31 tyg. +5 dni
Hmm, tak sobie myślę - miarka się przebrała. No nie dam rady, muszę z siebie wszystko wyrzucić, bo inaczej wybuchnę i komuś się dostanie po łbie! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2016, 08:45
Nie lubie poniedzialku
Wlasnie opier... syna mojej kolezanki. Wogole caly, no prawie caly dzien do kitu!! Troche jestem zla na siebie, ze wybuchnelam na chlopaka, no ale kurcze, nie dosc, ze przyjelam go pod swoj dach, gotuje mu obiadki, robie pranko , to jeszcze mam mu sprzadac w lazience , w pokoju i zmieniac posciel? No az taka matka Teresa nie jestem. AA, zapomnialam dodac - to dziecko kolezanki ma 22 lata!!! Jesli, ktorejs z Was przejdzie przez mysl litosc to tegoz to osobnika i pomysli,ze moze sie krepuje czy cos... od razu mowie,ze nie, nie jest skrepowany, robienie sobie drinow z naszych barkowych zasobow bez pytania, nie jest dla niego krepujace. oo, przepraszam , raz sie zapytal, ktore whiskey sa drogie i wiekowe, to on je oszczedzi 
A moze ja za duzo wymagam??? Nie, chyba nie, musze jak najszybciej znalezc mu jakies lokum. Pojdzie na swoje, to bedzie mogl mieszkac w syfie, ja w moim domu tego nie bede tolerowac.
Z moim malzonkiem tez sie popsztykalam, tak to jest jak siedzimy w jednym biznesie. Niestey ,faceci nie maja podzielnej uwagi i czesto jest tak,ze ja cos mowie, a moj maz mysli o niebieskich migalach , a pozniej zamecza mnie telefonami, ze nic mu nie mowilam i on nic nie wie!!! Dzis mi powiedzial ,ze jestem kiepskim szefem i nie potrafie wszystkiego w naszej firmie ogarnac... dodal,ze on nie wie jak moglam w Polsce byc szefem knajpy i ze wszystkim sobie radzic jak nie radze sobie z nasza firma. Odpowiedzialam mu, ze w Polsce nie pracowalam z szowinistami i ignorantami . Bylo niemilo. Efekt- 9.30 moj moz spi
dalszy efekt- opier... o ktorym pisalam wczesniej.
Zolzowatosc wyszla dzis ze mnie
Czyzby dopadl mnie PMS, w koncu przestalam brac jakiekolwiek dopalacze ..... i wiecie co ..... w tym miesiacu nie mialam zadnych plamien!! Czyzby moja szanowna juz calkiem sie zasklepila i wybiera sie na wieczny spoczynek???!
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lipca 2014, 05:06
Ciąża rozpoczęta 8 czerwca 2014
objawy? myślałam, że to sprawka luteiny podjęzykowej, ból sutków, nabrzmiałe piersi, ból podbrzusza.
no i brak @, a przeczytałam, że jak się luteinę bierze, to trzeba zrobić po 10 dniach test zanim się ją przestanie brać
pojechałam do apteki i popołudniu 2 kreseczki wyszły, stałam osłupiała, powtórzyłam rano i znów 2, więc pojechałam na betę i wynik ponad 600. Ciągle nie wierzę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lipca 2014, 18:53
No i wczoraj nie wytrzymałam... Wieczorem ryczałam jak bóbr... mąż mnie cały czas tulił i chusteczki podawał. A co wywołało u mnie taki napad histerii?
Wczoraj w pracy wpadła do mnie koleżanka. Koleżanka która zaszła w ciąże miesiąc po odstawieniu tabletek, która o ciąży dowiedziała się w 8 tygodniu ciąży, która prawie rok temu urodziła zdrowego chłopca... A teraz z nim przyszła... Dziecko jest cudowne... Chciała mi go dać na ręce, ale... wiedziałam że jak wezmę to się rozryczę. Pogadałyśmy chwilkę, a ona powiedziała (wiem, że nie mówiła tego na serio tak bardziej żartem ale i tak...), że czasami mi zazdrości... że czasem ma ochotę wystawić synka za okno/drzwi i się wyspać lub cokolwiek porobić...
Ja wiem, że ona to bardziej w żartach mówiła, bo zaraz przytuliła synka, dała mu buzi... Ale dla mnie to było jak cios w serce... Ona bez problemu takiego cudu się doczekała, a ja... ja już nawet nie mam siły walczyć...
Dziś idę do lekarza... kolejna recepta, kolejna kasa zostawiona w aptece... A efektów na razie żadnych...
Czuję, że tracę kontrole nad własnym ciałem, nad własnym życiem... Niezależnie od tego co zrobię i tak jest źle... Nie wiem już co robić... Czy robienie czegokolwiek ma jakiś sens... W pracy głównie siedzę i gapię się przed siebie... Nie umiem się na niczym skupić... Wszystko mnie przerasta... Nie wiem ile jeszcze taki stan rzeczy wytrzymam, ale czuję, że zbliżam się niebezpiecznie blisko granicy... A co będzie dalej? Nie wiem... pewnie już niedługo się o tym przekonam...
Abyś mogła cieszyć się ciążą, oprócz zapłodnienia (do którego potrzebna jest zdrowa komórka jajowa i odpowiedniej jakości nasienie) musi jeszcze dojść do zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w macicy. Aby komórka jajowa była w stanie zagnieździć się w macicy (niestety wiele ciąż kończy się właśnie na tym etapie) potrzebna jest prawidłowa grubość błony śluzowej macicy (endometrium). W okresie okołoowulacyjnym endometrium powinno mieć około 10 mm (pomiędzy 8-13 mm). Jeśli zatem obserwujesz swój cykl u lekarza ginekologa, zapytaj o grubość endometrium. Na poprawę endometrium dobrze działa min. fasola, brązowy ryż, soczewica, pestki dyni i słonecznika, seler, buraki oraz suszone śliwki
...a temperaturka sobie spada...chyba nie będzie owulacji w tym miesiącu
Mam nadzieję, że to ta za wysoka prolaktyna, wtedy będzie można COŚ leczyć, działać...Czekam! Wczoraj dostałam namiary na lekarza od "żołnierzyków" no i lekarz nalegał na badania Lubego. Mówiłam mu o tym, nie chciał ciągnąć tematu, ale tym razem mu nie odpuszczę!
Dziś 34 dc i jest @ tragedii nie ma da się przeżyć tempka 36,68 nowy cykl nowa nadzieja 
Kati, odpisuję Ci w komentarzach do komentarzy...może przejdziemy na priv czy coś 
Wróciłam do świata!! Odzyskałam internet 
Nie wiem co jest nie tak z moim cyklem
o co chodzi z tą temperaturą. Boję się że @ przyjdzie w złym momencie i laparoskopia znowu się przesunie. Owulacja niby potwierdzona przez lekarza ale ta spadająca temperatura. Naprawdę nie wiem o co chodzi. Może któraś z was mi pomoże zinterpretować wykres ...
I po badaniach to dziwne ze wyniki od razu pójdą do gina ze ja ich nie zobace
endo mnie nie przyjeła mimo skierowania cito mimo ciązy
cholerni lekarze!! jestem śpiąca..
Strasznie nie mogę ogarnąć spraw wokół siebie
wszystko za szybko się dzieje, czas tak leci, że nie jestem w stanie nic zrobić
trochę zmęczona jestem, ale to te upały...sprawiają, że jestem nieprzytomna. Miałam z rana zrobić pranie, ale
nie chciało mi się wstawać...rano obudził mnie mąż w sposób bardzo przyjemny
i tak nie chciało mi się wstać i pewnie bym tego nie zrobiła, ale na 11 mam klientkę
dziś tylko 3 sztuki 
Odzyskałam wiarę, że będzie dobrze
mąż nie pozwala mi na nic innego jak wiare i nadzieję
a więc wierzę!! 
Wiedziałam, że jak zacznę jeść słodycze to zacznę być sobą 
Miłego dnia dziewczynki!!! 
Hej Dziewczynki...znowu po długim okresie milczenia powracam z garstką informacji. Tak chcialabym się móc czyms pochwalić ale narazie nie było nawet opcji ponieważ właśnie kończę 3 opakowanie wstrętnych tabletek anty. Jeszcze 2 syfiaste tableteczki i wracamy do tematu.
\Nie wiem czy to te tabletki, czy upał i ogólne niewyspanie z okazji nocnych pacjentów ale całe 3 miechy były pełne bólów głowy, popołudniowych nudności i strasznej senności oraz wiecznego głodu. Łącząc to z kulinarnymi pokusami kwitnącymi na każdym kroku i brakiem czasu na ćwiczenia ...urosło znowu pewnie z 3-5 kilo. Wolę nie sprawdzać, od dziś udało się załatwić pozowolenie na siłownię w hotelu, w którym mamy przychodnię. Jestesmy tu codziennie od 9 do 13 więc te 1,5 h codziennie będę skradać na ćwiczenia.
Większość niemieckich pacjetów mówi po angielsku, a rosjanie jeszcze nie zawitali więc mężuś da radę. Do tego cieszy się, że będzie tak zazdrosny że ja codziennie cwiczę, że wieczorami wzajemnie będziemy się motywowac do marszu. No ale...35 stopni w cieniu i ciężki dzień niestety nei motywuje do wieczornych marszów. 
Fajnie, ze tabletki już się kończą. Może sie uda w pierwszym lub drugim miechu "po" załapac na owulkę i w końcu kurcze cos z tego będzie.
Cały czas mam obawy czy to właśnie będzie dobry czas...ale przegadalismy i doszlismy do wniosku ze zawsze znajdzie się jakies ALE. Więc trzeba próbować a jak się uda to i tak będzie cud.
Po 2 latach...prawie 3 latach. No a jak sie nie uda, to w październiku wracamy z Ibizy do "domu" i...gin czeka na nas z mniej więcej otwartymi ramionami na inseminację. A potem w między czasie wszystko się ułoży.
W hotelu w którym mamy przychodnię są setki ludzi a z tego 400 - to dzieci. Ciągle przychodzą do nas pacjenci z malutkimi dziecmi.
Wzmaga to tylko dziką potrzebe posiadania własnego no ale trzeba troszkę zamrozic emocje i jakoś normalnie znosic otoczenie.
Progesteron zrobiony dopiero dziś i już sama za siebie trzymam kciuki 
przed chwilą rozmawiałam przez tel ze swoim chrześniakiem - prawie 4letnim bratankiem. Jest kochany i taka gaduła się z Niego zrobiła
przez ostatnie 2 lata widziałam Go zaledwie kilka razy ;( niestety z bratową miałam spięcie i cierpi na tym maluch 
Dziś wracamy z urlopu. Staraliśmy się o Kruszynkę. Za jakieś 12 dni dowiem się czy przywieźliśmy gapowicza 
fT3 i fT4
Tarczyca produkuje kilka ważnych dla organizmu hormonów, m. in.
tyroksynę (T4) i trójjodotyroninę (T3).
Oba hormony pełnią istotne funkcje w organizmie związane głównie z
metabolizmem, przy czym T3 jest hormonem wielokrotnie bardziej
aktywnym od T4.
Niezbędny do powstania obu hormonów jest jod.
Konwersja T4 do T3 następuje dzięki enzymowi zwanemu 5’dejodynazą,
która poprzez odjodowanie (zabranie atomu jodu) T4 przekształca go do
T3.
Jakie czynniki pogarszają konwersję T4 do T3 (Źródło:
www.imcmed.co.za/articals/craige/Hypothyroidism.doc):
1) Niedobory w organizmie:
- jodu
- żelaza
- miedzi
- chromu
- cynku
- witamin: A, B2, B6, B12, E
2) Stres (nadmiar kortyzolu)
3) Nieprawidłowa praca nadnerczy
4) Obecność przeciwciał aTPO
5) Nadmiar estrogenu
6) Otyłość
7) Choroby nerek i wątroby
Niedożywienie
9) Chemioterapia
i inne.
1. Hormony tarczycy (oba: FT4 i FT3) powinny mieć zbliżoną wartość procentową
(np. oba na poziomie 40%) oraz powinny znajdować się przynajmniej w połowie normy
2.Jeśli poziom % FT3 > FT4 i oba hormony są w normie → za mało T4
3. Jeśli poziom % FT4 > FT3 i oba hormony są w normie → za mało T3
Trzeba pamiętać, że w/w reguły są tylko pomocą, drogowskazem w doborze dawki.
Przede wszystkim należy się kierować swoim samopoczuciem i dbać o to, żeby
wyniki FT4 i FT3 były w normie. Nie zawsze też wyniki mieszczące się poniżej
połowy normy oznaczają niedobór hormonów tarczycy. Każda osoba ma własne poziomy
hormonów tarczycy, przy których czuje się dobrze.
Ad 2: taki stosunek hormonów (% FT3 > FT4) oznacza zazwyczaj konieczność
zwiększenia dawki hormonów.
Ad 3: taki stosunek hormonów (% FT4 > FT3) oznacza zazwyczaj problem z
"przemianą" T4 (prohormon) w T3 (aktywna postać hormonu tarczycy); słaba
"przemiana" może być spowodowana przez niedobór żelaza lub selenu.
Hormony powinny być wyrównane (oba) i na odpowiednim poziomie (dla danej osoby).
Gdy tak nie jest, to są 2 możliwości: gdy FT3 jest wyższe (1) i gdy FT4 (2) jest
wyższe:
1. FT3% > FT4 % -- tutaj problemem jest ZA NISKIE FT4. Można
pomyśleć, że przemiana wtedy jest dobra, skoro FT3 jest takie wysokie.
Doświadczenie (moje i innych) pokazuje jednak, że tak nie jest (przemiana
może wręcz szwankować). Taki stosunek hormonów FT3% > FT4% występuje, gdy jest
za mało FT4, czyli przeważnie przed diagnozą i na początku leczenia.
2. FT4% > FT3% -- tutaj problemem jest przepaść między FT4 a FT3. FT4
jest na dobrym poziomie (powiedzmy), ale FT3 trochę odstaje. Doświadczenie (moje
i innych) pokazuje, że im większa różnica między FT4% a FT3%, tym większe objawy
niedoczynności. Przykład: przy hormonach FT4 50% i FT3 35% (różnica 15) można
czuć się lepiej, niż przy FT4 80% i FT3 40% (różnica 40).
Oczywiście te reguły to tylko punkt wyjścia do rozważań. Jeśli ktoś czuje się
dobrze, to wyniki stają się sprawą drugorzędną.
Jak policzyć procentowy stosunek FT3 i FT4? http://www.chorobytarczycy.eu/kalkulator
Parę dni temu robiłam badania, między innymi ft3 i ft4. Wyniki miałam w normie, więc odetchnęłam z ulgą, ale dziś właśnie doczytałam, że stosunek procentowy tych hormonów musi być odpowiedni... a że jestem u teściowej, wyniki zostały w domu, więc czeka mnie czekanie do jutra, aby sprawdzić, czy rzeczywiście nie mam problemu z tarczycą.
Dziś spałam 11 godzin. Jestem ospała, zmęczona i nieprzytomna. Paradoks.
Dziewczyny długo nie zaglądałam do pamiętnika, zaznaczałam tylko wykres . To niewiarygodne, na Ovu jestem już ponad rok i nic
dziś kolejna miesiączka a cykl zapowiadał się tak pięknie ! Rutelka - ostatnie wyniki progesteronu robiłam w zeszłym roku ,te moje wpisy powyżej są z zeszłego roku. Podczas ostatniego cyklu lekarz powiedział żebym 10 dni przed planowaną miesiączką zrobiła badanie na progesteron żeby się przekonać czy była owulacja ale powiedziałam sobie że przecież mierzę temperaturę więc na wykresie widać czy tempka idzie do góry czy nie .. No ale pewności nie mam więc teraz w tym cyklu na 100 % robię badanie na progesteron .. Do tej pory byłam już nawet w klinice niepłodności , jeździłam jakiś czas ,wszystkie badania podstawowe dobre ,w ostatnim cyklu miałam pierwszy monitoring , owulację miałam bardzo późno w 25 lub 26 dniu cyklu , na 100 % nie jestem tego w stanie stwierdzić. Mój mąż zrobił kolejne badania nasienia , tym razem jechał do kliniki do Katowic ,była promocja z okazji dnia ojca więc kto się zarejestrował miał całe badanie nasienia za darmo ,super sprawa ,mąż okazał się '' czysty '' ,wszystko ok czyli problem we mnie. Byłam u drugiego ginekologa w swojej miejscowości ,żeby dał mi skierowanie na badania ,które przepisał mi gin z kliniki z Bielska, bo tam za wszystko chcą pieniądze, porażka
w każdym razie ten drugi gin powiedział że mam PCOS ( patrząc na moją sylwetkę ) poradził mi Inofolic ,więc biorę pierwszy miesiąc .. Dziewczyny to straszne ! dlaczego nie mogę zajść w ciąże? co się takiego dzieje w moim organiźmie ,że nie potrafi przyjąć ciąży .. ? co chwila słyszę o koleżankach ,że zachodzą i to z reguły takie ,które dziecka nie planowały ..
wszyscy ginowie do których zwracam się o pomoc ,mówią ,że przede wszystkim powinnam schudnąć bo bardzo trudno zajść w ciąże przy otyłości .. ja już nie wiem co mam robić ,przecież ja walczę ze " złym " jedzeniem odkąd pamiętam ! to bardzo trudne ,ja wręcz kocham zdrowo jeść ale co z tego ,że często jest tak że po czasie zaczynam jeść słodycze czy fast foody i zdrowe jedzenie idzie w kąt
potem znów się dźwigam ,dieta ,racjonalne odżywianie aż do kolejnej " wpadki " . Mój gin z kliniki posłał mnie do diabetologa ( oczywiście wszystko prywatnie ) chodzi o to czy mam zaburzenia metaboliczne ,które powodują, że ciężko mi schudnąć , więc muszę zrobić parę badań ale diabet mi powiedział ,że to raczej przyczyny typowo ginekologiczne będą a nie diabetologiczne .. czasem mogłoby się już coś potwierdzić bo przecież diagnoz może być tysiące ,przeraża mnie ile jeszcze wydam kasy na to wszystko
niedrożność , laparoskopia , inseminacja ,in vitro ?? za chwilę okaże się ,że mnie po prostu nie stać na to żeby mieć dziecko ..
mam jeszcze jedną teorię .. nie mogę zajść w ciąże bo mój organizm nie ma składników ,albo ma ich bardzo mało żeby przyjąć ciąże .. jakiś składników mineralnych , białek ? kolega mi kiedyś mówił o takim lekarzu ,który właśnie bada kobiety pod tym względem , nie patrzy pod kątem ginekologicznym ale od strony organizmu , czego mu brakuje , przygotowuje organizm do przyjęcia nowego życia .. co myślicie o tym ? dla mnie brzmi logicznie 
OBIECANA FOTORELACJA Z MALOWANIA I LEKKICH ZMIAN

SYPIALNIA PRZED


PO
Zmieniony karnisz i odmalowane na ten sam kolor 


KUCHNIA PRZED



PO
Nowy kolor i nowy karnisz




PRZEDPOKÓJ PRZED


PO
Zmiana koloru



SALON PRZED



PO
Zmiana koloru karniszy nowy żyrandor i lampki za kanapą ustawienie kwiatów , musimy jeszcze rozłożyć wyprany dywan i ustawić ławę







Sciany są pokryte brokatem ale na fotkach nie widać i jeszcze została łazienka ale czekamy na parę rzeczy więc za jakieś 2 tyg powinna byc gotowa 
Tu wielkie podziękowania dla mojego kochanego męża bo wszystko zrobił sam po pracy i w tydzień się wyrobił
.. Kocham Cię mężusiu jesteś jedyny i nie zastąpiony 
A TU MY






Postaw na płukanki
Przykry zapach z ust zniknie, jeśli od czasu do czasu będziemy żuć mieszankę owoców kopru ogrodowego, anyżku i kopru włoskiego. Z anyżku można również wykonać płukankę do ust. W tym celu należy zagotować dwie łyżki owoców anyżku w 100 ml wody i schłodzić. Mieszankę przelać przez filtr do kawy i dokładnie wycisnąć owoce. Otrzymany wywar wymieszać z 40 ml alkoholu 45-procentowego i 50 ml wody różanej. Płyn wlać do ciemnej butelki. Stosowanie: zawsze po umyciu zębów dodajemy kilka kropli płukanki do szklanki wody i dokładnie płuczemy jamę ustną.
Na domowy użytek możemy zrobić płukankę z innego przepisu – do szklanki wody należy dodać parę kropli olejku z rumianku, mięty pieprzowej, szałwii lub melisy i taką mieszanką wypłukać usta.
Pomocne będzie płukanie ust słoną wodą bądź roztworem zawierającym łyżkę stołową wody utlenionej na pół szklanki wody.
Oddech odświeży też cytryna. Systematycznie płukanie gardła wodą z dodatkiem cytryny pomoże nam pozbyć się nieświeżego oddechu, a przy okazji rozwiąże problem nieprzyjemnej suchości jamy ustnej. Ewentualnie można żuć plasterek cytryny. Również surowy sok z czerwonej porzeczki jest bardzo dobrym naturalnym lekarstwem na nieświeży oddech – w tym celu należy pić go dwa razy dziennie w ilości po 1/4 szklanki.
Bardzo ważna jest profilaktyka. Warto mieć świadomość, że przyczyną nieprzyjemnego zapachu z ust mogą być problemy trawienne, niektóre choroby (refluks, przepuklina żołądka, cukrzyca, przewlekłe zapalenie oskrzeli, zapalenie migdałków podniebiennych, marskość wątroby, niewydolność nerek), błędy żywieniowe (np. dieta zakwaszająca organizm) albo po prostu zaniedbania higieniczne. Nieprzyjemny oddech występuje wówczas, gdy mamy pusty żołądek, dlatego regularnie jedzenie i picie jest niezwykle ważne. Ciekawostką może być fakt, że regularnie spożywanie jogurtu naturalnego zapobiegnie problemom z oddechem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lipca 2014, 12:08
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.