Czas wyczekiwania na Bożą Dziecinę...
Z tej okazji życzę wszystkim kobietom starających się o dzidziusia wielkiej wiary i nadziei, że nasze marzenia się urzeczywistnią i tak jak Maryja nosiła pod sercem dziecko i czekała na Jego przyjście, tak i my będziemy z utęsknieniem czekać na narodziny naszego niemowlęcia...
A nawet jeśli przeznaczony jest dla nas inny plan to wierzmy w to, że jest on dla nas najlepszy...
Wszystkim kobietom oczekującym dziecka, szczęśliwego rozwiązania i radości z cudu nowego życia...
Matkom, które cieszą się już ze swojego potomstwa, niech uśmiech waszego dziecka, rozpromienia wasze serca...
Wszystkim zaglądającym do mojego pamiętnika systematycznie i tym, którzy może czytają dziś pierwszy raz życzę pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych wiary, nadziei i miłości... bo ona wszystko zwycięża i wszystko przetrzyma.
mój bobasek ma prawie 5 mm jest młodszy jak z wyliczeń ale ma pięknie bijące serce 
6 tydzien 3 dzień według obliczen lekarza
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 stycznia 2015, 10:51
wraz z przygotowaniami do świąt przygotowania do przyjścia naszego Adasia
ten tydzień był busy, przyjechała komoda na ciuszki dla synusia, przyjechał wózek 3 w 1 polski
a także łóżeczko z wszystkimi przyborami. Najważniejsze i największe wydatki
teraz już kosmetologia i ciuszki ...a tymczasem święta już tuż tuż. Właśnie piecze się sernik i zupa z węgierek z kluseczkami też ugotowana a reszta to już jutro
Udanych wypieków i smacznych potraw przy Wigilijnym stole. Wesołych Świąt wszystkim mamuśkom i prawie mamuśkom, oczekującym w przyszłym roku 
Padam!
Mój ojciec przyjechał o 7 rano, remont pełną parą. Zrobiłam pierogi, uszka, dwa ciasta niecałe, od cholery roboty, a to wcale nie koniec
Oczywiście zostały mi niepomalowane ściany, nieprzykręcone listwy i brak progów, ale to już po świętach, grunt, że pokoik jest i podłogi leżą...
Nie mogę tak wcześnie wstawać bo potem jestem nie do życia.
Na usg połówkowym - nie było kolejek! Weszliśmy odrazu
Moje maleństwo ma wszystko w normie, jest zdrowiutkie i waży około 402g. Ilość wód też ok i rozwiązała się zagadka słabego czucia ruchów (od ponad tygodnia już nie słabego
) pomimo bycia szczypiorem - łożysko jest na przedniej ścianie. No i pyta nas jaka płeć - mówię, że dziewczynka do potwierdzenia. I pytam czy jak się ładnie ułoży to jest możliwość 3D. Możliwość była, ale jak tylko przyłożył sprzęt to się zaśmiał i mówi "proszę zobaczyć jak leży". Miał być prezent dla dziadków, śliczne zdjęcia dla nas i co??? Moja złośnica leżała paszczęką w dół zasłonięta łapkami, z nogami po turecku, z pupcią w mojej miednicy
Co się mnie naprzestawiał żeby cokolwiek zobaczyć... A jak już leżałam na lewym boku stwierdził, że szkoda, że mam kości, bo byłoby lepiej widać
Ale widziałam nosek, buzię, śliczną stópkę i rączkę i dowód jej dziewczyństwa też się pojawił w pewnym momencie
Pomierzona, sprawdzona, tylko na 3D nic się nie nadawało. Ale myślę, że się obraziła za to huczenie wiertarki i wyżynarki i dlatego nie chciała współpracować 
Życzymy wszystkim zdrowych, pogodnych, wesołych świąt. Niech się spełnią Wasze marzenia, a jeśli już się spełniły, to niech już zawsze będzie tak pięknie :* Aga, Zosia i Paweł.
Wesołych świąt Wszystkim! Spełnienia marzeń 
Ja latam dziś jak kot z pęcherzem, przede mną wyjazd na lotnisko, ostatnie małe zakupy (a to rajstopki, a to winko) i podróż do Teściów. Mam nadzieję, że nie będą musieli zbyt długo czekać na nas z kolacją wigilijną 
Wesołych, wesołych!
Wesołych Świąt dziewczyny!
Kochane mamuśki wszystkim wam życzymy Wesołych Świąt najpiękniejsze prezenty mamy w brzuszkach a tym które jeszcze czekają życze aby szybko się udało trzymam za was cały czas kciuki;)
te Święta będą ostatnie które spędzimy w dwupaku więc cieszmy się każda chwilą za rok nasze kruszynki już będą z nami życze wam ciąż bez komplikacji zdrowych i ślicznych maluszków urodzonych o czasie i bezbolesnych porodów Wesołych Świąt życzą Kasia Marcin i mały brzuszkowy okruszek zwany Julką

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2014, 12:10
Trochę nie pisałam bo nie było na to czasu.
@ przyszła w niedzielę, dzięki czemu możemy zacząć kolejny już 4 cykl starań o dzidziusia. Pierwszy dzień był dosyć ciężki, mocny ból miesiączkowy nie dawał mi spokoju. Kilka nosp i dopiero przestało.
Wczoraj luknęłam na swoje wyniki hormonalne. Niby wyglądają OK. Bałam się o hormony tarczycowe bo moja mama ma Hashimoto i powinnam przede wszystkim właśnie te częściej kontrolować.
Prolaktyna w spoczynku wyniosła 397,3 a po obciążeniu metoclopramidem wyniosła aż 4704. Mam wrażenie że jednak trochę za dużo. Czytałam że powinna co najwyżej wzrosnąć 3-4 razy a tu jest ponad 10 razy 
31 grudnia mam USG dopochwowe i USG sutka i jeszcze tego samego dnia udało mi się zapisać do mojej gin by skonsultować wyniki 
Dzisiaj już mam delkatniejsze krwawienie. Mniej mi to dokucza. Moje @ zazwyczaj trwają 7 dni. Mogłyby trochę krócej 
W domu dzisiaj istne szaleństwo. Szybkie odkurzanie, ubieranie choinki, dekorowanie mieszkania, przygotowanie stołu itp itd. Pies nawet chciał pomóc przy pakowaniu prezentów 
Wesołych Świąt a przede wszystkim jak najszybciej takiej małej fasoleczki i by rosła zdrowo 
Wigilia, zasiądziemy z najbliższymi do stołu, podzielimy się opłatkiem, spędzimy wspólnie czas. Za rok przy tym dodatkowym miejscu KTOŚ usiądzie
. Ja już nic więcej nie pragnę 
24 grudnia , od wczoraj @. Dawno nie czulam sie tak zle, do tego przeziebienie, no trudno, przezyjemy Wyzyte ledwo przezylam, tym bardziej ,ze musielismy siedziec w szpitalu prawie 4 godziny. Na szczescie nie robili mi probnego transferu , @ pokrzyzowala im plany 
Zrobia to przy pierwszym usg. Tak wiec zaczynamy w tym cyklu.Wczoraj moj maz zapytal co czuje. Nie potrafilam mu zbytnio powiedziec.
Czy czuje ,ze robimy cos zlego?? nie, nie obchodza mnie inni, ich przekonania. Trzeba byc w tej samej sytuacji ,zeby oceniac.
Jedyne moje obawy , to ,ze sie nie uda..Zdecydowalismy sie na proby. Emory ma niezle wyniki, Szanse w moim wieku przy pierszym podejscie praawie 48% wow....
Dla wszystkich dziewczyn- Zdrowych pogodnych swiat Bozego Narodzenia, splelnienia wszystkich, naskrytszych marzen, wiary w lepsze jutro,oparcia w najblizszych w tych czasami trudnych dla nas chwilach
lekarz odstawił mi duphaston juz teraz w 7 tygodniu czy to prawidłowo bo martwi mnie to
Dzisiaj wchodzimy w 26 tydzien wg usg
mala od 24 godzin strasznie ruchliwa, czuja ja na kazdym kroku, jak kopie, cala sie przekreca...
wspaniale uczucie...nastepne spiecie z tesciowa : problem o husteczki nawilzajace do tylka dla dziecka...twierdzi ze dopiero moge uzywac od 6 miesiaca zycia....polozna twierdzi ze od razu, chyba ze bedzie odparzenie to wtedy tylko woda..wh r=tesciowej -tylko woda...mi sie wydaje,ze takie na sile unikanie kazdego rodzaju chusteczek pampersow czy innych kosmetykow ( oczywiscie bez przesady) moze faktycznie pozniej prowadzic do alergii bo dziecko nie bedzie mialao stycznosci z niczym..nie chce aby kazala mi robic z mala to co przy stasiu...cholera az mi sie plakac chce, nie wiem co mam robic, tak bardzo bym sie chciala dogadac ale jak tylko ulegam jednej sytuacji ona probuje narzucic nastepna
no i chooj 
chcialabym sama zadbac o mala, jesli bede miala watpliwosci czy pytania to zapytam na pewno, ale nie chce na kazdym kroku slyszec porad, rozkazow zanim jeszcze zaczne cokolwiek robic przy malej...nie chce mi sie juz myslec nad tym co i jak bedzie, jestem zmeczona..nawezmeczona ciaza przez tesciowa bo znow czuje, ze nie mam kontroli 
Wróciliśmy z Wigilii... 14 osób przy stole, wesoło, gwarnie, miła atmosfera, świąteczny klimat, moja siostra cioteczna przybrała rolę śnieżynki przy rozdawaniu prezentów, Iwka rolę mikołaja, śmiechu było co nie miara. Niesamowity czas przebywania razem... było cudownie. Nacykałam zdjęć dla upamiętnienia tych chwil.
A teraz siedzimy sami w domu i jest mi trochę smutno... ale tylko troszeńkę, mam nadzieję, że zaraz przejdzie.
Zelma dziękuję
Mam nadzieję, że się uda 

Kawałeczek mojej pomarańczowej choinki
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2014, 21:37
Święta.... Tak by się chciało słyszeć dziecięcy gwar, pokazać maleństwu choinkę, mieć komu kupić prezent... Smutno tak jakoś i pusto. Czegoś brakuje, chociaż wszystko jest:(
Przejedzona i zadowolona
fajnie spedzic czas z rodzina bez zadnych zmartwien
na szczescie nikt nie zadawal niewygodnych pytan 
Fajnie byloby gdyby przyszle Swieta byly z dzidziusiem, czego wszyscy dzis zyczyli- mam nadzieje, ze zyczenia sie spelnia 
Wesolych Swiat 
Wszystkim Wam zycze dzidziusia w tym Nowym Roku 
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 grudnia 2014, 00:01
Witamy
Dzisiaj sie wazylismy, jak na razie waga stoi w miejscu, ale po ostatnich przysmakach tesciowej balam sie bynajmniej 5kg na plusie
jest mi ciezej i to duzo, ale waga nawet 0,5kg w dol, wiec jest ok 
Tesciowa zawozimy dzisiaj do tescia, chyba wroci dopiero jutro
bede spac caly dzien
albo albo grac na playu z mezem
albo albo pojde na spacer z psiakiem
musze brac jednego na raz bo za ciezko z dwoma.
Dzisiaj 104 dni do porodu..boziu jeszcze 4 dni i bedzie 100dniowka
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wczoraj kupilam reczniki do szpitala, cala pake husteczek nawilzanych do pupy ( promocja i to duza!) oraz koszule rozpinana do karmienia..do rodzenia wezme koszule z domu, bo szkoda i tak pewnie pojdzie do wyrzucenia. Mam dziwne przeczucie ze urodze polowe marca zamiast 8ego kwietnia..nawet sny takie mam...synka urodzilam 10 dni przed terminem, ale mogl byc niepoprawny gdyz zaszlam po pierwszej miesiaczce w zyciu
ahaha i nie pamietalam daty i z tego co pamietam podalam ginowi date ostatniego dnia miesiaczki zamiast pierwszego dnia miesiaczki a to juz ladny tydzien roznicy 
Mala jest teraz naprawde mega ruchliwa...my znow zaczelismy uprawiac seksy
nie sa to dlugie seksy po kilku miesiacach przerwy hahahaha max 30 sekund
ale coz, ciesze sie ze tak bardzo go podniecam
hahahah
Przylapuje mojego jak glaska mi brzuszek w nocy..wczoraj glupol stwierdzil : TY WERA TY CHYBA W CIAZY JESTES....hahahaha nie kurwa wzdelo mnie
wariat
wczoraj na golaska przelecialam przez pokoj i moj prawie ze smiechu spadl z lozka
hahahaha celulicik
hahaha
9 tydzień czas zacząć
Najfajniejsze jest to, że mogę ruszać rękami i nogami! Już w 8 tygodniu od zapłodnienia! Słabiutkie te ruchy jeszcze i nieskoordynowane – nie ma mowy, by poczuła je mama – ale od czegoś trzeba zacząć. A im więcej będę poruszać kończynami, tym szybciej wyrobię sobie mięśnie i zobaczycie, co tu się będzie działo za kilka tygodni! Na razie mam 9. Rosnę jak na drożdżach – to już 6 cm i 8 g. Na palcach moich dłoni zaczęły pojawiać się zawiązki paznokci. A pod zrośniętymi powiekami – tęczówki, które później będą chroniły oczy przed nadmiarem światła. Ciekawe, jakiego będą koloru? Moje serce jest już w pełni ukształtowane i pompuje krew jak szalone. Zaczynają funkcjonować także inne ważne narządy, w tym mózg. Dobrze mi tu. I będzie coraz lepiej, choć ciaśniej. A wiecie, dlaczego? Bo skoro mam już 9 tygodni, to znaczy, że największe zagrożenie minęło. Jestem już na tyle odporna(y), że nie zaszkodzi mi byle świństwo (czytaj: leki, RTG, papierosy, alkohol, a także bakterie, wirusy, hormony itd.). Większość wad wrodzonych powstaje do końca 8. tygodnia mojego życia. Uff! Najgorsze za mną!
Wczoraj składałam sobie życzenia z mamą, obie płakałyśmy, nawet teraz jak sobie przypomnę chcę mi się wyć..
Wiem że mam problem z postrzeganiem siebie jako kobiety, w pracy mam jednego gościa który ciągle mi dogryza z powodu tego że jestem trochę większa (167cm i 75kg) i bardzo się stresuje jak mam z nim mieć zmianę, staram się zawsze odgryźć - wiadomo, ale w czterech ścianach swoje przeżywam, i jeszcze problem z zajściem...
W każdym razie mama składała mi życzenia i powiedziała żebym w końcu uwierzyła w siebie i poczuła się jak kobieta, bo jestem nią. I wtedy sie popłakałam, to się wydaje takie łatwe - poczuć się kobieco - dla mnie jest bardzo trudne... Ogólnie z miesiąca na miesiąc, z roku na rok jest mi trudniej normalnie funkcjonować, może od nowego roku zapiszę się do psychologa, chociaż nie wiem czy się odważę, jest mi trudno, i czasem piszę tutaj że chce zniknąć, ale nie chce zgasnąć, nie chce stracić mojego faceta, nie chce minąć życia...
Dzięki za informację, Hajko ;*
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.