Girl25 W oczekiwaniu na cud... 12 grudnia 2014, 17:35

No i stało sie... odebrałam wyniki FSH, LH i Estradiolu, kazdy robiony 3 dnia cyklu..., oto one;

FSH - 5,23 mIU/ml norma przy fazie folikularnej (3,5-12,5), LH - 5,41 norma I fazy (2.4-12,6) i Estradiol 52,47 pg/ml norma dla I fazy (12,5-166). Czyli chyba jednak mam lekkie PCOS, bynajmniej mam nadzieje że ten wynik swiadczy o lekkim pcos.... z jednej strony sie zalamalam a z drugiej przynajmniej wiem co mi jest....

8 tygodni 0 dni, rozpoczął się 9 tydzień mojej ciąży. Infekcja wirusowa przeszła - mam nadzieję, że bez żadnych następstw dla Malucha. Na razie wszystko jest tak jak miało być. Mdłością są, zmęczenie i wieczna senność jest. Brzuch mam jak w 5. miesiącu ciąży. Ot typowe dolegliwości. Najgorszy jest nadmiar pracy. Miało być lżej a zmiany w firmie spowodowały, że jest jej więcej... Ale niestety tak musi być. Na szczęście praca nie jest fizyczna więc nie ma co narzekać.
Ale zmęczona jestem i chętnie posiedziałabym kilka dni w domu. Wiedziałam jednak co mnie czeka: trzecia ciąża przy dwójce Dzieci w domu, pracy na pełen etat + dodatkowej i żadnej pomocy z zewnątrz. Wiedziałam na co się decyduję więc nie mogę narzekać. Aby tylko Najmniejsze urodziło się zdrowe.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2014, 17:46

12dc nie mam zielongo pojecia co z ta owolacja??? test negatywny chociaz 10 dnia byla blada druga kreska teraz zdecydowanie jest jedna??? nie wiem o co chodzi??? ale sie tym nie przejmuje bo mam zamiar cieszyc sie tymi swietami, czasem wolnym itp. Dosyc mam zadreczania siebie. Bylam dzis na swiatecznych zakupach juz prawie dla kazdego cos mam. Musze kupic cos jeszcze mezowi bo mam dla niego perfumu. Kupilam nam nowa posciel i kilka rzeczy do pokoju:))) Jutro jedziem po choinke:) a we wtorek mamy Christmas party w pracy wiec tez sie bedzie dzialo:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2014, 17:44

Mimi86 No więc ivf 12 grudnia 2014, 17:57

oj a moze jednak coś w tym jest że na ogoł do 10 dni pojawia sie @ po lutce, dzis mija 10 dzien od odstawienia i chyba widze na papierze rózowy sluz. obu to bylo to, obym dzis lub jutro zaczeła nowy cykl pliiiiisssss :)

nie pisałam ostatnio by byłam strasznie pokłócona z moim D mało brakło abyśmy się rozstali teraz są ciche dni, jutro przyjeżdża do mnie. Musiałam sobie z nim poważnie porozmawiać. Już myślałam że moje marzenia pękły jak bańka mydlana ale chyba będzie dobrze. Myślę że gdybyśmy byli małżeństwem było by nam łatwiej, nie byłoby takich ostrych kłótni ani żadnych wątpliwości.

Ponoć kupił już pierścionek zaręczynowy i do końca roku chcę się oświadczyć. Ciekawe kiedy? i ciekawe który wybrał bo ostatnio mnie zaciągnął do Apartu i oglądaliśmy wspólnie, spodobały mi się dwa ale powiedziałam że nie chce wybierać że on ma wybrać któryś, domyślał który to bo jeden mu się wyjątkowo spodobał.

Jeśli się oświadczy to na wiosnę najlepiej w kwietniu po Wielkanocy weźmiemy cywilny taki skro my z samą najbliższą rodziną, świadkami będą moja mama i jego tata bo nie chcemy zapraszać znajomych, po ceremonii uroczysty obiad lub kolacja w restauracji i tort. Potem pojedziemy na parę dni odpocząć gdzieś sami, taki mały weekend miodowy.

Znajomych nie chcemy zapraszać bo chcemy w 2016 wziąć kościelny z hucznym weselem i wtedy zaprosimy wszystkich znajomych. Mam nadzieję że na cywilnym będę już z brzuszkiem (widocznym) a na kościelny dziecko będzie miało roczek :)


Puki co czekam aż ciche dni miną i aż się oświadczy

od kilku dniu mam biegunkę po za tym dzisiaj wyjątkowo nie mam mocy... za cholerę... nawet jeść mi się nie chce...jest mi cholernie zimno.

Dawno nie miałam zmarzniętych stóp i rąk, nawet sutki stoją na baczność! bolą mnie piersi po wewnętrznej stronie i dziwnie pobolewa mnie brzuch, tak jakby na @ ale chwilkę boli i przestaję, za jakiś czas znowu na chwilkę boli i przestaje. Jejku czy ja się nakręcam??????????


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2014, 18:50

Ciąża rozpoczęta 15 listopada 2014

Pierwszy miesiąc z CLO i proszę! Robiłam jeszcze dzisiaj betę-74,8 :D Nie poddawajcie się!!!
Trzymam za Was kciuki przyszłe Mamuśki! :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2014, 19:14

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 12 grudnia 2014, 20:33

Jutro wyjazd na chrzest...Prezenty spakowane, ubrania też, zostały kosmetyki i to co się nam przypomni. Znając życie czegoś zapomnimy, oby nie siebie nawzajem ;) Obawiam się tego wyjazdu, żebym nie wróciła jakaś zdołowana. Nie zamierzam nawet tego dziecka wziąć na ręce coby nie rozbudzać swojego instynktu macierzyńskiego... zresztą ja nie będę o to prosić, oni sami z siebie też tego nie zaproponują więc sytuacja rozwiązana. Dobrze, że śpimy w hotelu, chociaż całe jutrzejsze popołudnie i niedziela spędzona będzie razem z rodziną mojego męża.
Pojawią się pytania, na które nawet mi się nie chce odpowiadać, bo co u nas... powiem wszystko dobrze, to okłamywanie samego siebie, przecież nie wszystko jest dobrze. Kłamać, nie kłamać? Momentami sztucznie się uśmiechać i mówić jest cudownie, wszystko gra... rewelacja. Dobrze, że dwa wieczory spędzimy razem sami... w hotelowym łóżku, tylko my i szumiący wiatr za oknem. Może nie będzie tak źle... a całkiem miło... oby!

Ciąża rozpoczęta 7 listopada 2014

jestem w ciąży :):) nie dociera to do mnie jeszcze :)

Ita Projekt Junior (napro) 12 grudnia 2014, 20:41

Leon Dominik przyszedł na świat 10.12.14 o 2.40.
57cm, 3380g, 10pkt

Ita Projekt Junior (napro) 12 grudnia 2014, 20:43

50isdc.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2014, 16:47

Dawno nie pisałam... dawno nie udzielałam się... dawno nie wspierałam Was w kolejnym cyklu...

Godziny, dni i tygodnie mijają mi strasznie szybko :/

Niby zluzowałam portki ze staraniami i czekam grzecznie na swoją kolej ale... no właśnie ale to nie prawda! ja po prostu wiem że naturalnie się nie uda a obecna sytuacja nie pozwala na ruszenie do kliniki :(
Każda kolejna informacja o ciąży wśród znajomych jest straszna... przypomina mi się wszystko i to jaka byłam szczęśliwa także - może dlatego tak bardzo boli...

W pracy fajnie, umiem i robię coraz więcej bez stresu ale w domu... no cóż w domu to tylko Diesel i spacery z nim trzymają mnie jakoś... małżeństwo? jakie małżeństwo?... robi się coraz gorzej ;( aż płakać się chce :(
Dlaczego nie może być chociażby ok? przecież nie chcę cudów... nie chcę nie wiadomo jakich luksusów i wzajemnego wzdychania do siebie... chcę aby po prostu było dobrze, abym chciała wracać do domu nie tylko do psiaka, chciałabym chcieć położyć się do łóżka nie tylko z Dieselkiem, chciałabym aby to nie on się tak do mnie przytulał w nocy...

Chcę wierzyć że nie wszystko stracone...

Może to tylko takie moje gorsze dni... i wolę aby to tak było!


P.S.
Dziewczyny ja o was pamiętam i zaglądam do Was! Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie!

Ewela0313 lottery ticket 12 grudnia 2014, 22:49

Za duzo mam dzis wolnego czasu i za wielkiego lenia zeby byc bardziej kreatywna w pracy , tak wiec siedze na necie. Cos mnie tknelo i zmienilam poczatek mojego pamietnika. mimo dyskomfortu w brzuchu, mam duuzo pozytywnej energii.Oczywiscie to nie jest energia , ktora przeklada sie np. na efekty w pracy, nieee ;)
Doszlam do wniosku, ze przeszlosc mnie czasem przytlacza, moze przez to ,ze za bardzo rozpamietuje stare rany, nie bardzo potrafie sie cieszyc terazniejszoscia. Koniec z tym!!
Musze tez obrac strategie z moim malzonkiem, czasem za duzo od niego wymagam. Moj maly foch w Mikolajki zrobil mu duza przykrosc. Dla niewtajemniczonych, bylam zla ,ze po raz kolejny dostalam perfumy, mimo,ze uzywam tylko 2 zapachow. Mam juz niezla kolekcje.
Powiedzialam mu ,ze jest malo kreatywny( nawet wiedzialam kiedy po nie pojechal w dniu Mikolajek)i ze ulega wplywa reklamy, bo uwaza ,ze skoro reklamuja nowy zapach Chanel i jak jeden urzywam, to znaczy , ze wszystkie mi sie podobaja. Potem powiedzialam ,ze je oddam, wiec dal mi rachunek i bylam jeszcze bardziej zla jak zobaczylam cene. Niewazne....
POwiedzial mi,ze kochajaca zona jak chce zrobic mezowi przyjemnosc mowi dziekuje i kocham Cie mezu. MIAL RACJE :( jestem wredna . Moze to jeszcze dzialania lekow??!! nie jestem wredna!! obiecuje sobie dzis poprawe, postaram sie pracowac nad soba! Postaram sie byc dobra, nie no, nie, no przeciez nie jestem taka zla! postaram sie byc lepsza!! o , to jest to ..............


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 grudnia 2014, 22:51

Rudz!a Ja chcę serca mieć dwa :) 13 grudnia 2014, 08:52

Totalna niemoc ... ale do pracy iść trzeba...

Neyla Pokój z widokiem na morze. 13 grudnia 2014, 10:01

No to po wczorajszym spotkaniu z dziewczynami Sylwek ustalony...w tym roku idziemy na bal! Już się nie mogę doczekać...dawno nigdzie nie byłam naszą ekipą. Mój mąż z racji tego, że w Sylwestra pracuje do północy-dojdzie do nas po pracy. Wizja styczniowego poranka bez sprzątania i zmywania garów bardzo mi się podoba. A pierwszego dnia Świąt idziemy...na dyskotekę. Całe wieki nie bawiłam się na mieście...

W ciąży raczej nie jestem/będę. Nie czuję zupełnie nic. W jajnikach cisza, mam tylko lekko tkliwe sutki. Pęcherz już mi nie doskwiera, mam jeszcze lekki katar i kaszel, ale ogólnie jest ok. Pipka też zdrowa (chyba od pęcherza miałam mylne odczucie, że mi ją zainfekowało). Powoli wracam do równowagi. W poniedziałek rano zrobię progesteron i prolaktynę, akurat będzie 7dpo, więc pasuje. Po południu mam wizytę u ginekologa...zobaczymy co powie na temat moich wyników HSG, które zresztą sam przeprowadzał. Ciekawa też jestem jaki jest kolejny krok naszego leczenia. Trzeba zagęszczać ruchy, bo 19 stycznia stuknie mi 29lat-których w ogóle nie odczuwam :P

A na myśl o SYLWKU mam w sercu radość :D

(słodyczy nadal nie jem i nie piję alkoholu)

4dpt-brzuch nadal pobolewa, tak jakby miała nadejść @ (tfu, tfu). No-spa nadal w użyciu 3x1 tabletka i jest lepiej. Poprzednim razem nic a nic nie czułam, brzuch mnie rozbolał w 9 dpt o trafiłam na IPi okazało się, że nici z tego. Boję się, pierwszy raz w życiu mam taki wewnętrzny lęk, że się nie uda.... pomimo relanium (teraz się zastanawiam jak to pomaga moim pacjentom??).
Dziś dzień (nie)spodziewanej @. Może to dlatego tak się wsłuchuję w swój organizm. Dobrze, że jest weekend to zajmę się spędzaniem miło czasu z Małżem i postaram się o tym nie myśleć <3

taśta Jak nie My to kto??? 13 grudnia 2014, 10:49

Ten cykl jest dla mnie wyjątkowo ważny jednak z każdym dniem mój entuzjazm opada :( Jeżeli by się udało to termin miałabym w swoje 32 urodziny a dokładnie tym samym dniu- 32 urodzin mojej mamy ja przyszłam na świat… Jakby pięknie historia zatoczyła koło… ale jakoś wszystkie znaki na ziemi pokazują, że tak nie będzie…
Gdzie podział się mój optymizm?? A M to tego nie pomaga, pewnie nie chcę żebym się po raz kolejny rozczarowała ale chyba bym wolała, żeby mówił, że jednak się udało nawet jakby miało być inaczej.
Najgorsze jest to, że my o tym szczerze nie rozmawiamy od dłuższego czasu, za każdym razem kiedy rozpoczynam temat on żartem skutecznie z niego schodzi a ja nie chcę naciskać ale sama długo z tym nie pociągnę :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 grudnia 2014, 10:50

Drogie ciocie! :D
Wpis na szybko (coś internet mi szwankował wcześniej) a teraz lecimy na urodzinki do mojego taty ;)
Tomuś cały i zdrowy! <3 2085g :D tyle szczęścia <3 położenie główkowe. Wiedziałam ! :D te kopniaczki pod żeberka to musiały być te małe stópeczki! :)
Resztę napiszę później :)
PS.niestety zdjęcia 3D nie mamy :/ ale i tak pięknie sie pokazał mamusi i tatusiowi :D

Pobeczałam się. Właśnie się mi przypomniało, że nie znoszę świąt, tej całej atmosfery przed wigilią, nerwów, stresów itp. Dopiero po wigilii się w miarę uspokaja....

Pisała do mnie dziewczyna brata, która mieszka z nim, moją mamą, starszym bratem i jego rodziną i najmłodszym bratem. Pisze, że moja mama kompletnie sobie nie radzi. Nie radzi sobie z utrzymaniem porządku. Ja wiem, że to nigdy nie było jej mocną stroną, ale jest tylko ona i mój najmłodszy brat na tym piętrze, więc to wcale nie jest aż taki abstrakcyjny wysiłek. No ale nie udaje się... Dzwoni do mnie chwaląc się, że wywaliła 10 sztuk starych ubrań, w których już nie chodzi, a nie pochwaliła się, że już szafę uzupełniła kolejnymi. Siedzi i szuka na OLX kolejnych gratów, które mogłaby przywlec do domu. Środków czystości ma tyle, że wystarczyłoby do sprzątania do końca życia, ale co z tego, skoro nie często po nie sięga, a wciąż dokupuje nowe? :/ Wszystko może się przydać... Każdy talerz z innej parafii, bo to pozostałości z jakichś starych kompletów, chociaż ma normalny cały nowy... Dziewczyna brata mówiła, że jeszcze w życiu nie widziała, żeby ktoś tyle mleka kupował. Ale jak tu nie kupować, skoro ciężko jest schować otwarty karton do lodówki - łatwiej postawić na ladzie, a w razie potrzeby otworzyć kolejny. Wciąż narzeka, że nie ma kasy, ale kompletnie nie potrafi oszczędzać. Ręce opadają :/
No i tak później wygląda świąteczna atmosfera. My się wkurzamy, że nic nie zrobione. W zeszłym roku połowę dań zrobiłam sama, a ona miała niby posprzątać. W tym roku na wigilii będą wszyscy, więc mam nadzieję, że będzie jakiś podział jeżeli chodzi o gotowanie potraw, a moja mama w końcu coś ogarnie. Chociaż ja i tak planuję po przyjeździe przeglądnąć kolejno lekarstwa, kosmetyki, przyprawy i inne produkty spożywcze i wszystko co po terminie wywalić. A niech się obraża!

Dla równowagi u męża w rodzinie atmosfera też napięta. Przez święta mają być chrzciny u szwagra. No i jego cudowna żonka już pokazuje swój charakterek. Teściowa miała jej upiec ciasto na te chrzciny. No i teściowa powiedziała jej, że nie będzie piekła w wigilię, tylko upiecze w Boże Narodzenie, bo to ciasto będzie już takie mniej świeże jakby w wigilię upiekła. Jak ta piękna wróciła do domu, to mówi szwagrowi, że widzi że jego mama to niezbyt chętnie chce to ciasto upiec. No co jak co, ale tego to bym teściowej w życiu nie zarzuciła, chociaż często mam inne zdanie niż ona. A szczytem szczytów było jak następnego dnia zadzwoniła i zapytała ile osób będzie na tych chrzcinach, bo ona chce zakupy porobić, po czym dodała "a co do tego ciasta, to nie musi mama robić, babcia powiedziała, że mi upiecze". Teściowa powiedziała, że aż się popłakała jak się rozłączyła. Matko, jak ja tej panny nie trawię. Sama najchętniej nie poszłabym na te chrzciny :/

No to tak w ramach zbliżających się świąt...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)