świeżnka sinusoida uczuć 6 marca 2015, 22:04

a póki co...
*cieszę się tym co mam, a mam więcej niż na to zasługuję
*żyję pełnią życia i korzystam z "chwili"

a poza tym....kupiliśmy bilety na GAROU... aaa jak się cieszę !!! Uwielbiam go !!! :-)
Taka tam moja pisanina... :-) Pozdrawiam :-)

W czwartek byliśmy na monitoringu i zapadła decyzja że IUI robimy w sobotę, mamy być na 11.15. Dziś robiłam sobie zastrzyk z Ovitrelle. :-)

W poniedziałek był 3dpo i lekkie plamienie a może raczej śluz zabarwiony na czerwono oraz ostre ciągniecie podbrzusza, jakby ktoś chciał mi wyrwać macicę przez brzuch... ja już oczywiście zaczęłam się nakręcać ale we wtorek wieczorem już mi przeszło...

Nie na długo - w czwartek wizyta w klinice - lewy jajnik 5 pęcherzyków a prawy już 15 :/ macica ładna i endometrium też, po pobraniu krwi okazuje się że jednak owu była! W 6dpo progesteron 13,14ng/ml ;)

Wczoraj temp poszła do góry ale dziś już spadła :/ razem z nadzieją na naturalny cud :(

We wtorek powinna pojawić się @ więc od środy zaczynam stymulację i w 10dc pierwsza wizyta w klinice przed IUI...

Ewela0313 lottery ticket 6 marca 2015, 22:28

Dzis w koncu sie wyspalam, o ile mozna to tak nazwac. Przespalam cala noc z przerwami na siku, ale juz nie tak czestymi jak dzien wczesniej. Plamienia niestety dalej sa, ale juz bardzo delikatne i typowo jasno brazowe, wiec mniej stresu. Wolalabym ,zeby ich wcale nie bylo, bo mi sie zle kojarza, no ale jesli tak mam byc to niech tak bedzie, tylko ,zeby dzidzia byla zdrowa. Wszystko zniose, byle tylko dotrwac do pazdziernika.
Dzis calkiem serio zrobilo mi sie niedobrze, trwalo to krotko, jakies 10 min, ale jest to fakt niepodwazalny. Apetyt sredni, sniadanie jem na dwa razy, mam na wszystko ochote i na nic.Od kilku dni nawet nie pije kawy bezkofeinowej?? a przeciez tak kocham smak i zapach kawy.
Wszyscy sie o mnie martwia, pytaja , modla............ niektorych nawet nie posadzalam o takie uczucia. Dzis uslyszalam od bratowej bardzo mile slowa, ze ona nie dzwoni codziennie i nie dopytuje sie, ale codziennie o mnie mysli, ze wszyscy trzymaja za mnie kciuki . To bylo naprawde mile. Ciesze sie ,ze mam ich wszystkich, no i was dziewczyny. Moze nie mam tu ogromnej ilosci znajomych na tym portalu, to jednak niektore z Was sa nieocenione i wyjatkowe ;) Dziekuje,ze jestescie

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 7 marca 2015, 00:18

AHOJ! :D
Zaczelismy z Dzidziuskiem 6 miesiac! Zeee coooo? kiedy? jak to? :D Z tej okazji maluch postanowil pokazac mamie jak ladnie plywa w brzuszku i dokladnie pod jej reka przeplynal 3 razy z jednej strony na druga <3 to bylo cudowne <3 moje malenstwo juz przestaje byc takie malenkie, rosnie, cwiczy, kopie mame i lubi sluchac Adele :D

Ja czuje sie calkiem dobrze, brzuch sie powieksza i peka w szwach :D uparcie walcze z 'rozrywajaca' sie skora, ale kazdego dnia pojawia sie nowy fioletowy rozstep, co doprowadza mnie do szalu... nie lubie patrzec na swoje nogi i piersi, ale co moge zrobic? :P
Poza tym humorek baaaardzo zmienny ciezko ze mna wytrzymac ;) i meczy mnie czesta zgaga (to mnie chyba nie opusci do konca ciazy)

We wtorek dowiemy sie kiedy przeprowadzka! Moj Lukasz dostal prace w pieknej CZESKIEJ miejscowosci Zlate Hory i jak tylko szef znajdzie mu mieszkanie sluzbowe, to wynosimy sie od moich rodzicow :D niestety oznacza to tez porod w innym miescie :( eh.

Kicia;) Mój Początek :) 'II' ... 7 marca 2015, 00:41

Aj no i zapomnialam napisac, ze zaliczylam pierwszego ciazowego 'pawia' :p jechalismy z moim na jego rozmowe w sprawie pracy i kiedy tylko przekroczylismy czeska granice musial zatrzymac auto na srodku ulicy! Okropnosc :P Zartowalam, ze Dzidziak postanowil sie przywitac z Czechami :P

Ja chcę żeby już mi wróciły siły i chęci do działania bo na razie to ja mogłabym cały dzień leżeć otulona kocem bo mi oczywiście cały czas zimno. Do tego cały czas mam mdłości, nie ważne czy zjem czy nie chce mi się wymiotować, wczoraj rzygałam taką gęstą śliną (?)...

Niech już się zacznie ten drugi trymestr bo chcę już zobaczyć moją kijankę.
Do B. zaczęło docierać, że będziemy RODZICAMI bo zaczyna głaskać mój brzuch, to nic, że w okolicach żołądka :) mówi więcej o kijance i dopytuje jak urządzimy pokoik.
Na razie będzie spała w naszej sypialni.
Chcę białą kołyskę ;)

21dc..jakoś sporo śluzu takiego biało-kremowego...poza tym czasami leciutkie pobolewanie podbrzusza...piersi nie bolą...w sumie to mnie nigdy nie bolały, nawet przed miesiączką..

No to jednak czarny scenariusz się sprawdził nasienie jest dużo gorsze niż w kwietniu 2012 wiem że u innych jest jeszcze gorzej i mam nadzieję że to chwilowa niemoc spowodowana przeziębieniem. Plemniki o prawidłowej budowie spadły z 44% na 9% i jak tutaj się nie załamać a i na dokładkę moja prolaktyna 34,9 norma do 35 ;) Ja to mam te wyniki...

ILOŚĆ PLEMNIKÓW W EJAKULACIE 127,02 MLN
A SZYBKI RUCH POSTĘPOWY 12%
B WOLNY RUCH POSTĘPOWY 36%
C RUCH W MIEJSCU 8%
D BRAK RUCHU 44%
OBJĘTOŚĆ 2,9ML
PH 8,1
ILOŚĆ PLEMNIKÓW W 1ML 43,8 ML
ILOŚĆ PLEMNIKÓW RUCHOMYCH 56%
ILOŚĆ PLEMNIKÓW ŻYWYCH 65%
ILOŚĆ PLEMNIKÓW O PRAWIDŁOWEJ BUDOWIE 9%
LEUKOCYTY 8-10 WPW

llallka Kolejna runda- przegrana... 7 marca 2015, 09:03

28dc
Moje serce po raz kolejny rozpada się na kawałki.
Wstałam rano i zrobiłam test- 14dpo. Negatywny.
Moje życie to jedna wielka porażka, nie mam po co wstawać z łóżka. Jak pomyślę, że tak naprawdę staram się o dziecko od jakiś 5 lat to dochodzę o wniosku, że ja po prostu nie mam na nie szans...
Mój to cudowny facet, którego kocham ponad wszystko, ale co z tego jak go nigdy nie ma. Siedzę w czterech ścianach i tracę coraz więcej z siebie. Wszystkie moje koleżanki mają dzieci / są w ciąży - inny świat. Pomijając coraz mniejszą ilość wspólnych tematów do rozmowy, to od jakiegoś czasu, każde takie spotkanie przypłacam dużą ilością łez. To tak cholernie boli....

Czasem jak czytam "nasze" forum to myślę sobie, że to jakiś obłęd i nie wiem czy to wina nas, czy tego pokręconego świata. Nawet zajście w ciąże stało się zadaniem do wykonania, które chcemy zaplanować, kontrolować itp. Nie mówię, że jestem poza tym - bo niestety nie. CLO, estrofrm, duphaston, olej z wiesiołka, potem tran, oczywiście kwas foliowy, od czasu do czasu żelazo, monitoring owulacji, testy owulacyjne... przynajmniej ciążowych nie robię w każdym cyklu. I zamiast się uczyć do egzaminów czytam forum, książki i zastanawiam się jakie badania zrobić by odkryć "przyczynę". A może to ja jestem przyczyną i to nie w sensie fizycznym ale mentalnym. Może powinnam przestać to wszystko kontrolować? Z drugiej strony szkoda "tracić szansę" jak mogę mieć potwierdzoną na 100% owulację, przecież to zwiększa moje szanse... paranoja.
A ja tylko chciałabym zostać mamą- jak widać to wiele.

17+1
Luteina wróciła. Wytrzymałam bez niej tydzień. Bóle brzucha się nasilały. Nie będę ryzykować.
Dzisiaj dzień jeżdżenia po salonach i wybraniu jednego z 5 aut dla naszej rodzinki.
Spadam się szykować...

Bylam na usg..pierwszym gin pow 5 tydzień i 5 dni ...jest mała plamka w macicy i ładne ciałko żółte ale zarodka jeszcze nie widac wiec i serduszka tez nie ...ale pow ze to normalne ze na następnej wizycie bedzie widac ...chodź serce mialam w gardle jak się nie odzywał dlugo ...oby moje prośby i modlitwy zostały wysłuchane...
Najgorzej ze mnie zęby bolą a mialam leczone...boje się o to zeby cos się nie zrobilo...
Następne usg 20 marzec ...oby juz było...a teraz spac spac spac..

Ps nie umie zdjęć wstawić;-(


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 marca 2015, 09:35

Jutro wielka chwila prawdy:-( Test z samego rana, ale nie mam wielkich nadziei, bo lekko plamę, cycki przestały boleć i jest ból miesiączkowy, poza tym jestem strasznie nerwowa, a za chwilę mi przechodzi, jak gdyby nigdy nic. Byle do jutra.......................................??????????????????????? Boże tak bardzo bym chciała, święta Rito i Dominiku miejcie nas w swojej opiece

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 30 maja 2015, 10:35

Muszę to sobie zapisać,bo to dosyć istotna informacja dla mnie... dzisiaj pierwszy raz po ciąży dostałam miesiączki.
Troszkę szybko :-/

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 7 marca 2015, 11:30

Z kiepskim humorem i rozbiciem emocjonalnym ubieram się i lecę na rower. W ogóle mi się nie chce... Jak jedno wydarzenie może z człowieka wyssać całą energię. Po rowerze zabieram się za gulasz i czekam na K i szwagierkę. Jutro jadę do domu zmienić auto, a przede wszystkim odwiedzić moje dzieciaki i wesprzeć familię w trudnym dla nas wszystkim momencie. Udanej soboty. U Was też tak grzeje jak u mnie? :)

28 dc, 11/12 dpo. Trzy razy mierzyłam rano temperaturę. Stoi w miejscu. Ale brzuch boli już tak, że myślę, że dziś przylezie @. Jestem tego wręcz pewna. Jeszcze wczoraj myślałam żeby jednak kupić test, teraz już wiem że nie ma po co. Pozwoliłam sobie wczoraj nawet na kilka drinków, dziś chyba upiję się z rozpaczy. Dlaczego to życie jest takie niesprawiedliwe? No dlaczego?

Nigdy nikomu niczego nie zazdrościła. Ani pieniędzy, ani samochodów, ani domów bo wiedziałam, że jak mam dwie zdrowe ręce, dwie zdrowe nogi i głowę na karku to sama na to zarobię. Ogólnie zawsze uczucie zazdrości było mi dość obce. Jedyne co czułam to chęć to jeszcze większej pracy aby osiągnąć to co ta osoba. A teraz wiem co to zazdrość... Bo kiedy widzę na fb czy słyszę od kogoś, że któraś tam znajoma jest w ciąży to czuję bolesne i dotkliwe ukłucie. Albo te fotki brzuszków i dzieciaczków, najchętniej wylogowałabym się z internetu na zawsze! Czemu do cholery innym zachodzenie w ciąże przychodzi tak łatwo a nam tak trudno? Czemu całe życie mam pod górkę? Ludzie wpadają, rodzą dzieci niechciane, a Ty człowieku się starasz robisz co możesz i figa z makiem. Już tak sobie myślę, że jeśli mam nie mieć nigdy dzieci to chciałabym przynajmniej ich nie chcieć. A ja chcę !!! Okropnie bardzo chcę!!! I choćbym nie wiem jak sobie wmawiała, że jest mi to obojętne widok kolejnej kobiety z wózkiem zawsze mi uświadomi, że tak naprawdę próbuję oszukać samą siebie...

Dzis wstalam w miare dobrym chumorze ale po chwili szybko runol,czemu to zycie musi byc tak cieżkie jak nie z jednej to drugiej strony kopie po dupie.Wszysko po mału mnie przytłacza człowiek bardzo pragnie miec dziecko wszysko w badaniach dobrze a tu nic!co cykl zastanawiam sie czy to moze ten kiedy w koncu ja i mój mąz wkoncu bedziemy miec ten maly cud.Czemu to zycie jest takie nie sprawiedliwe jak slucham co sie dzieje w swiecie ze dzieci katuja i zabijaja to mnie trzepie. Latka leca a ja nie mam za duzo czasu boje sie z kazdym miesiacem bardziej ze nie bedzie wogole i co wtedy? nic po sobie nie zostawie tylko wspomnienie o ktore zostanie po jakims czasie zapomniane :( poczebuje pogadac z przyjaciolka ale ona w Ciazy wiec mi jest trudno bo nie chciala miec a wpadla zadna z siostr tego nie zrozumie bo nie wie jak to jest:(

vintoyra o obawach i nadziejach 7 marca 2015, 13:04

Jest 3 dc... nowego cyklu. Bo to co zaczelo się dziać w 14 dniu ubiegłego cyklu nie było jakimś tam krwawieniem tylko miesiączka. Leci ze mnie jak z kranu. Czuje się podle a AZS mi dokucza na maxa.

Juz wiem na czym stoję. Do maja czekam w zawieszeniu... co nie oznacza ze w bezczynności. Leczymy z T. jakieś infekcje bakteryjne. Antybiotyk od dzisiaj do pn. potem po 3 tygodniach ponowne badanie. A potem czekamy na okres bo po okresie lekarz podjął się zrobienia mi jednak laparoskopii, żeby zobaczyć ten wodniak i te moje jajniki i jajowody. Boże żeby okazało się ze chociaż lewy da rade współpracować. Opitolil mnie dinekolog za czytanie wszystkich treści w necie. Po operacji zacznie się stymulacja ale nie wcześniej. Teraz tylko została mi wizyta u endokrynologa.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2015, 09:56

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)