16+3
Halo halo !! 
Powracam po tym męczącym weselnym weekendzie.
Super bylo, nie omijalam prawie żadnych zabaw, dużo tanczylam bo tak swietnie sie czulam 
Nie bylam jedyną ciężarówką. Bylo nas 3
jedna w tym samym tyg co ja a druga w 7 miesiącu
najwięcej z nas szalala, twierdzila, ze to tak jakby ćwiczenia i pomoże jej to przy porodzie wiec poszlam w jej ślady 
Dzisiaj bylam u lekarza rodzinnego,bo od kilku dni boli mnie w nadgarstku
prawa reka i promieniuje na palce aż do lokcia a nasila sie w nocy... straszny ból przeszkadzajacy w spaniu. Okazalo sie, ze to zespol cieśni nadgarstka spowodowany zatrzymywaniem wody w organizmie. Cierpią na to kobiety w ciąży ale nie tylko. Lekarz stwierdzil, ze po porodzie samoistnie przechodzi i trzeba to wytrzymać...
Jeszcze powiem to ginekologowi, musi wiedzieć..
Teraz mam elastycznym bandazem lekko ściągnięte i powiem Wam, ze dużo pomaga.
No to jeszcze przed nami jedno wesele i po imprezach w końcu 
A teraz obiecane zdjęcie braci

gifs upload
Żyję w przekonaniu, że jestem w ciąży.
Będzie dobrze 

List dziewiąty (9)
Dzieciątka moje drogie... to zaczęliśmy dziś wspólnie 11 tc. Wykres mi pokazał, iż macie już 4 cm wzrostu. Na innej stronie wyczytałam, że jest to okres intensywnego Waszego wzrostu. No to śmiało dziś mogę do Was powiedzieć... MOJE SZYSZUNIE
Zapewne kiedyś będziecie się śmiać... jak to można dziecko nazywać szyszunią, ano można. Chociaż, chociaż najbardziej by pasowało... moje dwa kochane skarby, bo jesteście moim skarbem, na nic w świecie bym Was nie zamieniła. A Wy w zamian też musicie mi coś dać od siebie... to ja poproszę o większą dawkę cierpliwości, pozytywne nastawienie, że wszystko będzie dobrze i oby ten czas do 12 sierpnia, czyli tych badań szybciej nam minął, bo Wam matka oszaleje!
A które dziecię chciałoby mieć szaloną matkę... chcecie... naprawdę?? O nie, nie, ja się na to nie godzę. 
Kocham Was, a właściwie Kochamy Was!
Mina kolejny tydzien wkoncu doczekalismy sie wizyty
Maluszek pieknie rosnie ma juz 10 cm:) serduszko bije jak szalone mamusia szczesliwa i spokojniejsza
Niestety maluszek albo wstydliwy po mamusi hihi albo uparty po tatusiu nie chcial pokazac co ma miedzy nozkami
czekamy do 17 sierpnia moze wtedy bedzie smielszy
zdjecia obecnego nie mamy lekarz nie zrobil ale pochwalimy sie jak rosniemy:)
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2016, 10:59
7t2d
na usg widoczny zarodek 1,09cm co odpowiada 7t1d gin powiedział że idealnie ale, no właśnie jest ale nie widzieliśmy serduszka które tydzień temu było, na pierwszy rzut oka widać że usg ma gorszy obraz niż ten z kliniki i mamy z m nadzieję że to właśnie dlatego nie było go widać bo zarodek jest prawidłowy jak na ten dzień, kolejna wizyta za dwa tygodnie
druga wiadomość jest taka że pojawił się drugi pęcherzyk mniejszy od pierwszego a w nim coś co może być zarodkiem i wychodzi na to że biło w nim serduszko
mam mętlik w głowie
2 dzien cyklu
taka sytuacja
Ktos puka do drzwi. Sasiadka sie wyprowadzila i jej wlasciciel, pyta czy te graty na klatce to nasze czy jej.(oczywiscie, ze jej:P) Otwieram drzwi W grubym szlafroku, z poduszka odbita na policzku, w pizamie. A z moich ust wydobywa sie przecudny odor czosnkowy. Wymylilam, ze od dzisiaj troche sie podietuje. Jadlam bataty z sosem czosnkowym. Ale wstyd. Co ten wlasciciel musial myslec. Jakas brudaska, wymieta, srodek dnia, w pizamie i wali czosnkiem. A ja po prostu okres mam.. i tak sie czuje najlepiej... Jak boli brzuch odrazu wskakuje w luzna pizamke zeby sie nie meczyc. A lezalam na kanapie (bez ruchu - z bolu) i mi sie chlodno zrobilo, wiec zalozylam szlafrok. A na koniec jeszcze palnelam - mam nadzieje, ze nowi sasiedzi beda mili i spokojni ;p Biedny spojrzal sie na mnie i obiecal, ze postara sie wybrac najlepiej jak potrafi..
Wakacje i po wakacjach...pierwszy dzień w pracy-zaliczony! Nawet nie było tak źle. Wyników z immunofenotypu dalej nie ma
zapisana na wizytę do lekarki, wypadło na 13 sierpnia, wcześniej nie dało rady
no i czekam na @ już 36 dzień czekam, także coś się dzieje i zapewne nic dobrego
jak na moje odczucia będą to torbiele.
Moje dziecko jest niesamowite, no taka fajna sie zrobila ze az strach
Lezymy sobie i sie cycujemy i ona nagle wypluwa cyca zadziera glowe do gory, patrzy na mnie i "e, eeeee, yyyyyyyy" no sie zebralo babie na konwersacje przy jedzeniu
Wieczorem znowu sie cycujemy a ta gadzina wziela sutka do buzi, nie zassala, mleko zaczelo leciec, chwile poczekala, po czym szatanski usmiech na twarz i pffff calym tym mlekiem co nalecialo. Jak juz skonczyla bawic sie w nowa sztuczke zassala i zjadla do konca normalnie 
Z cyklu "rzeczy ktore powinny cieszyc a smuca" 
Zasypiala do tej pory wtulona w mamusie i z cycem w paszczusi. No ale w ramach usamodzielniania dziecka i ulatwienia ewentualnego usypiania innym po skonczonym jedzonku zabralam jej cyca, przelozylam ja do lozeczka i wlaczylam szumisia, dobranoc i buzi w czolko. Postekala chwile do siebie i poszla spac O_o Ja wiem ze moje dziecko jakims super fanem bliskosci nie jest, ze wszystko jej jedno gdzie zasypia, ale zeby tak chociaz nie poprobowac przekonac mamusie ze moze jednak razem?? Wychodzi na to, ze mama to tylko cyc, a bez reszty mozna sie obyc. Fajnie, ze jest taka "samosia", mysle ze rownie dobrze moglaby juz sypiac u siebie w pokoiku. Ale ale... mamusia jeszcze nie jest gotowa, buuuuuu 
Czarne chmury dzisiaj nade mną…. 
Pojutrze wizyta a ja boję się coraz bardziej a dzisiaj to już apogeum (minęły mdłości, ból piersi zmalał, nabrzmienie też i w ogóle nie są takie duże jak były)… panicznie się boję, że po raz kolejny usłyszę, że ciąża przestała się rozwijać
do dzisiaj było ok, pewnie lekki strach był ale im bliżej wizyty tym gorzej, ból brzucha pewnie na tle nerwowym nasila się coraz bardziej 
Melduje się po Badaniach prenatalnych.
Dzidziol rośnie sobie w najlepsze- ryzyko wad genetycznych niskie :)uffff...
W czwartek czeka mnie szpital -zabieg założenia szwu na szyjkę (sytuacja w poprzedniej ciąży )
Co prawda szyjka dobrze się trzyma ale ... z moim wywiadem położniczym ,będę miała założony profilaktycznie szew...tylko czy to dobrze ?????bije się z myślami.....
4dc. 4!!!! a przy okazji ostatniego wpisu życzono mi ciąży. Ehe. wiedziałam. Bo jakże mogłoby być inaczej.
Ciężki weekend. w ogóle depresja.
W piątek pojawił się niespodziewany okres. Załamka mega, ból brzucha. Ale wieczorem tato zrobił mi małą niespodzianke. Wreszcie kupił dla mnie hamak
! a konkretnie dwa. W sobote na jednym leniłam się ja, a na drugim on. W każdym razie piątkowy wieczór spędziłam z rodzicami i przyjaciółmi rodziny. Mąż mój jedyny wrócił z pracy po 23.
W sobote lenistwo. Cudowne, błogie lenistwo. Rodzice poszli na impreze a my wreszcie spędzaliśmy razem wieczór. Byłoby wspaniale gdyby nie pewien telefon. Teść. Jego monolog trwał jakieś 30 minut. Standardowo jak przy każdej wizycie w kraju jego żona kazała mu zadzwonić i wychowywać... Ilość przykrych słów nie zna granic. Kochany mój udaje, że sie nie przejmuje. oczywiście.
W niedziele poprosiłam tate o rozmowe z małżem. Chyba troszke pomogło. Popołudnie było super, odwiedziliśmy naszą świadkową. Ona i narzeczony mają genialną córe, nieplanowaną. Na przyszły rok szykują wesele. Popatrzyłam na nich i rozczuliłam sie w drodze powrotnej do domu. M. tak bardzo cieszył się kiedy bawił się z małą. Kiedy nas to wreszcie spotka...
Rozmawialiśmy co będzie po badaniach, jakie mamy opcje. M. był rozczarowany, że przyszedł @. Powiedział mi, że sam siebie zawodzi. Jest mi cholernie przykro, a przy okazji ostatniego, krótkiego cyklu troche sie też boje czy wszystko ok. Dlatego też 3 sierpnia ide 'na przegląd'
Wracając do opcji. Inseminacja na pewno tak. Jeśli wyniki ulegną poprawie chciałabym spróbować tej metody może nie od razu, ale jeśli nie uda się po kilku cyklach to na pewno tak. Jeśli parametry nie będą lepsze inseminacja od razu tak jak zalecił lekarz. In vitro tak, ale małż nie jest przekonany czy z obcego dawcy wchodziłoby w gre.
Miejmy nadzieje, że nie będzie trzeba rozważać takiej opcji.
To wszystko to moje myśli w pigułce. Chaos. Strach. Co będzie dalej?

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 lipca 2015, 17:39
Jest pęcherzyk ciążowy 13mm
Dzidziusia słabo widać, właściwie to lekarz powiedział że jest pęcherzyk ciążowy a w nim 3 mm pęcherzyk żółtkowy chyba, ale zaczyna być widoczne echo dziecka. I rzeczywiście widziałam takie ciche delikatne jeszcze pulsowanie. Następną wizytę poprosiłam za tydzień bo dłużej nie wytrzymam. Muszę zobaczyć Dzidziusia i mocno bijące serduszko. Lekarz powiedział że wszystko jest w normie jak na ten czas i że to 5 tydzień. Belly informuje mnie jednak że to 7 tydzień hmm
Dzidziusiu trzymaj się dzielnie! Bardzo Cię kocham! 
o matko, jaki miałam silny pulsujący ból prawego jajnika!!!
Nie powiem żeby mnie to nie cieszyło, przypuszczalnie 8 dni po owulacji
26+5
U mnie wyjątkowo spokojnie. Nic się nie dzieje prócz tego, że Ojciec mojego dziecka wkurza mnie, bo do tej pory nie potrafi ogarnąć komody i innych niewielkich zadań przeznaczonych dla niego to wszystko jest git. Ja rozumiem, że ciężko całymi dniami pracuje, że jest zmęczony, ale mój czas się kończy powoli.
Sama już zresztą nie wierzę, że już dni do porodu odliczamy dwucyfrowo!
Bartek kopie czasem mocniej, czasem lżej. Jak w dzień jest spokojniejszy to potrafi dać czadu w nocy.
Wyprawkowo mam jakiś totalny zastój. Każdy chce coś kupić do czegoś się dorzucić a tu już w sumie wiele nie zostało. Dziś pojadę do moich rodziców to może tata pojedzie ze mną po wózek. Mam nadzieje, że ogłoszenie jest dalej aktualne, bo jest idealny.
Po za tym jestem cholernie leniwa! Moje życie toczy się bardzo powoli na l4. Przenoszę się tylko z miejsca na miejsce, ugotuje jakiś obiad i tak mija dzień. Na dziś mam plan odwiedzić rosmanna, muszę zapoznać się dokładnie z ich ofertą, bo zależy mi żebym po wszystkie bajery jak pieluchy i inne kosmetyki do pielęgnacji miała nie daleko i w miarę nie drogo.
Do tego coraz częściej dopadają mnie obawy przed porodem. Mam nadzieję, że szkoła rodzenia jakoś rozwieje ten strach, ale nic nie poradzę, że zawsze byłam wrażliwa na ból i już trzęsę dupą.
No i jeszcze na koniec jedna jedyna pozytywna rzecz. Jeśli Tatusiek będzie dalej zachowywał się tak jak do tej pory to moje dziecię jak go zobaczy to od razu zacznie się śmiać, każda moja rozterka ciążowo matczyna dostaje nową ideologię. Wczoraj tak mnie rozśmieszył kiedy poruszyłam temat laktatora, że mało nie posikałam się w majtki! Nawet teraz się z tego śmieje, może to i dobry sposób, bo zapominam o całym stresie. Temat porodu też obraca w żart, ale kiedy tak opowiada wszelkie głupoty to jakoś odchodzi mi ten straszny stres. Mam nadzieje, że mu faktycznie humor nie padnie podczas tej najważniejszej chwili i będzie pomocny!
za dwa tygodnie wizyta...
piersi nadal bolą coraz częściej dokuczają mi mdłości kilka dni temu pojawiały się delikatne i tylko wieczorami a dziś ledwo jak wstałam z łóżka myślałam że skończy się na przytulaniu z klozetem zaraz po tym jak wzięłam łyka kawy ale udało się je wyhamować przekąsiłam kilka ciastek i przeszło 
kawę dopiłam...
piersi nadal bolą już nawet śpię w staniku bo bez mam wrażenie że cycki mi się urwą 
Wczoraj robiłam warsztaty make up u mnie w domu bo mąż w delegacji i z dziećmi nie miałby kto zostać wszystko fajnie się udało ale po tych wszystkich przygotowaniach pokazach itd. wieczorem bolał mnie brzuch i byłam strasznie zmęczona o 22 już byłam w łóżku i chyba zaraz potem zasnęłam 
Dzisiaj zapowiada się raczej spokojny dzień i pewnie większość dnia będę odpoczywać 
Przeżyłam!! Było wspaniale

Po ciężkim ostatnim roku taki wyjazd był po prostu balsamem na wszystkie zmartwienia. Z mężem dogadywaliśmy się świetnie, młody był grzeczny, pogoda wyśmienita - no czego chcieć więcej!!?!!
Na wyjeździe dopadła mnie @, i co najważniejsze (!!!) w 30 dc
Tak krótkiego cyklu to ja nie pamiętam już, chciałabym aby tak już pozostało na zawsze
Czyto zasługa wiesiołka to nie wiem, ale chyba tak bo to jedyna zmiana jaką wprowadziłam dwa cykle temu. Tan cykl nadal na wiesiołku, zobaczymy co przyniesie tym razem. Może 28 dni
Optymistka ze mnie
Za tydzień kontrola i podglądanie jajniczka i ewentualnego jajeczka. Co nam los sprezentuje tym razem...
1dc
A wiec nie musialam czekac na @
przyszla wrecz punktualnie. Wczoraj jak wrocilam z pracy to juz wiedzialam ze idzie bo brzuch pobolewal wiec dzisiaj juz jest
przyszla i co? Czuje sie spokojnie
a plan na ten cykl?
Urlop, odpoczynek i duuuuuzo
na urlopie bo owu powinna mi wskoczyc w 17dc czyli 15 sierpnia 
Ciekawa jestem czy zakopane bedzie mi sprzyjac 

A więc walki miesiąc drugi
Dziś robię test owulacyjny, w oparciu o wytyczne na ulotce i ovu czas zacząć sprawdzać czy owulacja się zbliża. Mam nieregularne miesiączki, ze wskazaniem na krótkie cykle, ale ostatnio jakby dłuższe i ciężko mi wycyrklować w "ten" moment. Jeśli test będzie na tak, to trzeba wieczorem założyć kusą koszulkę nocną, zadbać o romantyczną atmosferę i rzucić się na męża, bo podstawą jest dobra zabawa i luz 
Co tu pisać ... Tak jak kazda z was pragne maleństwa ... Jak narazie nie było nam to dane. Mam nadzieje ze ten cykl nas uszczęsliwi....
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.