Długo mi zajęło dotarcie do takiego stanu..
Ale czytam pamiętniki ciążowe i się uśmiecham. Smutek chyba odszedł. Choć tęsknota pozostała.
Będzie dobrze 
W końcu i mnie się uda!
Jakiś spokój mnie dopadł i nadzieja ze wszystko się ułoży ze jakos to bedzie....
maz kupił mi samochod bo mój juz się rozpadał...byla rozmowa na ten temat ale nie sądziłam ze trafi sie tak szybko ...ja duże samochody lubię i teraz duży mam...juz wózek wejdzie hehe. .dobra co ma być to bedzie...trzeba dziękować za każdy dzień...i taka zamierzam byc...
Jutro ide sobie zrobic paznokcie ...swoje mam długie ale nie chce mi się malować tyle razy w tygodniu zrobie hybrydę i będę miała spokój ..
Dzis mi sie spac chce chyba 11 dc przestalam liczyć juz...
Badam juz dlugo moja szyjke ale jak dla mnie ona ciagle jest lekko otwarta. Teraz patrzylam jest wysoko twarda jak czubek nosa ale z kropeczka z ostrą obwódką tzn ze jest zamknieta czy juz sie otwiera jestem 7 dni po 4 IUI i mam 7 dni do @... Wytlumaczcie mi to jak umiecie bede wdzieczna
bo ja chyba jestem jeszcze glupia w tym badaniu 
W tym cyklu po raz pierwszy mierzę temperaturę. W listopadzie planuje wybrać się na monitoring cyklu, być może to coś da...
Moje dwie siostry są w ciąży (obie mają dwoje dzieci już). Jedna wpadła, a druga zaczęła starać się pół roku temu. Tak trudno mi się z tego cieszyć, za każdym razem jak o tym mówią chcę mi się płakać. Także siostra mojego męża, która jest ode mnie młodsza o 2 lata miesiąc temu urodziła drugie dziecko, mojego dwie koleżanki także. Większość znajomych, które wychodziły za mąż w roku co ja, mają już dziecko lub są w ciąży.... jak tu żyć?? Dlaczego one mogę a ja nie??
Moja mama bardzo czeka na moją ciąże, teściowa też, znajomi, wszyscy trzymają kciuki, tyle osób pragnie tego małego bąbla a tu dalej nic...
Nie mam już siły...
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2014, 09:36
1DC
Nareszcie! Juz nie pamietam kiedy @sprawila mi tyle radosci 
Dzis nowy pierwszy dzien nowego cyklu.Cyklu pelnego nadziei...
Tabletki clostilbergyt wykupione. Mam je brac od jutra czyli 2DC. Wyczytalam na forum ze dobrze uzupelnic niedobor spowodowany clo - cos na endo i sluz. Mysle o czyms naturalnym. Co polecacie takiego bez recepty ktore moge zaczac juz brac do clo ?Wizyta u gin ok 10 -12Dc.
W niedziele był chrzest małego. Ale nie obyło się jak zwykle bez przygód. Ginekolog na ostatniej wizycie informował mnie, że pierwszy okres po porodzie jest obfitszy i bardziej bolesny. We wtorek ostatni raz ściągałam pokarm, a w piątek przyszedł okres. Początkowo delikatny, a w nocy z soboty na niedzielę zaczęło ze mnie tak się lać, że tampon plus podpaska po pół godz przesiąkały. A ja na chrzest miałam białą sukienkę. Więc rano mąż miał zadanie zakupić mi tampony i podpaski na mega gigantyczne krwawienie. Pojechał do cukierni odebrać tort i zawieźć na salę gdzie było przyjęcie i w drodze powrotnej do rossmana. Ja czekałam na niego w domu i nie mogłam się doczekać, a czasu coraz mniej. I gdy w końcu wrócił szybko się ubraliśmy i prędko do kościoła. Problem w tym, że chrzest był w kościele na drugim końcu miasta, a po drodze mnóstwo sygnalizacji i zamknięty przejazd kolejowy.
Gdy dotarliśmy na miejsce msza była już w trakcie. I chrzest również... Ksiądz wściekły niesamowicie podszedł do nas i zaczął na nas krzyczeć. Przecież nie mogłam powiedzieć mu, że dostałam mega okresu i trzeba było zakupić odpowiednie na ten moment środki higieniczne.
Po długich rozmowach z mężem doszliśmy do wniosku, że w marcu jedziemy do kliniki zorientować się jakie badania potrzebne są nam by podejść do kolejnej procedury. Mam wrócić do pracy w sierpniu i chcielibyśmy bym do tego czasu była w ciąży. Jeśli nie uda nam się z tej procedury uzyskać ciąży więcej nie będziemy próbować. Tak na wszelki wypadek Czarusia zapisałam do żłobka. Zatem już odliczam byle do wiosny.
Pisałam ostatnio w lutym, czyli jakieś 7 miesięcy temu, ale w zasadzie nic się nie zmieniło, więc nic straconego 
Dowiedziałam się w międzyczasie, że mam niedrożny jajowód i czekam na laparoskopię ( będą go udrażniać ). Od tego czy się uda będzie zależało moje dalsze działanie ( inseminacja lub in vitro ).
Miałam nadzieję, że może jakimś cudem uda mi się naturalnie zajść w ciążę przed zabiegiem, ale jak do tej pory z naszych starań nici. Z testów owulacyjnych wynika, że jestem tuż przed owulacją, ale moje Kochanie poszło spać i już nic go nie obudzi. Ech...
W oczekiwaniu na testowanie... nie ma praktycznie żadnych objawów mogących wskazywać na ciążę oprócz podwyższonej temperatury. Ale jest przecież bardzo wczesnie. w przyszłym tygodniu 11 października mamy 1 rocznicę ślubu fajnie byłoby dostać prezent w postaci 2 kreseczek:)
Aaaaaaa...
Godzina 0:45 sms - Kochana to my jedziemy się rozpakować :
Misiaaa na porodówce 
Julka bądź jeszcze dzisiaj dla mamy łaskawa i wyjdź szybko na świat!! Czekamy na Ciebie 
A Ty Misiaaa bądź dzielna 
za niedługo przytulisz swoje wymarzone dzieciątko! 
Edit: Misia już po 
Gratulacje Juleczki! 
Na pewno śliczna jak mamusia! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2014, 09:07
Temperaturka moja chyba mnie już nie lubi bo sobie idzie gdzieś na dół...
no, chyba że ma zamiar spaść na zagnieżdżenie to proszę bardzo 
wstałam dziś z chrypką i lekkim katarem, chyba trzeba chwilowo porzucić sexy-pidżamki i wrócić do skarpetek na noc haha 
a tak poza tym to... PAŹDZIERNIK!
Jezu, Ty wiesz 
W poniedziałek była szwagierka, no co mi krwi na psuła. No masakra jakaś. Cały remont robimy źle. Kolor drzwi wejściowych za ciemny. I znowu ja wszystko musiałam wziąć na klatę. M był w pracy, więc olał całą sytuację. No i jak człowiek ma się nie denerwować... Powiedziałam M, że następnym razem jak będziemy mieli się spotkać z jego siostrami to ja rezygnuję. Nie zaciągnie mnie nawet siłą. Jak ma ochotę to sam niech się z nimi spotyka.
Kati86 dziękuję za dobre słowo. Muszę stać się bardziej asertywna i zacząć myśleć o sobie.
no i super
wczoraj po południu przyszła @ i to jak szybko, ostatnie cykle takie długie a w 33 dniu cyklu super
ale dziś mnie tak okropnie boli brzuch, @ baaaaardzo obfita a ja nie mam nic przeciwbólowego. Na 11 musze jechac w teren, mam nadzieję, że szybko pójdzie mi praca bo nie dam rady zbyt wiele chodzić dziś.
Wczoraj jak odebrałam synka z przedszkola Pani mówi, że z grupy 16 dzieci była tylko 6ka
szok co? Z czego 2 dzieci mają ospę, teraz modlić się by mój mały nie zaraził się, mój mąż na nic zakaźnego nie chorował
to oznaczało by kolejny miesiąc starań w plecy
czas pokaże
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2014, 08:35
Dawno mnie nie było..ale przezyłam cudowną podroż.. Czulam się jak szczęśliwy dzieciak. Zapomnialam o kłopotach i złych rzeczach...było cudownie,daleko....
Ale juz wrocilam i cieszę się bo rodzinka na mnie czekała,còrcia syn i mąż.
Naprawdę odpoczelam...
Jestem juz w domu na wszystko patrzę trochę inaczej..lepiej,zobaczymy co przyniesie nam październik 
36+3
Niesamowite co wydarzyło się w ciągu ostatniego tygodnia...
Rozchorowałam się. I to tak, że byłam unieruchomiona (dosłownie nie potrafiłam wstać z łóżka) od piątku do poniedziałku popołudnia. Miałam jeszcze tyle rozsądku, że w czwartek pobiegłam do lekarza POZ i dostałam antybiotyk (oczywiście i tak skład musiałam skonsultować z ginką).
Mąż niesamowicie się mną opiekował, wiem teraz, że w razie W mogę na niego liczyć
Na szczęście we wtorek rano byłam już na chodzie i mogłam pojechać na wizytę, inaczej chyba musiałabym odwołać
I co? Młoda fiknęła!!!
Prawdopodobnie zrobiła to podczas mojej choroby. Nie zauważyłam do tej pory różnicy;) Ala jest podobno bardzo drobniutka i przewidywana waga końcowa to 3kg.
Także koniec nastawiania się na CC tylko na SN. Z tego wszystkiego nie mogłam zasnąć Zastanawiam się jak to teraz wszystko zorganizować. Który szpital wybrać? (mam w opcji 2 - Pyskowice- tam gdzie pracuje moja ginka lub Chorzowski SIMIN)
Muszę jak najszybciej zacząć wdrażać metodę hipnoporodu.
Nie powiem złapał mnie przedporodowy stresik.
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2015, 22:49
Patrzę na moje objawy w tym cyklu i dochodzę do wniosku, że ja po prostu z natury muszę być wiecznie zmęczoną, niewyspaną, podkurwiałą mimozą! :p
Czekamy...czekamy...czekamy....
Wizyta u endodoktorki - tabletki na stale. Może do odstawienia jeśli po ciąży gospodarka hormonalna sie unormuje. Mam dawac znać jesli zajdę to zwiekszamy ilość hormonów.
Wizyta u ginki - cytologia. Troche się pożalilam lekarce że próbujemy i nic...Doradzila miłym słowem poratowała... 
Ostatnio jestem troche apatyczna, śnieta i bez energii... Jesien w koncu czas na jesienną depresję.
Wqrwia mnie strasznie to czekanie! Udało sie czy nie??!!! Cierpliwość na pewno nie jest moją mocną stroną... ;/
Nowy cykl nowe możliwości
Postanowiłam , że nie będę się tak przejmować tym staraniem o dzidziusia. Dam sobie trochę luzu, skupię się na sobie na spełnienie moich marzeń a co! 
A więc marzę o pięknej sylwetce więc zapisałam się na siłownie
!!!
Od soboty śmigam i nawet @ mi nie przeszkadzała w tym
Czuję się świetnie! Zapisałam się do szkoły i zamierzam rzucić pracę jutro
TAK wielkie zmiany mnie czekają! Oby na dobre mi to wyszło...
Tymczasem spadam kobitki miłego dnia 
Sluchajcie nie Wiem co ja mam mysle o tym wszystkim brzuch boli, cycorki bola, zgaga tem. w miare wysoka I ta blade kreska na tescie. Tak bardzo sie boje bo dzis wypada mi okres. Zebym go tylko nie dostala.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2014, 10:36
ciąg dalszy puchnących palców.. bolących pleców dochodzą do tego wrażliwe piersi i kręćki w brzuszku.. rany..
Za oknem brzydka pogoda, w sercu lekki niepokój. Po wczorajszej aktywności fizycznej chyba przesadziłam, bo dzisiaj jestem trochę do tyłu ze wszystkim, ale warto było. Dzisiaj też trochę ćwiczę.
Tempka mi skoczyła trochę, jak nie na ten dzień cyklu, który miewałam, ale to dopiero początki, nie wiadomo, co będzie. W każdym bądź razie czekam na fazę niższych temperatur.
Samopoczucie trochę jak za oknem. Jutro czeka mnie ważny telefon. I tak bardzo chciałabym powiedzieć szczerze otwarcie: "TAK, będę, dam radę"... Kurcze, jakie to wszystko trudne, ale wiem, że czuwasz nade mną.
Został mi w domku jeden prezencik dla jednego malucha od koleżanki, którego już raczej nie zobaczę w najbliższym czasie. I tak kiedyś powiedziałam sobie, że trzymam go już dla mojego, a co! Łzy mi się kręcą w oku jak patrzę na tę zabawkę i pomyślę, że tak się będzie jeszcze kurzyć i kurzyć, być może cały czas, bo u mnie nikogo nie będzie 
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2014, 13:32
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.