Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 13 listopada 2015, 13:23

Godzina Łaski dla całego świata – 8 grudnia od godz. 12:00 do 13:00

Matka Boża, objawiając się pielęgniarce Pierinie Gilli we Włoszech, w Montichiari w święto Niepokalanego Poczęcia 8 grudnia 1947 r. powiedziała:

„Życzę sobie, aby mnie czczono jako Maryję Różę Mistyczną, Matkę Kościoła”.

„Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe miała miejsce Godzina Łaski dla całego świata”.

„Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia”.

„Pan mój, Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci”.

„Ci, którzy nie mogą przyjść do kościoła, niech modlą się w domu”.

„Jest moim życzeniem, aby ta Godzina Łaski była praktykowana na całym świecie”.

Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski.


Za zezwoleniem władzy duchownej. Imprimatur ksiądz biskup dr Rudolf Graber.

helutka droga do zielonej kropki 13 listopada 2015, 13:36

Od początku mówiłam, że nie mam żadnego przeczucia co do płci dziecka.. Że chcę tylko, żeby było zdrowe :)
A tak od dzisiaj tłucze mi się myśl, że chyba chłopak będzie ;)

Stwierdziłam, że zapiszę to sobie zanim się dowiem oficjalnie.
I najwyżej będę się pokładać ze śmiechu, jak się okaże, że jednak dziewczynka ;)

Wreszcie ktoś zdiagnozował co mi jest: brak przeciwciał hamujących. Wyszło to badaniu na obecność tzw. ALLO MRL. Badania robi się odpłatnie od pary.

Są to zaburzenia układy immunologicznego, prawdopodobnie od tarczycy.
Leczy się tzw. wlewami immunologicznymi, tylko potrzebna jest na to ogromna suma pieniędzy...

no i jesteśmy po wizycie. Wszystko ok, wszystkie pomiary ok. dzidziuś przyśpieszył i ma 13+6
a to moje maleństwo
38ba5221f9e2bbeagen.jpg

adora Kruszynko, czekamy na Ciebie. 13 listopada 2015, 14:46

Zauwazylam, ze mam ciemniejsze brodawki od 2 dni jakos. Ciagle mnie jajniki kluja. Do tego mam podwyzszona temperature i jakbym chora byla. Podbrzusze mam spuchniete i czuje, ze cos tam sie wyprawia. Podobne objawy mialam w ostatniej ciazy. Zrobilam rano test i jakby byl cien ale gdyby to inna osoba zobaczyla, powiedzialaby, ze jestem chora.
Bedzie co ma byc, nie nakrecam sie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2015, 15:01

Kamilam8 Moja nudna historia... ;) 13 listopada 2015, 20:05

Opadałam dziś z sił. Tracę nadzieję, jestem zła na los, płaczę i płaczę... Czuję pustkę, bezsilność i żal. Nie mam dziś siły na nic. A przecież jeszcze tyle przede mną. Boję się porażki, boję się bo to ostatnia rzecz jaką mogę zrobić. Nic więcej.
Szukam dziś celu, szukam sensu ale nie widzę go. Bliscy mi mówią- dasz radę, jesteś silna, nie poddawaj się. A ta siła gdzieś uciekła, czuje się taka malutka...

Strasznie się dziś rozkleiłam- obiecałam sobie, że nie będę tak robić.
Jutro się podniosę!

gosia89 udało się po 9 latach 13 listopada 2015, 16:36

14 dpo

Wczorajszy test wyszedł negatywny, zrobiłam bo skonczyłam brać duphaston. dzisiejsza temp lekko poszła do góry, no to ciekawe to by wychodzilo ze bez duphastonu jest wyzsza...

@ nadal nie mam, chociaż czułam dziś bulgotanie w podbrzuszu (zawsze tak miałam przed @) i myślałam, że dostane ale jest tylko dużo kremowego śluzu... piersi bola cały czas i to mocno, najgorzej jak do spania sciagam stanik to ała... nie mam już testów ciążowych żeby powtorzyć jutro.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2015, 16:36

25t5d

Witamy się ze szpitalnego łóżka... Od wczoraj leżymy z Filipem na patologii ciąży. Bolało mnie w szyjce i myślałam, że to przez bakterie z moczu. Ale posiew wyszedł jałowy a bolało nadal... Wczoraj próbowałam dodzwonić się do mojego lekarza ale nie odebrał więc pojechaliśmy na IP. Szyjka macicy miękka i krótka 22mm...zostawili nas na obserwacji a jeśli się nie poprawi założą pessar... Do tego lekarze stwierdzili że mój gin to zaniedbał bo nie badał mi szyjki co wizyte :( Jestem przerażona i jednocześnie wściekła o to wszystko :( na szczęście brak rozwarcia a Filip zdrowy i ma już 900g. Tylko ze to stanowczo za wcześnie! :( jeszcze 3 miesiące ;( Synku siedź grzecznie u mamusi w brzuszku!! <3 Kochamy Cie Maluszku! <3

Prosimy o modlitwę za nas..

pati87 kolejne starania, czy warto? 13 listopada 2015, 18:32

No i juz po badaniach genetycznych,
wyniki za okolo 1,5miesiaca, zamiast profesora Zaremby przyjeła nas dr Dominiki Narowska, zrobila bardzo dobre wrazenie na nas, konsultacja u niej trwala rowno godzine, po konsultacji poszlismy na pobranie krwi,
wyniki przyjda poczta wraz z zaleceniami od dr Narowskiej.

badania u nas wykonane to mutacje genu mthfr, homocysteina, kwas foliowy, b12 i tsh, nie wiem czy o jakims nie zapomnialam

Powiem szczerze, że dzis na Sobieskiego nie bylo kolejek nigdzie, wszedzie bylismy sami, w sekretariacie na 7pietrze, potem na 2pietrze i pod gabinetem dr, takze chyba pojedynczo przyjmuja na badania i konsultacje.

Shafuli Z pamiętników trzydziestolatki 13 listopada 2015, 18:47

Tak mi szkoda tego cyklu...aż chciałoby się nie brać globulek :(

Cycki bolą dalej o sutkach nie wspomnę. Jakbym nie miała w ogóle okresu. Śluzu płodnego aż nadto...Czyżby owulacja tuz po @ ??!! Do tego libido straszne ...dziwne toto...
Wczoraj czułam się super - zrobiłam badania krwi i wyszło jak zawsze dość wysoki TSH. Reszta w normie :)

Mam ochotę coś zrobić dla siebie. Ostatnio tylko remonty i badania ( no niby też dla mnie ale ...wiecie o co chodzi ;) ) i jutro idę do fryzjera zmienić kolor włosów ...jakiś balejaż ...no nie wiem ...cokolwiek :P

Nie zaznaczam na wykresie ale testy owu wychodzą chyba pozytywne ...chyba bo druga kreska słabsza ...

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 24 grudnia 2015, 19:46

Eri urodził się wczoraj o 15.14 po porodzie, który był najpierw bardzo bolesny, a po wzięciu periduralu 2 faza okazała sie krótka jak na pierwszy poród (zanikała akcja serca, więc z założenie wszyscy chcieli bym urodziła bardzo szybko). Mały ważył 3530 gram i mierzył 54 cm. Dostał 9 punktów Apgar, jeden odjęty za zasinienie po porodzie. Więcej napisze jak sie ogarnę, w tej chwili walczę jak z wiatrakami z rozkreceniem laktacji...


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 grudnia 2015, 14:24

- Lu­bisz deszcz? - Za­pytał, a prze­cież każdy od­po­wiada że nie...
- Tak.
- Ta to ni­by czemu?
- Bo gdy pa­da każdy jest przygnębiony, ma dość. Ma ochotę płakać. A kiedy na­tomiast wychodzi słońce w ludziach budzi się nadzieja, która we mnie daw­no umarła...

( znalezione gdzieś w sieci)

Po raz kolejny moja wiara, nadzieja umarła, chyba już nie zmartwychwstanie...
Przestanę wierzyć w cud, w to, że jednak się uda...

12 listopada serce wali jak oszalałe... monitoring, niedobrze mi przed gabinetem. Wchodzę, kładę się, lekarz bada, szuka, mierzy i milczy... u mnie za każdym razem milczenie oznacza jedno... nic z tego nie będzie, a może się pomyliłam ? lecz rozum sprowadził mnie na ziemię i głos lekarza... przykro mi, pęcherzyki nie urosły... na następny cykl zwiększymy dawkę...

Ile człowiek zdoła znieść to tylko on wie, ilość nieprzespanych nocy, wypłakanych łez, gonitwa myśli... w głowie huczy Ci od tego wszystkiego...

Dobre rady: odpuść, daj sobie na luz... to już słyszałam po stracie dzieci...
Mam ochotę krzyczeć, kur.... przecież nie wyłączę myślenia, choć bardzo bym chciała...
Jak żyć z dnia na dzień? Straciłam 3 Aniołków bolało i boli, teraz nie mogę zajść w ciążę...
Los zadrwił ze mnie po raz kolejny, siedzi przede mną, patrzy się na mnie wielkimi czarnymi oczyskami i śmieje się przeraźliwie...że ja miałam czelność uwierzyć po raz kolejny, że tym razem będzie dobrze...

Wierzyłam, po raz kolejny zagrałam z losem w karty, lecz i tym razem przegrałam... odniosłam kolejną bolesną porażkę.

Rutelka Na wszystko jest czas pod Słońcem. 13 listopada 2015, 21:21

21cs
24dc
piątek

No cóż, IUI w listopadzie nie będzie. :( :( :( A myślałam, że może na gwiazdkę będziemy mieć w brzuszku dzidziusia... ehhh

Odebrałam wyniki. Chlamydii nie mam, cytologia gr. 1, posiew beztlenowy i na grzyby -wynik ujemny. Ale posiew tlenowy dodatni - mam gronkowca złocistego w pochwie. Masakra. Muszę iść do ginekologa po leki.

Zaczęłam plamić wieczorem. Zaraz zaczynam 22 cykl starań - właściwie to chyba bez starań, skoro mam gronkowca. Ciekawa jestem czy mój mąż nie ma? Eh, co robić?

Ezia90 Akcja bobas! 13 listopada 2015, 21:32

Z nowosci to nie za wiele...mąż dostał prace całkiem dobrą, ale to nadal nie to czego szukał. Ale doceniamy szczerze!!!- to co mamy. Oboje pracujemy- w końcu, jest OK. Ale nadal mąż nie jest gotowy na dziecko... w sumie ja może tez? :( smuci mnie to,jest mi przykro, bo czuje ze instynkt macierzynski mi sie włączył ale chyba nie tak na 100%, czuje jakąs przeszkode. Chyba przede wszystkim przeszkode taką, że mieszkamy z moimi rodzicami i nie za dobrze sie dogadujemy, a jak byłoby dziecko to znowu byłoby zarcie z matką i nie ma warunkow mieszkaniowych w tym domu:(
No i jest to ogromnie wazna i odpowiedzialna decyzja na całe zycie... Bo tak: bycie w ciąży... ojjj jakie to piekne, ale potem wychowac to dziecko, dac mu wystarczające warunki, Boże to takie trudne.
....... coś mnie chandra dopadła tak biadole :P

Zgłupiałam... Zrobiłam test owu i wyszedł pozytywny!!
nie wiem co myslec... nic mi tu nie pasuje;/

Ciąża zakończona 19 grudnia 2015


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 grudnia 2015, 22:07

Okazuje się, że przyczyną wszystkich moich dolegliwości może być jedna z bakterii: chlamydia, mycoplasma lub ureaplasma. Wkrótce czekają mnie więc badania, które wszystko powinny wyjaśnić.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 grudnia 2015, 17:05

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 13 listopada 2015, 22:22

Nie dawno wróciliśmy z kina :-) oglądaliśmy Listy do M2 :-) polecam super film,zarówno jedynka jak i dwójka warte obejrzenia :-) myślałam że może Zocha coś ruszy bo wiadomo hałas w kinie ale ona totalnie sobie odleciała i w najlepsze w brzuniu spała hihihihihhi <3 <3 <3

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 13 listopada 2015, 22:39

35 tc (34t0d)

Wybaczcie, ze nie komentuję. Może nadrobię z czasem, bo póki co nie jestem w stanie.
Powód tych opóźnień - to moja szyjka. Skrócona, miękka, z czego na dodatek w połowie otwarta (od wewnątrz)... Nie da sie już nawet założyć pessara. Wg. mojej lekarki - bardzo wysokie ryzyko porodu przedwczesnego w najbliższych dniach. Dostałam końską dawkę progesteronu, zalecenie nie wstawania z łóżka i ogólnie szeroko pojętego odpoczynku... A ponieważ zwróciłam smartfona z pracy, musiałabym wstać do komputera by przeczytać co tam piszecie. Mam nadzieje, ze zrozumiecie...

Bardzo proszę o modlitwę za szybki rozwój naszego Synka. On jest teraz dla nas najwazniejszy!


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2015, 22:40

20+3
Jesteśmy po połówkowym :) wszystko pięknie i cudownie i Laura zostaje na 100% Laura :) Ma już 370 gram, piękne, dobrze zbudowane serduszko, dobrze rozwijający się mózg, 2 nerki, płucka - no wszystko, wszystko jest cudownie :) To mała wstydnisia, całe badanie zasłaniala się rączkami i nie udało się ładnie uchwycić całej buźki, mimo że doktor pukal do niej pół godziny ;)
A oto moja Krolewna :)
received_1204533336228832.jpg
P.s. Wygląda tu jak malpka ale to wbrew pozorom to nie są usta, bo rączka zniekształca obraz.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2015, 22:43

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)