Grzechotka2 Miłość się mnoży... 14 sierpnia 2018, 21:41

13t2d

Byliśmy dzisiaj na wizycie na NFZ. Maciek i Mała weszli ze mną. Mała dostała lizaka, żeby nie płakała i dała nam w spokoju zobaczyć Adasia, zwłaszcza, że do tej pory nie udało się Maćkowi go podejrzeć, bo właśnie mała krzyczała i musiał wyjść z nią z gabinetu.

Młody się kręcił w brzuchu, głową w dół. Machał rączkami i ssał kciuk. Jest zdrów, wszystko wygląda okej. Muszę tylko zrobić dodatkowe badania z racji tej cytomegalii, żeby zobaczyć jak dawno ją przeszłam.

Kolejna wizyta za 2 tygodnie na NFZ, a później 4 października wizyta prywatna u lekarza, który pracuje w szpitalu w którym chcę rodzić.

Poród? Nowy plan. Czekamy do 25 lutego. Jak się nie zacznie to 25 stawiam się na CC. Nie zgadzam się na żadne przyspieszacze czy przeciwbólowe. Albo naturalnie na całego, albo cesarka.

laira już wiemy, że chcemy ;-) 14 sierpnia 2018, 22:29

10t+3d dziś pierwsze wymioty, mdliło mnie już jakis czas, nie wiem czy to taki objaw ciążowy czy coś mi zaszkodziło, bo wydaje mi się, ze trochę późno jak na pierwsze wymioty. W niedziele byliśmy na poprawinach i trochę się pojadło. Gorzej poczułam się wczoraj i nadal nie jest dobrze, jestem głodna, ale nie mogę nic zjeść;/ przyswoiłam kapuśniaczek. Za tydzień wizyta. Drżę i modlę się by dotrwać do tego momentu i kolejnych...

Jestem zła...
Nie dość że dopadła mnie dziś jelitówka to od Poniedziałku nie mogę zapisać się do tej poradni specjalistycznej...

W poniedziałek dzwonione kilkanaście razy i nic...
Dziś podobnie...

Dziś idę do mojej gin na wizytę do szpitala, zapytam się jej gdzie to dokładnie jest i pójdę osobiście się zapisać bo inaczej chyba nie da rady....

Mój zapisany do androloga na 29 sierpnia xD nawet szybko hehe
bo na necie czytałam że dłużej się czeka :-P

13dc
Sluz plodny faktycznie pojawił się wcześnie od 11dc rozciagliwy, szyjka cały czas otwarta jednak testy owu wychodzą bardzo mocno negatywne bo nawet drugiej kreski nie ma na tescie, co znaczy, że nawet hormon LH ani nie drgnal.
Za to my ruszyliśmy dupska, 2 dni z rzędu cwiczylam z Mel B. (Bo na Chodakowska nie mam jeszcze siły:p), mąż biegał a dziś biegalismy razem. Zakwasy mam takie, że ledwo się ruszam :D czuje się i wyglądam jak boczek:p
Chciałabym schudnąć 7kg... chociaż moje je bMi jest w normie tak czy siak, bo waze 63kg przy wzroście 165. to i tak czuje się jak boczek. Ilość cellulitu jest niemilosierna:/ To moja największa waga w życiu i w dodatku rośnie... pewnie przez tą tarczyce. Tak jak i cholesterol. Z jednej strony chce wziąć się za ćwiczenia, z drugiej myśli, że jak zajde w tą ciaze, to i tak przytyje. Ale... chce się czuć zdrowo, bo narazie to daleko mi do kondycji a bliżej do roztycia.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 15 sierpnia 2018, 01:55

Kolejny dobry dzien za mną. Jak koralik w naszyjniku:o)
Ciężko sie zebrać rano po wielokrotnym nocnym wstawaniu, ale jak już sie rozbujam, to jest ok. Synek caly dzien byl grzeczniutki. Troszke drzemiacy, troszke kwilacy. Czytalismy wierszyki, pokazywalan mu różne grzechotki, troszkę wodzi oczkami za przedmiotami, co cieszy matkę-wariatke. Z ciekawostek: po wieczornej kąpieli maz go usypia, a ja mam chwile na własną kapiel. Uwielbiam ten moment. Prysznic, balsam do ciala, lano-maść na sutki, bo co prawda nie sa poranione ale bardzo wrazliwe. No i źle im im stop w staniku i z wkladkami laktacyjnymi. Wiec cycki na wierzch i siadam obok meza na kanapie mowiac, ze "wielkie wietrzenie". Ulga, czuję jak skora oddycha. Siedzimy, gadamy, moje myśli dryfuja na sekundę w strone Zwierza, który ładnie usnal. I nagle 2 fontanny. .. No i czyz nie jest prawda, ze laktacja jest w glowie? Rano jedziemy di tesciow. Pierwsza podróż, ok 2h. Cieszy mnie mysl o drzemce w samochodzie:o)

Rychło w czas... ale mnie wczoraj olśniło: będziemy mieli dziecko! Pojawi się u nas nowy Ktoś! Ktoś, kogo zupełnie jeszcze nie znamy...
W nocy śniło mi się, że się urodził - wcześniej, dużo za wcześnie - teraz. Ale wszystko było ok. Tylko liczyłam te brakujące miesiące: sierpień, wrzesień, październik...
Niecały tydzień temu Wit powiedział, że Jaś będzie za tydzień. Jak wrócimy z działki to chyba jednak zabiorę się za pakowanie torby do szpitala... tak na wszelki wypadek...

[50 dni pozostało...]
Odpowiem na Wasze komentarze z poprzedniego postu:
Dziewczyny może i tak nlpz obniżają płodność ale ja umieram podczas każdej @. Nie jestem w stanie wytrzymać bolu, nie mogłabym pracować ani nic robić. Paracetamol w ogóle nie działał na to nigdy, zawsze brałam ibum i było ok, a teraz już nawet on nie pomaga w najwyższych dawkach. Może i upośledza płodność ale ja go biorę tylko w pierwszy i drugi dzień @ a on nie działa przewlekle więc myślę że to nie ma znaczenia. Nie jestem w stanie funkcjonować bez czegoś przeciwbolowego. Nie życzę nikomu takich boli okresowych i tego co ja muszę co miesiąc przechodzić.

Zastanawiam się czy nie mam endometriozy - mam bardzo obfite miesiączki, ze skrzepami, najmocniejszy tampon + podpaska daja radę godzinę (!!!) i muszę wymieniać. W te dni muszę być ciągle w pobliżu łazienki. Plus te okropne bóle na które nie pomagają już tabletki :( chociaż lekarze gin twierdzą że jest ok. Ale to tylko na laparo wyjdzie na 100% czy nie ma endomendy. No i muszę się mocno pilnować i robić co jakiś czas badania czy nie mam anemii z powodu zbyt dużej utraty krwi podczas miesiączki... Eh...


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2018, 09:36

Dzień szósty.
Jestem oszustką. Tzn w głębi duszy miałam nadzieję, że te drobne objawy to jednak TE objawy. A dziś w nocy i teraz czuję się zbyt dobrze...fizycznie....
Na pewno jest inaczej niż dwa poprzednie razy. Wtedy niiiiiiiiiiiiiiiic się nie działo, może zakłuło raz a tak to martwa cisza. Teraz jest tydzień od punkcji i 5dpt i faktycznie coś tam było, nie mówiąc już o fatalnej cerze.
Siedzę na wsi więc dostęp do lab czy apteki na szczęście jest utrudniony.
Zresztą tym razem dzień testowania faktycznie zbiega się z dniem @ więc sądzę, że beta nie będzie potrzebna.

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 15 sierpnia 2018, 22:58

Dzień 6 Nowej przygody

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej ;)
Pola zadowolona z wyjazdu,nawet mówiła że nie chce wracać :D poznała nowe koleżanki,na ulicy jej cześć wołały-Pola w 7 niebie,z placu wychodzić nie chciala.
Droga minęła spokojnie. Czas u wujostwa również. Mogę powiedzieć że odpoczęłam. Książka przeczytana,jacuzzi zaliczone,10km.biegu również ;)
Od jutra wracamy do rzeczywistości.

Dzisiaj 19dc,test owu jakby pozytyw. Po mdłosciach i złym samopoczuciu 3 dniowym mam nadzieję że owu czekała aż wrócimy :D

Nie chcę się nakręcać, ale gdzieś mi w głowie siedzi, że może jednak tym razem się udało? Temperatura dziś ponownie w górę. Nie mierzę na tyle regularnie temperatury aby stwierdzić, że w żadnym wcześniejszym cyklu nie miałam tak wyrównanej i wysokiej bliżej końca cyklu, ale też te dziwne objawy, z którymi nigdy nie mam problemu, dziwne sny, odbija mi się non stop powietrzem, gazy mam niemiłosierne :P (dobrze, że dziś wolne)
Oczywiście, że czekam do terminu @ tak myślę sobota-niedziela i w razie czego wtedy będę testować, ale to zależy jak będzie wyglądać wykres temperatury.

41 tydzień ciąży !
Jesteśmy w szpitalu i czekamy na planowana cesarkę na jutro rano.

Moja Córcia to mała Kluseczka i z usg wyszło ze plus/minus 4,406 !!!

Akcja porodowa zaczęła się w nocy ale nie postępuje a z Mała jest wszystko dobrze wiec nie ma potrzeby ciąć mnie od razu i na spokojnie chcą mnie przygotować na jutro rano. No chyba ze akcja przyspieszy i będą ciąć nagle.

Jestem całkiem spokojna a za razem bardzo podekscytowana bo już jutro będę ściskać swoje Ukochane Maleństwo <3

Ciocie trzymajcie za nas kciuki :**

W poniedziałek miałam owulacje - 17 dc. Nie byłam u lekarza, nie badałam się. Ale tego śluzu nie da się pomylić z żadnym innym. Typowe kurze białko... Ostatnio taki śluz miałam w lipcu 2016. Po lyzeczkowaniu zanikl na dwa lata.
Ale nie ludze się.
Już bez płaczu i smutku reaguję na wiadomości o ciazach, których ostatnio jest mnóstwo wokół mnie. Z radością dziergam dziecięce kompleciki i maskotki.
Dzisiaj nawet zaczęłam dziergac misia. Miał być mały, a z tego co widzę to będzie 60cm niedźwiedź :D. Może to i lepiej, będę miała się do kogo tulic.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2018, 19:02

4dc. Hmmmm nie wiem już co pisać. 14 września wizyta u lekarza zaraz po planowanym okresie. Nie wiem czy to dobry pomysł ale nie miałam innego wyjścia. Czy któraś z was słyszała o programie prokreacji? a może bierze w nim udział???

kamila123 Nadzieja umiera ostatnia 15 sierpnia 2018, 19:14

28dc
Miesiąc minął tak szybko ze aż się zdziwiłam ze czas na małpę. Nie ma na co liczyć bo objawy małpy nadchodzą. To samo co miesiąc . No nic.. szkoda czasu i gdybania.

26tc (25+2)

No szlag mnie jasny trafi! Nadal nie mam wyników krzywej cukrowej :/ mam nadzieję, że ich nigdzie nie zagubili, bo chyba się rozpłaczę. Jutro rano pojadę z aferą do labo, a o 12:45 mamy spotkanie z Okruszkiem :) Już nie mogę się doczekać ❤

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 15 sierpnia 2018, 19:45

Witajcie kochane :*

Dzisiaj 32 dc i @ nadal brak :( dobra passa chyba się skończyła :/ szanse na dziecko chyba maleją coraz bardziej...


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2018, 19:45

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 16 sierpnia 2018, 01:52

Dzieki za rady. Ale one serio wypływ plynu tez zatrzymaja?
Podroz minela ok. Najgorsze bylo pakowanie i ogólne zbieranie sie. Wszystko na mojej glowie, żeby niczego nie zapomniec, zeby zjesc śniadanie, zeby przed wyjsciem Emila nakarmic. A mąż rzecz jasna luzik i w ogole "czemu mu nie dałam dłużej pospac?". Ale nie o nim chciałam tym razem. Zajechalismy do tesciow; maja duzy dom z ogrodem. Tesciowa ponianczyla troche Zwierza, potem podano obiad, potem zabrala Zwierza na spacer, a ja sie zdrzemnelam. Co chwila podjadalam owoce z ogrodu i domowe wypieki. Potem Zwierza wykapala. Dom przestronny wiec i temp w nim przyjemna (nie to, co w naszym miejskim piekarniku...). Dostalismy jeden pokoj do spania a drugi na wszystkie bambetle i do przewijania etc. I wiecie co? To byl super dzien! Czuje sie mega wypoczeta, bo
a) ktos mnie obsluzyl (obiadek etc)
b) nie musze sie martwic naczyniami w zlewie, niewyniesionymi smieciami, zakupami na jutro
c) mam pomoc przy Zwierzu (jak marudzi, to tesciowa swietnie potrafi go ukoic-ma doświadczenie z dziecmi)
d) jakos wczesniej mi nasze mikro mieszkanko nie przeszkadzalo, serio, ale teraz widzę, ze większą przestrzeni do zycia, to większa przestrzeń do oddychania... Moge spacerować z malym na rekach po domu lub wyjsc do ogrodu. A u siebie kręce sie w kolko i szału można dostac. No i w małym mieszkaniu szybko robi się bałagan, bo tu zabawka, tam pieluszka i juz rozgardiasz. Tak wiec jak nigdy zaczynam ubolewac, ze Zwierzak nie ma osobnego pokoju (mimo, ze na poczatku i tak spalby z nami). Docencie laski to, co macie.
Ahhh obejrzelismy nawet z mezem film!!! Pierwszy raz od miesiaca!!! A myslalam, ze juz nigdy przenigdy NIC nie obejrze! Ja sie chyba tu przeprowadze hehe.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 sierpnia 2018, 01:53

Dziś 3 dc, @ leci jak głupia, w nocy musiałam zmieniać tampon bo przeciekłam :( przed ciążą nigdy tak obfitych @ nie miałam no ale widać zmiany zaszły. To mój trzeci okres po ciąży.
Wczoraj ćwiczyłam, staram się ograniczyć jedzenie, ostatnio z mężem trochę nie patrzyłam co jadłam, biały chleb, kolacja o 20 no i waga się zatrzymała. Mam 3 mc żeby zgubić 10 kg bo za ok 3 mc chcemy zacząć starania i chcę ważyć max 68 kg.
Bartuś wczoraj zjadł 30 gr marchewki ze słoiczka :) widać jest zadowolony bo wsuwa aż się uszy trzęsą :D Staram się mu wydłużać przerwy między posiłkami żeby jadł 5 porcji dziennie ale nie przekłada się to na większe porcje mleka, robię mu teraz 160 mln wody + mieszanka ale nie zjada mi tyle, zostawia 20/30 mln... może się rozkręci póki co walczę o każdy łyk aby zjadł więcej. Niby wiem że je tyle ile chce no ale nie może nagle zjadać mi o 150 mln mniej na dobę bo będzie spadał z wagi, może nadal dawać mu co 3 godz, 6 posiłków? sama nie wiem.
Co do rozszerzania diety to plan jest taki że do soboty sama marchewka po ok 30-40 gr, potem marchewka z kostką ziemniaka przez kolejne 5 dni, potem dynia ze słoiczka przez 5 dni a potem już zupka warzywna marchewka, ziemniak i por. następnie kaszka mleczno-ryżowa bez glutenu po 30 mln i zaczniemy wprowadzać owoce. podoba mi się to rozszerzanie diety bo to ciekawe i dla mnie i dla maluszka :)
a pochwalę się że ruszyliśmy z papierami w sprawie budowy domu :) mam nadzieję na wiosnę zacząć budowę, a za ok 2,5-3 lata się wprowadzić na swoje :)

25tc+5


100 DNI DO PORODU!!! Dziś nasza, tak długo wyczekiwana studniówka <3 Od jutra odliczamy dwucyfrowo <3

We wtorek byliśmy na wizycie :)

Nasza Malutka ma już 832g i wszystko u niej w porządku! <3 <3
Nie widzieliśmy za bardzo buźki i nie mam dobrego zdjęcia, bo Mała zasłaniała się rączkami i wciskała buzię w łożysko.

Taśma jest już coraz bardziej z boku, coraz mniejsza i według Doktora nie stanowi już zupełnie żadnego zagrożenia. A Tosia przez całe usg waliła w nią piętą więc chyba próbuje się tam rozprawić do końca :D

Szyjka długa (3,4cm), wody w normie i w ogóle wszystko ok :) Mała leży miednicowo, ale chyba jeszcze ma czas na fikołka w dół.

Już bardzo nie możemy się doczekać naszego spotkania w listopadzie <3

Kargo31 Brakuje tylko Ciebie... 16 sierpnia 2018, 07:49

19 cs, 8 dc

Moje emocje? Poczucie, że nigdy sie nie uda. Za każdym razem z tych 18 "razy' w tym czasie nabierałam siły do walki i próbowałam dalej. A teraz? Mam dość.. Mechanicznie biorę tabletki i tyle. Tabletki czyli euthyrox, mete i bromka.. Nawet witamin nie biorę.. Mam zapas na kolejny miesiąc (tzn chyba mam) więc nawet nie ide na monitoring w tym miesiącu.. Pójdę we wrześniu i zapytam o laparo i histero.. i tak wrzesień i październik to nasze "stop", bo nie będzie Em-ka. I to chyba tyle..

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)