Drogie mamusie i przyszłe mamusie, od jutra w "bezdomce" coś dla Was

http://www.biedronka.pl/pl/artykuly-przemyslowe

triste Hope 5 sierpnia 2015, 21:17

Kalendarz chińki - według niego będzie dziewczynka ;) ciekawe czy się sprawdzi... :) - SPRAWDZIŁ SIĘ!!! <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2015, 13:42

Joanna210487 Pamietnik Nieidealnej 5 sierpnia 2015, 21:24

Dzisiaj dzionek byl super, w pelni aktywny,rowerek 12 kM, potem spacer kilka km nad morze :) a teraz zadowolona ide spac :)

tak pięknie napie*dala mnie jajnik że już widzę na usg torbiel...

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 5 sierpnia 2015, 22:24

no i zaczęłam robić dzisiaj na drutach kocyk dla jeszcze nienarodzonego dziecka mojej szwagierki:) mam nadzieję że za jakiś czas będę mogła Wam napisać - no i robię kocyk dla swojego dziecka...

18cs
1dc
środa

Dziś przyjechała do mnie bratanica. Cały dzień uczyłam się z nią do egzaminu poprawkowego z geografii.

Od poniedziałku czuję się słabo. Najpierw problemy z żołądkiem i z jelitami, a teraz @, a więc ból miesiączkowy. Do tego mi słabo, tętno szaleje i sama nie wiem co jeszcze. Czasami mam wrażenie, że jestem chora, tak poważnie chora i że niedługo się okaże co mi jest. Wtedy mnie nadchodzi refleksja nad życiem, jego kruchością. A czasami myślę, że może to wszystko (te moje objawy) to nerwica i potrzebuję po prostu jakiegoś dobrego psychologa/psychiatry i dobrej terapii.
Po prostu często (czytaj: codziennie) źle się czuję, albo mnie coś boli.

I coś pozytywnego musi być.
Wczoraj wymyśliłam, że marzy mi się w ten upał wyjazd nad morze, tak pochodzić po plaży, zanurzyć nogi w Bałtyku, ochłodzić się, pooddychać. Powiedziałam wczoraj o tym mężowi.
No i wygląda na to, że pojutrze wyjeżdżamy na weekend nad morze. :) Mąż podchwycił temat i mu się pomysł spodobał. Obdzwoniłam dziś całe chyba wybrzeże, wykonałam z 70 telefonów. Brak miejsc. Aż w końcu trafiłam na kwatery. Pan wynajmujący akurat miał okienko od piątku do poniedziałku.
Także kochane, jadę nad morze - wyjazddd spontan. :)

W poniedziałek miałam robione 2 hormony. Ich wyniki doprowadziły do tego, że moje życie straciło sens. Miałyście tak kiedyś, że nie chciało Wam się żyć? Nie ? Witajcie w moim świecie. Dziecka naturalnie mieć nie będziemy. To się po prostu nie zdarzy. Przynajmniej ja tak uważam po tym wszystkim czego się naczytałam. Mój organizm nie pracuje prawidłowo. Wiec oprócz problemów M. jestem jeszcze ja. Zepsuta.
W piątek rozpoczynamy walkę. Czy ma to sens nie wiem. Nie chce chodzić do pracy, nie chce wstawać z łóżka. Brzydze się sobą. i płacze. Cały zasrany czas. Chociaż teraz jestem w stanie o tym pisać, więc nastąpiła poprawa.

AMH i progesteron znacznie poniżej oczekiwań. Nie wiem co będzie teraz. Ma konsultacji dowiem sie do dalej. Moja gin proponuje 2 iui, następnie hsg. Tylko pytanie na które szukam odpowiedzi brzmi - czy jest sens podchodzić do iui w ciemno nie wiedząc czy mam drożne jajowody? Na zdrowy rozum nie, więc dlaczego wyszła z takim planem? Idąc dalej. Czy moje wyniki w ogóle kwalifikują mnie do iui czy lepiej byłoby działać jeszcze bardziej agresywnie? I wreszcie jakie M. będzie miał wyniki. To okaże się we wtorek czy środe.
Szczęście jest takie, że na wszystko będą pieniądze. Chcieliśmy pożyczyć od moich rodziców, ale oczywiście nie ma o tym mowy, powiedzieli, że dadzą nam tyle ile będzie trzeba. Przekochani.

Mówiąc im wczoraj miałam wątpliwości czy powinnam. Właściwie mąż zawlókł mnie do nich siłą. Tylko komu mielibyśmy powiedzieć jak nie im? Z drugiej strony czułam, że ich zawodze. Mama pewnie nieświadomie rzuciła kilka takich zdań, które bardzo mnie zabolały. Zaczynając od tego, że ona - gorliwa katoliczka - ja cóż. Nie chodze do kościoła poza świętami, nie wierze w księży. Bóg ok, jest. Nawet z nim rozmawiam od czasu do czasu. W każdym razie powiedziała mi, że to wszystko dlatego, że nie ma we mnie Boga. a gdyby był to wymodliłabym cud. Z całym szacunkiem, ale tutaj cudu raczej nie będzie jeśli nic nie zrobimy. A ona mi jeszcze mówi, że sama za naszą rodzine sie nie wymodli. Bolało.

Wesoło co? Nie mam na nic siły. Dobrze, że mąż przynajmniej przy mnie zachowuje zimną krew. Jest genialnym wsparciem.

Jak pisałam ostatnim razem odpowiedzi na komentarze, to na podwórku na slupie dokładnie usiadł sobie bociek.. Jak dotąd nic nie wyklekotał, nie wykrążył, ale to nic, może kiedyś w końcu.. Mój mężuś troszke się zasmucił wiadomością ze nic znów nie ma.
W niedziele byliśmy sobie na basenie z bratem moim, jego żonką i córeczką, którą traktuje jak siostrzyczke, teraz do szkoły idzie, do pierwszej klasy :) I tak będąc sobie na tym basenie a to malutkie dziecko było, a to kobieta w ciąży szla i dopiero pozniej mezus mówił że chciał jechać szybciej bo za dużo dzieci było.. Moje kochanie, tak mi się smutno zrobiło i żal go.. Pozbiej przeglafam skarba z rossmana a tam co ? Dzieci, dzieci, dzieci.. OSZALEJE .. We ferie wyjezdzamy albo w gory, albo nad morze, mam przeczucie ze z tych ferii może wrócimy we 3 ? :) Ale gdzie ferie.. Planujemy wypad na weekend na kajaki, ale nie ma z kim.. Może brat się zgodzi.. I może na wyjezdzie cos sie uda ? Za dużo o tym myślę, muszę zająć się robieniem pazurków, nie myśleć o dziecku, o staraniach, tylko o nas..

Testy owulacyjne najlepiej robić około południa. Poziom hormonu LH wykrywanego przez testy często zaczyna rosnąć nad ranem i osiąga swój szczyt w godzinach porannych. Jeśli zbyt wcześnie rano wykonasz test może się zdarzyć, że ominiesz jego najwyższą wartość.

Julianna Valentina Moje piękne życie... 6 sierpnia 2015, 02:01

Ja obstawiam @ na jutro. Dziś temperatura mi lekko spadła i zaczął boleć brzuch. Wiem, że nadchodzi i wydaje mi się, że bedzie tu dziś w nocy lub jutro. To byłby 33 dzień cyklu i 11 dzień fazy lutealnej, więc w normie. Owulacja w dniu 22 wiec lepiej


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 sierpnia 2015, 02:07

17 dc- wg ovufriend 4 dpo...ale mi się to nie zgadza- ovufriend zaznaczyl mi owulacje na 13 dc bo wtedy wyszedl mi pierwszy pozytywny test owulacyjny, serduszkowalismy z mężem dopiero na drugi dzien nad ranem-no bo na testach bylo napisane ze po pozytywnym za jakies 12-24 godz bedzie owulacja-więc nie chcialam zeby bylo za wczesnie, a tu...klops..owufriend mówi, ze nie było wspolzycia w dniach okoloowulacyjnych-no jak to, ja sie pytam?
aj...zwariuję..tak bym chciala wiedziec czy sie udalo...a trzeba czekac...nie chce się rozczarowac wiec chyba nie powinnam się za bardzo nastawiac, ale ja tak bardzo chcialabym byc w ciazy i urodzic zdrowiutkie dziecko..czy to tak wiele..?

Jolcia1985 .... bo ja chcę być mamą 6 sierpnia 2015, 08:11

Jutro badanie hormonów progesteron, estradiol, zastanawiam się czy jeszcze czegoś nie zrobić. Będzie to 6 lub 7 dpo.
Pamiętam jak dawna, dawno temu (marzec 2014 ;)) poszłam do ginekologa, to była taka przełomowa wizyta. Wtedy właśnie zapadła decyzja, że rzucam po 10 latach tabletki antykoncepcyjne i zachodzę w ciążę. Ciąża miała być w czerwcu. Pamiętam z jakim przekonaniem twierdziłam, ze my to tak od razu będziemy w ciąży, ale lekarz już wtedy trochę mnie przystopował. Nie sądziłam, że będziemy mieli aż taki problem z byciem w ciąży :(.
Przez ten cały okres starań bardzo dużo nauczyłam się o swoim ciele, o tym co się w nim dzieje.
Ciekawe ile jeszcze miesięcy będziemy czekać na tą upragnioną fasolkę.
Kiedyś mój mąż (wtedy nie mąż) nawet nie chciał słyszeć o dziecku, a zaczynanie jakiejkolwiek rozmowy na ten temat kończyło się kłótnią. Ba, on to nawet nie chciał żenić się i miał problem z tym abyśmy razem zamieszkali !!!!!!Miałam dość takiego życia i podjęłam decyzję, że odchodzę i to tak na poważnie. Wiecie co, nie pozwolił mi na to, a w przeciągu 2 tygodni nasze życie zmieniło się o 180 st. Oświadczył się (za trzecim podejściem powiedziałam tak), kupował mi ciągle kwiaty, a co mnie najbardziej zaskoczyło i wzruszyło, kupił małe, białe śpioszki z kubraczkiem, takie z misiem :):), czekają w szafie aż w końcu będzie ktoś, kto będzie mógł je założyć :):).

binia29 CUDA się zdarzają. 6 sierpnia 2015, 08:39

Dzisiaj 22 dc. Głowa mnie boli w nocy dziwne sny, czyli standard. Dobrze że słoneczko świeci i humorek raczej dopisuje. Jak wychodziłam do pracy moje chłopaki jeszcze spali -mąż ma urlop, a ja muszę siedzieć w zastępstwie w pracy. I to chyba najbardziej mnie wkurza. Ja nigdy nie mam zastępstwa, a urlop muszę uzgadniać właśnie z koleżanką którą zastępuje. Och mogła bym narzekać i narzekać wrwrwrwr:(.

Jeszcze tylko jutro do pracy i weekend wolny. Panie Boże proszę tylko o słoneczko. Może pojedziemy nad morze albo od samego rana na działeczkę.
Wczoraj zrobiłam kolejną partię ogórków kiszonych, tym razem zrobiłam w słoikach pod gumkę.Fajnie, że mamy swoje plony i z tego robię przetwory i weki. Jeszcze trzeba zebrać czerwoną porzeczkę i kapuchę.Uwielbiam działkować, daje mi to tyle radochy co dziecku duży lizak :) :)

Releaseme Walka o JUNIORA 6 sierpnia 2015, 08:42

29dc @ się zbiża bo mało mi cycki nie wybuchną :D
niech przychodzi szybko, coby na urlopie nie była

Bulimulia mamy w planie zrobić niedługo ponownie badanie męża. zobaczymy co wyjdzie, bo może szkoda, ze ja biorę różną chemię a problem może być tylko męski.

odliczam do urlopu!!!! :D taka pozytywna energia!!

już od 3 tygodni jestem bez żadnych leków, nawet suplementy odstawiłam :) po wakacjach zrobię kontrolne badania PRL, THS i innych cudów :) i chyba zmienię gina, na takiego ze specjalizacją również z endokrynologii, mam jednego na oku już.

owocnych starań!!!

Ciąża rozpoczęta 12 lipca 2015

Jestem w szoku!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem w jakimś transie!!!!!!!!
Sama już nie wiem kim jestem...

W poniedziałek wzięłam ostatnią tabletkę dupka i wczoraj wieczorem miała się zjawić @ - ale się nie zjawiła... już byłam zła, że znowu mi okres nie przyszedł mimo brania progesteronu. A dzisiaj z rana zrobiłam test tak dla pewności - bo przecież wiem, że nie jestem w ciąży!!!! A tu takie cyrki...
Na 14 umówiłam się z moim ginem a po 14 czekam na wyniki bety... trzymajcie kciukasy dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To jest ten czas w którym odpuściłam starania... byłam załamana słabą morfologią męża - naczytałam się neta i płakałam po nocach.
Stwierdziłam, że bez dziecka też idzie żyć - będziemy walczyć ale już nie tak... a tu proszę!!!!
Baaaaa modliłam się do Boga o cud poczęcia - liczyłam na jego wsparcie, że ma dla mnie plan i chce mu się poddać, odmówiłam litanie pompejską - skończyłam ją w maju.
Teraz myślałam o wróżce aby się dowiedzieć czy w ogóle będę w ciąży...
Przez moją głowę przeleciało tylko różnych myśli... związanych z nadzieją, że może kiedyś... ALE NIE MYŚLAŁAM ŻE JUŻ TERAZ!!!
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

64960f4b41384041med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 lutego 2016, 08:48

sikorka@ Taka tam pisanina.... 6 sierpnia 2015, 09:07

Jade dzis do szpitala, moj P. znalazl u siebie guzek na jadrze. Juz kilka miesiecy temu, poszedl do naszego lekarza a on na to ze to nic takiego, poprosilam go zeby poszedl do androloga ale on zdecydowal sie to zostawic ..no I..P. zlapal kolejna kontuzje grajac w pilke, poniewaz nie bylo widac poprawy znow udal sie do lekarza..I..sprawdzil ten guzek , ktory powiekszyl swoje rozmiary..Inna lekarka skierwala go od razu na usg, a w szpitalu przyspieszyli scan ze wzgledu na powaznosc sprawy. To nie pierwszy raz kiedy moj lekarz dal dupy, jest lekarzem rodzinnym rodziny P. ale ja chyba zmienie na innego lekarza bo mam go dosc.
Wracajac do P. to matwie sie bardzo, mam nadzeje ze wszystko bedzie ok, wiem ze ciagle na niego narzekam ale nie wyobrazam sobie zycia gdyby cos mu sie stalo. On sam przybral odwazna mine I nic nie chcial wczoraj rozmawiac na ten temat.

Miało być pięknie a wyszło jak zwykle o.O test negatywny. Jakoś tak czułam, że tak będzie jak rano się obudziłam, no nic, następny test w poniedziałek o ile nie przyjdzie @. Trzeba mieć nadzieję.

Kaśik 🍀 długoooo... terminowa 🍀 15 września 2020, 12:41

16 dc i czuję ze owulacja coraz bliżej ale przez zaplanowaną histeroskopię musimy się wstrzymać - najgorsze, że korona krąży dookoła i jeszcze się okaże, że będę wstrzymana z zabiegiem :( więc może jednak podziałać w tym owu?

G O R Ą C O . . .

a ja nie czuję żadnych objawów owulacyjnych - a to już 11dc
Zastanawiam się czy brać DUPHASTON od 15 dc, czy dopiero jak będę pewna, że owulacja była?
Jak 15dc nie będzie owulacji to do swojej gin zadzwonię.

Mąż ma ostatni tydzień urlopu, ale niestety przez te dwa tygodnie dodatkowo pracował. A ja siedzę i się zastanawiam czy nie zamknąć dzisiaj wcześniej sklepu. Ostatnio tak szybko czas mija...
A o 19:00 jak codziennie wycieczka rowerowa z siostrą :D

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 6 sierpnia 2015, 09:43

12 tc (11t 3d)

Z wydarzeń historycznych :
- 70 rocznica zrzucenia bomby atomowej na japońskie miasto Hiroszima (6 VIII 1945r.)
- zaprzysiężenie nowego prezydenta Polski

Z wydarzeń moich :
- Alusia kończy 35 lat... i mało, i dużo... ;)

Gdyby tak podsumować te okrągłe 35 lat swojego życia to jestem całkiem zadowolona i szczęśliwa bo :
- zdrowie mi dopisuje
- mam kochanego męża i rodzinę
- jestem w ciąży i to podwójnej, rok temu nigdy bym nie przypuszczała, że coś takiego mnie spotka
- spełniam się zawodowo, mam pracę, którą lubię
- spełniam się w moim małżeństwie, choć czasem się zastanawiam jak ten mój mąż ze mną wytrzymuje
- swego czasu zaczęłam budować dom, gdy wyszłam za mąż za mojego męża skończyliśmy tą inwestycję razem
- mam kilka sprawdzonych, zaufanych koleżanek

Czy potrzeba mi czegoś więcej? Pewnie coś by się znalazło, ale po co zbyt dużo wymagać od życia, staram się cieszyć tym co mam. I oby tak zostało!

Czego sobie życzę w tym dniu... tylko jednego...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)