A brzuch dalej boli. Nic, czekam na skok temperatury...
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2013, 09:20
Mój mózg zaczyna coraz lepiej funkcjonować w tej kwestii..... Właśnie wpadłam na genialny pomysł (w sumie nie wiem czemu wcześniej na to nie wpadłam
), że pójdę z tymi wszystkimi wynikami do Novum i skonsultuje się z innym lekarzem. Kosztować mnie to będzie ok 100 zł a zawsze warto zasięgnąć opinii innego fachowca.
Ależ genialna jestem 
Jestem kompletnie zdezorientowana, załamana i zaniepokojona
dzisiaj mija 4 dzień z 6 kiedy przyjmuje rano luteinę a wieczoram Dupka i 23 dc a mnie zaczal delikatnie boleć brzuch jak przed przyjściem @ i zaczęłam delikatnie plamić.... @ powinn aprzyjść dopiero 7.12 czyli w sobotę a dziś dopiero poniedziałek.... co jest grane
totalnie już nic z tego nie rozumie... Gin powiedział, że ani luteina ani dupek nie rozreguluja mi cyklu.... Poza tym luteina jest na wywolywanie @ często przepisywana i ta pojawia się do kilku dni po jej odstawieniu prawda?? a ja w środę mam ostatni dzień jej przyjmowania... Skad więc te plamienia?? 
I wszystko jasne, cholera, nie wiem, czy się cieszyć, czy płakać ? Kurczę, czeka mnie chyba długa droga, ale za to widzę jeszcze dla nas szansę. Generalnie lekarz stwierdził u mnie zespół antyfosfolipidowy (APS) zwany inaczej zespołem Hughesa. Szansa dla mnie jest, ale będę musiała brać zastrzyki przez cały okres starania się i - jeśli się uda - przez ciążę. Zniosę wszystko, choć nie wyobrażam sobie tego dzisiaj. Zanim jednak zaczniemy ostatnie podejście, mam się wybrać do Warszawki do dr Małgorzaty Jerzak - specjalistki od immunologii. Mój lekarz dziś dużo mi o niej opowiadał. Ponoć babeczka jest cudotwórczynią ? Ma mi ustalić terapię, w tym podjąć decyzję o ewentualnym braniu sterydów. Trochę o niej też dziś poczytałam na różnych forach i większość jest pozytywna, ale są też opinie zniechęcające. Trochę się boję tej wizyty, bo jadę 500 km i nie chciałabym się zawieść. Liczę bardzo na efekty tej wizyty, bo jeśli ona mi nie pomoże, to zostaje nam tylko in vitro, a co do tego jestem nastawiona jak do jeża. Samo in vitro jest ok, nie mam z tym żadnego problemu, ale cały ten proces, znów dojazdy ponad 100 km do Wrocławia, koszta, czas i stres - to mnie po prostu przeraża. No cóż, szczęście, że udało mi się zapisać tak szybko, bo już 12.12.13 r. (mój gin mi mówił, że się czeka dwa, trzy miesiące). W rejestracji powiedziano mi, że pierwszy wolny termin jest już 05.12.13 r., ale nie załatwilibyśmy sobie wolnego. Tak więc został 12.12.13 r. Wcześniej 09.12.13 r. znów wizyta u gina, chce mi zrobić USG, nie wiem, czego tam szuka, ale ok. No i muszę zrobić jeszcze jedno badanie hormonu AMH - badanie rezerwy jajnikowej. Powiedział, że będzie mi to potrzebne dla niego i ewentualnie do Invimedu jeśli się zdecydujemy na In Vitro. Czyli niemałe wydatki przede mną. Boli, ale trudno, podejmiemy jeszcze ten wysiłek i oby się zakończył sukcesem. A jak na razie, w końcu możemy się cieszyć swobodą w przytulaniu, bo wiem, że bez wspomagania nic nie wskóramy, więc pełen luzik. Chociaż tyle w tym wszystkim.
Kolejny wpis, kolejny dzień. Dziś chyba obejdzie się bez starań.. Brak siły na cokolwiek...
Myślenie nie daje spać, pozostało chyba czekać. Momentami brak nawet sił na to, żeby robić kolejne testy i oglądać tylko jedną kreskę.
W tym cyklu juz chyba nic z tego nie bedzie...Spadek tempki do 36,6 i bóle przedmiesiączkowe... 
26+5
Przez ostatnie 3 dni czulam sie bardzo slabo, nie mialam na nic sily.
Wczorja po pracy padalam ze zmeczenia, ledwo doszlam do domu.
Maz zrobil mi zupe, a potem jeszcze najadlam sie miesem i tostami z serem.
Na zaladku bylo mi zle, ale wszystkie sily wrocily, dzisiaj czuje sie jak po jakims zastrzyku energetycznym. Chyba mialam poprostu za malo kalorii.
Nie chce sie nazerac, bo mam juz prawie 8 kg plus, ale chyba moj organizm potrzebuje poprostu wiecej kalorii.
Oto co znalazlam w internecie:
Zmiany w podaży energii podczas trwania ciąży:
◦I trymestr – bez zmian
◦II trymestr – więcej o 360 kalorii
◦III trymestr – więcej o 475 kalorii
Nigdy nie jadlam za duzo, a teraz mam jesc prawie 500 kalorii wiecej, wiec chyba tu jest pies pogrzebany.
Sniadanie do pracy: 2 mini bulki z serem, salata i wedlina do tego papryka do zagryzania, banan, 2 pomarancze, kiwi, jablko, 4 marchewki. Do 18 musi wystarczyc. W domu czeka zupa jarzynowa.
Dzień dobry, dziś z godnie z tabletkami powinnam dostać @.Więc czekam obliczając przy tym następne dni płodne. Choć specjalnie tego @ nie czuję mam tylko nasilony nawyk perfekcjonizmu i sprzątania. Dziś mam dwójkę dzieci pod opieką męczone kaszelkami. Mam nadzieję że dam radę!
Okres nadchodzi. Btw czasem mam wrażenie, że ja ciągle mam okres. X dni plamienia przed, potem samo krwawienie, które się ciagnie i ciagnie, kilka dni spokoju i znow plamienie przed... Masakra.
Meczy mnie już ta zima, najchętniej bym spala. Synek kochany ale wymęcza mnie jednak (zabawa, jeczenie, marudzenie, sprzątanie po jedzeniu, zabawie) często padam do lozka razem z nim (przed 21). No i praca na etacie. Zakupy, gotowanie. Mało mam czasu tylko dla siebie.
Powiedziałam ..
Teraz myślę Tylko Pozytywnie !! jestem zdrowa i mąż ma silne nasionka.
Zarodek ja będzie to silny i się dobrze zagniezdzi 
Z górek jednak nici.. Pogada była naprawdę kiepska i sobie odpuściliśmy.
W weekend zadzwoniła do mnie Monika. W styczniu ma się zgłosić do szpitala na laparoskopię. Lekarz podejrzewa u niej PCOS. Zmartwiłam się. Myślałam, że przynajmniej oni będą mieli łatwiej..
A co u mnie? Od kilku dni kiepsko się czuję. Nabawiłam się jakiegoś podrażnienia. Wszystko mnie boli i piecze. Na początku myślałam, że to zwykłe otarcie po serduszkowaniu (zdarza ni się tak niestety). Wzięłam Gynoflor, ale teraz piecze mnie tylko przy siku.. i to bardzo. Może to zapalenie pęcherza? Nie wiem, bo nigdy tak nie miałam. Kupię dzisiaj coś na pęcherz, a jeśli nie pomoże, to trzeba będzie znów podreptać do ginki. Jak nie urok, to... Resztę sobie dopowiedzcie 
25 dc.
12 dpo.
Nastrój? Jaki nastrój?!
Nic, nic ciągle nic😥 tyle lat, tyle poświęceń, jeżdżenia i starania się. Dzisiaj zrobiłam test i jak zwykle jest negatywny. Nie wiem czego jeszcze brakuje w tej układance. Co jeszcze mogę zrobić? Na ile mi jeszcze wystarczy siły aby walczyć. Już miałam taką nadzieję że się udało 😭 chcę zniknąć...
3 dzień cyklu- przygotowania do transferu czas zacząć🥰 po wizycie mamy zielone światło 😎 oby szybko zleciał ten czas, bardzo chcielibyśmy już zabrać naszego ❄️ Jak wszystko dobrze pójdzie to na święta będziemy w pakiecie🤗💛🐣
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2021, 16:59
Jestem po okresie więc od dziś zaczynamy ostro działać
Mój mężuś ma urodziny w Sylwestra więc chciałabym mu zrobić prezencik
No ale nie ma co się nakręcać-zaraz będą święta więc trzeba ogarniać dom i go przyozdabiać, robić pierniczki... Uwielbiam Boże Narodzenie, wieczorem w oknach choinki, światełka, kolędy i zapach pomarańczy... Muszę pokupować prezenty bo jeszcze nic nie mam. Zaczynam robić testy owu, oczywiście mierzę temperaturę, będę się macać (tzn szyjkę swoją
) Oby się w końcu udało!!! I tego życzę wszystkim staraczkom bo to długa i trudna droga a czas ucieka... Ale będzie dobrze 
Ps. kaarolaa dzięki za wsparcie-nie wiem jeszcze jak się odpowiada na komentarze-też trzymam za Ciebie kciuki-musi się udać
Powodzenia!
**PROLAKTYNA**
Prolaktyna jest hormonem przysadki. Jej podwyższone stężenie obniża poziom gonadotropin (zwłaszcza LH), zaburza mechanizm owulacji i prowadzi do niewydolności fazy lutealnej. Jej poziom jest względnie stały w cyklu miesiączkowym, lecz ulega zmianom w dobowym i jest wyższy nocą w porze snu. Stężenie prolaktyny podnosi się podczas stresu, w czasie urazu, po posiłku oraz w ciąży. W celu uzyskania jak najbardziej rzetelnych wyników prolaktynę należy oznaczać na czczo lub przynajmniej 3 godziny po posiłku i po kilkuminutowym odpoczynku.
Badanie prolaktyny należy wykonywać po krwawieniu miesiączkowym, ale przed owulacją ponieważ zarówno menstruacja jak i owulacja mogą podwyższać wynik. Poziom prolaktyny może również podwyższyć współżycie oraz badanie piersi, z których należy zrezygnować przynajmniej na 3 dni przed planowanym badaniem. Najlepiej przeprowadzić badanie wraz z tak zwanym obciążeniem(po przyjęciu metoklopramidum) co może wskazać na hiperprolaktynemię czynnościową, którą stwierdza się, jeśli wynik po obciążeniu wzrasta ponad 10 razy. Jeśli wzrasta od 5-10 razy jest to łagodna hiperprolaktynemia czynnościowa i tylko w nielicznych przypadkach się ją leczy.
Hiperprolaktynemia czynnościowa powoduje niewydolność ciałka żółtego,niepękanie pęcherzyków Graffa i zaburzenia miesiączkowania, mlekotok, jak również obniżenie libido, wahania nastojów i nasilony PMS. Najcześciej leczy się hiperprolaktynemię przy pomocy Bromergonu lub jego zamienników, zawierających Bromokryptynę. Leczenie może trwać do kilku lat. Przyjmowanie Bromergonu rozpoczyna się stopniowo ze względu na możliwość występowania skutków ubocznych w postaci nudności i wymiotów. Objawy takie jak nieregularne cykle i laktacja ustępują zwykle w ciągu 1-2 miesięcy od rozpoczęcia leczenia.
Uwagi:
1. Hiperprolaktynemia jest czasem związana z niedoczynnością tarczycy. Przed leczeniem warto tę przyczynę wykluczyć.
2. Leczenie łagodnej hiperprolaktynemii daje dobre wyniki przy leczeniu zaburzeń fazy lutealnej lub jeśli towarzyszy jej PCOS.
3. Nadmiar prolaktyny może utrudniać pęknięcie pęcherzyka.
4. W cyklach bezowulacyjnych można rozważyć dołączenie do leków indukujących owulację leków obniżających stężenie prolaktyny nawet u osób z prawidłowymi wynikami. W wybranych przypadkach takie postępowanie poprawia skuteczność terapii (tzn. ułatwia zajście w ciążę).
5. Estrogeny oraz środki antykoncepcyjne podnoszą poziom prolaktyny.
6. Badanie prolaktyny ma swoje ograniczenia. Istnieją bowiem trzy rodzaje cząsteczek prolaktyny różniące się ciężarem. Jedynie ta najlżejsza (ale za to stanowiąca ok. 80 % ogółu) jest czynna biologicznie. Z tego powodu zaburzenie proporcji pomiędzy różnymi rodzajami prolaktyny może dać fałszywie zaniżony lub zawyżony wynik.
Hiperprolaktynemia ma charakter czynnościowy lub organiczny (gruczolak). Teoretycznie do odróżnienia tych przypadków może służyć test z metoklopramidem. W teście tym bada się poziom prolaktyny, potem podaje się doustnie 100 mg metoklopramidu i ponownie ocenia stężenie prolaktyny. W warunkach prawidłowych po 60 minutach obserwuje się mniej niż pięciokrotne zwiększenie stężenia prolaktyny. Znaczenie tego testu w praktyce jest jednak niewielkie (nie ma dowodów na jego wartość kliniczną). W przypadku podejrzenia o obecność gruczolaka badaniem rozstrzygającym jest tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny.
Należy jednak podkreślić, że stwierdzenie gruczolaka najczęściej nie wiąże się ze zmianą sposobu leczenia, bowiem bardzo rzadko interweniuje się chirurgicznie. W związku z tym, że rezonans i tomografia są kosztownymi badaniami to można z nich zrezygnować, jeśli poziom prolaktyny jest niższy niż 50 ng/ml (niektórzy za wartość graniczną przyjmują 100 ng/ml) oraz nie ma podejrzanych objawów (niewyjaśnione bóle głowy, zaburzenia widzenia) i stężenie prolaktyny normalizuje się do prawidłowych i względnie stałych wartości po zastosowaniu leczenia farmakologicznego.
33 dc @ brak a test negatywny. i co tu myśleć. z moich obliczeń dziś jest 16 dpo ale może owu była później to całkiem możliwe. wiem tylko że test owu pozytywny miałam w 17dc
zastanawia mnie coś. bo test byl o czułości 25 może za słaby? ten wczorajszy był 10 i coś tam mi sie widziało wtedy jakiś słabiutki cień. zwariować można. jutro kolejny test jeśli @ nie przyjdzie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2013, 16:01
jak zawsze wstalam zaa pozno I jak zawsze biegusiem do pracy, srednio sie przylozylam do wygladu zewnetrznego a tu co druga osoba mi sie przyglada I mowi"jakos inaczej dzis wygladasz" " ladnie dzis wygladasz" no I co? duzo nie trzeba by nadzieja wzrastala za szybko. bo przeciez mowi sie ze w ciazy wyglada sie ladnie. tylko to dopiero 3ci dzien po owulce;... wiem jedno, nastepnego cyklu nie zniose, ja jestem zbyt niecierpliwa I bede sie wkurwiac strasznie ze zrobilismy wszystko jak trzeba I nic, wiec nie dopuszczam nawet tej mysli do siebie. lapie sie czasem na tym ze mysle jak mowimy rodzicom ze jestem w ciazy, szybko wymazuje te mysli bo nie chce zapeszac, BOZE PROSZE!!!
Zadbaj o odpowiednią ilość kwasów Omega-3 i Omega-6 w swojej diecie. Główne rodzaje hormonów pochodzą z tzw. „zdrowych” kwasów tłuszczowych, tych zawierających kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6. Występują one w rybach morskich (np. w sardynkach, tuńczyku, halibucie, makreli, dorszu i łososiu), w nieuwodorowionych olejach z lnu, rzepaku i sezamu, w orzechach włoskich, oliwkach, siemieniu lnianym, soi oraz w kiełkach pszenicy, nasionach i jajkach (najlepiej wybieraj te ekologiczne). Warto wiedzieć, że łatwiej jest uzupełnić zapotrzebowanie na kwasy Omega-6, dlatego też większość ludzi ma odpowiedni zasób kwasów Omega-6, a niedobór kwasów Omega-3.
Beta z wczoraj ujemna. Badanie TSH 3,6 wzroslo od sierpnia. Na pewno będę musiała brać tabletki na zbicie. Teraz czekać do soboty na @. W 3 dc badanie LH,FSH i zażywanie clo. Czekam na wynik badan amh
Dzisiaj przez 2h ssało mnie dosłownie 5 pijawek.
Doświadczenie to nie należy do przyjemnych. Najpierw szczypie a potem trzeba czekać, aż którejś w końcu odechce się ssać. I tak minęły 2.
A teraz lepsze. Na brzuchu mam założone 2 podpaski przyklejone plastrem. Pod nimi 5 gazików na rankach, z których się sączy krew. Sączenie może potrwać do jutra rana. Normalnie świetnie! Mogą po tym zostać ślady. Na wszelki wypadek mam paragon za tę iście dziwną usługę.
Mogłam je wziąć do domu, żeby sonie poobserwować. Podobno padają po kilku dniach, jak człowiek ma poważniejsze schorzenie typu "rak".
No ale ja nie mam więc postanowiłam zostawić je do utylizacji.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.