Dzisiaj podwojne swietowanie:
Maluszek 36 tygodni + 0
Mama 36 lat + 0
Do terminu cesarki 21 dni!
Ciąża: 80% loading....
Brzuch: nadal 91,5cm
Ja: 56,2kg - w tym z 200g waży warga - cholerna opuchlizna za nic nie chce zejść 
Kuba od 2 dni nie przestaje się ze mnie nabijać. No nie da się ukryć - wyglądam jak słynny Phteven. 

Teksty z memów cytowane przez Kubę znam na pamięć - wszystkie 

Jakaś ostra walka toczy się w moim organizmie, bo czuję się delikatnie mówiąc - słabo.
Dzień łóżkowo-czytaniowy. Powoli kończę Czerwony Namiot - mam przerwę od książek o niemowlakach 
Dostałam dość fajne materiały ze szkoły rodzenia - jeśli jesteście zainteresowane podajcie lub przypomnijcie maila to wyślę.
Mam też 50 krótkich (5-15min) filmików o pielęgnacji, noszeniu i opiece nad niemowlaczkiem - czas się z tym zmierzyć.
Dobra idę się pocieszyć jabłkami w cieście 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2014, 13:41
dziś to samo bóóóllllll! ale nie taki silny jak na miesiączkę a @ ma przyjść za tydz, ale u mnie wszystko może się zdarzyć ostatnio @ byla 46 dniowa pozniej 37 a w ostatnim miesiącu 30- dniowa.A pomyslec ze przed ciąża mialam jak w zegarku co 28 dni....
- Dlaczego płaczesz? - Młody chłopiec zapytał swą mamę.
- Ponieważ jestem kobietą. - Odpowiedziała mu.
- Nie rozumiem - odpowiedział.
Ona go przytuliła i rzekła:
- I nigdy się nie dowiesz, ale nie martw się to normalne...
Później chłopiec spytał swojego Ojca:
- Dlaczego Mama płacze bez powodu?
- Wszystkie kobiety płaczą bez powodu. - Było to wszystko co mógł mu odpowiedzieć.
Mały chłopiec urósł i stał się mężczyzną i wciąż nie wiedział dlaczego kobiety płaczą. Nareszcie uklęknął złożył ręce i zapytał:
- Boże... Dlaczego kobiety płaczą (tak łatwo)?
A Bóg mu odpowiedział:
- Kiedy tworzyłem kobietę postanowiłem ją uczynić wyjątkową. Stworzyłem jej ramiona na tyle silne by mogła dźwigać ciężar całego świata! Dałem jej nadzwyczajną siłę, pozwalającą jej rodzić dzieci jak również znosić odrzucenie, spowodowane czasem przez jej własne dzieci! Dałem jej stanowczość, która pozwala jej na opiekę nad rodziną i przyjaciółmi. Niestraszna jej choroba! Stworzyłem ją wrażliwą, aby kochała wszystkie dzieci, nawet wtedy, gdy jej własne ją bardzo skrzywdzą! Dałem jej siłę, aby opiekowała się swoim mężem mimo jego wad. Zrobiłem ją z żebra swego męża, tak, aby chroniła jego serce! Dałem jej mądrość, aby wiedziała, że dobry mąż nigdy nie skrzywdzi swej żony. Czasem jednak testuje jej siłę i wytrwałość żony w wierze w niego.
Synu, na sam koniec dałem jej również łzę do wypłakania. Jest to jej jedyna słabość! Jeśli kiedyś zobaczysz, że płacze, powiedz jej jak bardzo ją kochasz i jak wiele robi dla innych. I jeśli nawet wciąż płacze, sprawiłeś, że poczuła się o wiele lepiej. Ona jest wyjątkowa!
*****
A buuuu...

Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2014, 09:36
Dziś rano bałam się zmierzyć temperaturę. W przedostatnim cylku po jednodniowym wzroście spadła, a potem okres... W ostatnim był tylko dwudniowy wzrost i spadek... Bałam się, że dziś znowu będzie spadek, ale... nie. temperatura dalej utrzymuje się na tym samym poziomie.
Jestem poddenerwowana. Z jednej strony się cieszę - ten utrzymujący się wzrost daje mi sporo nadziei, ale z drugiej... nie chcę się znowu rozczarować.
Dlatego powtarzam sobie - nie nakręcaj się, nie nakręcaj się, nie nakręcaj się...
Tylko... to takie trudne... Musze wytrzymać jeszcze dwa dni. Wtedy będzie wszystko wiadomo....
Dzisiaj dalej delikatne plamienie a wczorajsza beta to ok 1200, w porównaniu do ok 7000 sprzed 2tyg to żaden przyrost.. nie wiem czy umawiać się do innego lekarza na kontrolę. kompletnie nie wiem co robić
Kochane moje mamy 
Co do jedzenia - to ja ogólnie też dla siebie bardzo nie przyprawiam dlatego daje to Jagodzie
. Całe szczescie nie ma bolibrzuszków ani innych rewolucji żołądkowych
. Ma też babcie, które dbają aż za
... cielęcinki, króliczki itp. Taaa ja się mam dobrze - nawet dostaje ( uwaga kogoś może to obrzydzić) mega wartościowy rosół z młodego gołębia.
No... także... moje dziecko nie jest wychowywane instagramowo, nigdy też nie ubieram ją w jakieś tiule bo niby dziewczynka. Chodzi w ubraniach po chłopakach- które dostałam od klientek
i tak jej najwygodniej - bodziaki i jakies leginsy. Smoczków jeżyku ja nie wyparzam ani nie płucze w nadmiarze od ho ho ho. Nie jestem idealną mamą, ale ... takie wyznaje zasady i już.
Uwaga... mamy też na pokładzie górną jedynkę i kolejna się przebija
juhuuuu. Poza tym Jaga ominęła dziś drugą drzemke i poszła spać o 20. Wyczuwam nocne bajlando
. Stary chrapie co noc ponad wszystkie moje siły. Już kupiłam mu jakiś specyfik, ale licho to działa. Jak obudzi dziecko - bedzie eksmisja z sypialni hahaha
.
Do następnego :* !
Moje dziecko dało mi dziś troszku popalić, ale i tak rano jego uśmiech mi wszystko wynagrodził tym bardziej, że Antoś jest grzeczny i generalnie już przesypia całe noce. Nie wolno mi narzekać.
To nie ma być blog o moim dziecku, chociaż trudno będzie się powstrzymać.
Tak jak wspominałam. Od czasu zaręczyn kochaliśmy się (na tamten czas) z narzeczonym spontanicznie i bez promila ciśnienia. I tak na tym luzie od razu nie zaciążyłam. Absolutnie o tym nie myślałam.
Wiem czym kończy się seks bez zabezpieczenia, nie mniej byłam przekonana o trudnościach i dlatego to nie zaprzątało mi myśli. Parę lat temu miałam usuwabw torbiele i tak jakoś zafiksowałam w głowie, że nigdy nie uda mi się zajść tudzież będą z tym wielkie problemy. I to i fakt, iż kochaliśmy się z przyjemności bez parcia na dziecko sprawiło totalny luzik.
Jeszcze doszły nam niemałe stresy i floresy i tak pod koniec listopada coś ten brzuch tak na okres non stop, a okresu brak i te cycki też jak przed i nic, ani widu ani słuchu.
Mąż w delegacji jak tylko wrócił przymusił do kupna testu, w markecie. To poleciałam do wc już mocno rozbawiona i gdy nawet wyszła blada kreska to zaprzeczałam bo blada to nie kreska...
Ale kolejne 4 testy nie pozostawiły złudzeń.
Totalne zaskoczenie!
I to wobec teraźniejszych starań daje mi nadzieje.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2014, 10:16
Synuś odsypia noc, mąż w pracy, a ja na ovu 
Podoba mi się tutaj 
Wczoraj zainwestowałam w termometr bo podbierałam ten Antosia. Nowy pokazuje wynik z dokładnością 0.01 
Nie analizuje za bardzo tego co oznacza moja temperatura, czy jest słuszna, będzie co ma być. To pomaga zachować dystans.
Szyjka to też czarna magia.
Tak samo jak to co zrobić na obiad 
10 - ego ginekolog
wiele dziewcząt tutaj cieszy się na wizytę u ginekologa i ja także 
Lekarka, która prowadziła mi ciążę kilkukrotnie skutecznie mi pomogła - to ona jako pierwsza od razu wysłała mnie na laparoskopie jajników, to ona jako pierwsza zamiast kolejnego "gynazolu" na grzyba kazała zrobić wymaz z pochwy i wyleczyła mnie z paciorkowca, który dla innych był grzybem, a ja byłam jedną wielką nawracającą infekcją. Problem jak ręką odjął. I w końcu też prowadziła moją ciążę. Nawet jestem zadowolona. Aczkolwiek teraz idę do innej lekarki. Poczytałam opinie i jestem dobrej myśli. Do mojej trzeba długo czekać - nfz, a w końcu co mi szkodzi zweryfikować to i owo u kogoś innego. Poza tym niech ten abonament co tak chętnie wykupuje mój pracodawca na coś się przyda.
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2014, 14:59
Tak czytam różne artykuły o ciąży i wszędzie o tych rozstępach...aż sie ich boję bo wiem że moja skóra ma do nich tendencję ;( chociaż nie mam ich dużo bo tylko kilka na pośladku i 2 na piersi po tym jak przestałam brać tabletki antykoncepcyjne i biust zmalał to wylazły te paskudy od razu i od kiedy ćwiczę w domu z Chodakowską i Mel B
kupiłam sobie nawet krem przeciw rozstępom - Mustela, bo po opiniach użytkowniczek widać było że działa i pomaga, zobaczymy jak sprawdzi się u mnie, zacznę smarować się jak brzuszek będzie się powiększał...ciekawe kiedy będzie już coś widać 
No i z moim Ryjkiem planowaliśmy wakacje w Chorwacji i raczej nic z tego nie wyjdzie bo nie wiem czy z brzuchem jechać tak daleko.
No i doczekałam się... Ból był straszny... Kręci mi się w głowie i jest mi niedobrze. Jeszcze kilka dni i po krzyku. Dzisiaj odebrałam moje wyniki prolaktyny. Jestem w sumie załamana bo wynika jest dość wysoki 33.86 ng/ml, jako zakres referencyjny mam tu podane od 4,79 do 23,3. W sumie nie do końca rozumiem co to dokładnie powoduje ale z tego co wyczytałam to to, że "uniemożliwia ona prawidłowe dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych i owulację, dzięki czemu prolaktyna może pełnić funkcję “naturalnego środka antykoncepcyjnego”. SUPER... Tak czułam, że coś ze mną nie tak...
Dziś trzeci dzień ćwiczeń, zakwasy mam,że o jejku albo jeszcze gorzej:) ale czuję się lepiej... w każdym bądź razie psychicznie bo fizycznie ciężko mi nawet spodnie na siku zdjąć
Mąż uświadomiony że od dziś je gotowane mięsko i warzywka:0 ( na pewno będzie podjadał ale co mi tam on w pracy kredek nie oszczy:)dobrze że te witaminki łyka bez marudzenia
Niestety nie dostałam się do ginekologa w tym tygodniu, może w przyszłym się uda!
a to mam jutro wizytę u dentysty <szaleństwo> Pozdrawiam Was drogie dziewczyny, miłego popołudnia i owocnych starań:*
Dziś trzeci dzień ćwiczeń, zakwasy mam,że o jejku albo jeszcze gorzej:) ale czuję się lepiej... w każdym bądź razie psychicznie bo fizycznie ciężko mi nawet spodnie na siku zdjąć
Mąż uświadomiony że od dziś je gotowane mięsko i warzywka:0 ( na pewno będzie podjadał ale co mi tam on w pracy kredek nie oszczy:)dobrze że te witaminki łyka bez marudzenia
Niestety nie dostałam się do ginekologa w tym tygodniu, może w przyszłym się uda!
a to mam jutro wizytę u dentysty <szaleństwo> Pozdrawiam Was drogie dziewczyny, miłego popołudnia i owocnych starań:*
@ jest
zaznaczę jutro bo to pod wieczór jest. Teraz będę się modlić by chłopaki mojego M nabrały sił przez ten okres nie rozmnażalny i by przy pierwszym podejściu cykło NA RAZ
Zostanę z wami tak długo jak mam abonament, potem dołączę gdy zaczniemy starania na nowo. Trzymajcie kciuki by wszystkie te sprawy, które mamy do załatwienia w tym roku wyszły dla nas pozytywnie. Pozdrawiamy Was ( mój M też)

ooo patrzałam na abonament zostanę z wami do 18 kwietnia
JA tez się Cieszę 
@ jak w zegarku.
Dziś już pięknie pozytywny test owulacyjny, kreska testowa ciemniejsza od kontrolnej. Wczoraj brak
, więc dziś zaatakujemy ze zdwojoną siłą
bo oboje mamy ochotę
Hihi 
Czuję prawy jajnik i ogólnie cały ten ból owulacyjny. Zerknęłam na poprzedni wykres, by zobaczyć, który jajnik mnie wtedy bolał i też był to prawy! Czy to możliwe by owulacja dwa razy pod rząd była z jednego jajnika? Tak w ogóle to wydaje mi się, że zazwyczaj czuję właśnie prawy, rzadziej lewy.
Ale śluz płodny w dalszym ciągu, baaaardzo rozciągliwy i wodnisty, aż mnie zalewa
Odstawiłam więc dziś wiesiołka, wzięłam tylko rano.
A jaka jest dobra wiadomość? Mąż był na kontroli i okazało się, że może odstawić leki, które musiał brać długi czas (nawet do końca życia), a które być może wpływają na ruchliwość plemników
Choroby ciag dalszy... Obserwacja cyklu spisana na straty... Pojecia nie mam, kiedy byla owulacja, bo po sluzie nie bylo mowy ropoznac... Choc moze skrzep krwi w sluzie jest wystarczajacym dowodem i klucie w tym samym czasie jajnika...
Moze dobra strona URTI, tak nazywaja tu nasza infekcje:), to to, ze niewiele jem... Nawet na slodkie apetyt mi odebralo:)
jeszcze sześć dni,tylko niech temp nie spadnie i niech wszystko będzie dobrze...proszę Cię Boże!
Na mojego doła pomogło trochę pogrążenie się w prace...prace domowe. Wynikiem są owsiane muffiny z orzechami, jabłkiem i żurawiną, kruche babeczki z kremem i owocami oraz faworki :] Będzie wyżerka w weekend! Jak starczy mi sił, to jeszcze chociaż odkurzę i poskładam pranie. Cóż mi pozostało, skoro i tak jestem sama w domu...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.