I jest ok moja mała niunia już dziś idzie spac do dziadków a my zostajemy sami jutro i w piatek do pracy ale piatek bedziemy się randkowac w pizzy hut 
ach tak jak obiecałam meżowi od wczoraj z niego nie bede schodzić hehe az sie uda 
tak też zaczeliśmy wczoraj trening hehe im wiecej tym lepsij z małymi jednodniowymi przerwami na regeneracje 
26dc
Trochę to dziwne, bo dzień wcześniej temp mi spadła. No ale cóż, może @ przyjdzie wcześniej 
Jak narazie objawy te same, ale inne niż w poprzednim cyklu :)nie nakręcam się bo po co? Dlaczego teraz miałoby wyjść? Czasami tylko myslę, że może gdybym zrobiła badania to udałoby się...po prostu mi się nie chce 
Ostatnio pisałam o moim szale zakupów w Lidlu...ha! Mój Konrad tego samego dnia wydał 200zł na sprzęt do kuchni
kupił parowar,toster i maszynkę do popcornu, z racji, że nie mamy mikrofali to takie cudo nam sie przyda!
Cudownie, powolutku się urządzamy
byłą wczoraj Konrada znajoma z osiedla u mnie na pazurach pokazałam jej kuchnię, zachwycona była. Szkoda tylko, że musimy szkło zareklamować, bo pęcherzyki powietrza się pojawiły między szkłem a nadrukiem. Szkoda, ale cóż kupimy coś innego
albo inny wzór szkła
jaki czarny wzięłabym tym razem 
Dobra, koniec z pisaniem lecę pobiegać na orbitreku 
cholera a tak lubię swoja pracę
nie dam się, pójdę na jakieś masaże. Nie dam się!!! Ta praca to cały mój sens życia zawodowego, nie chcę niczego innego robić
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 12:52
Wczorajszy dzień należał do tych cięższego kalibru ;/
Zjedzonych kawałków ciasta: 2 (no ok. 3 ;/ )
Debili na drodze, którzy nie powinni mieć prawka…setki…tysiące…
Zjedzonych czereśni: jakiś kilogram, na noc, ale zamiast kolacji…
Od 16 byłam dosłownie nieprzytomna, wracając z pracy oczy same się zamykały, później przespałam prawie cały mecz (normalnie bym oglądała
)Bolą mnie cycki i to jakoś tak wybitnie od sutka do samego żebra /w zasadzie to tylko jeden/ Jednym słowem szykuje się RZEŹ a nie zwykły @ ;/ wg Ovu jeszcze dwa dni. Myślałam, że wieczorne zapasy z Lubym przyspieszą @ ale od rana żadnych śladów… no nic, czekamy!
Od rana zrobiłam test, nie wytrzymałam, oczywiście negatywny ;/ ehhh
Mam pytanko, zbyt krótko mierzę tempke żeby wiedzieć co i jak z moim ciałkiem, ale kiedy występuje spadek temp? Tzn na ile przed miesiączką? Dzień, dwa, kilka godzin? Czy to sprawa indywidualna? Bo mnie się póki co trzyma 36,74/36,73 a wieczorem było 36,99. No i śluzik... normalnie przed okresem jestem trochę pustynna, a teraz mam wodnisty śluz nawet rozciągliwy. Nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi…Też macie teoretycznie płodny śluz przed spodziewana miesiączką??

) moze masz racje, sprobuje
)) dzieki
I jeszcze dzisiejsza beta: 2962
no i ja juz nie wiem cholera nic..tempka dzisiaj odbila w to miejsce gdzie byla przedwczoraj...dzisiaj 15dpo! juz w nocy powinnam dostac @...najczesciej dostaje @ 13/14dpo.
Porada dnia
Jeśli wybierasz się na wizytę do lekarza ginekologa, pamiętaj o wydrukowaniu swoich wykresów. Informacje z kalendarza OvuFriend mogą pomóc Twojemu lekarzowi w diagnostyce wielu nieprawidłowości tj. brak lub zbyt późna/wczesna owulacja, zaburzenia fazy lutealnej, tzw. wrogi śluz, zaburzenia hormonalne, powtarzające się wczesne poronienia lub niski poziom progesteronu.

3cs
7dpo
19d cyklu
Chciałabym, żeby jednak w tym cyklu okazało się, że się udało. Na razie temperatura utrzymuje się wysoko, ale to normalne tak, czy siak.
Jutro (8dpo, 20dc) idę na badanie Progesteron, Prolaktyna i TSH. Oczywiście bez skierowania, bo na takie się doczekać nie idzie. Czy coś mogę jeszcze do tego dołączyć? Poszukam informacji w necie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lipca 2014, 09:02
LISTA WYPRAWKOWA
UBRANKA DLA DZIECKA
- body z długim rękawem
- body z krótkim rękawem
- kaftanik na zatrzaski
- śpiochy
- pół śpiochy
- pajacyki
- rampersy
- sweterek
- bluza (bez kaptura)
- bluzka z długim rękawem
- kilka par skarpetek
- rękawiczki niedrapki
- cienkie wiązane czapeczki x2
- jedna grubsza czapeczka
- rajstopki 3-4 pary
- kombinezon
- Śliniaczki
INNE
- Wózek
- Łóżeczko
- Materac (chyba wybiorę gryka-pianka-kokos)
- Przewijak na łóżeczko
- Prześcieradło z gumką x2
- Kołderka + poduszka
- Komplet pościeli x2
- Ochraniacz na łóżeczko
- Ceratka do łóżeczka
- Kocyki (2 cieńsze, 1 grubszy)
- Rożek
- Fotelik do samochodu
- Wanienka
- Ręcznik z kapturkiem
- Pieluchy tetrowe x10
- Pieluchy flanelowe x5
- Pielucha flanelowa z ceratką
- Leżaczek - bujaczek
- Elektroniczna niania
- Karuzela nad łóżeczko
- Torba na ramię
KOSMETYKI
- Szampon + emulsja do kąpieli
- Oliwka pielęgnacyjna
- Woda morska (do udrażniania noska, np. Marimer, Sterimar)
- Coś do pielęgnacji pępka (Octenisept, gaziki nasączone spirytusem)
- Pampersy (najmniejszy rozmiar np. Pampers New Born)
- Chusteczki nawilżone
- Płatki kosmetyczne (np. do przemywania buzi)
- Waciki do uszu z ogranicznikiem
- Krem do buzi
- Krem do pupy Linomag (sudocrem podobno ma kiepską konsystencję i kiepsko go usunąć)
AKCESORIA
- Wanienka
- Termometr do wody
- Termometr do ciała
- Aspirator do noska
- Nożyczki do paznokci
- Szczoteczka i grzebyk do włosków
- Laktator
- Smoczki zerówki x2
- Buteleczka ze smoczkiem
- Szczotka do mycia butelki + zapasowe smoczki + mleko (np. Bebilon, Bebiko, Nuk, Gerber)
- Proszek lub płyn do prania ubranek (np. JELP, Dzidziuś)
RZECZY DLA MAMY DO SZPITALA
DOKUMENTY
- Dowód osobisty
- Karta ciąży
- Wyniki badań
- Grupa Krwi
ARTYKUŁY HIGIENICZNE
- Duże podpaski
- Wkładki laktacyjne
- Podkłady poporodowe
- Majtki poporodowe
- 2 ręczniki mały i duży
- Papier toaletowy
- Szampon + żel do kąpieli
- Maść do ratowania brodawek (np. bephanten, maść, nie krem!)
- pasta + szczoteczka do zębów
- Tantum rosa (do podmywania się po porodzie)
UBRANIA
- Koszule do karmienia min.2
- Staniki do karmienia min.2
- Klapki pod prysznic + Kapcie
- Majtki bawełniane
- Szlafrok
INNE
- Herbatka na laktację (nie zawsze jest konieczna)
- Laktator
- Sztućce + kubek
- Telefon + ładowarka
- Woda niegazowana
DLA DZIECKA DO SZPITALA
UBRANKA
- Bawełniane koszulki, pajacyki, śpiochy, body
- Czapeczka bawełniana l lub 2 + 1 grubsza
- Kombinezon lub inne wierzchnie ubranko na wyjście
- Skarpetki
- Niedrapki
ARTYKUŁY HIGIENICZNE
- Pampersy
- Pieluchy tetrowe + flanelowe
- Krem do pupy
- Szampon, chusteczki nawilżające, oliwka
INNE
- Kocyk
- Rożek
- Ręcznik z kapturkiem
- Szczoteczka do włosków
Uff doszłam nie wiem i tak czy to jest wszystko to sie okaże w praniu 
Weekend upłynął całkiem spokojnie, wyjechaliśmy do teściów na działkę i w końcu mogłam przestać stresować się pracą przez półtora dnia. Oczywiście nie udało mi się
a przy karkówce z grilla szlag trafił dietę, ale potrzebowałam tego. Szczególnie, że jednak dieta o niskim IG dobrze mi służy. Minął na razie dopiero tydzień, kiedy staram się jeść wg wytycznych, ale już widzę poprawę. No i moja waga nie skacze wyżej
.
Dzisiaj mija 133 dzień cyklu, już się cieszyłam bo od 2 dni plamię typowo okresowo. Myślałam, że dzisiaj poleci "pełną pompą", ale od rana ani widu ani słychu czegokolwiek
. Nie rozumiem tego.
W 129 dniu zrobiłam ostatni test owulacyjny, jaki miałam i widok jak zwykle taki sam. 4 inne testy jakie zrobiłam przez ostatnie pół roku wyglądały identycznie, czyli z widoczną, ale nie mocną drugą kreską ;/.

A teraz plan jest następujący. Badania męża przeciągnęły się na czwartek-piątek, bo okazało się, że nie może pić alkoholu a u teściów sobie pozwolił
. Kiedy tylko zrobi badania, ja mam zacząć łykać cyclo-progynovę i szybko wcisnąć się do lekarza. Zastanawiam się, czy się zarejestrować już na przyszły tydzień (normalnie czeka się z miesiąc albo więcej), czy czekać aż faktycznie będzie potwierdzenie, że wyniki są.
A potem jakieś dodatkowe wspomagacze na rośnięcie jajeczek i pewnie pękanie. Przeraża mnie tylko potencjalny monitoring, bo prywatna wizyta plus usg to ok 200zł 
Uciekam do apteki (bo wczoraj prąd padł :]) po pierwszą tabletkę Dostinexu. Mam nadzieję, że po pierwszej dawce nie będę się czuła jakoś mega źle.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 12:18
Dzień 8.
7 tydzień trwa w najlepsze. Po wizycie super! Widziałam Kropeczka i serduszko jak mu pika
ma całe 4.7 mm
niesamowite uczucie i szczęście 
Mąż dba i bardzo się o nas troszczy , kocham go 
Jedyne co męczy to mdłości,wymioty i brak apetytu...nic jeść nie mogę a z głodu mnie mdli i tak w koło macieja...jesteśmy u teściów, teściowa czuwa bym jakoś funkcjonowała. Już bym chciała II trymestr ..
Dzisiaj cały dzień w łòżku,a co! W końcu po poranku mi lżej <odpukać> 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 12:23
Dopiero wczoraj znalazłam się na tym "portalu "nie wiem jak to nazwać ....Czytam sobie pamiętniki dziewczyn i załamuje się ,że dużo dziewczyn już przeszło na pisanie pamiętników ciężarnych. Nie wiem czuję radość ,że komuś się udało ,ale zarazem złość ,że czemu znowu nie mi. Nie wiem co robić dalej ,jestem po kuracji lekami i teraz P.ginekolog mnie zostawiła już sama dla siebie. Eh czy nie powinna dalej próbować? A nie od razu wysyłać do kliniki niepłodności??
Drugi dzień siódmego tygodnia !!! JUPIII !!!
6 dni do pierwszej wizyty 
Bardzo dziękuję wam za rady dziewczyny 
Udało mi się wstawić zdjęcie do pierwszego posta na którym mi zależało.
Mam mdłości, na całe szczęście nie wymiotuje.
Moja praca zaczyna dawać mi w kość, myślałam, że będzie mi łatwiej.
Wczoraj o mały włos nie odszczeknęłam jednemu klientowi o kilka słów za dużo. Na szczęście interweniowała moja koleżanka z pracy. Bo mogłoby się to skończyć niezłą awanturą, na którą o dziwo miałam ochotę! Dzisiaj i jutro mam wolne - dopadł mnie syndrom wicia gniazda. Z resztą mojego męża też 
Dzisiaj jedziemy w końcu kupić płytki do łazienki - nie możemy nie mieć łazienki na naszym piętrze gdy nasze maleństwo przyjdzie na świat. Póki co korzystamy z łazienki moich rodziców.
Miałam ogromną okazję kupić łóżeczko o którym marzyłam. To łóżeczko 4 w 1: kołysko-łóżeczko-dostawka-ławeczka.
Kupiłam używane,bo nowe bez niczego kosztowałoby mnie dwa razy tyle.
Pochwalę wam się, oto ono:

Będzie dobre i dla chłopca i dla dziewczynki. Chociaż moja mama uparła się, no i twierdzi, że noszę Liliankę a nie Antosia 
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 września 2014, 23:37
Kiedy synuś ujawni się tatusiowi??? Ciągle czekamy... Kopie jak szalony, ale przy tatusiu udaje, że go nie ma... Wróciła mi senność jak w 1 trymestrze. Nie wiem co się dzieje, ale byle co porobię i już mogłabym iść spać.
Dzisiaj P. usilnie mnie namawia, żebym z nim poszła do jego mamy, bo miała imieniny. Po pierwsze on ze mną nie jeździ do moich rodziców z okazji ich imienin (o ile nie ma proszonej imprezy), po drugie mi się nie chce, po trzecie mi się nie chce, po czwarte nie chce mi się, po piąte nie zamierzam zacieśniać więzów z teściową...
Graco Symbio czy X Lander? Muszę się wreszcie zdecydować.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 14:14
jutro godzina 12 wizyta u zakaznego...bedzie dobrze, jestem tego pewna, a od neta trzymam sie daleko
dam znac jutro co dalej beda robic... dzieki dziewczyny za wsparcie
jestescie super 
Zupełnie przypadkiem wpadłam na pamiętnik dziewczyny, która jest na takim samym etapie ciąży jak ja....powinnam być...płakać mi się chcę, ale się wstrzymuje. Dlaczego znowu los postanowił odebrać mi szansę na dziecko? Ostatnio lekarz powiedział mi, że to co się stało z naszym poprzednim dzieckiem to był...przypadek....kurde wolałabym aby to była wina choroby czy moje zaniedbania, a nie przypadku... czemu mnie te przypadki spotykają?? Gdybym była w ciąży od sierpnia już dawno miała bym dziecko, ale nie znowu los postanowił ze mnie zadrwić...chyba nigdy juz nie będę w ciąży. Dziś w sklepie biłam się z myślami czy nie kupić testu, ale po co? Przecież nie jestem w ciąży...dlaczego nam nie wyszło? Drugi miesiąc... przy monitoringu...chyba muszę się umówić do swojej ginekolog... muszę. Niech mi cos poradzi....da jakieś leki, bo oszaleję. Muszę coś zrobić! Bo będę sobie to wytykac do końca życia, że nic nie zrobiłam.
Nie przyjdziesz do mnie
dziś.. jutro.. nigdy..
odszedłeś...
Posypały się gwiazdy, na pół pękło słońce, rozkrzyczało się niebo błyskawicami, świt rozpłakał się deszczem, zegar stanął, ucichł szloch.
A miłość zgubiła się pomiędzy kartkami pamiętników wśród okruchów wspólnych chwil.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 16:14
Kolejny smutny dzionek Mój nadal w domku jeden pozytyw to ten że mi sprawdził oponę i mam 2 dziury skleił i czekamy do jutra jak będzie. Zakomunikował także że boli go głowa więc nie wiem co będzie. Jak już wcześniej mówiłam poddaje się przecież kochaliśmy się 5 dni przed wzrostem tempki a tu już spada, nie ćwiczyłam bo nie mam jak
Dziś dzień pełen emocji 
Od poniedziałku przenoszą mnie w pracy na inny dział
Ciekawe jak to się ułoży? 
Tempka rano 37,02 stopnia, duuuużo białego lepkiego gęstego śluzu:)A sutki mam tak obolałe, szczypiące i wręcz opuchnięte, że nie mogę ich dotknąć! Mam nadzieję, że w sobotę @ nie przyjdzie a ja zobaczę upragnione dwie kreseczki ^^
A po południu filmiki z P.
Super dzień! 
żeby nie myśleć wzięłam się za sprzątanie (teraz chwila przerwy). Dobrze, że mam tylko 50m
ciekawe czy chociaż mąż zauważy...
ale zapewne jak każdy facet "co robiłaś jak mnie nie było?"
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.