12 dc test owulacyjny pozytywny. Wczoraj pierwszy raz użyliśmy żelu conceive plus. Ciekawe czy to tylko chwyt dla starających sie
Ogólnie wrażenie pozytywne, ciekawe jak z działaniem...
19+4
W piątek USG połówkowe. Już się denerwuję. W wielką sobotę pierwszy raz poczułam ruchy maleństwa. Teraz już czuję je coraz wyraźniej. Jak położę się na plecach to już potrafię wyczuć kopniaki. Brzuszek trochę urósł i jest wreszcie widoczny. Coraz bardziej jestem ciekawa płci. Nie mam żadnych przeczuć. Być może w piątek już się wszystko okaże.
10dc.
Dziś idę na monitoring. Mąż kazał się zapytać lekarza o zastrzyk na pęknięcie. Wątpię, żeby ten lekarz (on nie ma bladego pojęcia o staraniach, chodzę po prostu na usg) coś wybitnego zaproponował, ale w sumie zapytać czemu nie... Nie jestem pewna czy po jednym monitoringu, bez żadnych badań ma podstawy mi dać taki zastrzyk.
Już w przyszłym tygodniu w środę wizyta u ginekolog-naprotechnolog. Do swojego lekarza, który mnie operował 12.05. No, a potem zostaje już iść do kliniki, niech się ktoś wreszcie zajmie mną porządnie...
28tyg+6dni
Dziewczyny, wazne pytanie: pobieralyscie/bedziecie pobierac krew pepowinowa?
Już po
Dziękuję Wam jeszcze raz, jesteście na prawdę kochane. Szatynkowato, na prawdę miałaś przeboje, nie zazdroszczę!
O stanie zdrowia jeszcze nic nie wiem ale czuję się ok, prawie nie boli, ekipa na bloku bardzo fajna. Pocieszyli mnie, że jak mi szczęka wypadnie, to mi ją nastawią
Gardło mnie boli od rury i mam dwa nacięcia na brzuchu, ale żadnego mocnego bólu. Z humorem wróciłam przednim, taka jakby lekka bombka 
Generalnie dziwny ten dzisiejszy dzień, moja mama 9 godzin na lotnisku czeka na wiadomości bo awaryjnie lądowali i nie wie co dalej biedna, a czas wakacji leci.. Do tego jeszcze mój mąż autem do murku przy parkowaniu dobił, także od rana przeboje. Oby wynik operacji był ok i reszta się nie będzie liczyć. Pozdrawiam Was gorąco! 
Ciąża zakończona 18 kwietnia 2018
16.04.2018 o godz. 22-20 przyszedł na świat nasz cudowny i zdrowy (10,10,10) syn Kubuś. O wadze 3970 g, 56 cm długości. 
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 kwietnia 2018, 18:29
Jesteś w 38 tygodniu ciąży
(37 tyg. i 0 dni)
Miesiąc: 9
Trymestr: 3
Ciąża donoszona! 2,5tyg do CC !
Myślę,ze nasz Synek przyjdzie jednak na świat troszkę wcześniej...oby 
Wieczorami i nocą zaczynają się bóle krzyża,w odstępach czasowych, czasem również podbrzusza.Czas z Mężem zacząć przyśpieszać ten WIELKI dzień 
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2018, 09:09
Piękny słoneczny dzień. Jestem pozytywnie nastawiona. Wczoraj dowiedziałam się o drugiej ciąży vlogerki, ktora lubie TheKretka, miała problemy z chorobami tarczycy, które sie po tej pierwszej ciąży dodatkowo rozregulowaly, no i w końcu po 5 latach się udało
Pozytywna dziewczyna i pokazuje fajne rzeczy na yt. Cieszę sie jej szczęściem 
W ogóle zachęcam do jej oglądania, mieszka na Florydzie, wiec te treści sa bardzo ciekawe. Nie tam same galerie i restauracje jak to zazwyczaj bywa.
Mam zagwostkę.
Dr z kliniki upatruje w Bromergonie winnego moich wykwitow na twarzy. Ja i moja dr rodzinna w Metypredzie. A dermatolog w żadnym z powyższych 
Pan dr z Kliniki zmienił mi Bronergon na Naprolac - wykupilam, drogie cholerstwo...
Ale mam tez jeszcze ze 3-4 tabletki Dostinexu. Co prawda dr z kliniki mówił że jest nieprzebadany, ze jak chce zdrowe dziecko to lepiej zmienic na inny lek.
Ale zastanawiam sie, czy skoro pozwolil mi na agresywniejsze leki na trądzik to czynie nie moglabym sobie samowolnie wykorzystac reszty Dostinexu? Potem wroce do Naprolac, lub Bromka.
Czy nie wolno tego tak mieszac?
...hmmm chyba nie bardzo.
24 tydzień czas start !
Mamy piękne słoneczko, super humor i dobrze się czujemy 
Córcia szaleje w brzuchu 
Z wyprawki mamy worek ciuchów
, termometr, i 3 paczki pampersow!!! Nie idzie mi to najlepiej, nie jestem w stanie się na nic zdecydować ! A ogólnie jestem mała zakupoholiczka :p - wiec ja się pytam co jest ze mną nie tak :p !!!
Brzuszek w końcu zrobił się widoczny
troszke na niego czekałam i uwielbiam Go !
Pierwszy trymestr tak bardzo dal mi w kość ze dalej z waga jestem na - ! Ale brakuje mi już tylko 2 kg do wagi z samego początku ciąży. Wiem ze nie wpłynęło to na Mała wiec cieszę się ze nie mam ekstra kilogramów
- NARAZIE 
Plusem jest tez to ze cały czas mieszczę się w moje ciuchy i jedyna ciążową rzecz która mam i wszystkim BARDZO BARDZO POLECAM to legginsy ciążowe z calzedonia !
Ps. Na reszcie w pełni mogę powiedzieć ze cieszę sie ciąża. Miałyśmy trochę przygód ale najważniejsze ze Córa jest zdrowa silna i piękna 

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 kwietnia 2018, 10:58
6 dpt
U mnie po względnie spokojnym dniu wczorajszym bez bóli, objawów i stresów dzisiaj nad ranem obudził mnie potworny ból brzucha że po omacku szukałam nospy
już jest ciut lepiej ale ból nadal jest... taki typowy jak na @ więc wróciły i czarne myśli
4 dc
14 cykl
Witajcie kochane :*
Zacznę od tego, że starania są odłożone do sierpnia z powodu wyjazdu M za granicę.
Jesteśmy po wynikach nasienia i nie było za dobrze, ale w klinice wyjaśnili nam, że nie ma co mówić o bezpłodności M bo badanie tego nie wykazało
dostaliśmy rozpiske z witaminami i innymi wskazaniami i M stosuje się do nich 
13 kwietnia wyjechał z zapasem witamin na czas wyjazdu po powrocie powtorzymy badania
Oby było lepiej.
U mnie bez zmian
szykuje mi się awans w pracy i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, ale stres tez mi towarzyszy
zobaczymy co będzie dalej.
Jeżeli chodzi o moje cykle to coś się poprawiło
za mną kolejny 30 dniowy cykl co również napawa mnie dumą 
26 kwietnia idę na wizytę do nowego gina z polecenia
i bierzemy się za mnie i moje badania 
Miewam złe chwile i gorsze momenty, myśli wtedy krążą tylko w okół tego, że nam się nie uda, ale M nawet będąc tak daleko wyczuwa mój nastrój i łagodzi ten zły nastrój i czarne myślenie 
Miłego dnia kochane :*
U nas dzisiaj piękna pogoda za oknem. Słoneczko świeci jest tak przyjemnie i cieplutko uwielbiam taką pogodę
Myślę sobie o czekającej mnie najbliższej wizycie u lekarza. Nie mogę się doczekać momentu jak zobacze ciebie okruszku na USG. Pokochałam cię od pierwszej chwili. Od momentu ujrzenia na teście ciążowym II kresek. Jestem z Tobą codziennie myślami. Codziennie jesteś maluszku w moich myślach i sercu. Kocham cię bardzo mocno.
Dzisiaj w planach mamy z mężem zakupy. Mąż ma dzisiaj w pracy wolne. Piękna pogoda więc trzeba to wykorzystać. A później poćwiczymy razem z maluszkiem. Nie ma to jak wspólna gimnastyka
V sesja kursu - strata, trauma
Miałam wczoraj spadek formy. Nie chciało mi się jechać na kurs, siedzieć tam, a już na pewno się udzielać. Byłam spięta, moje emocje były na NIE. Na miejscu wszystko minęło, zobaczyłam całą grupę, wszyscy uśmiechnięci, rozgadani. Pomału zaczęło mi przechodzić. Porozmawiałam z nimi, pośmiałam się i z każdą minuta czułam się lepiej. Dużo się wczoraj śmialiśmy, jeden nakręcał drugiego. Panie powiedziały nawet, że temat smutny, przygnębiający a nam humory dopisują. Wszyscy tego potrzebowaliśmy, zeszło z nas trochę powietrze.
Temat faktycznie smutny i trudny jak wszystkie na szkoleniu. Rozkładaliśmy stratę na czynniki pierwsze, etapy żalu po stracie. Jaka jest różnica między stratą a traumą. Różne rodzaje strat. Nie poruszaliśmy naszych tematów prywatnych. Wiadomo, że każda para swoje przeszła zanim dojrzała do decyzji o adopcji. Pewnie każdy z nas ma za sobą stratę, nie jedną. Nie poruszaliśmy jednak sfery prywatnej. Mamy za to pracę domową, w której mamy opisać wszystkie nasze straty od dzieciństwa. Od rzeczy materialnych po bliskie osoby. To dopiero będzie wyzwanie. Każdy temat zaczynamy ogólnie a potem przekładamy to na dzieci. Pracowaliśmy nad tym co traci rodzina biologiczna, której zabierają dziecko. A co traci rodzina adopcyjna, która przyjmuje dziecko. I oczywiście co traci samo dziecko. Ćwiczenie to było bardzo ciekawe. Wracając do mojego samopoczucia to udzielałam się jak nigdy na sesji. Brałam udział i zgłaszałam się do wszystkich ćwiczeń
Nawet Marcin zwrócił uwagę i powiedział, że był dumny ze mnie. Mimo złego nastawienia nie dałam się złym emocjom i zwalczyłam je. Na koniec Panie nawet zwróciły uwagę żeby udzielały się osoby, które jeszcze dzisiaj nic nie mówiły. To siedziałam już cicho
I tak minął kolejny wtorek 
Połowinki za nami 
Za tydzień sesja VI a potem domówki. Wczoraj dowiedzieliśmy się że idziemy pierwsi na odstrzał i domówka będzie 8 maja. Dzisiaj nastąpiła zmiana planów, odebrałam telefon z OA i domówkę mamy dopiero 21 maja. Dla nas to lepiej zdążymy się przeprowadzić i trochę się ogarnąć po tym całym zamieszaniu.
15 dc
Byłam na monitoringu. Pęcherzyk 19mm , owu jutro lub pojutrze. Cieszę się że jest ten pęcherzyk i mam nadzieję że pęknie.
Boże, proszę Cię o cud...
21 stycznia 2018 r. po 7 cyklach stymulowanych Lamettą udało się... Jestem po raz drugi w ciąży, w brzuszku mieszka Mikołaj:-) Termin porodu na 02.10.2018r. niewiele ponad dwa lata po narodzinach córki będzie z Nami nasz synek:-)
20 cs / 22dc dzień 30-tych urodzin 
Jak się czuje z myślą że mam 30 lat? Wyśmienicie
.
Obiecałam sobie się nie nakręcać w tym cyklu ale byłam u ginekologa i akurat to był dzień owu i były
więc trafiliśmy idealnie jak mało kiedy
a dziś 7 dzień po owu i w jajnikach ciągnie niemiłosiernie....
W piątek i sobotę będę testować ze względu na imprezki urodzinowe chociaż zdaje sobie sprawę że może być za wcześnie
proszę trzymajcie kciuki :*
No o zapisałam siebie i męża na 11 czerwca do kliniki Invimed we Wrocławiu
także ruszamy z miejsca i walczymy dalej 
23t 5d
Meldujemy się po kolejnej wizycie. Z kluskiem wszystko dobrze, waży całe 710 gram, prawdziwa kluseczka z tego mojego Antosia. Maluch nie chciał dać zmierzyć sobie tętna, położna przez długą chwilę go szukała i nic. Sama już zaczęłam się stresować, na szczęście Antonio zasadził wtedy kopa w detektor aby dać nam do zrozumienia: heloł, ja jestem i jest mi dobrze
chwile później już brykał na usg 
Za to mamusia się nie popisała, hemoglobina spadła do 9,8 hematokryt 29,4. Anemia jak nic. dostałam żelazo Feroplex w fiolkach do picia, od razu kupiłam słomki bo wiem ze może to przebarwiać zęby.
Zrobiłam tez test obciążenia glukozą, wszystko ok, mocz też wyszedł dobrze.
Do tej pory byłam przekonana że będę rodzic naturalnie (przynajmniej taki miałam zamiar, spróbować chociaż), mój ginek jest innego zdania, uważa ze u mnie lepszym wyjściem będzie cesarskie cięcie aby ograniczyć wszelkie ryzyko. Mimo tego iż ciąża póki co rozwija się prawidłowo to jest to wciąż ciąża wysokiego ryzyka (ze względu na wcześniejsze straty). Muszę to przemyśleć.
Kolejna wizyta za 3 tygodnie , 9 maja .
wczoraj skonczylam 36 tydz... czyli ciaza donoszona.
dzis wizyta u gina. szyjka ponoc juz krotka. zamknelam sie w sobie na te mysl, ze juz tuz tuz tuz..... jakos strach mnie oblecial. serio!
dostalam skierowanie na USG po 36 tyg... i kurcze zalamka, bo najwczesniejszy termin w medicoverze, gdzie mam opieke na 8 maja. zamowilam usluge zadanie. beda dzwonic w ciagu 72 h jak zwolni sie jakis termin. bo 8 maja, to moze byc juz po ptakach.
czuje sie ok. poza faktem, ze puchna mi stopy i dlonie. mialam nadzieje, ze mnie ta przypadlosc ominie, ale jednak nie
musialm kupic buty rozmiar wieksze ! ehhhh . no nic. niech sie Malutka trzyma tam jak najdluzej
18dc.
Wczoraj pierwszy zastrzyk z Agolutinu, dziś progesterone bensis. Na luteinie pisze, że stosuje się przy leczeniu endometriozy i przy niedomodze lutealnej (przez co mogą nie pękac pęcherzyki). Dlaczego dopiero ta stara lekarka się złapała za głowę, że od operacji nie biorę progesteronu w 2 fazie cyklu? Dziewczyny, dobrego lekarza szukamy do skutku.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.