Staranie o pierwsze 👶/ 4 cs /38 dc
Mam już kolejny wynik bety: 10926,350. Jestem szczęśliwa, ale ciągle nie mogę w to szczęście do końca uwierzyć. Jutro wizyta u ginekologa... Pewnie umówiłam się za wcześnie, ale pod wpływem silnych emocji doszłam do wniosku, że dłużej już nie wytrzymam bez konsultacji...
Przewrót..
czy to możliwe ze z dnia na dzień nastawienie ulega diametralnej zmianie ? Czemu kiedy mamy plan działania następuje zwątpienie ?
Czuje złość.. na kogo? Jeszcze nie wiem.
Dzisiaj rano nie daliśmy rady. Nie mieliśmy już ochoty na seks. Nie chciałam naciskać. Rozumiem. Chyba.
To przecież nie pierwszy ani nie ostatni cykl starań. Tłumaczyłam sobie... dzisiaj dowiedziałam się o ciąży bliskiej koleżanki... zabolało, ale myślałam ze tylko mnie. Dzisiaj pierwszy raz widziałam łzy w oczach męża. Powiedział ze jest rozczarowany ze nam nie wychodzi. Pierwszy raz zobaczyłam jak czyjaś ciąża i nasza niemoc go dotknęła. Wystraszyłam się bo to ja zawsze byłam słabsza, bardziej emocjonalna a on mnie wspierał... nie chciał już rozmawiać ani się kochac.
Łudzę się ze plemniki z nocy z niedzieli na poniedziałek wytrzymały i znalazły jajeczko... ale pewnie nie. Pierwszy raz czuje silna niesprawiedliwość. Pierwszy raz płaczemy razem.
37 CD 14 dni po owulacji
Muszę to z siebie wyrzucić bo mnie normalnie rozniesie. Juz nawet nie chodzi o to, że nie udało mi się zajść w ciążę (dzisiejszy test ciążowy negatywny) ale o to, że mam tak cholernie długie cykle. Miałam wrażenie że miałam maleńkie plamienie dzisiaj, ale to tylko raz i nie było nawet brunatne, ciężko mi nawet określić. Ucieszyłam się że wreszcie ta szmata przyszła, ale od rana cisza. Od nowego cyklu zaczynam brać letrozl i chciałabym już zacząć. Zastanawiam się też nad wiesiołkiem, ale przeczytałam że u niektórych wydłuża cykl. Nie wiem czy to nie będzie kolidować mi z letrozolem, który ma mi go przecież skrócić. Jestem wkurzona na maxa, bo nawet nie mogę zacząć od nowa. Zawsze miałam długie cykle ale teraz to już przesada 
34+ 0
Wczoraj późnym wieczorem w toalecie zauważyłam mokrą plamę na bieliźnie. Strasznie się wystraszyłam, bo ogólnie co rusz czuje jakby mi coś "wyciekało" spanikowana włożyłam wkładkę - tester wycieku wód płodowych -wynik negatywny, ale dla świętego spokoju postanowiłam napisać do mojej Pani doktor. Kazała przyjechać dziś do szpitala ( pewnie ma dyżur to mnie przebada) więc po 13 mam być w szpitalu. Torba spakowana - biorę ją na wszelki wypadek... Troszkę się martwię, mój M też ( tym bardziej że nie ma go z nami)...
Liczę że podłączą mnie pod ktg sprawdzić też te napinanie brzucha bo są co raz częstsze ...
No ale musi być dobrze !!
Edit.
Wróciłam ze szpitala z mala wszystko ok, szyjkw długa, naciska mi na krocze główka, ale nie ma to wplywu na szyjke... Dostalam arsenal leków przede wszystkim aspargin i lutinus na ten stawiajacy się brzuch.. Ale lutinus tylko do następnej wizyty czyli do 17grudnia.
Musze odstawic acard a w zamian za to brac clexane.. Nie wiem jak sie wbijac w ten brzuch jak skora naciagnieta jak plandeka na zuku🙈 no nic ide próbować. .. Wazne że z mala wszystko ok!!
Niech ten czas leci, a ty maleństwo rośnij zdrowe i prawidłowo!!🤞🤞✊✊ Wierzę, że będzie dobrze!!! 🤞🤞✊✊
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2019, 22:47
Dziewczyny ja już po wizycie.
Lekarz robił mi screatching i pobrał wymaz.
I co fajnego znalazł chyba torbiel 13 mm.
Więc każą przyjechać w poniedziałek jak się zmniejszy da rozpiskę jak nie to cykl antyki.
Już zakupiłam wór ziół na torbiele nie wiem czy 3 dni coś dadzą ale biorę.
10 tyg 3 dzień
Jestem w rozsypce, siostra była w ciąży bliźniaczej. Pomimo dużego ryzyka, ciąża jednokosmówkowa, przebiegała bez problemowo. Do czasu.... poczuła ból brzucha- pojechała do szpitala. Od razu cesarka jedno z maleństw zmarło, drugie już jest stabilne i nawet przybiera na wadzę. Nie wiem jak ja mam ją pocieszyć. Tak bardzo się cieszyła na te twixy, a tutaj takie nieszczęście. Strasznie to przeżywam, płacze nie mogę spać...
7 cs (26 dc, 12 dpo)
Nie wiem czy jeszcze mi się chce. Może powinnam cieszyć się Młodą, a nie latać po lekarzach i wydawać kasę na badania, leki, suple? Naszło mnie ogromne zniechęcenie i cała radość życia gdzieś uleciała. A tak chyba nie powinno być. Jedyny plus tych starań to diagnoza IO, gdyby nie to to pewnie niedługo miałabym cukrzycę i jeszcze większe problemy.
Nowy cykl jeszcze się nie zaczął. Nie wiem czy w nowym podejmę walkę, nie wiem...
Pecherzyki nie urosly na tyle żeby punkcja mogła być w sobotę za dwa dni więc będziemy ciągnąć do poniedziałku. Jejku żeby te jajeczka były takie jak trzeba. Boże błagam!
Estradiol 1700
Progesteron 1,01
Progesteron jest już na tyle wysoki, że transferu nie będzie. W dniu zakończenia stymulacji powinien być mniejszy niż 1,5 a mi rośnie o 0, 5 dziennie. Za dużo.
Płakać mi się chce...
Postawiłam wszystko na jedną kartę. Prace. Życie. Finanse. I nic...
W styczniu nawet jak będzie crio to za wszystkie dojazdy, wizyty i badania trzeba będzie płacić bo nie jest to wliczone w program. Jeszcze wychodzą nam badania na chlamydie i ureaplasme.
Czuje, że więcej nie dam rady znieść. Chcę zniknąć.
Dziękuję bardzo ❤️
Narazie zero śladu @, jutro raczej będzie. Brzuch troszkę pobolewa, piersi delikatnie bolą (aż mi dziwnie bo zawsze mega ból a kilka dni temu przestały boleć mocno) i gdyby nie ta temperatura to bym się już nakręcała, że to może być ciąża 🤣 ciągle kręci mi się w głowie... Wczoraj kolację zwymiotowałam a tak poza tym wszystko raczej ok ;p
Emocje za emocjami. W ciagu 2 dni dwa razy pozarlam sie z mężem. Oczywiście klotnie trwały 15 min bo u nas dłużej sie nie da. Punktem zapalnym byly starania, a jakze.
Z nowości odebralismy dziś kariotypy- sa prawidłowe. No i HLA-C męża C1C2 czyli średni zestaw, ale jest ok, uda się nam. Mam też wyniki nietolerancji pokarmowych: umiarkowana nietolerancja z objawami klinicznymi na drożdże plus slaba reakcja na kazeine i bialko kurze. Odstawiam drożdże. Na soje nietolerancja nie wyszla więc w razie w moge mieć intralipid, choć pewnie i tak będzie accofil.
Znajoma wyladowala w szpitalu na laparoskopii z 7 cm torbielem endometrialnym, ledwo uratowali jajnik. A ja mowilam w wakacje: zbadaj ca125 i dobre usg zrób, bo to może byc endomenda. Miala straszne bolesci pod koniec okresu. Mowilam: idz zbadaj to ca125 póki masz okres. Nie poszla i pozalowala że mnie nie posluchala, bo ca 125 bylo faktycznie podwyzszone, a torbiel zdążył urosnąć. Takie skutki jak sie mnie nie slucha- powiedzialam dziś mężowi. Ale on to wie:-)
Ps. Mój mąż jest fanem Playstation, gra sobie w te swoje rpg? Nie wiem jak sie to nazywa, w każdym razie gry z fabuła. Ostatnio kupil jakieś światowe arcydzielo, lubie jak w nie gra bo w tle leci piękna islandzka muzyka. Wczoraj mnie wola: patrz jaka mam misje! To dla nas! I pokazuje mi misje która ma przejsc: dostarczyć gdzieś tam zarodek z ivf, który w wielkiej probowce w jego plecaku sie rozwija sie. Zlapalo mnie to za serce. Gry sa teraz takie realistyczne i ta misja: dostarcZyć dziecko z ivf. Powiedziałam, żeby nam postaral się też dostarcZyć.
Edit: właśnie sobie uświadomiłam, że drożdże są wszędzie: w ukochanym winie, serach pleśniowych i orzechach...ale dam radę, przynajmniej do transferu...
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2019, 18:37
Dzieci mają 2 miesiące, rozwijają się prawidłowo, są kochaniutkie. Mimo słabego nasienia podobne co ojca:D Znaleźli TE plemniki co trzeba.
Mojej drogie forumowiczki! Dziś urodziłam zdrowe, donoszone bliźniaki. Kochane maluchy to efekt in vitro. Przeszłam trzy punkcje, cztery transfery i oto są! Dzieci! Wszystkim decydującym się na tą drogę życzę wytrwałości i szczęścia.
Nadal mam jakies dziwne brunatno-brazowe plamienia. Jutro ide do gina na nfz (zapisalam sie do niego jeszcze bedac w ciazy). Czemu tyle to trwa? Juz miesiac czasu od rozpoczecia ronienia pustego jaja.
I stalo sie to co sie zblizalo duymi krokami. Kolezanka z pracy, z ktora teoretycznie mialam rodzic blizniaczki wlasnie przywitala na swiat swoja coreczke. Moj cudownie podtrzymywany humor runal. I nie dlatego ze ona ma takie szczescie, tylko dlatego ze ja go nie mam.
Pieka mnie oczy ;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2019, 20:41
Dziewczyny, można jakoś was oznaczyć w komentarzach? Żebyście widziały, że wam odpisuję. Nie znam się na tym 😋
Dziś Dzień Ninja. I moje urodziny.
W życiu trzeba byc jak ninja - nikt cię nie widzi, nikt cię nie słyszy, a ty robisz swoje. To takie moje małe życiowe motto.
Happy birthday to me!
28 dc (5 dpt)
(Estrofem, Utrogestan, Acard, Neoparin, Encorton, Medargin, wit C, wit D, Metafolin, Metylowana B12)
@Wio, @zakochanaaw, @aassiiaa, @Krąsi, @Marzycielka, @abbigal, @Kd_eye, @czekamynadzidzie jesteście najlepsze! Bardzo Wam dziękuję za wsparcie, to niesamowite uczucie wiedzieć, że nie jest się w tym wszystkim samemu i są osoby, które potrafią zrozumieć czasem lepiej niż własny mąż 
2,64 tyle wyniosła beta z godziny 7:30
Mało i dużo jednocześnie, może to świadczyć o wszystkim, będę powtarzać badanie w piątek. Tak czy inaczej, na ten moment jestem w ciąży. Nie wiem jak długo ten stan będzie trwał i jak się zakończy, dlatego postanowiliśmy się nim cieszyć. Jeżeli to mają być jedyne chwile z naszymi dziećmi to niech będą radosne. Na łzy zawsze znajdzie się czas.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 grudnia 2019, 06:31
12dc.
Tak czułam, że to wszystko idzie za dobrze. Przyszły wyniki testu HBA, czyli wiązania plemników z hialuronianem i są poniżej wartości referencyjnej. Wyszlo 72% zamiast oczekiwanych 80%. Wg internetów to trochę kiepsko 😒 wiecie może coś więcej na temat tego badania? Wasi mężowie/partnerzy je robili? Poza tym mąż mi się trochę popsuł, bo miał wczoraj stan podgorączkowy. No i ten termin inseminacji dopiero na poniedziałek... Przy moich krótkich cyklach (średnio 26 dni) owulacja 15 dnia to chyba trochę przestrzelony termin. No ale sobota podobno za wcześnie, a w niedzielę nieczynne. Zawsze coś 😛 Mam dziś wizytę, żeby ocenić na jakim jesteśmy etapie cyklu i czy inseminacja dojdzie do skutku.
Pierwszy dzień 7 tygodnia, równiutko 30 DPO, Mikołajki.
Dzisiaj po południu wizyta. Niech ten zarodol tam będzie 🙄
Od wczoraj wieczorem mam nawet nie tyle mdłości, co odruch wymiotny "na czubku języka" 🤦♀ A dokładnej mówiąc franca czai się gdzieś między migdałkami a językiem, żeby wyskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Nie wiem czy to od ciąży, czy z nerwów, czy od suplementów które brałam - bo to głównie one wywołują u mnie największe sensacje, nawet sama myśl o nich, nie wspominając o zapachu.
Do tego jakiś obrzydliwy kwaśnawy posmak w ustach nie dający się przepędzić ani jedzeniem, ani piciem, ani myciem zębów.
No ale nic. Będę twarda. W końcu sama tego chciałam 😄
Kochany Mikołaju,
W tym roku proszę tylko o dobre wiadomości! Niczego więcej nie chcę!
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 grudnia 2019, 08:25
PIĄTEK
Brakuje mi pamiętnika, w tych ciężkich chwilach. Jednak tu wracam wcześniej niż sądziłam 
Tak więc co u mnie? Na stymulacji jestem już 10ty dzień. Wtorek: estradiol 230, dwa dni póżniej 500, następna wizyta jutro. Chyba troche mało tego estradiolu no nie wiem sama 
Na prawym jajniku mamy 9 pęcherzyków, na lewym 7. Prawy jajnik ładnie reaguje na leki, pęcherzyki są wielkości 16-19mm, lewy jajnik nie ruszył
pęcherzyki są takiej samej wielkości jakiej były we wtorek
k*&^a mać! jestem załamana
wszystko pod górkę
jeszcze jak czekałam na wizytę to przyszła para z maleńkim dzieckiem i kwiatami do doktor żeby podziękować. Jak usłyszałam te zachwyty to ledwie zdążyłam powtrzymać łzy i wyjść z kliniki. Całą drogę do domu przeryczałam, cały wieczór również
czemu to wszystko tak musi wyglądać
mam nadzieję, że ten cholerny jajnik weźmie się w garść i nadgoni no
@ 1dc. W tym cyklu przegapilismy owulke ale i tak nic by z niej nie bylo, standard. Oby to byl przedostatni @!! 3.01 planuje wizytę w klinice aby zacząć priming i dostać recepty. Na razie kurka nie odbierają w klinice. Postanowione już ze jedziemy nad morze w ostatni weekend roku. Dla odnowy ciała i ducha!
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2019, 17:56
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.