viowieczka Tak bardzo bym chciała.... 21 marca 2015, 23:24

Dzień pt. "dlaczego inni mają, a ja nie". Nienawidzę takich dni. Imieniny u dziadka M. to jakiś koszmar. Najpierw babcia, która nie wiem dlaczego myślała, że jestem w ciąży. Potem brat cioteczny M., który ma syna, ale czy mieć powinien? To takie niesprawiedliwe, dlaczego my którzy jesteśmy gotowi na dziecko mieć go nie możemy, a inni którzy nie powinni mają. Totalna załamka, tak bardzo tego nie lubię. W dodatku z koleżanką wypiłyśmy dwa wina, z jednej strony wiem, że to nie był dobry pomysł,ale z drugiej potrzebowałam tego. Tylko teraz myśli tak bardzo dręczą. Wracam do przeszłości, choć wiem, że nie powinnam. Utrata tak wielu osób robi swoje - Magda, wujek Andrzej, tata, Piotrek - tak bardzo mi Was brakuje. I choć czas płynie dalej, czasem tak trudno sobie z tym poradzić, zwłaszcza gdy w życiu nie idzie tak jakby się chciało :(. Oby dzień jutrzejszy był lepszy...

19+1
Pierwszy dzień wiosny... Śnieg z deszczem i 0 st.

Bergo Bergo - nowa ja 22 marca 2015, 00:47

Z okazji 1. dnia wiosny:
- spotkanie z Chiang Mai
- Night of the Proms
- pierwsza noc Przemcia u dziadków beze mnie!

I to ostatnie najbardziej przeżywam :)

2iw8rw6.jpg

Koniec. Nie prowadzę już wykresu, bo tylko daje losowi kolejna okazję do robienia sobie ze mnie jaj. Tylko do skoku zeby wiedziec od kiedy luteine i koniec. Nie wiem czy w ogole chce mi sie bywac na ovu. Nie wiem czy chce mi się brac te wzzystkie tabbletki. Nie wiem czy chce mi się w ogole zyc. The end.

Bergo Bergo - nowa ja 22 marca 2015, 08:57

Dziadkowie zachwyceni! Spał bez najmniejszej pobudki od 8 do 6. O 6 kupa, przewijanie, butelka, zabawa z dziadkami i już o 7 padł na kolejną godzinę. Wtulił się nagle w moją mamę i odleciał :) Mówią, że jest wspaniały. A mi serce rośnie!

Obudzilam sie z bolem glowy. Zaczyna sie zreszta - objawy przedmiesiaczkowe... Na nic innego zreszta nie licze i to chyba dobrze bo przynajmniej sie nie rozczaruje. A smiac mi sie chce z tego detektora ciazy :-) juz mi niby pokazuje 30/100 i 18% ze test bedzie pozytywny heh...Dzisiaj niestety nie zmierzylam tempki bo zapomnialam termometru jadac do swojego :-\ jakos ten jeden dzien przeboleje bez mierzenia tempki

Rudz!a Ja chcę serca mieć dwa :) 1 kwietnia 2015, 09:12

Ciąża rozpoczęta 23 lutego 2015
Wszystkim dziewuszkom bardzo dziękuję za każde ciepłe słowo, za wsparcie, którego udzielałyście, bądźcie ze mną nadal!!! Chcę Was wszystkie mieć przy sobie na fioletowej stronie!!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 kwietnia 2015, 09:15

I posta szlag trafił :) ja zawsze coś kliknę nie w porę :) Ehh a tyle się napisałam...teraz kawa mi się kończy i weny brak :) No ale ok - postaram się odtworzyć.

Od dwóch dni śpię jak suseł - zasypiam przed tv, żeby na chwilę przenieść się do sypialni - śpię do 7:30 na temperaturę ( chyba ustawił mi się zegar biologiczny ) i potem dalej śpię do 9! Wieczorem mąż oznajmił, że rano będzie chyba miał katar, wypił witaminę C, Fervex - zapytany na ile jest chory w skali od 1:10 - odrzekł, że na 5,5! :) :) :) Kocham go! Ale uwaga - po moim śmiechu wyjaśnił mi, że to jest jego skala - i faktycznie - słuchajcie, odkąd go znam (6lat), nie widziałam, żeby był chory i korzystał z porady internisty! :) On zabija chorobę w zarodku!

Mąż zakołderkowany chyba na dobre, a ja czekam, aż temperatura lekko skoczy i wybieram się na dłuższy spacer i zakupy. Kolejny słoneczny dzionek :) Uśmiech sam lepi się do twarzy :)

A lepi się jeszcze bardziej po porannym pomiarze temperatury - 36,92C! Wykres idzie w górę. Czyżby po to, żeby spektakularnie runąć w dół na @? O nie nie - proszę nie! Niech małpa odejdzie razem z zimą i wróci na wiosnę...ale za rok! za rok!! :) :) Nadzieja mi się tli :)

Poszukuję takiego szerokiego wąskiego wazonu:

ce213ee827a92d17med.jpg

Muszę kupić nowe hiacynty, bo stare w pięknym białym koszu przekwitły. Zakupione w IKEA kwiatki do łazienki chyba oddam - to nie to - nie podobają mi się.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2015, 10:08

W ogóle nie czuję się ciążowo. Zapewne znowu skończy się tak samo, jak co miesiąc.... dostanę okres i tyle będzie z moich marzeń:( Gdyby tylko wredna @ raczyłaby odpuścić sobie na jakiś czas wizyty u mnie. Gdybym tylko zobaczyła 2 kreseczki na teście. Gdybym tylko mogła zaznaczyć zieloną kropkę na wykresie. Gdybym tylko mogła przenieść się na fioletową stronę... Oznajmić radosną nowinę tatusiowi ahh...Wczoraj pokazywałam mężowi filmiki na których kobiety oznajmiają swoim mężom albo rodzicom, że są w ciąży;) Co za radość, to takie piękne - mąż poprosił żebym wyłączyła bo się wzruszył (on łatwo się wzrusza mój babochłop kochany:*) ale wiem, że było mu przykro, że nas to nie dotyczy. On w ogóle się nie nastawia, uważa, że nie ma po co sobie robić płonnych nadziei. Tylko ja co miesiąc jak głupia chodzę pełna wiary w to, że może w tym miesiącu wydarzył się cud - cud naszej miłości :)

No i tempka lekko podrosła, a Ovu znowu zaznaczyło owulację i to tak jak wcześniej - 16 marca. Oby miało rację :P Plamienie zniknęło, ale za to śluz jest lekko brązowawy, jak czasem przed @, ale jest go bardzo mało, i gdyby nie to, że go sprawdzałam, to nawet by nie było po nim śladu.Od wczoraj boli mnie brzuch, tak na wysokości żołądka i nie mogę się pozbyć tego posmaku z ust :/ Cóż... Nawet jeśli to @ to przynajmniej zrobią mi badania i będę wiedziała coś więcej. Nie ma się co załamywać prawda? To dopiero pierwszy cykl konkretniejszych starań, więc byłoby chyba cudem od razu trafić w dziesiątkę :D

Zgodnie z radą khalan w poniedziałek jadę po wiesiołka :) Nigdy nie zaszkodzi jakoś sobie pomóc. Bo przy tak długich cyklach to zajdę w ciążę za sto lat...

Jedziemy dzisiaj na obiad do teściów, ciekawe czy znowu coś będą wspominać o wnukach... Pewnie będzie cały czas gadanie o Emilce, siostrzenicy Jacka. Ich oczko w głowie, bo to jedyne ich wnuczątko. Czasami, aż mam awersję do niczemu niewinnego dziecka, bo mam dość tych ochów i achów :/ Momentami nie da się o niczym innym pogadać, a z Jacka siostrą to już całkiem - Emilka to, Emilka tamto. Jak będę miała swoje, to pewnie sama tak dostanę w głowę z tej miłości, ale jak dotąd tylko czasem zazdrość mnie zżera ;/

Trzymam kciuki za wszystkie z Was, które czekają aż paskudna @, nie przyjdzie w tym cyklu ;) Powodzenia!

Kiniacz Nadzieja umiera ostatnia... 22 marca 2015, 11:15

20.03 - wizyta u gina - grzybica obfita, leki nic nie dały. Znowu mam się faszerować jakąś chemią...a badań baba nie zrobiła, bo po co. Dzięki Bogu 2.04 wraca już mój ginekolog i będę u niego na wizycie.

Ciąża rozpoczęta 27 lutego 2015

Szczęśliwy cykl, choć wcale na to nie liczyłam, skupiłam się na planowanej laparoskopii, która miała odbyć się 26 maja. rozpoczął się już 16 tydzień ciąży, i dzieciątko rozwija się praawidłowo


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2015, 17:36

Wczoraj były II kreski na tesciewiec może owi była a mój maz nie chciał serduszkowac hmmm i pewnie nici z tego czasami mi się wydaje ze jemu nie zalezalo

Kocia kociowy pamiętnik 22 marca 2015, 12:03

Mam PMS, pryszcze i doła


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2015, 12:03

24dc temp wysoko ale jeśli inofolic wyregulowal mi cykle i wszystko wrocilo do normy to @ pryjdzie w 27dc czyli w srode niby tak by się zgadzalo patrząc na ostatn cykl, ale jak się do tego ma faza lutealna ??!! Zwariowac można :P

Mamax Walka o Bobo. 22 marca 2015, 12:36

Chyba ostatnio dopadla mnie rutyna bo chodzilam nieco rozdrazniona i smutna...Caly tydzien zajmowalam sie dziecmi praktycznie od rana do wieczora sama bo Arek musial dluzej pracowac. Na szczescie pogoda byla ladna wiec duzo czasu spedzalismy na dworze ( przy okazji Maximilian poznal nowego kolege z polski a ja jego mame nasza nowa sasiadke ) ale i tak pod koniec tygodnia czulam juz sie nieco zmeczona. Wiec wczoraj podladowalam akumulatory wypadem na zakupy. No bo chyba nie ma nic lepszego na kobieca handre jak zakup nowego ciucha. Przynajmniej u mnie to sie sprawdza ;-) Polazilam sobie bez pspiechu po sklepach, kupilam sobie cudna skorzana kurtke, dwie bluzki, dwa staniki. Synkowi dwie gry i znowu jestem jak nowo narodzona. Wieczorem dostalam jeszcze niespodzianke od meza nowy iPhone wiec koniec z dolkiem znowu jestem szczesliwa i pelna energii :-) Teraz tylko czekam na piekna pogode i odlaczam dni do naszego kwietniowego wyjazdu do polski...

Wczoraj jak bylam na zakupach to maz skapitulowal ( bo jest tego wielkim przeciwnkiem) i dal Juliankowi smoczek. Troche mi zal ze go ma bo w sumie to grzeczne, spokojne dziecie ktore nie marudzi i malo placze wiec nie trzeba sie smokiem ratowac zeby uspokajac dziecie ale niestety Julianek polubil wkladac do buzi kciuki. A ze nie jestesmy w stanie non stop go upilnowac aby tego nie robil to doslismy do wniosku ze w tej sytuacji lepszy bedzie smoczek. Oczywiscie dajemy mu go tylko w awaryjnych przypadkach i mamy nadzieje ze z czasem bedzie go potrzebowal coraz mniej...

Jestesmy wszyscy zasmarkani wiec siedzimy dzisiaj w domu. Pogoda znowu jest brzydka wiec i tak nie ma co wychodzic. Maximilian nie poszedla nawet na karate. Jak raz opusci zajecia to nic mu sie nie stanie a troche odpoczynku mu sie przyda. Julianek nie dosyc ze ma katarek tak zaczol mi brzydko kaszlec wiec jak do jutra ten kaszel nie minie pojedziemy do lekarza go odluchac. Musze isc tez do dermatolga bo mam problemy ze skora na twarzy. Otoz strasznie i ciagle jest czerwona. Myslalam ze to przez ciaze, przez zmiane hormonow bo wtedy taka mi sie zrobila i ze z czasem to minie ale Julian ma juz prawie 4 miesiace a poprawy nie ma :-( Moze lakarz mi pomoze...


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2015, 12:51

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 22 marca 2015, 12:58

No więc w piatek 37tyg + 0 dostałąm wyniki z laboratorium co do testu na GBS, niestety wynik pozytywny. Tak sie tylko obawiam jak potraktują to polożne które były zdziwione wogóle czemu robię prywtanie ten test. Ale wysłałam do mojej prowadzącej położnej sms z wiadomościa którą dostałam i miała tam w systemie zanowtować żeby wiedzieli jak przyjadę rodzić. Miejmy tylko nadzieję że będzie wszystko ok :)

Rotenkopf Walka. 22 marca 2015, 13:54

Kraków! ;)
Pogoda nie rozpieszcza, ale cóż ;)

shadowgirl Starania o cud 22 marca 2015, 14:10

22dc
Staran bylo az 1 raz za to 15dc. Czyli w srodeczku.
Musimy przeczekac ten ciezki czas i odlozyc dzialania bo znowu u nas niepewnie z praca. Maz z pracy strasznie niezadowolony. Z tego co opowiada to traktuja ich jak w obozie pracy. Takie obciazenie ze nie majaczasu na kanapki. A po pracy wszyscy zabieraja laptopy i kontynuuja prace z domu. Wymaga jego szef by o 23 siedzial przy laptopie i odpisywal na maile. Dostal za to rremprymende na poczatku. Powiedzial ze nie bedzie w domu pracowal. Obowiazki zupelnie nie te ktore mialy byc i nerwowo. Znowu szuka pracy. Ten cyrk sie chyba nie skonczy nigdy. Rece opadaja.

Co prawda mam jeszcze 4 dni do @ ale chyba przyjdzie bo mam PMS :( płaczę, krzyczę i wszystko mnie wkurza :( Po przyjściu z kościoła rzuciłam się na męża bo przycięłam sobie palec suszarką na bieliznę i stwierdziłam, że to przez męża bo mi nie pomógł ! :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2015, 14:30

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)