Dzień 52.

dzień z tych zabieganych :) pobudka po 7 , bo z mężem jechałam do teściów , później zakupy w aptece dla małej no i załatwianie na uczelnię. Na 12.30 miałam mieć endo a tam...baby mówią,że za tydzień...no to miałam wycieczkę :P
Popołudniu miałam telefon od...mojej położnej :O bardzo fajna kobitka, umówiłyśmy się na spotkanie w sylwestra(opijamy piccollo) :) popytała troszkę o mnie, o ciążę, dała numer telefonu i mam dzwonić w razie pytań :) muszę zrobić listę pytań co i jak - później będzie do nas przyjeżdżać po porodzie :)

Dzisiaj pierwszy śnieg prószy :)
a do świąt zleci, bo każdy dzień zajęty :) trochę lekcji, praca mgr, nauka, sesja zdjęciowa, zakupy .:)
a brzuszek rośnie jak szalony ,bo i Pola rośnie-coraz silniejsza i coraz mocniej kopie i boleśniej :P ale Kocham to <3

29 + 4
do wizyty : 8 dni :)
do porodu : 76 !

LaLuna Z nowym rokiem nowe życe? 11 grudnia 2014, 08:01

No i po wszystkim... wstalam bo snily mi sie dwie kreseczki. Pobieglam do lazienki, robie test, czekam na wynik a tu zaczyna bolec brzuch... patrze a tu @...

Zaczynamy 2 cykl staran...

Moze tym razem?

Dzisiaj taki mały wpis może nie na temat ale czy wzystko musi kręcić sie wkoło dziecka?????
Zauważyłam ostatnio u siebie ogromną poprawę cery na twarzy. teraz pytanie czy to kwas foliowy tak działa czy siemie lniane??? Nie wiem . w sumie nic innego nie używam ale na twarzy robiły mi sie takie duże wrzody pod skórą ciągle w tych samych miejscach a teraz wszystko sie wchłonęło i widze, że się to goi. Obstawiam kwas foliowy no bo co innego???? macie jakieś doświadczenie w tej kwestii???
Serduszka z moim mężem to ostatnio coś niesamowitego. Praca podziałała na niego bardzo ale to bardzo dobrze:)))) Może być na maksa zmęczony ale i tak ma ochotę to cud normalnie cud!!! Wcześniej nie wiem czy wam pisałam ale różnie z tym bywało.... Zwykle było tak , że to ja musiałam naciskać a on za bardzo nie chciał. teraz wiem , ze nie czuł się dość męsko. Cały czas choroby, operacje i stracił chyba ochotę. teraz na szczęście wróciło wszystko do normy. Chociaż muszę zaznaczyć, że zawsze robiłam wszystko żeby go zachęcić. Na szczęście natura mi w tym pomogła- mam fajną figurę nie wstydze się swojego ciała wręcz odwrotnie. to nie jest chwalenie się tylko realne spojrzenie i wiem, ze dla mojego m jest to ważne.
Jesteśmy razem 6 lat ale to z nim odkryłam, ze sex może być niesamowity i co najważniejsze wczoraj nauczyłam się , że może być jeszcze lepiej:)))) dzięki Bogu mimo upływu lat dalej pragniemy siebie tak jak kiedyś. Dzięki Ci Boże!!!!!!!
Co do spraw owulacyjnych to półtora miesiąca mierzenia temperatury chyba pokazuje że mam późną owulację. Chyba. Bo to jeszcze wszystko się wyklaruje. Dzisiaj wyjeżdzam na trzy dni i akurat zaczą sie dni płodne wg. ovy więc lipa z tego cyklu. Szkoda. Ale muszę jechać. Taka praca....
Co do siemienia lnianego- wiem, ze naturalny wspomagacz i zażywam dość krótko ale moje wrażenie jest takie że tam w środku zrobiło się bardzo ale to bardzo ślisko:))))Śluzu nie mam na razie więcej ale jest odczuwalna różnica ( mój m. zauważył). Także to obrzydlistwo chyba działa:)))
Kochane ovufriendki- haha- życzę wam samych zielonych kropek podczas mojej nieobecności. Jak wróce to ma się tu wszędzie zazielenić tak żeby oczy mnie zabolały jak spojrzę na wykresy:)))))))


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2014, 08:37

Różyczka Przyjdź do mnie. 10 grudnia 2014, 20:40

Dziś pogaduchy przy czerwonym winie z dobrą koleżanką..
Na sobotę planuję pakowanie rzeczy w kartony, żeby już się pomału przygotowywać do przeprowadzki ;)
Fajnie jest choć na chwilę zająć myśli czymś innym wieczorami.
Dalej suplementuję wit D a za tydzień zaczynam łykać estrogen. Usg jeszcze przed świętami ;) Oby wszystko co tam zobaczy, prowadziło do szczęśliwego rozwiązania.
P.s. Wokól plaga ciąż. Zpstała mi tylko jedna koleżanka, która jeszcze nie ma dzieci ( 5 lat młodsza ode mnie ), ale pewnie wnet się będzie starać.
No no. Dzieje się!
Miłego wieczoru ;)

taśta Jak nie My to kto??? 10 grudnia 2014, 21:15

Dlaczego ja?? Dlaczego właśnie teraz?? Czy mało nieszczęść na mnie spadło w tym roku?? :(
Dzisiaj w drodze do pracy skasowałam swoje auto :( Ze stresu dopadły mnie chyba wszystkie możliwe dolegliwości… nudności niemiłosierne, zawroty głowy, ból brzucha, pleców a do tego na papierze blado różowy śluz… Najmniej z tego wszystkiego dobił mnie skręcony kręgosłup :(
Boże ile jeszcze można?????

Rotenkopf Walka. 10 grudnia 2014, 21:21

Znalazłam sobie zajęcie ;) robie trójwymiarowe choinki z kordonka :) zobaczymy na ile mi starczy cierpliwości.

Chciałabym wrzucić zdjęcie, żeby się Wam pochwalić ale nie wiem jak. Podpowiecie ? ;)

Feśka Z kotem w głowie i na kolanach... 10 grudnia 2014, 21:23

cd 7dc (10cs)

Mam wyniki badania moczu. Bakterie zniknęły. pożegnałam więc bez żalu e.colę, zostawiła ona po sobie tylko nabłonki płaskie wpw, których wcześniej nie było. Myślę, że to normalne, ale poczekam na komentarz mojego lekarza, co on na to. :)

Zrobiłam sobie wieczór pełen piany :D w wannie moczyłam się dobre półtora godziny... dostałam wór kosmetyków od swojej szefowej. Szczególne nadzieje wiążę z kosmetykami do włosów. Chociaż im to chyba nic nie pomoże. Chyba że zbicie TSH. To samo z suchą skórą. Mąż dołączył się do moich łazienkowych uciech i było bardzo .... intelektualnie :D zajęliśmy się jakimiś dziwnymi grami-zgadywankami na smartfonie :P

Dziś mija 3 dzień od ostatniego seksu :D juupi! ciekawe czy przez ten cały cykl uda nam się wywiązać z tego postanowienia, że lekko to ograniczamy? Pogadam jeszcze z lekarzem o wskazanej częstotliwości współżycia. Jeżeli z punktu widzenia medycznego nie ma żadnych wskazań czy przeciwwskazań wtedy ja jako psycholog podejmę ten temat psychologicznie :D

Czas na rozpakowanie zmywarki i na uwodzenie mojego męża :D specjalnie chyba nie muszę się starać skoro już od dwóch godzin chodzi nago po domu... ;> :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2014, 22:17

Bergo Bergo - nowa ja 10 grudnia 2014, 21:46

Numer z samodzielnym zasypianiem powtórzył dziś jeszcze dwa razy :)

31 TYDZIEŃ CIĄŻY <3 <3 <3
30+5

Trochę w tym tygodniu się spóźniamy ale jesteśmy ! :D
Matkooooo to już ?! :D zaraz w sumie zaczynamy 32 tydzień <3
Jeśli chodzi o nas to jest bez zmian, wszystko w porządku ;) rośniemy sobie jak na drożdżach :) ja czuję się dobrze, Tomuś oczywiście sobie bryka w brzuszku i ogólnie pełna energii jestem :) by robić wszystko ! :P ale niestety nie mogę.. jak z rana już zacznę za dużo chodzić to w porze obiadowej jestem do niczego :( jak starsza pani chodzę :P a naprawdę mam tyle pomysłów na wypieki na święta, ale nie wiem czy je zrealizuje bo nie wiem po prostu czy nie będzie to dla mnie za dużo. No zobaczymy :)
Wyprasowałam już wszystkie białe ciuszki ! :) oby tak dalej :D

W sobotę wyczekiwana wizyta ! :D o 9:15 . Ale pewnie i tak nie wejdę na czas - norma :)

KOOOOOOCHAM MOJEGO SYNA PONAD WSZYSTKO ! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3
Już naprawdę tak nie wiele dni zostało do naszego spotkania.. <3
ta wiadomość coraz bardziej do mnie dochodzi.. :) z jednej strony już pragnę by był z nami <3 ale z drugiej.. leżąc i patrząc na mój podskakujący brzusio myślę sobie, że już niedługo tego nie będzie.. i łza się w oku kręci ah! :D

sq0avs.jpg

5ocoef.jpg

ma_pi Demotywator 10 grudnia 2014, 22:05

Byłam dziś na wizycie. No więc tak:
- doktorek niespecjalnie przejął się moimi badaniami genetycznym. Zalecił brać nadal Femibion natal i ma to wystarczyć. Nie jestem do końca do tego przekonana, no ale cóż, zobaczymy. To moje ostatnie podejście w tej klinice. Jeśli znów coś będzie nie tak, to na pewno pójdę do genetyka i innej kliniki.
- będę teraz podchodzić protokołem długim. Mam zacząć brać po całej ampułce gonapeptylu rano od 21 dc i nie przerywając tego pojawić się na wizycie 2 dnia następnego cyklu. Jeśli to będzie niedziela, to dzwonić na komórkę. Z moich obliczeń wynika, że zacznę gonapeptyl około 10 stycznia
- muszę zrobić trochę badań przed kolejną próbą, ale nie ma tego wiele. M ma zrobić seminogram.
- tym razem zrobią IMSI,a nie ICSI.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2014, 22:08

Kryzys przechodzi. Albo nie przechodzi, tylko przechodzi w inną fazę. Postanawiam podchodzić do tematu na luzie, nie fiksować się. Dbać o siebie, obserwować siebie i jak przyjdzie ochota to serduszkować z mężem. Żadnych pobudek o 6 przed pracą na seks, pilnych powrotów z pracy na seks, bo to nie działa.
Spontan musi przynieść efekty :)

Jakiś cudowny spokój we mnie zapanował od wczoraj- podoba mi się to:) Mogłoby już tak zostać:)

Popsuł nam się piec gazowy w domu- nie mamy ciepłej wody i ogrzewania (z tym jest mniejszy problem, bo i tak grzejemy kominkiem). Doceniłam luksus posiadania ciepłej wody;) Trochę nie w czas, bo mieliśmy kupić kanapę i panele do salonu, a musimy włożyć kasę w piec, no ale to w końcu inwestycja na kolejne 15 lat (szkoda tylko, że tak kosztowna). W każdym razie musimy żyć bez ciepłej wody jeszcze dwa dni:/

Mam też problem zupełnie trywialny:) Idę w poniedziałek do fryzjera na farbę i zastanawiam się czy ścinać włosy czy nie. Teraz mam za łopatki, a chciałabym do ramion. Generalnie nie zastanawiałabym się dłużej, gdyby nie mój Luby, który zdecydowanie woli mnie w dłuższej wersji. Z drugiej strony włosy do ramion wcale nie są takie krótkie i poczułabym jakąś zmianę, a nie zwykłe odświeżenie koloru:)

W poniedziałek mam jeszcze jedną wizytę kontrolną po zabiegu. Dobrze się złożyło, bo to będzie akurat środek cyklu i może wypatrzę piękny pęcherzyk gotowy na mój świąteczny cud <3
Trochę się martwie, bo zaczęłam plamić i mam nadzieję, że to nic poważnego.

Bergo Bergo - nowa ja 10 grudnia 2014, 22:35

Dobra podsumuję dzień- uśmiechów 5 dla mnie, 2 dla taty. Super zainteresowanie nowym leżaczkiem bujaczkiem, zapatrywanie się w zabaweczki i czarno białe obrazki, zjadane porcje 150ml, jedzenie z krzykiem, krztuszeniem się, płaczem, ale po jedzeniu SKUTECZNE nareszcie odbijanie. Sen regularnie po okresie aktywności. Zasypiał za każdym razem sam- wystarczy położyć, ucałować, dać smoka, włączyć dźwięk suszarki i delikatnie kilka minut pogłaskać po główce. 2 godzinny spacer z teściową- dziecko dotlenione! Z całą pewnością Sab Simplex bije na łeb wszystkie polskie Bobotici, Infacole itd. Mamy od wczoraj nową flaszeczkę i baaardzo nam pomaga :)
Ja dziś poodkurzałam, dwa zmywania wstawiłam, wyczyściłam kilka sprzętów w kuchni, zrobiłam pranie, poprasowałam, umyłam podłogę w łazience i lustro, zrobiłam manicure, dwie maseczki, hennę brwi, zaczęłam czytać mikołajkowy prezent od męża "Ile startów tyle lądowań", pokupowałam prezenty przez net, poobijałam się kilka razy na belly i fejsie, byłam na zakupach w TK Maxx :) Nieźle co?! :D :D :D Idę zaraz zrobić peeling całego ciała :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2014, 22:36

Girl25 W oczekiwaniu na cud... 10 grudnia 2014, 22:59

Jednak @ Przyszla czyli po prostu faza lutealna mi się wydluzyla :)

W poniedziałek Małżon ma badanie nasienia. Na wyniki podobno czeka się około 3-4 dni więc pod koniec przyszłego tygodnia wszystko będzie wiadome.
Wczoraj zamówiłam tabletki z korzenia maca, zobaczymy czy coś zadziałają nic nam nie szkodzi spróbować ;-). Dzisiaj mam w planach odwiedzić aptekę i kupić żel.
Wczoraj wróciłam na siłownię :-) już zapomniałam jakie to fajne uczucie zmęczyć się fizycznie :-) zaliczyłam 7 km biegu, rowerek i ćwiczenia na brzuch/ ramiona. Dzisiaj i jutro również idę poćwiczyć. Myślę, że 3 razy w tygodniu zupełnie mi wystarczy :-).
Kurcze w tym cyklu jestem pełna nadziei, koniec smęcenia i dołowania się trzeba zacząć myśleć pozytywnie :-)

Emiliada Kalina - moje pierwsze dziecko! 15 grudnia 2014, 14:56

21 + 0

O rety, jak ten czas szybko leci... dziś właśnie wkroczyliśmy w 6 miesiąc.
Z tym, że ja wciąż zaprzątam sobie czymś głowę. Mam nadzieję, że czasem sama sobie coś wmawiaj - bo po prostu jestem przyzwyczajona do martwienia się w ciąży... NIESTETY.
Tym razem nasz Króliczek coś mało się rusza, a Matka (czyli ja, rzecz jasna) :) - zaczynam etap panikowania...
W środę połówkowe... Wytrzymam bez latania na IP? Oby...

20 dc masz ci los, wszystko na wykresie wywróciło się do góry nogami :( ja już nic nie wiem ... zobaczymy co pokaze czas, nic nie mogę sobie ustalić bo tak naprawdę nie jestem pewna kiedy była owulacja ...

Och jakie piękne dziś dla mnie wszystko :) Nawet ten bałagan za który muszę się zaraz zabrać piękny. Dziś moje urodziny, a wczoraj dostałam najpiękniejszy prezent! Mimo tylu obaw z Naszym Szczęściem wszystko w jak najlepszym porządku :) Zaczęliśmy wczoraj 16 tydzień i czuję że teraz wszystko już będzie dobrze. Nasz dzidziuś pomachał wczoraj tatusiowi rączką, a tatuś dumny jak paw :) A jeśli chodzi o płeć to pokazał nam... mocno zaciśnięte pośladki! Mały wstydzioch, po tatusiu ;) Kolejna wizyta aż 19 stycznia! Może zleci w miarę szybko przez święta.

Mam jakieś zapalenie "tam". Doktor mówił że będzie to wracać w ciąży. Dostałam tabletki i mam się kurować. Kurcze jak ja lubię tego swojego lekarza, taki fajny człowiek z niego :) Zawsze uśmiechnięty, do wszystkiego pozytywnie nastawiony, rozmawia tyle ile potrzebuję. Nie tak jak ten poprzedni... Wszystko zależało od humoru. Teraz widzę że byłam olewana, a jednak można inaczej, po ludzku.

Skończyła mi się kawa rozpuszczalna więc zrobiłam sobie Inkę z mlekiem. Smakuje jak ta ohydna kawa szpitalna, ble...

Rudz!a Ja chcę serca mieć dwa :) 11 grudnia 2014, 09:51

Dzisiaj ovu przesunęło mi czas owulacji, nie wiem czy to dobrze czy nie...Mi się wydaje, że wcześniejszy termin był bliższy prawdy. Zaczęłam zastanawiać się nad testami owulacyjnymi, ale sama nie wiem. Mąż już zaczyna mi mówić, że popadam w paranoję. Pewnie tak jest.
Kurczę, nigdy nie przypuszczałam, że długo przyjdzie mi się starać o dziecko. Słyszałam różne przypadki, ale zawsze miałam przekonanie, że jak już się pojawi ten moment to nie będzie problemu, ohhh jak bardzo się myliłam.
Kilka miesięcy zajęła mi obserwacja samej siebie, uczę się cały czas. Przemknęło mi przez myśl, że ten cykl będzie owocny, nie nakręcam się jeszcze, jeszcze nie...

Mamax Walka o Bobo. 11 grudnia 2014, 09:51

Od wczoraj jestem z Juliankiem w szpitalu. Bo w ten paluszek wdala sie bakteria i stan zapalny skory. Julianek dostaje dozylnie dwa antybiotyki. Przez nie stracil apetyt :-( w dodatku Maximilianek sie rozchorowal przez co maz musi byc z nim w domu. Prawdopodobnie posiedzimy tu 7-10 dni :-(

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)