Byliśmy wczoraj na tych badaniach. Wyniki dostaliśmy już tego samego dnia :O
I tak:
Aglutynacja dalej następuję, liczba komórek okrągłych i leukocytów też.
Aleeee!!
Ruch A był 0% teraz jest 5%, ruch B był 50% a teraz 61%. Więc mamy 66% ruchomych plemników. Do tego Liczba na 1ml była 15mln a teraz 61mln!! Całkowita liczba była 60ml a teraz 152,5!! A trzeba wspomnieć, że wcześniej były badania robione po 5 dniach celibatu, a tu tylko raptem było 2,5dnia. Jestem zszokowana poprawą ;) żywotność 90%
I morfologia, wcześniej 10% a teraz 21%! Jak dla mnie suuuupeerrrr (norma od 4%)
Do tego test migracji swimm up był 0,0mln/ml... a teraz 3mln/ml! :)
łał łał łał, ale się mężuś naprawił :D Przynajmniej upewnił się, że faszeruje się na darmo.

Dla zainteresowanych: bierze profertil 1x2, polfilin prolongatum 1x2 i medrol od 3 do 12dc.

Jeszcze nie wierzę

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f00522744e61.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2018, 08:07

17 tc (16tc+4)

Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia i Wasze wiadomości. Macie rację, całe szczęście, że udało się szybko zareagować i założyć pessar.
Mimo to od wczoraj czuję jakieś rozgoryczenie :( od początku tej ciąży staram się myśleć pozytywnie i wierzyć w to, że wszystko tym razem będzie dobrze. Wczoraj pierwszy raz pojawiła się myśl "cholera, ja tej ciąży nie donoszę..." Jest mi strasznie przykro, że znowu są komplikacje, że znowu gdzieś z tyłu głowy do końca ciąży będę miała myśl, że może być różnie :( dlaczego mnie to spotyka? Dlaczego nie mogę po prostu być w ciąży i cieszyć się nią w spokoju? Wczoraj doktor powiedziała, że problemy z szyjką są u mnie wrodzone i każda ciąża będzie specjalnej troski... Cholernie się boję. Niby pessar zwiększa nasze szanse, ale też lekarze twierdzą, że jak ma się posypać to ani pessar, ani szew, ani nic innego nie pomoże.

Musiałam się trochę pożalić :(

Samo zakładanie krążka przebiegło bardzo szybko i sprawnie. Nie czułam bólu, ale fakt jest taki, że nie było to najbardziej przyjemne doznanie jakiego doświadczyły dolne partie mojego ciała (if you know what I mean ;)). Pessar jest niewyczuwalny na co dzień, mnie jednak wczoraj wieczorem po założeniu bolało trochę krocze. Dzisiaj jest już lepiej. Muszę zacząć mocno się oszczędzać. Za tydzień kontrola u lekarza.

10dc

Plamienia ciąg dalszy. Szlag trafił moje pozytywne podejście. Co jest grane? Dlaczego to się tak przeciąga. Jestem z tego powodu rozdrażniona. Czuję lekki ból jajników, dziś pęka mi głowa, w ogóle spedzilabym cały dzień w łóżku. Muli mnie już od tych wszystkich leków. Totalny chaos... Myślę by to wszystko olać, przestać pakowac w siebie tyle piguł. Jestem już po prostu zmęczona. Od dwóch miesięcy uzupełniam swój organizm w różne witaminy a czuje się tylko gorzej. Wykończe to co mam i daje sobie spokój.

Sama nie wiem co napisać i czy pisać . Pierwszy cykl z obserwacjami. Jestem mama prawie 4leniego Adasia :) Na druga ciążę bylo znacznie trudniej sie zdecydować . Ciągle cos przez co lepiej poczekać . Od stycznia stwierdzilismy ze nie ma jiz co czekac i zaczelismy starania . Niestety pół roku minęło a tu nadal nic 11.07 mam wizyte u ginekologa zaczniemy dzialac wtedy na calego chociaż mam.cicha nadzieje ze bedzie to moja pierwsza ciezarna wizyta :)

Anuśla Musisz dać życiu szansę 15 czerwca 2018, 09:53

Wczoraj rozmawialiśmy z mężem o naszej sytuacji. Ja nie wiem jak on to robi, ale jest spokojny, trochę mu smutno, że się nie udaje, ale wierzy, że się uda. I powiedział mi bardzo ważną rzecz, że może podświadomie nie jestem jeszcze gotowa na dziecko. Jak to - mówię - ja chciałam być mamą od kiedy pamiętam. Ale - mówi mój mąż - przecież nie jesteś w pełni szczęśliwa, nie lubisz swojej pracy, dołujesz się, że się nie spełniasz zawodowo, że się marnujesz. Może organizm sam się zaprogramował - jeszcze nie teraz, bo chcesz zmian w swoim życiu.

Coś w tym jest. Dobra wiadomość jest taka, że złożyłam papiery na studia podyplomowe. Za niedługo składam wypowiedzenie w obecnej pracy. Pewnie na czas studiów znajdę inną pracę w korpo, ale może lepiej płatną i jakoś przekibluję ten czas. Siedzę już tyle w obecnej pracy, bo czekałam aż zajdę w ciążę, to nie jest dobry pomysł i ktokolwiek to czyta, niech nigdy nie popełnia mojego błędu - tkwić w robocie tylko po to, żeby zajść w ciążę. To blokuje i tworzy presję, nie wspomnę o kolegach i koleżankach w pracy, którzy się dopytują. Tak że nie, zaczynam nowe życie. Oby tylko mnie przyjęli na te studia, już się czuję podekscytowana samym faktem, że znów będę studentką. Skończyłam dwa kierunki i teraz będzie trzeci, a ja tak uwielbiam się uczyć, że mogłabym studiować do końca życia:D

1dc temperatura w doł.
Niestety moje przeczucie okazało się słuszne:/ wszystkie objawy były również objawani nadchodzącego okresu:/ pierwszy dzień jest najgorszy jeszcze nie mam sił na kolejny miesiąc:/ a w tv tylko celebrytki w ciaży czyli dziewczyny ktore cale życie balowały piły i ćpały zachodzą w ciążę a my kobiety ktore robią wszystko by zwiększyć swoje szanse nie mają takiego szczęscia:/ Aktualnie jestem załamana ...ponownie:(

18/19tc
Yeeeeah! Byłam dziś na ćwiczeniach. Na TYCH ćwiczeniach. "To jest fitness nie olimpiada, można się mylić" ;) Ku mojemu zaskoczeniu - pamiętałam kroki i nie dyszałam jak zdechły pies. Veery very hepi!

Dziś i jutro świętujemy - imieniny Wita i urodziny mężowatego ;)

Grzechotka2 Miłość się mnoży... 15 czerwca 2018, 11:24

14dpo

Dzisiaj powinien przyjść okres. Zobaczymy.
Czekamy tez na bete. Też zobaczymy.

Pinka. Piąty transfer 16 czerwca 2018, 14:28

Zaczynam urlop:)! Czas na restart w glowie i odpoczynek. Bedzie duzo czasu i sil na <3 ;) a i Maz bedzie zadowolony ;).

Jutro ostatnia tabletka clo. We wtorek ide na monitoring owulacji. Bardzo sie ciesze na ta wizyte. Mam takie przeswiadczenie ze jesli ostatnim razem udalo sie po clo za pierwszym razem to i tym razem tak bedzie.
Najwyzej bedzie mnie pocieszac kolejny raz...

15 dzień cyklu.
Czas jakoś ucieka. Nie myślę ciągle o ciąży.
Bardziej zastanawiam się co zrobić ze swoją pracą....
Jestem taka nią zmęczona...
Ale dzisiaj nocka a jutro uciekamy nad jeziorko na 2 dni :)
Chociaż troszkę odpoczynku, jeszcze wcześniej tylko zahaczyć o lekarza.
Od dzisiaj biorę luteinę zobaczymy jak wpłynie na mój organizm.
Wiadomo...pokłady nadziei zawsze są.
Zaczynam jednak myśleć o tym że dziecko to jak wygrana na loterii.
Nam też się uda, tylko musimy poczekać.

w poniedziałek na monitoringu pęcherzyki do 12,5mm
Wygląda na to, że owulacja będzie znowu z prawego jajnika a torbielka mała bo tylko 17mm


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2018, 13:44

24cs / 1dc
Oczywiście przyszła @... Spóźniona jeden dzień więc cień nadziei się pojawił no ale trudno. Trzeba walczyć dalej. Jeszcze gdzieś tam we mnie tli się nadzieja że się uda .

10dc

Plamienia ciąg dalszy. Szlag trafił moje pozytywne podejście. Co jest grane? Dlaczego to się tak przeciąga. Jestem z tego powodu rozdrażniona. Czuję lekki ból jajników, dziś pęka mi głowa, w ogóle spedzilabym cały dzień w łóżku. Muli mnie już od tych wszystkich leków. Totalny chaos... Myślę by to wszystko olać, przestać pakowac w siebie tyle piguł. Jestem już po prostu zmęczona. Od dwóch miesięcy uzupełniam swój organizm w różne witaminy a czuje się tylko gorzej. Wykończe to co mam i daje sobie spokój.

Anovi Szewc bez butów chodzi 16 czerwca 2018, 09:34

Upiekłam ciasto...i mam 3 dni weekendu...co mi się rzadko zdarza mieć weekend w ogóle...:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2018, 09:34

2 dc, 17 cs świadomie (śluz, tempka, diagnozy, leczenie), a około 33 - 35 cs ze zdaniem się na los.

Drogie Dziecko Niepoczęte!

Proszę Cię, wybierz Nas, byśmy mogli być Twoimi Rodzicami. To będzie dla nas zaszczyt móc pokazywać Ci świat i kochać bezwarunkowo. Ten czas czekania na Ciebie sprawił, że jesteśmy odrobinę lepszymi ludźmi. Bardziej o siebie dbamy, bardziej dbamy o ludzi wokół nas, bo wiemy, jakie to jest szczęście być na świecie. Jesteśmy bardziej cierpliwi i uczymy się kochać bezwarunkowo. Powiem Ci coś w sekrecie: znalazłam Ci naprawdę fajnego Tatę. Nie masz się o co niepokoić. On sam jeszcze tego nie wie i chyba nie czuje, ale taki Tata, jakiego z niego uczynisz, to skarb. Ma niesamowity potencjał. Świetną pamięć do wszystkiego, co przeczytał. Talent do opowiadania. Ciepłe dłonie do tulenia i dawania Ci bezpieczeństwa. A na rękach takie przyjemne włoski. I wiesz, jak się nie ogoli codziennie, to ma taki lekko drapiący zarost. Jak będzie Cię z tym zarostem całował, to z pewnością będziesz czuł, że to Tata. Uwierz mi, nie da się tego pomylić z czymkolwiek innym. Jest bardzo ciepłym i wrażliwym Człowiekiem. Och, oczywiście, ma swoje wady, bo kto ich nie ma. Ale jego ciepło i wrażliwość zdecydowanie wygrywają. Poza tym robi świetną jajecznicę. On lubi taką mocno ściętą, śmieję się, że je taki "beton", ja wolę delikatnie płynną. I wiesz On zawsze tak zakombinuje, że dla mnie jest płynna, a dla Niego "beton". Jeśli więc obawiasz się, że nie będziesz miał/miała dobrej jajecznicy i dlatego nie chcesz Nas Sobą obdarować, to uwierz mi będzie co jeść. Kaszę z miętą poznałam właśnie dzięki Niemu. Jeśli zdecydowałeś się być Dziewczynką, a nie Chłopcem (znasz tą bzdurę: posadź drzewo, zbuduj dom, stwórz Syna), to uwierz mi, On tego chce. Chciałby mieć swoją Księżniczkę i pokazywać jej świat. Chłopcem też możesz być. Jeśli boisz się, że nie spełnisz Jego lub moich wymagań - uwierz mi, nie masz czego się obawiać. Bądź po prostu. Tęsknimy szalenie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 marca 2019, 08:24

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 15 czerwca 2018, 19:16

37tyg+0dni (początek 38mego tygodnia, 22 dni do porodu… … … robi się gorąco)

Mężowi to dobrze; poszedł sobie na festiwal piwa. Browar, food trucki. Żyć nie umierac :o) Oczywiście mogłam też iść, ale… browca się nie napiję, no i ten tłum ludzi… darowałam sobie…

Macie rację, dokupię jeszcze w H&M jakiś czepiec na głowę dla dziecia. I może apaszkę/chusteczkę pod szyję? Bo poradniki tak radzą...

Hedgehogu, kocyki są takie (linki przypadkowe) (wczoraj przed wypraniem je ‘wypróbowałam’ na sobie hehe i są spoko) (założyłam profil na fotosik.pl, żeby móc wklejać fotki, ale nie ogarnęłam jeszcze tego serwisu):
https://www.calydlamamy.pl/-sen/5952-kocyk-bawelniany-z-granatowa-lamowka-poofi.html?search_query=kocyk+poofi&results=37
https://www.fabrykawafelkow.pl/kocyki/25731-jollein-cieply-koc-bawelniany-75x100cm-graphic-szary.html

Aaa jeśli chodzi o poradniki to przeczytałam Wielką Księgę Dziecka (Gebauer-Sesterhenn Birgit i Praun Manfred) – ot taki sobie poradnik, widać, że made in Germany ;o). A dziś w bibliotece dorwałam Dzieciozmagania (Kaz Cooke) i jestem zauroczona :o) niby też zwykły poradnik (made in Australia tym razem, ale zedytowany na potrzeby polskich realiów ), ale troszkę z jajem. Polecam!

Jeszcze podsumowując: do tej pory zwierzowa wyprawka kosztowała nas 3 250 PLN (z czego 1 500 PLN kosztował wózek i fotelik, a 650 PLN komoda). Resztę nabiły ‘drobiazgi’. Troszkę wydałam na ‘tekstylia’ (te bambusy z motherhood etc). Pamiętajcie, że nie kupowałam łóżeczka (tylko materacyk za 250 PLN), ani ciuszków. Nie kupiłam jeszcze aspiratora i termometru. Totalnie nie wiem co wybrać! No i laktatora nie kupowałam (jeszcze).

Pochwalę się jeszcze, że ani wczoraj, ani dzisiaj nie jadłam słodyczy :o) Wow!

Pozdrawiam weekendowo!

Biała Azlia Co przyniesie los 15 czerwca 2018, 21:59

Juz tydzień mieszkamy w nowym mieszkanku. Jest cudownie. Bardzo pozytywna energia tu panuje. Poprostu chce się żyć :D Tak się cieszę. Mąż rozpoczął nową pracę. Jest zadowolony. Zmiany są dobre. Stare sprawy i problemy zostawiliśmy w poprzednim mieszkaniu. i niech tam zostaną :)

Koralik Ech 15 czerwca 2018, 22:07

Byłam dzisiaj na monitoringu owulacji (8 dc). Wreszcie zobaczyłam na USG swój prawy jajnik bez tej torbieli :) Kobieta stwierdziła, że są pęcherzyki na obu jajnikach (?), na jednym być może jest to jakiś zapadający się pęcherzyk (?), bo jest już całkiem spory. Kolejny monitoring powinnam zrobić w poniedziałek. I znowu tyle kasy na te wizyty i badania idzie.

Wyniki histopatologii po torbieli już są do odebrania. Jednak dzisiaj mi się ich nie udało odebrać, a chciałabym już wiedzieć, co w nich napisali. Teraz będę musiała czekać cały weekend. I pan J. z kliniki w Krakowie życzy sobie je koniecznie zobaczyć na kolejnej wizycie. Inaczej z in vitro nie ruszymy. Aaa, jeszcze wymaz i cytologia z 10-20 dc zostały do zrobienia, ech...

Resztę badań z krwi do IVF zrobiłam dzisiaj, a teraz czekam na wyniki. Te też pewnie w pon. będą. Kiła do końca przyszłego tygodnia.



Przykro mi, kiedy co jakiś czas widuję ciężarne na ulicy, a ostatnio jedną nawet w pracy! Co się rozejrzę, to gdzieś jest jakaś kobieta w ciąży. Jak to możliwe, że ich wcześniej nie widziałam??? Może ich tyle wcześniej nie było? Teraz co najmniej kilka dziennie widzę. A ja mogę pomarzyć o ...


Ten monitoring muszę dokończyć, bo chce się przekonać, czy moje jajniki prawidłowo pracują i czy uwalniają się jajeczka czy nie. Jeszcze tą drożność jajowodów i histeroskopię musiałabym powtórzyć, bo konował mnie porobił w kwietniu :( (nie polecam nikomu pana Najważniejszego w klinice od niepłodności M. w Krakowie!!!!!!!).


Ile trzeba mieć siły, by udźwignąć ten ciężar???


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2018, 22:18

29 tc (28+2)

Napadł na mnie jeszcze większy instynkt wicia gniazda,taki nie do zatrzymania. Trochę pierdółek kosmetycznych nakupiłam i na każdych zakupach w koszyku ląduje paczka nawilżanych chusteczek. Codziennie dwie pralki Zosi ciuszków suszą się na ogrodzie,a końca prania nie widać ;)
Dziś będziemy zamawiac do pokoju dzieci regał i biurko dla syna,żeby jakoś to wszystko ogarnąć ;)
Wczoraj byłam u lekarki napro. Mała ok,ale już łożysko w obrazie usg w niektórych miejscach ribi się białe. Co 10 dni mam już robić ktg i dziś sprawdzić aktywnośc anty xa.
Uczę się jakie posiłki mogę jeść. Przy czym po pizzy cukier był ok,a po jogurcue naturalnym na kolację już powyżej 140. Nieźle ;)
Zosia ułożyła się poprzecznie i gdzieś uciska na przeponę,bo ledwie oddycham ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2018, 06:07

Karolcia86 "Moja droga na K2" 16 czerwca 2018, 10:35

Podsumowanie działań w Klinice Niepłodności:

1. Październik 2017:
- pierwsza wizyta, wywiad kontrolny, pobrana: cytologia, posiew i wymazy z pochwy, zrobiony monitoring. Koszt wizyty 380 zł.
2. Listopad 2017:
- wizyta: Cytologia ok, bakteria mycoplasma/ureoplasma-antybiotyk 2x/7dni, chlamydia-ujemny: koszt 120 zł
- druga wizyta: powtórzony posiew, usg: koszt 150 zł
3. Grudzień 2017:
- Hsg - jajowody obustronnie drożne: koszt 400 zł
4. Luty 2018:
- monitoring, do zbadania prolaktyna, tarczyca, progesteron: koszt 70 zł

Wyniki:
Tsh: 2.71 uIU/ml
Ft3: 3.84 pg/ml (norma 2-5)
Ft4: 18.02 pmol/l (norma 12-22)
Prolaktyna: 16.90 ng/ml
Progesteron: 14.11 ng/ml
Żelazo: 49.3 ug/dl ( norma 23-134)

5. Marzec 2018:
- dwie wizyty: 2x monitoring, do zażywania euthyrox 1/2 tabl - koszt 140 zł
6. Kwiecień 2018:
- monitoring plus badania czystości pochwy, badania do IUI - koszt ok. 1200 zł
- kolejna wizyta: monitoring: 70 zł
- pierwsza inseminacja z luteiną: 600 zł bez leków

IUI:
- ilość śluzu szyjkowego - duża
- wypływ w USG - tak
- transfer: trudny

Nasienie:
Objętość: 4,5 ml
Ruchliwość plemników WHO-A - 12%
Ruchliwość plemników WHO-B - 38%
Nieruchome 50%
Koncentracja 120,0 mln/ml

7. Maj 2018:
- monitoring: 70 zł
- druga IUI: 600 zł bez leków

Nasienie:
objętość 4,0 ml (pierwsza 4,5 ml)
koncentracja: 110,0/ml (pierwsza 120,0)
ilość w ejakulacie: 44,0 (pierwsza 540,0)
ilość A+B w ejak.: 19,4 (pierwsza 270,0)
Ruchliwość A: 21% ( pierwsza 12%)
Ruchliwość B: 18% (pierwsza 38%)
Ruchliwość C: 6% (pierwsza 0%)
Nieruchome D: 55% (pierwsza 50%)

Inseminacja:
ilość śluzu szyjkowego: średnia
Transfer: Trudny (konieczność użycia kulociągu)
Koncentracja: 40,0/ml (pierwsza 140,0/ml)
Ruchliwość A+B: 90% (pierwsza 85%)
Ilość A+B: 18,0 ( pierwsza 59,5)

Dzieciątka nadal brak ...

8. Czerwiec 2018: odpoczynek

PODSUMOWANIE: "Niech się dzieje wola Nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba"

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)