Caroline Czekam na dwie kreski 1 grudnia 2015, 19:15

Dziś rozmyślam nad szkołą rodzenia. Miałam chodzić do przyszpitalnej szkoły rodzenia, tam gdzie chciałam rodzić, ale chyba zrezygnuję, gdyż musiałabym przejechać całe miasto żeby się tam dostać i może to być uciążliwe przez 10 tyg, zwłaszcza, że mój kochany mąż nie zawsze będzie mógł ze mną iść, a sama z brzuchem to mogę mieć problem. Mam tu blisko przychodnię i jutro zadzwonię i dowiem się co i jak, bo przychodnia też organizuje kursy dla przyszłych mam. Myślę że to będzie lepsze rozwiązanie:) Tak czy inaczej na samą myśl czuję się podekscytowana...

Julek właśnie skończył kopać:) Kochany jest, mój maluszek.... Już nie mogę doczekać się kwietnia, albo chociaż stycznia kiedy zaczniemy kupować przez wielkie K :) wykupię Ci synku pół sklepów:) - Hehe jak to pisałam to kopnął, więc chyba podoba mu się pomysł :D:D


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2015, 19:14

Badania przyszły, no poza betą bo niestety akurat to co najważniejsze trzeba tak długo czekać :-( ale mam nadzieje ze jutro już będzie :-) ogólnie wyniki badań super, jestem bardzo zadowolona jeszcze nie miałam tak dobrych wyników, morfologia super, tsh 0.950 piękny wynik :-)
Teraz tylko czekam za piękną betę :-)

Z dnia na dzień jestem trochę bardziej spokojna, czuje taki wewnętrzny spokój :-) wiadomo cały czas chodzę do toalety przerażona, patrzę z niepokojem na papier jak robie siusiu, no i ból brzucha również mnie niepokoi, ale poza tym jest dobrze, jakoś znoszę wszystkie objawy a trochę ich mam ;-)

Rządowe in vitro tylko do połowy przyszłego roku. Tylko się pochlastać. :(
Trzeba będzie odłożyć wizję budowania domu o rok, bo in vitro pochłonie nam część oszczędności.
Ręce opadają.

********************************** <3 CIĄŻA DONOSZONA !!!!!! <3******************************

<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 38 TYDZIEŃ <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

38 TC( 37t0d)
Waga 69 kg
Brzuszek 108 cm
Biust 96 cm
Za Nami 93 % ciąży
Do TP pozostało wg. USG 17/18 dni/OM 21 dni


Dni mijają zaskakująco szybko - tfu tfu co by nie zapeszyć :D Nie nudzę się, staram ciągle coś robić... Kupuję ostatnie pierdółki dla Maksa i siebie, robię ostatnie badania i spędzam miło czas z mężem ;-) Uprałam dziś jeszcze poszycie od fotelika samochodowego i posprzątałam całą kuchnię generalnie. Ciągle dopakowuję coś do torby szpitalnej a raczej toreb :D a to mały ręczniczek dla mnie na głowę, do zmoczenia w celu okładu, a to kosmetyki Maksowe, sól fizjologiczną, waciki, gaziki, mokre chusteczki, wodę z dziubkiem dla mnie... ufff ile tego jest... Zresztą same zobaczcie :

8f9fc1ff1009a0b1.jpg

Jutro czeka Nas podglądanie u Pani doktor. Ciekawa jestem ile Mały przybrał na wadze, bo ostatnio wyszło ze niby prawie 400g/tydzień i czy szyjka coś się jeszcze poluzowała.... Na wizycie dwa tygodnie temu lekarka mówiła, że lekko się skróciła i przepuszcza na opuszek palca w części zewnętrznej. Od jakiegoś tygodnia zauważam powoli, że coś się dzieje. Brzuch ciągnie w dół - jeszcze nie opadł ale czuć takie napięcie, coś tam na dole kuje, piecze, lekko szczypie - pewnie to szyja się formuje. Na szczęście nic mnie nie boli, nie krwawi, Mały jest bardzo aktywny, serduszko na detektorze ok, to się nie martwię jakoś zbytnio tymi objawami. Wczoraj i dzisiaj po czułam też charakterystyczne ciągnięcie w pachwinach - nigdy tak nie miałam ;-) Do tego żrę jak najęta - jak to Dzabuch powiedziała dieta obrotowa - gdzie się nie obrócić tam coś złapię do jedzenia, tyle samo razy siadam na wc w wiadomym celu i śpię spokojnie jakoś do 5-6. Potem gały jak 5 zł i koniec spania, nie mogę za cholerę już zasnąć. Także stopniowo stopniowo zbliżamy się do porodu. wszystkie znaki na niebie i ziemi o tym świadczą :D
Znów mi się jakoś odmieniło z odczuciami i teraz łażę taka jakby podekscytowania, podniecona nawet bym powiedziała wizją porodu i powitania Naszego Małego Ludzika ;-) Ech te hormony.... :-)
Mam też mocne postanowienie co do ostatnich 2-3 tygodni przed porodem. Chciałabym się zająć jakimiś robótkami hand-made. Chodzą mi po głowie Cotton Balls Light nad łóżeczko Maksa, album ciążowy z kolorową papeterią a także kapsuła czasu - gdzie wkładałabym wszelkie pamiątki ciążowo-dziecięce. Oczywiście chciałabym wszystko na raz mieć :D Zobaczymy na ile starczy mi siły, czasu i kasy :-D

A teraz standardowo troszkę foto-relacji. Maksowe niedawno zakupione kosmetyki i inne higieniczne rzeczy, które już nie mieszczą mi się w jednej szufladzie. Hehe Nasz Mały Dżentelmen będzie zadbanym ciachem :D :

22fd3dc42e69cfe4.jpg

Po wielu poszukiwaniach udało mi się też wreszcie znaleźć malusią czapusię zimową i trójkącik pod szyję pasujące do kombinezonu:

57b05724a881b340.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 17:07

sikorka@ Taka tam pisanina.... 1 grudnia 2015, 20:36

36T(35t4d) 31 dni do TP

Moi chlopcy pojechaali grac w golfa a ja sobie siedze I delektuje sie choinka I bloga cisza..Mala cos slabo sie dzis rusza, moze ma slabszy dzien. Dalam jej klika kuksancow I w koncu postanowila sie troszke przesunac. Jutro do pracy I tradycyjnie mega mi sie nie chce ale pocieszam sie ze jeszcze tylko kilka dni.
Wczoraj bylam w szpitalu I jak zawsze wyszlam zdegustowana. Siedzialam tam od 11.45 do 16.30!! Dla normalnego czlowieka tyle godzin na plastikowym krzeselku to troche duzo, nie wspominajac o ciezarnych.
Z usg wyszlo ze mala ma 2800g, lezy glowka w dol ale troche na bok tzn nogi ma po lewej stronie a pupe po prawej. Tak w ksztalcie litery C, nikt mi nie odpowiedzial czy to bedzie przeszkadzac podczas porodu. Szyjka ma 1,8 cm ale jest nadal zamknieta wiec trodno powiedziec jak dlugo wytrwam bo jeden lekarz ( ten co robil usg powiedzial ze moge nie wytrwac nastepnych 2 tyg) a drugi ze to calkiem normalne.. Z reszta na druga lekarka nawet nie spojrzala w moja karte ze mialam usg robione, co za system, gorzej niz trzeci swiat a niby cywilizowany zachodni kraj.
Ale do rzeczy , pani kochana lekarka zalecila mi odpoczynek I lezenie zebym do 38 tyg wytrwala. Latwiej powiedziec, trudniej zrobic zwlaszcza jak sie ma 5 latka w domu. Prace domowe same sie nie zrobia a I dzieckiem trzeba sie zajac.
I tak sobie egzystuje, troche zrobie , troche usiade zobaczymy co czas pokaze. W piatek wyjezdzamy na weekend:)) oby mala nie urodzila sie w hotelu

Campari Niekończąca się walka trwa... 1 grudnia 2015, 20:41

Okazuje się że na 100j puregonu wyhodowalam 4 pęcherzyki. Ale czy coś w nich jest?? Okaże się. Po 450 było ich 7. Tylko oczywiście endo nie takie jak powinno. Jak to pani doktor powiedziała, na 100 pacjentek u których wszystko idzie zgodnie z planem i schematem pojawia się ta 101 która jest totalnie nieprzewidywalna. To ja. Jestem gwiazdą;-) szkoda że w takim temacie. Jeśli same nie popękają to w czwartek punkcja no i zobaczymy. Jestem totalnie zaskoczona bo nawet o tym nie myślałam, skupiałam się na moim endo czy bedzie gotowe do crio a tu taka niespodzianka:-)

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 27 stycznia 2016, 15:24

Dziewczyny jeśli któraś z Was nie ma pomysłu komu przekazać jeden procent na KRS to podsuwam konto małej, schorowanej Olci, która czeka na przeszczep nerki. Niestety mała ciągle choruje, ląduje na OIOMie, a tam traci na wadze, co dyskwalifikuje jej przeszczep.
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "SŁONECZKO" (KRS) 0000186434 dopisek: ALEKSANDRA KACZMAREK 759/K

Miałam tu dziś przyjść rozemocjonowana, szczęśliwa i pozbawiona wszystkich obaw. Ale planuj se babo planuj ..

Rycze po badaniach prenatalnych już dobre 4h choć staram się to jakoś sobie sensownie wytłumaczyć, niestety nie umiem. Serce mi pęka ..

Zaczęło się od tego że - dziecko jest za duże. I "czy pani ktoś mówił że dziecko jest większe?!" .. noż kurwa od początku jest większe o 2-3 dni ale nikt nie widzi w tym problemu. Zresztą nie jesteśmy liliputami. Ja mam prawie 1.80, mąż ponad, mój brat ponad 2m .. no ale nie, nikt nie mówił tego w taki sposób żeby się martwić. Więc dzięki pani dr zaczęłam.

Kość nosowa obecna, przepływy ok, wnętrzności też aż przychodzi NT ktora wynosi 2.3mm. No i zaczął się wywód. Ryzyko podstawowe 1:700coś, ryzyko po usg 1:967. To słabo mówi pani dr, słabo choć nie jest ani źle ani dobrze .. Dostaliśmy 3 opcje. A) nic nie robic czego ona nie sugeruje.. B ) badanie biochemiczne za 200 i C) badanie super hiper za 2600. I musze to zrobić dziś. 2600 to ja kurwa nawet nie zarabiam więc zdecydowaliśmy się na pappa bo to chyba to.

10 dni czekania. Osiwieje do reszty.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2015, 20:52

jutro i pojutrze wolne więc trochę odechnne od pracy...

Martwi mnie przedłużający się okres już 8 dzień + kilka dni plamieni ... chyba jutro odwiedze swoja gin.

Bergo Bergo - nowa ja 1 grudnia 2015, 22:02

Podbiega, łapie mnie za rękę i patrzy mi głęboko w oczy z poważną miną. Mówi głośno i wyraźnie "pa!" i ciągnie mnie za rękę. "Nie robimy papa, dziś nie idziesz do żłobka, bo masz katarek." Ciągnie mnie mocniej i prowadzi za sobą znowu dosadnie wymawiając "pa!". Zaczyna łapać za krawędź drzwi łazienkowych i próbuje je otworzyć. Wchodzimy do łazienki i zaczynam rozumieć... "Kupa? Chcesz kupę?" Sadzam na sedesie uśmiechniętego brzdąca, który z zadowoleniem bijąc sobie brawo strzela dwójeczkę :) Od dawna go sadzałam i zawsze mówiłam, że robi teraz kupę, że jak będzie chciał kupę to trzeba zawołać mamę i powiedzieć "kuuupaaa". Dotychczas moje gadanie nie odnosiło skutku. Aż do dziś... I to charakterystyczne wypowiadanie samej końcówki. Kupa czyli pa, noga czyli ga, banan czyli nana. Dumna jestem niesłychanie :D
Ktoś sobie życzy zupę z klocków? To od kilku dni ulubiona zabawa- gotowanie i karmienie mnie, tatusia albo misia. Misia nakarmił używając swojej łyżeczki i miś zdaje się być zadowolony :)
https://www.youtube.com/watch?v=CE2iv1KM6PY

Co tam u mnie?
Tragedia. Poważne problemy z cewka i pecherzem, Podejrzenie ureaplasmy. Jakiekolwiek starania zawieszone, nowa dawka letroxu. dziś idealnie płodny śluz, jak na złość. Najpóźniej w przyszłym tygodniu będę miała pobrany wymaz z pochwy i tak Bardzo proszę żeby moje dolegliwości były związane właśnie z tą bakteria i żebym w końcu mogła się wyleczyć i normalnie żyć. Niewyobrażacie sobie jak cierpię od maja Systematycznie co jakiś czas dopada mnie to wstretne uczucie, przez które nie mogę normalnie funkcjonować. jeśli to się wyjaśni i zostaniemy skutecznie wyleczeni to mamy zielone światło. I już musi się udać. O ile do tego czasu znowu nie pogarsza się moje wyniki, albo okaże się że winny jest również em, bo narazie nie ma podstaw do takich podejrzeń póki ciągle coś jest nie tak po mojej stronie.
Dziewczyny trzymajcie kciuki...

Caroline Czekam na dwie kreski 1 grudnia 2015, 22:56

Właśnie stworzyłam swoją wyprawkę:) pewnie jeszcze kilka pozycji dojdzie, ale póki co i tak jest nieźle:

Ubranka:
body, rozmiary 56, 62, 68
śpiochy
pajacyki
spodenki, półśpiochy
czapeczki min 2 szt i jedna cieplejsza
skarpetki 2- 3 szt
niedrapki 2 szt
kombinezon wiosenny 1 szt
2 śliniaki
hustka pod szyje


Tekstylia:
prześcieradło do łóżeczka x2
podkład nieprzemakalny do łóżeczka
prześcieradło do wózka???
prześcieradło na przewijak
podusia do wózka i poszewka
pościel do łóżeczka x2
boczne ochraniacze na łóżeczko + przybornik zawieszany na łóżeczko
kołderka + podusia
kocyk x2 (cieplejszy i chłodniejszy)
pieluchy tetrowe ok 15-20 szt.
pieluchy flanelowe 2 szt
ręcznik kąpielowy z kapturkiem x2
rożek

Kosmetyki:
pieluchy pampersy
smoczek
chusteczki nawilżane – 1 paczka
mydło ( na początku niepotrzebne)
szampon dla niemowląt lub szampon w płynie do kąpieli
oliwka
płatki kosmetyczne
jałowe gaziki (do pępka i oczu)
sól fizjologiczna do noska i do przecierania oczu (niekonieczne, bo można wodą)
patyczki do uszu
butelki do mleka – 2 szt
spirytus 70% do pępka albo płyn dezynfekujący(zalecany przez Polskie Tow. Neonatologiczne)
krem przeciw odparzeniom z emolientami - zapobiegający odparzeniom
krem przeciw odparzeniom z cynkiem (jak już pojawi się odparzenie)
duża kosmetyczka lub torba na przybory w przypadku wyjazdu

Dla mnie:
stanik do karmienia
koszula nocna do karmienia x 2
laktator???
podpaski poporodowe
wkładki laktacyjne

Przyrządy i sprzęty:
termometr dla dziecka
termometr kąpielowy
szczoteczka do włosów
obcinaczka do paznokci
gruszka do noska
przewijak podróżny
grzechotka – pierwsza zabawka
kosz na pieluchy
proszek do prania dla niemowląt, płyn do płukania, płyn do prania

Duże sprzęty:
wózek
łóżeczko
wanienka
przewijak na łóżeczko

Trochę tego jest, większość to drobiazgi więc nie będzie tak źle:)

Jestem szczęśliwa przyszła beta piękny wynik 947.30 teraz tylko wizyta u lekarza w piątek i piękne zdjęcie usg. W końcu jakieś dobre wieści <3

Releaseme Walka o JUNIORA 29 lutego 2016, 13:46

Urojenia... urojenia... mętlik... nadzieja...
człowiek jest jednak głupi :)

siedzę i wczytuję się w inne pamiętniki i mam wielką nadzieję oznaczyć zieloną kropkę...
chciałabym pozytywne zakończenie

dzisiaj 24dc
korci mnie zatestować, delikatnie kłuje mnie momentami prawy jajnik
innych objawów @ brak.. dziwne..

miłego dnia wszystkim

Asana mój pamiętnik 2 grudnia 2015, 01:31

Kochany Pamiętniku
dzisiaj jestem 19dc, 7dpo
Na wstępie chciałam jeszcze raz napisać jak bardzo cię kocham
nie czuję nic
chociaż w sumie nie, czuję dzisiaj kłucie po lewej stronie, dość uporczywe ale już teraz przeszło
niestety lewą stronę mam gorszą, więc różne złe mysli przychodzą mi do głowy
obecnie zastanawiam się nad tym czy nie zdecydować się na laparo, ale musze jeszcze poczytać, wiem że są tez specjalne klamry do podwiązania nie trzeba tego zaraz wycinać
zreszą nie wiem, jeszcze mam dwa miesiące na myślenie bo w lutym chce już podchodzić do in vitro, o ile m da się przerobić na moją modłę.

Nadszedł dzień wizyty u lekarza. Nerwy mnie zżerają dzisiaj. Mam nadzieję, że coś wreszcie w moich jajcach urosło. Może grudzień będzie naszym magicznym miesiącem...

macie może jakiś pomysł, jak wyłączyć sobie mózg? może mam gdzieś z tyłu na karku jakiś przycisk? albo chociaż jakiś mały resecik..... ?

jak nie myśleć i się nie denerwować?
ja jestem z tych, co to zawsze muszą o czymś myśleć, planować, martwić się. Mąż marudzi i każe wyluzować ale ja nie umiem!! nie palę, nie piję, nie wiem jak odreagować złe emocje. Chyba zapiszę się na fitness..
ale chyba kupię winko, będę pić (zmuszać się :P, potrafię pół kieliszka wina pić cały wieczór )

w sobotę pójdziemy do kina, potem może pizza... chodzilibyśmy częściej ale od ponad doku kiepsko u nas z kasą, kupiliśmy mieszkanie i wciąż jeszcze do końca go nie urządziliśmy, co miesiąc odkładamy na kolejną rzecz. i tak o to w tym miesiącu powinny do świąt dojść krzesła, lapma do dużego przyjdzie dzisiaj, a resztę lamp + zestaw kawowy i obiadowy kupię po wypłacie. WYPŁATO - CZEKAM NA CIEBIE !! chyba w końcu zaprosimy rodzinę do siebie, żeby zobaczyła mieszkanie, jak do tej pory nie mają jednak na czym usiąść.

tak w ogóle to myślicie, że przesadzam? teraz zaczął się mój 9 cs, chyba 4 albo 5 pod okiem ginekologa, to chyba jeszcze nie jest aż tak strasznie długo prawda?
jakoś niedługo będę miała to HSG a jak się okaże, że wszystko jest drożne to co wtedy?? co dalej robić?

Maaaniczka Bóg Nam da. Albo i nie. 2 grudnia 2015, 08:51

28 dc.

Temperatura w dół.

Okres jutro.

Albo dziś.

Cykl jak cykl. Zegarkowy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2015, 08:51

no i mnie PIS wkurzyło, nie przedłużają finansowania in vitro... normalnie extra

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)