Jeheria No kiedy? 5 września 2019, 07:33

23 dpt 6 tydzień ciąży
W poniedziałek wróciłam do pracy po urlopie. Wieczorem miałam skurcze macicy. Wzięłam nospe. We wtorek po pracy pojechałam do diabetologa. Powiedział aby nie odstawiać metformax bo przy IO można poronić. Wieczorem ok 19 dostałam silnych skurczy, takie bóle miesiączkowe. Wzięłam nospe Max ale nie przechodziło. Mówię do męża że zaraz pojedziemy na sor. Plamien na szczęście brak. Wzięłam drugą nospe i się uspokoiło ale nie do końca. Ćmiło całą noc... Ile stresu przeżyłam.
Siostra miała takie same skurcze w 4 ciążach i to przez całe ciąże (2 donoszone). Szwagierka też w 6 tygodniu była w szpitalu z krwawieniem. Powiedzieli że to koniec a dziś Natalia ma rok. Podobno macica się rozciąga.
Wczoraj poszłam do przychodni ginekologicznej na NFZ. Mam tam kartę. A ta że mnie nie przyjmie bo jest zmęczona, na 30 osób, a ja mówię że miałam bóle, ciąża po in vitro. Ona żebym na sor jechała. A ja mówię że dzwoniłam wcześniej i położna powiedziała że można przyjść i poczekać doktor przyjmie. Położna się wyparła.... Rozpłakałam się. I wyszłam. Strasznie emocje mną rządzą. Wczoraj wieczorem już lekkie ćmienie. Dziś spróbuję do innego się dostać.
Prywatna wizyta w poniedziałek. Chcę mieć dwóch, jeden na NFZ drugi prywatny.

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 8 września 2019, 22:16

36+1

Coś ciut drgnęło,bo od wczoraj mam po kilka skurczy 😁macica ewidentnie ćwiczy a dzisiaj po ćwiczeniach z piłką były i popołudniu i wieczorem aż do teraz .

Pola dzisiaj zasypiała z T. Co prawda trwało to 1.5h ale trochę oddycham z ulgą, źe zaśnie jak i mnie nie będzie.
Wciąż się główkuje kiedy wyciągnąć podręczne rzeczy koło przewijaka lub ogarnąć zestaw na łóżeczko, ale chyba moi to zrobią jak będę w szpitalu by było na świeżo, bo teraz i tak się chociażby kurzy.

Jutro jadę do ZUS i i na gbs więc dzień przeleci.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2019, 22:26

04 STYCZEŃ - 2 dzień po odnalezieniu SYNKA

Kolejna noc nieprzespana.... ostatecznie wstałam o 4 i nie mogłam znaleźć sobie miejsca.
Pojechaliśmy rano o 8 byliśmy już w osrodku. O 8,30 bylismy w placówce z panią psycholog. Najpierw mieliśmy rozmowę z pielęgniarką. Ogólne informacje o stanie jego zdrowia. Nasza kruszyna jest troche chorowita, często się przeziębia. Ma problemy z oskrzelami. Po całej wizycie stwierdziliśmy z Marcinem że to od tego że tam jest zimno. Bo nawet nam było chłodno. Potem zaprowadzili nas do sali i poznaliśmy panią która jest jego opiekunem prawnym, bardzo sympatyczna. Wogule wszyscy byli dzisiaj mili i otwarci na nas, uśmiechnięci i pomocni. Pani przyniosła SYNKA do nas. Jest drobniutki, chudziutki ale długi ;-D Był na początku trochę nieufny co mnie absolutnie nie dziwi. Jest bardzo pogodny i ma przyklejony uśmiech chyba na stałe. Ośrodek z placówką tak się dogadywali na dzisiejszy dzień, że mieliśmy być tam w najlepszej porze dla niego miał już byc po drzemce. No i tak sie dogadali że był przed. Był zmęczony i śpiący bo wstał o 4 rano - jak mamusia ;-D. Mimo to nie był marudny. Jest pogodny i uśmiechnięty. Rozmawialiśmy też z jego panią rehabilitantką jest pełna optymizmu co do jego postępów - jeszcze nie raczkuje. Byliśmy u niego 2 godziny bo tylko tyle wytrzymał zanim padł i zasnął Marcinowi na rękach. Odłożyliśmy go do łóżeczka i tyle naszej wizyty. Jutro jedziemy ponownie. W poniedziałek jedziemy po pracy do ośrodka wypełnić papiery do sądu. Jest szansa że w dwa tygodnie sie wyrobimy i zabierzemy go do domu. Jesteśmy nim zauroczeni, nasza Kruszynka. Poczułam się jego matką....

Wczoraj Emilka skończyła miesiąc!! Zastanawiam się kiedy to minęło i dlaczego Ona tak szybko rośnie? Jestem chyba nienormalna, ale widząc jak moja córcia rośnie z jednej strony cieszę się niesamowicie, a z drugiej... no pytam mężowatego, czy nie mogłaby zostać taka malutka już na zawsze :) Niunia nabywa już pierwszych umiejętności. Potrafi długo wpatrywać się w nasze twarze, zaczyna świadomie się uśmiechać, lubi karty kontrastowe i zaczęły interesować Ją miśki w karuzeli. Potrafi wpatrywać się w nie i "gadać" do nich dobrych kilka minut :) uwielbia też piosenki, a już najlepiej kiedy ja Jej śpiewam, co mojego M. doprowadza do ataku śmiechu, taka ze mnie solistka hahaha :D dzisiaj zrobiła mi numer i kilka razy przewróciła się z brzuszka na plecki i to mnie akurat trochę zaniepokoiło, bo to zdecydowanie za szybko!!
Mąż bardzo mocno angażuje się w opiekę nad młodą. Oboje uwielbiają się przytulać. Dba też bardzo o mnie- pilnuje czy regularnie jem, czy mam czas na toaletę i chwilę dla siebie, masuje mi plecy, itd. Dla mnie to największy dowód miłości!
Moje wnioski po pierwszym miesiącu? Macierzyństwo jest bardzo ciężkie, ale i takie piękne <3 ten bezzęebny potworek jest całym moim światem i mimo, że czasami wyję równo Z Nią i są chwile kiedy mam dość i chcę się wypisać z tej imprezy, to jestem naprawdę szczęśliwa.

Mój największy skarb ma już miesiąc.

Nowy rok... nowe szanse, w grudniu druga iui - nieudana niestety.. chociaż do ostatniego momentu wierzyłąm że to może się udać... ale niestety.. nie tym razem... walczymy dalej, mimo że trochę lżej do tego podchodzę to zaczynam się martwić, że może nigdy się nie uda... Jest to dla mnie na tyle przerażające że nawet wlasnemu mężowi przestałam mówić o strachu który mi towarzyszy jak tylko zacznę o tym myśleć... Czasem zastanawiam się czy on tak w głębi serca nie "obwinia" mnie za to że nie wychodzi.. że może ma do mnie żal, że nie jestem w stanie póki co jak prawdziwa kobieta dać mu dziecka.. to jest takie przytłaczające, tak bolesne..

Aczkolwiek nie poddaje się. Walcze - walczymy dalej!! Co nas nie zabije to nas wzmocni.!!
biorę się za diete, leki, ziółka - biorę się za siebie i zaczynam walczyć. Nowy rok nowe szanse. wierze że ten 2019 będzie dla nas szczęśliwy.

31t1d
Dość dawno mnie tu nie było. Wyprawka ruszyła z kopyta. Mam już w zasadzie wszystko co niezbędne i co zbędne też ;) Na spokojnie jeszcze w najbliższej przyszłości myślę o dokupieniu karuzelki, bujaczka leżaczka i maty edukacyjnej. Wózek kupimy chyba w lutym. Pokój dziecięcy powoli zaczyna wyglądać. Dzisiaj już chyba złożymy łóżeczko żeby zobaczyć jak się prezentuje ;) Już nawet zaczęłam pranie, prasowanie i układanie w szafkach. I chyba dobrze, bo mi dobre samopoczucie siada ;) kręgosłup boli tak, że aż promieniuje na pośladek i nogę, najgorzej jak chodzę. W czwartek mam wizytę u ginekologa. Musze się jej zapytać czy mam podejść prywatnie pomiędzy wizytami, bo praktycznie do samego porodu mam wizyty raz w miesiącu :O nie wiem czy to normalne. Normalne jest chyba, że co dwa tyg...
Dzisiaj jadę na sesje ciążową z koleżanką, który szkoli się na fotografa. Zobaczymy co wyjdzie. Chcemy jeszcze uchwycić aurę świąteczną i światełka. Ostatnio mąż mi cyknął już kilka fajnych zdjęć jak jakimś cudem udało nam się uchwycić śnieg ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia 2019, 18:53

Patt1002 Czekamy na Aniołka 5 stycznia 2019, 12:39

https://www.youtube.com/watch?v=Od2h6tMNY9Q&t=517s

5 dzień spóźnia mi się okres, prawdopodobieństwo ciąży zerowe więc chyba mi się coś rozregulowalo. Zarezerwowałam dziś miejscowe nad morzem na lipca 10 dni i już przebieram nogami hura hura

Dzwonili z kliniki mamy tylko jeden zarodek ;( jestem zrozpaczona pobrane zostały tylko 3 komórki. W poniedziałek przewidywanyamam transfer naszego jedynaka;(

adriette Dążąc do pełni szczęścia 11 stycznia 2019, 12:59

9 cykl w toku

Nic się nie dzieje.
Póki co jedynym działaniem w kwestii starań jest branie suplementów. Całkiem tego sporo: wiesiołek, wit. E, wit. D, kompleks wit. B, selen, dhea eljot. Biorę jeszcze inofem i mam w planie zakupic Largininę. Nie wiem czy to coś pomoże, ale spróbować warto. W kolejnym cyklu ponownie zbadam amh i jeszcze może inhibinę b.

CZEŚĆ CZEŚĆ!!! KURCZE JAK DAWNO MNIE TU NIE BYŁOOOO....MYŚLAŁAM ŻE Z 3-4 MIESIĄCE A WIDZĘ ŻE AŻ 8!!!

CO U MNIE???
PRZYKRO MI ZNOWU PISAĆ ŻE BEZ ZMIAN A NIE W SUMIE MOŻE JEDNA ZMIANA JEST...ZMIENIŁAM LEKARZA :) DOWIEDZIAŁAM SIĘ DLACZEGO MOGŁAM MIEĆ PJP PRZYNAJMIEJ TYM RAZEM NIKT MI NIE WCISKAŁ KOLEJNYCH LEKÓW TYLKO POWIEDZIAŁ JAK POWINNIŚMY ZADZIAŁAĆ. DOWIEDZIAŁAM SIĘ TEŻ ŻE POWINNIŚMY PODEJŚĆ DO IFV ŻE JEST TO NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE W NASZYM PRZYPADKU ŻE SIĘ UDA SKORO DO TEJ PORY NA ZASTRZYKACH ANI NA INNYCH LEKACH SIĘ NIE UDAŁO...OCZYWIŚCIE JEST PRAWDOPODOBNE ALE NIE WIEM CZY W MOIM PRZYPADKU?
ROZMAWIALIŚMY Z MĘŻEM BAAARDZO DŁUGO PO POWROCIE DO DOMU I PODJĘLIŚMY DECYZJE!!! STARTUJEMY W MARCU CZYTAŁAM ŻE PRZYJMUJE SIĘ MIESIĄC WCZEŚNIEJ ANTY A WIĘC MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE STARTUJEMY W KWIETNIU.. NIE WIEM BOJĘ SIĘ ALE MAM DUŻĄ NADZIEJĘ MĄŻ POWIEDZIAŁ ŻE NIE WIE CZY JAK SIĘ NIE UDA CZY BĘDZIE JESZCZE RAZ CHCIAŁ TO PRZECHODZIĆ...I WŁAŚNIE TEGO BOJĘ SIĘ NAJBARDZIEJ BO PRZECIEŻ BARDZO TEGO OBOJE PRAGNIEMY :(
MIELIŚMY KUPIĆ SAMOCHÓD...JEDNAK ODKŁADAMY TO NA PÓŹNIEJ MAMY PRIORYTET W TYM ROKU...DZIECKO!
CO W ŻYCIU PRYWATNYM...HMMM ODDAŁAM SIĘ PRACY PRAWIE ROK JUŻ PRACUJĘ W JEDNEJ FIRMIE MYŚLĘ ŻE JEST OK I W KOŃCU DOSTAJĘ PREMIĘ A NIE UKRYWAM JESTEM Z NIEJ BARDZO ZADOWOLONA A WIĘC W TYM KIERUNKU SIĘ UŁOŻYŁO.

WOGÓLE TAK SIĘ ZASTANAWIAM CO MNIE SKŁONIŁO ŻEBY ZNOWU NAPISAĆ????
CHYBA WIEM...WCZORAJ URODZIŁA DZIECKO MOJA NAAAAJLEPSZA PRZYJACIÓŁKA PIĘKNIUSIEGO MALEŃKIEGO BĄBELKA CIĄGLE SIĘ ZASTANAWIAM DLACZEGO TO JA CIĄGLE ODWIEDZAM TAKIE MALUCHY U RODZINY I ZNAJOMYCH DLACZEGO TO MI SIĘ NIE PRZYTRAFIA? CO JA TAKIEGO ZROBIŁAM ŻE NADAL SIĘ NIE UDAJE ;( NIE WIEM PO PROSTU NIE WIEM... TERAZ PRZYJMUJĘ CLO BO LEKARZ POWIEDZIAŁ ŻE MUSZĘ ROBIĆ TAK ABY DO TEJ OWULACJI DOCHODZIŁO BO W MOIM PRZYPADKU GDY JEJ NIE MA TWORZĄ MI SIĘ TORBIELKI A JEŚLI BĘDĘ JE BRAĆ TO BĘDĄ ROSŁY PĘCHERZYKI. NO CÓŻ OSTATNIO @ MIAŁAM 29.11 WCZORAJ TESTOWAŁAM I CISZA DZIŚ MNIE BOLĄ JAJNIKI WOGÓLE NIE WIEM CZY MIAŁAM OWU



BOŻE POMÓŻ! CO MAM ROBIĆ????!!!

2wf7e6b.jpg

Nowy Rok a z Nowym rokiem u mnie testy owulacyjne pozytywne od 3 dni !
O co chodzi ja się pytam ????? ;/
Nigdy tak nie miałam :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 stycznia 2019, 14:48

Odrzuciła butle. W skrócie.
Miałam wyjść dziś z domu i zostawić me Dziecię z Mężem, ale z powodu pogody zmieniłam plany aby nie ryzykować. Zaśnieżyło nas totalnie.
A miałam rozmrożone mleko, odciągnięte w pocie czoła. i szkoda wylać.
Wiec po nakarmieniu brokułem ( zjada ładnie pół słoiczka, nie wypluwa nic) zaproponowałam butle, z aventu (ta co zawsze) i... dupa. Dupa blada. Nie zje. Wlałam troche mleka do doidy cup i chciała sie zapalić. od niedawna interesuje sie mną gdy piję kawę i chce mi wyrywać kubek. Trochę wypiła. Trochę bo ja się bałam, czy nie za mała, czy sie nie udławi a byłyśmy same. Dopoiłam piersią. i tu chętnie zjadła.
5 razy ją przebierałam dziś bo przesikuje bokiem pampersy. może spróbujemy pieluchomajtek? albo taki dzień... albo przez to ząbkowanie, bo co chwile je w nocy to i wysikać musi. ja niby nie czuje sie jakos bardzo wykończona ale odkryłam ze mam popuchniete powieki i podkrążone oczy. chyba trzeba mi wiecej regeneracji.
No i chudne. Brzuch zmalał. Jednak trzeba ćwiczyć. Najczęściej to tabate bo trwa 4 minuty. I po kąpieli dziecka kiedy to niby spi. Niby bo po 40 minutach sie budzi i szaleje do godz 23.
A Maz chce 2 dziecko

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 5 stycznia 2019, 20:41

Dziwna akcja. Od popołudnia Em nie jadl. Nie chcial gdy proponowalam. Ok... Potem kapiel i wieczorne ssanko, przy ktorym zawsze zasypia. I tez nie chcial. Ani lewego ani prawego cycka. A krzyczal, ze glodny no i wiedziałam, ze X godzin nie jadl. Przy przystawianiu ryk i tyle. Ja lekki nerw. Wtf? Poszlam pod prysznic, bo moze jakis kosmetyk czy cos go draznilo? Dalej foch na cyca... Moze cos zjadlam i mu nie smakuje mleczko? Wysterylizowalam laktator. W pogotowiu mialam tez puszke mm kupionego po porodzie. Sciagnelam 60ml na szybko, "na probe". Dalam mu. Zassal! No ok... Zdziwiłam sie, ze w ogole potrafil, bo od 5 miesiecy smoka nie mial w ustach. Ssal tak jak cycka, smiesznie, z ustami "na glonojada", czyli odwrotnie niz kilka miesiecy temu, kiedy uczyłam go jesc z piersi. Wtedy tylko dziubkiem ciagnal smoka. Zrobilo mi sie smutno na mysl, ze odrzuca piers. W glowie juz scenariusz: kpi? Niiieee. Nie dam rady. Mm? Smutek. Polubilam kp. Moj maly slodki ssacz zasypiajacy przy mnie. Wygoda w podrozy. Wygoda przy przeprowadzce...tak wiec ssal butle, ale po kilku minutach zorientowalam sie, ze wypil tylko 30ml.nie szlo mu. Cmokal, ale nie ciagnal... Wzielam go do piersi jeszcze raz i... Zassal! Pojadl. Jak zwykle. Nie wiem co to bylo. Nie wiem czy sie nie powtorzy. Dziwne...

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 5 stycznia 2019, 20:41

Dziwna akcja. Od popołudnia Em nie jadl. Nie chcial gdy proponowalam. Ok... Potem kapiel i wieczorne ssanko, przy ktorym zawsze zasypia. I tez nie chcial. Ani lewego ani prawego cycka. A krzyczal, ze glodny no i wiedziałam, ze X godzin nie jadl. Przy przystawianiu ryk i tyle. Ja lekki nerw. Wtf? Poszlam pod prysznic, bo moze jakis kosmetyk czy cos go draznilo? Dalej foch na cyca... Moze cos zjadlam i mu nie smakuje mleczko? Wysterylizowalam laktator. W pogotowiu mialam tez puszke mm kupionego po porodzie. Sciagnelam 60ml na szybko, "na probe". Dalam mu. Zassal! No ok... Zdziwiłam sie, ze w ogole potrafil, bo od 5 miesiecy smoka nie mial w ustach. Ssal tak jak cycka, smiesznie, z ustami "na glonojada", czyli odwrotnie niz kilka miesiecy temu, kiedy uczyłam go jesc z piersi. Wtedy tylko dziubkiem ciagnal smoka. Zrobilo mi sie smutno na mysl, ze odrzuca piers. W glowie juz scenariusz: kpi? Niiieee. Nie dam rady. Mm? Smutek. Polubilam kp. Moj maly slodki ssacz zasypiajacy przy mnie. Wygoda w podrozy. Wygoda przy przeprowadzce...tak wiec ssal butle, ale po kilku minutach zorientowalam sie, ze wypil tylko 30ml.nie szlo mu. Cmokal, ale nie ciagnal... Wzielam go do piersi jeszcze raz i... Zassal! Pojadl. Jak zwykle. Nie wiem co to bylo. Nie wiem czy sie nie powtorzy. Dziwne...

Jestem coraz bardziej szalona. Czytając to forum dziewczyny pisały o stawianiu pijawek.
Kilka lat temu mój ukochany świętej pamięci dziadziuś opowiadał jak miał stawiane pijawki. I mi pomogły. Wtedy trudno było znaleźć kogoś kto stawia. Sama w tamtym czasie chciałam.isc na taką sesję.
I tak wyszło że przed świętami zaczęłam szukać osoby która się tym zajmuje. Nieoczekiwanie znalazłam osobę w mieście rodzinnym męża 30 km ode mnie. Zadzwoniłam i umówiłam się na piątek. Istne szaleństwo.

Kobitka posadziła mi 3 pijawki na kości ogonowej od razu się wgryzly. Czułam jak piły krewcie i szczupaki po jakims czasie bił znikł. Jedynie było.niewygodnie leżec z 90 min leżałam aż biedaki się najadły i odczepiły się. Kobitka pozaklejala mnie. Powiedziała że mogę być słaba i senna. A ja wogole senna nie byłam i miałam siłę na horrorek do snu. Zmieniłam kawałek opatrunku było sporo krwi i założyłam kolejny.

Dziś mąż mi cały zdjal. Myślał że minimalnie krwi będzie a to co zobaczył przeraziło go. Tyle krwi było co 3 dyniowy okres. Takiego to nie miałam. Kawałek skrzepu było. Oby już nie leciało. Chce teraz w środę na kolejną sesję iść ale w czwartek do roboty i monitoring oj może być ciężko z tym wszystkim.

Dziś namówiłam mojego aby iść do kina na baje ledwo go namówiłam nie chciał iść. Ale jakoś go zaciskam
W kinie mnóstwo dzieci z rodzicami. A my sami fajnie to wyglądało. Baja nawet fajna i dużo morałów daje. Np że nie potrzebnie szukamy czegoś daleko jak to co najważniejsze jest blisko nas.

A teraz spać nie mogę bo miejsce po gryzieniu kolegów mnie boli. Ehh co za noce będą póki się nie zagoi

Grzechotka2 Miłość się mnoży... 5 stycznia 2019, 22:13

33+5

Maluch się wierci. Naprawdę bolesnie. I ma czkawkę. Jak siostra :)
Dzisiaj miał swoją imprezę, były dziewczyny, było baby shower. Udało mi się domówić kilka rzeczy dla małego. Cośtam jeszcze brakuje, ale nie wiele. Ubrania wyprane i wyprasowane. Fotelik idzie. Kocyki i śpiworek też. Będziemy gotowi :)

Nie możemy się doczekać <3

gozik "Miłość na szkle" po stracie 5 stycznia 2019, 23:12

Za dwa dni kończymy 8 mscy :) (34tyg)

A Filipek od paru dni tak śmiesznie mówi "Mamo, mama, baba,aha"...Wiem, że pewnie na razie mało świadomie, ale to takie urocze, jak przy tym rusza buzią i jaką frajdę mu to sprawia!Jak zacznie to dobre parę minut mu to zajmuje :)
Dziś na przykład pytam go, czy widzial gdzies Tatę, a on odwrócił się do Męża i sprzedal mu uśmiech :P zapytałam go czy wie gdzie jego Siostra i też znalazł ją wzrokiem :) Co dzień mnie Młody zaskakuje :p
Tylko z tym spaniem jest tragedia...jak padnie ze zmęczenia po 10min spi 15-30mi i znowu musze go usypiać.Potem za godzinę to samo.Jak uda mu się 1,5-2,5h przespać to jest święto...a ja na rzęsach rano chodzę.Nie wiem co mogę zrobić by spróbować go jakoś przestawić.Macie jakiś pomysł? Smaruje mu żeby przed snem (dalej czekamy na ostatnią dwójkę, jest przed snem po kaszce i cycku..Nie mam już pomysłu :(

05 STYCZEŃ - 3 dzień po odnalezieniu SYNKA

Dzisiejsza noc była spokojniejsza, spałam ;-D Byliśmy dziś u Adasia, dłużej niż wczoraj. Było cudownie, jest taki wdzięczny i kochany. Jak poszliśmy to właśnie była pora obiadu. Mogliśmy go nakarmić. Cała nasza rodzinka była w zupie marchewkowej :-D :-D:-D Bawiliśmy się, wygłupialiśmy. Dzisiaj już zwracał na nas uwagę. Jak któreś z nas znikało mu z oczu to zaraz sie za nami rozglądał. Dowiedziałam się paru rzeczy o nim, waży 8 kg, wzrostu ma 74cm, pieluchy nosi jeszcze 3, jakie mleko pije, jak często śpi i je. Zasnął dziś dla odmiany u mnie na rękach >3 Kruszynka moja. Ciężko było go tam zostawić samego..... Jutro niestety nie jedziemy. Musimy ogarną znajomych i wszystko co dla nas mają, dokładnie dla Adasia. Musimy przygotować dokumenty na poniedziałek do ośrodka. Jak ja wytrzymam do poniedziałku....

Dziękuję dziewczyny za miłe słowa. Wasze kibicowanie i wsparcie bardzo mi pomagają. Dziękuję za rady i naukę ;-D Dowiedziałam się co to są niechodki hi hi Buty mu kupimy, koniecznie nie pozwolę by nie miał ;-D

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)