@
Jednak jestem.
Jeszcze żyję.
Świruję dalej - kupiłam na ten cykl conceive plus i ... 9 testów ciążowych - psychiczna...

Tempka poleciała na łeb na szyję dzisiaj... Nie wiem czy to ze względu na to, że położyłam się po 3, gdzie normalnie kładę się o 23. Stawiam jednak na nieudany cykl niestety.. @ jeszcze nie ma, więc jeśli do czwartku nie przyjdzie, to i tak testuję, ale nadziei raczej nie mam.

Sky - musisz dać mi dobry przykład i chociaż Ty masz mieć 2 kreseczki! :)

Paragonik_93 Paragonikowe starania! 23 marca 2015, 14:37

Miałam dziś usg genetyczne i analiże wyników testu pappa. Oczywiście zerstresowałam sie, bo test lekarka kazała zrobić wcześniej, żeby wynik ustalić na wizycie. Z tego testu wyszło mi, że mam niskie wolne b-hcg. Więcej już sobie wymyślałam różne rzeczy. W każdym razie i test pappa i usg wyszły w normie! Kość nosowa jest i przezierność karku 1,6 przy 65,8 mm! Ryzyko szacowane na 1:4393. Gdyby było coś nie tak mogłabym zrobić amniopunkcje i bałam sie, że tak może być, ale jeśli i usg i pappa jest w normie to nie chciałabym robić amniopunkcji. Moja lekarka jest bardzo cierpliwa i wyrozumiała, dużo mówi, wyjasnia. Wizyta dziś trwała 40 minut i wcale się nie spieszy, choć fasoklka nie chciała karku pokazać!

Echh stresujące to wszystko ...

Moja rada dla wszystkich, które są przed. Nie ma co się na zapas stresować. Test pappa jest krytykowany i daje tylko prawdopodobieństwo ryzyka wystąpienia wady genetycznej ... Nie można samemu go analizować! A już nie daj Boże z internetem! Szkoda, że to do mnie nie trafiało wczoraj i przedwczoraj !!!

Pani doktor jest ostrożna i mówi, że jeszcze nie wiadmo co będzie, ale tak pocichu widziała dziewczynkę!

Ech, za tydzień owulacja i zaczynam robić się nerwowa. Boję się, czy faktycznie już próbować zajść w ciążę czy to jeszcze za wcześnie. Boję się, że coś się stanie dziecku. Boję się, że nie przeżyję psychicznie drugiego poronienia. Boję się, co będzie z pracą. Boję się, że coś jest nie tak ze mną lub z mężem i tylko jeszcze tego nie odkryliśmy.

Generalnie jestem dzisiaj jednym kłębkiem nerwów.

Moja mama mówi, że powinnam odczekać dłużej ze staraniami, bo teraz jak zajdę w ciążę to będę świrować, że coś jest nie tak. Ale ja widzę, że im dłużej czasu mija, tym bardziej się boję. Wcale nie wierzę, że jeżeli w kolejną ciążę zaszłabym latem, a nie teraz wiosną jak planowaliśmy, to byłoby lepiej. Ja już teraz zawsze będę się bała.

Najgorsze w tym, co się stało, było dla mnie jak kompletnie nieoczekiwana była wiadomość, że ciąża obumarła. Nie miałam żadnych objawów - żadnego plamienia, żadnego bólu, żadnych skurczy. Czułam się świetnie całą ciążę, z objawów miałam tylko bolące piersi i senność. Mój organizm nie wysłał mi żadnego sygnału, że dzieje się coś złego. Wiem, że na tym etapie ciąży nawet gdybym zauważyła coś wcześniej nic by się nie dało zrobić, ale nie o to chodzi. Wiem, że kiedykolwiek zajdę ponownie w ciążę nie będę już mogła uspokoić mojej paranoi myślą, że przecież czuję się dobrze, nie plamię, nic mnie nie boli - bo co z tego, że czuję się dobrze, to nic nie znaczy!

Nie wiem, co robić. Czy próbować już w tym cyklu, czy poczekać i liczyć, że z czasem podejdę do tego spokojniej? Tylko nie wiem, na czym miałabym budować ten mój spokój...

Bylam wczoraj na IP bo znowu chyba jakas infekcje zlapalam.. :( a ze wizyte u gina na nfz mam dopiero w czwartek..to wolalam podjechac i od razu zaczac leczyc ta infekcje..
Lekarz byl po 30tce no i bada i mowi ma pani nadzerke?ja no tak ze mialam przed ciaza a ten ja dotknal-ruszyl i z tekstem moze pani teraz delikatnie plamic..-nosz ku..wa to po co ja dotykal..za malo stresow mam?! :( jakos do tej pory kazdy badal delikatnie i nie mialam zadnych plamien..
Dostalam pimafucin..no i powiedzial ze jak plamienie nie przejdzie to przyjechac skontrolowac.. Na szczescie dzisiaj sluz mam juz normalny..ufff ;) ale swedzenie poki co nie ustepuje..wiem ze to dopiero druga globulka..jeszcze zostalo 4szt. i mam nadzieje ze przejdzie..bo mam dosc tego swedzenia..
W czwartek jak pojde na nfz to powiem ginowi zeby moze pobral mi wymaz..tak na wszelki wypadek..choc licze ze swedzenie minie..ale i tak trzeba sie upewnic ze juz nic nie ma..
Za 3 dni wejdziemy juz w 3trymestr ;) i to bedzie juz ostatnia prosta :)
Oby do 37tc..synku.. <3
A dzisiaj piekne sloneczko za oknem...a my lezymy.. :( ale to co juz nam zostalo to pestka..damy rade.. ;) te 10 tygodni..
A po swietach czekaja nas wyprawkowe zakupy..na allegro...typu posciel,rozek,wanienka,kosmetyki,pieluchy,koszule do porodu,podpaski..itp.. Bo lada chwila bedzie maj..a ja po 30tyg chce miec juz wszystko pokupywane..zeby potem nie daj Bog nie bylo niespodzianek.. ;)

Boze,czuwaj caly czas nad nami <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2015, 15:45

antea Tym razem się uda! 23 marca 2015, 15:41

Dawno nie pisałam.
Bo w zasadzie nie ma o czym.

Z utęsknieniem wyczekuję wizyty u Naprolekarza.
Jeszcze 10 dni do wizyty.

Nie wiem kiedy miałam dni płodne w tym miesiącu, bo odpuściłam sobie wszelkie obserwacje.
Zauważyłam jednak nawał kremowego śluzu. Gęsty biały, czasem koloru kremowego.
Infekcja?
Oby nie.





goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 23 marca 2015, 15:41

Czwartek 17.00 - badanie nasienia
Piatek 18.20 - pierwszy w życiu monitoring
Za równy miesiąc - endokrynolog

Tyle z nowości :) Martwię się trochę i boje, ale z drugiej strony chcę wszystko wiedzieć i liczę na to ,że będzie ok :)

Wiecie co dziewczyny sama z siebie nie mogę ;) Ile raz obiecywałam że nie będę mierzyła temperatury?! To jest nałóg czy to można gdzieś leczyć? Fajki po ok 10 latach palenia rzuciłam za pierwszym razem a termometru nie mogę odstawić. Czy do końca życia będę go histerycznie poszukiwać za każdym przebudzeniem? Chyba muszę je wszystkie wywalić ale czy to coś da pewnie polecę do sklepu i kupię następny :D

Magic Niemożliwe 23 marca 2015, 16:01

No dobra....SĄ! Wyniki...
Wysłałam smsa do ginekolog, by to ona mi powiedziała, czy są ok..
oto treść tego smsa:
"Madziu to niestety (TU JUŻ MAM STAN PRZEDZAWAŁOWY) puchniesz fizjologicznie,a swędzenie związane jest z dietą.Nic poważnego.Ufff"

Czyli nie rodzimy się, nie jedziemy do szpitala i nie leżymy na oddziale.
Cieszymy się dalej dobrą passą i lecimy z prasowaniem kolejnej pralki ubranek i rzeczy dla Lilianeczki :) <3

Czuję sie jakby dostała nowe życie :D
BUZIAKI CIOTECZKI!!!! :*

Molekuła Kocia mama 23 marca 2015, 16:07

Zrobiło się wiosennie dziś:) Już widać pączki na drzewach, ptaki śpiewają, słoneczko wkurwia mnie już przed 6 rano dając po oczach tak, że nie mogę spać do normalnej godziny.

Może to lepiej, i tak w tą sobotę zmiana czasu.

Straciłam nadzieję na owulację w tym cyklu. Nie żebym chciała z niej zrobić jakikolwiek użytek, ale to oznacza że nie jest dobrze.

Zobaczymy co gin powie w środę.

Nie jest dobrze też z moim pisaniem, bo szefowa zawala mnie obowiązkami a pisanie w lesie.
Bo przez 4 popołudnia pisałam CV i list motywacyjny na ZAJEBISTE oferty. Aż byłam w szoku że takie się w zdarzają w PL. Nie mogłam tego przepuścić, ale w konsekwencji mam straszne tyły z pisaniem.

Teraz muszę pamiętać żeby zawsze mieć przy sobie telefon. Oby zadzwonili!!!!

Oby tylko skończyć juz to pisanie i cieszyć się wiosną! Reszta jakoś tam będzie:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2015, 16:10

Nadszedł czas,kiedy moje samopoczucie znacznie się waha i nie jest najlepsze. Piątek był po prostu koszmarny - było mi strasznie zimno,do tego mdłości,wymioty,senność,ból głowy i w ogóle czułam się syfiaście :(

W sobotę mój żołądek był jeszcze poruszony,ale już lepiej,chociaż jazda do Żagania i z powrotem też nie była jakaś super...na szczęście pobyt na miejscu był fajny,bo mama bardzo się cieszy z Wnusio (jak nazywa Fasolka) i nawet moje relacje z bratem uległy polepszeniu :)

Dziś natomiast wylądowałam na zwolnieniu,bo niestety,ale moje gardło znowu siadło :/ ja nie wiem,co miesiąc infekcja gardła..moja odporność chyba jest trochę do chrzanu :/ Przynajmniej się wyśpię ;)

Adrianek jedzie jutro w delegację na 4 dni i jak tylko o tym pomyślę,to mi smutno :( Kocham tego mojego Męża bardzo i lubię jak jest blisko,a nie w jakiejś głupiej Warszawie ;(

19+3
Dzisiaj trochę pospałam hehe hehe do 12:40!!! Kręgosłup mi walnął, więc na krótko poszłam z małą do parku. Zjadłam obiad, ale czuję, że już mnie ssie. Może jak się ułoży, to głód minie.

Fasolka po bretońsku z ziemniaczkami była u pycha. Szkoda, że było jej tak mało...

Przez kręgosłup boli mnie brzuch. Nie wiem dlaczego...


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2015, 16:49

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 23 marca 2015, 16:52

Dziś zrobiłam sobie tsh bo jutro mam endo i wiecie jak się wkuźwiłam że głowa mała!! Bo z niedoczynnosci zrobiła mi się nadczynność! Masakra jakaś ale ja przeczuwalam że jest coś nie tak bo od pewnego czasu trzesa mi się ręce, jest mi gorąco,szybciej bije mo serce i czuję wewnętrzny niepokój!! Dobrze że jutro już mam endo bo aż niechce myśleć co mogło by się stać z malenstwem gdybym szybko do lekarza nie poszła!

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 9 czerwca 2016, 10:22

Ciąża rozpoczęta 1 maja 2027

taśta Jak nie My to kto??? 23 marca 2015, 17:05

No i mamy wyniki!!!

było/ jest
objętość ml 5,5/ 5,9
upłynnienie 15 min/ 40 min
pH 8/ 8,5
lepkość ++/ zwiększona
żywotność 36,3%/ 50%
koncentracja w 1ml 2,11/ 5,3
w ejakulacie 11,59/ 31,3
ruch postępowy 11%/ 5% ale ilościowo w ml 0,49/ 1,6 mln
całkowity 23%/ 48%
brak ruchu 76,92%/ 52%
Morfologia 0%/ 4%!!!!!!!

normalnie szok ;) liczyłam na min poprawę ale nie spodziewałam się aż takiej ;)

w takiej sytuacji MSOME odsuwamy na inny czas, teraz wizyta w klinice i zobaczymy co dalej, może chociaż do IUI się uda poprawić :) teraz największym problemem jest zwiększona lepkość i czas upłynnienia ale i na to najdziemy sposób ;)

Dodam jeszcze, że wyniki po 3 miesiącach suplementacji i w innym labie niż pierwsze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2015, 21:32

Zosia88 M + K =... 23 marca 2015, 17:33

Mój K ma sześcioro rodzeństwa. Razem z nim jest ich siedmioro. On jest czwartym dzieckiem z kolei. Najstarsza siostra ma 2 synów (15 i 9 lat). Jeden brat też ma 2 synów (7 i 2 lata) a drugi brat ma 2 córki (7 i 4 lata). Jedna młodsza siostra jest w szpitalu i czeka na narodziny swojego pierwszego dziecka a druga młodsza siostra ma córkę (3 lata) i z kolejnym dzieckiem jest w ciąży. A ostatnia siostra jest jeszcze na studiach. Tylko u nas nie ma dziecka...
Jeszcze dzisiaj teściowa mi podgadała, że my pewnie już coś wiemy (że jestem w ciąży) ale nie chcemy nic nikomu powiedzieć...
Denerwujące są te ich wszystkie podchody i takie głupie wypytywanie...Oczywiście odpowiedziałam jej, że jak coś już będziemy wiedzieć to na pewno się tym pochwalimy.


A w domu kto by nie przyjechał to jest tylko jeden temat: o siostrach Mojego K, że jedna zaraz urodzi a drugi jest w ciąży...
Oczywiście życzę im obu żeby z nimi i ich dziećmi było dobrze ale...frustrują mnie takie takie rozmowy...

4dc

Koniec @ więc możemy serduszkować .. kupiłam testy owu i czekam aż przyjdą ..

Nowy cykl nowa szansa :)

Dzisiaj mija 7dpo według Ovu. Strasznie kusi mnie test... Właściwie to kupiłam go po drodze do domu dzisiaj. Ale wydaje mi się, że jest za wcześnie, żeby cokolwiek wykazał. Postaram się poczekać jeszcze z dwa dni chociaż, i jeśli @ się nie zjawi to zatestuję. Mam mętlik w głowie całkowity....

21 dc

Z góry przepraszam wszystkie zaciążone, ale my starające sie musimy się jakoś pocieszać.

Jadąc dziś busem do pracy wpadłam na taka myśl: napiszę listę rzeczy które możemy robić, a w ciąży raczej nie lub absolutnie nie można. A pomyślałam o tym że chciałabym się tak na maksa wybawić (jakby moja śp koleżanka powiedziała - zdrowo pojazdować) na jakiejś fajnej dyskotece :) Od dawna marzyło mi się Energy...

Jak szłam do pracy to dwóch kolesi się za mną oglądało, jak szłam na busa to trąbił koleś. No kurde jak wstałam rano i popatrzyłam w lustro to przypomniał mi się tekst koleżanki( która mówi do siebie patrząc w lustro) - "Jesteś piękna, z dnia na dzień coraz piękniejsza no ale dzisiaj to już k*rwa przesadziłaś :D

Dziewczyny w pracy tez jak przyszłam mówią: "wow- fajnie wyglądasz" :) Kurcze no ładna jestem - tak sobie pomyślałam :) Nie ma to jak wysoka samoocena :D

Wczoraj z miłości do męża usnęłam zaraz po <3 chyba o 20 :)

Ale przechodzę do rzeczy - lista (rzeczy które w ciąży nie należy robić, lub które kobiety w ciąży przechodzą a my narazie nie :)
- picie alkoholu - można się napić kiedy sie chce( uczynie to w sobotę albo nawet i jutro bo umówiłam się z koleżanką)
- solarium ( jak wiadomo - w ciąży nie należy)
- imprezy - możemy bez umiaru - a wiadomo w ciąży albo sie nie chce, albo nie powinno
- chęć snu - obserwujemy po pamiętnikach ciążowych że ciężarne są senne:)
- wysypianie się - w późniejszych trymestrach ciąży może być to trudne przy kopiącym dziecku
- mdłości - nie mówię że wszystkie, ale w większości to jeden z objawów, no i czasami te niezaciążone to dopada :)
- wyjazdy - nieraz objawy ciążowe mogą nie pozwalać na dalekie podróże
- <3 bez ograniczeń - bo w ciąży czasem strach
- sport - np narty
- jedzenie wszystkiego - w ciąży są ograniczenia


Hmmm. Miałam więcej ale już zapomniałam - proszę o pomoc w uzupełnieniu listy :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 marca 2015, 19:19

Tak na logike to moja tempka ciazowej nie przypomina. Od skoku caly czas sie utrzymuje na tym samym poziomie. Zadnego skoku tempki ktory by swiadczyl o ewentualnej ciazy.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)