rudzielec12 Rude myśli 26 stycznia 2015, 11:41

To odbiera mi życie.

Miałam wielkie plany od tego cyklu brać kapsułki z wiesiołka, więc zamówiłam z allegro + testy ciążowe itp. Miało dojść do 3 dni... Po 3 dniach dostałam maila, że przesyłka może się opóźnić o 5 dni roboczych (!!!) bo mają dużo zamówień (a co mnie to? trzeba było o tym wspomnieć w aukcji...) Dzwonię - ok - wyślą dzisiaj (telefon był w czwartek). Nie ma do dzisiaj...
Dziś ju 8 dc - myślicie że coś pomoże jak zacznę brać od jutra (zakładam że przesyłka do jutra dojdzie...)??? Dodam, że owulację mam późną, bo dopiero ok 19dc...

temperaturka ładna ale to dlatego ze pierwszy cykl mierzony w pochwie jednak mimo tak wczesnych serduszek jakas nadzieja we mnie tkwi wiem ze to głupie ale jest....

Bergo Bergo - nowa ja 26 stycznia 2015, 12:33

Jestem absolutnie bez pamięci zakochana. Tak zakochana jak nigdy w życiu. W najprzystojniejszym i najcudniej pachnącym mężczyźnie na całym świecie- w moim synku. Dostaję świra na jego punkcie :) Dni są nadal monotonne i brakuje mi więcej akcji, wyjazdów, działania i niech ta zima spada bo nam komplikuje plany :) Ale mimo tej monotonii dotarłam do fantastycznego momentu absolutnego zakochania w dziecku. A on się śmieje do nas, gaworzy, bawi na macie, opowiada mi w swoim języku nieraz po 20 minut jakieś historie. Czytam mu książeczki, których i tak nie rozumie, ale co tam- uśmiecha się więc jest ok :) Przygladam mu się kiedy się bawi i kiedy śpi. Budzimy się zawsze razem- taki rytuał. Po porannym jedzonku ląduje u nas, a po obudzeniu uśmiechom nie ma końca :) No i rośnie jak na drożdżach - 6150g a ubranka już w większości na 68 :)
24o6a6b.jpg

11+5 dni
Już we wtorek usg. W końcu! Im bliżej tym bardziej się martwię...Jak już pisałam wcześniej brzuszek jakby mniejszy i oto powód zmartwienia. Głupie to ale co począć, samo przychodzi do głowy nieproszone ;) Oczywiście przekopałam internet i znalazłam:

Dno macicy znajduje się:

w końcu 16. tygodnia: 1-2 palce nad spojeniem łonowym,
w końcu 20. tygodnia: 2-3 palce poniżej pępka,
w końcu 24. tygodnia: na wysokości pępka,
w końcu 28. tygodnia: 2-3 palce powyżej pępka,
w końcu 32. tygodnia: w połowie odległości między pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym,
w końcu 36. tygodnia: przylega do łuków żebrowych - najwyższe położenie dna macicy
w końcu 40. tygodnia: 1-2 palce poniżej łuków żebrowych, a więc w przybliżeniu na tej samej wysokości, co w końcu 32. tygodnia ciąży.

Jak widać aktualnie dno macicy znajduje się pod spojeniem łonowym więc jeszcze bardzo niziutko. Ale powiem szczerze, że widząc wcześniej zaokrąglające się podbrzusze cieszyłam się jak dziecko :) No i teraz się martwię.

Wie ktoś coś na ten temat? A może któraś z Was miała podobne wątpliwości/obawy?

Z objawów to mdłości wciąż dokuczają a brzuch ostatnio praktycznie nie boli. Poza tym żadnych niepokojących objawów. Nie wiem jak dotrzymam do wtorku 18.40...

renieczka Pamiętnik niecierpliwej mamy 26 stycznia 2015, 12:46

Witaj pamietniku! Dzis poniedzialek, bialo za oknem. Zima ze ho ho.
Ostatni cykl z clo za mną. Czekam tylko na @ a to juz formalnosc. Dzisiejszy test jednoznacznie negatywny. Troche mi zal, jestem zawiedziona. Sześć cykli stymulowanych, w kazdym cyklu po 3 pecherzyki. Wszystmie pekaly, owulacj potwierdzana usg. I co? I nico!
Boże taką mialam nadzieję ze sie uda naturalnie, bez wiekszej ingerencji :( Niestety, nie z moim pieskim szczesciem :(
Smutek, żal, złość, zawód co jeszcze mną targa? Same paskudne odczucia. Ale co mam zrobic? Poddac sie? Nigdy!
Juz sie umowilam do Kliniki leczenia niepłodności. Sprobujemy inseminacji a jak nie wyjdzie to bedziemy podchodzic do IVF.
Jestem tak zdeterminowana ze spróbuję wszystkiego co tylko mozliwe by doczekac sie dziecka. Poświęce doslownie wszystko, wszystko oddam! Niech tylko sie uda! Prosze, blagam...


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 stycznia 2015, 12:47

ma_pi Demotywator 26 stycznia 2015, 12:51

Jestem po wizycie. Stymulacja przebiega całkiem dobrze. Mam 7 ładnych pęcherzyków na prawym jajniku, a na lewym niewiadomo, ponieważ się schował i nie było go widać. Tak z tym lewym już mam. Gdyby lekarz tam bardziej powiercił i poprzyciskał, to na pewno znalazłby się, ale nie chciał mnie męczyć. Mam zwiększyć puregon z 200 do 225j.
Następna wizyta w piątek. Wtedy też zdecydujemy kiedy punkcja, ale tak wstępnie ma być w poniedziałek, czyli za tydzień. Jak dla mnie idealnie.

34 dni od zabiegu i w koncu upragniony @!

Zaczynamy nowy rozdzial!

Plan na ten miesiac:

-od jutra olej z wiesiolka
- testy owulacyjne zamowione i powinny byc w tym tygodniu wiec zaczynam testowac
- duzo duzo milosci
- powtorzyc cytologie i zrobic hpv

Najgorsze mam nadzieje, ze juz za mna.... teraz pelna wiary i nadziei rozpoczynam nowy rozdzial!
Malenstwo czekamy na Ciebie!

klaudiaslask nasze starania o kropeczka 26 stycznia 2015, 14:16

A więc Zawitalismy w szpitalu jak pani doktor prosiła no i nas zostawili na obserwacji a że nie ma miejsc jesteśmy na porodowce główka maluszka już nisko czekamy na panią doktor co powie jak narazie wszystko ok a i kochane ważna sprawa ba porodowke koniecznie weźcie jedzenie bo dają tylko zupę o ile dają i w ilości dla dziecka a po tylu godzinach siedzenia w szpitalu ssie żołądek okropnie a i czekolada podobno super regeneruje kobiety po porodzie tyle moich pouczen teraz kładę się i czekam na jakieś nowinki pozdrawiamy was i calujemy <3

Aktualizacja gamonia:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0a1d29db8812.jpg

Serducho ślicznie puka, 1,7cm :)

Kolejny dzień kropka :)

Śniadanie do łóżka , całus w policzek tak dziś mój Dereck podarował mi miły poranek , oczywiście był za bardzo miły i musiał się zmienić w sprzeczke no bo jak ...

Zaczne od tego że Dereck jest właścicielem dobrze prosperującej firmy , ogólnie jest to biznes wynajmu samochodów tzw wypożyczalnia . Kiedy mieszkaliśmy w UK to praktycznie ciągle siedział w biurze czasem do późnych godzin nocnych ale kiedy przyleciał do PL niestety nie ma tak dużego wglądu w firme i wgl , więc raz w msc musi być tam by wszystko dokładnie dopilnować jego pobyt tam nie trwał dłużej niż tydz może półtora.
A jakieś kilka dziesiąt minut temu oznajmił mi że musi lecieć , bo coś jest nie tak bla bla i może jego pobyt tam się przedłużyć kilka tyg . No pięknie ....

Nie mogę mu zabronić pobytu tam ale przeraża mnie ta myśl że będę z fasolką całkiem sama , ahh...
Ale poświecił tyle dla mnie , zostawił wszystko tam , rodzine , firme, przyjaciół i kiedy powiedziałam że chce być w PL bezwachania zamieszkał tu ze mną , a ja jeszcze się z nim kłóce zamiast go wspierać najmocniej jak umiem :/
Płakać mi się chce , chyba hormony ciażowe mi się objawiają :)
Idę go przeprosić , pokaże mu zdjecie kropka i o kłótni zapomni :)

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 26 stycznia 2015, 15:04

Dzień 66.

36 +2 -> 37 tydzień! Szok, szok,szok! lada dzień ciąża donoszona !

dzisiaj piękna pogoda, słoneczko <3 ludzie mili :O zagadywali i przepuszczali w kolejce, czyżby się bali że urodzę? :P
w weekend zaliczyłam semestr <3 tak! udało się! 60km.od domu, od 5 rano na nogach, 12h na uczelni , bieganie po budynkach z ciężkimi torbami a jednak to zrobiłam :)! jestem z siebie dumna , na prawdę! no i nie powiem, miło się słucha,że jestem niesamowita,że w 9 miesiącu mam tyle energii i jeszcze ładnie wyglądam :) ale tak się też czuję ! :) no i na uczelni widać było że brzuch niziutko i koniec się zbliża :)

Polunia rośnie, kręci się i...straszy :P wczoraj na zakupach nagle plum- czuję że mi coś leci! A tak się wpychała w szyjkę że aż się zginałam! Ale to tylko śluz... a szkoda :P
co do objawów, to widzę je już: to wpychanie w szyjkę, bardzo nisko malutką, bóle krzyża, lędźwi, brzucha, skurcze, "zakwasy"... no jest ich trochę :) czekamy niecierpliwie, bo może to być każdy dzień ;) póki co korzystam z ostatnich dni lenistwa :)

do wizyty: 9 dni!
do porodu: 29 dni!
do donoszonej: 5 dni!

abovo Gdzie jesteś nasz Bąbelku? 26 stycznia 2015, 15:45

Hej dziewczyny,

@ właśnie się kończy, dziś ostatnie plamienie. Jednak wraz z D. postanowiliśmy obrać inną taktykę wraz z obecnym cyklem: będziemy się "przytulać" ile wlezie, zapewne co drugi dzień, może częściej, ile nam się będzie podobać, ile będzie nam się chciało. Nie chcemy już dostawać takiej paranoi jak przy styczniowym cyklu i chyba ta metoda będzie najlepsza. Oczywiście nie zrezygnuję z Ovufriend będę mierzyć temperaturę codziennie, zaznaczać objawy i oczywiście będę w stałym kontakcie z Wami! Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jednak powiem Wam, że mam dziwne (ale w pozytywnym sensie) przeczucia co do tego cyklu. Oczywiście można to zrzucić na nadzieję, która mówi mi, że to może będzie właśnie TEN cykl, ale babcia D., gdy byliśmy u niej na obiedzie 2 czy 3 dni temu też co chwila poruszała temat dziecka, że ma przeczucia co do tego miesiąca, że to będzie bardzo dobry czas (ponoć wiedziała o ciąży mamy D. nim ona sama się o tym dowiedziała gdy była w ciąży z D. i to samo było przy jego dwóch młodszych braciach - babcia "wróżka" :D ), moja mama też często mnie pyta o antykoncepcję. Jednak mówi to w taki sposób jakby chciała, ale po prostu bała się roli babci...
Nie jestem przesądną osobą, ale taka sytuacja przydarzyła mi się pierwszy raz. Jedno jest pewne ja i D. nie chcemy przeżyć rozczarowania jak przy ostatnim cyklu i zaczynamy podchodzić do tematu możliwie maksymalnie na luzie :D

Sylwia33 Dzidolek - marzenie :) 26 stycznia 2015, 16:27

Bylam dzis u ginekologa. Na pierwszy rzut oka ze mna wszystko ok jest. Pocystach znaku nie ma i jeszcze powiedzial, ze te wszystkie choroby to lekarze wymyslaja. Maz ma sie przebadac-zobaczymy co u niego wyjdzie. A ja miedzy 3-5 dc mam isc zbadac hormony.

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 26 stycznia 2015, 16:57

Świadectwo sobotnie poszło, wiele osób podeszło do mnie,by podziękować i podzielić się tym,jak je dotknęło.Cieszy mnie to,bo wtedy i ten cały stres przestaje być ważny :)

Plamienia i dziewczyny na Ovu tak mnie nastraszyły,że umówiłam się do ginka - 7 lutego. Dobry fachowiec, więc i terminy ma odległe. Choć akurat mi pasuje, bo zdąży się @ skończyć i zdążę w końcu wziąć Lactovaginal, który mi zalecił już jakiś czas temu. :)

Weekend w ogóle podziałał jakoś kojąco (sesja Lozano) i nie mam już w sobie aż takiego niepokoju i nerwów. Staram się w ogóle mieć nastawienie "co ma być,to będzie",ale różnie to z tym bywa... Częściej prezentuję sobą postawę "co ma być to będzie,ale najlepiej to będzie,jak będzie tak,jak ja chcę" :D Walka o pokój serca jest naprawdę ciężka, kurde..Tym bardziej,jak wszyscy patrzą wyczekująco,aż w końcu oznajmimy im radosną nowinę..:/ Ale nic to, nowy cykl,nowa nadzieja :)

Dostałam dziś też moją dietkę,muszę się jej przyjrzeć i zaplanować, kiedy ruszę z kopyta :) Myślę,że od czwartku,ale jeszcze zobaczymy :)

16 dzień cyklu
1 dpo
50,0 kg

Dziś od rana mam dziwne uczucie w piersiach...nie są wrażliwe na dotyk, ale "coś" się tam dzieje... Wyobraźnia już pracuje!
Dziś pilates :)

______________________
1 śniadanie: mleko z chia
2 śniadanie: jogurt naturalny z pieczonym jabłkiem i płatkami owsianymi
3 śniadania: kanapka z chleba żytniego, białym serem, papryką, kiełkami pora, kukurydzą, białą kiełbasą i rzodkiewką
Obiad: placuszki z cukinii i tuńczyka z czosnkowo-szałwiowym sosem i brązowym ryżem
Kolacja: banan

taśta Jak nie My to kto??? 26 stycznia 2015, 19:01

Chyba mam za dużo wolnego ;) w pracy jest ok ale w domu jakaś masakra, doszukuję się wszystkiego, każdy inny ból już wywołuj lęk... Najgorzej jeśli chodzi o dolegliwości bólowe to jest rano po przebudzeniu i wieczorem, w ciągu dnia prawie wcale nie czuję brzucha. Piersi jedynie bolą cały czas tak samo ;)

Jeżeli chodzi o betę to wszystko przebiega zgodnie z normą, jest niska jak porównuje wyniki innych ale przecież liczy się przyrost w przyrost jest ok :)

20.01 godz. 16- 194
22.01 godz. 16- 464
26.01. godz. 8- 1445

myślę, że jeszcze w środę zrobię ale to już będzie ostatnia ;)

Może jak zaczną się jakieś objawy ciążowe to będę spokojniejsza, inaczej zwariuję do wizyty :D ale nie pójdę wcześniej niż 5-6 luty bo i tak wcześniej niewiele będzie a tak może będzie już coś biło- oby!!

TSH -4,15 (norma 0,27-4,20)
ft 4 - 1,35 (norma 0,93- 1,71).
Czyli to tysz nie to. Mój gin poedział, że najgorsza przyczyna problemów to własnie ch.w.c. - "ch@! wie co"

19+4

Wydaje mi się że wyczuwam nieśmiałe ruchy. Są momenty takiego jeżdżenia ale gdy przykładam dłoń to tego nie czuje. 🤷🏻‍♀️

Obecnie to uczucie jest dziwne i nie wiem czy mi się podoba. 😢 Tak jakby coś mnie łaskotało ale jak drapie to nie czuje ulgi. 🫣🤨 Mam nadzieję że dziwne odczucie przerodzi się w radość i wzruszenie bo o to przecież w tym wszystkim chodzi. 🙂

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)