A! Zapomniałabym - biegać byłam, ale tylko 35 minut bo nie dałam rady więcej, zastałam się jak cholera i powoli muszę się rozruszać
Pies padł na pysk, nawet przy śniadaniu nie zaczepiała mnie łapą,żeby dać jej jeść, tylko położyła się obok i zasnęła 
6 dzień bez słodyczy . Podołam.
Dzisiaj przyszedl list, ze przydzielili mieszkanie tesciowi i podpisanie umowy w poniedzialek!!!!!! od razu dostanie klucze i mam nadzieje, ze juz w poniedzialek sie wyprowadzi, choc teraz jak wie o ciazy to cos sie probuje wymigac ale nie ma szans, nie ze mna te numery! mam go dosc i jego pijackiej mordy! Stas zaczyna high-school we wrzesniu i uczy sie bardzo dobrze, chce zeby mial do tego dobre, psychiczne warunki no i bede spokojniejsza w ciazy
i bede miala miejsce na rzeczy maluszka...trzeba bedzie pewnie przez tydzien wietrzyc ten pokoik po starym capie ( przepraszam za slownictwo, ale to moj pamietnik
), trzeba bedzie zmienic dywan i pomalowac lub polozyc nowa tapete...wiec nie bedzie juz cisnienia na nasza wyprowadzke 
20 tyg.+4 dni
Mieliśmy dziś piękną pogodę, więc skorzystałam z niej i poszłam na spacer z koleżanką. Pogoda była trochę upierdliwa, bo niby słońce grzało, ale wiał dość silny wiatr, więc momentami nie wiedziałam czy chodzić w zapiętym płaszczyku czy rozpiętym, ale jakoś dałam radę bez przegrzania się
Po powrocie do domu byłam tak zmęczona, tak mnie plecy bolały, że musiałam trochę posiedzieć i odpocząć. Zauważyłam, że jak trochę więcej chodzę albo stoję, to strasznie plecy zaczynają mi dokuczać. Zastanawiam się więc, czy jak brat pojedzie ze mną do Męża, to czy dam radę towarzyszyć im przy pokazywaniu bratu miejscowych atrakcji... miewam co raz większe obawy, że będzie z tym ciężko, a nie chcę ani być kulą u nogi i powodować, że brat zobaczy mniej, ani też nie chcę zaszkodzić małej i sobie. No zobaczymy, czas pokaże, w najgorszym razie na przechadzki po mieście wybiorą się beze mnie, ewentualnie będą musieli dostosować prędkość do nas 
Beta 184,7 mIU/mL 4tc.
Progesteron 31,74 ng/mL 1szy trymest 16,40 - 49
Bylam zapisac sie do lekarza ale wczesniej tak sie zdenerwowalam...
Jak juz bylam w PZ to mowie sobie podjade i sie zapisze,wchodze pytam kobiety co tam jest u dr czy moge sie zapisac, no to nie moge bo tylko lekarz zapisuje przez tel. no ok to wychodze ale wola mnie spowrotem, ze moge tylko wyjda jedni z gabinetu. Pytam tych co maja teraz wejsc czy moge wejsc na chwilke tylko sie zapisac, a baba jak mnie bokiem zmierzyla i zaczela cos faflac gdzies z boku, ze nieee chyba ze po nich bo czekaja tam 4h. A facet ze moge, ona ze nie. To ja sie siebie pytam co oni robia tam 4h czy weszli bez zapisu i wszystkich przepuszczaja czy co? wkurzylam sie i pytam 10 sekund pania zbawi? to nie i h.j za przeproszeniem a facet ja tam szturcha. To sobie mysle nie ma co dyskutowac z oblakana. Czekam, gabinet wolny kobieta z labo mowi, pani tylko wejdzie sie zapisac, weszlam 10sekund i wyszlam. Juz widze jaka ja cholera brala, ze wyszlo na moje. Ja bym pozwolila nie wiem czemu inne sa takie dziwne... Mysle teraz o tym bo mi sie strasznie glupio zrobilo, mam nadzieje ze zasne i przestane sie zadreczac glupotami.
Wizyta 6tego maja o 9.15
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 22:24
Mam dość... Wysiadam... Nie mam wsparcia juz chyba w nikim... Mój mąż nazwał mnie paranoiczka i ze mam wypierdzielic ovu, złamać termometr i przestać myśleć. Gdy płakałam nawet mnie nie przytulił.... Poszedł do drugiego pokoju... Czy tak ma wyglądać wsparcie?! Kochane czuje się sama! jak nigdy dotąd czuje się tak osamotniona... Jutro jego urodziny... A ja mam ochotę wyjechać z domu i nie wracać....
Wysiadam....
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 kwietnia 2014, 23:13
Świeta dawno minely, imprezy rodzinne rowniez. Popilam,pobawilam sie i najadlam!!! Fajnie bylo ale najwazniejsze ze nikt nie poruszyl tematow mojej ciazy-ktorej niema. Nie czuje juz tej presji ktora byla. Luzik i tak ma byc. DZis w pracy wszyscy mnie denerwowali i co nie ktorym sie oberwalo a niestety jestem bezposrednia!!!! I zlosliwa:-(( No coz musza do mnie przywyknac. Zbliza sie dlugi majowy weekend,wiele osob ma go dobrze zaplanowanego a my?? Oczywiscie ja w pracy i to caly!!! W niedziele jeszcze komunia:-(( A nie lubie takich imprez.
W srode przed praca obowiazkowo mam sie wstawic u mojego gina- niewiem po co!! Ile ja juz u niego kasy zostawilam-szok!!! Ile moglabym przeznaczyc na biedne dzieci... Masakra ale wiem ze nie moge tak myslec
Przyszła.
Wredna @.
NIENAWIDZĘ CIĘ!!
Idź sobie, nie chcę cię. Nie potrzebuję.
Mam dość koloru czerwonego.
BLEEE!!!
Wkurw.
mam dosc....plakac mi sie chce.
_______________________________________
mam dosc. szyjka baaardzo bardzo wysoko, wzielam znow wolne bo znow zle sie czuje...czuje sie jakbym byla w ciazy, czuje progesteron...umysl plata mi figle, albo juz progesteron zaczal dzialac. na szczescie przerzucilam te osoby na jutro i na czwartek wiec nie trace tych klientow. Musi byc bardzo blisko owulacji bo czuje napeczniale jajnika na maxa i zawsze sie ak chujowo czuje nedaleko od owulki. Ladniejsza cera. Klucia kolo 15.00 w jajniku prawym i w pachwinie, dosyc mocne. temperatura w ciagu dnia ok 38,2 wczoaj byla 36.5-36.6 albo bede chora moze, ze tak sie gownianie czuje?
______________________________________________________________
Bardzo mi goraca...maxi wysle mi duphaston wiec do 2 tygodni zaczne go brac aby zakonczyc ten cykl...Maxi dziekuje!
cykl kolo 100 dni..super doslownie...masakra jakas.
_____________________________________________________________
Dzisiaj na spacerku z mezem i psiakamipoczulam si lepiej troszke, musze wziac kapiel...przespalam pol dnia, cala noc i nadal cc mi sie spac...nie wiem co jest grane... w dwoch cyklach owulacyjnych przed sama owulka ( sprawdzilam notatki w innych cyklach) czulam sie podobnie jakies 5 dni przed az do samej owulki...juz sie tak czuje od 4 dni..wiec mam nadzieje, ze te same objawy beda tez skukowaly oulacja...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 kwietnia 2014, 20:20
Dziś 27 dc cyklu @ powinna przyjść 1 maja i wtedy dzwonie i ustalamy wizytę.i jedziemy 
Już bóle się pojawiają więc mam nadzieję że się nie opózni ..
Proszę o interpretację
PROGESTERON 11,59
f.lutealna(1,7-27)
PROLAKTYNA 38,41 normy od 4,79 do 23,30
czy to jest bardzo zły wynik?
wczoraj miałam punkcje, mam 9 pęcherzyków, 7 z prawego jajnika i 2 z lewego, bo pozostałe były puste
po punkcji czułam się dobrze, więc o godz. 11:00 wypuścili nas z kliniki, ale gin. kazał mi się oszczędzać. Pojechaliśmy z m. na małe zakupy i na jedzonko bo od rana nic nie jadłam. na parkingu jakaś babcia uderzyła w nasze auto
wezwaliśmy policję, naprawa pójdzie z jej polisy. do wymiany zderzak przedni i 2 lampy
po tym wszystkim odechciało się nam już zakupów i pojechaliśmy do domu. W domu powrotnej źle się poczułam miało mi się na mdłości. Jak dotarliśmy do domu to położyłam się spać i po przebudzeniu poczułam się troszkę lepiej, chociaż jajniki dawały mi mocno popalić, nawet podczas chodzenia.
Dzwoniłam dzisiaj do południa do kliniki i 7 komórek się zapłodniło, oby teraz ładnie się dzieliły. Na jutro transfer 2 zarodków (tak zdecydował wczoraj gin.). Strasznie się boję czy moje zarodeczki przetrwają do jutra 
Boże proszę niech się ładnie dzielą.
Dawno nie pisalam ale nie mam jakos checi a zmuszac sie nie zamierzam. W piatek Justynka zaczela krwawic, wszystko zlecialo i fasolki juz nie ma
To byl juz 12 tydzien, a Justynka do konca miala mega mdlosci z wymiotami. Kto by pomyslal ze cos bedzie nie tak. Ale ze nie mieli jeszcze robionego usg w UK pozno robia to nie wiadomo co tam sie dzialo z fasolka... Sztrasznie mi przykro, wiem co teraz brat z bratowa przezywaja bo tez przez to przeslismy. Historia lubi sie powtarzac tym razem ze strata u nich
Mam nadzieje ze szybciutko zaciaza ponownie jak my z synkiem i beda cieszyc sie jeszcze dzieciaczkiem....
Strasznie mnie ta wiadomosc zdolowala, uswiadomilam sobie jak kruche jest zycie takiej fasolki. Nie potrafie sie do konca cieszyc moim bobo, bo wciaz sie boje ze tez je strace. Dzisiaj bylam u lekarza i widzialam pikajace serduszko- cudny widok. Bobo ma juz 2 cm. Wedlug OM jestem w 9+2 tygodniu, ale wedlug Usg jest to 8+1 tydzien. Moja ginka powiedziala ze nie moze jeszcze okreslic mojego terminu porodu i ze urodze miedzy 30 listopada a 8 grudnia.
Ciaza jednak jest zagrozona ze wzgledu na moj wiek
Kolejna wizyta za trzy tygodnie....
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 kwietnia 2014, 19:08
http://zapodaj.net/d6a011be04f78.jpg.html pozytyw ???
Dzięki dziewczyny za miłe słowa
dziś mielismy drugie usg i lekarz powiedzial ze wszystko z dzieckiem dobrze ale mam zostać na obserwacji, przecież w domu tez mogę sobie leżeć i brać tabletki. Lekarz tak długo robił to usg że już myślałam że coś jest nie tak, jeny ja już chce do domu...
20+5
Ale zrobiliśmy sobie maraton piątek sobotę i niedzielę spędziliśmy nad morzem wyjazd udał się super trochę daleko ale warto było pogoda nam dopisała nawet zaliczyliśmy spacer po plaży. Już dawno nie byliśmy na takim wypadzie. W ostatnim czasie jakoś to wszystko bardzo nas do siebie zbliżyło.
Milion spraw znowu dzisiaj. Ulotki odebrane, aerobik zaliczony, drukarka odebrana. Zaraz jadę z autem zmienić gumy przed podróżą. Przyszedł wynik testu PAPP-A.
Nie jestem do końca przekonana jak je interpretować.
Ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa 1:3900* (ryzyko niskie: poniżej ryzyka populacyjnego)**
Ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Edwardsa 1:10000 (ryzyko niskie: poniżej ryzyka populacyjnego)***
I teraz najważniejsze gwiazdki:
** Ryzyko a priori wynikające z wieku pacjentki i danych z wywiadu wynosi 1:830
*** Ryzyko wystąpienia zespołu Edwardsa a priori w obecnej ciąży wynikające z wieku pacjentki oraz obciążeń rodzinnych wynosi 1:8000
W takim razie mam ryzyko 1:3900 czy 1:830?
Wolne beta HCG wyszło podwyższone 135,02
We wskazaniach napisano, ze ryzyko chorób genetycznych jest niewielkie i nie ma wskazań do aminopunkcji.
Co do podwyższonego stężenia wolnej jednostki beta hCG jest napisane, że trzeba mnie objąć szczególną opieką położniczą i monitorować w kierunku PIH i IGUR.
Doczytałam, że jedno oznacza nadciśnienie, a drugie niedostateczne rośnięcie dziecka.
Dziwne, bo ja mam ciśnienie za niskie zawsze, a dziecko mam od początku całkiem spore...
Nie wiem co o tym myśleć... Wizyta dopiero za tydzień...
Przyszło domowe mini KTG
Ale fajne
Co prawda to bardzo prosty model, bez wyświetlacza itd., ale serduszko słychać
Bardzo miłe uczucie! Szkoda, że nie ma domowych USG 
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 kwietnia 2014, 17:47
Dziś 3 dc - miałam iść na monitoring, ale nie mam siły...muszę odpocząć, odpuszczam w tym cyklu. Odstawiam wszystkie leki oprócz bromka. Maj będzie szalony, imprezowy...muszę naładować baterie przed kolejnym starciem z rzeczywistością. Te dwa ostatnie cykle zdołowały mnie na maksa. Nie mam siły podejść w tym cyklu do inseminacji...po prostu nie mam siły... nie dam rady. Muszę przezwyciężyć mega dół i codzienny płacz ... jest ciężko
.
Rozmawiałam z moją ginką prowadzącą i na szczęście okazało się że te bakterie, które miałam w moczu, są nieszkodliwe. Mam się zacząć bać gdy w moczu pojawi się białko a jego pH drastycznie wzrośnie. Wówczas będzie to świadczyć o infekcji bakteryjnej.
Jak na razie znoszę spokojnie ciążę - siedzę w pracy i zastanawiam się jak będzie wyglądało to nasze życie w trójkę i kompletnie nie mogę się skupić
Szczęśliwie nie miałam jeszcze mdłości ani wymiotów.. Mam nadzieję, że mnie ominie ta przyjemność
Pytanie do was dziewczyny: kiedy u was się pojawiły mdłości od razu czy od któregoś tygodnia ciąży?
Głupie serce się zafiksowało, że się udało ale rozum wie swoje ...
Wczorajsze wyniki tsh wzorowe. Moja psiapsiółka już wyjchała...będę za nią bardzo tęsnić. Jest jedyną osobą przy której mogę się wyluzować, zapomnieć o moich wszytskich niepowodzeniach. Jutro w szkole luz, nie mam zajęć w jednej ze szkół, więc dzień będzie zdecydowanie przyjemniejszy.
Na weekend majowy planujemy pojechać na wieś z rodziną męża. Babcia już ostatecznie przeprowadza się do miasta, całe jej gospodarstwo sprzedane. Mój mężu strasznie to przeżywa, miejsce jego jedynych wspomnień związanych z jego ukochanym dziadkiem (który nieżyje już kilka lat) zostało sprzedane. Ostatni wspólny weekend...smutność.
TSH - 1,845
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.