Jestem przerażona...badania, konsultacje, wizyty...nie zastanawiacie się czasami dlaczego my?? Ja wiem, nie jestem pierwsza i nie ostatnia, ale dlaczego?? Mam wrażenie że jeszcze do końca do mnie to wszystko nie dociera, głupią nadzieję że lekarz powie że nie jest tak źle, że zdarzy się cud i z wakacji wrócimy w ciąży, ech głupia... Z drugiej strony chcę działać, stawiać wszystko na jedną kartę, tylko żeby ktoś dał gwarancję, że przejdziemy tę drogę a na końcu jest upragniony cel. Użalam się, wiem, są pary w gorszej sytuacji, ale gdzie mam się poużalać jak nie tu?? Do tej pory przy M mogłam być słabiutką kobietką, ale teraz gdzieś z głębi muszę wykopać pokłady siły i dźwigać to...powiedzcie proszę, że warto.

Ostatnie dwa dni pracy przed urlopem. Z tym, że pierwszy tydzień spędzę sama w domu, bo mąż będzie w delegacji, ale za to dwa kolejne spędzimy razem w górach. Kupiłam sobie Acard i biore od dwóch dni. Kupiłam też Omega 3, bo podobno pogrubia endometrium, a mi coś za niskie ostatnio się okazało. No i podobno czerwone wino pogrubia je, więc też kupiłam i popijam po trochu. Biorę też Folik i Euthyrox 25.
No ale znów się nakręcam i musze pogadać z mężem, bo moim zdaniem pije on za dużo piwa. W kółko znajduję puste butelki po piwie. A jak kupi, to chowa piwo przezde mną. Ja bym nie miała nic przeciwko, gdyby wypił 1-2 piwa w weekend. Ale picie 2-3 piw za każdym razem jak jest w domu, to dla mnie przesada. Podesłałam mu dziś trzy linki o wpływie alkoholu na nasienie, ale pewnie nawet nie przeczyta. A mi się łzy w oczach zbierają, bo musze go wreszcie wysłać na badanie nasienia i boję się, ze takie ilości alkoholu wpłyną na wynik. Na pewno wpłyną.
No i na cholerę ja biore te wszystkie leki, an cholerę się badam, na cholerę wydajemy kupę kasy na te badania...

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 10 lipca 2014, 10:26

Kurcze kurcze jutro testuję... już nie mogę się doczekać :D każdy wynik będzie dla mnie pozytywny :)

Jestem idealną kandydatką na ciąże. Wcześniej tego jakoś szczególnie nie doceniałam, a tutaj okazuje się że cykle mam regularne, bez odchyleń. @ nadeszła, idealnie mam co 28 dni. Owulka w dniu 13, wiem że występuje, nawet jeśli mi telefon o niej nie przypomni, to umiem ją doskonale przyobserwować. Czegoś chcieć więcej? No właśnie.

Wpatruje sie bez słowa w męża, a moje oczy krzyczą "daj mi dziecko"

coliberek Działania..działania... 3 sierpnia 2014, 18:49

Czy Wy też tak macie, ze przez starania o maleństwa pożycie seksualne czasem jest aż paradoksalnie nie...seksualne? My chyba wczoraj przegięliśmy :D

Na Ibizie mamy ze sobą moja mamę..no bo jak ją zostawić samą na kontynencie albo co gorsza wyslać do Polski, gdzie tylko jawiłby się problem za problemem i w rezulatcie co chwilę msuiałabym latać i je rozwiązywać. Nie wiem, czemu tak jest że mojaj mamusia jest taka jakaś...życiowo nierozwinieta. :D To pewnie wina taty, że zawsze wszystko za Nią robił a Ona tylko sobie pracowała i robiła zakupy/gotowała. :) Teraz doszły problemy z kręgoslupem, ze nawet nie moglaby dodźwigać sobei wody czy zakupów ze sklepu no i tak wyszlo, ze po tym jak Tato zmarł [*], wzięliśmy mamę do siebie no i....jest z nami.

Nie jest męcząca, nei wchodzi nam w drogę, stara się pomagac jak może a ja jej uparcie nie pzowalam, bo przecież niecvh się cieszy emerytura a w sowim zyciu juz się nagotowała, nasprzatal i naprała.

No ale i tak podziwiam mojego męża, ze z dnia na dzień przeszedł do porządku dziennego z tym, ze mama będzi e z nami i tak naprawde to nawet tego nie przedyskutowaliśmy tylko samo się ułożylo. A teraz, po 4 latach mówi, ze pomimo że czasem bywa upierdliwa ( :D ) to jakie nudne by bylo nasze zycie bez Niej i że woli żeby była z nami, niż mielibyśmy się denerowować co tam się z nią dzieje w Polsce.

Kochany jest ten mój mężuś. Nie wiem, czy ja byłabym taka kochana jakby chodziło o Jego mamę. No ale jak wiemy - przy jego mamie to nie miałabym szansy nawet nic ugotować czy cokolwiek zrobić sama bo ciągle tylko siedzi w kuchni no i niestety ciągle wchodzi na glowę. A mojej ...to czasem mogę tupnąć i wszystko jest po mojemu. :) A poza tym i tak sobie wyrobiła rytm dnia, z którego się niesamowicie cieszy bo jest zupełnie wywrócony do góry nogami względem normalnego rytmu dnia. Wstaje super późno a potem do super późna ogląda telewizję. Przez całe życie zazdrościła znajomym , że tak mogą a ona jako lekarz pediatra dzień w dzień zrywała się na 8mą do pracy i nie było szans ani na wysypianie się ani na nocne oglądanie telewizji.

No i a propos mamy...to teraz na Ibizie, mamy bardzo niewielkie mieszkanko. Nie mogliśmy wcześniej przyjechać i wcześniej wynająć więć skapnęła nam ociupinka. :D

My spimy w sypialni a mama w salonie z aneksem kuchennym. Fajne mieszkanko ale..w takich warunkach jak tu się starać. SZEPTEM CAŁKOWITYM? Jak do tego salon z sypialnią są połączone balkonem. Nie chodzi o jakieś stęki czy krzyki. Nie potrzebujemy takich rzeczy ale...no każde przytulanko ma swoje dźwięki nie? Nie zawsze da się im zapobiec. ;)

Mamulka kilka razy zażartowała, ze mamy tylko powiedziec kiedy to ona wyjdzie na spacer, bo już też zaczyna mieć ciśnienie na wnuka ..no ale FEEE. Obleśny dowcip nie? hihi

Na szczęście do dyspozycji mieszkańców jest basen, na który nasza czekolada (już wygląda jak czekolada) chodzi praktycznie codziennie. Tak na 3-4 godzinki.

Fantatsycznie się składa - bo dzięki temu od 8mego dc jedziemy co drugi dzień ze staraniami. A tu wczoraj, w dniu 14 - niespodzianka. Niczego nieświadoma mamusia zdecydowała, że za dużo tego ciepła i jeden dzień odpocznie.

Więc ZONK. :)

Namowilismy się - aaaa, ok. Na pewno bedzie telefon z hotelu w którym mamy przychodnie. Weźmiemy wiec klucz i cyk strzelimy numerek w przychodni, poleżę potem z pupą do gory i zalatwione. - NIE BYŁO TELEFONU

Ok, zatem może skitrasimy się w łazience i tam załatwimy szybciutko spraweńkę. Nnnooo dobra, ok - już się zbieramy a tutaj telefon - z sąsiedniego miasteczka jakiś Niemiaszek ma rozwolnienie. Ok - jedziemy, załatwimy sprawę jak wrócimy.

NIE TAK SZYBKO - po drodze jeszcze 2 wyjazdy.

Zdezelowani wróciliśmy do domu ok 22. Spocona, nagrzana - pędem poszłam wziąć prysznic. ledwo skończyłam mężuś zrobił to samo. Rzuciliśmy się na łóżko - hmmm, czy o czymś nie zapomnieliśmy? Może walizka z lekami z samochodu (żeby się rano nie podgotowały), obydwie komórki są, moja dziwka - czyli torba jest.

Aaaa!!! Przecież mieliśmy załatwić sprawę w łazience ... no ale jak teraz skooro juz jesteśmy wyprysznicowani!!?

No to zrezygnowana mowię - no dobra, to już odpuśćmy dziś. I tak myślę, ze owulka była wcześniej (ok 11-12 dnia cyklu strasznie coś mnie kłuło i ciągneło) a poza tym jakos tak strasznie sucho...więc marne szanse, ze dziś jets dzień "O".

Na to moje Słońce z rozczarowaną miną - no ... jak uważasz. Ale jakby co to będzie twoja wina. :D

Ajajajaj. No dobrze, no to jak? Jeszcze raz weźmiemy prysznic, czy zamkniemy balkon, zamkniemy drzwi i się bedziemy tutaj gotować szeptem?

W tym momencie słyszymy mamę - Skarbenki, nie wyłączajcie mi laptopa, idę tylko wziąć prysznic.

;> ;>


No więc możecie się domyślić jaki nastąpil popłoch i co się dzialo. CIACH PRACH - sprawa załatwiona. Ale caly czas patrzyłam na balkon martwiąc się czy przypadkiem mama szybciej nei skończyła i nie idzie wywiesić ręcznika.

To był jeden z szybszych numerków, no i tych super mało seksownych.

No ale zadanie domowe odwalone. Zeby potem sobie nie mówić - aaaaa, nie udalo się bo opuścilismy dzien numer 14.

:D

Wesołe z nas stworzonka.

Jak w końcu uda nam się zrobić naszą miniaturkę to już w ogóle będziemy wesołą rodzinką. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2014, 19:14

A noo widzisz Czarna sa ludzie i ludziska.....

Dzis 4 dzien @ i po niej....wczoraj na podpasce zauwazylam takie jakby cos miesiste nie byl to skrzep tylko takie miekie przestraszylam sie ...teraz jakies plamienia delikatne dziwne to wszystko ...bo zawsze mam 6 dni okres i plamienie ...noo nic ..

gosia89 udało się po 9 latach 10 lipca 2014, 12:22

po wizycie u endokrynologa

tak jak mi wiekszoc dziewczyn podpowiadala moje tsh jest za wysokie jak dla starajacych. od razu lekarz to potwierdzil i zapisal Euthyrox. kuracja na 9 tyg poczatkowo mniejsza dawka i stopniowo coraz wieksza az do 1,5 tabletki. zrobił też usg tarczycy, wyszło ok.

Więc od jutra kuracja z Euthyroxem

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 10 lipca 2014, 17:25

10dpo test negatywny :( no cóż w tym miesiącu dzidziusia nie będzie, poczekam jeszcze do @ i zobaczymy ;)

Dlaczego dzieci budzą się kładzione do łóżeczka?


Zasnęło. Po godzinnym spacerowaniu po domu, kiwaniu, bujaniu, śpiewaniu do uszka, twoje maleństwo zasnęło na rękach. Już cieszysz się na myśl, że wracasz do łóżka i za chwilę sama zaśniesz. Powolutku, nie oddychając kładziesz malucha do łóżeczka i nagle... bam. Oczy szeroko otwarte, buźka wykrzywia się do płaczu, można zaczynać od początku usypianie. Znacie to? Dlaczego dzieci po odłożeniu do łóżeczka prawie zawsze się budzą?

Dlaczego dzieci budzą się kładzione do łóżeczka?

Zdaniem profesora Jamesa McKenna (eksperta w dziedzinie co-sleepingu):


Niemowlęta są biologicznie zaprogramowane do wykrywania, że nastąpiło coś niebezpiecznego – oddzielenie od opiekuna. Czują przez skórę, że coś się zmieniło – brak miękkiego dotyku matki, ciepła jej ciała, zapachu mleka, łagodnego ruchu, oddechu i poczucia bezpieczeństwa. Niemowlęta dostają sygnał, który ich ciało odbiera jako porzucenie – czas, aby się obudzić i wezwać opiekuna z powrotem – wiedzą intuicyjnie, że od tego zależy ich przeżycie.









Dlaczego dzieci budzą się kładzione do łóżeczka?

Mylne i krzywdzące jest twierdzenie, że maluchy próbują nami manipulować. Domagają się zaspokojenia swojej potrzeby bliskości w jedyny sposób, w jaki potrafią na tym etapie rozwoju, czyli płacząc. Spotkałam się kiedyś w rodzinie ze stwierdzeniem, że maluchy jak najwcześniej należy uczyć spać w łóżeczku i ich pokoju, bo to nauczy je poczucia bezpieczeństwa we własnym miejscu. Nie ma bardziej bezpiecznego miejsca niż ramiona mamy, nie oszukujmy się. Metody pozastawiania bobasa w łóżeczku i czekanie „aż się wypłacze i zaśnie” są bardzo okrutne. Dodatkowo uczą już od pierwszych miesięcy życia, że potrzeba bliskości i bezpieczeństwa nie zostanie zaspokojona, że nie warto wołać o pomoc, co przekłada się na późniejsze dorosłe życie. Skutkiem tego może być nie tylko nieumiejętność proszenia o pomoc, ale też i pomagania, pocieszania innych gdy płaczą. Spanie przy matce jest naturalne i jest etapem przejściowym, za którym z czasem zatęsknimy, bo gdy dziecko przestanie potrzebować naszych ramion, by czuć się bezpiecznie, będzie to oznaczało, że stało się pewnym siebie i coraz bardziej niezależnym małym człowiekiem.

Dlaczego dzieci budzą się kładzione do łóżeczka?

Spróbujmy zatem wczuć się w rolę malucha, który ma niewiele sposobów na przekazanie nam, że się boi, potrzebuje nas, bo od tego zależałoby kiedyś jego przetrwanie. Maluch tylko płaczem i krzykiem może zakomunikować nam swój strach. To dlatego natura zagwarantowała małym ludziom potężny oręż w postaci płaczu, który jest trudny do zniesienia. Nie bez powodu. Płacz ma być świdrujący w uszach, upierdliwy, abyśmy reagowali i słyszeli go z daleka, by móc zaspokoić potrzeby naszych dzieci i je chronić.

Oliwia urodzila sie o 16.37 i wazyla 3170g. Niestety mialam cc.

Miu95 Walka o bobasa (PCOS i inne) 10 lipca 2014, 12:25

Wczoraj nie wytrzymałam i kupiłam w aptece test owulacyjny. Bo te zakupione przez internet pewnie przyjdą za tydzień. A musiałam wiedzieć, czy to co się działo we wtorek mogło być owulacją.
I co prawda już po fakcie, bo nie wiem kiedy nastąpił pierwszy skok LH, ale przynajmniej wiem, że faktyczmie coś się zadziało :). W dodatku serduszkowaliśmy, więc będę odliczać dni do @ :P.

Mój pierwszy pozytywny test owulacyjny, kreska od LH była mocniejsza niż testowa :]

b5dac65ee5cfa07bmed.jpg

Wysłałam foto MMSem do małża, to zamiast przeczytać, że owulacyjny, stwierdził że już jestem w ciąży! :p

I jestem zła na mojego lekarza. Przychodzę na wizytę, płacę niemałe pieniądze za samą pogadankę (bo USG płatne i nie zawsze proponuje) a widzę, że nie jest w stanie ze swoich notatek wyczytać co i jak ze mną, bo przecież nie pamięta dokładnie każdego przypadku. Po co mnie straszy rozrodem wspomaganym, jeśli przez rok nie uregulował mi cyklu? Nie można stwierdzić, że jest wszystko do dupy, bo przez rok nie zaszłam naturalnie, skoro miałam w tym czasie tylko DWIE @! No chyba, że liczy na niepokalane poczęcie, ale przecież znam biologię i wiem jak to działa. Wkurzam się, bo dałam mu szansę, ale takie nielogiczne decyzje kosztują mnie za dużo pieniędzy i stresu.

Dzięki temu forum wiem, że można stymulować cykl, że można pomagać w rośnięciu pęcherzyków i ich pęknięciu, że można monitorować wszystko. Szkoda, bo takie rzeczy powinnam słyszeć od lekarza a nie szukać na własną rękę :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lipca 2014, 12:27

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 10 lipca 2014, 13:03

BADANIA które warto wykonać a dni cyklu:

Prolaktyna - dzień cyklu nie ma znaczenia, należy wykonywać badanie na czczo


Lutropina - dzień cyklu nie ma znaczenia, w zależności od dnia cyklu lutropina może przyjmować różne stężenie. Normy w zależności od fazy cyklu wyglądają następująco:

Fazie folikularna - 1,26-8,92 j.m./l

Owulacja - 21,3-91,6 j.m./l

Faza lutealna 1,0-6,9 j.m./l


FSH - najlepiej wykonać badanie przed owulacją, gdyż wówczas powinno wykazać najwyższe stężenie hormonu. Owulacja następuje krótko po szczycie wydzielania tych hormonów. Badanie FSH często wykonuje się razem z innymi badaniami laboratoryjnymi (LH, estradiol i progesteron), jednak bez względu na dzień cyklu, w którym wykonamy badanie możną przyrównać wyniki do następujących norm, w zależności od fazy cyklu:

w fazie folikularnej: 1,4 – 9,6 j.m./l,

- w czasie owulacji: 2,3 – 21 j.m./l,

- faza lutealna: 2 – 8 j.m./l,


Estradiol - najlepiej badanie wykonać wraz z resztą badań hormonalnych. Tak, jak w przypadku FSH najlepiej badać go tuż przed owulacją, jednak można badanie wykonać w każdej fazie cyklu. Normy to:

- faza folikularna: 110 – 440 pmol/l (30 – 120 ng/l),

- owulacja: 477 – 1358 pmol/l (130 – 170 ng/l),

- faza lutealna: 257 – 917 pmol/l (70 – 250 ng/l)


Progesteron - badanie wykonujemy, tak jak w przypadku powyższych hormonów. Normy:

- w fazie folikularnej cyklu jajnikowego: 0,28-0,72 ng/ml,

- w okresie okołoowulacyjnym: 0,64-1,63 ng/ml,

- w fazie lutealnej cyklu jajnikowego: 4,71-18,0 ng/ml,

Do laparoskopii zostało 17 dni czekam... Byłam wczoraj na koncercie dżemu. Trochę się pobawiłam, trochę wypiłam i wyluzowałam to najważniejsze! (chociaż na jakiś czas) ;) Dowiedziałam się że dr. A wykrył u siebie raka, jest po chemioterapii... teraz rozumiem że jego "wypadek losowy" to poważna sprawa. Inni mają większe problemy niż mój zabieg...

Gaja chyba skutecznie wykopywala Oliwke z brzucha. Jestem w szpitalu, przyjmuja mnie na oddzial. Skurcze sa regularne ale teraz nawwet nie wiem co ile czasu bo mnie przegonili po szpitalu.

Mamax Walka o Bobo. 10 lipca 2014, 15:12

Rodzice juz sa w drodze, beda u nas po polnocy wiec pewnie zaraz pojdziemy spac ale od jutra bedzie wesolo. Jestem ciekawa reakcji synka na widok dIadkow zreszta nie ja jedna ;-) I wszystko bylo by fajnie gdyby nie fakt ze znowu sie stresuje brakiem ruchow. Od wczoraj cisza :-( Zjadlam wlasnie batonika i mam nadzieje ze on je pobudzi. Kurcze to malenstwo wie jak mnie przekonac do slodkiego. Obiecalam sobie ze nie bede jadla zadnych slodyczy i tego w sumie nie robie ale jak sie dziecie przestaje ruszac to lamie zasade i zajadam batoniki...Ech lobuziak :-)

widać światełko w tunelu 16 lipca przyjeżdżają z ośrodka na wizytę domową a 30 lipca jedziemy do nich na wizytę z psychologiem. dziś jadę spać do rodziców bo jutro z samego rana jadę do Poznania do chirurga z moją blizną i mamusia będzie m towarzyszyć a mężulek ma w domu mnóstwo pracy. Pozdrawiam czytające ;*

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 10 lipca 2014, 17:03

Umówiona wizyta u ginekologa w poniedziałek - 10dc mam nadzieję, że COŚ BĘDZIE WIDAĆ na usg, a jutro zrobię badania bo mam WOLNY PIĄTEK :p Mam nadzieję, że wyniki będą do odebrania jeszcze przed wizytą.

Wizyta u gina tyle, ze bez usg bo ostatnio mialam tydzien temu, ale posluchalismy serduszka. 140 uderzen, tydzien temu bylo 152. Nie wiem czy to z wiekiem dziecka sie obniza ale w ciagu tygodnia? Chyba, ze spalo bo to z rana bylo. Wazne, ze jest w normie. Kolejna wizyta za 4 tyg, a pozniej polowkowe. Wyniki wporzadku mam jedynie mocz wykazal odwodnienie, nie dziwie sie po tych wymiotach czego bylo mozna sie innego spodziewac.

No i niestety @ przyszła dzisiaj :(I kolejny raz czuję się zawiedziona.Krzyczę "JA CHCĘ BYĆ MAMĄ" i chcę to szczęście podarować również mężowi ,którego bardzo Kocham.No nic nie poddajemy się bo @ dalej próbujemy ,powiedziałam sobie że w tym miesiącu będziemy się kochać co 2 dni nie rzadziej ,eh zobaczymy. Zabraliśmy się za swoją zdrową dietę również. Ja łykam Kwas foliowy. Nie wiem czy warto jakieś witaminy jeszcze łykać ?????Od września-października znów z 3-6 cykli pobiorę Clo. Muszę mieć z 3miesiące przerwy po 6 miesiącach kuracji.Mężowi kupiłam dzisiaj Salfazin nie wiem czy w czymś pomoże. Powiedzieliśmy sobie ,że do kończa tego roku staramy się sami i tak ginekolog nic nie pomógł :(Jak nic nie wyjdzie to na początku przyszłego roku zgłosimy się do klinki niepłodności zobaczymy ,oby się obyło bez tego. BOŻE daj (podaruj nam) jedno wymarzone dzieciątko. Prosimy Ciebie. Planujemy w między czasie parę małych zmian dokonać w życiu ,zamierzamy się przeprowadzić jakoś pod koniec sierpnia/od września do Gdańska/ Gdyni i na nowo układać tam sobie życie, znaleźć tam pracę a może w ciągu ok.2 lat kupić oczywiście na kredyt bo jakby inaczej swoje gniazdko ,a nie żyć na wynajętym.

Lolek Blup :) 10 lipca 2014, 20:33

A więc dowiedziałam się dzisiaj, że grozi mi atrofia plodu i przedwczesny poród. A nawet jak dziecko przetrwa trudne warunki, które mu zgotowałam, wyssie że mnie wszystko co najlepsze i prawdopodobnie wypadną mi zęby, włosy oraz połamią mi się kości.

Budująca perspektywa. Jutro wizyta u super habilitowanego gastrologa. Zobaczymy co on powie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)