Dziś od rana humor wspaniały, podbrzusze boli chyba powoli na ovu, zobaczymy co powie mądry Pan gin
wyjątkowo nie mogę się doczekać tej wizyty! byle do 17 a potem jakoś będzie, najważniejsze żeby powiedział czy owulka była, jest czy będzie? nie robię testów skoro i tak do niego idę to zapytam, chyba powinien umieć to określić nie?
na dworze przecudnie ptaszki śpiewają i nic tylko dzieci robić, a swoją drogą to doszłam do wniosku że jak się w tym mies nie uda to oznajmienie w maju na dzień matki że jestem w ciąży byłoby prze super fajne 
5cs, 27dc, 8dpo
Temperatura spada a nadzieja zdycha
. Wg mojej wczorajszej edukacji zagnieżdżenie wcale nie obniża temperatury wiec karmienie sie frazesami ze to w jego wyniku tam spadek tez juz nie ma sensu. Zero czucia w cyckach. Ciazy z tego nie bedzie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 06:57
I pojawiła się @...
Jak się skończy pora na wizytę u lekarza...Ale Mój K ma przed tym ogromne opory i nie wiem jak go do tego przekonać bo On boi się że jeśli u niego wyjdzie coś nie tak to żebym później nie miała do niego potem żadnych pretensji że to właśnie przez niego nie możemy mieć dzieci...A jeśli to ze mną coś jest nie tak?
Już nie wiem co robić...
O kurcze jak tu dziwnie
) fioletowo hahahaha:-)))myślałam że tu nigdy mi nie będzie dane wylądować a tu taaaaka niespodzianka
)jeszcze niewiem co i jak tu działa ale z pomocą moich ovufriendowskich koleżanek napewno to rozkminię
)
16 dc...
waga - nie wiem o co chodzi 94,9
w tym tygodniu nic w dół, a na plusie kilogram
aby nie było, że to przez obżarstwo, wczoraj zjadłam:
7.00 kawa na dzień dobry (z mlekiem i odrobiną cukru)
9.00 bułka pszenna z sałatą, wędliną i rzodkiewką
13.00 Danio i pomarańcza
16.00 talerz zupy - barszcz biały + 2, 3 gryzy zawijańca drobiowego smażonego
17.00 wizyta u koleżanki - kawa latte i kawałek urodzinowego ciasta (biszkopt z kremem)
ok 23.00 zgłodniałam bardzo, zjadłam kawałek kiełbasy (tak ok 10 cm) i zapiłam 1/2 puszki pepsi (nie powinnam, ale mi kiszki marsza grały....)
i co, czy ja TYLE jem?
Czy OVU była? nie wiem... temperatura dziś niżej niż wczoraj ale ponad bazową (36,30).
Natomiast podczas porannego serduszkowania - tak ślisko że aż "mlaskało" i "pierdziało".
Obstawiam, że była. Dowiem się jutro po monitoringu 
ehhh... staramy się ostatnie 3 miesiące. czyli - marzec, kwiecień i maj. Ja na wspomaganiu Inofemem i dupkiem. Pod koniec maja mąż ma 35 urodziny. Chciałabym wówczas już mieć dla niego piękny prezent... Ale jeśli Bóg, przeznaczenie, Allah... zwał jak chciał - zadecyduje inaczej - wówczas wspomożemy się klinicznie. Inseminacja. Boje się jak cholera, bo nie chcę HSG... Chyba zdecydowałabym się wówczas na płatne ale (w miarę) bezbolesne badanie. Skoro i tak nas to szarpnie niebagatelnie po kieszeni, to 600 zł w tę czy w tamtą nic już nie zmieni.....
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 07:46
Ciąża rozpoczęta 23 lutego 2015 Trochę krotko tu byłam... ciesze się ogromnie ale nie dociera to do mnie jeszcze. Teraz pozostało mi mieć nadzieje ze wszystko będzie dobrze. Boje sie trochę - kilka miesięcy temu moja siostra tez cieszyła się ze jest w ciąży i niestety poroniła... Ale nie mogę o tym tak myslec prawda? Mogę się już w pełni cieszyć? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 15:59
Zaczynam mieć dość tego cyklu już!!!
Nie rozumiem dlaczego teraz one się tak wydłużają, teraz kiedy powinny być krótkie tak jak wcześniej, czyli 28-30 dni, to nie teraz muszą mieć ponad 35!! owulacja się przesuwa i przesuwa, już nawet na nią straciłam nadzieję
Nie czuję tego cyklu, a myślałam, że może tym razem będzie owocny, tyle zielonych kropeczek się ostatnio pojawiło... na nas chyba jeszcze nie przyszedł odpowiedni czas
a szkoda, bo w tym cyklu zupełnie nie steresowo uprawiamy sobie sex z częstotliwością średnią co 2 dni, mąż nie oponuje, chętny bardzo...no może poza niedzielą, ale czasem organizm się buntuje.
W środę byłam na wizycie u Pani doktor, pęcherzyk 17x20 mm był na prawym jajniku. Wyglądało to bardzo ładnie. Kolejny monit w sobotę, niestety pęcherzyk nie pękł, ale spodziewałam się tego. Pęcherzyk podrósł do 22mm. Wydawało mi się, że w niedzielę czuję ten jajnik, wyraźnie coś tam cały czas czułam. Byłam prawie przekonana, że to owulacja i trochę zła byłam, że sex był dzień wcześniej rano, a w niedzielę widoków na niego nie było
ale tempka się nie podniosła znacząco, także raczej mi się wydawało. Także działamy dalej, ale zaczyna mi się odechciewać... W sobotę na rozmowie z Panią doktor miałam bardzo dobry nastrój, bo jednak przeczuwałam, że pęcherzyk nie pęknie, potem jakoś gorzej. Wspomniała o pregnylu na następny cykl jakby teraz się nie udało. Ale są i plusy, doktor poznaje mój organizm, widzi, że przydałoby się cykle skrócić, przyspieszyć owulację, jakieś tam sobie w głowie plany układa, daje mi nadziei, że przecież "pojawi się u Pani to upragnione serduszko".... Daj mi Panie tyle siły, abym nadal była w stanie walczyć....
O, znowu czuje ten jajnik. Chyba już sobie zaczynam sama wmawiać, że tam coś się dzieje. Wydaje mi się, że nie umiem już słuchać mojego organizmu, albo robi mnie w konia, albo nigdy tego jeszcze nie umiałam....
Gdzie się podział mój optymizm i dobry nastrój? No gdzie?
Oj jest, jest, wystarczyło za okno spojrzeć, cudne słoneczko, buzia sama się uśmiecha
Wiosna, wiosna, ach to Ty!!!! A Ty pęcherzyku do czwartku masz pęknąć, tyle daję Ci czasu!
dzisiaj 36+6..22 dni do porodu
mala jakos malo ruchliwa od 3 dni...czy to porod sie zbliza? dzisiaj pierwszy raz zle mi sie spalo...nie pasowalo malej ani na lewo ani na prawo...
zaczynam miec stracha..z jednej strony strasznie sie boje..z drugiej chce juz...chyba bardziej od porodu boje sie ze tesciowa bedzie sie wpierdalac 
jestem niespokojna jak wiem ze czai sie w poblizu
hehehe
jutro wrzuce fotki na zaczecie 38tc i donoszenie ssaka
i rowne 3 tyg do terminu-21 dni 
Szału można dostać. Dzisiejszy test albo wadliwy albo wczorajszy jakiś nie taki. Niby coś się pokazało ale nie tam gdzie trzeba. kupię apteczny albo prędziej bete zrobie choć nie chciałam za bardzo... Zawsze pod górkę... Cycki nadal bolą, śluzu duuużo gęstego kremowego ach... zwariuję chyba
zastanawiam się jeszcze bo po 12 w nocy musiałam wstać na siusiu i może to miało jakiś wpływ na wynik testu.
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 09:52
Mój bąbel zaczął raczkować na kolankach - nabrał rozruchu i szybkości 
Został także właścicielem jednej górnej i dolnej jedynki - w takim tempie niedługo będzie komplecik zębów.
Dziś rano w 15 dniu fazy lutealnej zrobiłam ostatni test ciążowy, który został mi z 10 zamówionych na allegro chyba w czerwcu zeszłego roku. Dwie kreski. DWIE KRESKI!!! Po pół roku Inofolicu, 4 cyklach CLO, oleju z wiesiołka, siemienia lnianego i miesiąca Acardu. Z odstawieniem cukru we wszelakich formach (choć były dni załamania) i ruszeniem tyłka (zaczęłam z Ewą, przez ostatni m-c moje "patyki" - nordic walking
)Z moim PCOS. Myślę, że też z małą pomocą "tego z góry"
Cały czas wydaje mi się że to pomyłka, że niemożliwe. Jutro rano pojadę na krew. Za tydzień wizyta u ginekologa (umówiona 3 m-ce temu...). Do męża jeszcze chyba nie dotarło, myślę, że dotrze gdy usłyszy (oby tak było) bicie serca naszej kropki. Na razie towarzyszy uczucie szczęścia pomieszane ze strachem. Czy wszystko będzie dobrze? Tyle się słyszy złych rzeczy... Oby los był dla nas łaskawy 
19dc dziwne bole podbrzusza od wczoraj, będzie dupa jak faza lutealna będzie zbyt krotka

19dc dziwne bole podbrzusza od wczoraj, będzie dupa jak faza lutealna będzie zbyt krotka

Hmmm piękna pogoda, wiosna, słońce świeci nie za mocno tak w sam raz, uwielbiam wiosnę za to za latem nie przepadam, za ciepło jak dla mnie takie 20 stopni i słoneczko to dla mnie ideał
Ewelina wczoraj dała czadu i bawiła się do 00:37 po czym padła jak kawka
i jestem okropna bo na nią krzyknęłam jak nie chciała zasnąć, niedobra mama czasami w takich momentach kiedy brakuje mi cierpliwości zastanawiam się co będzie jak się uda i dwójka będzie wystawiać moją cierpliwość na próbę, chyba muszę nad sobą popracować
Zastanawiałam się kiedy przekłuć uszy Ince i dalej nie wiem może w wakacje jak będzie przerwa techniczna na basenie, zobaczymy a jak nie to poczekamy kilka lat 
I ostatnio na tapecie temat roczku, wczoraj szukałam prezentu chcemy kupić rowerek i na allegro znalazłam fajną hulajnogę do której na początku dokręca się siedzisko i jest jeździk chyba się na nią zdecydujemy
Wczoraj byłyśmy sprawdzić jak daleko mamy do żłobka na i wyszło ze trzeba prawie godzinę dreptać
i pojawił się problem bo koszt żłobka to ok 400 zl do tego bilet miesięczny dla mnie żeby po nią jeździć to kolejne 100 żłobek czynny tylko do 16:30 a mąż pracuje do minimum 19 a ja jak wrócę do pracy to będę mieć że tak powiem porąbane godziny pracy pomiędzy 7:00 a 2:00 w nocy i często wolne w tygodniu na rzecz pracy w weekendy i poważnie się zastanawiam nad powierzeniem opieki nad Liną babci tylko boję się że ją utuczy i rozpuści, mąż mówi że muszę jej powiedzieć jakie są zasady i mnie posłucha bo się mnie boi
, aż się uśmiałam teściowa się mnie boi. Dobre 
11t0d
Obowiązkowa pobudka na śniadanie dziś o 5.00
Jeszcze się nie urodził, a już domaga się nocnych posiłków! 
Mam na to 1 komentarz:

Telefon S uruchomiony po 48 godzinach, ale najwidoczniej ryz nie pomogl za bardzo, albo iphony sa takie delikatne - glos nie dziala 
Wczoraj pierwszy wieczor z mama, kuzynka i S. Troche pozwiedzalismy, a potem przy dzwiekach dobrej muzyki i francuskim cydrze siedzielismy do polnocy
Moja kuzynka ma 38 lat, od 10 lat jest mezatka. Dzieci nie maja, ostatnio wybudowali sobie piekny dom... Nigdy nie mialam smialosci zapytac co jest przeszkoda, nie bylysmy bardzo blisko ze soba. Dzis rano sama powiedziala, ze w ostatnim roku pracowala 2 miesiace z 12 z uwagi na problemy zdrowotne. Od mamy wiem, ze miala szereg problemow z piersiami i z jajnikami, operacje... Dzieci z tego malzenstwa juz pewnie nie bedzie. Zastanawialam sie nawet czy powiedziec jej o pozamacicznej, o moich problemach... Moze potrzeba jeszcze jednego wieczoru i jeszcze jednego cydru
Albo i mocniejszego alkoholu. Nie lubie mowic o swoich problemach, o cp wie w rodzinie tylko moja mama, no i oczywiscie S.
Czasem mysle (i wiem jakie to glupie!), ze moja rodzina jest jakas wykleta, nie wiem, jakis pech w tej kwestii... Ja z moja kuzynka mamy takie problemy, a jedyna osoba majaca dziecko w calej naszej rodzinie, jest kuzyn - czarna owca - ktory i tak z corka nie mieszka i widzi ja od swieta, raz, dwa razy do roku... Ech, jakie to zycie jest...
Fajny czas! Tym razem dla odmiany mam super humor. Wczoraj bralismy razem z mezem kapiel i tak nam bylo wesolo, a to smialismy sie z mojej kolekcji kosmetykow na wannie(jestem bardzo poddatna na promocje
), a to opowiadalam jak umawiam sie na zakupy z kolezanka do naszego ulubionego sklepu(jeden znak i juz tam lecimy
)- mielismy obaw po pachy. Chyba wiosna tak na mnie dziala
jutro ide do fryzjera, w koncu! Nie potrzbnie tak sie zaopuscilam, ale z drugiej strony bedzie mila odmiana. Wyjatkowo nie czuje zadnej zmiany w piersiach, mimo ze zostal tydzien do okresu. Nie sa ani twarde, ani tkliwe- nic a nic. Ciekawe. Do tego mam mega apetyt! Zjadla bym konia z kopytami i to w porze wieczornej. Tyle.
Wczoraj w pracy mialam spotkanie z kolezanka ktora odeszla od nas jakis czas temu a teraz jest w ciazy. Unikalam jej jak moglam, mimo ze wiedzialam ze przyszla, ale w koncu zostalam wywolana wiec poszlam zamienic slowo. Ale bylo ok, ja jej pogratulowalam, poglaskalam brzuszek (mam nadzieje ze sciaglam jakies fliudy na siebie tym dotykiem
) i wymigalam sie obowiazkami. Nie bylo zle, a stresa mialam duzego przed standardowymi pytaniami w tym przypadku, zwlaszacza ze jestesy z jednego rocznika i zwlaszcza ze my bralismy slub wczesniej.
8DPO - o ile owu była.
dziś byłam na badaniach hormonalnych - trzeba czekać na wyniki. Jedyne dolegliwości to "ćmienie" macicy, jakby była taka rozpulchniona, czasem kłuje jajnik lewy
Kolejny test owulacyjny jest prawie na pewno negatywny, druga kreska jest jaśniejsza niż na porannym teście:/ Myślę, że 10 dc to jeszcze za wczas. Zobaczymy co będzie jutro
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.