postanowiliśmy zrobić sobie cykl przerwy. Będę mierzyć temperaturę i obserwować ciało ale <3 będą spontaniczne a nie planowane według +/- i owulacji. Jest nam to potrzebne, bo w pogoni za ciążą zgubiliśmy gdzieś siebie. Niczego nie oczekuję po tym cyklu poza miłością i byciem z TŻtem :-)

Czlowiek nie docenia tego co ma! Dopiero wpatrując się w sytuacje innych widzi ze ma się szczęście w zyciu. Rodzice sa zdrowi,kochaja nas,wspieraja i zycza nam jak najlepiej. Maz bardzo lubiany człowiek zyczliwy,poswiecajacy się dla innych. Kazdegoi dnia przypomina mi jak bardzo mnie kocha i często twierdzi ze ja go az tak bardzo nie kocham. Martwi się kiedy później wracam z pracy nie uprzedzając go wcześniej. Da mi kasiore kiedy chce sobie cos do ubrania kupic a czasem nawet daje więcej zebym sobie zaszalała. Mimo zmeczenia chce się kochac w płodne dni. Pozwala mnie pierwszej dochodzić bo kiedy on dojdzie to już niema dalej ochoty tego robic.. I mogłabym jeszcze więcej wymieniac!!!! I dlaczego ja wciąż narzekam i jestem nie zadowolona??!! Przeciez mogłam mieć faceta który pali i lubi sobie wypic. Który nie lubi tanczyc. Takiego który mi nie daje kasy na pierdoly. I który zadko ma ochote na sex. Koniec trzeba się cieszyc tym co się ma. Jestem wdzieczna Bogu ze wlasnie Marcin został moim mezem:-))) Bardzo mocno się kochamy i wiem ze do końca swoich dni będziemy razem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

biedronka1982 W poczekalni 18 października 2013, 00:00

Nie pomysli. Palnie cos. Zrani. A potem przez pol godziny odkreca, ze nie to mial na mysli. Co z tego, jak juz litr lez wyplakalam?! I nawet nie przytuli, bo przeciez nie bylo powodu do placzu. I on ma byc ojcem?! No nie wiem! Nie pozwole, by moje dziecko kiedykolwek przez niego plakalo!


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 października 2013, 00:02

Dzisiaj, w 40 dc dostałam wreszcie @.
Przyszła, wredna. Od razu czuć, że jest - boli mnie wszystko niesamowicie. Nie mam siły ręką ani nogą ruszyć. Brzuch mi dosłownie rozrywa :/ To chyba przez to, że tak długo jej nie było.
Niech ona mi nie robi więcej takich numerów. Ja muszę się ustabilizować!

Waga na dzisiaj: 96,1kg.
Dzisiaj o 17.00 mam wizytę u dietetyka.
Pani ma mi pomóc zredukować wagę i zajść w ciążę.
Mój osobisty, REALNY cel - zredukować wagę do nowego roku do magicznych 89kg.
Muszę zejść poniżej 90kg, nie chcę wchodzić w nowy rok z taką wagą.
Zresztą (ponoć) w mojej wadze też tkwi problem z płodnością. Nie mam owulacji. Zespół policystycznych jajników. Jeśli uda mi się zredukować wagę, moja gospodarka hormonalna powinna zacząć się powoli regulować
Zrobię to.
Mogę.
Uda się.
Teraz to już nie chodzi tylko o mnie - o moje lepsze samopoczucie czy zakup nowego bikini na lato. Tu chodzi o moje dziecko.
Moje maleństwo, kruszynkę ukochaną. Którą pragnę mieć z całego serca!
I będę ją miała.
Tym razem się uda.

Tepmepratura jak nigdy cały czas w górze :-) Wykres inny niż do tej pory.
Jutro ostatnia tabletka duphastonu .. i czy będzie spadek temp? Zacznie się plamienie?
dwa dni po mnie @ ma mieć moja siostra - byłoby fajnie jakbyśmy razem w tym samym czasie zaszły ;-) ale pomażyć można

Cześć :) Więc ovu. POtwierdziło u mnie owulację ;) Teraz byle by tylko tempka nie spadła :) Niech rośnie. Dzisiaj przyjeżdżają do nas brat mojego P. z 5miesięcznym synalkiem :) ależ go wybawie :) Co u Was dziewczyny ? Jak wasze wykresy ? Trzymam kciuki za nas wszystkie :*

biedronka1982 W poczekalni 19 października 2013, 12:43

Przylazl. Na grzyby chcial wyciagnac. Chwile przedtem za balkon sie wreszcie wzial. A w nocy przytulic sie probowal. Ja twardo NIE i NIE. Bo skoro od trzech dni nie dostaje tego, co chce i skoro nie zastanawia sie nad wypowiadanymi slowami, to ja mam to na samym dnie dupy! Niech spada gdzie chce! Kobiecie sie nie odmawia! A jesli sie ten blad popelni, to game over! :-/

Klaudia93 starania po stracie córeczki 18 października 2013, 11:01

No i zaczynamy od nowa @ sobie poszła więc od dziś zaczynamy serduchowanie.. Oby tym razem się udalo

marta10012 Udało się po 8 miesiącach :) 18 października 2013, 11:06

Na 80 % dziewczynka :)

Nastał piątek, dzień wolny od pracy zawodowej ale nie nie od domowej :(
Nie będę się nadwyrężać ponieważ w czasie staran trzeba się odprężyć więc teraz kawka i pogaduchy z Wami na forum a później przygotuję obiadek, sprzatanko no i muszę doprowadzić ogród do jakiegoś wyglądu bo liście go zawaliły że wygląda teraz jak "tajemnicza dżungla" ;p;p
Moja psinka przeżywa teraz trudne chwile gdyż wszyscy koledzy z sąsiedztwa chcą ją 0crazysex.gif ale jest dzielna i się nie daje! :)


Mężuch juz w drodze do domu, Za 40 km będzie juz w Niemczech, więc sobotnia noc będzie nasza!!!
W sobotę zrobie test owulacyjny i zobaczymy co sie tam pokaże, bo z wykresu to już nic nie potrafię odczytać.

Zmykam cmok :*

- Magda - ciarki mi przechodza jak słyszę swoje imię wypowiadze tonem które zawsze brzmi tak samo jak babcia narzeka - no weź się uczesz!
- Po co? - wiem że i tak mądrej odpowiedzi nie usłyszę, ale nie chcę tak perfidnie jej ignorować
- No bo taka jesteś rozczochrana. To tak nieładnie!
- No i co z tego? - też mam inteligentne odpowiedzi
- Ale żeby siedzieć za biurkiem i taka być nieuczesana???

No tak, babcia jest z tego okresu renesansu gdzie ludzie siedząc za biurkiem i pisząc prawdziwym kurzym piórem jakieś istotne informacje zawsze byli uczesani. Ostrzyżeni, uczesani, z zadbanymi paznokciami i pod krawatem. A ja? Hmmm. Nieuczesana, pazury mi się sypią razem z lakierem, siedzę za biurkiem w dresach i klapkach.

Moja praca nie polega na ładnym wyglądaniu. Ja obsługuję nasza klientelę przez internet, przez telefon, na skajpie lub w mejlach. Ich nie interesuje czy mi z buzi pachnie różami albo czy umyłam ręce po toalecie. Mogę być najbrzydszą kuną na Cyprze ale robotę muszę odwalić na cacy.

A babcia? Ehh, jak czytam to widzę że stała się hitem Ovu Friend. Dzis zabrałam ją do pracy żeby gaszek odpoczął psychicznie. Wykańcza już nie tylko mnie bo ja dodatkowo znam polski, ale widzę że on też już ma delikatnie dosyć. Wczoraj pociumciała wędlinę z lodówki i wsadziła ją z powrotem do opakowania bo jej nie smakowała. Urządza co rusz jakieś szlochy, że na śniadanie wiecznie kanapki, mimo że staram się jak mogę zrobić od czasu do czasu jajecznicę, kiełbaskę, i inne. To za twarde, to za kwaśne, to za mało słodkie, to za mocne, to za suche a tego nie chcę. A jak ma focha to twierdzi że tylko kanapkami ją faszerujemy. Nie wygrasz. Ostatnio sceny zaczyna robić takie, że walizka sama sie przybliża do jej sypialni a ja profilaktycznie sprawdzam loty do Polski.

Ale żeby było przyjemniej to sprawdzam również loty na święta, bo jeśli wytrzymamy z babcią to lecimy całą 5tką na święta do POLSZY! JEEEEEEEEEEEEEEEEE

DaRiA12 To zaczynamy od początku :) 18 października 2013, 12:08

I ponownie test owulacyjny negatywny.Drugą kreseczkę widać tylko delikatnie. A może faktycznie owulacja miała miejsce w 8 dc? Nie mam pojęcia co myślec, chociaż nie ukrywam, że bardzo bym się cieszyła gdyby w moim brzuchu była już mała fasolka :)

DaRiA12 To zaczynamy od początku :) 18 października 2013, 12:49

http://ovufriend.pl/graph/aeb6da587516c0021d1de48a5dc95318 Bardzo proszę o wasze opinie :)

Tempka dziś poszła bardzo do góry, mam nadzieje ze z "tego" powodu ;) choc cieżko mi uwierzyć.

Poczekamy zobaczymy.

Planowy termin wtorek za 3 dni.....

Oby nie spadła...

Zleciało 13 miesięcy.
Byliśmy 9 dni nad morzem - było fajnie. Odpoczęłam, zdystansowałam się i dobrze mi to zrobiło na głowę.
Postanowiłam już nie trwonić energii na niereformowalnych ludzi i sytuacje, które stwarzają gdyż potrzebuję tej energii właśnie dla mojego dziecka.

Małej dobrze zrobił wyjazd. Zrobiła się odważniejsza. Nie miała czasu tam spać - wszystko było takie ciekawe, morze i plaża też. W upalny dzień nie chciała wychodzić z wody.
Żeby nie było słodko-pierdząco - marudziła przez ząbkowanie. Przez 3/4 wyjazdu noce były do kitu, bo budziła się z wrzaskiem, ale to jest cena wybicia się czwórek.

Nauczyła się też, że nie jest jedynym dzieckiem na świecie - w bawialni hotelowej przeżywała "ciężkie" chwile, gdy okazało się że bujana krowa nie jest jej własnością - musiałam pilnować, bo chciała odpychać i zrzucać inne dzieci, płakała, ale tłumaczyliśmy jej... i po 2 dniach szczerzyła zęby do dzieci, głaskała inne maluchy (były w podobnym jej wieku, ale jakieś takie spokojniejsze, może przez to, że jeszcze nie chodziły - bardziej obserwowały).
Sądzę, że to fajny element socjalizacji. Bo miałam obawy jak będzie jadła na zatłoczonej stołówce, gdzie tyle rzezcy odciąga uwagę ale apetyt dopisywał. Czasem zjadła więcej, czasem mniej. Na jajecznicę hotelową mówiła "ble" i zrzucała z talerzyka, ale następnego dnia już zjadła. Za to ser biały w kawałku brała do ręki i wcinała.
Jedzenie było na tyle urozmaicone, że zawsze coś jej wybrałam. Po posiłku zawsze sprzątaliśmy.
Trochę mnie przeraziło, to jak 3/4 rodziców strofuje dzieci przy posiłkach: "jedz jak człowiek", "co takie małe kęsy" to weź do ręki, tamto, itp itd I do tego puszczanie bajek, a jedne pan to nawet stał nad dzieckiem i coś opowiadał. Dzieci nie czerpał radości z posilków, tylko siedziały jak na skazaniu... temat rzeka. Wiem, że tym rodzicom jest ciężko i nie wytrzymują nerwowo, bo przez kiedyś tam popełniony błąd teraz jest jak jest, ale problem się pogłębia...

Co do mojego dziecka. Z nowych umiejętności to umie chodzić już na tyle sprawnie, że nie przewraca się na chodniku, próbuje jeść sztućcami i jest bardzo dumna z siebie gdy nabije coś na widelec, ale nadal dominują ręce. Wyrywają się pierwsze słowa, ale pojedynczo np. "brawo"
Dużo rozumie. Wrzuca papierki i pampersy do kosza. Nie może znieść papierów porozrzucanych po trawnikach, mówi na nie "be" i chce sprzątać wszystkie pety. Biega za psami, jak właściciel pozowli pogłaskać to tłumaczymy, że trzeba delikatnie cacy.

Teraz odsypia wyjazd :) ciągle chce drzemki. A ja wracam do rzeczywistości.

ilonek starania,czekanie,nadzieja 18 października 2013, 15:29

Dziś dzien nie sprzyjał pozytywnemu mysleniu....Szarówka i deszcz sprowokowały mnie do schowania sie pod koc...Ciagle jestem podenerwowana nastepnym tygodniem moze wszytsko sie wyjaśni...

ale mnie w domu wkurzyli, zwłaszcza moja mama i babcia z którymi niestety razem mieszkam pod jednym dachem. Pojechałam dziś do przyjaciółki w odwiedziny i wróciłam po 20 dla mnie to normalna godzina, a mnie wyzwali od idiotek, od osoby nieodpowiedzialnej że zachowuje się jak 10-latka, że o takiej godzinie wracam. A mówię przecież normalna godzina a mąż wyraził zgodę więc co im do tego...i powiedział przecież cały czas mi mówicie że ciąża to nie choroba...czasami żałuje że z nimi mieszkam...tylko psują mi nerwy...

DaRiA12 To zaczynamy od początku :) 18 października 2013, 21:30

ZAstanawiam się czy ovu się pomylił co do mojej owulacji i czy dalej robić testy na obecnośc LH???


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 października 2013, 21:31

Dziś są imieniny Anastazji ....mojego kochanego Aniołka!!!! wszystkiego naj lepszego słoneczko....kochamy Cię bardzo naj mocniej w świecie!!!! (*)(*)(*)(*)(*)

frutka :) 19 października 2013, 00:00

jak się teraz starać nie możemy to i wykres książkowy, i śluz jak z obrazka...i rozczarowania nie będzie jak @ przyjdzie - bo niestety, z pustego i Salomon nie naleje..
siedzę i piszę tę durną pracę z przeświadczeniem, że nie mam pojęcia co powiem promotorowi jutro (ale oczywiście zakładam obcisłą bluzkę, żeby pytań nie było, bo już się zdarzały..), najchętniej bym mu wykrzyczała, że w d**** mam tą pracę, temat beznadziejny i myśle właśnie tylko o tym, żeby w ciążę zajść, nie inaczej! I ze jeszcze prawdziwe problemy, to są właśnie tu, na OVU i to tu dopiero jest niesprawiedliwość, a nie w jakichś durnych rozważaniach pogrzanych filozofów! Nie przeżyję tego seminarium...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)