Iva_82 Wciąż czekam na CUD 2 sierpnia 2019, 00:04

Dziś 51 DC i nic. Co jest znowu??? Gdyby to plamienie było niby miesiączka to dziś bylby 27 dc . Już nie wiem jak to liczyć.
Kończę prawie 2 tygodniowy urlop nigdzie niestety nie pojechaliśmy bo oczekuje wciąż na okres. Lada moment powinien być okres . Mijają kolejne tygodnie 😓😓😓😓😓😓😓😓


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2019, 21:30

Rok i 10 miesięcy 👦🏻
39+5 🤰🏻

Dwa dni. Zostały dwa dni do terminu porodu. Nie wiem kiedy to zleciało. Z trybu „nie jestem gotowa i nie ogarniam, że w ogóle jestem w ciąży” przeszłam w tryb „chce już urodzić mimo, że dalej nie jestem gotowa” 🤦🏻‍♀️
Wszystko mnie boli, od miesiąca dosłownie śpie na siedząco bo leżenie powoduje ogromny ból w miednicy. Boli bardziej niż za pierwszym razem.
Boję się porodu, kiedy i jak sie zacznie, stres czy dojedziemy do szpitala … boję się tego co przed nami. Połogu, nieprzespanych nocy, karmienia, jak Ignaś odnajdzie się w nowej rzeczywistości, jak zareaguje na brata. Patrząc wstecz Ignaś był na prawdę łatwym bobaskiem. Zero ciemieniuchy, zero wysypek/trądzików, zero przepukliny, nie aż tak wiele kolek …

Łapię się na tym, że wszystko mierzę miarą z poprzedniej ciąży, z poprzedniego porodu, z Ignasia i tego jakim był maluszkiem. A jak się okazuje wszystko może być inaczej (ciąża) i pewnie będzie. Mimo, że już raz przeszliśmy to „rodeo” czeka nas zupełnie nowe wyzwanie.

Na dniach Franuś będzie z nami. Na dniach wezmę go w ramiona i przytulę, a potem zaledwie pare dni będzie nas dzieliło od rozpoczęcia wspólnego życia we czwórkę.

Ignacy wchodzi w bunt dwulatka. Za nami sporo nerwowych dni, pełnych krzyków i awantur. Ale też ogrom pięknych momentów. To jak rozwija się z dnia na dzień jest niesamowite. Nagle z dnia na dzień zaczął powtarzać ogrom słówek. Często po swojemu ale często też wychodzi mu to pięknie 🥹 staje się coraz większym i bardziej świadomym chłopczykiem.
Dalej martwi mnie jego (nie)jedzenie. Silna atencyjnkść i nerwowość. To na pewno nam nie pomoże na starcie.

Jestem przerażona, zestresowana, podekscytowana.

Tyle sprzecznych uczuć. Ale najważniejsze jest jedno. Żeby Franula cały i zdrowy pojawił się na tym świecie już niebawem. Żeby sam zdecydował, że to już czas.

Z resztą sobie poradzę. Poradzimy sobie. Bo mam cudownego męża, który jest niesamowitym tatą i wspaniałego, mądrego synka.

Franula, czekamy. 🥹

Stefffcia88 Tu i teraz! 1 sierpnia 2019, 23:51

29dc
Dzięki @czekamynadzidzie, dzisiaj zapoznałam się z całym Twoim pamiętnikiem. Twoja historia jest mi mocno bliska. Trzymam za Was mocno kciuki!
Korzystając z krótkiego urlopu wyjechaliśmy nieopodal oderwać się od codzienności.
W tym cyklu ograniczyliśmy starania tylko do tych popartych rzeczywista potrzeba bliskości ❤️ Bez względu na dni płodne. Chyba świadomość ze owulacja jest z prawej niedroznej strony zrobiła swoje - brak ciśnienia.
Z uwagi na duże wydatki związane z remontem chcemy odwlec w czasie nasza inseminacje.. przynajmniej do listopada. Wolałabym jednak wcześniej zrobić laparoskopię. Przeszłam wiele infekcji. Szczerze watpie ze nie pozostawiły po sobie żadnego śladu. Powinnam być obiektywna.

Dzisiaj powinna przyjść @, narazie cisza.
Mój organizm wciąż mnie zaskakuje. Odnoszę wrażenie ze każdy cykl jest inny. W poprzednim cyklu przed @, brzuch był napęczniały, ból rozkręcał się na kilka dni przed, piersi nabrzmiałe i tkliwe, pms ... a tym razem cisza. Zero bólu, piersi bez zmian, spokoj emocjonalny. Czy mam nadzieję? Na 99% miesiączka po prostu się spóźni bo przecież jajowod jest całkowicie niedrożny. Kolejne doświadczenie do kolekcji z gatunku „czym tym razem zaskoczy mnie mój organizm?”.
:) dobrej nocy

Maj, po długim weekendzie...
Za oknem deszcz ... a ja chcąc mile się czuć - wspominam. Cudowny 1 maj - urodzinowy Sopot z ukochanym mężem. Nasz Ślub - 21 stycznia :) dziś w końcu udało mi się wysłać zdjęcia do wywołania.
Raduje się i cieszę się :) mam mnóstwo cudownych wspomnień i mam kochającą osobę obok mnie ... codzienna kawa, drobne życzliwości ... to wszystko sprawia, że jestem szczęśliwa :D

Poziomka6 Wieczne czekanie 1 sierpnia 2019, 20:50

Mecz siatkówki o piwo to jest to. A gdyby było dziecko tk bym nie mogła oglądać. Mały pozytyw

Stefffcia88 Tu i teraz! 2 sierpnia 2019, 09:47

@ spóźniła się zaledwie jeden dzień :) obudził mnie w nocy silny ból.
Pomimo tabletek czuję jak coś odrywa się w dole brzucha i się przemieszcza. Standardowa obecność skrzepów oraz nieodłączny zestaw tampon + podpaska na max 2h. Welcome :)

Kamcia Co robimy nie tak? 2 sierpnia 2019, 10:16

Zdobyłam w końcu Śnieżkę... Co z tego jak testu dalej negatywne. Czekamy w takim razie na @. Póki co nawet grama jej nie widzę.

8 dc

że tak sobie polecę wieszczem
„I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, A com widział i słyszał, w księgach umieściłem.”
Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”

jestem zadowolona
wizyta udana

prog 0,7
estradiol 976

endo 7
pęcherzyki 3 i 5
poprzednio było więcej, ale w różnym rozmiarze
tym razem mamy zbliżone 13-15 :-)

martwi mnie trochę tsh, bo nadal wysokie
przed 1ivf 07.2015 było 3,33
01.2016 3,75
a teraz 3,78 (mimo zwiększonej dawki)

zwiększyli mi euthyrox z 50 na 50/75 co drugi dzień

punkcja prawdopodobnie w weekend, dokładnie kiedy dowiem się na następnej wizycie 18.02

excited029.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 11:24

gunia29 Już nie czekam na cud... 2 sierpnia 2019, 12:24

Wizytę już mam za sobą, cytologia pobrana, pęcherzyk rośnie w przypadku ciąży od razu mala dawka heparyny
i w sumie tyle informacji. Nowy gin synaptyczny...ale bardzo ekspreswo załatwia wizytę..nie zdążyłam się wypytać o wszystko. Jestem taka nieogarnięta ostatnio , że głowa mała
We wtorek mam sprawdzić progesteron. Jeśli będzie niski zażywać duphaston będzie to ok 2 dni po owulce. Zawsze brałam 16-25. Teraz jakoś dziwnie...sama nie wiem co robić. Tak dużo we mnie niepokoju no chciała bym nie zaszkodzić, ale też szkoda marnować kolejny cykl jeśli problem faktycznie w progesterononie

gosiulla Nie takie to proste jak mówili 2 sierpnia 2019, 13:43

Ostatnio zdarza mi się kichać, a po każdym kichnięciu czuję jak bardzo naciągają mi się mieście w podbrzuszu. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie. Nie lubię już kichać.

W wolnych chwilach, rozglądam się po różnych stronkach mamuśkowych. Mam nawet swoją mini listę na najbliższy czas :)

Na mojej liście zakupów są:
- poduszka "C" do spania
Zauważyłam że sama już tak układam sobie kołdrę, ale wtedy zabieram mężowi jego cześć i on nie jest z tego powodu zadowolony..

- pasy bezpieczeństwa dla ciężarnych
Wiele razy sama obniżam sobie w dziwny sposób dolny pas, więc po co się męczyć?

- więcej kremów i olejków
pierwszy raz zużywam tak szybko wszelkie olejki, którymi staram się regularnie okładać żeby nie mieć rozstępów (podobno i tak największe znaczenie przy powstawaniu rozstępów w ciązy mają geny, nie mniej wolę nie czekać aż cała będę w prążki :) )

- spodnie z gumką
tu się zastanawiam czy po prostu zrezygnować ze spodni i latać w sukienkach, czy lepiej zapobiegawczo kupić tę jedną parę spodni. Jeszcze muszę przemyśleć.

Nie mniej, z zakupami wstrzymuję się do pierwszego USG.
Jeszcze 5 dni!

16+4
Czas leci dla wszystkich w koło szybko. Dla mnie jakby stał w miejscu 🙈 wizyta za 4 dni - dzisiejszego dnia nie licze.
Ostatnio co raz czesciej pobolewa mnie w pachwinie, a raczej ciągnie. I w sumie juz po jednej i po drugiej stronie, brzuch czuje ze jest napięty. A Ty moje najdrozsze Słońce rosnij pięknie i prawidłowo!! 🤞🤞✊✊ Wierze ze bedzie dobrze! 🤞🤞✊✊

48dc, 6 dzień plamienia.

Z dnia na dzień coraz więcej plamie... Może wreszcie normalny @sie zacznie... Wrr
Zobaczymy jutro...
Dzisiaj odebrałam siostrzenice z Sokolki.
Także u rodziców i babci będzie spała, a ja będę ją zabierał do siebie w miarę możliwości jak np za tydzień w sobotę po pracy 😁. Ma za zadanie jak na razie czytać harryego Pottera. Do niedzieli 10 stron. Trochę mało ale nie chciałam aby już jutro czytała znacznie więcej. Niech się rozpakuje. 20 sierpnia ma urodziny 12ste. A w niedziele z mężem idziemy na szybkich i wściekłych. Hobs i Shaw chociaż to już nie ma nic wspólnego ze sobą ale niech będzie. Lubię z tymi aktorami filmy. A mała weźmiemy też ze sobą, ale ona pójdzie 30 min po nas na Króla Lwa. Podprowadze pod sale i będzie czekała, aż otworzą drzwi.

A poza tym zawsze teraz ktoś będzie babci dogladal nie będę musiała teraz w każdej wolnej chwili zjeżdżać i siedzieć kilka godzin, dopóki mama nie wróci z zakupów.
Mała ~ choć nie taka mała ma już 168 cm, jeszcze 1 cm i będzie równa ze mną, już dzisiaj ledwo przyszła i trzymała babcie za rękę. Także mam zastępczynie. Hihi zawsze to choć sierpień będę miała luźny. I nie tylko ja, ale i moja mama. Nie będzie musiała czekać dopóki przejdę aby wyjść z domu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2019, 17:43

Gula Misja „bobas” ;) 2 sierpnia 2019, 18:12

Ovu wciąż wyznacza owulację na 12dc, natomiast inna aplikacja zmieniła termin z 16dc na 21dc. I weź tu człowieku bądź mądry :P

Takbardzochce Moromama 2 sierpnia 2019, 18:56

2dc
Miesiączka.... Eh boli...
Temperatura wróciła z początków starań, serio. Jestem w szoku, piersi tez w końcu nie sa takie spłaszczone, powiększyły sie jakby o rozmiar. Czyli wracam do punktu wyjścia?
Dolegliwości: @boli jak kiedyś, jej obfitość tez jest dość duża
Badania glukoza i insulina po obciążeniu:
Glukoza na czczo: 75, po 1h 67, po 2h 76
Insulina na czczo: 3,13, po 1h 22,5 po 3h 23,5
W tym cyklu, winko, orzechy, olej z wiesiołka, żel conceive! ;)

Poziomka6 Wieczne czekanie 2 sierpnia 2019, 19:25

Mam dość pracy. Ciągle wciskają mi nowe obowiązki. Jest to dla mnie dodatkową motywacją do in vitro. Spróbuje in vitro, jak się nie uda zmienie prace.

Wczoraj byłam na krzywej cukrowej. Zamiast tradycyjnej glukozy z cytryną polecam zakupić w aptece Gluco Test. Jest to 300 ml płynu z 75 g glukozy o smaku pomarańczowym i coli. Ja kupiłam o smaku coli i powiem Wam że smakowało serio jak taka wygazowana cola. I obyło się bez wymiotow:)

Wklejam Wam moje wyniki. Może któraś z Was powie mi czy cukier mam ok i czy jeśli chodzi o tarczycę to też tragedii nie ma i wystarczy obniżyć tsh.

Plamień już nie mam. Ale biorę duphaston 3x1. Póki co jest ok. Brzuch pobolewa jak na miesiączke i czuje czasem ciągnięcia ale to normalne.
https://naforum.zapodaj.net/b135ef80fe85.jpg.html


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2019, 22:02

36tc + 6 (37tc)

259 dzień cyklu
1 tydzień i 4 dni do CC

Jaś na dzisiejszej wizycie ważył 3200g :) , chyba będzie z Niego kawał chłopa :), chociaż doktor mówi, że w momencie rozwiązania nie powinien ważyć więcej niż 3500g, także zobaczymy :). Ale nie ważne ile będzie ważył, ważne żeby był zdrowy :) i na szczęście nie ma makrosomii która się zdarza przy cukrzycy.

Dostałam karteczkę z badaniami do zrobienia przed CC - sód, potas, morfologię i jakieś badania na krzepliwość krwi, GBS na szczęście wyszedł ujemny więc nawet nie potrzebuję antybiotyku :).
Szyjka zrobiła się miękka, ale nie ma rozwarcia, doktor twierdzi, że dotrzymamy do tego 13-go :).

W ogóle bardzo się uspokoiłam, bo okazało się że sam doktor będzie robił mi cięcie :). Dziękuję sobie, że wybrałam lekarza który pracuje w szpitalu :D. Powiedział mi co i jak, na którą mam przyjechać i co zabrać.


W środę dosłownie na chwilę widziałam się z koleżanką z pracy i dziwnym trafem nagle wszyscy sobie o mnie przypomnieli :D. Wczoraj odezwało się 2 kolegów, a dzisiaj dzwonił kierownik. Oczywiście wszyscy z troską pytali jak się czujemy i mówili, że tęsknią. Jasne... Już dawno przestałam im wierzyć, na wszystkich polach. Tęsknią bardziej za tym, że odwalałam za nich całą robotę, a teraz muszą robić sami. Jak przyjdzie co do czego, to jestem pewna, że nawet nie będą walczyć o mój powrót, tylko zdają się na decyzję wiceprezesa.


Szkoda mi tylko mojego Męża... Widzę, że jest już przemęczony. W tym roku brał tylko pojedyncze dni urlopu na spontaniczne wyjazdy na weekendy, nie miał prawdziwego wolnego i urlopu. Co prawda jak Mały się urodzi to dostanie od 14 dni opieki na nas to może trochę wypocznie, ale to nie jest to samo co wyjazd na urlop.
W październiku lub na początku listopada planuję zabrać go i Jasia chociaż na kilka dni gdzieś niedaleko, może do Torunia albo Łodzi, żeby mógł się trochę oderwać od pracy.

Ciąża rozpoczęta 24 czerwca 2019

Test ciążowy (2.08) https://naforum.zapodaj.net/6229889a4064.jpg.html


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2019, 15:58

No i miałam sie nie nastawiać na wyjście,a dziś o 7 rano już spakowałam walizkę, a że wczoraj miałam mocne boleści, gazy, wzdęcia i brzuch jak balon to o wypisie mogę zapomnieć 🤦‍♀️

No ale trudno. Nie wyjdę dopóki będzie bezpiecznie i ktoś mi nie zrobi usg, a. Dziś był taki gbur na obchodzi obrażony, że wogole musiał przyjść więc nie było szans nawet na rozmowę. Może jutro ktoś zrobi podgląd albo dopiero w poniedziałek jak będzie normalny tydzień.

Dzwonili

nie ma nawet jednej

crying037.gif

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)