Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 15 marca 2018, 10:25

23tyg+6dni (59%)

Jest super. Czuję się doskonale, zwierzak chyba też. Idzie wiosna (no ok, jak tylko przeżyjemy zapowiadany w prognozach atak zimy – jej ostatnie pożegnanie), czeka nas Wielkanoc, coraz dłuższe dni, w końcu rozpoczniemy przygotowania wyprawkowe – będzie się działo. Jem dużo dobrych rzeczy, niczego sobie nie żałuję, ale też sporo spaceruję. Niesamowite, że brzuch mi nie dokucza (tylko jakiś mały skurczyk okazjonalnie). Zwierz rośnie, z każdym tygodniem jest bezpieczniejszy. Prawdziwy powiew pozytywizmu dzisiaj u mnie ;o)

inaa Mama,Tata i ...? 15 marca 2018, 10:56

Test pink pozytyw, test facelle pozytyw, testy pepino pozytywne... chyba jest ciążunia ... narazie sie nie ciesze bo niewiadomo jak to z nią będzie


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2018, 11:33

4 dc. Od kilku dni biorę nowe witaminy Wita-min plus. Nie wiem dlaczego mam od nich mdłości... chyba mi nie służą :( tylko czy od witamin można mieć mdłości? Dziwne to jakieś.

Kolejna koleżanka oświadczyła, że jest w ciąży.
czy ja kiedyś doczekam tak pięknego dnia?

Słowo "odpuść" doprowadza mnie do niekontrolowanych wybuchów nerwowych. Ile można tego słuchać... Ludzie nie mają pojęcia o moim życiu więc po co mówią takie rzeczy"???
Odpuszczałam tyle lat, że aż mój lekarz doprowadził mnie do porządku i powiedział, że trzeba poważnie podejść do tematu bo młodsza nie będę... zawsze chciałam na luzie, nie chce biegać co 2 dni do lekarza,brać leków, stymulować się ale aktualnie muszę bo takie leczenie mi zaproponowano. Gdyby wszystko było ze mną ok to chyba już raczej byłabym w ciązy. Pytanie tylko gdzie jest problem i jak go znaleźć?

Cieszę się, że jesteście :) Czuję się mniej wyobcowana w tym świecie pełnym ciąż i dzieci dookoła :)



Peggie Cuda. Cudzie trwaj! 15 marca 2018, 12:59

23w42rn.jpg

Wzięło mnie na przemyślenia. Tyle czasu minęło od tych dwóch kresek na teście. Bo od tego się wszystko zaczyna, prawda? Nigdy nie sądziłam, że u nas to wszystko tak się zacznie. Byłam przygotowana na długą i zaciekłą walkę. Na brak intymności. Na badania. Na wydanie kupy forsy. Byłam przygotowana na to, że ciąża nas nie zaskoczy. No bo jakim prawem? Dwa lata bez antykoncepcji, dwa lata w czasie których pogodziliśmy się z tym, że nie będzie łatwo, że nie doświadczymy wpadki. Boże, nienawidzę tego słowa - wpadka. Tosia nie jest wpadką, Tośka jest cudem. Naszym małym cudem.
Przedwczoraj pokłóciliśmy się z R. i poszłam spać na kanapę. Czemu? Byłam przybita po III badaniu prenatalnym, na którym uświadomiliśmy sobie już dobitnie, jakim niewypałem jest nasz ginekolog prowadzący. Nie dość, że całkiem zignorował moją skracającą się szyjkę, to okazuje się, że Tosia ma za mały brzuszek i za dwa tygodnie musimy to skontrolować i sprawdzić przepływy. Ustaliliśmy, że zmieniamy lekarza, na tego który robił nam badania prenatalne. Problem jest taki, że owy lekarz nie pracuje w szpitalu w naszym mieście, a tutaj chcielibyśmy rodzić, bo będziemy mieć zapewnioną położną (sąsiadka jest położną, co prawda na urlopie, ale ma załatwić nam swoją koleżankę, żeby się nami dobrze zajęła). Obecny lekarz pracuje i mam nadzieję, że nie będzie na dyżurze, kiedy będę rodzić. Chociaż teraz już mi wszystko jedno, czy będzie czy nie. Skoro ma olewające podejście do ciąży to niech spada. Tosia jest najważniejsza, a nie jego fochy. W każdym razie byłam przybita, bo okazuje się, że w 31tc nie mamy lekarza prowadzącego. Szyjka jest skrócona, a Tosia ułożyła się tak nisko, że nawet nie dało się zbadać dokładnie główki, i na dodatek ledwo mieścimy się w tej całej siatce centylowej. Lekarz, oczywiście ten z prenatalnych, kazał zwracać uwagę na ruchy. I oczywiście nasz mała królewna strzeliła focha i tego wieczora postanowiła być wyjątkowo cicha i delikatna, więc ledwo co muskała, wystraszoną matkę. A zawsze wieczorami ma takie szaleństwa, że aż skręcam sie z bólu. N i oczywiście tatuś zamiast nas uspokoić, to się obraził, bo na niego burknęłam. Biedny królewicz, bo przecież jego samopoczucie jest najważniejsze. Poszłam spać na kanapę. Teraz jest już ok.
Wracając jeszcze do lekarza prowadzącego, to nawet dwie położne ze szkoły rodzenia, odradzały nam obecnego :| Więc coś jest jednak na rzeczy. Ych pod koniec tyle stresów :( Oby z Tosią wszystko było dobrze i żeby tego 30 marca wszystko było ok.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2018, 13:10

-20 dc-
Jestem po króciutkiej wizycie u dr Biernat. Kazała powtórzyć badanie za 1 lub 2 miesiące. Mówi, że zdarzają się błędy a sprawdziła jeszcze raz zdjęcia moich pęcherzyków i nie wyglądają źle, a na pewno nie na wynik 0,54. Powiedziała, że dc nie ma znaczenia, ale czasem są różnice o 0,2 (które przy moim wyniku i tak by nic nie dały, no ale ok). Innych hormonów na razie nie kazała sprawdzać.
Najważniejsze - dostałam skierowanie, które zacytuję: "Proszę o leczenia. Laparoskopię i histeroskopię". Czytałam dużo i ceny wahają się od tego czy to laparo (i histo) ma być diagnostyczne czy zabiegowe. W pierwszym sobie tylko oglądają, w drugim ewentualnie wycinają zrosty, polipy i inne shity. Nie wiem jak rozumieć "Proszę o leczenia." Chyba, że zabiegowe, nie diagnostyczne, nie? Tak czy siak jestem jej bardzo wdzięczna bo wysłała mnie do kliniki robiącej to na NFZ. Będę musiała poczekać do czerwca (jutro ostatecznie potwierdzę termin, bo musi się to odbyć między 1-12 dc, żeby wykluczyć ciążę. Gdybym miała sama płacić byłabym lżejsza o 4000-4500 zł!

Sheis 2 niepowodzenia 15 marca 2018, 16:42

Szpital dzien 3

Martwi mnie ktg. Czesto skacze cisnienie mlodego do 180, a dzisiaj to prawie co chwile skakalo do 180, z dwa razy spadlo do 120, potem 140 i tak wkolko. Polozna powiedziała ze to.normalne w tym tygodniu ciazy, ale mam watpliwosci. Musze pogadac z lekarzem. Dostalam juz 3 zastrzyk na plucka, zostal ostatni. W nocy mialam chwile zwatpnienia od ok 21 do 23 bolal mnie brzuch jak na okres, pojawial.sie i znikal, dosyć czesto, nigdy tak czesto nie mialam. Dzisiaj jest cisza. Zobaczymy jaka bedzie dzisiejsza nocka. Oby mlody jeszcze posiedzial troche. Na ktg skurczy brak.

Obiady sa nie za ciekawe. Dzis byl ryz z hmm jakims miesem, nie wiem co.to bylo ale chyba jakies ozorki i marchewka z groszkiem. Nie smakowalo mi. Na kolacje sa po 3 plasterki chyba najtanszej szynki i 3 kromki chleba z masłem. Porcje male, trzeba sie posilkowac swoimi zapasami. Ja chce do.domku...

17 dc, 1 cykl po HSG

Od 2 dni mam lepki, błyszczący śluz, dodatkowo czuję mega wilgoć w środku.
Zrobiłam test owulacyjny i... Hmm... sama nie wiem. Nigdy dotąd nie widziałam na nim drugiej kreski, a dziś po raz pierwszy jest. Lekka, blada, ale jest.
Nie wiem co o tym myśleć...

https://zapodaj.net/b51e973505d22.jpg.html

Żałuję, że mój lekarz ma urlop. Mogłabym iść, zobaczyć co tam w środku...

„Jeżeli nie jesteś zdolny widzieć więcej ponadto co widzialne, nie możesz zobaczyć niczego.”



Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2018, 17:38

anemic Wielkie chcenie ... 15 marca 2018, 18:07

Odebrałam wyniki morfologii i jakieś z dupy są.
Leukocyty, neutrofile, podwyższone
erytrocyty, hemoglobina, hematokryt,MPV, PDW, P-LCR obniżone.

Jutro wizyta w klinice.

bondzik007 wszystko będzie dobrze 16 marca 2018, 10:19

1dc, rozpoczęty 3cykl starań.
Do trzech razy sztuka? W tym cyklu z mężem niestety będziemy się mijać podczas owu..

3 miesiące..
Dla niektórych to nic, dla mnie wieczność.

Wczoraj niteczka krwi, miałam taką nadzieję ze to sie nie rozkręci.. jednak nadzieja matką głupich.. ;) a temperatura prawdę Ci powie.. :)

anemic Wielkie chcenie ... 29 marca 2018, 22:18

Rano co zjadłam to zwymiotowałam. Cały dzień mi niedobrze i słabo. Niby jestem głodna, ale na nic nie mam apetytu. Dziąsła mi krwawią, że wczoraj przy nitkowaniu o mało się nie wykrwawiłam.

A te "pukania" to rzeczywiście Hanka :)

Marti... Goniąc czas 15 marca 2018, 18:20

dzis spedzilam pol dnia na zamawianiu wyprawki przez net. wszystko wzielam z dostawa do domu. powinno przyjsc do konca przyszlego tygodnia. mebelki beda montowane w piatek 23go marca. wiec weekend za tydzien szykuje mi sie pod haslem "ukladanie w pokoju dziecka" :) nie moge sie doczekac. moj maz jedzie na swoj wypad na Mazury z chlopakami (maja taki coroczny rytual - tylko w tym roku wczesniej przez nasza Olenke), wiec nikt nie bedzie mi sie wtracal :D nie moge sie doczekac jak beda meble i bede mogla wszystko rozpoakowywac <3

a ogolny biometr dzis korzystny, wiec samopoczucie tez swietne :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 marca 2018, 18:21

kamila123 Nadzieja umiera ostatnia 6 czerwca 2018, 17:10

12 dc. Test owulacyjny pozytywnyyy kreska ciemniejsza od testowej. Wiec za 24-36 godzin owy przybywa. A wtedy już będę pewnie w gdansku :-). Jeszcze kilka godzin i wakacje będą rozpoczęte. Jeszcze tylko się spakować i posprzątać w domu i hejaaaaaaaaa

Pinka. Piąty transfer 6 czerwca 2018, 19:02

8.06 powinnam dostac @. Jednak nie boli mnie brzuch w ten charakterystyczny sposob. Boje sie miec dobre mysli,boje sie tego piatku,boje sie kolejnego rozczarowania i stanu gorliwego smutku.

A w sobote mamy isc na roczek coreczki mojej siostry.. jak zyc?


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 czerwca 2018, 19:04

3 dc
Bardzo dawno nie pisałam a w ostatnim czasie tyle się wydarzyło, że troszkę muszę to streścić.
W październiku byłam u swojego ginekologa, który kazał nam poczekać do stycznia na ciążę a jeśli jej nie będzie to zrobić badania nasienia i przyjść do niego. Wtedy mieliśmy zdecydować czy rozpoczynamy stymulację czy przystępujemy do inseminacji. No ale do tego czasu ciąży nie było więc mąż zrobił badania nasienia, które wyszły w miarę ok (dobra ilość i morfologia bo z tym był problem). Na wizycie ginekolog stwierdził, że on by się skłaniał do inseminacji no ale jest problem bo on tego u siebie zrobić nie może więc dał nam namiary na klinikę. Oczywiście tam się zarejestrowałam, poczekałam na wizytę i chyba nigdy nie byłam tak wkurzona jak tam. Wizyta była opóźniona o 2h! a lekarz na wstępie, że on to tylko in vitro widzi u nas. Z płaczem stamtąd wyszłam bo wiedziałam, że to nie jest na nasze możliwości finansowe w najbliższym czasie. Powiedziałam ginowi, że my chcemy inseminację wykonać więc dał nam skierowanie na badania. Ja patrzę a tam badania pod in vitro, niektóre zresztą mąż miał robione i nie wiem po co to powtarzać. To była pierwsza i ostatnia moja tam wizyta. Poszperałam trochę w necie i znalazłam Macierzyństwo i tam uderzyliśmy. Trafiłam do bardzo fajnego lekarza, który zgodził się, że inseminacja to bardzo dobre wyjście u nas, dał nam skierowanie na badania i kazał przyjść w trakcie @. Okres dostałam 13 marca i już wczoraj byłam u niego na wizycie. Przepisał mi Clostilbegyt i Letrozole i od dzisiaj zaczęłam je brać. Do ginekologa mam jechać za tydzień i jak powiedział wtedy będziemy decydować kiedy będzie inseminacja.
Mam nadzieję, że jesteśmy już na najlepszej drodze do tego żebym w końcu była w ciąży :).

Alice24 Za bardzo chcę 15 marca 2018, 23:25

NIGDY WIĘCEJ!

Marudaruda Największe pragnienie. 16 marca 2018, 07:57

No i wczoraj późnym wieczorem zawitał małpiszon.
W sumie cieszę się, bo dzięki temu wiem, że z moją fazą lutealną jest wszystko w porządku - trwała 15 dni. Wiem też, że tak jak myślałam, owulacja musiała być wtedy w środę 28 lutego. Chyba hormony przestały u mnie wariować, bo dziś już trochę bardziej pozytywnie spoglądam w przyszłość.

Uda się nam.
Prawda?

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 16 marca 2018, 12:16

24tyg+0dni (60%!!!, zaczynam 25ty tydzień)

Te okrągłe daty na belly (60%, 25tyg) są jakieś takie miłe. Okrąglutkie i miłe, jak ja ;o) (hehe, taki żarcik). Jedziemy na weekend do rodziny męża, mam nadzieję, że będzie dobre jedzonko. Apetyt baaardzo dopisuje. I na dodatek dzieciak będzie kwaśniakiem, bo kwaśnego jem najwięcej (kapusta, ogórki, wiśnie, cytrusy, kwaśny nabiał). Zawsze lubiłam kwasiory (jogurtowe ciasta, jogurty, maślanki, kefiry, kwaśne owoce, kiszonki), ale teraz to już w ogóle :o)

Dalsi znajomi powoli dowiadują się o zwierzaku. Naprawdę długo trzymaliśmy to w tajemnicy, dłużej już się nie da.

Miłego weekendu i samych pozytywnych myśli!

6t5d (7tc)
Hej kochane staraczki. Co u was? Pogoda coraz lepsza, coraz więcej słońca się pokazuje, człowiek od razu inaczej funkcjonuje. Od tygodnia próbuje zrobić badania krew mocz itp ale niestety moja fasolka decyduje że zostaje w domu. Moje mdłości zamieniły się w wymioty ale to chyba dobry znak, że bobo dobrze się rozwija. Oby tak było. Odliczam dni do naszego następnego spotkania. Dzisiaj mieliśmy podpisanie aktu notarialnego niestety mój B pojechał sam :( ale najważniejsze że nasze już jest nasze :p teraz czas zabrać się za sprzątanie sypialni i pokoiku żeby zacząć pracę remontowe. Miłego dnia!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 marca 2018, 16:29

Pomimo wcześniejszych małych przeciwności losu, histeroskopia odbyła się zgodnie z planem.

Jak wyglądał jednodniowy pobyt w szpitalu i co wynikło z zabiegu? --> Histeroskopia w praktyce

anemic Wielkie chcenie ... 16 marca 2018, 17:30

Hanka na 80% potwierdza, że jest Hanką.
Zaczynam odstawiać encorton, do końca tyg 10mg, później zezric reszte 5 mg czyli jakieś 7 szt.
Dodatkowo żelazo, resztą się nie przejęła :D

Łożysko coś jest z przodu, niby nie wypełnia w pełni macicy i że na pewno się cofnie (yhm?) i dlatego nadal zakaz współżycia. Ale mam się nie martwić :D

Ciśnienie nadal absurdalne w klinice, ale miałam swój ciśnieniomierz, żeby sorawdzić czy działa dobrze. No i działa. Więc tylko w klinice tak mam. Zastanawiam się czy może to mieć wpływ na decyzję o cc? Skoro reaguję tak na klinikę/lekarzy/stres czy może to być wskazaniem do cięcia? W sumie sama jeszcze nie wiem co bym wolała, ale na wszelki wypadek wolę wiedzieć czy mam szansę :D Z resztą ostatnio wyczytałam u mamyginekolog, że in vitro jest wskazanie do cc z racji psychicznych ;) Już widzę jak cieszyńska umieralnia to reflektuje.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)