14 dpo
Test negatywny :(
Czekam na nowy cykl, czasem zaboli brzuch ale to tyle. Nie wiem kiedy dokładnie powinnam dostać okres, ale i tak nie robię sobie nadziei.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2020, 18:11

Kilka Szotów z 13 miesiąca

Mówienie
"nie" - najczęściej
"tak"-rzadko
"tam" - jak gdzieś idzie
"nie chce" - do teściowej, gdy ją chciała zabrać do innego pokoju
mama, tata (z naciskiem na mama, podśpiewuje sobie do tej piosenki "mama ostrzegała" refren tzn ciągiem woła mama, mama,;)
i uwaga... hit to KAMIEŃ - mówi wyraźnie. kilka osób to słyszało. Jest wielką fanką kamieni, zbiera po 4 do jednej rączki i nosi wszędzie, muszę uważać bo chce wnosić do domu...
"woda" powiedziała ze 2 razy
"kwa kwa" - kaczka
raz powiedziała "kol-czyk" gdy była zafascynowana moimi nowymi kolczykami

Z dźwiękonaśladowczymch to brum brum, bum bum, mniam i am (podczas jedzenia)
Wciąż dużo je, w porze posiłku robi się marudna.
Razi sobie ładnie z pokrojonymi w paski warzywami - papryka, ogórek wchodzą bez problemu.
W ogóle wychodzą górne czwórki i marzę aby już wyszły, bo jednak więcej marudzi i częściej budzi się w nocy, w tym raz z dzikim wrzaskiem.
Plan dnia mam taki, że staram się ją po śniadaniu umęczyć - wychodzę na dwór, zazwyczaj bez wózka, i tak spacerujemy, zbieramy liście, kwiatki i kamienie, potem ciepła zupa (ostatnio krem, woli gęste, chociaż co dam to zje - póki co) i po tym zasypia w 2 minuty, po czym śpi 2-3 h - a ja mam wtedy czas na pracę. Czasem plany się kitraszą i np. jak nie da się wyjść na dwór to chce iść spać wcześniej, przez to śpi krócej, więcej marudzi i dzień jest trudniejszy, ja mniej zrobię.

Jednak praca z domu jest trudna, bo często gdy zabieram się do pracy to jestem tak zmęczona że padam... albo uwagę odciągają mi domowe obowiązki typu obiad, pranie, bałagan. Próbowałam robić pewne rzeczy wieczorami ale wyszło słabo, bo często do północy zasuwałam, bez odpoczynku przez cały dzień i wydajność umysłowa spadła.
Trochę mi głupio, że nie mogę podciągnąć ambicji na wyższy poziom, ale nie mam siły obecnie. Chyba za wcześnie. Jestem wykończona i chyba pora trochę odpuścić.

20+2
My juz po badaniu. Dzidzia waży juz 388g ma długie nóżki i jak to lekarz powiedział spory brzuszek - kawał babki😁 wszystkie narządy prawidłowe wszystko jest ok,💪
Martwi mnie tylko jedno 'taśma owodniowa' - która lekarz dzisiaj zobaczył, stwierdzil ze nie zagraża dzidzi ani jej rozwojowi, ale mimo to sie r martwie... Oczywiście naczytałam się na internetach takich rzeczy ze szok. Lekarz stwierdzil ze taśma jest z dala od małej wiec jej nie zagraza, a ona rozwija sie prawidłowo. Musimy to obserwowac!
Wiem maleństwo, że wszystko bedzie dobrze, bo mimo wszystko to czuje taki wewnętrzny spokoj.
Kolejna wizyta 19.. Zaczynamy odliczanie..
Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2019, 23:51

Nie ma to jak planowanie. Kolejny raz organizm zrobił mnie w karolka.
Naszykowalam się na badania immuno na 10.09 a organizm sobie znów zaszalal.
W tym cyklu musiałam konsekwentnie robić testy owulacyjne jak i mierzyć tempke by wychaczyc owulację by potem zrobić badaniami
3 dc estradiol wyniósł 84
Za wysoko. Zaczęłam robić testy wcześniej bo nie podobało mi się to.
I co 9dc 2 krechy tłuste znak ovu albo 9 albo 10 dc. Rano zrobiłam znów ciemniejsze kluchy więc ovu na 💯 dziś.
To teraz zagadka sfinksa muszę poprzestawiać badania immuno.
No robi się w 2 fazie.
Mi P tłumaczył że jak się ma cykle 28 dni a ovu 14 dc jest. To badanie robimy między 19-22 dc
A teraz zagadka ovu 10 dc pewnie cykl będzie 23 dyniowy bo 2 faza bez lutki 12 dni.
Czyli wyglądałoby że badania robić między 15-19 dc
W Łodzi będę na Aku i odczuleniu w środę 4.09. czy robić te badania wtedy to byłby 16 dc - 6dpo.
Czy specjalnie jechać jeszcze w czwartek i na spokojnie badania zrobić. Wtedy na 💯 wszędzie zdążę. Bo 10.09 byłby mój 22 dc a kto wie czy @ nie przyjdzie wcześniej albo plamien nie będzie.
Masakra z tym wszystkim. I jak tu można planować.
Immunologa mam na 2.10 więc z badaniami zdążę.
Gina ustawiłam na razie na 28,09 ale jak będzie miejsce to przedstawię sue na 24.09 będę prosić o długi protokół bo kto wie czy znow nie wracają wczesne ovu. Oby to jednorazowe.
Już nic nie planuje koniec z tym.

Patt1002 Czekamy na Aniołka 29 sierpnia 2019, 14:48

U mnie drugi dzień @. Dawno sie tu nie odzywalam. Czekam na wrzesień... Jeno to przez to, ze mam nadzieje, ze ktoś wypadnie z wrzesniowej grupy i bede mogła wskoczyc ja.... A po drugie wakacje.... Od 16 urlopuje....

Jeheria No kiedy? 28 sierpnia 2019, 14:24

15dpt
Beta 985
Uff. Zrobiłam też progesteron ale wynik jutro. Kończy mi się lutinus. Będę brać tylko duphaston. Dziś wykupiłam duphaston i neoparin, dostałam receptę od rodzinnej na podstawie zaświadczenia od hematologa u którego wczoraj byłam. Mam kontrolować d-dimery i morfologię. Tak się zastanawiam czy nie napisać podania w pracy o zapomogę finansową. Mam rachunki na ponad 2 tysiące złotych (bez napisu in vitro- a na tym mi zależy) z samych wizyt, badań w laboratorium i z aptek. Teraz muszę leczyć się prywatnie więc kasa się przyda. W ostatnim tylko tygodniu wydałam 300 zł.
A co do kolacji nie dałam rady iść. Mąż zamówił jedzenie do domu. Wczoraj też był ostatni dzień szwagier u Nas który leci już z powrotem do Szkocji.
Dziękuję dziewczynki za życzenia 😘
Edit. Progesteron 242. Napisałam do lekarza z kliniki bo kończy mi się lutinus. Mogę go odstawić. Za to jedna tabletkę więcej duphaston mam brać.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 sierpnia 2019, 13:12

Iva_82 Wciąż czekam na CUD 29 sierpnia 2019, 13:44

Doczekałam się wkoncu na dzień transferu. Poniedziałek 26.08 nadszedł ten ważny dzień.
Pojechaliśmy do kliniki na 12.00 od razu przyjęli mnie na salę zrobiono zastrzyk rozkurczowy. O 12.00 poproszono nas na rozmowę z embriologiem, okazało się że mamy 4 5-dniowe zarodki 🥰🥰🥰🥰 czyli bardzo dobry wynik 👏 podajemy najlepszy zarodek 3ab. Transfer trwał 7 min potem parę minut na fotelu i położono mnie do łóżka na 30 minut. I tyle.... o 13 było już po wszystkim. Jakoś nie mogę w to uwierzyć że mam nasze dziecko w sobie. Teraz tylko marzę żeby zarodek się przyjął i została z nami nasza kropeczka 😍😍😍😍😍😍✊✊✊✊

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 29 sierpnia 2019, 14:19

Mały chodzi do żłobka już prawie 2 tygodnie. Nadal płacze jak go zostawiam i czasem jak go odbieram też lamentuje, ale w międzyczasie podobno jest ok, bawi się z opiekunkami, uśmiecha do nich, ogólnie powoli przywyka do nowej sytuacji. Ja też przywykam. Ciężko jest zostawić płaczące dziecko. Niemniej cieszę się, że te 3h nie ma go w domu. Mogę spokojnie posprzątać, zrobić zakupy, coś zjeść i nie robię tego kosztem dziecka. Jak wracamy ze żłobka razem się bawimy, czytamy książki i pierwszy raz mam czas poświęcić mu czas bez myślenia, że zmywarka nie jest przeladowana czy pranie nie zrobione. Dziś nawet podjechałam na myjnię i mój van amerykańskiej gospodyni domowej w końcu lśni ;)

39 tc (38+2)
Hej. Prawdopodobnie ostatni wpis w dwupaku. W pon jedziemy rano do szpitala i prawdopodobnie bedzie cc.
Czuje sie juz jak slon. Stopy mam okropne. Chyba pojade do szpitala boso! Jeszcze te upaly. No ale juz blisko!
Nie wiem jak bedzie to wygladalo. Jak sie odnajde w roli matki dwojki dzieci i to malych! Przeciez Bartus ciagle wymaga duzej opieki. No ale jakos trzeba bedzie sie ogarnac.
Poki co chce dotrwac do cesarki i zeby z malym bylo wszystko dobrze. O reszte bede sie martwic po wyjsciu ze szpitala.

Od 28.01 jestem mamą :)

kamika23 Zale niecierpliwego trolla 2 stycznia 2017, 12:37

10t6d

Nie było czasu ani weny na pisanie ;P W sumie nadal brak więc wpisuje tylko statystyki brzuszkowe :P
A no i wymiotuje jeszcze częściej i mocniej niż zwykle więc..... tragedia....ale przeżyje ;)

4 cm w pasie przybyło i wyglądam na dzień dzisiejszy tak (po małym śniadaniu):

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f5e6c50d6ac2.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 stycznia 2017, 16:03

14dpo

ostatnie 2 dni były wariackie gdyby nie to, że miałam projekt do zrobienia to pewnie zaglądałabym non stop w galoty..czy to już
znowu trafił się cykl inny niż do tej pory .. tempka ładnie szła do góry, plamienia jak nie plamienia no i to hsg dawało nadzieję
dzisiaj temp spadła i od wczoraj w nocy pobolewa mnie brzuch więc @ zbliża się wielkimi korkami..jak co miesiąc
no076.gif

no ale są i dobre strony tego, że się nie udało ..mogę nacieszyć się nowym rowerkiem boing.gif może uda mi się chociaż troszkę zrzucić zimowe sadełko i odzyskać formę..człowiek z wiekiem robi się jakiś taki drewniany ..czas rozruszać kości graphics-grandma-and-grandpa-056968.gif
a za miesiąc kolejne emocje..bo czeka mnie kolejna wizyta w klinice ale już z konkretami


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 kwietnia 2014, 11:30

1 dc

graphics-music-notes-186913.gif znowu w życiu mi nie wyszło graphics-music-notes-186913.gif

wczoraj miałam chytry gestapowski plan.. Będę ćwiczyć rano! Skoro mam w ciąży przytyć to warto zrzucić trochę przed..
przygotowałam gatki, chodakowską i poszłam spać..

i przegrałam tą nierówną walkę z poduszką.. w sumie od samego początku nie miałam szans :-/

crying024.gif

wstałam później niż zwykle.. dzisiaj drzemka była 1:15

i pytanie czy macie sposób na to, żeby wstać z łóżka.. męczy mnie to wieczne poranne spóźnianie się ( a moja szefowa nie dość, że dzieci oporządza to jeszcze obiady gotuje!) rano po przebudzeniu nie jestem w stanie ręką ruszyć.. mózg coś tam sobie już działa rozkminia a ciało śpi..o seksie nie ma mowy
latam potem jak kot z pęcherzem..
Ja nie wiem jak ludzie to robią, że wstają rano mają czas na gimnastykę czy bieganie!.. jedzą śniadania i takie tam..
help

13 dc

powinnam wczoraj wieczorem i dzisiaj rano zrobić poprawkę <3 ale ..

dzisiaj czuję każdy kawałek ciała.. nawet stawy mnie bolą..
nie nie ćwiczyłam .. tak mam zakwasy a skąd..?

tiaaaaa.. wczoraj jak wracałam na chatę zepsuł mi się skuter.. nie dość, że pomyliłam mosty (ale to w sumie dobrze, bo miałam bliżej serwis) chociaż cieszę się, że się nie zesrało jak byłam na wiadukcie..
no i musiałam drania pchać.. bo udało mi się doturlać do zatoczki autobusowej ale tam nie mogłam go zostawić, bo wszędzie zakaz zatrzymywania się i postoju ..
więc tak sobie go pchałam do najbliższej stacji.. masakra jakaś myślałam, że to bliżej..mój chuop z Wwą .. myślę sobie co on mi poradzi na stacji.. niedaleko jest serwis.. no i skoro już się rozpędziłam z tym pchaniem to udaliśmy się w kierunku serwisu.. kuźwa.. myślałam, że to bliżej coś mi się mózg przegrzał z tego zmęczenia, bo źle wymierzyłam odległość..
jak już się tam doczłapałam to myślałam, że ducha wyzionę..

good-job24.gif

wczoraj piłam przez słomkę, bo nie miałam siły podnieść szklanki do ust..
a dzisiaj problem ze wstaniem z łóżka.. dosłownie hahaha

sleepy01.gif

boszszzzz jak tu dzisiaj seksić.. może na leniwca..
powiem mojemu Panu, że jak wróci z pracy (a wraca późno) to niech mnie nie budzi tylko zaatakuje na śpiocha ;-)
chociaż.. jak daliśmy radę z zerwanym kolanem (usztywnienie od pachwiny do łydki) to tu nie damy ;-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 maja 2014, 10:14

19 cs - 10 dc
Ostrzegam, że będzie ostro i długo.. przed przeczytaniem skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą

Dziewczyny bo c..j mnie zaraz trafi z tym moim facetem.
Mamy mieć na dniach IUI..
i mówię do gada, że ma odstawić browar, nie brać gorących kąpieli, że w weekedn musimy wypsztykać go ze starych plemniorów.. i co.. żesz qrwa nic..
w sobotę pojechaliśmy do mojej siostry na urodziny.. i szwagier na wstępie go przejął..moja siostra wiedząc o co kaman (u nas starania to wielka tajemnica) daje mi szampana mówi wal ;-) no to ja łyk i mówię do niego Ty wracasz.. haha wściekły był ..ale nie mogłam inaczej bo .. po pierwsze nie ustaliliśmy kto wraca on z góry założył, że ja.. a pamiętając co było w zeszłym roku (wrócił następnego dnia..nocował u szwagra i tam jeszcze we 4 się sponiewierali do 5 rano) stwierdziłam, że nie będę ryzykować..
pewnie uważa, ze to moje picie nie picie więc się nie opłaca, żebym na imprezie piła 2,3 kieliszki wina ;-)

w niedzielę dziadyga mówi, że idzie z sąsiadem na piwo, że trzeba się z nimi poznawać te sprawy... zaznaczę jeszcze, że w poprzednim cyklu wywinął mi ten sam numer, że skoczy na godzinkę pod oknem sączyli piwko czekałam i się nie doczekałam .. o 1 poszłam spać..
no i wczoraj też mówi, że skoczy na piwko .. kuźwa wrócił nie pierwszej świeżości.. a ja nie cierpię smrodu piwa..boze normalnie mam alergię
wrócił po 3,4 godzinach.. wyszedł z psem, nażarł się i poszedł spać..
no i tak.. współczynnik wkurwialności wskoczył mi na wyżyny 0shoot.gif
w sumie miał szczęście, że usunął mi się z widoku..
wzięłam swoją kołdrę i poszłam do salonu spać..
i tak sobie myślę..na co to wszystko po co? [img]https://www.picgifs.com/reaction-gifs/reaction-gifs/mad-rage/mad062 watermark.gif[/img]
czy tylko ja mam ciągnąć ten wózek? po jaką cholerę mam się wozić po lekarzach i robić te jebane usg..
jutro powinnam iść na usg i pewnie w środę czwartek IUI
mało tego zmarła mi bardzo bliska osoba więc mój nastrój dodatkowo jest zjebany.. możliwe, że pogrzeb będzie w dniu IUI.. i co robić.. olać temat iść na pogrzeb..
sama już nie wiem..


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca 2014, 09:20

Maraa Kilka lat starań 16 kwietnia 2021, 08:12

14pt. Transfer okazał się nieudany. Wczoraj odstawiłam leki. Czekam na @ i zaczynamy kolejne odliczanie :(

gabi544 moja historia 5 kwietnia 2015, 09:32

Wesołych Świąt ! Smacznego jajka i mokrego dyngusa Wam wszystkim życzę. No i oczywiście żeby u każdej z nas się zazieleniło i każda doczekała się swojego wyczekanego, ukochanego i maleńkiego dzieciątka, bo przecież po to tu jesteśmy!
picgifs-11-af74506beab774d6446a0b6c117daccffd4c738a.gif

picgifs-11-e3f7038e86136145f171d86988f968855c129cb1.gif

dzwonił wet

crying021.gif

są wyniki piesława

to był nowotwór, ale łagodny
całkowite usunięcie = całkowite wyleczenie

yes064.gif

Booooże jaka ulga

wrona rozjebałaś system .. :D :D :D

Liczysz szybciej niż detektor ! smileys-smoking-402384.gif

ale bądź w pogotowiu bo jutro już w ogóle wszystko pójdzie na łeb na szyje a ja MUSZE wiedzieć przecież ile mam punktów !

Korzystając z okazji przymulenia pragnę poinformować iż owulacja nawiedziła mnie dość wcześnie bo w 11dc :] i pomimo zmian M. cośtam udało się potentegować także - M. wraca do sił !!

I tego się trzymajmy w tej końcówce cyklu w sensie II fazie bo przecież jeszcze jakieś 11 dni .. a że na ciążę nie liczę bo chłop się ogarnia, to i tak mamy krok do przodu.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)