Minęło już tyle czasu od operacji ( 17 października była),a ja ciągle odczuwam bóle.Nie mogę za bardzo naciskać na to miejsce,bo czasami strasznie zaboli.Czasami zapiecze.0 i wciąż nie mam czucia w miejscu cięcia...Blizna wciąż bardzo widoczna i brzydka...Zastanawiam się już jaki kupić strój kąpielowy.Jednoczęściowy odpada.Czasem się śmieję i mówię,że kupię strój z "babcinymi" majtki he
A czasami mówię Mojemu Mężowi "a co tam,kupię normalne bikini,niech się ludzie lampią!" a wtedy Mąż mówi-i to mi się podoba,nie przejmuj się ludźmi.A to nie takie łatwe,mam już jedną bliznę po operacjach na serce,ludzie się lampili na początki jak na trędowatą...A teraz na brzuchu blizna na 20 cm...Obawiam się,że i ta blina będzie piekła przy kontakcie ze słońcem.Na początku na bliznę przy sercu musiałam naklejać plaster bo piekło...Sama już ie wiem.Co byście zrobiły na moim miejscu dziewczyny?
Moje szczescie trwalo tak krotko.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2013, 14:09
obyś miała rację
Dzień nawet nie jest dziś taki zły Strasznie jestem głodna Noc jakoś przeszła sny nie były dziś tak dokuczliwe ale za to budziłam się chyba z 4 razy od 3 rano Owulka jeszcze nie wykryta śluz mam strasznie zmienny Wczoraj w nocy to wogóle go już nie miałam Jakaś masakra!!!! Serduszkowanie w takim nastroju, stresie to strata czasu Nawet jak to jajko się uwolini to ucieknie 
Hmmm wczoraj pierwszy raz wyszedł mi teścik owulacyjny
bardzo mnie to ucieszyło. No takiej radości dawno nie było. Już się bałam, że coś nie tak z ta moją owulacją, ale dwie piękne kreseczki identyczne pokazały się, a dzięki nim wielki uśmiech
No prawie jakby ciążowy wyszedł taka radość była. Tylko goście byli i nie było okazji do serduszkowania. Dziś już nie odpuszczę
I temepratura dzisiaj troszkę wzrosła więc jestem dobrej myśli. Teraz tylko trochę popracować, potem już tylko się relaksować i czekać... czekać...czekać...
Trzeci raz zaczynam pisać post
No po prostu dziś Ovu mnie nie lubi 
Wizyta u lekarza odbyta.
Zacznijmy od początku - lekarz przyjmuje w prywatnej przychodzi - możliwe są jednak wizyty z NFZ - to znana w mieście firma, która między innymi prowadzi prywatny szpital. Jeśli leczą z NFZ to korzystam z tego - HIGHLIFE a co mi tam! 
Po wejściu do gabinetu ujrzałam starszego osobnika niż się spodziewałam - tak pi razy drzwi pięćdziesiątka na karku. Lekarz spokojny, zamknięty w sobie. Oziębły rzekłabym i małomówny. Gdy usłyszał, że miałam kiedyś cytologię trójkę - od razu zarządził pobranie cytologii (nie mówiłam, że robię co rok, bo dbam o siebie, bo jeszcze uznałby, że zrobimy następnym razem). Plus dla niego! Zrobił też USG. Drugiego plusa złapał - i to by było na tyle z tych plusów. Po USG, spisaniu wszystkiego Pan doktor:
- stwierdził, że przecież nieregularne miesiączki w niczym nie przeszkadzają
- nie no oczywiście, że nie - owulacja może być, może jej nie być, a jej termin można wróżyć z fusów świeżo wypitej po okresie kawy 
- stwierdził, że on nie widzi problemów u mnie i że jeśli uznam, że chcę się leczyć, to zaprasza mnie do specjalistów z ich oddziału leczenia niepłodności
(OCZYWIŚCIE PRYWATNIE)
- jeszcze tylko dodam, że podczas całej wizyty nie zapytał który to dzień cyklu 
Ale przejdźmy do USG - lekarz mi niepotrzebny już.
W prawym "jajku" spokój - zniknął pęcherzyk 30mm - uff zatem pewnie pękł, ale nie była to na pewno torbiel - najważniejsze.
W lewym "jajku" był dziś widoczny pęcherzyk 26mm - Pan doktor nie znając nawet dnia cyklu stwierdził, że on pewnie nie pękł w tym albo poprzednim cyklu - mój sąd jest taki, że nie pękł w tym, bo w poprzednim go nie było w ogóle - zatem pewnie owulki mimo pozytywnych testów tydzień temu nie było
Ale nie ważne - trudno. Najważniejsze, że wiem na czym stoję - tj. pęcherzyki sobie rosną - co najwyżej nie pękają. Mam nadzieję, że wizyta u Pani doktor 28 stycznia wszystko wyjaśni i w końcu ktoś będzie wiedział, co ze mną począć 
Endometrium w porównaniu do poprzedniego mam nieco węższe - było 8,8mm, jest 7mm. Trzon macicy większy o jakieś 10-15mm niż poprzednio - muszę wybadać jak to się ma do dni cyklu i jak się te wielkości zmieniają w czasie początków ciąży.
Tak sobie myślę, że jako taki ginekolog to i ja bym mogła pracować - siedzisz, przyjmujesz standardowe pacjentki, zadajesz 5 pytań, pobierasz cyto, robisz USG ( no luz tu by trzeba było się douczyć), wypisujesz receptę na anty...i po robocie
w razie problemów odsyłasz do SPECJALISTÓW
27 luty do terminu @ 3 dni z dzisiejszym.
dzisiaj temperatura mi spadla, tak wiec zaczynam grzebac nadzieje ze ten cykl byl szczesliwy.
aczkolwiek nie czuje sie okresowo, tzn nie tak jak w poprzednich cyklach, mam delikatnie cmienie podbrzusza. a w poprzednich cyklach dochodzily do tego mdlosci, oslabienie i zaweroty glowy plus gazy i zgaga, teraz praktycznie nic.
chcialabym zeby juz byl 1 marca i zeby mogla na 100% zaczac nowy cykl.
zaczynam sie lamac, i nie wiem czy to nie bedzie ostatni kontrolowany. czuje jakos ze dla mnie powoli to ostatni dzwonek na dzieciatko, pozniej dla mnie bedzie za duza roznica wieku miedzy moja corcia a ewentualnym drugim bąblem.
mam mały dołek
jutro przyjdzie ta wredna małpa ekhm ..
ale im bliżej okresu tym jestem jakoś tak dziwnie spokojniejsza i spokojnie przyjmuję do siebie tę wiadomość, że jeszcze trochę musimy się postarać...
Kolejny cykl będzie pierwszym porządnym cyklem z kwasem foliowym, wiesiołkiem, magnezem (gdzieś wyczytałam, że pomaga wydłużyć fazę lutealną, a tę mam krótką)
. Zamierzam też badać szyjkę no i przyłożyć się dobrze do obserwacji śluzu, a no i te temperatury.... postaram się mierzyć codziennie o tej samej porze a nie tak byle-jak 
.
Uwielbiam ten portal!!! Mam kontrolę nad sobą, wcześniej nawet nie wiedziałam kiedy występuje u mnie owulacja:)
Dziewczyny też jesteście cudowne, takie ciepłe i życzliwe, służące radą i dobrym słowem 


od wczoraj biore Agnus Castus potocznie castagnus- niepokalanek, tylko nie te polskie tabletki a angielskie, kiedy udalo nam sie zajsc w ciaze z Julia tez je bralam, ziola nr3 o.sroki nie pomagaja tym razem wiec je odstawiam. zobaczymy. musze pojsc umowic sie na badanie krwi ale mam jeszcze czas bo tym razem mam je zrobic w 23-24dc.
Modlitwa o macierzyństwo
Dobry św. Gerardzie,
potężny orędowniku przed Tronem Bożym,
ty który dokonujesz wspaniałych rzeczy
za naszych dni, wołam do Ciebie i
proszę o pomoc.
Ty, kiedy żyłeś na ziemi,
zawsze wypełniałeś plany Boże.
Pomóż mi, abym ja także zawsze
wypełniała święto wolę naszego Pana.
Proś Pana Życia, od którego pochodzi
wielkie życie, aby mnie pobłogosławił
łaską macierzyństwa i abym mogła
wychowywać dzieci Boże w tym życiu
i dziedziców Królestwa Jego chwały
w życiu przyszłym.
Amen
Z niecierpliwością czekałam na dzisiejszy dzien... Temperatura gorzasta- jak zwykle... Wiec i ovu kreseczki nie postawiło...
Czekałam kiedy wybije 11 godzina i bede mogła zrobić tescik!
Czekałam 3 minuty nie patrząc na niego bo bałam sie, ze znowu wyjdzie testowa słabsza i bedą nici z owulki. Ale.... Patrzę... A tu kreseczka testowa ciemniejsza od kontrolnej
gdybym nie była w pracy to pewnie bym podskoczyla z radości
i tak mi sie miło zrobiło 
Nie wiem który z nas bedzie dzisiaj wcześniej z pracy... Ale za to wiem, ze trzeba ostro działać 
No moze nie tak ostro.. Juz wczoraj było ostro i dzisiaj jak kaczka chodzę 
Echh czego sie nie robi dla tej upragnionej kruszynki 
34 dzień nie mogłam się doczekać i zrobiłam test wyszedł negatywny ale @jak nie ma tak nie ma
powiem tak. dzis po raz pierwszy uzylam zel Preseed(kilka lat temu dur..x) porownujac ,ten pierwszy jest boski! swietnie nawilza ,jest slizki,i po zaaplikowaniu bardzo przypomina naturalna wydzielinke- plodne ,bialko jaja.Nie jest klejacy
)
Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lutego 2013, 14:23
Oj,jaka zła dzisiaj jestem..Od kilku dni chodzi za mną pizza,a fundusze są jakie są i do jutra muszę czekać na pieniążki.
P. coś kombinuje z tego,co nam zostało w lodówce
On ma talent do takich rzeczy,ja niekoniecznie. 
@ oczywiście dalej nie ma, wczoraj nawet zatesowałam,ale oczywiście nic. W związku z czym jutro rano dzwonię umówić się do gina,bo to nie jest normalne.Co miesiąc opóźnienia od pół roku prawie,a w tym cyklu już w ogóle przegięcie-dzisiaj będzie 13 dni!! Czytając niektóre wpisy i pamiętniki wiem,że dziewczyny nieraz miały i po 2-3 miesiące zaniki okresu,ale po prostu ja nie chcę dopuszczać do siebie myśli,że coś może być nie tak.
No bo jak to?? Wiem,może i płytkie myślenie,nie powinno takie być,ale...jestem tak skołowana,że nie wiem.
A nuż pójdę do lekarza,może dostanę jakieś leki czy coś i akurat zaskoczy??? Byłoby super...Ehhh,no takie moje marzenia
Zresztą pewnie każdej z Was.
Póki co,czytam co u innych dziewczyn,przeglądam forum i tu,i na BB na staraczkach. Ale momentami nie jestem w stanie się oprzeć i podczytuję wątki ciężaróweczek,zwłaszcza tych zapylonych niedawno... Też tak macie?
Cholera...nie wiem,idę pomóc P.,bo znowu mnie głowa rozboli od ciągłego rozmyślania.
Dziś... Się działo
oglądałam film do nocy, gdy się skończył ślinka mi ciekła na kanapkę z pasztetem i ogórkiem konserwowym mmmm pychota
rano wstałam o 8....i tak mnie brzuch z głodu bolał, ze musiałam coś zjeść.. I co?? Kanapkę z pasztetem i ogórkiem
potem jeszcze coś oj mialam dziś apetyt ogromny.... A że dzień wolny to mogłam sobie pozwolić, o 13 druga kawa....po której mnie tak zmuliło ze oczy mi sie same zamykały i nie dałam rady...musiałam położyć sie na godzinę...
kochane dziekuje Wam za wsparcie. Jestem juz po zabiegu. Wszystko ok, troche dren uwiera.d
Wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam test z allegro. Wyszła bladziuteńka kreska. Nie zastanawiając się ani chwili poleciałam na betę. Oj ciężka była ta noc. Lekkie mdłości i metaliczny smak w ustach. Do laboratorium szłam po wyniki jak na skazanie. Pani wzięła mój wynik , spojrzała na mnie i z uśmiechem powiedziała:Gratuluję jest pani w ciąży! UF!!! Jutro idę zrobić ponownie bo po 48h trzeba sprawdzić przyrost. I znowu stres czy dobrze wzrośnie!!! Jutro też idę do lekarza. Pani dr moja kochana ucieszyła się jak usłyszła,że beta wyszła. I to też kolejny sters czy wszystko ok. I jak kobieta w ciąży ma się nie denerwować??? Aż boję się cieszyć... Zrobię wszysto aby nie stracić kolejnej ciąży!!!
a i lekarz mnie wyslal na bete tylko sie zapomnialam zapytac czy powinnam pojsc rano czy wieczorem?
ma to jakies znaczenie?
Z drżeniem rąk odczytuję codziennie swoją temperaturę. Tylko WY rozumiecie dlaczego. Dla niewtajemniczonych to co najmniej dziwne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2013, 12:59
Dziś 51 dzień cyklu. Jak się domyślacie @ dalej nie ma
Byłam dzisiaj na usg i tak jak przypuszczałam że nic tam nie zobaczy to i też tak się stało. Ale powiedział mi że błona śluzowa jest pogrubiona ciąży pozamacicznej nie ma i ciąży normalnej też nie wyklucza, powiedział mi że jak @ do poniedziałku się nie pojawi to mam znów przyjść na usg. Więc znów pare dni niepewności przede mną
No ale skoro nie jestem w ciązy to czemu piersi mi twardnieja z dnia na dzien coraz bardziej i nie ma @? znacie dziewczyny podobne przypadki do mojego??
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.