<3 3 MIESIĄCE RAZEM <3

Oj nie wiem kiedy to zleciało ;) dziś wstawię tylko zdjęcia a jutro więcej napiszę bo padnę zaraz :P
a Wy Cioteczki napatrzcie się na mojego Księcia :) <3
Dzisiejsza sesyjka :)

zumvxc.jpg

29zyjxw.jpg

15p1g74.jpg

309ob4p.jpg

2vrv4ld.jpg

6gaa20.jpg

21cwly9.jpg

25jcqpy.jpg

2l8c5k1.jpg

2qcjo5i.jpg

binubb.jpg

2lnk2eb.jpg

oqevio.jpg

KOCHAM KOCHAM KOOOOOOOOOOOOCHAM ! <3 <3 <3

6dc


Dziś ciśnienie 300!! Ja pierdole! Z góry przepraszam za wulgaryzmy.

Miał być taki fajny dzień :) Rano pojechałam z mamą do Oświęcimia bo kolejna rozprawa w sądzie ( ciągnie się już 3 lata). Ja udałam się na przelot po sklepach :D Zakupiłam żakiet i spódniczkę ( skórzana miniówa - miażdży cycki:)) Więc ucieszona, rozprawa zakończona, reszta u notariusza po otrzymaniu papierów. Odwoziłysmy ciocię - u niej najadłam się fasolki po bretońsku i wielkie ciach. Bardzo mnie zmuliło. Po drodze zajechałyśmy z mamą do restauracji gdzie miałam studniówkę. Odjebana sala, wybudowana druga - jeszcze ładniejsza. Wokoło stawy. Zamówiłam kawę, mama wodę bo woreczek ją boli. I siedziałyśmy tak nad tą wodą cudnie :D Wrzucę fotkę później :)

Pogoda super więc wyciągnęłam leżak i go umyłam. UWAGA! przechodzę do sedna :D
Mam sąsiada naprzeciwko ( tak bardziej po lewej)- bo mieszkam w domu. Naprzeciw dokłądnie mieszka moja przyjaciółka. Jej tata kupił niedawno takiego pick-upa TATA. No i źle wymierzył bo nie mieści im się do garażu, no i nie może nim wjechać. My czasami stajemy przy naszaej bramce wjazdowej - któa jest naprzeciw jego wjazdu, więc wtedy on już nie wjedzie. Wkurwia mnie to bo wtedy dzwoni do męża i prosi żeby przejechał. No kurwa jak se kupił takie auto to niech sie nauczy wjeżdżać. NO ale to jeszcze mogę zrozumieć, ale Władek - Stary głupi cap ma starą małą corsę. I dziś widziałam że tata tej koleżanki stoi w garażu, więc stanęłam dalej - naprzeciw wjazdu Władka. Już raz mówił mojej mamie żebym przestawiła, ale ja to mam dupie. Dziś jak szłam po wode żeby umyć leżak - widziałam że wyjeżdża, no ale wyjechał, stanął chyba i się coś darł i trąbił ale go zlałam. Powiedziałam mamie - niech tylko przyjdzie to go tak zdupce że popamięta. Aaaaa!! Dodam jeszcze - Władek ma psa - rasa chow-chow- nazywa się Boston. Traktują tego psa jak dziecko, a to psisko jest tak głupie że wyje jak tylko wyjdą z domu. Ale to nie jest wycie jak normalny pies. Wtedy się nic nie da zrobić, nawet TV oglądać!Już nie mówie o spaniu!

Władek wyjechał i przyjechał. Siedzę na huśtawce, czekam aż wyschnie leżak. Zaraz Władek stoi na schodach i mówi: Czy możesz pzrestawic to auto? - Nie mogę, bo raz Romkowi nie pasuje- tata koleżanki, raz tutaj, ja nie będę jeździć przód- tył, a wpowietrzu też nie będę stać! Na to on wyskoczył że stoje niezgodnie z prawem, ma być przejście na chodniku 1,5 m. Tyle że cały chodznik tyle nie ma bo to taki mały przy domu! Mówie mu: to zadzwoń se na policje, bo ja nie przejade. No to powiedział że na straż miejską zadzwoni i będę tego żałować! Jak mnie wkurwił! Wszyscy tak stoja przy domu tylko jemu kurwa nie pasuje. Bo on nie może wjechać tym mały pizdkiem do garażu, bo kurwa naczepa mu nie najdzie jak nie wjedzie na chodnik, ojebaniec! Powiedziałam żeby się nauczył jeździć skoro wjechać nie umie. A i jeszcze mówi że jak uszkodzi mi samochód to będzie moja wina! No kurwa ja sobie sama nie wjade do auta - podupcony stary chuj! Jemu przeszkadza że sąsiad obok tnie drzewo i auto mu się kurzy w garażu! A ma blaszak! Moja mama jeszcze rzuciła mu że tego jego psa słychac cały dzień jak sie wydziera i starsi ludzie spać nie mogą w nocy! To powiedział żeby nie odwracał kota ogonem. Mi coś jeszcze krzyczał żebym nie mówiła do niego na Ty, bo on mówi na pani( nie wiem kiedy kurwa!). Miałam mu powiedzieć że da mnie jest nikim, zerem bo nawet na taty pogrzebie nie był! A jak ślub miałam to kurwa na balkonie społeczniak jebany stał. Jakbym miałam pistolet to bym go zestrzeliła!

I takich mam kochany i przyjaznych sąsiadów. AKtualnie oczekuję na ową straż miejską :) JUż trochę się uspokoiłam, ale ręce dalej mi chodzą.

Co tu więcej napisać :) @ już sie żegna :) Od wczoraj biorę CLO. We wtorek monitoring a od środy urlop. Wczoraj jesczze koleżanka w pracy mnie wkurwiłą na koniec. Siedziałam już 13 h w pracy, ona pzyszła na 5 i chyba chciała wyjśc wcześniej. Gdy lekarz przyniósł coś do zrobienia to ja mówie że idę - była 19:50. Ona mina dziwna. Mówię że jak dłużej zostanę to ocpieje. NA co ona: No a co ja mam powiedziaeć jak mam 38,5 gorączki. Nie wyglądała, poza tym jest ciągle chora, a nigdzie nie chodzi. Wkurwiona mówię - ja tu nieraz po 13 h chora siedziałam i żyję. Poza tym wyszłam tylko 10 min wcześniej. No i piszę do innej koleżanki że zobaczysz że jutro ta chora nie przyjdzie. No i co - nie przyszła. Do mnie pisze żebym przyjechała na 5 h. No kurwa ja z Oświęcimia będę jechać do Krakowa! Chyba ocipiała.

Ciężkie to życie z takimi ludźmi. Czasem myślę że żyję w jakimś innym świecie - ja jestem normalna a wszyscy z kosmosu. Też tak macie? :)

Miłego popołudnia :)

Fuck!
Mam dość tego roku od stycznia co chwila coś sie dzieje, wszystko wali się na łeb na szyję, psuje, niszczy i w ogóle.. Dzisiaj przeciekł nowy dach.. Brzuch mnie naparza tak, że zaraz umrę.. Kurwa!!!!

Zosia88 M + K =... 10 maja 2015, 06:12

No i pojechał...O 5.30 mój mąż wyjechał za granicę....Zobaczę go dopiero za kilka miesięcy...
Nie wiem jak tu dać radę bez niego...

30dc..11dpo..
temperatura powoli spada...jak jutro tez spadnie to nie ma sensu robić testu.
a tak ładnie wyglądał ten mój wykres do pewnego momentu;) no nic...nie tym razem to może następnym się uda :) pogoda okropna...chmury..zimno..buro..nic tylko pod kocyk z książka :)

U nas wszystko gra, tylko nie mam za grosz czasu abh cos napisac czy komus odpisac. Pracuje po 4hr dziennie juz, 7 dni wntygodniu, karmie cycem, zajmuje sie starszym, remontujemy dom w miedzy czasie..jednym slowem czas leci a ja nie mam czasu na nic...teraz mala lezy spokojnie wiec moge cos napisac. W nocy moje malenstwo spi pieknie..wczoraj usnela o 22.00, pobudka o 1.40 i spala znow do 7.15 :-) nakarmiona i teraz lezy :-)
dreszcze i poty nadal sa w nocy ale czuje sie wspaniale..maz nie moze whjsc z podziwu jak pieknie sonie radze gdzie na starej chacie nie ogarnialam nawet sprzatania a sarci nie bylo..tlumaczylam ze tam te stre dywany musze odkurzac 45min jedno pomieszczenie! thtaj polozyl laminat i e min mam pozamiatane i umyte podlogi..100m kwadratowych dom :-) dywanh bede tylko na scodach i 1 pietro..caly dol tam gdzie sa psiaki bedzie w laminacie :-) domek zaczyna wygladac pieknie... salon przecudownie wyglada...sciany szare, piekne...listwy biale, sofy czarne i biale modne meble...whdalismy juz ponad 1500f a malo co zrobione ale wole miec zrobiony 1 pokoj na cudo jak zawsze marzylam :-) naprawde jestem szczesliwa! mam wszystko, maz jest wspanialy...nawet wspomnial o nasteonym maluchu za 4,5 lat :-) oczywiscie jesli ja dam rade zajsc w ciaze..ale tym razem juz nie dam sie i bede sama kontrolowac pcos aby nie bylo problemu z ciaza. Miensca w domku mamy nawet na 5 dzieci :-) dobra lece bo juz mala drzempaszczeke :-)

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 10 maja 2015, 10:10

8 tc (7t2d)

Pierwsza powazna zachcianka ciazowa. Zachcialo mi sie domowych zapiekanek. Takich na bagietce, z podsmazonymi pieczareczkami, ogorkiem, serkiem i dobrym ketchupem. Punktualnie o 8 rano wyslalam S do sklepu po serek, pieczarki i inne produkty :) poczatkowo niedowierzal, ze obudzilam go po to w niedziele rano... Hehe... Niech sie chlopak przygotowuje do dbania o niemowlaczka i wstawania w nocy ;)

Kochane! Żyje nadzieją.. Od 4 dni spóźnia mi się @ ponieważ nigdy wcześniej nie zdarzało mi się to, zrobiłam wczoraj pre-test i.. pojawiła się druga jednak bardzo blada kreseczka. Robiłam go jednak 'z drugiego moczu'. Bo kupiłam test w drodze do pracy i tam go wykonałam. Zadzwoniłam do przyjaciółki- mamy 9 miesięcznej kruszynki i powiedziała mi że ona też tak miała. Dzisiaj rano jednak wykonałam Amil test i już nie jest tak kolorowo. Druga kreska była ale prawie niewidoczna i wyszła po 10 minutach. Czytałam na forach że Amil wykrywa ciąże dość późno. Już sama nie wiem co mam czuć i jak do tego podejść. Póki co trzymajcie kciuki. Mam nadzieję że to jednak moja mała iskierka tylko jest jeszcze zbyt mała żeby dała o sobie znać :)

Na dywanie, na stole, w łazience i kuchni...

Mąż wczoraj zabrał się za odkurzanie, bo ja prawie cały dzień spedzilam w łóżku z bólem głowy i katarem. A jak poodkurza raz na jakieś czas, to się mu nic nie stanie. Ale jakbym wiedziała, że takto będzie wyglądać to bym w życiu się na to nie zgodziła... Pod stolikiem mam niewielki dywanik, z chwila gdy odkurzacz wjechał na niego, uslyszalam łańcuszek wulgaryzmów. No tez go nie lubię odkurzac, ale bez jaj. Tak, wszędzie włosy! Czego się nie dotknie tam moje włosy. W dywanie, na kanapie, w łazience, w kuchni, na ubraniach i skarpetkach. Wszędzie! A co ja na to mogę? Przecież sobie ich specjalnie nie wyrywam i nie podrzucam w miejsca, gdzie będzie się poruszał... Ciekawe co mój perfekcyjny PAN domu zrobi jak pojawi się dziecko i będzie wszystko w ślinie i resztkach jedzenia.

Nie mam już pojęcia co wrzucac do tego śmietnika. Jestem bez przerwy głodna i najchętniej odzywialabym się czekolada. W piątek sobie trochę pozwoliłam, ale od wczoraj narzucilam sobie bardziej rozsadny styl odżywiania. Zobaczymy jak pójdzie moje rzucanie słodyczy.

27 dc.
Weekend, weekend i po weekendzie. Ale był bardzo miły, spędzony z mężusiem na swieżym powietrzu i w sypialni... :) widać po nim było, ze strasznie chce się zreflektować po ostatnich naszych historiach, a mnie to na rękę tylko :) Do tej pory mu nie powiedziałam, ze owu, mialam jednak w niedziele a nie w poniedziałek, więc serducha były odpowiednio :D

ALE nie o tym chciałam w sumie dziś napisać, mam prośbę dziewczęta moje kochane :)
Proszę o pomysły, co można kupić mojemu wybrednemu mężowi na urodziny? Nie lubi dostawać kosmetyków i ubrań, bardziej majsterkowicz i lubi gierki (ale nowa fife juz ma) :) Czekam na propozycje bo ja już wymiękam :)
W sumie takim moim cichutkim marzeniem, jest dać mu pozytywny test ciążowy w prezencie, szczególnie ze by się w ogóle nie spodziewał, bo myśli, ze dał dupy, ale w sumie ja tez w to nie wierze :)

Urlop - jak wspaniale moc posiedzieć w domu 🙂 ładujemy baterie.

Dzis 15 dc, rano oddałam krew zeby zbadać progesteron, estradiol i lh, po wynikach pewnie Pani Doktor bedzie próbowała oszacować co ze mną w tym cyklu .. potrzebna mi druga faza zeby dorobić badania do Docenta, ale szczerze to juz na to machnęłam ręka, jak sie uda to bede zadowolona,jak nie to pojadę z tym, co sie do tej pory udało zrobic i tyle. Dodatkowo od wczoraj (14 dc) mam plamienia, podejrzewam, ze to przez branie leku Provera, biorę od 11tu dni a mam brać 20 dni na to moje nieszczęsne endometrium przesunięte do przodu... napisze o
Tym tez Pani Doktor w mailu z wynikami... zobaczymy, sama sie głowic nie bede. Liczyłam dzis na gorący wspólny wieczór z Mężem a tu plamien co raz więcej i brzuch pobolewa. Plany, plany, plany a ktoś na gorze sie z nich śmieje ...
ostatnio jakos mi cieżko... zaraz 3 lata starań, dużo? Niedużo? Jak dla mnie juz sporo bo w zasadzie od poczatku były na pełnych obrotach... i ciagle cos tez wyskakuje... często budzę sie w nocy z lekiem, ze ja tak bardzo nie chce żyć bez dziecka... wiem,ze nie moge tak myślec, czuć, bo powinnam z tylu głowy miec plan B i wizje życia tylko we dwójkę... ale nie potrafię, w tym momencie pragnienie dziecka u mnie poszybowało do skali max... i jak żyć?


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 września 2020, 14:06

oddział obejrzałam, widziałam sale przedporodową, porodową i poporodową. Szczerze? może i nowoczesne, z łazienkami, sala poporodowa dwuosobowa, ale wszystko takie małe i ciasne... oczywiście z ok 30 kobiet tylko ja miałam gotową listę z pytaniami i patrzyły na mnie dziwnie no ale kurde jak już się idzie oglądać gdzie się ma rodzić to nasuwa się mnóstwo pytań, mój D mówił weź pytaj nie wstydź się po to tu przyszliśmy więc zaczęłam pytać nie patrząc na miny innych babek. Nie które jak pytałam o indukcje porodu, kangurowanie dziecka po CC przez męża o masaż szyjki, o plan porodu robiły takie oczy jakby pierwszy raz o tym słyszały więc nawet dobrze że zapytałam bo same się dowiedziały co i jak

a więc masażu u nich się w ogóle nie wykonuję to na PLUS
mąż może kangurować po CC dziecko o ile wcześniej ich uprzedzimy o tym bo muszę mieć sale dla niego przygotowaną czyli tak na prawdę może kangurować przy planowanym CC bo jak wyjdzie pilne to nie uprzedzony personel nie pozwoli mu na to to na MINUS
informują kiedy jest ostatni moment na ewentualne podanie znieczulenia ZZO ale jednocześnie wiąże się to z podaniem Oksytocyny więc to MINUS bo wolałabym jej uniknąć
nie można podczas I fazy porodu nic przekąsić co jest dla mnie nie do pojęcia bo taka I faza może trwać kilkanaście godzin? i skąd wziąć siłę na II fazę? to na MINUS
plan porodu jak najbardziej można zrobić ale nie kopiować z internetu tylko na prawdę własnymi słowami opisać co bym chciała a czego nie to na PLUS
wycofali się z prywatnej opieki położnej co jest na duży PLUS bo mają wystarczająco dużo personelu więc nie martwić się że położna ma kilka porodów i będzie rzadziej do mnie zaglądać a i przy okazji każda rodząca będzie traktowana tak samo.
nie ma możliwości opłacenie jednoosobowej sali poporodowej co jest dla mnie na MINUS, bo wolałabym być sama a nie w takiej malutkiej salce gdzie jak do mnie wejdzie mąż i będę miała dziecka i do niej też to już ruszyć się nie będzie jak.


zadzwonię w tym tyg do tego drugiego szpitala i umówię się na oglądanie oddziału o tyle fajniej że nie będę razem z 30 innymi kobietami oprowadzana tylko sama z mężem. No i trzeba będzie podjąć decyzję

Mam teraz troszke czasu na tablecie :-) jestem w pracy, Sarcia u dziadkow na 3hrs wiec mam czs troszke wiecej wam napisac..co sie u nas dzialo? otoz doszlismy z tesciowka do porozumienia, mala jest u niej 3hr dziennie, 5 dni w tygodniu. w tym samym czasie rowniez Stasiu, wiec Stasiu trzyma reke na pulsie...na razie jest super, mieszkamy osobno...i tak powinno byc...dwie kobity w domu to zdecydowanie za duzo..inna kuchnia, inne porzadki , inna organizacja...teraz jest super! ona robi sobie co chce na swoich wlosciach a ja na swoich..widzimy sie po 20min dzieennie, kazdy jest dla siebie super mily i jest dobrze...ja mam opieke dla malej, dzieci maja dziadkow, dziadki maja wnukow i gra :-) tesciowa juz nawet nie probuje sie wtracac, nie sugeruje zadnycb durnych zachowan czy rad, jest tym kim powinna byc..po prostu babcia dla moich dzieci. Jest dobrze od 3 tyg i mam nadzieje, ze juz tak zostanie.

Sarcie zarejestrowalismy juz w urzedzie, jako SARAH, nie zdecydowalismy sie na drugie imie. Co mnie zdziwilo, to to,ze mala ma obywatelstwo brytyjskie, pochodzenia polskiego..myslalam ze chociaz jeden z rodzicow musi byc brytyhczykiem, ale jednak nie..mala ma w dokumentach wpisane british :-) a to dlatego,ze podlegamy naturalizacji, jestesmy w uk od 9 lat, nie zjezdzalismy do polski. Malej przysluguje paazport brytyjski, polskiego nie robimy. Oplata to tylko lekko ponad 40f i bedzie miala brytyjski paszport. Stasiowi przysluguje po 5 latach w edukacji, wiec jeszcze rok i te bedzie mial paszport. my tez juz mozemy ale dla nas to oplata ok 900f na osobe, wiec na razie poczekamy.

Pierwsze sCzepienia mala bedzie miala na 8tyg, w uk na pneumo i na rota szczepienia sa darmowe. Ciesze sie,ze mieszkam w uk, wychowywanie dzieci jest duzo tansze, mozna wyprawke zrobic za grosze, ubranka do 13r kupowac na promocjach przepiekne ciuszki a dla dziewczynki to nuz wogole bajka :-) od 2rz juz darmowe szkolnictwo :-) dzieci maja unicormy, nie kuouje sie ksiazek :-)

Presja czasu Nie mam czasu... 10 maja 2015, 13:42

Już przeprosiłam się z termometrem... Pomału sobie to wszystko układam w głowie. We wtorek jadę do gina na badanie i usg. Mam nadzieję, że wszystko w porząsiu, że już się oczyściłam. Jeśli dostanę zielone światło to wracam do gry.

lilaloo Kołysanka dla Okruszka... 10 maja 2015, 14:21

@ zbliza sie ogromnymi krokami...wlasciwie to chyba juz jest w ogrodku...beznadzieja,totalna rozsypka...

świeżnka sinusoida uczuć 10 maja 2015, 14:45

Dziś będzie co świętować: jak dostanę @ to rozpoczniemy 20 cykl starań. A dostanę na pewno, bo jak trzeba było <3 to mojemu się nie chciało:-(... ach Ci faceci...
W tym miesiącu planujemy pierwszą wizytę u lekarza. Ktoś powie: "czemu tak długo zwlekaliśmy?". No jakoś trudno było nam sobie uświadomić to że mamy problem. Wciąż była jeszcze ta nadzieja, że może pomogą suplementy, dieta, zdrowy styl życia..., a poza tym czekałam, aż dostanę umowę o pracę na stałe. Dostałam, więc teraz zaczynamy na maksa. Powiedziałam mojemu, że wtedy już nie będzie "bo mi się dziś nie chce..." . (swoją drogą muszę popracować nad swoim seksapilem;-) ).
O dziwo mój sam wyraził chęc wspólnego udania się do specjalisty.
No to po okresie walczymy...

A wiec 17dc i pozytywny test owu :-) dzialamy i liczymy na szczesliwy test ciazowy pod koniec miesiaca ;-) <3

goska9789 A SKY FULL OF STARS :) 10 maja 2015, 17:37

Już chyba po owulacji bo nic nie boli ,test tez ciut jaśniejszym niż wczoraj :) Miałam iść na monit sprawdzający we wtorek wieczorem ,ale idę jutro przed pracą. Kilka minut po 8 dowiem się czy pęcherzyk pękł. Trochę się stresuję bo owulacja szła z lewego po raz pierwszy od bardzo dawna. Pewnie wszystko będzie ok ,a ja bez sensu się nakręcam.

Lody czekoladowo-śmietankowe i spacer zaliczone. Teraz szybki prysznic i oczekiwanie na żużel :)

Trzymajcie kciuki :):* Miłego wieczoru :)

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 20 kwietnia 2016, 15:52

ALLELUJA!!!!! Moj maz odebral wczoraj (trzecie) wyniki badan nasienia i wyniki sa 'N-O-R-M-A-L' tj. 28% o ruchu 'a', 5% o ruchu 'b' (dla przypomnienia: norma a+b>32%) czyli ma 33% a mial 5%! :-)

Morfologia 6% a byla 1% (norma >4%).

Nie ze to ma teraz jakies ogromne znaczenie, ale mam rogala na twarzy :D

Bog wysluchal modlitw!!! Maz bedzie dalej suplementowal, powiedzial, ze jakby sie cos stalo to dzialamy dalej :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2016, 15:48

2dc
Dzisiaj rano zadzwonila mama.. Pytala o dach czy udalo nam sie jakos go zabezpieczyc, zeby nie lecialo dalej i czy mocno zniszczylo srodek, szafe, sciany itd.. I nie dalam jej dojsc do slowa tylko sie rozryczalam, ze wszystko pod gorke, ze wszystko sie wali, ze my juz groszem nie smierdzimy i pomyslow brak skad na to brac.. Ryczalam tak, ze nie mogla mnie uspokoic.. Tlumaczy, ze bedzie dobrze, ze sa ludzie ktorzy maja gorzej i zebym nie przesadzała bo mam od kogo pozyczyc i sa to takie osoby ktorym moge splacac w takim tempie jak ja chce nawet przez nastepne 10 lat i nikt sie nie obrazi.. Ja oczywiscie rycze dalej i w ogole nie dopuszczam do siebie mysli, ze mama moze miec racje.. Przeciez znow przyszla @, jestem najbardziej nieszczesliwym czlowiekiem na swiecie.. Skończylysmy rozmowe rycze dalej, ze na domiar zlego ide na badania, za ktore zaplace pewnie ze trzy stowy.. Pieniadze szczescia nie daja, ale bez nich.. Ach.. G. sie odzywa, ze mam przestac lamentowac, ze on wie, ze bedzie nam ciezko, ale trudno, wylewanie lez nic nie da.. I, ze pojechalby do kogos na kawe, zeby oderwac sie od glupich mysli.. Tylko na domiar zlego w ten weekend wszyscy nasi znajomi w pracy albo na jakis wyjazdach.. I wymyslil, ze jedziemy do moich rodzicow.. 100 km to nie az tak daleko.. Zebralismy sie i pojechalismy na kawe:) w drodze przemyslalam i wiem, ze troche przesadzialam z tym placzem, ale od jakiegos czasu tak mam, ze potrafie plakac nawet bez powodu.. Szarpie mna mnostwo emocji staraniowych i cokolwiek wydarzy sie na innym polu zyciowym troche pod gorke to pękam i rycze jak bóbr.. Przyjechalismy do rodziców i już było super.. Humor poprawiony.. Zbieram jeszcze siły na wtorkowe badania.. Boję się, ale w sumie lepiej wiedzieć z czym się walczy niż kroczyć tak po omacku.. Wypłakałam swoje i od razu jakoś mi lepiej.. Będę silna:)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)