20tc+3 Om 21tc waga 52,3 kg

Tydzień temu mieliśmy z mężem 4 rocznicę ślubu. Po raz pierwszy nigdzie nie pojechaliśmy. Ale myślimy że jeśli za tydzień będzie miał wolne to gdzieś się wybierzemy na tę 3-4 dni. Kocham góry ale z drugiej strony dużo nie pochodzimy mam problemy z ciśnieniem i kto będzie tyle dźwigać i czy ja dam radę. I te km ponad 500. Więc może Gdynia a może Bydgoszcz. Więc zobaczymy. Będzie zależało od wolnego, pogody i mego samopoczucia

Dziś miałam połówkowe, jak zawsze w strachu. Znajoma kazała mi przed badaniem zjeść coś słodkiego. Tym bardziej że mój zawsze na USG śpi. Więc wczoraj kupiłam Pawełka dawno go nie jadłam.
Na USG wyjątkowo obudzony, doktor robił pomiary, a on nóżka uderzał w główkę, a jedna z rączek myśl z tyłu na pupie. To mu się zachciało wygibasy robić.. szkoda że się nie uśmiechał, taki smutasek z niego.
Waga maluszka wg USG 21+0 to 385g a serduszko 140 uderzeń. Wyszedł zdrowy chłopczyk
W nagrodę mąż zabrał mnie na pizzę. Tak pysznej dawno nie jadłam, a po 2 kiedy ja byłam na pizzy chyba z rok temu.
Potem mój chciał jechać do Pepco więc pojechaliśmy. I co, zobaczyłam śliczne body z przeceny z 20 zł na 10 zł i kupiłam 😁😁😁
Taka cena i okazja ehhhh chyba się zaczyna.
Byliśmy też w komisie patrzeć na używane wózki znaleźliśmy w cenie od 750-1000 zł.
Może uda się coś gdzieś tańszego znaleźć. Ale już cena ładna w porównaniu z 2 tys.
W lipcu będą musiała po mału zabrać się za zakupy.
Ale tak ciężko w to uwierzyć, jak patrzę na te małe ubranka nie mogę uwierzyć że jestem w ciąży. Choć brzuszek jeszcze mały.
Ruchy będę czuć dopiero za 3-4 tyg bo łożysko przeszło mi z tylnej ściany na przednią. I ponoć gdy dziecko ma koło 600 g w tej pozycji będę mogła go poczuć. Więc czas mam. Za to często męczy mnie zgaga i oczywiście niskie ciśnienie. A tak jest ok.

Kochane, piszę, żeby podzielić się z Wami moją radością. Obok mnie leży moje dwumiesięczne szczęście. Nie poddawajcie się, zawsze jest jakieś wyjście. Miałam fatalne amh, generalnie nawet lekarz odradzał trzecią stymulację, ale nie odpuściłam. Zapłodniła się jedna komórka i udało się. Mam najcudowniejszą córeczkę.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2020, 15:48

Kaśik 🍀 długoooo... terminowa 🍀 18 czerwca 2020, 19:43

20 dc.
3 dni po owulacji wg. owu - długość cyklu wraca do normy

Czytając Wasze wpisy zaczęłam się zastanawiać, który to już cykl... Od kiedy o Tobie myślę Mój Aniołku?

Flo pokazuje, że to już 17!
W planach miałam być już drugi raz w ciąży, ale to w planach, rzeczywistość stawia mnie mocno na nogi.

Zawsze po owulacji czułam pozytywne podekscytowanie a teraz jest inaczej... waga poszła mi mocno w góre - znowu nagle i bez jakichś większych powodów.

Teraz dzięki pogodzie jestem dodatkowo opuchnięta więc czuję sie jak ogromny balon, brzuch wygląda jak w 5 miesiącu ciąży, co mnie dobija bardziej.
Będzie więcej pytań "który to już miesiąc" "kiedy rodzisz" "chłopiec czy dziewczynka"

ej pozytywne nastawienie, gdzie jesteś?


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2020, 20:00

Dawno nic nie pisałam...
16 Czerwca była nasza 2 rocznica ślubu, a co za tym idzie stuknęły na dwa lata starań...
Ech... Nie wiem czy na tą chwilę można to nazwać staraniami... Kochamy się w tej chwili już tylko wtedy kiedy chcemy, choć ja po cichu sprawdzam kiedy dni płodne są... I za każdym razem pomimo tych wszystkich jasnych dowodów na to że naturalnie nie będziemy mieć dziecka, to jak głupia mam tą nadzieję.... Za każdym razem jak kończy się cykl (a wkasnie się konczy-26dc) to w głowie myśl... A może jednak Bóg się zlituje nad nami i da nam dziecko??? Nie ma dnia abym się o to nie modliła..
23 sierpnia mamy chrzciny, P. Będzie ojcem chrzestnym... Mała jest cudowna, już skończyła miesiąc..
Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą o naszym problemie, choć powiedziałam tylko siostrom, mamie i teściowej, nie chciałam aby żaden facet się o tym dowiedział... Bo może by moj czuł się niezręcznie z tym problemem. A skąd moje przypuszczenia??? Podczas imienin już nikt mi nie życzył powiększenia rodziny tak jak zawsze...

Kierunek: Inseminacja
Termin: ten cykl
Podejście: pierwsze
Aaaa, prawie 2 lata starań za nami i wreszcie pierwsza inseminacja ma szansę dojść do skutku! Ostatnim razem jak zrobiliśmy badania do inseminacji to najpierw mąż się pochorował, później owulacja wypadała w niedzielę/święto... I w ten wlansie sposób przepadły nam badania 😭 później zmieniłam pracę, zdecydowaliśmy się na zakup pieska i na chwilę porzuciliśmy temat dzieci. Ale nic się samo nie zrobi, zaczynamy znów działać. Dziś był monitoring (8dc), za dwa dni kolejny monitoring (10dc) i inseminacja planowana na poniedziałek (12dc). Chyba, że znów owu wypadnie w niedzielę...

Jeheria No kiedy? 18 czerwca 2020, 22:03

A więc jesteśmy już na mm Nutramigen na receptę. Bardzo dużo mnie to psychicznie kosztowało. Ale decyzja podjęta. Pokarmu już prawie nie mam po 3 dniach...
Otóż Maciej zaczął robić zielone kupy z krwią. Ma bardzo silną tą alergie na kazeinę.. jego stan się pogarszał, stąd też odrzucił moją pierś, początkowo chciałam karmić mieszanie, odciągać swój pokarm i dawać z Nutramigen. Bo ewidentnie moim mlekiem nie najadał się stąd ten wisk (no i alergen w mleku to też). Ale mleko kobiece zawiera laktozę tak czy siak. Walczyłam 3 tygodnie aby karmić cyckiem. No ale nie udało się, w sumie to teraz nawet się cieszę bo jeśli eleminuje się wszystko z własnej diety to jakie witaminy przekazuje się dziecku wraz ze swoim pokarmem. Kazeina jest wszędzie, nawet w wołowinie i cielęcinie. Nawet przez moment myślałam że ma pleśniawki w buzi przez co nie chce cyca, ale pediatra nie stwierdził.
Kupiłam podgrzewacz do butelek, czekam aż przyjdzie. Uczymy się karmić mm co łatwe nie jest. Mleko ważne jest tylko godzinę po przygotowaniu. A Maciuś przyzwyczajony do cyca chce jeść często a mało.
O 20 kąpiemy się potem karmienie i śpi do 23:30, potem o 3:30, 5:30 i czasami już mu się nie chce spać i leży godzinę a matka nie może zasnąć bo czuwa 😂 rano zawsze się do mnie uśmiecha :)
Płacze już prawdziwymi łzami. Obserwuje świat, wodzi oczami jak mnie widzi z bliska. Jest cudowny. W końcu jak jest najedzony mogę go położyć i interesuje się wszystkim w około, czuwa. Wcześniej tylko płakał z głodu.
Już mniej śpi w ciągu dnia. Lubi spać na podwórku. Dziś byliśmy na USG bioderek, wszystko ok ale godzinę w kolejce 🤦 na szczęście spał. Waży 4,5 kg. 19 lipca chcemy zrobić chrzciny. A 31 lipca jedziemy że znajomymi na weekend gdzieś poza dom. Ciekawe czy do tej pory karmienie jakoś się ureguluje jeśli chodzi o stale pory i ilości. Jak nie to nie będzie łatwo 😁
Dobra idę spać bo za 1,5h wstaje :)

Zakup czegoś eleganckiego dedykowanego do kp, ale nie ciążowego (przy moim rozmiarze XS skutkuje to workiem pokutnym) graniczy z cudem. A w ogóle ceny takich ubrań z opcją kp...z kosmosu 😩
Mam z allegro sukienkę, ale daleka od moich ideałów.
Za to Marysia ma śliczną sukieneczkę chociaż trochę w niej ginie ta nasza Calineczka 🤭

Stresuję się bo nasze rodziny ostatni raz widziały się na naszym ślubie 8 lat temu, a to dwa różne światy w 99% Ten 1% wykorzystaliśmy z mężem tworząc udany związek no i Marysię 🤗😍

Stresuje mnie karmienie Marysi podczas chrzcin (cały dzień) bo nigdy nie wiem czy i kiedy włączy jej się potrzeba dłuższego jedzenia lub konieczność zaaplikowania Infantrini. Postaramy się jej dać go przed południem, ale próbuję to od poniedziałku przeprowadzić (dziś piątek) i jeszcze się nie złożyło, za to po południu świruje i zjada aż jej się uszy trzęsą 🙈 No ale w restauracji nie dam rady jej karmić łyżeczka, bo to skończy się brudną sukienką, a Infantrini się nie spiera. Może damy radę przetrwać bez dojadania☺️🤨
To już pojutrze 🙃

Jutro piątek 13. Oby był szczęśliwy!

Patt1002 Czekamy na Aniołka 12 listopada 2020, 15:40

Mam znów spadek mocy... @ coraz bliżej, a ta choroba mnie strasznie meczy... Te studia juz mnie zaczynają coraz bardziej wkurzać... Nie wiem już w jaki sposob odreagować, bo jestem osłabiona i na kwarantannie... Czuje sie paskudnie, negatywnie, źle, strasznie, ech...
Wszystko mnie juz denerwuje! 🙄

gosia89 udało się po 9 latach 17 marca 2021, 14:20

15dc
Dzwonił mój lekarz z kliniki. Zostały nam 3 zarodki i kazał zdecydować czy mrozimy je w 3 dobie czy próbujemy hodowli do 5 doby. Zaznaczył że jest ryzyko że nie dotrwają do 5 doby. Postawił mnie przed trudnym wyborem, postanowiłam zamrozić w 3 dobie. Pytałam czy można jednego zamrozić w 3 dobie a pozostałe hodować to powiedział że nie. Dziwne bo dziewczyny z forum mówią że mogły tak zrobić.

CZWARTEK
Nie wiem co się dzieje ze mną od czasu punkcji... Ale spie po 12h plus po południu drzemka min kolejna godzinę! W czasie dnia chodzę jak zombie, jakbym była codziennie po jakiejś suto zakrapianej imprezie i spala max 2h. Od przedwczoraj trochę przechodzi mi ta senność nadmierna, ale z kolei łapie mnie gastrofaza! Wczoraj zjadłam obiad, po półtorej godziny byłam już tak głodna że zamówiłam pizze i cała 34cm wszamilam na raz, zjadłam jeszcze do tego zupę i zagryzlam bananem! 😂😂😂 Dzisiaj zjadłam dwa obiady pt zupa+drugie danie (mąż się najadl jednym!). Po powrocie z pracy na kolacje mcdonald, dwie porcje zupy i... nie ukrywam już teraz czuje się lekko niedojedzona 😂😂😂 mąż przyszedł i się pyta gdzie mi się to wszystko mieści 😂😂😂 w sobotę idziemy na wesele. Braknie jedzenia przy naszym stoliku jak tak dalej pójdzie 😅
Nie wiem czy to skutek takiej ilosci hormonów w organizmie i sam organizm jest w szoku i się tak dziwnie zachowuje? 🤔 Ja się wykończę 🤦🏻‍♀️

Dzwoniłam dzisiaj do labo. Dostałam OPR że dzwonie za wcześnie, bo żeby się dowiedzieć o 5dniowe zarodki to... Nie dzwoni się 5tego dnia (czyli dziś) tylko po (!) 7mej dobie!!! Wiedzialyscie? 🤷‍♂️🤦🏻‍♀️ Jak to mawia moja mama w takich bezsensownych sytuacjach: "a pies im mordę lizał"! O!
Może jak będę miała jutro czas w pracy to zrobię drugie podejście a jak nie dam rady to zadzwonię w pon. Akurat do południa mam wolne, więc spokojnie będzie można czekać na telefon zwrotny 😋 pytanie czy wytrzymam cały weekend w niewiedzy...? ❓❔❓❔❓❔❓❔❓❔❓❔❓❔❓❔❓❔❓

Ewunia A czas ucieka.. 19 czerwca 2020, 00:44

4 lata! Moja córka ma już 4 lata!
Czas pędzi jak szalony!
Zajrzałam tu z ciekawości i sentymentu.., bo ja prawie nie myślę już o tym, jak to było wcześniej, bez dziecka. Pamiętam tylko te wszystkie emocje, które mi towarzyszyły.. I smutno mi, że tak wiele par zmaga się z niepłodnością.
Mam ochotę wszystkie te osoby przytulić i powiedzieć, żeby zawsze postępowały zgodnie ze swoim sumieniem i tym co czują. Dla jednych to będzie n vitro, dla innych adopcja, a dla pozostałych niezamierzona bezdzietnosc.

Moja córka jest idealna. Pogodna, spokojna, kocha zwierzęta.
Jest bystrym i uważnym dzieckiem. I choć walczymy z różnymi deficytami, to dzieki terapii - coraz lepiej daje sobie radę. Jestem z niej dumna!
To dla mnie zaszczyt - byc jej mamą..

32 tydzień ciąży (31+3)
10 dni do wizyty
39 dni do ciąży donoszonej
61 dni do terminu porodu

Wczoraj jakiegoś doła złapałam, że nie donoszę. Chyba dlatego, że małego czuję nisko i wali po pęcherzu i spojeniu. No, ale nic. Tamten dzień minął, dziś jest nowy i muszę myśleć pozytywnie. Przecież naprawdę niedużo zostało!
Zaczęłam dzień od nasikania do kubeczka. Chcę powtórzyć badanie moczu, bo w tamtym tygodniu trochę bakterii mi wyszło i ph było na granicy. Gin kazała mi brać taki probiotyk z żurawiną to może będzie teraz lepiej. A, że mama wiezie babcie na pobieranie krwi to od razu moje siuśki podrzuci.
Jakby nie patrzeć czas zapitala. Zaraz znowu będzie niedziela. Niech leci, później fajnie jakby zwolnił, ale niestety tak się nie da. Tak się nie mogę doczekać mojego drugiego dziecka. Ciągle myślę o porodzie, o nim, jak to będzie we czwórkę. Chciałabym móc już szykować wszystko na jego przyjście, ale jeszcze chwileczkę. W 36tc będziemy już ogarniać nasz pokój. Jeszcze tak ze 4 tygodnie i będzie cudnie.

No i porobiło się...
Do mojego wciąż aktywnego gravesa basedowa można dołożyć hashimoto gdyż Weszłam w zbyt duża niedoczynność.
Aktualnie wszelkie możliwe przeciwciała aktywne i dostałam mała dawkę euthyroksu.
Albo wpadnę znowu w nadczynnośc albo jakoś się ustabilizuje.
Mam 4 tyg na ogarnięcie wyniku bo lekarz nie dopuści mnie do crio.

Przynajmniej mam wymówkę do nadprogramowych kilogramów 🙂

A tak poza tym to zaraz ponowne histero. Nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez komplikacji.
Trzymajcie kciuki, proszę 🙂

gosia89 udało się po 9 latach 12 listopada 2020, 18:13

1dc
Zaczynam nowy cykl, 2 nieudane inseminacje mam za sobą. W tym cyklu ostatnia iui i już robimy badania przed in vitro.

Nisiaczek Wielkie pragnienie i oczekiwanie 12 kwietnia 2020, 09:29

Ciąża zakończona 1 kwietnia 2020

Nasz kochany synek przyszedł na świat o 11.30 :)
Cudowny dzień <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 kwietnia 2020, 13:38

Poniedziałek przyniósł złe wiadomości
Podejrzenie hypotrofii płodu wiedziałam że nie może takie szczescie trwać wiecznie co by się nie działo tyle lat starań 2 ciążę stracone i tak dziekuje że doszliśmy do takiego etapu więcej juz podejść nie będzie i starań. Poprzednie doświadczenia nauczyły mnie być silną nawet jeśli nie będzie mi dane mieć dziecko staraliśmy się wydaliśmy wszystkie swoje oszczędności czas odpuścić.

Trace ostatnio głowe nie wiem co sie ze mna dzieje to demencja czy co ? Od kilku dni szukam jednej rzeczy i nie wiem gdzie ja położylam skończy sie tak że ja kupie a potem sie znajdzie 😂 moja dietka troszke poleciala.w kosmos pięknie zaczęło sie od rocznicy lody z bita smietana wczoraj drozdzowka dzisiaj ciasto zapiekanka z serem zóltym ( odstawilam laktoze przeciez :p) i drink :D
Przy poszukiwaniach znalazłam skarby test ciążowy nowy :D nigdy takich zapasów nie mialam fiu fiu
Kolejna rozkmina ostatnio- a moze moja podswiadomosc w cale nie chce dziecka ? Moze te moje zycie jest zawygodne i mogloby sie skonczyc? Przestałam rozpaczac nad ciazami , kolezanek rodziny dziecmi itp chyba zrobilo mi sie to obojetne wszystko nawet czy sie uda czy nie totalny luz ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2020, 21:48

Evelle28 Walka o Małe Szczęście 16 czerwca 2020, 09:16

Witajcie!
25 dc.
Wizyta u endo, zwiększenie dawki letrox.
Ale cofniemy się czasem do 17dc. Prawdopodobnego dnia owulacji. Oczywiście tak jak dzień wcześniej pisałam że nie czuję owu tak tego dnia zaczęłam czuć. No i się skusiłam na test owu. Pozytyw jak byk. Więc w owu z ❤️ było trafione bo było 3 dni pod rząd. Wczoraj to był 24dc zrobiłam badania :
Tsh:3,00 skoczyło z 1, 32 🙄
Kwas foliowy :9,30 spadło z 17 z kawałkiem.
I przy okazji zrobiłam progesteron, ależ mnie zszokoowal wynik : 44,49 ng/ml. Biorę luteine więc myślę że to ona tak mi go podbiła... Ale widok cudowny 😍

Więc czekam kilka dni i testuje.
Cykl totalnie odpuszczony i na wyjebaniu... A jak z tego wyjdą dzieci to nic tylko się cieszyć 😁😁

Napewno zawitam za kilka dni z nowym wpisem :)
Pozdrawiam czytające osoby, dajcie znać że czytacie jakiś 👍 albo kom. ❤️

dagmara Mój wyścig z czasem. 20 czerwca 2020, 08:18

Odwiedziłam laboratorium. Po kolejnym miesiącu chciałam sprawdzić, jak tam moja homocysteina. I uwaga! Spadła do poziomu 8,87!! Myślę, że jeszcze jeden miesiąc i będzie poniżej 8 :)
Oprócz tego zrobiłam badanie poziomu B12, D3, ferrytyny i TSH. B12 ładnie w połowie normy :) D3 - 33 - czyli muszę podciągnąć do 50. Ferrytyna niby ok. No i TSH... 5,2!!!! Skąd to się wzięło??? Kolejny problem! Jak jedno się układa, to inny problem wychodzi! Boję się, że za chwile się okaże, że mam jakieś guzy na tarczycy!
Póki co zapisałam się do Endokrynologa na 03.07.2020. Przed wizytą zrobię jeszcze raz TSH i pozostałe tarczycowe badania. Tak się boje, żeby teraz tarczyca nie stanęła na mojej drodze do starań...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)