7cs bez starań
23dc
Doły i doliny.. Miałam straszliwy miesiąc.. Deprecha deptała po piętach.
Mąż jutro dopiero będzie miał wyjęte szwy wszystkie. Ja mam jutro rano nowego - podobno polecanego -super hiper ginekologa. Muszę sobie podrukować wykresy stąd...
Mam nadzieję, że wyśle mnie na badania hormonów, a nie powie, że mam się nie przejmować i starać dalej. Nie mam kuźwa ani chęci ani czasu na pozostawianie losowi biegu wydarzeń.. MUSZĘ coś robić, bo inaczej zwariuję!
@ pewnie przylezie w dniu moich urodzin. Pięknie.
A wiadomo,że przylezie. W Wigilię jak tylko usłyszę w życzeniach "potomka", to przywalę każdemu kto ośmieli się je wypowiedzieć.
M A S A K R A.
Zamówiłam kolejną porcję leków, tym razem inofem (140zł za 120 saszetek). Z moim samopoczuciem psychicznym już troszkę lepiej... fizycznie też spoko-dzisiaj już mnie nie boli gardło! Wczoraj myślałam, że rano wydrapię sobie migdały - na szczęście dzisiaj już czuję się zdrowo.
Ostatnio w pracy bardzo się zdenerwowałam na koleżankę. Wchodzę do sali komputerowej, by skserować kilka stron, a ona do mnie na cały głos (przy 3 klasach siedzących w tej sali), czy w moim brzuszku już coś jest? Myślałam, że padnę! Co niektóre głowy dzieci zwróciły się w moją stronę, a ja z rozdziawioną japą wybełkotałam, że dzisiaj zjadłam śniadanie. Zakręciłam się na pięcie i poszłam. Potem (na osobności-jak to dorośli ludzie robią) powiedziałam jej, że nie powinna mnie o takie rzeczy pytać w obecności uczniów. Jeśli ma jakieś pytania odnośnie mojego stanu (błogosławionego, czy nie) to wie gdzie mnie znaleźć. A swoją drogę, to i tak mam wrażenie, że dyrektorka jej podsunęła takie "dyskretne" pytanie. Wszędzie tylko węszy...
Już 3 tygodnie nie jem żadnych słodyczy i nie piję alkoholu (żadnego). Wagowo nie wiem jak to wygląda, bo baterie w wadze padły i nie mam czasu (czyt. chęci) ich wymienić. Fakt jest taki, że nie mam ochoty na jedno i drugie. Może na cukier działa tak magicznie inofolic?
Plany na przyszły tydzień: umyć okna (trochę), uprać firanki (dokładnie), ubrać choinkę (całą). Mąż już narzeka, że znowu zaczepię, te grające lampki (dźwięk wydobywający się z mechanizmu grającego, już dawno nie przypomina żadnej kolędy). A ja się śmieję, że ten dźwięk kojarzy mi się ze świętami i lampki muszą być
Więc trochę szczęścia-chociaż na koniec parszywego roku 2014!
Byle do świąt...
W obecnym cyklu mialam podawany clostilbegyt, a gdy komórka miala 20mmm, w 22 dniu cyklu mialam zastrzyk z pregnylu. Podobno była owulacja, mam jeszcze we wtorek iść na monitoring, zobaczyc co z ciałkiem zóltym. Trochę jestem niepewna, bo niestety nie trzymalam pregnylu w lodówce i nie wiem jak z jego dzialaniem. Moze pecherzyk sam pękł? Clo tez mi jakoś specjalnie pęcherzyka nie podgonił skoro ten dojrzal dopiero w 22 dniu cyklu, czyli mniej podobnie jak w 2 cyklach bez clo. Tyle, że wreszcie była owulacja, oby!!! Tylko teraz tak. Badalam szyjkę w dniu owulacji i mimo, że miękka i otwarta to byla naprawdę nisko... a teraz jest znacznie wyżej, wiec nie wiem o co chodzi. Poza tym temperatura niby wyższa, ale bez szału. Nie bardzo jak mam z resztą porównać, bo podczas pierwszej fazy bylam chora i nie bylo sensu mierzyć.
Mikołaj był w tym roku bardzo miły i obdarował mnie samymi pięknymi prezentami.
Dostałam garnek do gotowania na parze... teraz bardzo się przyda.
Poza tym książkę z ciekawymi blogowymi przepisami.
Suszarkę na naczynia, która wygląda jak szufladka hi hi hi
Ogrom słodyczy!
Moje meble w kuchni właśnie się montują, chociaż jest z nimi trochę problemów.
No i groszek daje o sobie znać, pobolewa mnie brzuch. Staram się więcej leżeć niż siedzieć. Zmieniam pozycje jak mogę, siusiu w miarę często chodzę, więc na razie nie czuję dolegliwości związanych z obecnym stanem.
Jutro wielki dzień. Moja gin zobaczy mój prezent na mikołaja i dowiem się co będzie dalej.
Dokładnie dwa miesiące temu jechaliśmy, jeszcze w trójkę, do Holandii i Luksemburga. Nasza pierwsza rodzinna podróż
Pamiętam jak mnie zemdliło, gdy weszliśmy do chińskiej restauracji, w której unosił się aromat samych przypraw;) Planowaliśmy "co dalej", cieszyliśmy się
A od wczoraj jestem kompletnie rozstrojona. Chciałabym już być w połowie cyklu. Chciałabym żeby się udało i było wszystko dobrze. Wiele bym chciała, wiem, ale tak bardzo się boję...
Pod koniec stycznia jedziemy ze znajomymi na narty, wyjazd był już zaplanowany pod koniec września (początkowo mieliśmy jechać w grudniu), ale kolega złamał nogę, a ja miałam razem z jego żoną i córeczkami bawić się na zakupach, torze saneczkowym i zajadać lokalnymi pysznościami. Jak bardzo chciałabym żeby chociaż TA część "planu" pozostała bez zmiany!
Dzis Julianek konczy tydzien. Z tej okazji odpadl mu pepuszek. Bylismy tez na pierwszym spacerku. Oczywiscie zanim wyslismy musialam go dwa razy rozbierac z kombinezonu. Bo co byl gotowy do wyjscia to zrobil kupke
Spacerek sie udal. Maximilian dumnie pchal wozek z braciszkiem i nawet na moment go nie porzucil. Podczas spacerku Julianek nie spal tylko obserwowal co to sie teras dzieje...Niestety wczoraj Juliankowi oderwala sie skorka z paluszka. Nie wiem dlaczego i kiedy bo on ciagle ma rekawiczki niekapki. Teraz ten paluszek brzydko sie papra. Nie wiem czym go posmarowac zeby nie zaszkodzic a polozna przychodzi dopiero jutro. Oby nie wdalo nam sie zapalenie...Miala moze ktoras z mamusiek taka sytuacje u swojego dziecka?
Dzień 51.
Właśnie siedzimy sobie na uczelni i zamulamy na wykładzie 
Jeszcze troszkę i domek 
Malutka dzisiaj podczas prezentacji kopała i rozpychała się słodka a pòźniej...na zakupach ;p zawsze na zakupach kopie 
Wczoraj pòźnym wieczorem miałam spine na fb a propo mdłości i to z dziewczyną która nigdy w ciąży nie była (bo ma inne ambicje) i się wkurzyłam bo mam większe w tym doświadczenie niż ona z opowiadań koleżanek!! Wrr cóż debilizm się szerzy
jak można mòwić o czymś o czym nie ma się pojęcia?? Brak słòw 
Jutro zalatany znowu dzień,muszę zrobić tsh i ft 4 ,załatwić praktyki w przedszkolu i zakupy zrobić 
Aaaa i był u mnie wczoraj Mikołaj i dostałam 5 prezentòw :d i dwa moje Skarby -męża i Polunie 
Do porodu: 79 dni.
Do wizyty: 11 dni 
Wiek: 29+1 czyli 30 tydzień !
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2014, 19:49
Hm.... tydzień minął a z moich planów na sprzątanie nic nie wyszło:( Znów wszystko będzie na ostatnią chwilę ! Wczoraj z mężem bawiłam się w Św. Mikołaja! Od 3 lat zbieramy w pracy pieniążki od naszych koleżanek i kolegów / pracuję z mężem w jednej firmie/.
Później jedziemy do Biedronki na zakupy i robimy dwie duuuuuuuże paczki żywnościowe dla dwóch biednych Panów. W tym roku wyszło prawie po 4 reklamówki jedzenia dla każdego z Nich ! Nasz rekord!
Dla takich chwil jak ta warto żyć , ta radość w ich oczach ,że ktoś jest kto pamięta o Nich chociaż raz w roku.......
A ja w moim liście do Św.Mikołaja poprosiłam tylko o jedną rzecz! Jak myślicie o co ?!
ty franco, miałaś być dopiero za 3 dni !!!
Właściwie czemu znowu twoje pojawienie wywołało u mnie złość, skoro i tak nie było innej możliwości?
Fakt jest faktem, że przez ciebie boli mnie brzuch i psychika...
23 tydzień ciąży a ja do przodu o 7 kg, znaczy my
w środę szczepiłam się przeciw grypie z zalecenia lekarza, ciężko było mi podjąć decyzję ale dużo czytałam i ogólnie do namawiają kobiety w ciąży do zaszczepienia, także mam nadzieję że będziemy odporni
wczoraj byliśmy na imprezie świątecznej z firmy, nawet trochę potańcowaliśmy
Adaś napewno też nieźle się bawił bo muzyka była głośna ąż za głośna. Synek chyba bardzo spokojny, raczej nie po mamie bo żadko kiedy czuję jego jakieś ruchy czy cokolwiek co by miało je przypominać, czasem martwię się trochę czy wszystko okey ale to coś bulka w brzuchu to pod żebrem jakieś dziwne uczucie więc myślę że to ON 
Ostatnio nie pisałam bo byłam w szpitalu tydzień. Wykryto u mojego dziecka arytmie serduszka!
co tydzień mamy robione ktg i jeździmy do specjalistów z zakresu diagnostyki i terapii prenatalnej do trójmiasta. Bardzo częste ma moja kochana te skurcze nadkomorowe. Mówią że może to zniknąć albo i nie. Więc w sumie nic nie moge zrobić już oprócz kontrolowania tego. Tatuś tak się przejął, że chyba boi się bardziej ode mnie. A moje dziecie tak jakby nic sobie z tego nie robiło i dokucza mamie z każdym dniem coraz bardziej.
Dziś miałam troszkę lepszy dzień i porobiłam pare zdjeć brzuszkowych
A więc to my 32t2d



Ostatni dzień Duphastonu i czekam na @.
Kolejny dzień uważam za stracony, mój test już bardziej negatywny to nie będzie...eh... Cały dzień pobolewał mnie brzuch, ale to taki dziwny ból, bo boli przy szybkim wstawaniu i jak siedzę to mi strasznie bulgocze. Na dodatek teraz mnie mocniej boli w lewej dolnej części brzucha... Oby to nie na tą wredną @...
No tak dawno się tu nie odzywałam bo wiele się nie zmieniło chociaż z R. wyjaśniliśmy sobie wszystkie nie porozumienia i boloki
.
Od czasu poronienia mineło juz 3 miesiace a mój R. wogóle nie przejety niczym. Znalazł sobie nowa pasje i zatracił się w niej, a o mnie już zapomniał.
Jak to mówia wrzód rósł aż pękł!
Nie wytrzymałam i mu wygarnęłam że zostałam z tym sama i sobie nie radzę. że odkad znalazł sobie nowa pasje mna się nie interesuje, nie rozmawia, że siedzi tylko przed kompem i zamawia różne dziwne rzeczy a ja tylko kurierom drzwi otwieram. A nie pomyślał w tym wszystkim o mnie. że zarabiam 2x mniej od niego i że nie mam za co zrobić nawet badań, bo wszystko prywatnie.
Oj wypłakałam się za wszystkie czasy ale poskutkowało. R zrozumiał, że źle robił i było mu strasznie przykro że tak mnie ze wszystkim sama zostawił. Płakał razem ze mna.
Więc teraz wszystko jest już w jak najlepszym pożadku 
R. obiecał że w tym miesiacu zrobimy wszystkie badania.
A po za tym odwiedziłam dentyste i załamka totalna. Dzidzia zabrała mi moje zabki i czas na wielkie leczenie. Do tego jeszcze czeka mnie wizyta i ortodonty- muszę wyrwać 1 zęba bo wyrosła mi 8ka i w szczęce jest za mało miejsca i zęby zaczynaja sie przekszywiać. Czyli jednym słowem strace majatek.
A teraz trochę mi smutno bo R. znowu w delegacji całe szczęście że tym razem w polsce. Tak bardzo nie lubie jak wyjeżdża
Miałam jeszcze napisać że od czasu poronienia @ to dla mnie totalny koszmar. Dość że trwa 8 dni to jeszcze takie bóle, że z łóżka siły wstać nie mam. Zawsze były bolace ale wystarczał apap lub ibuprom, a tu już 2x ketanol musiałam zażyć.
Teraz zaczynam nocki. Wstrętne nocki i chyba czas zaczać robić porzadki świateczne.
Zastanawiam się tak czy jak ubiore w tym tygodni choinke to nie za wcześnie?
Zreszta Ja Chcę śnieg! Co to za święta bez śniegu. Chociaż troszkę
Postanowiłam odpocząć od myślenia o dziecku i trochę się od stresować i chyba działa
czuje się lepiej i odpukać żadne przeziębienie się nie chwyta póki co. Po wizycie w poradni dostałam skierowanie na dodatkowe badania. Jeszcze tylko jutro i we wtorek pobranie krwi i zobaczymy jakie będą wyniki. M. Tez zapisał się do andro loga wiec jakoś wszystko idzie do przodu. Ja mam dziś jakieś bóle piersi. Nie umiem tego opisać ale tak jakby piekły sutki a do tego bolą przy dotyku. To znak zbliżającego się okresu a szkoda... może w kolejnym cyklu się uda
wierze w to że w końcu kiedyś musi się udać! Na pewno znów będę płakać jak dostane miesiączkę ale to tylko jeden dzień i później ruszymy z kolejnym miesiącem starań.
Śniły mi się dziś dwie kreski na teście. Tłuste, wyrazne, piękne... Niestety chyba to nie będzie proroczy sen, bo zaczynają się objawy PMS:( Kolejny raz się nie udało... Ile jeszcze można czekać?
Jak ja nienawidzę takiej pogody, mglistej, pochmurnej, ciężkiej... zdecydowanie wołałabym przymrozek i słoneczko. Może w tym tygodniu coś się zmieni, nawet nie wiem, nie oglądałam pogody na ten tydzień. Aaaa... i jeszcze nie lubię poniedziałku i niedzieli wieczorem też ;/
Właśnie rozpoczęłam kolejny cykl, 3 z OF, miłe są te dziewczyny tutaj, dają wsparcie, piszą słowa otuchy, każda wnosi coś innego. Cykl na szczęście bez wspomagaczy, zupełnie na luzie, bez stresu, bez kochania na zawołanie i wewnętrznego spinania się. Ulga od brania tych leków, które de facto odczuwałam na sobie. Aż się czuję taka lżejsza bez tego wszystkiego. Luz pas
Temperaturę będę mierzyć, ciekawe czy ten cykl bez wspomagaczy będzie wyglądał podobnie jak z tymi medykamentami. Hm... ciekawe czy owulka wystąpi... jaka ja niecierpliwa jestem, wszystko bym chciała wiedzieć na już, na teraz 
Postanowienia na ten cykl :
- łykać magnez jak zawsze
- pobrać Prenatal pro baby bo mnie mąż zabije
on to robi regularnie, a ja co... jak zawsze się wymiguję
- nie łamać się i nie jęczeć mężowi do ucha
- z przyjemnością dużo się serduszkować
... a co... wolno nam 
- i już dalej nie wiem co na chwilę obecną...
Pieprzony egoista. Dzis jest nadal bardzo zle. Nadal siedzę sama,mam czarne myśli. Porozmawialam z mężem i co się dowiedzialam-ze mogę dać dupy na boku,wyjdzie na to samo a będzie taniej i szybciej niż inseminacja od dawcy. Ze dziecko od dawcy będzie jego dzieckiem ale dzieckiem z obcych plemników. Mam ochotę zginąć. Prosialam go żeby mi oszczedzil jego fochów bo mam ciężkie dni,boje sie zabiegu i tego co będzie dalej to usłyszałam zebym sie nie użalała. Jestem zalamana,placze caly czas. Boje sie ze wpadne w jakąś depresje i wtedy nic sie nie uda.
Od diagnozy nieplodnosci moje małżeństwo sie sypie. Nie dajemy sobie z tym rady. Mąż głównie wyżywa sie na mnie. Powiedzial takze ze jesli tylko chce to mogę przynies papiery rozwodowe,podpisze mi je od reki. I mogę sobie ułożyć zycie z kimś kto da mi dziecko.
Wstyd mi za to co pisze ale napisałam to co usłyszałam z ust osoby którą kocham i ktora kocha mnie. Nie wiem czy podejdziemy do AID,nie wiem czy kiedykolwiek będę miała swoje dziecko. Jestem psychicznym wrakiem. Im bardziej potrzebuje męża tym bardziej mnie on odtrąca. Chce mi się wyć,nie mam chęci zycia,wypalilam sie.
19 dc, nic szczególnego się nie dzieje.. jutro wizyta u ginki i zobaczymy co pokaże usg. Błagam o chociaż 1 pęcherzyk
Jeżeli nic się nie ruszy to zmieniam lekarza bo ta babka nie ma pomysłu na leczenie, jedynie na tsh potrafi wysłać, a lekarz z kliniki niepłodności też zero odzewu tylko starać się.. no ok, poszukam kogoś na miejscu ale prywatnie bo na kasę nic nie zdziałam.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.