O matko! Wlasnie zrobilam test tej firmy, Bo ktory w czw wyszedl negatywny. I jest pozytywny.
Dwie kreski jak nic. Nie chce sie cieszyc ale mam nadzieje. Czy to mozliwe zeby zajsc w ciaze dwa tyg po poronienu?.
Ach, testuje sie od czw zeby pozbyc sie zludzen a z kazdym razem pojawia sie nadzieja.

35 dc

Nie no jest jakaś masakra. Miałam się nie nastawiać, ale jestem na maksa przekonana, że jest coś na rzeczy... Jutro kupuję test...

Dziś roczek Janka :-) goście już pojechali, troszkę spokoju w domu wreszcie. To był piękny, słoneczny, ciepły, rodziny dzień :-) sto lat synku :-)

21dc.
Zapomniałam już jak to jest pićset razy zaglądać na swój wykres. Od jutro mam wolneeee :) Będę się relaksować, z mężem ustaliliśmy, że teraz nic nie dźwigam i nie przemęczam się, aby w razie czego nie przeszkadzać w zagnieżdżeniu. Super sprawa, mąż sam się pali do podlewania ogródka :P
W sobotę mąż zrobił mi pierwszy zastrzyk, nawet nie bolało szczególnie, za to za drugi dzień przeglądając już na spokojnie kartkę z rozpiską okazało się, że agolutinu to ja miałam brać co drugi dzień, ale dwie ampułki. Już teraz rozumiem czemu tak dużo mam tego przepisane. Mąż się wnerwił, bo jak mantrę powtarzał, że lekarka mówiła o mieszaniu w strzykawce, ale nie umieliśmy rozszyfrować o co chodzi. A tu chodzi, żeby dwie ampułki zmieszać razem... No cóż, kazał mi wypiąć dupsko i rano w niedzielę dobił drugą ampułkę. Nigdy nie miałam tak ładnego wykresu, nigdy. Niestety za bardzo się nakręcam, oj jak przyjdzie @ będzie płacz...

Jeheria No kiedy? 15 września 2022, 08:34

Maciuś 2lata+4 m-ce, Mateusz 7,5 m-ca
Mateuszek raczkuje! Od paru dni 😄 jak się cieszę... Miał stwierdzone obniżone napięcie a tak pięknie się rozwija. Choć widzę dalej różnice w jego "stabilności" w porównaniu z Maćkiem. Jak np trzymam go na rękach i mu się nie chce spinać czyli mnie trzymać to robi się wiotki jak flak. Musi dużo sily włożyć aby jakaś czynność wykonać. Ale fizjo powiedziała że napięcie wyrówna się jak zacznie chodzić. Mam nadzieję!
Je stałe pokarmy bardzo dobrze. Jadł wczoraj kurczak curry z ryżem z przepisu alaantkowe. No super sobie radzi z wszystkimi konsystencjami pokarmu.
Wczoraj mieliśmy szczepienie wzw b, ostatnie w wieku niemowlęcym, następne 1 lutego.
Mateusz waży 8565g i ma 72 cm długości. Obwód głowy 45 cm. Czyli super.
Dzisiaj była kiepska noc, zagorączkował. Trzeba było bujać, ma katar od zębów. Idą dolne dwójki i górna czwórka. Pewnie ta czwórka szybko nie wyjdzie bo jeszcze czas ale ją czuć palcem. Tylko jedną. Dwójki za to niedługo. Młody palcem dotyka w te miejsca od tygodnia i bardzo marudzi w dzień. Wczoraj kupa aż wylała się z pampersa.
Bardzo szybko mu te zeby idą. Może i dobrze, jak wrócę do pracy mało co zostanie do wyjścia 😅
Maciuś trochę się przeziębił. Miał katar który spływa do gardła i przez to kaszlał. Chodzi już do żłobka. Codziennie się dalej buntuje. Nasiliła się wybiórczość pokarmowa. Jadłby tylko płatki na mleku, kaszki, jogurty... Zero jajek, mięsa, ziemniaków... Na pewno dobrze je w żłobku to plus bo tu działa prawo tlumu 😅no i zupy zje jeszcze i placki. To tu mogę przemycać składniki.
Wczoraj upiekłam ciasto czekoladowe z cukinii. No pyszne, a on tylko polewe zjadł 🤦‍♀️
Dziś idę do gina na cytologie. Okresu dalej nie mam.
I idzie zima... Jeszcze buraki muszę przerobić, wyrwać marchew. Papryka i pomidory jeszcze rosną...
Wzięłam się za mycie okien i pranie firan. Tak po 1-2 oknie dziennie. Mam 9 okien (w tym dwa do ziemi potrojne i podwojne) + 4 dachowe+ w piwnicy 4....
Jest co robić.
Mąż buduje pompe ciepła woda powietrze. W tym roku zsmontowalismy fotowoltaike. Pellet bardzo drogi więc musimy mieć drugie źródło ogrzewania. Tym bardziej że prąd teraz mamy wyprodukowany.
Chcę kupić w końcu stół i krzesła do salonu nowe i kupić nowe meble do przedsionka... Tylko skąd na to kasy? 🙄

Wczoraj rozmawiałam z mamą. Ona mnie rozumie, wspiera..prawdziwe szczęście mieć taką mamę. Mamy z M plan. Do końca roku starania naturalne, od początku 2021 ivf a jak to się nie uda to adopcja..ale to już ostateczna ostateczność bo M nie wie czy byłby w stanie pokochać obce dziecko..mówi że przed oczami miałby naszą maleńką P. Ja wiem że pokochałabym to dziecko najbardziej na świecie bo przecież moje biologiczne córeczki są przy mnie cały czas. Pewnie że wolałabym swoje biologiczne maleństwo z moim noskiem i buźką podobną do M ale lubię mieć plan B bo nigdy nie wiadomo co jest nam pisane.
Dzisiaj urodziła znajoma która czekała na dziecko ponad 11 lat. Cuda się zdarzają. Może i mnie zaskoczy taki cud? Przecież w nie wierzę, a do trzech razy sztuka prawda? Musi być dobrze! Przecież ja też zasługuję na to aby być mamą ziemskiego dziecka. Wiele już wypłakałam, nie każdy ma tak ciężki krzyż do dźwigania, więc teraz pora na odrobinę szczęścia. Poczekam cierpliwie.

No i niestety, wczoraj przyszła @. Smutno mi było przez cały dzień, ale trzeba walczyć dalej. Po majówce robimy chwilę przerwy i idziemy z P na badania. W czwartek jedziemy nad jezioro, P będzie łowić ryby więc nie mogę go pozbawić możliwości wypicia piwa w tym czasie, a przed badaniem nie wolno pić alkoholu, więc chwilę jeszcze odczekamy. Dobrze, że wyjeżdżamy przynajmniej moje myśli na kilka dni będą zajęte czymś innym i głowa trochę odpocznie :)

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 30 kwietnia 2018, 07:38

30tyg+3dni

Od kilku dni nie mogę się wyspac. Nie mogę się wygodnie ułożyć, brzuch się napina przy każdej probie zmiany pozycji, zgaga i jakies dziwne odbijanie się dokucza… W ogole brzuch często się napina, tez tak macie? Za tydzień mam wizyte u gin, spytam o to. Może to zmeczenie (niedospanie) przemawia przeze mnie ale… zaczynam mieć dosc. Chce powrotu do normalności: spania na brzuchu (najlepsza pozycja!) i większej mobilności (od kilku dni czlapie wolno zamiast chodzic). Eh mam nadzieje, ze to chwilowy spadek formy. Dziec daje się we znaki o każdej porze dnia i nocy, ale staram się zachowywac cierpliwość w stosunku do niego :o) w koncu on taki malutki i calutki MÓJ!

22 tc (21+4)
W piątek byliśmy na badanach połówkowych.
Mała jest idealna. Wymiary kości i jej rozwój odpowiadają dokładnie 21 tc. Wszystko jest w porządku z przepływami, łożyskiem i pępowiną, narządy wewnętrzne rozwijają się prawidłowo.
Nie ma już najmniejszej wątpliwości, że Zosia będzie Zosią, pięknie pokazała co ma między nogami, nawet mamy to uwiecznione na zdjęciu.
Spora z niej dziewczynka, bo waży 398g. Ciekawe po kim ;) ?
Łożysko jest na tylnej ścianie, dlatego tak dobrze czuję kopniaczki. Jak na razie wszystko umiejscowiło się dość nisko, ale nie przoduje, co jest najważniejsze.
Jesteśmy już za półmetkiem. Czasem żałuję, że nie wiedziałam o mutacji w ciąży z synkiem, że nie brałam metylowanych form witamin, Acardu i heparyny.
Czasu nie cofnę, mogę tylko korygować wszytko na bieżąco.
A ja? Powoli dochodzę do siebie. Coraz więcej chodzę, czuję się dobrze. Jedynie mam kłopot z jelitami. Po tak długim leżeniu nie opracują jak powinny. Przez to mam wielki brzuch, jak w 8 miesiącu.... Rano mniejszy, a po obiedzie ogromny, że ledwie chodzę, taka jestem nadmuchana. Próbuję z tym walczyć, jem mało i często, staram się nie łączyć białek z węglami, jem raczej lekko, zdrowo. Biorę espumisan, piję napar z kminku (ble), nie jem nabiału i słodyczy (no prawie) Wchodzę w spodnie sprzed ciąży, tyko ten wielki brzuch ;)
Powoli załączył się syndrom wicia gniazda :) porządkuję na ile mogę, układam, przekładam, planuję i kombinuję :)

26DC 11dpo

Od rana jesteśmy w podróży z Czech do Holandii. Nie miałam rano możliwości testowania, więc będę cierpliwie czekać na testowania się jutro. Muszę powiedzieć, że raczej zaczęłam myśleć realistycznie. Mam 50% szans albo jestem w ciąży albo nie ! Tak czy siak mam burzę hormonalną. Pryszcza na twarzy i poza twarzą również (hahaha ;), basen w majtkach, cycki jak Pamela Anderson i wzdęcia. Ogólnie wesoło. Wariactwo hormonów po ciąży albo jednak w ciąży ...


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 maja 2018, 08:41

inaa Mama,Tata i ...? 30 kwietnia 2018, 13:29

26%

10t+3d

Uffffff jaka ulga słuchajcie ( pewnie tylko na chwilkę...). Jest śliczny bobasek prawie 4 cm <3 ! Ma dwie nóżki, rączki, śliczne paluszki, brzusio i duzą głowę hehe ;-) no i uszko nawet widziałam ! Rusza się pięknie hehehe pierwszy raz w życiu mogłam doświadczyć takiego pięknego obrazu usg <3 !

Ciąża zgodna z om , nawet bym powiedziała ze troszkę nadrobił maluch.

Mąż nagrał film <3 2,5 minuty szczęścia hehehe cieszę sieeeeeeeeeeeeeeeee

Marti... Goniąc czas 30 kwietnia 2018, 13:30

bylam dzis na planowanej wizycie.

glowka w kanale rodnym, szyjka nisko, ale tak twarda i zacisnieta, ze nie ma szans na wyjscie. gdyby nie to grozilby mi przedwczesny porod. wszystko fajnie, ale jesli szyjka sie nie rozluzni w terminie porodu, to czeka mnie cesarka. a tego boje sie tak panicznie jak niektore dziewczyny SN :)

38+3 9 dni do terminu porodu, a tam cisza :D

2s1lj6a.jpg

Mała nadal mała tj. ~2800 wg. USG. Z jednej strony dobrze, ale jednak bym wolała aby była większa. Miała by z czego spaść po porodzie, a tak to będzie taka chudzinka :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 maja 2018, 12:21

Siedzę w poczekalni do mojego lekarza .Koło mnie siedzi pięć kobiet w zaawansowanej ciąży.Gdyby wszystko poszło dobrze też siedziałabym z takim dużym brzuszkiem.I w sumie co z tego,że minęło już tyle czasu .Ja pamiętam , ja cierpię i cały czas myślę co by było gdyby.A przecież to nic nie da, to tylko pogarsza sprawę.Wrociłam do pracy i jest tak jak było .W pracy tylko sobie myślę ,że przecież jestem tu na chwilę .Zaraz znajdę w ciążę i zniknę na kolejne l4. A co jeśli pójdzie nie tak ?a co jeśli znowu się to powtórzy?mam kisiel w głowie i nie chce o niczym myśleć.

Udało mi się zapisać na sesję ciążową ;). Nie mogę się już doczekać sierpnia ;). Kiedy to będzie ....


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 maja 2018, 08:59

Zaczynam się denerwować. Jakiś czas temu zepsuł się nam samochód. Chcieliśmy go sprzedać i kupić nowszy sprawny. Jako że był to tak jakby prezent od teścia, ten się uparł naprawiać. On nam dołoży do naprawy bo dobre auto, szkoda go na złom albo części. Tym sposobem od prawie 2 tygodni jestem(śmy) bez samochodu. Zabawne uczucie w 9 miesiącu ciąży każde wyjście do sklepu i lekarza planować jak w liceum. Bo czy mama pożyczy mi swój samochód. Czy nie będzie w pracy, u lekarza albo po prostu nie pojedzie do koleżanki. Tragedia, ale do przeżycia. Bo przed porodem mieliśmy mieć naprawione auto...wymieniali automatyczną skrzynie biegów. Od początku byłam sceptycznie nastawiona. Kupa kasy(w sumie około 2000) w ryzykowną wymianę i nie wiadomo czy będzie jeździć...w poniedziałek się okazało, że nie będzie. Po wyjechaniu od mechanika nasza Cytrynka przejechała około 2 km i przestała wbijać biegi...kolejne monety na lawetę i stoi nam złomek pod domem. Teraz musimy próbować oddać części na rękojmie jako uszkodzone. Żeby to jebaństwo wyjąć trzeba znów zapłacić prawie 700 i odesłać za 200...ehhh kolejny 1000. Teść obiecał dać nam do porodu swoje auto. Tyle tylko, żeby ich gdzieś zawieść jak będzie trzeba. Obietnica się jakoś rozmyła i auto mamy do użytku jak będziemy potrzebować. Wczoraj małż do niego dzwonił i co? Pojechali se kurwa na cały dzień do cholernego Koniakowa(ponad godzina drogi od nas!). A co jakbym zaczęła rodzić? Oj tam oj tam przecież poród nie trwa godzinę. Wszyscy się na mnie wypieli. Od mamy też już usłyszałam, że nie mogę liczyć na auto na każdą zachciankę. Zabrała mi najmniej wygodną formę przemieszczenia się...w jej małym autku czuję się z moim brzuchem jak wieloryb, ale bez auta nie jestem w stanie zrobić nic. Mam tak popuchnięte nogi, że kilkaset metrów to dla mnie maraton...mieliśmy dziś iść do kina. Ostatni dzwonek na chwilę przyjemności :) Może trochę ryzykowne jest kino na tydzień przed terminem, ale co tam. Bilety kupione, a my nie mamy jak się tam dostać...a dojść z buta nie dojdę za Chiny. Zamiast trzymać w portfelu żelazne 25 na fartuch dla P. i drobniaki na parking pod szpitalem to muszę buszować i szukać ile kosztują taxi w razie W...i kitrać 150 w karcie ciąży. Bynajmniej mi nie nadbywa taka kwota :/ Jestem wkurwiona i na skraju wytrzymałości psychicznej...beczę co chwilę bo zamiast czuć się bezpiecznie przed porodem i czekać to panicznie się boję, że coś pójdzie nie tak(zielone wody czy coś) a ja nie będę miała jak się szybko dostać do szpitala. Masakra ;(

Megi, zaprosiłam Cię. Też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Mam złe przeczucia. Dziś beta 225 i progesteron 9,2. Na 15.20 jestem umówiona do lekarza.

Mała Mi 2020 Ciągłe staranie 26 stycznia 2021, 21:15

Jednak małpa dzisiaj przyszła :(

Hej :)
Malutki śpi w wózku na dworze a ja mam chwilę aby coś naskrobać. Byliśmy godzinę na spacerze, teraz jeszcze siedzimy w cieniu, bo u nas gorąco strasznie i na słońcu grzeje małemu w wózek. Więc lepiej w cieniu.
Jak sobie radzę? Otóż dobrze, dziś mały był niespokojny z rana, nie mogłam śniadania zjeść, a wszystko przez brzuszek bo kupka nie chciała pójść, trochę zrobił twardej, ale jak w końcu zasnął to zrobił dużo ładnej i aż mu się 3 godz spało dobrze. Teraz zjadł i dalej śpi, koło 16 pora karmienia więc jeszcze jest chwila. Była dziś położna, cycki prawie mleka już nie dają, jeden aby coś tam więc zabandażowała mi je jeszcze max do czwartku. Ale się zrobiły małe i obwisłe... trzeba będzie coś smarować jak już będzie można.
ogólnie teraz się odchudzam, bo kg jeszcze są. w sumie 16 dni po porodzie - 12 kg więc nie jest źle. No ale trzeba teraz się pilnować bo w lipcu chrzciny, w sierpniu wesele a ja nie mam co na siebie włożyć.
Mąż był na weekend, bardzo mi pomagał przy dziecku, widzę jak się angażuje jak tylko może. To bardzo dobrze cieszy mnie to że tak się wczuł w rolę tatusia :) Niestety dziś pojechał do pracy no ale tak musi być.
Bardzo cieszy mnie macierzyństwo. Jestem spełniona w tym co się obecnie dzieje w moim życiu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 kwietnia 2018, 15:24

beta dzisiejsza 97,85.
duzy przyrost. szok.
teraz tylko doczekac wizyty u ginekologa, zoreintowac się co dalej, jak z pracą, bo do końca tyg mam jeszcze zwolnienie poszpitalne.
ach, będzie dobrze! tylko teraz do 3mc prawie nikt nie będzie wiedział, bo po co.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)