k@milk@ W drodze do szczęścia... 19 lutego 2014, 07:36

patrząc na wykres zastanawiam się czy to wogole jest możliwe. taki skok tempki ze myslalam ze się przewidziałam ale jednak nie. dziś mam usg marcelinki brzuszka modle się tylko caly czas o to żeby wszystko wyszlo dobrze. tak bardzo ja kochamy ze nie zniosłaby myśli ze moglo by jej zabrakną wśród nas. oby tylko ta tempka już się tak wysoko utrzymała żeby nie spadła znów do najniższego miejsca. już tak bardzo bym chciała być w ciąży.tesciu tak bardzo czeka na wnuka bądź wnuczke z naszej strony. co prawda w czerwcu urodzi mu się jeden wnuk od najstarszej corki ale on tak kocha dzieci ze az caly się trzesie jak marcelka tam jedzie mimo ze nie jest jego prawdziwa wnuczka kocha ja jak swoje dziecko. jesteśmy dobrej myśli ze może się udało. trzymajcie kciuki kochane moje

Mamax Walka o Bobo. 19 lutego 2014, 08:02

Temperatura znowu mi sie podniosla o dwa stopnie a ovufrend cofnelo moja owulacje. Teraz jest tak jak wczesniej w 21 dc. Tak jak o poczatku myslalam. Dziwny ten program ale to mi pokazalo ze nie moge na nim polegac. Moge sobie na nim wpisywac temperature i inne objawy ale nie moge sie sugerowac tylko tym co on mi pokazuje. To tylko ze tak powiem maszynka ;-)

Stwierdzam, że mój osobisty mąż jest uparty jak osioł. Myślę, że z osłem bym się szybciej dogadała. Charakter po tatusiu... do lekarza ani rusz bo on wie co mu jest.
Wczoraj sięgnęłam po ostateczną broń i zadzwoniłam do teściowej. Nie wierzył, że to zrobię bo za sobą nie przepadamy ale cóż miłość wymaga poświęceń. Jak trzeba będzie to do proboszcza pójdę na niego na kablować i się skończą wakacje. Ręce opadają chłop 33 lata na karku a gorzej niż dziecko. Moja podopieczna jak kare dostanie to jeszcze mnie przyjdzie przeprosić a stary osioł jeszcze focha strzeli. Oj odwlecze się macierzyństwo, odwlecze... nie chce występować jako wdowa z dzieckiem w wieku 25 lat.

Zaraz sobie aerobik zrobię na poprawę humoru i rozładowanie

miłego dnia wszystkim co tu zaglądają :)

Ostatnio mam w sobie takie pokłady energii, że aż mnie to samą zadziwia ;) Dziś 10 dc, a moja temperatura skoczyła do 37,1. Na szczęście znalazłam ostatni test owulacyjny - zrobię około południa. Szkoda, że mąż w pracy, bo wczoraj nic nie było i teraz się boję, że przegapię.

Przecież obiecałam sobie - nie świrować! Jestem przekonana, że ciąża się pojawi, ale wcale nie powiedziane, iż od razu.
Los jest przewrotny :)
I generalnie jest OK, zdaję się - ten cykl jest bezowulacyjny, co prawda właśnie od 2-3 dni czuję kłucie jajników - ale to może być wszystko bo śluz nie wskazuje na nic. Z jednej strony chcę zgłębiać wiedzę na temat obserwacji, a z drugiej moje doświadczenie pokazuje - nie jest to do niczego mi potrzebne.
Taki dysonans. Cieszy mnie natomiast brak bólu jak na @ już dwa tygodnie przed, jak to było cykl temu.

Mam mnóstwo szczęścia, śpi w swoim kąciku zabaw, ma na imię Antoś i jest moim życiem.
Często się nad tym zastanawiam.
Jestem nadal z nim związana, tym razem niewidzialną pępowiną, ona się znacznie wydłużyła i tak to będzie się "ciągnąć" póki nie pęknie :)

Dziś dopiero środa, a w piątek wyrok.
Już mam naprawdę wszystkiego dość.
Przecież rozmawiałam z dwoma lekarzami odnośnie tego, kiedy możemy się starać. Powiedzieli, że nie ma żadnych przeciwwskazań i możemy zacząć już po połogu. I tak zrobiliśmy i co?
Moje szczęście trwało tylko 10 dni... :(

Po zabiegu na pewno minimum 3 cykle odpadają.
Choć już zaczynam wątpić czy kiedykolwiek się uda.

:(

Byłam wczoraj z mężem u androloga. I jestem rozczarowana. Lekarz skupił się bardziej na mnie niż na mężu. Pokazałam mu swoje wykresy te które miałam i jak zobaczył że borę duphaston to uznał że biorę antykoncepcję. Nie wiem któraś słyszała o tym, że duphaston zamiast pomagać w zajściu w ciążę to zapobiega jej? Brałam go przez trzy cykle a staramy się już 8 i nie sądzę by duphaston był przyczyną braku ciąży. Do tego uznał że wykresy są ładne właśnie po tym leku, jakoś do niego nie docierało, że ja zawsze miałam 28-dniowe cykle. Mężowi przepisał witaminy. I ok z tym się zgodzę. Ale przepisał i mi lek i to dość osobliwy. Lek dla cukrzyków - Glucophage xr. Co prawda kazał się nie przestraszyć tym, że lek podawany jest osobom chorującym na cukrzycę, ale po przeczytaniu ulotki jestem zdezorientowana. Nic na niej nie pisze o pobudzeniu jajeczkowania. Boję się że rozreguluję sobie tym lekiem organizm. Niby to uznany i ceniony profesor i w zasadzie na podstawie jego zdobytej wiedzy mogłabym mu zaufać, ale jestem pełna znaków zapytania. Czuję że cofnęłam się do punktu wyjścia, sądziłam że zła morfologia nasienia męża to przyczyna a jak się okazuje wcale tak nie jest. To co jest przyczyną? Nie wiem, nic już nie wiem.

Nutella Nutellkowe starania 19 lutego 2014, 10:03

Wracam.

Tym razem bardzo zdeziorentowana.

Już sama nie wiem jestem w ciąży czy nie, miałam dzisiaj testować ale pech chciał, że się nie udało.
Niby tempka odbiła ale mnie oprócz bolącego brzucha jak na @ nie mam żadnych objawów ( a tak liczę na większe piersi;) a nawet czuję się lepiej (mam więcej energii i lepszy humor).

Boję się nastawiać a z drugiej strony już w myślach wybieram wózek;p

Co myślicie czy jest możliwa ciąża bez objawów "ciążowych"?

Po wizycie u ginekologa jestem pozytywnie nastawiona i spokojniejsza .
Powiedział że wszystko ze mną ok i że na pewno się uda. W tym cyklu zalecił od 14 - 16 dnia cyklu stosunki a po mam unieśc nogi i tak leżeć przez 15 minut. 2 <3 już mamy za sobą dzisiaj jeszcze jedno i przerwa w przytulaniu ;(.

Ciąża rozpoczęta 18 stycznia 2014

Pracowity dzień , zaspałam do pracy i od rana jestem jakoś nerwowa. Dobrze, że chociaż wizytacja władz wypadła ok.
Samopoczucie dobre , plecy trochę bolą ale da się wytrzymać.
Z moim P. na razie wedle zaleceń gin kończymy przytulanie i czekamy na II krechy.

Jak wrócę z pracy to wsiadam na rowerek stacjonarny i mocno pedałuję bo muszę parę kg zrzucić ;)

karmela85 Nadzieja na maluszka:) 19 lutego 2014, 12:18

Poziom prolaktyny nareszcie w normie!!!!! Oj coś czuję,że ten cykl będzie nasz:)))) Tak się cieszę z tego wyniku:)) Szkoda tylko, że do gin dopiero za tydzień:) Ale to akurat dni płodne więc będziemy działać:)

Zdjęcia ze Śnieżnika :)

5y975s.jpg

fan0j8.jpg

2cylmh0.jpg

Czekam za okresem 23 dzień cyklu, mam super dużo energii i boli mnie brzuch od brzuszków:) Mąż wysłany na badania!!! Jutro ważenie ciekawe ile spadło:) puchną mi nogi i od tej wody ciągle chce mi się siku:/


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2014, 13:47

kolejny dzień...

Wszystko jakoś zaczęło się kręcić wokół porannego mierzenia temperatury (6:00) potem test owulacyjny (8:00), cały dzień w pracy, wieczorem jakieś serduszkowanie (jak się uda) i oczekiwanie na kolejny dzień.

Chyba muszę znaleźć sobie jakies zajęcie, bo od tych starań można oszaleć :)

Wgapiam się w ten wykres i wyczekuję jakichś sygnałów nadchodzącej (mam nadzieję) ovulki...

Jeszcze kilka dni i się okaże czy nadejdzie w tym miesiącu.

1988 Niepełnowartościowa... 19 lutego 2014, 16:05

Manager ds. sprzedaży rozmowę zaliczam do udanych...

Dosiasta W oczekiwaniu na cud... 19 lutego 2014, 16:54

Już prawie koniec okresu, zostało jakieś tam niewielkie plamienie wiec i humor lepszy ;) teraz mam zamiar być szczęśliwa nie patrzeć na daty, godziny i czas - po prostu cieszyć się życiem może dzięki temu coś się zmieni. A dziś mila niespodzianka napisała do mnie pani z Anglii aktualnie przebywająca w PL i chce kupić moją suknię ślubną ;) mam nadzieje że się uda a ja już odpowiednio spożytkuję te pieniążki <3

W nocy dopadł mnie straszny ból głowy , co godzinę się budziłam ale wytrzymałam bez brania tabletek ;) Plecy bolą z prawej strony ale już mniej.
Dzisiaj 20 min na rowerku popedałuję dla lepszego samopoczucia.
Dostałam nową ofertę pracy w firmie kontrolującej jakość ale nie wiem czy ją przyjąć w Zakładowej Służbie Ratowniczej nie jest źle - znam ludzi , prace ... nie wiem co mam zrobić. Poczekam na męża i z nim przedyskutuję co i jak.

Wczoraj wieczorem zrobiłam test ciążowy - wynik oczywiście negatywny. Dzisiaj nawiedziła mnie @. Jutro albo w piątek wizyta u gina.

k@milk@ W drodze do szczęścia... 19 lutego 2014, 18:45

patrząc na wykres mysle ze chyba już zrobiliśmy wszystko w tym cyklu jezeli chodzi o staranie się o maluszka. starania były czeste i namiętne a testy robione prawie codziennie wiec mysle ze swoje zadanie zrobiliśmy na 6+. teraz pozostaje nam tylko spokojnie czekac co wydarzy się dalej. nie wiem jak wy ale jestem raczej realista i uważam ze to by było zbyt piękne aby było prawdziwe. cos by nam to za szybko poszlo. mysle ze to tylko chwilowy skok tempki a jutro spadnie do poziomu z przed kilku dni i już się nie podniesie. dziś jak bylam na usg z mala widziałam takie maleństwo kilku dniowe. tak bardzo bym chciała dowiedzieć się ze jestem w ciąży i oczekiwać takiego maleństwa. nawet marcelka powiedziała mama a moglabys mieć takiego małego dzidziusia u nas w domku?

oby się tylko udało...tak bardzo bym chciala

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)