Kupiłam w aptece 2 testy o czułości 10... I oczywiście 2 kreska widoczna... Drugi test o tej czułości zrobię w pon. Po pracy aby schować do pudełeczka i przed kolacja wręczyć dla męża... Zdziwi się bo mówiłam mu ze dostałam okresu itd... We wtorek jak miałam krwawienie niczym początek okresu... Będę wstawiala zdjęcia z bardziej widoczna kreska bo nie wiem jak tu wstawiać...

Gula Misja „bobas” ;) 11 lutego 2019, 00:25

29 dc
Ovu wciąż nie wyznaczyło owulacji. Nie kumam tego. Teraz leżę i rozmyślam, mózg nie pozwala zasnąć. Za 3 dni teoretycznie powinna przyjść @, ale w związku z rozchwianymi ostatnio cyklami, nie przywiązuję się do tego terminu. Przed chwilą zaczęłam „czuć” podbrzusze, i w jednej chwili stałam się wkur*** i nabuzowana. Czy to pms? :(

13dpt...
Wynik testu z drugiego moczu dzisiejszego.... widoczna slaba kreska golym okiem... zrobiłam zdjecie, lecz nie wiem jak wstawić... Nie ekscytuje się bo może to być blad...tak jak lekarz mowil poczekaj i zrob test w okolicy weekendu...
Oczywiście dla meza nic nie powiem dopóki nie będzie widoczna tlusta kreska... SPOKOJ nic się nie dzieje... może to blad testu... lub mi się na glowe rzuca... Jak ktoś wie jak wkleic zdjecie zapraszam do przeprowadzenia mnie przez to .
Nawet na razie nie będę pisala o samopoczuciu bo może to przez progesteron i jego ilości... dopóki nie będę wiedziała na 100% zostanie te urojone uczucia dla siebie :)



Kupiłam dwa testy o czułości 10... Sianie jutro rano o 6 - przed pracą... Niestety.... :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 grudnia 2018, 16:43

MamaCudeńka Budujemy rodzinę 22 grudnia 2018, 12:30

10 DC

Owulacja 25-26.12 czekam ...

Z córeczką udało się od razu, 1 cykl i już. Bardzo się boję, że teraz stoczymy długą walkę.

Olga_89 Ponoć wiara czyni cuda... 22 grudnia 2018, 12:44

29dc

Dzisiaj temp nadal w górze 36,96. Plamienia takie delikatniusie były, jakby śluz lekko podbarwiony na brązowo. Ale dosłownie troszeczkę.. dzisiaj K wrócił i humor mi dopisuje, bo przywitał mnie meeeega <3 hehe.. :D

Dzisiejszy dzień rozpoczęłam z przytupem. Podczas mycia zębów ukruszyla mi się lewa górna dwójka. Poleciałam z płaczem do męża, no bo jak ja będę wyglądać z taką dziurą w święta!
Na szczęście udało nam się znaleźć stomatologa, który dziurę mi załatał :).
Generalnie muszę zadbać o zęby, ale poczekam do początku drugiego trymestru żebym mogła ewentualnie dostać jakieś małe znieczulenie.

Ze spraw ważniejszych: byłam dzisiaj na powtórce bety i progesteronu. Co prawda lekarz mówił że na tym etapie już nie trzeba ale ja wolę dmuchać na zimne ;).

Wyniki:
Beta HCG - 2543, przyrost o 108,5% <3 <3
Progesteron - 28,36 - nieco spadl, ale nadal dobry

Dzisiaj nie miałam już takich mdłości jak wczoraj, za to mocniej bolą mnie piersi i podbrzusze. Wytrzymam :) dla Groszka wszystko <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 grudnia 2018, 09:24

Nie pisałam, bo i nie ma o czym. Znam już swoje ciało na tyle by wiedzieć w 12 dpo że jestem pusta, znowu pusta, znowu się nie udało. Jedynie cud..., Ale z pustego i Salomon nie naleje, a m. zrobił trzy dni temu badania i wyszło znowu 0% :( normalnie chce mi się wyć. Przecież z takim wynikiem ani on in vitro ani tym bardziej inseminacja nie wchodzi w grę ;(
Ot taki nastrój na święta... pobyt w rodzinnym domu nie pomaga, bo mama jak zwykle już od progu wbija szpile, że przytyłam to może... że mąż ma już swoje lata, że ten czy ten ma dziecko... etc. Jestem w domu dopiero kilka godzin i już chce uciekać, zaszyć się przed światem. Brrr.@ planowana na 24-26 grudnia, w punkt...


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 grudnia 2018, 16:15

MIka1988 Utracona nadzieja 11 lutego 2019, 08:02

Witam wg kalendarzyka dzisiaj termin mojej @ narazie nic nie ma ale dzien sie jeszcze niw skonczyl a @ moze nawet zaskoczyc w 31 dc. Po test leciec zeby zobaczyc 1 kreske? Glupi pomysl nie czuje ani na moment aby jakies zmiany w moim ciele byly piersi sa takie same jedynie oprycha wywalona nie chce zniknac. Trzeba sie pogodzic ze znowu cykl jest stracony nawet nie wiem ktory to chyba 11 niedlugo rok minie a od staran 4 lata bo w sieroniu 2016 zaczelismy jak ten czas szybko leci.
Mam ostatnio bardzo realistycznw sny dzisiaj znowu snila mi sie mama snila mi sie moja byla praca ona odcisnela wielkie pietno na mojej psychice bo w konsekwencji nie wygralam pierdzielonego konkursu ktory gwarantowal zatrudnienie no a konkurs byl dzien przed moim slubem a juz w pon po wspanialym weselu dowiedzialam sie jakie wyniki bol i placz byl, na poczatku malzenstwa zostalam osoba bezrobotna ciezko mi bylo znalezc prace i w ogole sie z tym pogodzic bo pokladalam duze nadzieje jak z dzieckiem mamy pewne marzenia wyobrazamy sobie lozeczko pokoik spacery ja rowniez mialam wtedy takie ze po pracy obiadek spacer normalne zycie a tu los ulozyl wszystko inaczej pracuje zmianowo nie tam gdzie bym chciala ale sa tez plusy dostalam umowe na stale a prace mam pod nosem doslownie wiec na paliwo mi nie idzie nic kasy. Co do snu byl bardzo dziwny bo snilo mi sie ze wlasnie tam moja mama pracowala byla tez w snie siostra moja , przyszlam do mamy do pracy z redonem ( pojemnik ktory mialam przymocowany po cp aby zebrac z brzucha krew)i ta krew tam splywala a pojemnik byl prawie przepelniony bylam w strachu ze wszystko zaczynie sie cofac probowalam dodzwonic sie do swojego gina nie odbieral nie wiedzialam co zrobic wyciagnac ten redon ale mial szfy zalozone wiec nie bylo to proste go wyciagnac i wtedy mama sie pojawila powiedziala ze ona przetnie te szfy i wyciagnie pojemnik i nagle do pojemnika zaczela krew zamieniac sie w wode widzialam doslownie jak jest przezroczysta a potem nic nie splywalo zostawilysmy to tak jak jest . Czy to nie dziwny sen??
1 marca mina 4 lata od smierci mojej mamy przez 4 lata snila mi sie chyba z 2 razy a przez ostatni tydzien codziennie domyslam sie ze to pewnie moj umysl i tesknota wielka za nia wytwarza te sny .


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2019, 08:05

Paulina Nessa Pamiętnik Nessy 22 grudnia 2018, 17:50

Lekarz 1 - ten do którego chodziłam zawsze - "jest Pani zdrowa i młoda więc starajcie się i nie przejmujcie. Nie mierz temp, nie rób testów owu, nie analizuj wykresu - daj na luz i się kochaj z mężem".

Tak robiłam. Ale nic nie wychodziło. Zaczęłam się denerwować, że coś jest nie tak. Wytrzymałam do sierpnia i po kolejnych słowach "Nie stresować się tylko starać się" zaczęłam czytać o płodności i niepłodności. Trafiłam tu, an forum.

Na własną rękę zrobiłam badania w 3dc. Zapisałam się do nowego gina i z gotowymi wynikami poszłam po pomoc do niego.

Lekarz 2 - ten do którego chodzę teraz - "FSH za wysokie więc badamy amh i nasienie męża i będzie diagnoza". Zabrzmiało okrutnie. I tak było - na kolejnej wizycie usłyszałam: "przy takim amh i średnim nasieniu męża nie ma szans na natural. Jeśli fsh nie będzie poniżej 15 nie ma inseminacji i in vitro". Tyle razy w tym krótkim czasie starań płakałam, że te słowa nie zrobiły na mnie takiego wrażenia.
Wyszłam od niego bez leków, bez sumplementów - "nie pomogą ani na amh, ani na FSH ani na nasienie. Szkoda kasy"- jego słowa.

Nie wytrzymałam i poszłam do Lekarza 1 z wynikami:
"Nie ma sie czym przejmować, amh jest niskie ale nadal w normie, nasienie nie jest złe. Starać się i dać na luz. Będzie Pani miała jeszcze dzieci".

Dwie różne opinie, dwóch doświadczonych lekarzy - oszalałam.

Nie będę powtarzać w kółko tych samych badań.
Nie będę płakać przy każdej @.
Nie będę nic nie robić.

Podejście nr 3 w związku z lekarzami - 10.01. - wizyta u gin w klinice niepłodności - mam nadzieję, że tu dadzą nam nadzieję.

Abilify05 Starania o dziecko z PCOS. 22 grudnia 2018, 20:52

Okresu brak. Innych objawów również. Wczoraj tylko trochę śluzu przeźroczystego. Ale z racji tego, że nie jestem pewna dokładnego dnia owulacji, okres powinien być dziś lub jutro, więc jeszcze nic straconego ;) Psychicznie w sumie dobrze, nie powiodło się to nie, nic nie poradzę. Czytałam, że jajeczka gotowe do rośnięcia tworzą się 3 miesiące przed dojrzewaniem, czyli pracujemy na nie sporo czasu w przód. Dietę z małymi potknięciami stosuję dopiero przez miesiąc, może jeszcze nie czas oczekiwać efektów?

20dc, 3-4 dpo
Jeśli w poprzednim cyklu myślałam ze bolą mnie piersi to nie wiem jak nazwać to co dzieje sie teraz. Sam fakt ich istnienia już boli... Nie wiem jak mam to rozumieć i skąd to sie wzięło. Na skok progesteronu który mógłby to tłumaczyć wydaje mi sie ze jest za wcześnie bo to przecież dopiero dzieje sie ok 7 dpo...
Masakra... chciałam nie myśleć i cieszyć sie po prostu z wyjazdu ale sie nie da w takiej sytuacji... Mimo wszystko staram sie nie nakrecac...

Jesteśmy w trakcie pierwszej procedury IN VITRO. Wystartowalismy 29.12.2020 r
11 dc pęcherzyki miały ok 13 mm
14 dc pęcherzyki miały ok 18 mm, 11 szt na prawym jajniku, lewy jajnik schowany, estradiol 2066
16 dc (dzis - 13.01.2021) punkcja, pobrano 21 oocytow.

Kolejne wieści w poniedziałek / wtorek. Trzymajcie kciuki za nasze maluszki. Musimy je hodować do blastki przed badaniem PGS

Ogólne samopoczucie ok, ale mam miejscowe dolegliwości bolowe. Jednak zamierzam wracac do pracy i do życia więc mam nadzieję, ze jutro obusze w lepszym stanie :)

Troszkę czujemy się tak, jak gdybyśmy bylo nie do końca świadomi że to się dzieje i że gdzieś tam właśnie może powstawać nasze dziecko! Szok :)

I chyba będziemy cykl w plecy dziś pojawiło się plamienie jutro pewnie @ zawita nie wytrzyma do poniedziałku a progesteron mam zbadać w 1 DC
Ciekawa tylko jestem czy jak dostanę @ jutro o 10 a progesteron zbadała bym w poniedziałek o 8 to czy to byłby jeszcze 1 DC czy już 2dc


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 grudnia 2018, 22:08

Mam to zbadać ponieważ miałam torbiel która była na ostatnim USG w trakcie wchłanianie i progesterona pokazać czy się już wchłonęła czy jakoś tak

Mendosa Start 23 grudnia 2018, 06:03

2cs zaczynam. Miesiączka pojawiła się dzisiaj, wczoraj miałam jeszcze nadzieję.

44dc, 3 procedura IVF, 9dpt

Od kilku dni chodzę prawie po ścianach z powodu braku seksu. Nie wiem co się ze mną dzieje. Tak strasznej chcicy nie miałam od czasu I transferu. Oczywiście skurcze macicy są bardzo niewskazane i z dużym prawdopodobieństwem mogą pozbyć się ew. ciąży, więc unikam jak ognia jakichkolwiek zbliżeń. Po tym jak nawarczałam ostatnio na m. chyba zrozumiał i od teraz też się pilnuje. Zastanawiam się czy mój organizm nie sabotuje ciąży. Przecież wcześniej też brałam tę samą ilość hormonów i było ok! Za to od momentu potencjalnego zagnieżdżenia jest rzeźnia. Całą noc boję się zasnąć, bo od razu śni mi się seks! Jakbym jakąś niewyżytą nastolatą była:P Gdy jest gorąco wybudzam się w stresie i znowu nie mogę zasnąć! Zwariować można! Czy są jakieś bezpieczne środki na obniżenie libido?? Wyobrażanie sobie odstręczających sytuacji niestety nie pomaga... Pip! Co robić? Zajęłabym się przygotowaniami do świąt, ale też nie bardzo mogę się zginać, tachać, męczyć. Zresztą wczoraj przy dużej pomocy m. zdołaliśmy już prawie wszystko w podstawowym zakresie ogarnąć (rodzinka wpadła w odwiedziny, więc była dodatkowa motywacja). Nawet ciasto na święta upiekłam, mimo że pierwotnie piec miał m. Dopiero przy fazie otwierania piekarnika mnie zastąpił. Dzisiaj jeszcze zostało nam drugie. Może m. da radę sam......? Wiem, że to trochę szaleństwo, ale niestety nie mieliśmy się jak wymigać z pieczenia. Rodzina m. nic nie wie o naszych problemach, a ciasta to zawsze była moja działka (każdy przynosi coś innego). Kupno też odpadało, bo koszta są straszne, a przecież oszczędzamy, poza tym te terminy w cukierniach...

WESOŁYCH ŚWIĄT DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZEK!

Paulina Nessa Pamiętnik Nessy 23 grudnia 2018, 17:34

23 dc.
Temp stała - 36,48 szału nie ma ale nie ma też spadku.
Dziś tylko trochę jajniki bolały.

Mieszkanie z rodzicami coraz gorzej wpływa na moje i mojego samopoczucie. Niby są z tych "całkiem spoko" ale ciągle są blisko nas, zero prywatności i swobody. Ciągle rady i komentarze.

Dziś samopoczucie średnie. Myślałam że na te święta będę już z brzuszkiem a tu nic nie wskazuje by coś się miało zmienić.

An1 Mama dwòch aniołkòw 11 lutego 2019, 19:24

15 dc
Tak bardzo chciałabym Was przytulić...
Tak bardzo chciałabym powiedzieć że Was kochamy.
Mimo czasu jaki już upłynął nadal o Was myślę
PO DWÓCH STRATACH

Miniony tydzień - ciężki! Poniedziałek okazał się dniem przed @ - miałam zawroty głowy, uderzenia gorąca, bóle normalnie wszystkiego, głowa pulsowała. Działo się to w pracy a mam pracę z klientem typu wchodzi - załatwia - wychodzi i ludzie widzieli, że coś dziwnego się ze mną dzieje ale nic nie mogłam poradzić. Wtorek - @ - podobnie ale mniej ale w pracy też masakra. Środa nieco lepiej. Czwartek nie istniał - pracuję w te do do samego wieczora więc padam na nos. Za to wszystko obwiniam DHEA bo nie wiem co innego mogło by wpłynąć. Nie jestem osobą, która ciągle źle się czuje.

Ktoś tu napisał, że czekam w dwóch kolejkach po dziecko. A owszem, tak wyszło. Nie planowałam, że w jednym miesiącu te kolejki się zbiegną co prawda...

Byłam u doktora od ivf - mam dalej brać DHEA i w styczniu trzecia stymulacja. Trochę się cieszę. Trochę wiem, że szanse marne. Chociaż jak liczyłam w kalkulatorze on line jakie mam szanse to o ile przedtem miałam ok. 30% to teraz z 25% - nie tak źle. Ale wiem, że raczej będę cudem jeżeli zaskoczę, moje wyniki przewidywały, że powinno mi się udać a skoro dwa razy klapa to raczej nic z tego nie będzie. Na dzień dzisiejszy wiem, że na pewno, na 100% nie będzie czwartego podejścia. Chcę zakończyć ten temat, pożegnać się z ivfem.

A na koniec to co ważne - byliśmy na 1 spotkaniu z psychologiem z OA. Pomijając fakt, że zapomniała, że przyjdziemy (może to był test jak reagujemy na stresujące sytuacje?) to przeżyliśmy. Pytano nas jak się poznaliśmy, mieliśmy wzajemnie mówić jakie pozytywne cechy widzimy we współmałżonku. Trochę nam to ciężko szło. Ale to nie było łatwo żeby tak opowiadać przed obcą osobą.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 grudnia 2018, 11:03

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)