I tak od 3 dni intensywność a raczej jej bladość w zależności od testu ..
jestem 17dpo, 5 dzień brak @.

Objawy:
Senność.
Zwiększona ilość śluzu.
Napady gorąca.
Ból brzucha.
Wzmożone pragnienie i oddawanie moczu.

Któraś z Was tak miała? Jak czujecie moje kochane? Bo prawdę mówiąc ja sama nie wiem..


4r8dpf.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 maja 2015, 18:25

10t4d
Zaczynam się schizować. Od wczoraj nie mam mdłości i już biorę to sobie do głowy. I jednoznacznie stwierdzam, że internet to ZUO !!! Wpisałam sobie w google ostatnio z czystej ciekawości hasło "mała macica skutki" (tak powiedział kiedyś gin) łooo matko czego się naczytałam. O problemach z zajściem (u nas 5 cykl więc nie sądzę) o poronieniach zatrzymanych i przedwczesnych porodach. Aż mnie odrzuciło sprzed komputera. Zdecydowanie postanowiłam więcej nie wyszukiwać w internecie takich bzdur. Stres jest w ciąży niewskazany ! o !

Do usg genetycznego jeszcze tyle czasu, a ja bym chciała już !!! Chcę zobaczyć moją dzidzię. To takie niesamowite, że jej nie czuję a ona tam jest i się rusza !!! Podobno na usg genetycznych widać już czasem płeć, zwłaszcza jeśli jest to chłopiec:P Chciałabym już poznać płeć :D każdy mi mówi, że będzie chłopak ;) Nasz Wiktor ;)

Oczywiście co kilka dni chodzę do lumpka i obkupuję się w ślicznie dziecięce ciuszki. Powinni mi tam założyć kartę stałego klienta :P Staram się namówić męża na kupno używanego łóżeczka i wózka i ... myślę, że kiedyś go przekonam :P

Do przeprowadzki jeszcze tyle czasu a ja cały czas myślę, jak urządzę pokoik. Jak to będzie. Czy wszystko się poukłada. Musi ! Koniecznie !

17 dzień z fircusiem <3
waga z przed ciąży wróciła nawet z kilogramem mniej ;)

a dziś rano odpadł nam pępuszek :)
gorzej z moją głową... jestem straszną panikarą kurczę ciągle się czymś martwię czy chłopiec dobrze ubrany,czy nie ma katarku i tak w koło,dziś jakieś czerwone plamki zauważyłam i już w strachu :/ położna stwierdziła że to potówki...

rośnij nam zdrowo synku <3

84% za nami..
34tc (33t4d)
Pozostalo 44dni..a do ciazy donoszonej 24dni.. ;)
<3 <3 <3

W sobote bylam na akcji z darmowym usg 4d..liczylam na ladna fotke buzi synka..ale niestety nie chcial wspolpracowac..i jednak okazalo sie ze jest dupka w dol jak dotychczas..a buzke mial odwrocona..jedynie udalo sie zrobic zdjecie z profilu..ale i tak bardzo niewyrazne.. No coz.. Juz i tak niedlugo..mysle ze w ciagu miesiaca sie zobaczymy <3
Wedlug tego jak wymierzyla synek wazy 1803g..ale pomiary niezbyt dokladne..wiec bardzo nie ufam tej wadze.. ;)


Dzisiaj bylam na wizycie u gina na nfz..i szyjka twarda,dluga choc juz 2.9cm ale i tak jest bardzo ok ;)
Pobral mi gbsy..i zerknal na usg..chcial sprawdzic tylko dlugosc szyjki i serduszko..ale chcialam zeby zerknal na wage synka..no i wedlug jego pomiarow Afi 14.1 , lozysko 1stopnia,i waga 2251g.. :) takze super..jestesmy do przodu o tydzien wedlug usg ;)
Mowil zeby jeszcze wytrzymac choc 2tyg.i bedzie super..
Takze nastepna wizyta 25maja a u profesorki 26maja..i to na tyle.. I raczej czeka mnie cc..
Cos mi sie wydaje ze 26maja dostane skierowanie do szpitala na cc po skonczonym 37tc..
A 4 czerwca ciaza donoszona :)


Boze,czuwaj caly czas nad nami.. <3 <3 <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 maja 2015, 19:23

Magda lena Notebook 11 maja 2015, 19:30

Kochane!

Co ja mam za cykl!?! No cyrki.
Ale od początku.
w 9 dc byłam na monitoringu nr.1 - pęcherzyk dominujący 18 mm, endometrium 8 mm, więc wszystko piękne.
11 dc (przewidywana owulka) pęcherzyk 24 mm, endometrium 11mm.
dziś 14 dc - pęcherzyka tego co był nie ma, płyn w zatoce douglasa, ciałko żółte widoczne i pojawił się inny pęcherzyk 18mm. (w tym samym jajniku)
hmmm lekarz sam się zdziwił, przejrzał wcześniejsze zdjęcia, innych pęcherzyków dominujących nie było.
I on nie wie skąd się wziął :P
Wychodzi na to, że ukrył się gdzieś ... i tyle. Więc mam 2 owulacje... Pytałam lekarza czy to możliwe i owszem możliwe. Lekarz kazał tak czy siak dziś łyknąć duphaston już, więc pęcherzyk drugi nie pęknie pewnie? Chociaż słyszałam, że to za mała dawka żeby blokować owulację. Ciekawe.
Kuźwa mać no. Ja chcę bejbika <3



Wiadomość wyedytowana przez autora 11 maja 2015, 19:55

Pierwsze spotkanie z "białym bratem" zaliczone.
Łosoś postanowił się nie zaaklimatyzować :P

Dziś II monitoring cyklu. W prawym jajniku mały pęcherzyk 12 mm, w lewym najbardziej dominujący 15 mm. Lekarz mówi, że jeszcze jestem przed owulacją jak będzie to z lewego jajnika. Za tydzień znów wizyta. Chciałabym te cykle jakoś przyspieszyć ale niestety się nie da więc tydzień starania i czekania.
Czy ktoś się orientuje czy jak pęcherzyk nie pęka to jest cykl bezowulacyjny?? Koleżanka mi powiedziała, że musi pękać bo jak nie pęknie to robi się torbiel...i zastanawia mnie to..

Dzisiaj mamy 20 września. Transfer prawdopodobnie przeprowadzimy w styczniu. Okres mam w miarę regularnie, ale jeszcze dokarmiam córeczkę w nocy. Najgorsze to finanse. Potrzebne jest około 2,5 tysiąca. Musimy jakoś uzbierać.

Aska84 Aniele Mój... 11 maja 2015, 22:07

Wszystko naprawione:) odstawiam Bromergon, Duphaston i staram sie tylko z Letrozolem. Strasznie po tych lekach tyłam. Pecherzyki pięknie pękają teraz tylko sie wstrzelić.

Dziś na wizycie widziałam na monitorze zdjęcie 13-tygodniowego maleństwa pacjentki która była przede mną. Pytam lekarki z uśmiechem na twarzy "pani doktor kiedy ja zobaczę u siebie takie piękne USG?" a ona "ktoś bardzo ćwiczy Pani cierpliwość, ale juz niedługo..."

anioł nie lekarz.:)

I jak tu nie mieć nadziei, no jak?

7-go maja chciałabym wymazać z pamięci.
Poza tym zaczynam wątpić w przebyte leczenie w Polsce i dochodzę do wniosku, że zmarnowaliśmy tam czas i pieniądze.
W Polsce też mi robiono badanie drożności jajowodów, ale w porównaniu z tutejszym badaniem, to myślę, że w Polsce jedynie "przepłukano" mi jedynie macicę.
Całe badanie trwało jakieś 20 minut - najdłuższe w moim życiu. I ten niesamowity ból. Dosłownie wyłam z bólu. Do takiego stopnia, że chciałam zrezygnować z dalszego leczenia.
Na badanie pojechałam sama, bo mąż nie mógł się zwolnić z pracy. Badanie było zaplanowane na godz. 11.00. 1,5 godziny wcześniej musiałam zażyć lek przeciwbólowy. Pani doktor przed badaniem jak i w trakcie mówiła mi co robi i co będzie robić. Oprócz tego wspierała mnie i dodawała odwagi, co było miłe. Potem nie było już tak miło.
Po oczyszczeniu macicy i pobraniu jakis próbek pani doktor zabrała się do właściwego badania.
Włożyła mi jakiś pręt o długości 30 - 40 cm, przez który wstrzykiwała mi płyn (kontrast), aby sprawdzić moje jajowody. Pierwszą dawkę jakoś wytrzymałam, ale jak zaczęła wstrzykiwać dalej to już było gorzej. Nie myślałam, że aż tak to będzie boleć. Byłam przekonana, że brzuch od środka mi pęknie. Potem okazało się, że nie mogła dobrze się dostać do jajowodów i płyn wyciekł gdzieś obok, no i badanie trzeba jeszcze raz powtórzyć. Wtedy już nie wytrzymałam i się popłakałam. W międzyczasie radiolog miał robić zdjęcia, ale nie sądzę, żeby jakieś fajne zdjęcia mógł zrobić. Kontrast do prawego jajnika się dostał, ale do lewego już nie.
Miałam możliwość obejrzenia jak kontrast wypełnia moje jajniki i macicę, ale z tego bólu to nic nie widziałam.
Chciałam uciec z tego szpitala, ale po pół godzinie miałam się zgłosić na jeszcze jedno zdjęcie rentgenowskie - to już na szczęście nie bolało.
Po tym wszystkim odechciało mi się wszystkiego, nawet serduszkowania.
Dziś zrobiłam test owulacyjny i jest pozytywny. Zadzwoniłam do szpitala i jutro o 11.40 będę mieć robioną inseminację. Czekałam na to, ale po ostatnich przeżyciach jestem przerażona.
Jedna pozytywna myśl - leczenie zęba u dentysty w porównaniu z badaniem drożności jajowodów to pikuś.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2015, 07:14

monika_89 Mój pamiętnik 27 maja 2015, 18:50

Cholera no, grypy mi brakowało. Ratuję się czym mogę.
Tylko ten strach o fasolkę... Proszę, niech tym razem będzie dobrze...

32dc..13dpo...według ovu jutro @..wg mnie dzis lub jutro..wg temperatury dziś lub jutro...jacy wszyscy są zgodni :D
no trudno..teraz już nawet nie mam żadnych złudzeń i czekam na @.

Ale jedno jest pozytywne...owulację patrząc po temp. chyba miałam..potem ładne temperatury wysokie.. faza lutealna też odpowiedniej długości..wiec z tego się cieszę. A w następnym cyklu bardziej się postaramy;)postaramy się zeby na koniec sierpnia w moje urodziny zobaczyć 2 kreskę..tak wiec mamy 3 cykle na to...zobaczymy jak to będzie :)

nadzieja92 oczekiwanie na kropusia :) 12 maja 2015, 08:20

@ odchodzi w niepamięć, ruszamy dalej:)
zobaczymy co wyjdzie :)
grunt to pozytywne myślenie i nastawienie!!!
będzie dobrze! :)

Dorotek Mój mały świat 12 maja 2015, 08:24

w sobotę wróciliśmy z wycieczki od teściowej 700 km coś mnie tknęło żeby zobaczyć jak temp, choć w tym cyklu jej nie mierzyłam, patrze na termometr 37 miałam test zrobić w niedziele z rana ale nie wytrzymałam i poleciałam w sobotę wieczorkiem, siedzę sobie i mówię do męża e znowu nic, ale za moment zerkam jeszcze raz na sikańca i co?? cień cienia, nie moge uwierzyć widzę II kreskę i mąż też radość i nadzieja. Następnego dnia poleciałam do apteki po kolejny test a ten już rozwiał wszystkie moje wątpliwości II kreska wyraźna :-)
dzisiaj zadzwonię do lekarza umówić się na wizytę, bety robić nie będę chyba że lekarz zaleci.
Rodzicom chcemy powiedzieć jutro ciekawa jestem jak zareagują

Żania SYZYFOWE PRACE 12 maja 2015, 09:06

Dziś jestem dzien po monitoringu wczoraj pęcherzyk mial 16 mm na jutro mam zrobić sobie zastrzyk Ovitrelle przytulać sie z A. dzis jutro i po jutrze... przez caly czas sie boje że lekarka sie pomylila i przegapiliśmy owulacje np wczoraj a wczoraj mieliśmy dzień przerwy ......ogromne nadzieje tłumie w sobie żeby sie nie napalać ale dodatkowo jest to 1 cykl po hsg jajowody sa drożne ale może hsg coś tam przepchało wiec to kolejny promyk nadzieji w poniedzialek pecherzyk mial 16 mm w srode zastrzyk w piatek kontrola czy pękł zobaczymy lekarka mowi ze przy 28 dniowych cyklach to dosyc późna owulacja i skróci mi się przez to faza lutealna bede wiec brać progesteron żeby ją wydłużyc zobaczymy co z tego bedzie ....


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 maja 2015, 07:11

No i dopadł mnie fatalny nastrój i pesymizm :(
Luteina podnosi temperaturę, dupek nie. W tym cyklu jestem na luteinie nie dupku... Więc ta piękna temperatura to pewnie wina leku nie lokatora czy lokatorów.
I to w sumie ma sens. Rok temu tez byłam na luteinie, wtedy nie było szans na ciąże (serduszko jedno 10 dni przed owulką) i wtedy faza lutealna trwała 22 dni - okres po 12 dniach od odstawienia przyszedł, temperatura cały czas 37,2-37,3 no i kolejny cykl mega krótki (19 dni) i oczywiście bezowulacyjny, a samo krwawienie długie i skąpe.
A jak czeka mnie powtórka? Bardzo się boję, że jednak się nie udało :(


Samopoczucie na dziś:
Znowu do dupy :(

Dziś u nas wielki dzień! Nieletniej wyrosły dwa stałe zęby :) Przy czym jeszcze mleczaki są na miejscu więc pewnie skończy się na interwencji stomatologa... Nieletnia na początku była wystraszona ale teraz jest dumna jak paw zajada śniadanie - smarki ją dopadły więc siedzi w domu. Właśnie tu kalkuluje ile dostanie prezentów od Wróżki Zębuszki :D "Mama, ale Wróżka Zębuszka to nie jest ludź, ale ma ręce, oczy, nogi i nawet nos!"
M ostatecznie nie poszedł na pogrzeb S - powiedział, że nie mógł się przełamać pożegnać go bo "to trzeba być kutasem żeby kobietę i dziecko tak zostawić"... Widocznie miał jakiś powód... Ale w sobotę tak patrzyłam na tą zrozpaczoną rodzinę nad grobem i też tak pomyślałam... On już ma z głowy, a oni muszą od nowa zbudować swój świat - mały go przecież nawet nie zapamięta... Mój M jest strażakiem i czasem ma takie akcje, że ja nawet nie chcę o tym myśleć... ale to chociaż ma jakiś sens a tutaj?...

Dziękuję dziewczyny za wsparcie i trzymam kciuki rowniez !:-*
Z tego wszystkiego pomyliłam się z terminem okresu, dzisiaj przyszła prawidłowo, zaczynamy wszystko od nowa ! Zero smutków i innych smętów :) Mimo okresu i bólów mam cudowny humorek aż kotek był rano w szoku, że nie jestem nabucana :p Od jutra mierze temp, muszę pójść do rosmanna zobaczyć testy ovu, powiedzcie mi, czy one są dobre i wiarygodne czy może na allegro Kupic ? Jak tak to jakie ? Poradzcie mi tak po krótce co i jak bo jestem z tym zielona tak szczerze :/ I kiedy zaczac je robić wgl przy cyklu 28 dni ?

Ja chyba nigdy nie zajde w ciąże te piersi to kurwa pic na wode fotomontaż :( temperatura dziś pozal się Boze :/

Rotenkopf Walka. 20 września 2015, 13:04

Wpis niżej ;) mój laptop się zawiesił i trzy razy dodał to samo ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 września 2015, 13:06

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)