Marysia przez tydzień przybrała 200g!
Waga z dziś 4960g 💪💪
To pewnie to Infantrini, ale ja też mam wrażenie że ode mnie łyka (częściej słyszę) więcej niż do tej pory.
A może to ten cholerny zum hamował jej wagę?
Nie ważne jak, ważne, że na razie waga ruszyła z impetem.
Infantrini miała pić 2x po 125ml na dobę ale w praktyce wychodzi nam jedna butelka na dzień. A że karmimy się łyżeczka i zawsze coś tam ładuje na pieluszce, czy ubranku to pewnie je 80-100 ml na dobę. Widocznie tyle wystarczy.
To Infantrini to jakieś dziwne jest. Plamy po normalnym praniu zostają na ubraniach 🙈 aż nie chcę myśleć jaki to ma skład 🙈 ale działa ☺️
A no i początek 6(5kor.) miesiąca to zmiana nawyków sennych. Na minus.... Do tej pory Maria chodziła spać 19-20 i budziła się na karmienie ok północy i trzeciej nad ranem, a później koło 6 pobudka. Teraz zasypia też ok 19-20, ale już trzecia noc pobudki są o 21, 23, 1, 3, 5....ech 🤷♀️ Kocham, kocham, kocham ❤️
15+2
Ale ten czas się ciągnie i ciągnie... Wróciłam z kilkudniowego pobytu w Tatrach, było cudownie mimo pogody. Odpoczęłam psychicznie. Jak jeszcze raz usłyszę o wirusie i "pandemii" to wyjdę z siebie i nie wrócę. Wyjazd był super udany! Zwiedziłam Bukowinę, Białkę, oczywiście nie mogłam sobie odmówić Zakopanego. Myślę, że będę się wybierać tam częściej bo zwariuję w domu. Odliczam czas do wizyty, jeszcze 8 dni.
12t + 3d
Taki jest oficjalny wiek mojej ciąży, czyli tak jak wychodzi z miesiączki
właśnie jesteśmy po badaniach prenatalnych i wszystko jest super
dzidzia zdrowa i wariująca. Płci nie znamy, ale podejrzewam dziewczynkę.♥️ Całe 6 cm szczęścia ♥️
Jedyna niepokojąca rzecz to nisko znajdujące się łożysko, przez co muszę dużo leżeć i odpoczywać, nie dźwigać. Mam nadzieję, że z czasem łożysko się podniesie i nie będę mieć łożyska przodującego. Okaże się za 2 miesiące.
Tak więc, idę poleżeć 😊
badania prenatalne !
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 czerwca 2020, 17:42
Dudu ma 2,5 miesiąca
Rośnie jak na drożdżach. Ubranka ma po bracie i widzę, ze już jest większy niż Fifi w jego wieku. Np wczoraj założyłam piżamkę r. 6M, pamietam ze Fifi miał zdjęcie w tej piżamce, wiec sprawdziłam datę, prawie tak samo leżała, kiedy Fifi miał 5 miesięcy 🙈 chłopaki różnią się i to bardzo. Nie tylko pod względem fizycznym, ale i charaktery maja inne. Fifi: przeurocze dziecko, z jasnoniebieskimi, wielkimi, okrągłymi oczami ozdobionymi delikatnymi podkręconymi rzęskami, wzbudza achy i ochy gdzie tylko się z nim nie ruszę, na komplementy posyła swój uśmiech każdemu od pierwszych miesięcy. Dudu: uśmiecha się częściej sam z siebie, nie bardzo lubi zasypiać w objęciach, kiedy coś nie pasuje wydobędzie z siebie taki krzyk, ze już nie raz przeglądałam nauszniki ochronne na amazonie 😅 jest uroczym dużym bobasem, oczy w kształcie migdała ciemnoniebieskie jak do tej pory.
Fifi jest bardzo uważny, zabawia brata kiedy ten płacze. Raz znalazłam w łóżeczku pluszaka, Fifi musiał mu go zanieść Dudu, kiedy płakał. Włącza mu muzykę, macha mu zabawkami (cały czas tuż przed nosem 🥲). Raz nawet usłyszałam ich obu śmiejących się w głos, Fifi machał grzechotka na co Dudu zanosił się od śmiechu 😂 🥰 piękne chwile...
Nocki. Dudu już nie śpi w moich ramionach od dwóch tygodni, mysle ze już był po prostu za duży i nie wygodnie mu było. Nie śpi natomiast w swoim łóżeczku a w naszym, miedzy mną i mężem, na brzuchu. Nie bardzo mi się podoba to rozwiązanie, dużo się naczytałam nagłej śmierci łóżeczkowej, w dodatku tak zmarł brat męża 😢 jednak jak narazie tylko w ten sposób jest w stanie przespać więcej niż 3 godziny ciągiem, a sen jest na wagę złota. Jeśli wszystko jest Ok. Budzi się na jedzenie raz w nocy, problem jest jedynie z usunięciem. Jak wspomniałam nie zasypia w ramionach mamy, nawet nie chce cierpliwie poczekać w ramionach, by mu się odbiło. Wtedy tez trzeba zmienić pieluszkę, często z przybieraniem, bo jak zrobi kupę, to aż po plecy. No i jak już ma zasnąć, to w krzyk. Taka przerwa nocna na karmienie trwa zazwyczaj Ok. 1,5 godziny. Dobrze ze tylko jedna. Rzadko zasypia od razu po karmieniu.
W dzień natomiast zazwyczaj ładnie śpi. Krótka drzemka rano i potem jeszcze dwie 2-3 godzinne drzemki. Zazwyczaj. Czasem z jakiegoś powodu potrafi nie spać bardzo długo. Jeszcze jedna różnica miedzy nim i Fifim. Fifi w tym okresie miał mikrodrzemki, jak przespał 45 min było dobrze.
Ja i mąż. Ja: co tu dużo mówić, nie czuje się atrakcyjna. Moje ciało sflaczało. Jedynie piersi są większe niż zazwyczaj
ciagle jestem gdzieś obżygana, już nie przebieram się kilka razy dziennie - nie nadążam prac. Nie maluje się, bo nigdzie nie wychodzę. Chyba mam więcej zmarszczek.
Mąż: brakuje mu seksu. Jest sfrustrowany swoją praca, która zmieniła swój charakter w czasie COVIDu, nie przynosi mu satysfakcji. W domu pomaga bardzo dużo. Gotuje, sprząta, zajmuje się dziećmi, kiedy ja mam ochotę odetchnąć.
Tylko jakos tak żyjemy obok siebie, nie ma czasu na czułości i pogawędki, seks jak jest to szybko, by dzieci się nie obudziły, by starczyło czasu na sen. Trzeba przetrwać ten okres.
Niby świąteczny okres...magia świąt, a jakoś wewnętrznie tego nie czuję. Wiedząc, że 23.12 będzie pierwszym dniem kolejnego cyklu 😢
Dzisaj bylam na usg, zeby zobaczyc czy rosna pecherzyki i czy wogole sa. Oczywiscie standard jak na stymulacje do inv przystalo jeden pecherzyk w jednym jajniku, a drugim znieksztalcony pecherzyk i raczej nic z niego nie bedzie. Estradiol wyzszy niz w poprzednim cyklu, ale co z tego skoro nie wiadomo czy komorka tam jest. Dzisaj zle sie czuje, okropne mdlosci wynik stymulacji do inv, twarz cala w pryszczach. Rozmawiamy z mezem o tym, ze boli nas ze nie mamy dzieci, ale robimy wszystko, zeby miec. Ciezka wyjatkowo dla mnie stymulacja, bo sie zle czuje i mecze sie bardzo. A najgorsza swiadomosc ze w pecherzyku nie ma ani jednej komorki
I po co to wszystko? 
25 dc DZIEŃ DZIECKA 👶🏻
W naszym przypadku dzień psiego dziecka. Ukochałam, pogłaskałam, dałam jeść, wycałowałam. Może za rok ten dzień będzie inny, weselszy, w większym gronie.
Nie pisze tu często, ale zdecydowanie uaktywniam się po owulacji. Wtedy też wpatruje się w mój durny cykl i liczę na cud. Średnio do 4 dni po owulacji nam nadzieję a później z uwagi na brak jakichkolwiek sygnałów od mojego organizmu znam odpowiedź. Ale mierze ta temperature jak pieprznięta, macam się po biuście czy boli (no nie boli 😡). I tak w kółko, miesiąc w miesiąc.
Ostatnio pisanie tu nie sprawia mi przyjemności. Czuję że zbyt wiele tu negatywnych emocji, i gdy ktoś to czyta to myśli sobie "a ta znowu marudzi", "kolejny raz narzeka". Taki urok staraczki, która co miesiąc przeżywa osobista żałobę. Pamiętniki dzielą sie na pełne bólu staraczek i radości tych którym w końcu się udało. Dlatego w moim pewnie jeszcze długo nie będzie radości. Tracę nadzieję. Ciężko mi zmienić myślenie na pozytywne. Po prostu tego nie widzę 😔
Intensywnie myślę o invitro. Uważam że to jedyna i słuszna droga dla Nas. Bo pomimo że kocham mocno mojego męża to życia bez tego małego "bąbelka" sobie nie wyobrażam. A niekiedy frustracja robi ze mnie okropną zołzę.
7dc
To ostani cykl z stosunka przerywanymi. Kolejny już będzie z pełnymi staraniami.
Mamy serduszko jedno i całe 0,21cm szczęścia:)
32 dzień cyklu okresu nadal brak. Objawy które odczuwam to dziwny nacisk w podbrzuszu, duże ilości kremowego śluzu. Mój mąż wyjątkowo mnie dziś bardzo denerwuje. Jestem bardzo ciekawa jutrzejszego dnia a jednocześnie niesamowicie boję się zobaczyć rano plamienia.
Mamy serduszko jedno i całe 0,21cm szczęścia:)
2 dzień 2cs
No to zaczynamy od nowa...
Byle do 10.03 do testowania
30dc (protokół długi)
Od początku cyklu gdy brałam antykoncepcje było mi zimno, marzłam nawet w nos. Wieczory straszne były, ponieważ stopy mi marzły w skarpetkach.
Od 22 dnia cyklu biorę Gonapeptyl Dialy 0.1, wtedy zauważyłam , że tak nie marzne ? Wczoraj również ostatnią dawke anty brałam.
Praktycznie codziennie boli mnie podbrzusze jak na miesiączkę, zresztą od pierwszego dnia cyklu, od czasu do czasu jakiś jajnik. Pytałam się o to mojej doktor i powiedziała, że to normalne.
Dzisiaj nad ranem miałam głupi sen. Mianowicie ,że byłamw ciąży. Niby urodziłam przez cc , ale dziecko było wcześniakiem ? Jakies niescisłosci w tym snie, ale myśle , że to tylko sen.To był chlopiec . Choc dzidziuś wyglądał normalnie jak zdrowy chlopiec, ja po tej operacji wyszłam do domu, dziecko musiało zostać. Spotkalismy z mężem jego kumpla, a ze byłam po operacji to szliśmy przez park aby troszkę poruszać się. Kumpel nic nie zauważył , abym była w ciąży i kiedy powiedziałam , że mąż został tatusiem... to się popatrzył na mnie . A ja widziałam się, normalnie bez brzucha, obolała. Mąż wtedy powtórzył, że został ojcem. Wtedy były gratulacje.
Chyba już mi odbija, skoro już mam takie sny, choć bardzo mi się podobał, że doczekałąm się
Mam nadzieję, że w lipcu po transferze się ziści i przechodzę 9 miesięcy(!) , urodze zdrowego dzidziusia.
Od wczoraj głowa trochę boli, wieczorem przestało ,a dzisiaj znowu to samo 
Może już mi z głodu boli hehe… poszłam głodna spać , aby nie jeść na noc.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca 2020, 08:56
Dzisiaj rano aż się popłakałam. w sumie nie wiem dlaczego. chyba tak się bałam tego powrotu Babci. ale jest ok. Babcia izoluje się u siebie w pokoiku. używa maseczek i płynu do dezynfekcji. jestem dobrej myśli 😊
- 3cs - 13dc -
Ależ mi się ten cykl dłuży! Już 8. dnia miałam wrażenie, że jestem co najmniej w 18. Nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a nie wiem czy kiedykolwiek zdawało mi się być w dłuższym cyklu. Nawet owulak pierwszy raz tak szybko po porodzie wyszedł mi pozytywny, a i tak mam takie durne wrażenie. Siedzę na apce dużo mniej, więc znów - tym bardziej powinno lecieć.. Tak czy siak jutro mam monitoring. Ciekawe czego się dowiem. Musiałam wziąć urlop i przy okazji umówiłam się na laminację rzęs. Pierwszy i ostatni raz byłam w tym gabinecie parę dni przed porodem i przedłużałam rzęsy 😁 Dzięki temu mam śliczne zdjęcia z 1. miesiąca życia Brunka, potem było tylko gorzej 😅 Teraz nie mam czasu się nawet malować i gdyby nie makijaż permanentny brwi, starszylabym ludzi, nawet tusz olałam. Tak mi się zapodobało bycie na macierzyńskim i ten dystans do swojego wyglądu 😉 No ale w pracy mi trochę brakuje dobrego wyglądu, więc idę jutro spróbować tej całej laminacji. Mam nadzieję, że się wyluzuję i w ogóle będzie fajnie. Tak rzadko robię coś dla siebie. Jutro ma być dobry dzień! Dobre informacje i wreszcie lepszy wygląd 😉
PS. Mój przyszły dzidziulku, już nie będę Cię pospieszać. Przyjdziesz do nas, kiedy będziesz gotowy bądź gotowa 💛💚
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca 2020, 13:56
6dc
Powoli wracam do równowagi. Gdyby to wszystko było takie łatwe jak myślałam kiedy się zabezpieczałam-mówili jeden plemniki wystarczy, uważaj na preejakulat bo tam też są plemniki...okazuje się że trudniej mi w tą ciążę zajść niż unikać.
8dc
Dokładnie za miesiąc mam 27 urodziny wogole tego nie uczuje. Zaczniemy akurat starania mam nadzieję. Trzymajcie kciuki by nie zmienił zdania.
20 dc
Znowu dół...
Czerwiec, mój ulubiony miesiac, wreszcie przyszła piękna pogoda. Wokół ludzie z dzieciami, psami... zakochane pary. Nie rozpaczam na ich widok, ale czuję pustkę. W weekend śniło mi się że urodziłam synka. Od tamtej pory chodzę jak struta. Byliśmy u teściow. Wiedzą, że się staramy i są delikatni. Ale ich zdaniem lekarze nam nie pomogą. Rozwiązaniem na wszystkie choroby są witaminy i modlitwa. (Albo modlitwa i witaminy). Nie kłócę się z nimi, bo szkoda mi nerwów. Wiem, że invitro nie zmieści się w ich glowie, więc jeśli do tego dojdzie, nie będę chciała im mówić.
Dziś w pracy, gdy byłam sama, włączyłam sobie playlistę z piosenkami Korteza, Rojka i innymi depresyjnymi kawałkami i upajałam się moim smutkiem. Było mi dobrze samej. Szczerze, mam taki moment teraz, że nie chce mi się przebywać z ludźmi. Po pracy weszłam do szmateksu i kupiłam sobie 2 pary obcisłych szortów na wakacje. Z ciążowym brzuchem na pewno bym w nie nie weszła... Przynajmniej takie pocieszenie.
22 dc. Jestem po wizycie. Pękł mi pęcherzyk! Jest ciałko żółte, endometrium 12 mm. Podobno wygląda to bardzo ładnie 😊
Nie chce się nastawiać, najważniejsze że pęcherzyk pękł.
Trzymajcie kciuki, może wydarzy się cud!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.