6t6d
Dziś kolejne USG i pierwsze pomiary kurczaka:
CRL - 5,3mm
tętno - 144/min 
Wg lekarza to 6t3d - no dobra, kurczaczek drobny jest, ale w normach się mieści. Po co ma być spaślakiem? 
We mnie i wokół mnie rozwija się nowe życie. Dziś zapraszam Was do mojego balkonowego ogródka 
Były już czerwone rzodkiewki, była sałata. Co nam jeszcze zostało? 
Zielony groszek - widzicie go? Trochę się schował między szałwią i papryczkami chilli
A tak pięknie w tej chwili owocuje...

Pomidorki koktajlowe i reszta sałaty między nimi (z tyłu w skrzynkach kolorowe bratki, cudnie rosną od samego początku wiosny)

Tymianek (podobno w ciąży niewskazany, więc niech sobie kwitnie
)

Fasola jaś

Kilka odmian truskawek


I parę innych roślinek i ziółek, które póki co są dość mało wyrośnięte, więc nie wklejam zdjęć.
A w domu wyhodowałam z pestek passion fruit
Wygląda tak:

Ale się u nas cudnie zielono zrobiło 
P.S. W tej chwili odnawiają u nas balkony (włącznie z kładzeniem płytek na balkonach) i będą malować fasadę budynku, więc duża część skrzynek wylądowała na rusztowaniach. Stoi tam nasza choinka, pięknie rosnąca mimo tego, że w największe mrozy była przetrzymana na balkonie... Stoi też skrzynka z kwiatkami i warzywami, sporo truskawek. Mamy chyba najpiękniejsze rusztowanie w całym mieście
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2015, 11:55
Ciąża zakończona 13 października 2015
Dzisiaj bylismy w invicta i oczywiscie odradzili laparo tylko od razu cykle stymulowane closybestem tak sie to jakos nazywa ? Lub ewentualnie ta laparo a pozniej stymulacja 6 mcy, jesli nie bedzie skutku to zakfalifikuja nas do in vitro.... lekarka bardzo nie przyjemna.
Okres przyszedl prawidłowo, może to zasługa kwasu foliowego, który biorę już z ponad miesiąc, bo wszystko było tak jak powinno. Byłam wściekła bo 13 czerwca idziemy na wesele i na necie zamówiłam przepiękną białą żakardową sukienke w niebieskie róże, nie przyszła bo nie ma metek zgodnych z zasadami UE. Popłakałam się strasznie, mężuś się śmiał, ale kupiłam inna też żakardową, trzyma pieknie fason, wyszczupliła mnie, czerwona z czarną wystającą podszewka - Cudo. Zakochałam się w niej bardziej niż w tamtej - i to kotek ją znalazł i się uparł że ta czerwona zadna inna z 10 mu nie pasiła. Ale najważniejsze ja mam sukienkę, Kotek taki garnitur jak chciał, jeszcze buty nam zostały, mi torebka, żakiecik, dodatki i sukienka na poprawiny.
Powiedzcie mi jaki kolor zakietu mam wziac do sukienki czerwonej, rajstopki beda czarne, kopertowka czarna, buty czerwone...Mam dylemat.
Jak co cykl zapominam o mierzeniu temp, nie zdążyłam kupić testów owu, ale tak szczerze powiedziawszy to mam takie wewnętrzne przeczucie będzie to będzie, jak nie to nie... Na razie czekamy do nastepnego okresu 
Dopadły mnie mdłości poranno-całodniowo-wieczorne. W drodze do toalety pociesza mnie tylko myśl że dla groszka to zdrowo, to dobrze. Groszku rośnij. Mama się nie gniewa
W czwartek byłam w klinice. W następnym tygodniu zaczynam stymulacje. Lekarz bardzo dobrze mnie pamiętał. Dostałam takie same leki co ostatnio. Obiecał, że tym razem będzie IMSI. Pokazał mi jak dzieliły się zarodki i do 5 doby dotrwał tylko jeden, ale był bardzo słaby. I go nie mrozili bo to bez sensu.
A Czaruś z dnia na dzień fajniejszy. Zaczyna stawiać samodzielnie pierwsze kroczki.
Dziś przyszła do mnie do pracy ciężarna koleżanka za która jestem na zastępstwo.... rozryczalam się przy niej jak dziecko kiedy dotknęlam jej brzucha.... jestem juz na psychicznym wyczerpaniu... musze sie wziasc w garsc kurwa bo oszaleje
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2015, 13:21
8 cykl starań...
Od paru miesięcy odpuściłam... Zero mierzenia temperatury... Wpatrywania się w wykresy i pamiętniki przyszłych mam.. Chyba poniekąd straciłam nadzieje że uda nam sie ot tak poprostu bez pomocy... Ten cykl tez bym skazany na straty... A tu niespodzianka... Oby trwala dlugo i szczęśliwie... Życzę wam powodzenia... Nie traćcie wiary !
Ciąża rozpoczęta 21 kwietnia 2015
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2015, 16:32
Ehh no i chyba dzisiaj nic z tych serduszek nie będzie...
Zawsze byłam zwolenniczką tłumaczenia facetowi "jak krowie na miedzy" i nieoczekiwania że osobnik płci męskiej się SAM czegoś domyśli, ale czasem wydaje mi się, że tłumaczenie pewnych rzeczy, pewnych związków przyczynowo-skutkowych i określonych konsekwencji konkretnych akcji, które przecież w mojej głowie są oczywiste, uwłaczałoby drugiej osobie. O ja naiwna!
Nie wiem, może to owulacja i jakieś hormony we mnie szaleją albo może jestem po prostu wredną jędzą. Ale dzisiaj to się chyba muszę wybeczeć i wyzłościć.
Miałam taki rezolutny plan na wieczór i chyba nic z tego.
Mimo moich obaw zmieniłam nastawienie.
BĘDZIE DOBRZE.
W KOŃCU SIĘ UŁOŻY.
JEŚLI NIE SPRÓBUJĘ TO SKĄD MAM WIEDZIEĆ CO BĘDZIE?
CO MA BYĆ TO BĘDZIE.
UDA SIĘ.
BĘDZIE JUŻ WSZYSTKO DOBRZE!
MUSI!
ostatnio wstąpił we mnie/ w Nas jakiś diabełek 
serduchujemy po kilka razy ... dziennie 
i zauważyłam, że jak zmieniłam podejście (tak, dzięki Wam ;*) to od razu mi lżej i mam lepszy humor
mój Najwspanialszy też to widzi 
PS. Ostatnio na mojej playliście praktycznie cały czas leci Nightwish - Elan
https://www.youtube.com/watch?v=zPonioDYnoY
Miłego weekendu Kochane ;****
Czekanie.
Patrzac na moj wykres chyba nie ma sie co spodziewac. Dzien zaznaczony przez program jakis dziwny bo przeciez potem nie bylo skoku. Yo jak ten program w koncu dziala;/
8 cykl staran... Zrezygnowanie... Byłam przekonana ze nic z tego , że pewnie znowu sie nie udało.... A tu takie zaskoczenie ... Taka niespodzianka.. Teraz się modle by było wszystko dobrze
Ciąża rozpoczęta 9 stycznia 2015
No to zaczynamy nowy cykl... mam nadzieję, że nie bezowulacyjnych.
22.05.2015 - 6 dzień cyklu
52,2 kg
ciśnienie: 92/52
tętno: 78
Chyba wczoraj dopiero zszedł ze mnie cały stres! Byłam tak koszmarnie zmęczona, że przed 20:00 zasnęłam na kanapie! A M. mnie obudził dopiero po 22...
____________
1 śniadanie: Kanapka z chleba razowego z żółtym serem, chorizo, rzodkiewką, pomidorem i papryką
2 śniadanie: Serek wiejski, czerwona papryka
3 śniadanie: Kanapka z chleba razowego z fetą, chorizo, rzodkiewką, pomidorem i papryką
Obiad: Ziemniaki, jajko sadzone i mizieria
23.05.2015 - 7 dzień cyklu
51,7 kg
ciśnienie: 86/48
tętno: 67
@ już chyba się skończyła
Dziś tylko śluz koloru kawy z mlekiem
CUDOWNIE! Niech nie wraca przez długi czas franca jedna!
Sobota pracowita - rozmroziłam lodówkę, potem prasowanie, sprzątanie, zakupy.. A jutro idziemy na komunię córeczki mojego kuzyna. Ale jak patrzę za okno to aż mi źle.. taka fatalna pogoda
Mam nadzieję, że przynajmniej padać nie będzie. Wszystko mamy już przygotowane i może chociaż raz wyjdziemy z domu bez maksymalnego pośpiechu!
____________
1 śniadanie: Owsianka z owocami leśnymi, owocami goi, suszonymi morelami i karobem
2 śniadanie: Żytnia bułka z pomidorem i olejem z wiesiołka
Obiad: Żur z jajkiem
Podwieczorek: Koktajl z borówki amerykańskiej, maślanki i miodu spadziowego i migdały
Kolacja: Grzanki z żółtym serem
Jeju ale ten czas leci, już zaczęliśmy drugi trymestr
narazie jest wszystko w jak najlepszym porządku
oby tak dalej
Dzisiaj 13 wrzesnia, na wczoraj mialam termin, no ale nic sie nie wyklulo, dzisiaj tez sie nie zanosi na jakas akcjie:-) ah cierpliwosc cierplkiwosc:-) ile to bedzie jeszcze trwac , moj maz tez juz zaczyna marudzic,
Jak tu zabic czas i nie zwariowac
prosze o podpowiedzi:-)
Rozgoryczona. Tak sie czuje. Mowie mezowi co jest grane, ze nam sie "rodzina powiekszy"
Niby wzruszyl ramionami, ale dobrze znam to jego westchniecie, ze wcale nie splynelo to po nim jak po kaczce. Stwierdzil ze ja bede za miesiac w ciazy, no i co? Ze tyle to chyba wytrzymam, i ze chyba im nie zdzrdoszcze? Musialam pokrecic glowa, choc chcialam nia pokiwac. Potem beczalam,potem chodzilam jak podtruta i nawet nie zauwazylam ze z mama cos nie tak, ze poleguje i cos jest nie tak.Potem przyjechal tesc i pyta co nowego? Wiec mu mowie ze nic, a on wzrusza ramionami. Chyba chodzi mu o cos konkretnego tylko wstydzi sie otwarcie zapytac. Nastepnym razem nie omieszkam zapytac o jaka zmaine chodzi. Potem pojechalam na rower i wyłam na skraju lasu. Ze wszytsko co zle trafia sie nam, ze non stop cos ucieka, niby jest na wyciagniecie reki,a jednak tal daleko. Ze najpier odebralam wyrok z wynikami mojegho meza, potem odebralam swoj wyrok z guzem jajnika, potem zaliczylam trzy nieudane iui... Kurwa ile jeszcze? Boze gdzie jestes???
Po za tym kolzeanka w pracy pisze mi czy nie jestem (o ironio!) w ciazy,bo stwierdzily ze cos slabo wygladam! Kuzwa! Czas sie wziac w garsc!
Jezu, oby do tej wizty za dwa tygodnie, zeby juz cos ruszylo.
Moje marzenie ze nasze dziecko bedzie pierwszym wnuczkiem wlasnie odchodzi w niepamiec. Nie udalo sie. Czas zrobic wszystko zeby bylo najbardziej wyczekiwanym dzieckiem, choc takim juz napewno jest.
26 dzień cyklu.
Czekam.
Smutna,szczęsliwa?
Zła! Cholernie zła! ...
Byle do wtorku 
Mimo dzisiejszego MEGA negatywnego testu ciążowego nie tracę nadziei 
Boże,Proszę 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.