elcia_aa endomendo 15 grudnia 2014, 13:41

Umówiłam się na środę na monitoring, to będzie 11 dzień może przydałoby się zacząć już z testami owulacyjnymi, chociaż na instrukcji jest napisane, że przy mojej długości cyklu tak od 12 dnia można robić. Brzuch coś boli, ale tak nijak ani owulacyjnie ani małpowo. Nie wiem jak to będzie w tym cyklu, strasznie mamy napięty grafik. Dzisiaj ja nocka M w sumie też( a powinno być serduszkowanie) jutro znowy M nocka. Eh ovu faza już mi chyba trochę minęła, nie mierzę już tempki jak oszalała. Jak się zresztą okazało w poprzednim cyklu różnie to z nią bywa i wcale nie skacze jak jest owulacja.

siostra86 UDAŁO SIĘ.... 15 grudnia 2014, 14:04

za tydzień idę do lekarza już nie mogę się doczekać. Zobaczymy czy będzie coś w stanie powiedzieć na temat płci dzidziusia. Puki co święta i zakupy...
dużo ostatnio pracuje przy komputerze mam nadzieje że to nie zaszkodzi mojemu dzidziusiowi

test PCT 30.12
Jedna rzecz będzie z głowy :)
Mam nadzieje że pokryje mi się z owulką inaczej będę musiała odwoływać :/
Oby w końcu coś ruszyło do przodu..!
W planach jeszcze laparoskopia i ewentualna inseminacja...


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2014, 17:12

doczekałam się wyników ponownych
dziś 41 dzień beta 3049 wzrosła o 326 %
progesteron 19,49
biorę 3 x duphaston co 8 godzin

Dziś zaczęliśmy z fasolem 6 tydzień :) I dawno mnie tu nie było więc napiszę co się działo w ubiegłym tygodniu.
Samopoczucie miałam raczej średnie, byłam trochę senna i dokuczały mi bóle brzucha (ale inne niż na @), w czwartek powtórzyłam b/hcg (pięknie przyrosła) a w piątek musiałam powiedzieć w pracy, brr, okropieństwo. Musiałam ponieważ nie chcę dyżurować z moim małym fasolkiem pod sercem, po prostu nie chcę, boję się a na dyżurze bywa różnie męcząco, stresująco itp. Reakcja szefa średnia, powiem szczerze, że jednak oczekiwałam więcej zrozumienia ale cóż...tacy są ludzie, od razu usłyszałam, żebym nie szła na zwolnienie i bla bla bla...(i tak zrobię co będzie DLA NAS najlepsze). Generalnie zirytowała mnie ta rozmowa a co gorsza zestresowała. To okropne uczucie mówić komuś,kogo na domiar się nie darzy sympatią, o tak intymnej sprawie. Ale mam już to z głowy. Oczywiście informacja lotem błyskawicy rozniosła się chyba po całym szpitalu...masakra! Za to reakcja koleżanek dużo fajniejsza :)Na szczęście szybko znalazłam zastępstwo dyżurowe, bardzo się cieszę bo teraz fasolek jest najważniejszy! :)Ogólnie w najbliższym czasie czeka mnie sporo załatwiania wszystkiego - muszę się wybrać do kadr, podpytać co i jak, przedstawić zaświadczenie od ginekologa jak już je będę mieć.
Przemyślałam sprawę i jednak pomimo dobrego poziomu progesteronu ponownie zaczęłam brać duphaston, dużo nad tym myślałam i jednak posłuchałam zaleceń gina. Wszystko dla fasolka.
Emocjonalnie :) bardzo się cieszymy z naszego maleństwa, to niesamowite uczucie. W ogóle straszna płaczka się ze mnie zrobiła ostatnio. Wczoraj uroiłam sobie, że piersi mnie słabiej bolą i brzuch. Strasznie nerwowy dzień miałam przez to, w kółko się zamartwiałam. Na szczęście wieczorem poszliśmy do kościoła, pomodliłam się i poczułam ulgę, świadomość, że nasze dziecko to dar od Boga, prawdziwy cud, na który tyle czekaliśmy. Teraz będzie już tylko dobrze :)

Eva 2 Aniołki; zaczynam leczenie 15 grudnia 2014, 18:40

Ciąża rozpoczęta 5 listopada 2014

Nie pisałam pare dni ale to dlatego, że internet szwankował. Dziś opracowuje pomysł na tort- moja mama ma jutro urodzinki. Strasznie lubie pichcić w swojej kuchni. W tym roku z M robimy sylwestra w domu. Oczywiscie to wyzwanie kulinarne dla mnie i niezła gradka. Oczywiście staram sie wybiegać w przyszłość, nie tylko do dnia testowania heh ale przyznam, ze nic nie przebije tego dnia. Marzę, żeby powiedzieć M w święta, że nasza fasolka kiełkuje :-D Boże Narodzenie to czas cudów, dlatego wierzę z całych sił. Od wczoraj pobolewają mnie piersi ale mimo tego, ze jestem lekko przeziębiona to mam dużo energii :-) moze to coś oznacza? Jutro piekę pierniczki :-) i mam w planach zrobić parę ozdób na choinkę. W tym roku wykończyliśmy górę, więc mamy miejsce na piękną, dużą zieloną.

Kochane jak nie macie pytań lub Wam się udało to byłabym wdzięczna za 2 lajki :)

http://ovufriend.pl/forum/pytania-do-eksperta-starania-ze-wspomaganiem/uczulenie-na-nasienie,5332.html

http://ovufriend.pl/forum/pytania-do-eksperta-starania-ze-wspomaganiem/amh-a-laparoskopia,5331.html

dziękuje bardzo! <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2014, 19:15

Neyla Pokój z widokiem na morze. 15 grudnia 2014, 19:55

Wizyta u Gina...kolejne 3 m-ce Inoflic/Inofem, potem stymulacja "prawdziwymi" lekami. Dzisiaj czuję się okropnie... nadal mam lekkie zapalenie pochwy (jednak), więc mam dalej brać gynoflor. Po powrocie od lekarza (po 15) spałam aż do 18. Jakikolwiek telefon, sms sprawaiał, że wpadałam w furię (dosłownie). Mąż aż się na mnie wkurzył, że od 2 dni chodzę jakaś pierdolnięta.

Zaraz znowu idę spać...na szczęście w weekend ogarnęłam obowiązki do pracy. Dobranoc.

monnkej Mama Teosia i🤰Rity 6 lutego 2021, 06:38

24 dzień cyklu - 7dpo
Każdy kolejny dzień przybliża mnie do testowania. Chociaż wiem, ze w tym miesiącu nic z tego ponieważ moje tsh poszybowało do góry.
No nic. Czas zrobić plan na kolejny miesiąc i powoli myśleć o realizacji. A w nim na pewno: badanie nasienia

A więc sprawy mają się następująco :
* jest pęcherzyk 2 cm na prawym jajniku a nie torbiel tak jak myślałam :D Powiedziałam dr że boli jak cholera a on na to że to nic dziwnego jakby miał taki pęcherzyk też by go bolało :D
* dostałam pregnyl a męża nie ma ... miejmy nadzieję ze wróci jutro o jakiejś sensownej godzinie ;) a jak nie to wciągnę sobie obcego faceta z ulicy do domu w wiadomym celu :D
* doktor twierdzi że wynik progesteronu 8 to dobry wynik twierdzi że 2-3 to jest problem czyli nie udało się wyłudzić dupka lub luteiny ;)

Wiązałam z tym cyklem wielkie nadzieje, myślałam że polecimy do Irlandii odpoczniemy i wrócimy z pasażerem na gapę a tu dupa blada przez pracę no trudno samo życie ... co ma być to będzie! Jestem teraz w trakcie 5 cyklu po laparo różnica jest taka że owulka występuje wcześniej, pęcherzyki rosną ładne ze wzgórkiem nie kanciaste jak przed ;) No i najważniejsze że pękają!!! Jeszcze nie było torbieli a to już duży sukces :) Pozostało tylko czekać :)

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 15 grudnia 2014, 20:27

Świątecznie w 30 tygodniu pozdrawiamy ciocie ! :D

aa9de23cc7ae68e2med.jpg

66fdda32d1574befmed.jpg

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 15 grudnia 2014, 20:29

Czesc dziewczyny
dzisiaj mielismy z moim stluczke :/ stalismy w mega korku i nagle facetowi za nami cos sie przywidzialo i dodal gazu... szarplo nam glowami i uderzylismy przodem auta w samochod przed nami :( teraz mam ogromnego stracha czy z dzidziusiem wszystko ok, niby nie szarpnelo mna w okolicy brzucha tylko sama glowa, nic mi nie jest, nic mnie nie boli, nie czuje zadnych skurczy ani nie plamie. Ale strasznie sie stresuje czy nie dostane jakis skurczy, jak sadzicie powinnam wziac profilaktycznie nospe?? Albo udac sie na pogotowie zeby mnie zbadali? boje sie :( niby nic sie nie dzieje, ale to tylko 10 tydzien i wszystko sie moze zdazyc :/

a4ee9fb58ad63119med.jpg

Moja przyozdobiona przez małża Ginewra :D

Sylwia33 Dzidolek - marzenie :) 15 grudnia 2014, 20:37

jak dostane @ to sie wylaczam na jakis czas heheh-znaczy, ze zwalniam myslecie o dziecku ciut ;) ale to chyba dobrze. teraz kurde moze byc ciezko bo ten czas przypada dokladnie na swieta-cholera a my wtedy z rodzina razem jestesmy ;)

shadowgirl Starania o cud 15 grudnia 2014, 20:50

17DC
Podeszliśmy do inseminacji - około 10.00 się odbyła. Trochę się martwie, bo nie zdazylam zejsc z fotela a już wszystko ze mnie wylecialo :( Oby ten jeden został!

Śluz miała troche podkolorowany nie krwisty ale tak jakby. Może to przez wziernik....

Odliczanie zaczęte !!!!!! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2014, 20:51

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 15 grudnia 2014, 21:08

Wróciliśmy...

Nie mogłam się powstrzymać... miałam małej nie brać na ręce, a...przepadłam w jednej sekundzie kiedy ją zobaczyłam. :) Miałam ją na rękach niejednokrotnie, wcześniej mama małej poprosiła czy jej na chwilkę nie potrzymam. Jest cudowna, taka spokojna i ten zapach małego dziecka, coś wspaniałego... Wierzę, że kiedyś nadejdzie ten czas... ten dzień... ta chwila...

Ps. Nie jestem smutna, zdołowana, nie przemawia też przeze mnie nuta zazdrości... cieszę się z ich szczęścia.

Nie wiem czy to dobrze, nie wiem czy sobie nie wkręcam, ale mam przeczucie, że mogło się udać.. I że zobaczę w tym mcu dwie kreski na teście. Głupia jestem strasznie!!! bo przez takie myślenie rozczarowanie będzie bolało jeszcze bardziej, ale nie przestanę wierzyć.
najwyżej jak test wyjdzie negat albo @ przyjdzie to utopię żal w alkoholu. a co, wolno mi, jakoś będę musiała odreagować.
....

jak by było cudownie dostać prezent... Fasolinkę....

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 15 grudnia 2014, 23:44

Weekend za nami, mąż był, przytulanko było, i ku mojemu zaskoczeniu dzisiejszy test owu wyszedł mocno pozytywny. I to robiony po 23, gdy wróciłam z pracy. Fakt, jajnik napieprzał dzisiaj dość konkretnie, śluz był rozciągliwy koło południa (potem nie miałam czasu sprawdzić) ale ja już chyba nastawiłam się że ten cykl będzie bezowulacyjny, no a tu taka niespodzianka :) Teraz tylko czekać na efekty, więcej już ode mnie nie zależy.

Mimi86 No więc ivf 15 grudnia 2014, 23:52

@ @ @ Rozkręcila się na dobre :) no ok, ponoć kobieta najbardziej płodna jest w miesiacu swoich urodzin, a więc ja jestem z grudnia i dni płodne wypadną mi pod koniec miesiaca, a wiec sie załapię :) proszę niech to bedzie prawda :) :) :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)