36t2d wg owu
37t0d wg OM
Jak nie urok, to sr*czka.
Zaczęło mnie wczoraj drapać w gardle. Całą ciążę nie chorowałam, to mnie podłapało. Próbowałam się leczyć ssaniem czosnku, goździków, imbiru, piłam mleko (kozie!) z miodem, parzyłam wodę z imbirem i cynamonem i piłam w hurtowych ilościach. A w nocy? Jednak zatoki ... nochal zapchany, głowa boli, a gorączki brak ...
Zamówiłam domową wizytę lekarską i czekam właśnie na internistę. Na antybiotyku pewnie się skończy, ale może chociaż odżyję, bo póki co na ślepia ledwie patrzę ...
Urokliwa ta końcówka ciąży, nie ma co! 
40 TC (39t0d)/40 TC (39t3 - wg. nowych ustaleń p. doktor Jesteś starszy o 3 dni)
Do porodu zostało 4 dni (USG) 9 dni (OM)
Za Nami 98 % ciąży
Waga 69,8 kg
Synku mój kochany, kiedy zdecydujesz się do Nas dołączyć ???
Moje ciało, serce i ramiona są już gotowe zatem wychodź !
Wszystko jest już przygotowane na Twoje przyjście - stęskniona Mama i zniecierpliwiony tata, który jest już od wczoraj na urlopie, dziadkowie, ciocie i wujkowie, kuzyni, przyszywane ciocie, pani położna i pani doktor...Czeka na ciebie przytulne łóżeczko, w którym - obiecuję zawsze będzie Ci miło i ciepło tak jak w maminym brzuszku, Twój kolorowy wózek, w którym zwiedzisz kawał świata razem z Nami, fotelik mega wygodny do bezpiecznego podróżowania w Naszym aucie - to w nim odbędziesz swoją pierwszą wycieczkę ze szpitala do domu, wanienka w której ciepła woda ukoi i uspokoi zupełnie jak teraz w brzuchu i huśtaweczka z melodyjkami, w której mam nadzieje z przyjemnością będziesz spędzał czas aktywności 
Mama obiecuje Ci utulenie, pełnego cycusia, moc miłości, całusów i zachwytów, morze cierpliwości i ogrom niespodzianek na Nasze wspólne życie. Jak się postarasz, zdążysz jeszcze na Boże Narodzenie, obejrzysz Naszą piękną choinkę, spotkasz się z Mikołajem i całą Naszą rodziną, dostaniesz kolejne prezenty
...
Mama jest już bardzo zmęczona swoim ciałem pokaźnych rozmiarów
spuchniętymi stopami, sikaniem częściej niż koń wyścigowy w przed starcie, niezłą zgagą, nie wysypianiem się i swoja niezdarnością, ale najgorsze jest to czekanie, poddenerwowanie i pytanie samej siebie kiedy wreszcie ??? Zatem Maksymilianie najdroższy mój Synu, zlituj się nad umęczoną matką i WYCHODŹ

Ku pamięci zapiszę objawy porodowe:
* Zatrzymanie wagi a nawet lekki spadek ( od ok 36 TC )
* Jeszcze częstsze bieganie na siku ( koniec 37 TC - 1 grudnia)
* Rozwarcie szyjki na 1,5 palca ( od 37t1d - 2 grudnia na wizycie)
* Odchodzenie czopa śluzowego ( od 37t2d - 3 grudnia, ok. godz 12:00)
* Opadanie brzuszka ku dołowi ( ok 38 tc )
* Silne ciągnięcie w pachwinach, tata mówi że to pierwsze skurcze, ale ja sama nie wiem ( od 38t5d jakieś 6 razy, nieregularnie )
I to tyle z objawów. Muszą pojawić się skurcze. Czekamy.
*
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2015, 16:22

pochwalę się moją choinką
mała ale urok świąt już jest.
Troszkę mnie martwi moje ciśnienie, niby po odpoczynku wychodzi ok, ale bywa że jest podwyższone - na granicy nadciśnienia i boje się co będzie dalej, czy to się nie rozwinie jakoś. Dzisiaj w Corfamedzie miałam badane 3 razy na obu rękach i raz na jednej rozkurczowe wyszło mi 94 czyli tak jak nadciśnienie... potem wyszło już dużo niższe.. nie rozumiem tych maszyn
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2015, 12:13
Dziś badania kontrolne:
FSH 7,33
Estradiol 32,62
Progesteron 0,56
Czyli wszystko w porządku...czas start...jutro pierwszy zastrzyk...
31 dc
dziś wstałam z bólem brzucha jak na @ ale nic nie leci... test negatywny ;(
dziś 10dpo...21 grudnia powinnam dostać okres...
Zaczęłam też łykać Cyclodynon i chyba dlatego nie czuję żadnych zwiastunów @, normalnie już 5 dni przed okresem mam niewielkie bóle podbrzusza. Nie chcę się nakręcać na ciążę, ale nadzieja się tli...kurcze, same wiecie jak to jest..."próbuję się nie nakręcać", a przecież codziennie się zastanawiam czy może akurat teraz się udało... Zatestowałabym wcześniej, żeby już wiedzieć że czekać na okres a nie się łudzić. Może spróbuję w sobotę, akurat wieczorem idziemy na wigilię do przyjaciół to będę wiedziała czy mogę spokojnie sobie pić wino czy nie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2015, 18:37
15 grudnia, ważna data, można powiedzieć, że Sądny Dzień... wizyta u ginekologa, mam nadzieję, że zobaczę jak bije serduszko mojego maleństwa...
Kochane moje Maleństwa opiekujcie się nami...
Boże dopomóż mi.
13dc
Dzisiaj nastapil przelom w owutestach. Wyszla mi ciut wyrazniejsza kreska
nie pozytyw ale juz cos sie zaczyna dziac.
Oby tylko owu nie przyszla za wczesnie. Moj dopiero miedzy 18 a 19 bedzie 
A zreszta. Co ma byc to bedzie.
Nie bede sie stresowac.
Ten miesiac przeznaczam tylko na...
Piersi bolą, brzuch tez jakoś dziwnie - temperatura bardzo podskoczyła - 6dpo
Noc znowu niespokojna - zerwałam się najpierw o 2:40 potem o 4:11...a potem przespałam 6 i mierzenie temperatury więc 7:30 może zaburzyć prawdziwość wyniku.
Wczoraj wieczorem poczułam dziwne ukłucie w macicy.
No i pewnie znowu się nakręcam ;P
W tym miesiącu może za testuje 24.12 ...tak żeby wiedzieć czy pić wino z teściową czy z termoforem w wc 
P.S- jutro odbieram wyniki posiewu:)
No i bylam u lekarza...ostatnie dwa dni dretwialy mi rece...diagnoza zespol ciesni nadgarstka czy jakos tam..dostalam naproxen, mam odpoczywac, wit b6 suplementowac...wiec tak czy sieak musze schudnac bo poglebia sie to przy ciazy i otylosci
jutro badania krwi i za kilka tygodni mam miec w szpitalu robione badanie na przeplyw nerwow w nadgarstku dla powteirdzenia diagnozy 
dobra nie smuce i wkladam do prownania dwa zdjecia jak moja panna wyrosla
roznica przeogromna 
te nadgarstki to chyba od noszenia 12kg na rekach 


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2015, 15:08
39 tc (38t4d)
Wg. USG 39t1d
Ze spraw ciążowych - byłam dziś na KTG. Troszkę zmartwiło mnie bicie serduszka Synka, bo mieściło sie w przedziale 110-130... Czyli trochę mało. Oczywiście położna olała sprawę twierdząc, że jeśli bije to oni uznają, że jest ok... Co za kraj...
Dodatkowo nie mam już umówionej wizyty w ciąży - mam przychodzić tylko na KTG, już mnie lekarka nie zobaczy, nie bedą mi tez robić więcej USG. A jeśli dziecko się nie urodzi do 31 grudnia, to mam przyjść wtedy do szpitala i czekać na jakiegoś lekarza, żeby mnie łaskawie przyjął, bo moja lekarka będzie na urlopie... No cóż... A do tego skurczy teraz BRAK. Jak były w 32-34 tygodniu ciąży, tak teraz magicznie zniknęły... Ech. Mój S mówi, ze Synek czeka aż uregulujemy wszystkie swoje problemy... 
No właśnie, problemy.
Pozostałe sprawy prezentują się rożnie, choć nie mogę narzekać na czas wolny... Kupiliśmy dom. Wprowadziliśmy się. Tyle dobrego. Oczywiście w momencie przeprowadzki odkryliśmy masę usterek i problemów... Tak to chyba jest zawsze w starym domu. Zawory nie trzymają, rury puszczają... Wczoraj przyjechał hydraulik podłączyć nam nowo kupioną zmywarkę. Zakręcił zawór z wodą... A jak go odkręcił - okazało się, że z rury doprowadzającej trysnęła woda... Skombinowaliśmy wiaderko, a dziś rano byliśmy w gminie zgłosić usterkę... Do tego jeden kranik cieknie, a w wannie można tylko brać prysznic, bo kamień uniemożliwia zmianę na dopływ do wanny... Można jeszcze wymienić baterię w łazience. Wczoraj zapłaciłam hydraulikowi 100 euro, ciekawe ile zapłacimy kolejnym razem... Do tego wiercenie w ścianie. Po pierwsze - nie mam pojęcia jak idą kable elektryczne. Część puszek jest na dole, część na górze. Jak mój S wiercił otwory na ramki, modliłam się by nie wstrzelił się w jakiś kabelek... Ech. No i dom jest chyba zbudowany z uzbrojonego betonu - wiertarka udarowa ledwo daje radę z centymetrowymi otworami na ramkę - popalilismy już dwa wiertła....
W przyszłym roku zrywamy tapety, malujemy, zabezpieczamy ścianę po kinkietach, które uwielbiala staruszka... I jak sie uda, wymieniamy wszystkie płytki bo są absolutnie koszmarne. Oboje z S mamy dość, jakbym wiedziała, ze tak bedą wyglądać nasze pierwsze tygodnie w domu - kupiłabym mieszkanie 
Może to faza docierania, latem będzie lepiej... A gdzie tam poród, jak u mnie codziennie remont? Szczególnie te nieplanowane skutecznie organizują nam czas...
Z pozytywów - upiekłam masę ciasteczek - pierniczków, kruchych, drożdżowych... I z moim S zanieśliśmy je kilku najbliższym sąsiadom przy okazji się przedstawiając
wszyscy byli chyba miło zaskoczeni
chciałabym, by nasze stosunki z sąsiadami były pozytywne 
44 tygodnie razem 
W zeszłą środę mój synek skończył 10 mięsięcy! to już dwucyfrowa liczba! 

Oj nie mam pojęcia kiedy to zleciało.. Zanim się obejrzę a będziemy wyprawiać roczek
a już tęsknię za moją małą dzidzią


Z nowości Tomusiowych to mały cwaniaczek coraz częściej STOI!
wstaje w łóżeczku i tańczy, giba się na boki. Dziś stanął SAM przy fotelu i przy łóżku. Tak to właśnie wygląda 


Jak się bawimy to wspina się po moich nogach i też wstaje. Nawet jak ja stoję i się np. maluje to on też przecież musi próbować
każda okazja jest dobra dlatego dziś już całkiem obniżyłam mu łóżeczko 

Co do raczkowania to jestem ciekawa czy do końca roku zdąży
ładnie się trzyma w tej pozycji na kolanach i rączki idą do przodu, ale nóżki jeszcze nie
ma trochę utrudnienie bo mamy panele a one jednak śliskie są. Kto wie może się rozkręci i będzie niedługo biegał
mamusia z nim ćwiczy i synek wręcz ucieka do przodu tak to uwielbia 


Zębolków nadal nie mamy! Aaaaa! No teraz to już by mogły się pokazać
nie mogę się ich doczekać
bardzo jestem ciekawa jak będzie wyglądał mój mały zębolek

Mogę się pochwalić w końcu tak jakby przespaną "całą" nocą
a było to 1 grudnia. Tomcio zasnął około 22 przed północą musiałam jeszcze do niego wstać bo marudził i się wiercił a rano obudził się o 7:24!!!
aż sama nie mogłam w to uwierzyć hehe. Niestety był to taki jednorazowy prezent
Dalej budzi się 1-2 razy w nocy i niestety późno chodzi spać
tj. 22:00
niedługo jak przejdzie na butelkę to przeniosę go do swojego pokoiku i zobaczymy jak będzie
co do picia z butelki to nadal idzie nam marnie
naprawdę nie mam pojęcia jak to będzie, nie chcę żeby płakał
nie chcę by cierpiał.. Jak on doskonale wie w jakim momencie będę go karmić, kiedy dostanie tego swojego cycusia
już tak wszystko rozumie.. Mamy karmiące wiedzą o czym mówię
z jednej strony przecież i tak prędzej czy później muszę skończyć z kp bo biegającego Tomusia do mnie na mleko sobie nie wyobrażam jakoś to dla mnie już takie nie smaczne
to moje zdanie. Tylko cały sęk w tym że będzie to dla nas bardzo trudne, już to widzę
jestem jednak przyzwyczajona do tych chwil "we dwoje" . Tak jak pisałam Tomcio również na swój sposób to przeżywa jak np. jestem z nim u mamy i nasz rytm dnia jest całkiem inny i cycuś jest o innej porze to Tomuś jest marudny bo jednak jeszcze potrzebuje tego. Soki w butelce kompletnie go nie interesują. Zazwyczaj zalewam mu nawet mniej niż połowa butelki 260ml a jeszcze nigdy nie wypił wszystkiego. Nie wiem nie wiem nie wiem!!!! Nie mam pojęcia jak to będzie i strasznie się tego boję.. nawet nie chce mi się o tym myśleć
w końcu nie jestem pierwszą kobietą która skończy karmić i jakoś przecież inne kobiety dają sobie radę ale dla mnie to straszne.
Z innej beczki
od soboty Tomuś krzyczy MA MA MA MAMA MAMA MA MA!
cóż za radość

Trochę nas 














Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2015, 17:54
Dziś mam jakiś smutny i trudny dzień...Niby powinnam się się cieszyć bo mam wolne, jest mi ciepło i miło...
Wiem co mi rozwaliło mój doby humor. Stałam dziś przy oknie z kotem na rękach i oglądaliśmy jak pięknie śnieg pada, jak ludzie przemykają do domów a samochody jeżdżą wolniej i wolniej... I wtedy mąż zaczął się tak intensywnie na mnie patrzeć i o chwili powiedział że właśnie wyobraził sobie że na rękach mam nie kota a nasze dziecko.
A niby mężczyźni myślą całkiem inaczej.
I całe moje nowe myślenie i spokój ducha runęły w dobrze mi znaną otchłań. Wytarłam jedną łzę (którą uroniłam z tej okazji) w kota. Nie wyglądał na oburzonego.
Także ten... Chyba właśnie odkryłam po raz kolejny że nic nie jest dane raz na zawsze. Szczególnie owy spokój ducha do którego ciągle dążę.
Teraz dochodzę powoli do siebie, schowałam już moje marzenia głęboko, głęboko...
Związałam je dobrze żeby znów nie wynurzyły się przy jakiejś okazji, ale kto przewidzi co się stanie?
W zasadzie jest dobrze, mam ten spokój, tylko byłam na tyle pyszna i pewna siebie, że nie przewidziałam że ta moja zbroja może mieć dziury, być na tyle niedoskonała że może przyjść taki moment kiedy będzie mi znów tak potwornie pusto i smutno w sercu, na duszy a ja nie będę w stanie tego od siebie odepchnąć.
To jak marzyć całe życie o domku z ogródkiem a mieszkać w bloku z wielkiej płyty. Kiedy człowiek myśli że się przyzwyczaił i polubił mieszkanie w klatce, nagle widzi swój wymarzony domek przejeżdżając przez jakąś wioskę... A potem znów wraca do swojego przytulnego M. Lepiej było zamknąć oczy.
O naiwności...
Jak poprawić jakość spermy?
Niska jakość nasienia może być przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Plemniki są często uszkodzone, mało ruchliwe oraz jest ich obniżona ilość (poniżej 20 milionów/mililitr). Wpływ na polepszenie jakości nasienia ma odpowiednia dieta oraz odpowiedni, zdrowy tryb życia.
Orzechy brazylijskie
Wypalone papierosy, zanieczyszczone powietrze i wszystkie inne toksyny wokół człowieka żyjącego w dzisiejszym świecie negatywnie wpływają na jakość nasienia produkowanego przez mężczyzn. Wszystkie te toksyny mogą "uszkodzić" nasienie a co za tym idzie komórki DNA w nim zawarte, co przyniesie ryzyko poczęcia dziecka z wadą. Receptą na to są orzechy brazylijskie. Zawierają one duże ilości selenu, który jest minerałem wpływającym na poprawę jakości nasienia, czyniąc je dużo zdrowszym jak również wpływa na sprawność i szybkość poruszania się plemników.
Wątróbka
Może czytając to powiesz, "eee wątroba jest ohydna". Jeśli jej nie lubisz i nawet na sama myśl czujesz odrazę wówczas musisz ją polubić za wszelką cenę (dla jej fanów problem nie istnieje, należy tylko zwiększyć ilość jej spożycia). Wystarczy, że będziesz ją jadł po parę deko dziennie. Nie ma nic lepszego niż pokłady witaminy A zawartej właśnie w wątrobie. Mężczyźni którzy jedzą wątróbkę mają dużą zawartość witaminy A w organizmie, a tym samym ich aktywność seksualna i jakość spermy jest dużo lepsza od tych co nie jej unikają. Jeżeli jednak mimo wszelkich prób i najszczerszych chęci nie jesteś w stanie przełknąć wątróbki pod żadną postacią jedz surówkę z sałaty czerwonolistnej z dodatkiem posiekanej marchwi.
Mrożone brzoskwinie
Mężczyzna spożywający dziennie około 200 mg naturalnej witaminy C ma dużą większa zawartość plemników w spermie niż mężczyzna nie spożywający tej dawki. Witamina C jest nie tylko ważna w procesie produkcji plemników przez organizm, ale także wpływa na ich żywotność i przeżywalność oraz zapobiega "sklejaniu" się spermy a co za tym idzie plemniki łatwiej trafiają do celu. Witamina C poprawia również lepsze przyswajanie w takich związków jak cynk, miedź, potas, wapń oraz jest wspaniałym antyutleniaczem.
W lecie możesz spożywać wszelkie owoce bogate w witaminę C. W zimie jest to utrudnione, gdyż mrożone owoce tracą pokłady tej witaminy w dużym stopniu. Polecam mrożone brzoskwinie - one jako jedne z niewielu po rozmrożeniu zawierają dużo witaminy C. Zaopatrz swój zamrażalnik w odpowiednim czasie, możesz zrobić z nich koktajl i spożywać go do porannego posiłku lub jako pierwszy napój po przebudzeniu. Spożywanie 2 kubków dziennie brzoskwiniowego koktajlu pokryje twoje dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, a twoja sperma będzie również odżywiona a twoje plemniki sprawne i szybkie.
Używki
Jeśli chcesz aby twoja sperma była wysokiej jakości powinieneś unikać palenia papierosów, picia alkoholu, kawy jak również jakichkolwiek leków, które miałyby niekorzystny wpływ na jakość nasienia lub na zmniejszenie potencji.
Sport
Mężczyźni z nadwagą powinni ją zrzucić. Jednak panowie, którzy ćwiczą dużo oraz bardzo intensywnie powinni troszkę dać na luz. Należy ćwiczyć i się ruszać ale z głową.
Kochaj się często
Wyniki ostatnich badań dowodzą o tym, że codzienne stosunki (nawet kilka razy dziennie), na dwa dni przed i w dzień owulacji zwiększają prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Mimo tego iż liczba plemników jest wówczas zmniejszona w ejakulacie, to ciągle odnawiany zapas plemników ma o wiele większe szanse na wniknięcie do śluzu i zapłodnienie komórki jajowej. W takim ujęciu zapładnianie staje się procesem ciągłym a nie jednorazowym.
Wskazówki
Powyższe propozycje wspomagają proces zapłodnienia. Samo zapłodnienie uzależnione jest od wielu czynników.
Unikaj gorących kąpieli, szczególnie jeśli lubisz sobie dłużej posiedzieć w wannie. Gorąca woda negatywnie wpływa na twoją spermę.
ZRODLO: http://tipy.interia.pl/artykul_1030,jak-poprawic-jakosc-spermy%C2%B7.html
26 dni do terminu porodu 
6 dni do kolejnej wizyty 
A mama coraz bardziej niecierpliwa 
Cos by pasowalo napisac a nie bardzo wiem co ;/ co u nas to co bylo mala szaleje w brzuszku mama ma coraz miej sily ale jeszcze dajemy rade
Jutro jedziemy oddac siuski i oddac troche krwi zobaczymy czy wszystko oki z wynikami 
Lozeczki stoi kolo naszeho lozka i czasami mam tak ze sie zapatrze na nie jak glupia
oczami wyobrazni widze jak Mala juz w nim lezy
26 dni do terminu porodu 
6 dni do kolejnej wizyty 
A mama coraz bardziej niecierpliwa 
Cos by pasowalo napisac a nie bardzo wiem co ;/ co u nas to co bylo mala szaleje w brzuszku mama ma coraz miej sily ale jeszcze dajemy rade
Jutro jedziemy oddac siuski i oddac troche krwi zobaczymy czy wszystko oki z wynikami 
Lozeczki stoi kolo naszeho lozka i czasami mam tak ze sie zapatrze na nie jak glupia
oczami wyobrazni widze jak Mala juz w nim lezy
Decyzja o inseminacji zapadła, jak dobrze pójdzie będzie jutro lub pojutrze. Zależy to od jeszcze kilku badań, jutro w klinice będę miała wykonaną biocenozę oraz sprawdzane pęcherzyki, jeśli będzie wszystko ok, to zabieg zostanie przeprowadzony...oby..
3dc, 12cs
Tak sie zaczyna pierwszy rok z ovu, a drugi rok staran.
Odebralam wyniki z 2dc:
FSH 5,55 mIU/ml, norma 3,5,-12,5
LH 12,17 mIU/ml, norma 2,4-12,6
Estradiol 22,49 pg/l, norma 12,4-233
Prolaktyna 38,25 ng/ml, norma 4,79-23,30
Testosteron 11,59 ng/dl, norma 8,40-48,10
Mam wynik HSG - oba jajowody drożne !!!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.