Caroline Czekam na dwie kreski 2 grudnia 2015, 20:40

20t4d Dziś wybrałam szkołę rodzenia:) Będziemy chodzić do przychodni niedaleko naszego osiedla:) Startujemy 21 stycznia, więc jest jeszcze trochę czasu. natrafiłam na bardzo uprzejmą położną, która mi wszystko dokładnie wytłumaczyła i pozytywnie nastawiła do zajęć - to się liczy...

Ostatnio codziennie mierzę ciśnienie min 2 razy dziennie i muszę przyznać, że nie jest źle - kamień z serca, bo już się bałam, że będę jeszcze męczyć się z nadciśnieniem - jakby mało było.

Dziś byłam u fryzjera:) trzeba się było w końcu odchamić i teraz nie boję się wychodzić do ludzi :D. A jeszcze siostra poleciła mi fajny i tani salon na obrzeżach miasta więc tym bardziej musiałam skorzystać. Mój mąż nadal w pracy :( a ja tu czekam na niego z Julkiem, który ciągle podkopuje mamusie :* co dzień kocham to dziecię mocniej... mój jedyny skarbek :*


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2015, 20:39

coffee Czekajac na Ciebie... 2 grudnia 2015, 20:50

Niczego nie oczekuje po tym cyklu... zbyt malo serduszek i jakos tak naprawde to nie mam na nie zbytniej ochoty, zreszta tak jak moj maz, chyba troche jestesmy zmeczeni tymi staraniami... moze zabraklo nam wiary, ze cos moze z tego byc... teraz moje mysli zaczely krazyc juz wokol tematu swiat, cwieczen na roweru i sama nie wiem... brakuje mi tej mojej radosci zycia...

Odebrałam dziś wyniki badań, które robiłam w 22 dniu poprzedniego cyklu. Tsh ładne 1,022. To znaczy, że mam dobrą dawkę Euthyroxu. Ale za to progesteron porażka 2,41 gdzie norma dla fazy lutealnej to 3,34-24,56. MASAKRA. Dzień po zrobieniu badania zaczęły się plamienia, a dzień później przyszła @. Kurczę tak sobie myślę, że z takim progesteronem to ja nie mam szans na ciążę. Już nie mogę się doczekać jak pokażę doktorkowi ten mój oszałamiający wynik. Mam nadzieję, że on się w końcu za mnie weźmie, bo jeśli o mnie chodzi to wszystko wskazuje na to,że tu jest u mnie ewidentny problem.

6dc

No i Radziwiłł przekreślił marzenia tysięcy par w naszym kraju...


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 grudnia 2015, 21:34

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 2 grudnia 2015, 22:23

I tym oto akcentem zaczęłam 9 stronę:(

moonshine minionki rozrabiają 3 grudnia 2015, 06:52

Trochę przestało nosić, a zwiększyłam dawkę bromergonu z pół tabletki do całej. Więc to raczej nie wina prochów tylko pogody i przemęczenia.
Temperatura spada, brzuch pobolewa przedokresowo. Czekamy cierpliwie na @ :P

Wczoraj nie byłam w stanie nic napisać na temat wizyty u gina, bo aż mnie zatkało jak zobaczyłam obraz z USG.
Mój 14dc a pęchol 21,6mm, endometrium 8.9mm. Myślałam wczoraj, że oszaleję z radości. Cieszy mnie nawet to, że coś chociaż ruszyło, że w końcu ukazał się po tylu latach pęcherzyk dominujący.
Mikołaju spraw mi proszę prezent pod choinkę, mój wymarzony, wytęskniony.

Przebieg wizyty:
Weszłam do gabinetu, pan doktor zapytał oczywiście o datę ostatniej miesiączki. Zapisał. Zapytał "Jak się Pani czuje"? Ja: "Panie doktorze coś mnie dzisiaj cały dzień pobolewa w dole brzucha". On o mało nie krzyknął "I bardzo dobrze"! " Nie żebym był sadystą ale to dobry znak". I zaprosił na USG.
Ledwo włożył tam tą głowicę a ukazał się w lewym jajniku wielki pęchol.
Sam był bardzo zadowolony. Mi to widać nie wiele było wczoraj do szczęścia potrzebne. Mówię do niego "Panie doktorze może ten grudzień naprawdę będzie dla Nas magicznym miesiącem". Odpowiedział: "Właśnie taką mamy nadzieję. Widzimy się z pozytywnym testem ciążowym.Proszę dzisiaj mocno przytulić męża i oczywiście w następnych dniach także"

Lutki nie kazał mi brać w tym cyklu, żeby czasami czegoś nie przyblokować. Inofem pić jak najbardziej.

Wariant awaryjny:
W razie wystąpienia miesiączki - clo od 3dc 2x dziennie po 1 tabletce przez 5dni. Czyli powtórka z poprzedniego cyklu.

Dajemy sobie wtedy już ostatni cykl i umawiamy się na laparo.

Teraz tylko się modlić, żeby pęcherzyk pękł. Nic mi już nie zostało tylko modlitwa. Mam nadzieję, że moja Aniołkowa mama mnie wspomorze i tym razem. Tak bardzo za nią tęsknię. Nie ma jej już 5,5 roku:'(

Campari Niekończąca się walka trwa... 3 grudnia 2015, 08:29

Pęcherzyki popękały:-( nie było co pobierać. Dupa... Żal mi, choć byłam tej możliwości w pełni świadoma. Ale nadzieję miałam, naprawde wierzyłam, że coś z tego będzie, chociaż jeden dodatkowy groszek... I chyba lepiej to wszystko znoszę jak się tak pozytywnie nie nastawiam. Oby w niedzielę wszystko sie powiodło, żeby groszek się rozmroził, żeby endo było grube. Moja ostatnia nadzieja. Więcej rozczarowań nie zniosę.

sosenka Serduszko pod moim serduszkiem 3 grudnia 2015, 08:30

Tak ja czułam owulacja 13 dc i jedno serduszko właśnie w ten dzień. Jakby się udało to byłby cud. Chociaż widziałam niejeden taki wykres. Pf pf wole obrać czarny scenariusz, i postaram się nie robić testy aż do przewidywanej miesiączki... :>
Coś się nie zgadzaliśmy z mężem w tym cyklu, kłótnie co chwila. Następna owulacja przypada akurat w święta, może wtedy będzie miej zestresowany pracą i obowiązkami. Chociaż jak na złość w Świeta chodzimy po rodzinie, siedzimy do późna, drinki... Już się denerwuje na życzenia wigilijne, pewnie każdy wspomni o dziecku, a my znowu będziemy udawać, że jeszcze nie chcemy, że będzie jak będzie bla bla bla.

kasia03 Czy kiedyś się uda??? 3 grudnia 2015, 08:35

Wczoraj był przedziwny dzień.Jeżeli okaże się,że jestem w ciąży to na 100% był to dzień implantacji.Jeżeli przyjdzie miesiączka to chyba był to dzień największego stężenia hormonu ciążowego z zastrzyku.Popołudniu było mi strasznie zimno.Wróciłąm do domu i położyłam się pod kocem.To były dreszcze nie do opanowania.Bolało mnie dokładnie całe ciało,ramiona,nogi a najbardziej brzuch.Czułam się jakby mi go ktoś skopał.Bałam się dotknąć podbrzusze.Zmierzyłam temperaturę,37,7.O godz 21 czułam się tak beznadziejnie,że aż wzięłam apap.Ledwo wstałam żeby pomóc córce w kąpieli.Dzisiaj rano temperatury brak i dolegliwości odeszły.Czuję troszkę brzuch i sutki.Nie pamiętam żebym kiedykolwiek w zyciu miała takie samopoczucie.Chyba że mój orgamizm walczył wczoraj z jakąś infekcją i wyszłam z tego obronną ręką:)Także w pierwszej ciązy nie przypominam sobie takich atrakcji.Na pewno nie wytrzymam z tym testowaniem do kolejnej niedzieli,myślę że czwartek to ekstremum ekstremalne:).Trzymam kciuki za siebie i wszystkie listopadowo-grudniowe staraczki:))miłego dnia.

No i teraz pozostaje tylko(aż) czekać. Czas współżycia dobry. Zobaczymy.

wczoraj 11 dpt beta zrobiona <2 :(
kiepsko...ale moze to za wczesnie...sprobuje jeszcze raz w piatek zrobić...ehh

dziś czwartek, więc jutro piątek piąteczek piątunio :)
na dodatek odwołali mi dziś wideokonferencję, jupiii :)
ale wypłatę puszczą dopiero jutro... ech... będzie dopiero w poniedziałek na koncie. Muszę koniecznie zmienić bank na ten sam, który ma firma w której pracuję.
Ale najpierw trzeba się odbić od dna, od roku jadę miesiąc w miesiąc na debecie 1.000 zł :P
trochę mnie martwi ten grudzień bo już niedługo 2016 i moja 30stka... czuje się staro... kiedyś myślałam, że w tym wieku będę już daaawno po ślubie, będę miała co najmniej jedno dziecko a tak... podejrzewam, że przed urodzinami nawet nie zajdę, a już na pewno przed 30stką nie urodzę (fizycznie niemożliwe)

dziś znów poczytałam pamiętniki... i coś się we mnie zmieniło (ciekawe na jak długo)..
chodzi o to, że trochę mi lepiej, że co mogą powiedzieć dziewczyny, które mają większe problemy niż ja. Zazwyczaj wychodzę z założenia, że raczej wszyscy mają gorzej niż ja ale może to nieprawda. Wierzę, że moje przyszłoroczne HSG wyjdzie dobrze, że jajniki będą drożne itp... oby...
jak będzie inaczej to nie wiem co zrobię... ja się szybko dołuję, poddaję... potrafię siedzieć całe wieczory w internecie i czytać o niepłodności itp...

Życie to suka a wykresy to ch.e

2dc 13 cs.... tyle mogę powiedzieć.
Ch. bombki strzelił choinki nie będzie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2015, 09:51

mmarzenak Tak bardzo chce.. 3 grudnia 2015, 10:16

14 tydzień 1 dzień

100 DNI CIĄŻY! Wow jak to brzmi:) Chciała bardzo pochwalić mojego męża, on jest moim aniołem. Tak wiele mi pomaga, opiekuje się mną i troszczy. Jestem pod wielkim wrażeniem, lepszego męża nie mogłam sobie wymarzyć!

Releaseme Walka o JUNIORA 3 marca 2016, 08:30

czuję, że jak zwykle nici.
ileż można czekać... jak się liczy w latach to brzmi to nieciekawie...
a wkoło dzieci i ciąże
na FB same mamuśki
w pracy same mamuśki
na ulicy same mamuśki
sąsiedzi same mamuśki

bobo_frut przyjdź i nie opuszczaj nas 3 grudnia 2015, 11:26

7 dpo... a mdłości?
czy ktoś doświadczył tak wcześnie takich objawów? od rana jakoś mnie tak mdliło.
w notatkach też zapisane inne objawy, ale sama nie wiem czy to nie jakieś wariactwo... ehh
jeszcze ok. tydzień czekania... jak ja to wytrzymam :(

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 3 grudnia 2015, 11:46

Odliczam do poniedziałkowej wizyty.
Termin zaklepany, dodzwonienie do rejestracji zajęło mi tylko (!!!) 9,5 godziny :)
Ale nie ma rzeczy niemożliwych, jak się chce to można wszystko

Ponieważ pogoda daje swój popis najgorszej z najgorszych, a młody ciągle pokaszluje, siedzimy w domu i staramy się zapełnić sobie dzień za dniem nie tylko bajkami. Rysowanie jest na porządku dziennym, klocki i zabawy ze zwierzątkami osiągają coraz bardziej zaawansowany stopień. Na swoją kolej czeka teraz plastelina. Jako kobieta mało twórcza i plastycznie nieuzdolniona przechodzę samą siebie :)
A wiecie co cieszy mnie najbardziej?? Czytanie książeczek!! Nieważne że jedną trzeba przeklepać a z 10 razy! Najważniejsze jest to, że on to uwielbia!! Ja to uwielbiam <3 I pod choinkę muszę kupić już coś nowego, bo wszystko co mamy to już za chwilę będę z pamięci klepać.

Ze spraw ciążowych niewiele mam do opisania. Mdłości brak, piersi się normują i bolą tylko rano i wieczorem gdy są bez biustonosza ( ale przy rozmiarze 85 E nigdy nie chodzę zbyt długo bez "usztywnienia"), senność ogarnia mnie kilka razy na dzień, ale nie pozwala zasnąć wieczorem. Zazwyczaj leżę ok 2 godzin i gapię się w tv zanim odlecę. Nawet czytanie nie pomaga, ale to chyba dlatego że za ciekawe pozycję wybieram w bibliotece :) Najchętniej zrobiłabym sobie długą, gorącą i pachnącą kąpiel, ale wiem że nie powinnam... Ciąża ma swoje uroki i gorąca woda należy do tych nie wskazanych.
Poza gazami nie dokucza mi kompletnie nic. Ciekawe co czas przyniesie :)


38 TC (37t2d)

Wczorajsza wizyta podglądowa dowiodła, że mam w brzuchu małego kluseczka :) Maks ma wg. USG 3014g, obwód główki 32,76 cm, brzuszka 30,22 cm i udziądko 7,95 cm. Ale wygląda na pulchniejszego, nawet Pani doktor to stwierdziła :D Jak ze wszystkimi pomiarami jest średniaczkiem tak z nóżką dał czadu - hehe wskazuje na 40t5d i tylko 3 % dzieciaków ma takie długie kopytka :D Będzie wysoki po mnie jak nic :)Podczas badania robił śmieszne miny, ciumkał wody i wystawiał nam język :p W ogóle obraz był już taki lekko " rozmemłany" wody płodowe i przyciśniecie główki mocno do ściany macicy robi swoje :)


A u mnie rozwarcie zrobiło się na 1,5 palca. Główka Małego jest już nisko, b. nisko. Pani doktor zrobiła mi masaż szyjki. Uprzedziła, że po tym mogę plamić na brązowo i faktycznie pod wieczór zaczęłam. Podobno po tym " masażu" mogą mi odejść wody. W ogóle kto to nazwał masażem ?!! Boli to jak cholera, namiastka bólu porodowego jest ! Kolejna wizyta za tydzień, 9 grudnia i KTG. Jakąś godzinę temu odszedł mi czop śluzowy, tzn tak myślę bo dużo i brązowo się zrobiło. Brzuch się napina częściej ale nic nie boli. Zobaczymy co dalej. Póki co nie zamierzam panikować i zasuwać do szpitala.


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 17:07

Trzeba było wpaść za młodu i tyle. Mężczyzna ten sam, co prawie 10 lat temu, więc były 9letnie bliźniaki :0 i mozna by się o trzecie starac.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)