witam. tak jak obiecałam odzywam sie dopiero dzisiaj...
test robiony rano negatywny :( czyli @ sie spozni ale bedzie. a tak juz sie cieszyłam, ze moze teraz sie udało... dupa, musze czekac na rozpoczecie 30 cs...
oj tam, chociaz emocje juz ze mnie opadły, w nocy snił mi sie pozytywny test, szkoda ze nie przelozyło sie to na prawdziwe testowanie...
dobra nie bede psula sobie humoru, dzisiaj jedziemy do rodzicow, babcia ma jutro urodziny, trzeba sie cieszyc...
a 9.11. znow klinika, myslałam ze moze uda sie to ominac, ale niestety nie...badanko meza jako pierwsze i termin na rozpoczecie naszego leczenia...
dziekuje kochane, ze we mnie wierzycie, ja tez wierze, ze i Wam sie uda, a mamusie urodza sliczne bobaski :)

kiki ~~A teraz serca mam dwa~~ 31 października 2013, 08:09

Moje życie nabiera tempa. Ciągle się coś dzieje. Niestety ten cud jakim jest macierzyństwo, chyba na dobre mnie opuścił...:-(

Niania Basia Pan Bóg ma plan na moje życie. 31 października 2013, 08:22

Dzień dobry, pozytywnie patrzę w przyszłość ciesząc się z pobolewania prawego jajnika:) Czekając na owylację i nie chcac jej przegapić myślę że może i dzisiaj poczekam na męża. Wczoraj ledwo wszedł do domu popatrzył na mnie, uśmiechnął się i zapytał czy chce się kochać bo blask ode mnie bije że światła nie trzeba zapalać! W sumie potraktowałam to jak komplement:)jakich termometrów używacie?

wrażliwe osoby przepraszam za słowa ale muszę...

Jestem oazą spokoju.Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora.Jestem wręcz jak jebany wagon pełen pierdolonych medytujących tybetańskich mnichów!

Umowa notarialna w końcu podpisana w czwartek kasa ma iść w poniedziałek 4/11 a tu w niespodzianka
dzwoni wczoraj babka z banku i ładnie informuje, że kredyt wstrzymany bo...
brakuje znowu jakiegoś zaświadczenia!!! i w biku informacje rozjeżdzają się z tymi co mam na zaświadczeniach..wyjdę z siebie stanę obok!
Mało tego na wniosku do sądu agentka nieruchomości wpisała złą datę i trzeba zrobić sprostowanie..
zen.gif

Wczoraj zauważyłam śluz idealny jak białko jajka. Rozciągał się chyba na 6 cm :)
Postanowiłam więc sprawdzić, czy to już.
Zrobiłam test owulacyjny - druga kreska jeszcze odrobinę bledsza od pierwszej.
Zaznaczam więc na wykresie: negatywny.
Dzisiaj 14 dzień cyklu.
W południe mam USG.
Zobaczymy jak się mają jajniki.

DaRiA12 To zaczynamy od początku :) 31 października 2013, 13:21

Zostały mi 4 dni do @ ....(mam nadzieje że się nie pojawi) Ogólnie mam coś dziwnego czuje takie jakby uczucie gorąca w podbrzuszu...małpa nigdy mi się tak nie objawiała ...może być to jakimś objawem? Jak myślicie? :)

Po ostatniej porażce pozbierałam się i walczę dalej :) Ten cykl będzie mój :)

kruszaczek No to zaczynamy! 31 października 2013, 14:57

Troche prywaty na dziś.Normalnie tak sie wkurzyłam,żę musze to napisać.Przy rozliczaniu podatku jest tutaj tak ze jak się rozliczysz to przychodzi poczta potwierdzenie o nr konta.I jesli si rozliczysz przed jakims obowiazujacym terminem to w ciagu 100 dni pieniądze sa na kącie.Ja sie rozliczyłam przed terminem a pieniedzy nie bylo.Zadzwonilam zeby sie dowiedzieć o co chodzi.I okazalo sie ze moje pieniadze zostaly juz wyplacone na moje kato.To ja im mowie ze to nie mozliwe bo ja nic nie dostałam.Obiecali ze sie tym zajmą.I dzisiaj otrzymalam list w którym pisalo ze podjeli z ta osoba co sie za mnie podpisala i wpisala swoj nr konta nie podjeła z nimi kontaktu i w związku z tym dali mi jego dane i adres.Okazało się ze to nasz sasiad holender.Wieczorem ide do niego poinformowac go ze wiem co zrobil.Jak nie odda mi pieniędzy to pojde na policje.Mam troche nerwey bo niw wiem jak się to wszystko potoczy.






A co do mojego cyklu to już 36 dzień a @ nie ma.

w sobotę znów pogrzeb, tymrazem ciocia [*]

agata2502 marzenia się spełniają ;) 31 października 2013, 20:36

Głupia małpa przyszła i jak co miesiąc trzeba zapić smutki :/ juz mam dośc tych staran i ciągłej nadzieji że w tym cyklu sie uda. . .
Postanowienie na ten cykl: badania powtórne tarczycy, krwi i dodatkowo prolaktyne trzeba sprawdzić... odwiedzinki ginekologa mojego wkońcu fachowiec może doradzi jak tu dziewczyne zaplodnić by miała dziecko!!! Wrzucam na luz bo już to wykancza psychicznie, będzie co będzie qrcze kiedyś musi się udać nigdy nie miałam problemów zdrowotnych na tyle bym miała problem z płodnością!! Ahhh ręce opadają :(

Ostatnie dwa cykle z ovu i uderzam do kliniki leczenie niepłodności!!! Jak będzie trzeba to i in vitro zrobimy, nie poddam się!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2013, 20:38

Hymmm... starzeje się... robię się bardziej sentymentalna, łatwiej się wzruszam. Zmiękłam...

Byłam dziś po pracy na grobie moich dziadków i ukochanej prababci... to była taka cudowna, kochana, dobra, troskliwa, życzliwa, pomocna, wyrozumiała kobieta... długo by wymieniac... Brakuje mi jej... Pamiętam jej serdeczny uśmiech i aksamitne mimo zmarszczek policzki... Pamiętam jej ostatnie chwile kiedy już nas nie poznawała... Żegnałam się z nią i bolało to, że nie wie kim jestem... Płakałam strasznie. Gdy umarła przyśniła mi się w nocy... uśmiechnęła się znowu tym cudownym uśmiechem, skinęła głową, że mnie pamięta, że wie kim jestem i żebym nie płakała, bo jej już jest dobrze. Przyniosło mi to spokój i nie płakałam więcej. Dla Babci...

Dziś na cmentarzu rozkleiłam się kompletnie... Babcia nie zdążyła zobaczyc jak dorosłam, jak zdobyłam pierwszą pracę, jak wyszłam za mąż... Ale wiem, że w każdym z tych momentów była przy mnie i wspierała. Dziś płakałam tak po prostu łzy same leciały... Prosiłam ją by pilnowała, czy przypadkiem w niebie nie ma za dużo Aniołków i żeby jednego z nich przysłała nam tu na ziemię, byśmy mogli dac mu niebo w naszych ramionach i naszą miłośc. I żeby pilnowała naszego Maleństwa, któremu nie dane było byc z nami. Babcia na pewno zajmuje się nim tak troskliwie, jak troskliwie zajmowała się mną...

[*] Babciu czuwaj nad nami

marta32 Udalo sie !!!!! Test pozytywny :) :) 31 października 2013, 23:56

NO i w poniedzialek nie zatestowalam caly tydzien chorowalam przyplatal sie wirus jakis, bol gardla,katar i ogolnie infekcja do tego jakas infekcja na dole :/ bralam paracetamol i clotrimazol okres spoznia sie i bylam pewna ze przez ta infekcje na dole a tu sie dzis okazalo ze stalo sie Test Pozytywny JESTEM W CIAZY ;)nie moge uwierzyc jestem przerazona ze ta infekcja mogla zle wplynac na rozwoj malucha do tego ten paracetamol i clotrimazol a najgorsze jest ze nie czuje sie jak w ciazy zadnych wyraznych objawow tak bardzo sie boje a wizyte u gina dali mi dopiero na 2 grudnia :( jedyne co obserwuje to uklucia po dwoch stronach brzucha na zmiane i biala wydzielina ani bolu piersi ani mdlosci z obliczen to by byl 5tydz. wszystko jakos dziwnie z synem w ciazy od razu z dniem zatrzymania miesiaczki czulam cos i nie moglam na kawe patrzec teraz ja uwielbiam :/mam tylko nadzieje ze sie wszystko skonczy dobrze ..

Klaudia93 starania po stracie córeczki 1 listopada 2013, 10:06

No i nadszedł 1.11 miało być inaczej a muszę chodzić na grobek własnego dziecka;(to tak boli... Mieć maleństwo tak kochane tak wyczekiwane i co? Nie mogę jej.przytulić a tak bardzo tego pragnę.. Chciałbym usłyszeć jak płacze jak się śmieje,jak gaworzy.. Mogę ale tylko w.myślach... Zaraz jedziemy do Tusi.. Kochamy i pamiętamy nasz mały najukochanszy.anioleczku nasz(*)(*)

Och jesteście kochane...

Nie mam już temperatury i nie pojawiły się inne objawy. Jednak leżę w łóżku 3 dzień - jestem strasznie blada, nie mam sił, nie mogę spać i jestem wykończona i ryczę 3 dzień bez powodu - dziś już mniej... Do tego wróciły mdłości dziś i zwymiotowałam... ale potem nagle mdłości ustały...

Myślę, że to jakiś silny wysyp hormonalny albo coś w tym stylu bo nie mam żadnych objawów realnej choroby...

Dzisiaj rano o 6.30 wyjechaliśmy na groby ... w pierwszej kolejności do naszej córeczki kochanej.... jak wróciłam do domku to zrobiłam test owu i ukazały się piękne 2 krechy i śluz rozciągliwy się pojawił jakiego nie miałam od ponad roku....teraz czuje ból owulacyjny więc wieczorkiem do dzieła i czuje że to teraz że to ten dzień....nasza maleńka czuwa nad nami....

gosia89 udało się po 9 latach 1 listopada 2013, 19:00

nic z tego. dzis dopadła mnie @ więc już nawet nie testowałam ;/

Może przyda się dla potomności, badania zlecone przez mojego G.

I (2-4dc)
-mocz bad. ogólne
-OB
-glukoza
-ALT
-AST
-kreatynina
-białko całkowite
-FSH
-LH
-estradiol
-progesteron
-prolaktyna
-DHEAS
-androstendion
-testosteron wolny
-17-OH progesteron


II 21-23 dc(zaznaczyć który dc!)
-TSH
-FT4
-FT3
-anty-TPO
-anty-TG
-estradiol
-progesteron

III ciążowe
-toksoplazmoza IgG
-toksoplazmoza IgM
-różyczka IgG
-różyczka IgM
-CMV IgG
-CMV IgM
-p/c kardiolip. kl. IgG i IgM

nie ma to jak przytyki teściowej... już by się mogłos coś dziać ... jak nie oszaleje to zwariuje
teściowa do mnie mówi że już by coś mogło biegać po podwórku mój mąż do niej żeby sobie kury kupiła;) kocham<3

Kocur Matka wielu dzieci 2 listopada 2013, 08:04

Dawno nie zaglądałam... a już przecież dumnie wkraczam w 6 miesiąc :) 23 pełne tygodnie za nami :) I co u nas...?
Niewiele się zmieniło w kwestii wymiotów niestety :( Nie łudzę się już, nie czekam... może taki nasz urok i jestem tym przypadkiem co musi polubić się z klozetem na pełne 9 miesięcy. Czasem mam lepsze dni i radzę sobie cały dzień bez zwracania, a czasem no, eh wiadomo ;]
Dzidziuś mój jest bardzo ruchliwy. Pierwsze kopniaki poczułam wyjątkowo wcześnie bo 9 września !! Z każdym dniem jest coraz ciekawiej... najgorzej oczywiście czuję się wtedy kiedy jego szamotanina wybudza mnie o 5 nad ranem, lub kiedy sprawdza moją wytrzymałość na 'macanie' pępka. Choć nie, macaniem to raczej tego nie można nazwać ;p Siusiam często i uparcie, po kopniakach jeszcze częściej ;) Brzuch jak brzuch na tym etapie;p plus taki, że w niektórych miejscach można czuć się uprzywilejowanym. Zaznaczam niektórych , bo wciąż zdarzają się ludzie, którzy widząc mamę- kulę obładowaną zakupami, odwracają wzrok i nie ma szans na pierwszeństwo w kolejce czy miejsce w tramwaju. Trudno radzę sobie ! Człapię się dzielnie choć 3 razy wolniej niż zazwyczaj , byle tylko toaleta była w pobliżu- to wszystko wytrzymam ;)
Ostatnio na na wadze stanęłam ok tydzień temu i cóż... 11 na plusie;/ ale plus taki, że ciążowe ubrania wciąż noszę w rozmiarze 36/38 , więc w tyłek aż tak nie poszło- zdecydowanie balonik no i piersi (wcześniej 65 G teraz to już nie wiem ostatni stanik 75 K kupiłam i mam wrażenie, że już ciśnie :/)
Wróciłam na Uczelnię tak jak zapowiadałam. Zajęcia mam codziennie- nic nie opuszczam, dzielnie chodzę, złapałam już kilka piątek :) Wykładowcy różnie reagują na mój stan podobne jak studenci- na dziennych nie jest to aż tak częsty widok, ale chyba się przyzwyczajam ;) Poród przewidziany na końcówkę lutego, akurat zdążę po sesji wrócić na zaoczne, a 2,5 tysia za semestr w kieszeni ;)
No i najważnejsze :) Mały Rysio najpewniej pozostanie małym Rysiem :) Bo na USG bezsprzecznie widać było siusiaka :))
Szkoły rodzenia jeszcze nie wybrałam, ale postaram się w przyszłym tygodniu. Pokoik maluszka już pomalowany, drzwi wymienione, została podłoga, a później mebelki... może w tym lub przyszłym tygodniu skończymy :)
A teraz uciekam coś zjeść, bo pawik już za mną, a Rysio wali z każdej strony, może zgłodniał ;)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)