no to przystępujemy do drugiego podejścia IVF, znowu długi protokół tym razem jedno opakowanie antyków, start stymulacji 30 stycznia, mam trochę więcej obaw co do powodzenia, poprzednim razem uzyskałam tylko jeden zarodek, a teraz znowu jeden jajnik wygląda gorzej; aha i dodatkowo robimy sobie posiew ja i mąż.
Walczę sama ze sobą bo nie mogę się doczekać testowania. Kusi mnie aby wejść do apteki po teścik... Z drugiej strony boję się rozczarowania. No ale tak jakoś jestem pewna, że się udało i w sumie to już sama nie wiem. Niech ktoś mi powie: testować, czy nie testować i czekać do 07-01-2016?
Jednak muszę wypisać się.
Spokój miałam przez ostatni czas. Zapomniałam jak to jest na rodzinnym łonie. Nie zawsze kolorowo i miło. W grudniu gdy pojechaliśmy do Olsztyna do moich Dziadków byłam spokojna. Tam wszyscy mają w sobie dużo taktu, miłości, poszanowania dla innch i empatii. Nigdy nie mam nic nikomu do zarzucenia. Rodzina mojego Taty zawsze się wspiera, nawet jeżeli nie do końca rozumie czyjeś motywy i wybory. Brak tam oceniania się i krytykowania.
Rodzina mojej Mamy.. Cóż, tak już jest różnie. Szczególnie jej siostra rodzona, moja matka chrzestna to osoba z którą nigdy nie wiadomo jak rozmawiać. Z rozmowy o pogodzie potrafi wszcząć konflikt. Do tego jest bardzo prosta. Ale mnóstwo wokół ludzi prostych, ale miłych i empatycznych, ta jest wręcz prostacka i chamowata. Jedna z ciotek wywołana do odpowiedzi co u niej powiedziała, że jej matka ma podejrzenie raka, ale czekają z nadzieją na wynik, który jednak obali to podejrzenie. Na co moja matka chrzestna : O kochana! Ty się nie łudź, że to jakaś pomyłka, jak podejrzewają to znaczy że pewnie tak i jest!
Mnie przeszły ciary po plecach, że można komuś tak powiedzieć. Zaczęłyśmy tamtą ciotkę pocieszać, a moja chrzestna jeszcze z nas szydziła, że jesteśmy naiwne. A sama zapomniała jak jeszcze rok temu jakiś lekarz bez badań ocenił jej guza na nowotwór i już z tym światem się żegnała. Wycieli jej go, potem zbadali i okazało się, że to nic złośliwego.
Potem zaczął się temat mojego kota. Chrzestna przylazła ze swoim wszędobylskim psem (zabiera go ze sobą także do kościoła, nawet na ślub swojej córki i jej wesele). Wszyscy się do tego przyzwyczaili, ale nie mój kot. Gdy pies zbliżał się do Anastazji Uzi rzucał się na niego z pazurami, jeżył się i syczał na niego. I teraz.. Jak ja mogę z takim szatanem dziecko wychowywać?! Przecież on ją zadusi, zagryzie i takie tam! Nie upilnujesz ich! Nie dasz rady upilnować tego diabła tasmańskiego z Małą w domu! Tragedia! Mój kot miał kontakt z wieloma dziećmi, niektóre nawet niestety dały mu się w kość i żadnemu nic nie zrobił, a jej pies kilkukrotnie już ugryzł mieszkające z nią jej wnuki tylko dlatego, że wnuczek czy wnuczka chciały wejść swojej babci na kolana. I ona mówi, że mój Uzi jest szatański? Reszta ciotek milczała, albo przytakiwała, że faktycznie mam trochę trudniej, bo ciągle muszę być uważna, czy moje stworzenia żyją w zgodzie. Chrzestna dalej swoje pomimo moich tłumaczeń, że Uzi i Anastazja nigdy nie zostają sami bez mojej opiek w jednym pomieszczeniu. Też nie jestem na tyle głupia, by zostawiać zwierzę z maleńkim dzieckiem. Nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć, ale bez histerii.
Już pominę kwestię, że przez pięć minut krytykowała imię, które nadaliśmy mojej córce, albo to że się pieszczę, bo mąż obierał mi i podawał mandarynkę, ponieważ to zakrawało już o śmieszność.
Także spotkanie z ciotkami udane do momentu kiedy nie przyszła moja chrzestna. Gdy ta przejęła kontrolę nad atmosferą spotkania wszystkie ciocie się grzecznie pozwijały.
No i oczywiście, znów temat chrztu. Po co tak długo czekać do maja? Dlaczego w poniedziałek? Dlaczego taki chrzestny, a nie ktoś z rodziny? A dlaczego chrzciny w restauracji poza miastem, a co to u nas źle? Ja pitole, mówię Wam koszmar jakiś. Odzwyczaiłam się od takich klimatów. Mój mąż z nerwów po prostu wyszedł, bo nie chciał wchodzić w dyskusję zbędną. Ja zresztą potem też zajęłam się karmieniem Małej i puszczałam mimo uszu jej komentarze.
Jak dobrze, że święta robimy w Trójmieście, to chociaż przy świątecznym stole unikniemy takich gadek i zgniłej atmosfery. Ciekawe, że jedna osoba potrafi siać tyle fermentu zupełnie bezinteresownie, a reszta się temu poddaje dla świętego spokoju. Czasem ktoś odpowie na zaczepkę, wtedy robi się wojna, odwracanie kota ogonem, moja chrzestna obraża się na cały świat i mamy trochę spokoju, ale nie na długo.. A szkoda..
Dobra lecę 4 pralkę rozładowywać. Wszędzie pranie, dom w syfie, bo nie zdążyliśmy posprzątać przed sylwestrem, za dwa dni Wigilia, a ja nadal bez ruskich pierogów... O maaaaaamo!
Ogarniam ciuchy trochę, bo już się nie mieszczą w szafach. Mała teraz przechodzi z 62 na 68 (pampery rozmiar 3), także trzeba je prać, pakować, opisywać i wynosić do piwnicy. Moje ciuchy też do wyniesienia i oddania. Nadal jestem na minusie 3 kilogramy (52 kg) także ciuchy sprzed ciąży na mnie wiszą (każde spodnie spadają), a nowych mniejszych mam już tyle, że brakuje mi miejsca.
Także sprzątam, piorę, myję kota, międzyczasie pierogi, sos grzybowy, kompot, ciasta. Jeszcze nie mam kupionych prezentów dla wszystkich... Maaasakra. Zakupy do zrobienia! Jak ja się wyrobię! My to jesteśmy szurnięci! Pojechaliśmy sobie na długi weekend na Mazury, a tyle do roboty przed świętami..
A i tak na pamiątkę zebrałam kilka zdjęć Anastazji i Uziego. Już w ciąży było ich całe mnóstwo, bo kot lubił przysypiać na brzuchu, a teraz towarzyszy Nastusi praktycznie cały czas - przy kąpieli, przebieraniu, spaniu, leżakowaniu, zabawie i karmieniu
i jeszcze oboje na szczęście żyją i mam nadzieję, że tak już pozostanie! 

img host
Miłego dnia!
Dawno nic nie pisałam. Bo i w sumie nic sie nie zmienia. Kolejny cykl - kolejne nadzieje 
Przyjaciółka urodziła ślicznego Miłosława
Odebrałam ich ze szpitala. Niesamowite takie dziecko 3 dniowe...pierwszy raz widziałam z bliska ( nosz ja to babą jestem pełną gębą
)
Grzybicy się sama pozbyłam dostępnymi w aptece bez recepty maścią i globulkami (Gineintyma czy jakoś tak
)
Od 3 dni jemy antybiotyki - jest dobrze 
Dzisiaj test na 2 kreski - owulacja nadciąga 
Mam dużo pozytywnej energii - nie wiem skąd bo w sumie w pracy się wali, kasy nie ma, nadwyrężyłam nadgarstek i nie mogę nim ruszać ale ...mam przeczucie że będzie dobrze
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia 2016, 11:44
34 dc. Wzrost temperatury. Chyba cisza przed burzą, jutro pewnie spadek i za 2 dni @. Ale jeszcze jest nadzieja, ona umiera ostatnia prawda? Może tym razem akurat się udało i będzie zielona kropeczka. Na razie trzeba czekać i trwać w tym wszystkim
Jutro ostatni egzamin, nie mogę się skupić na nauce. Ciągle myślę o jutrzejszym pomiarze tempki. O maluszku co Ty ze mną robisz? pragnienie Ciebie powoduje, że wszystko inne też ważne pozostaje na drugim miejscu...
142 dni ciąży za mną, 139 przede mną. Jedynie w ciąży mogę powiedzieć, że przede mną jeszcze "większe pół". 
Nie do wiary, że jeszcze praktycznie 5 miesięcy będę w ciąży. Czuję się tak, jakbym była w niej już ze dwa lata.
13.01. mam USG połówkowe. Żywię nadzieję, że dowiem się, kogo noszę w brzuchu. 
Ruchy czuję od 18-19 tygodnia.
Jestem rozkochana w Baśce. Wcześniej aż tak nie było, ale teraz, pod wpływem hormonów, to jest masakra po prostu! Zaprzytulałabym na śmierć!
Jakoś doczekałam.
Jeśli na wizycie wszystko okaże się okej (a musi tak przecież być, musi!!!) to kupuje detektor tętna płodu. To już postanowione. Koniec strachu przed niewiadomo-czym. Trza się jakoś ratować przed zwariowaniem.
O mojej ciąży wiedzą już prawie wszyscy. Kochana rodzina męża o to zadbała. Z jednej strony się ciesze, a z drugiej obok mnie, krok w krok, idzie strach. Tyle dziewczyn na forum już odpadło...
;(
Dzisiaj mamy awaryjna wizytę u gina... Wydaje mi sie ze sączą mi sie wody płodowe... W niedziele nad ranem miałam całą bieliznę mokra, jak od wody... Wczoraj nic sie nie działo ale od rana podobny płyn ale w małych ilościach sie wydostaje... Nie wiem czy to coś groźnego, ehhhh. Jestem przerażona 
Witam się w Nowym Roku.
Święta spędziłam w domu u swoich rodziców i potem u teściów. Było miło, leniwie, nadrabialiśmy spotkania ze znajomymi, tymi bliższymi i dalszymi...Niestety musiałam parę razy dostać młotkiem solidnie po głowie i zetknąć się z ciążami koleżanek...Jakoś nie potrafię sobie jeszcze z tym dobrze radzić. Na spotkaniach oczywiście uśmiechałam się, cieszyłam razem z nimi, a potem płakałam w poduszkę i cały następny dzień chodziłam ponura...
No cóż, teraz czekam na @, ma przyjść 15 stycznia...mam takie DZIWNE przeczucie, że teraz TEŻ przyjdzie haha
nie ma to jak czarny humor
ale serio, jestem na 99% pewna, że się nie udało - chce się ktoś założyć
?
14dc
Wczoraj poszłam do lekarza po drugiej nie przespanej nocy z powodu kaszlu. i dostałam antybiotyk na 5 dni i zwolnienie z pracy do soboty. Trochę lepiej dziś ważne że spałam w nocy trochę niespokojnie ale zawsze lepsze niż siedzenie cała noc w salonie na kapnie i cherlnie i wkurzanie się ze spać nie można.
ten cykl przez chorobę spisałam na stary... za 2 dni biorę duphastan (zapisany ostatnio na regulacje cyklu mam brać 16-25dc) i czekam na okres . Nie biorę tez Siofor850. Czekam aż dojdę do Siebie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 stycznia 2016, 13:52
28dc @ na zakręcie, może za 4dni
kilka miesięcy nie pisałam. Nie ma co pisać 
wszystko bez zmian, czyli zielonego kropka nie ma. Ostatni miesiąc to nawet przytulanek mi się nie chciało.
Przeżyłam święta i nowy rok w miarę znośnie. Nikogo nie zamordowałam za życzenia powiększenia (w końcu) rodziny, zrobienia babcią i dziadkiem rodziców/teściów, spotkania się w większym gronie za rok, przebierania pieluch, chodzeniu z brzuchem...... taaaaak, znajomi i rodzina mieli bujną wyobraźnie jeżeli chodzi o życzenia- wszyscy tylko o dziecku, za to w różny sposób. gratuluję oryginalności.
ja za to wiem, że nikomu, kogo sytuacji nie znam nie będę życzyła maluszka, bo nie chcę sprawić nikomu przykrości (choć wszyscy pewnie w dobrej wierze).
i tak oto zaczynamy nowy rok jako małżeństwo, a nie jako rodzina. i chyba tak pozostanie.
27+6
Czas ostatnio leci tak szybko, ani się obejrzę a córa będzie z nami
powoli odkopuje się z praniem i prasowaniem rzeczy dla szkraba, tyle tego podostawalam, że połowy chyba nie zdążę założyć 
Jeśli chodzi o samopoczucie to oprócz zgagi, która już nie odpuści zapewne do końca to doszło szybkie meczenie się. Właściwie po południu to już do niczego się nie nadaję ;p nie ma tak lekko jak jeszcze 2 tygodnie temu. Natomiast mój brzusio nadal jest komentowany jako niemozliwie mały na 7 mc ;p ale teraz przynajmniej już w z dnia na dzień widzę, że się powiększa 

No i znowu ktoś w moim okręgu jest w ciąży, tym razem moja szefowa. Kurcze tak mnie znów ukłuła zazdrość...
to samo było jak o swojej ciąży powiedziała mi moja przyjaciółka. Jednak co serce głęboko pragnie to zawsze wyjdzie na jaw. Ciekawa jestem co to teraz będzie jak odejdzie czy na L4, czy jak urodzi. Kto przejmie stery... Jestesmy we dwie, wiec bedzie musiec kogos zatrudnic, no chyba ze wroci moja poprzedniczka i bedzie ze mna? i nie zwolni mnie w lipcu?
Zobaczymy...
Tylko ciekawa jestem co by było jakbym to ja w tym roku zaszła w ciąże, co wtedy? Zwolni mnie? Jak to jest? W przypadku umowy zlecenie albo umowy o prace..? Ona cos ze swojej kieszeni płaci jakbym była w ciąży i np poszła na zwolnienie? Wiekie GDYBANIE ale tak sie zastanawiam....
No to macie nowy wpis.
A. dalej w brzuchu.
Sytuacja - zupełny constans. Tzn. nie do końca - przez cały dzień było jakieś 30 skurczy. Już nawet w przypływie euforii powiedziałam M., że chyba zaczynam je lubić, przez co zostałam uznana za wariatkę ... ojtam.
Nawet moja położna środowiskowa dziś dzwoniła zapytać, jak wygląda sytuacja. A tu - dupa.
Tak więc do jutra. Pewnie kolejny wpis znowu wywoła w Was euforię, że to na pewno już. A tu surprise - znowu nic 
Powiem tylko tyle 9393!!! Koniec wpisu
CZERWONE BURAKI – ich uzdrawiającą moc poczujesz natychmiast! (Ja dodaje 1 buraka co drugi dzien do swiezego soku, ktory robie co rano)
Burak to rzadko spotykana kopalnia cennych pierwiastków w jednym warzywie. W połączeniu z resztą składników, jakie zawiera daje unikalne i wielotorowe bardzo silne efekty terapeutyczne. Najefektywniej działa surowy sok z buraka, który smakuje przepysznie. Przepis tutaj.
Co zawierają buraki?
Witaminy A, B1, B2, B3, B4, B5, B6, B12, C
Pierwiastki: żelazo, potas (tylko 2 buraki to az 528mg potasu !), magnez, wapń, fosfor, miedź, chlor, fluor, cynk, bor, lit, molibden, sód, mangan, kobalt, oraz bardzo rzadkie pierwiastki jak rubid i cez
Ponadto zawierają cukry, białka, bioflawonidy, karoten, betaninę, mnóstwo kwasu foliowego, kwas jabłkowy, cytrynowy, szczawiowy, nikotynowy, antocyjany.
Są niskokaloryczne 100g zawiera tylko 38 kcal.
Błonnik
Burak czerwony (burak ćwikłowy) – właściwości zdrowotne
Buraki a nowotwory i chemioterapia
Buraki zajmują pierwsze miejsce w walce z rakiem. Czerwono-fioletową barwę nadają im betacyjany. Związki te pełnią ważną rolę w profilaktyce nowotworowej. Gdy dowiadujemy się o chorobie dla wielu jest to jak wyrok, jednak istnieje wiele historii świadczących o tym, że z raka można się wyleczyć. Pomocne są w leczeniu warzywa, które posiadają zdolność hamowania lub cofania rozwoju komórek rakowych. Badania naukowców udowodniły, że burak jest najskuteczniejszym warzywem w walce z rakiem. Zawdzięcza to zawartości silnych antocyjanów, przeciwutleniaczy, czerwonych pigmentów, których buraki zawierają największe ilości. Zwalczają one wolne rodniki, które uszkadzają DNA i potęgują rozwój raka. Wspomagają organizm po chemioterapii, w niedokrwistości, anemii, białaczce, przeciwdzałają wielu innym nowotworom.W przypadku pacjentów po chemioterapii morfologia krwi uległa znaczącej poprawie po zastosowaniu kuracji buraczanej. Obiecujące są też doświadczenia w początkowym stadium nowotworu układu limfatycznego.
Buraki a wysokie ciśnienie krwi ( nadciśnienie )
Dzięki wysokiej zawartości potasu i magnezu burak jest bardzo pożyteczny w zapobieganiu i leczeniu nadciśnienia i innych chorób układu sercowo-naczyniowego, skutecznie obniża ciśnienie tętnicze, zapobiega chorobom serca.
Buraki a anemia (niedokrwistość)
Badania kliniczne dowiodły, że ze źródeł roślinnych organizm najlepiej potrafi pozyskać żelazo właśnie z buraków.
Burak wspomaga wytwarzanie czerwonych krwinek. Jest wiele świadectw osób, które pokonały niedokrwistość pijąc codziennie świeżo wyciśnięty sok z buraka.
Buraki na watrobę i na kaca
Z uwagi na działanie oczyszczające buraki świetnie wspomagają pracę wątroby, a dzięki właściwościom zasadotwórczym wspaniale znoszą kaca. Betamina reguluje pracę wątroby i przewodów żółciowych, a także woreczka żółciowego – jest to zatem znakomite lekarstwo dla wszystkich chorych na wątrobę czy woreczek żółciowy. Burak dzięki swoim właściwościom „spalającym tłuszcz” i chroniącym wątrobę, polecany jest także w przypadku gdy wątroba niedomaga z powodu tzw. problemu alkoholowego.
Buraki a wrzody żołądka, hemoroidy i zespół jelita drażliwego
Obserwuje się niesamowite własciwości gojące soku z buraka na owrzodzenie w obrębie przewodu pokarmowego. Burak wykazuje dobroczynny wpływ w przypadkach zapalenia żołądka, wrzodów żołądka oraz hemoroidów (żylaki odbytu). Wspaniale zwalcza zgagę i zaparcia. Regularne spożywanie buraków w sposób zauważalny reguluje pracę przewodu pokarmowego. Polecane również w chorobach jelita.
Burak czerwony (ćwikłowy) a odkwaszanie organizmu
Buraki mają silne działanie zasadotwórcze
Dlatego zalecane są wszystkim lubującym się w potrawach zakwaszających, czyli w daniach: mięsnych, ciastach, pieczywie i słodyczach. Kwaśne środowisko to świetne warunki dla rozwoju raka i innych poważnych chorób. Zbyt kwaśny odczyn osłabia również układ kostny – powstaje osteoporoza. Sok z buraka najlepiej pić rozcieńczony ciepłą wodą, gdyż jego silne właściwości alkalizujące (zasadotwórcze) mogą powodować nudności. Klasyczny czerwony barszcz jest doskonałym remedium na problemy takie jak: zgaga (także zgaga ciążowa), pieczenie w dołku czy nadkwasota żołądka.
Buraki na odchudzanie
Burak czerwony ma odchudzające działanie, gdyż:
ma wysoką zawartość błonnika, który nie ma sobie równych dla wszystkich zmagających się z nadwagą (daje uczucie sytości),
przyśpiesza przemianę materii,
wspomaga leczenie otyłości – redukcja tkanki tłuszczowej,
hamuje apetyt na słodycze.
Buraki oczyszczają organizm (naturalny detoks)
Burak przyśpiesza wydalanie toksyn z organizmu gdyż wspomaga pracę wątroby, jelit i nerek. Oczyszcza również krew, obniża ciśnienie krwi, usuwa kwas moczowy z organizmu. Spożywanie buraka zapewnia efektywną detoksykację organizmu – to jedno z najlepszych pod tym względem warzyw. Korzenie buraka zawierają znaczne ilości pektyny, co wspomaga wydalanie z organizmu metali ciężkich, mikroorganizmów niebezpiecznych dla układu trawiennego i nadmiaru cholesterolu. W jaki sposób oczyszcza nasz organizm? Przez eliminację mocznika z organizmu, usuwa szkodliwe drobnoustroje - blokuje ich zdolność przylepiania się do tkanek, za sprawą substancji pektynowych ułatwia trawienie, obniża poziom cholesterolu, przeciwdziała miażdżycy, hamuje procesy gnilne w jelitach.
Buraki a depresja, nerwica, bezsenność, koncentracja i pamięć
W burakach występuje betaina - ta sama substancja, którą stosuje się w niektórych formach leczenia depresji. Zawierają one także tryptofan, który niejako „relaksuje umysł” i daje poczucie zadowolenia ( poczucie szczęścia – podobnie jak czekolada gorzka). Kwas foliowy działa kojąco i uspokajająco, więc pomaga w zasypianiu osobom mającym problemy ze snem. Ponadto buraki poprawiają ogólne samopoczucie, wzmagają koncentrację, refleks, pamięć, zmniejszają napięcie nerwowe, leczą stres, depresję, apatię, różnego rodzaju nerwice, zaburzenia snu. Dzieje się tak z uwagi na zawarty w burakach lit i magnez. Lit nasila działanie magnezu i tryptofanu, w wyniku czego wytwarza się serotonina. O niezwykłych właściwościach litu przeczytasz tutaj.
Buraki na potencję – naturalna viagra
Już w starożytności Rzymianie używali buraki jako afrodyzjaki. I nie jest to żadna legenda, ale fakty stwierdzone naukowo. A wszystko to za sprawą boru, który bezpośrednio wpływa na produkcję hormonów odpowiedzialnych za popęd seksualny i libido.
Buraki a rekonwalescencja – legalny doping sportowy na brak energii
Po wypiciu dwóch szklanek soku z buraka czuje się porządny zastrzyk energii. Dzięki cukrom buraki są słodkie i mają nieco kalorii. Ale nie są to cukry rafinowane szybko uwalniane do krwi (w przeciwieństwie do czekolady). Bardzo polecane dla sportowców i osób aktywnych. Burak spowalnia wchłanianie się tlenu (dzięki azotanom tam zawartym), a co za tym idzie – wolniej się męczymy. Ponadto, pomaga usuwać szybciej zakwasy (gdy dzień wcześniej się przetrenowaliśmy, albo dopiero zaczynamy trenować), przyczynia się do odżywiania fizjologicznego organizmu oraz budowy mięśni i poprawy kondycji.
Buraki na demencje (choroba alzheimera)
A wszystko to za sprawą dobroczynnego działania buraków na krew. Wraz ze wzrostem wieku, zwiększa się ilość obszarów w mózgu, które są niedostatecznie ukrwione, a to z kolei wpływa na rozwój demencji i zaburza funkcje poznawcze. Naukowcy wykazali, ze buraki mogą zwiększyć przepływ krwi w mózgu dzięki wysokiej zawartości azotanów w tym warzywie. Azotany rozszerzają naczynia krwionośne i poprawiają przepływ tlenu i krwi przez tkanki. Wysoko azotanowa dieta wzmaga przepływ tlenu do istoty białej płatów czołowych, dokładnie tam, gdzie demencja się zaczyna.
Burak na niepłodność i w ciąży
Buraki są bardzo bogatym źródłem kwasu foliowego, a ten uczestniczy w kluczowych procesach jeśli chodzi o prawidłowy rozwój płodu. Dla osób starających się o potomstwo warto wprowadzić buraki do diety już 90 dni przed planowanym poczęciem: ze wzgledu na wspomniany kwas foliowy, ale też fakt, że burak wymiata wolne rodniki, które to z kolei uszkadzają DNA (ogromnie ważne dla zdrowej ciąży), ze względu też na ogólną detoksykację organizmu, a co być może najistotniejsze w leczeniu niepłodności to fakt, że burak może zwiększyć poziom hormonów płciowych odpowiedzialnych za jajeczkowanie (owulacja). Ze wzgledu na to, ze burak poprawia krążenie krwi – w tym także macicy – bardzo wskazane jest jego spożywanie w fazie lutealnej. Buraki są niskokaloryczne – 100g zawiera tylko 38 kcal i w 30% pokrywa dzienne zapotrzebowanie na kwas foliowy niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu. Ponadto cynk, mangan i miedź wspomagają wzrost, rozwój i rozmnażanie, pozytywnie wpływają na funkcjonowanie gruczołów płciowych. Dlatego też buraki skutecznie wspomagają leczenie niepłodności.
Buraki a laktacja
Liście buraka ćwikłowego lekko zbić tłuczkiem do mięsa obłożyć nimi obolałe piersi. Owinąć lekko bandażem i trzymać godzinę. Taki okład łagodzi stany zapalne sutków.
Buraki a grzybica stóp
Surowego buraka zetrzeć na tarce i nałożyć na stopy, zawinąć w torebkę foliową i ręcznik. Trzymać 2 godziny. Kuracja powinna trwać minimum 2 tygodnie.
Burak czerwony – pozostałe właściwości lecznicze
Burak ma działanie przeciwkaszlowe, silnie grzybobójcze, łagodzi ból gardła (angina), wzmacnia odporność przy grypie, pomaga zwalczyć objawy przeziębienia i grypy, wspomaga gojenie się owrzodzeń.
Burak ćwikłowy przyspiesza rozkład kwasu żołądkowego, czym przyczynia się do poprawy trawienia wstępnego białek i wchłaniania aminokwasów,
lekkie działanie moczopędne redukuje ciśnienie krwi,
przywraca równowagę kwasowo-zasadową organizmu,
burak ćwikłowy łagodzi nieprzyjemne objawy menopauzy,
opóźnia przedwczesny proces starzenia,
zapobiega zwapnieniu naczyń krwionośnych,
wzmacnia system immunologiczny,
leczy choroby wątroby, nerek,
reguluje cholesterol,
zapobiega drętwieniu kończyn,
zapobiega osteoporozie,
zapobiegają bólom kręgosłupa i zapaleniu korzonków.
buraki regulują zaburzenia cyklu miesiączkowego,
zapobiegają upławom, zapaleniu szyjki macicy,
leczą skazę moczanową,
chronią organizm przed zmęczeniem,
poprawiają kondycję włosów i paznokci.
zalecany kobietom w okresie menopauzy, kobietom w ciąży, młodzieży, dzieciom oraz niemowlętom
PAMIĘTAJ!
- Nie zaleca się buraków chorym na cukrzycę! - zawierają one dużo cukru i może dojść do gwałtownego podniesienia poziomu cukru we krwi
- Osoby z niskim ciśnieniem mogą pić soki z buraków jedynie wieczorem przed snem. W innym przypadku obniżenie ciśnienia może u niskociśnieniowców doprowadzić do nadmiernej senności.
- Również osoby cierpiące na reumatyzm lub kamicę nerkową, ze względu na dużą zawartość szczawianów, zaostrzających te choroby powinni unikać ich spożywania lub przyprawiać buraki sporą ilością liści laurowych. Szczawiany znajduja się głównie w lisciach.
- Im mniejszy burak tym lepszy, bardziej soczysty – najsmaczniejsze są buraki o średnicy nie większej niż 8 cm.
- Kupując buraki zwróć także uwagę, aby nie były zbyt wysuszone.
- Botwina jest mniej kaloryczna od buraków, jednak i same buraki zawierają zaledwie 45 kcal w 1 sztuce średniego warzywa.
- Jeśli chcemy w pełni wykorzystać właściwości buraka, lepiej go nie gotować. Jeśli konieczne jest ich ugotowanie, najlepiej gotować je ze skórką. Wyjątek stanowi gotowanie barszczu.
ZRODLO: http://vrota.pl/2014/11/czerwone-buraki-ich-uzdrawiajaca-moc-poczujesz-natychmiast/
Już po wizycie jesteśmy
Ala waży 842 gramy,wszystko w porządku,zdjęcia nie mamy bo mała akrobatka nie chciała zapozować do zdjęcia
Fikała pięknie nóżkami i otwierała buźkę 
13 dc.
Nie może być prosto, nie może być nudno 😒 Jutro pierwsza wizyta w klinice, oddalonej o 80 km, a nam... zepsuł się samochód 🤦🏻♀️ Mąż ratował mnie wczoraj bo rozkraczylam się na środku drogi w remoncie 😂 (pierwszy raz autentycznie byłam wdzięczna, że kupił sobie motocykl, bo mógł szybko do mnie dojechać😛) Było pchanie, reanimacja, ładowanie akumulatora na stacji benzynowej... Walczyliśmy do 23 bez skutku ☹️ Dziś autko na lawecie ma jechać do mechanika. Jutro musimy zdać się na busy, bo motocyklem nie pojadę 😬. Dobrze, że wzięliśmy wolne w pracy, bo ta podróż zajmie nam pewnie cały dzień. Ahoj przygodo! 🤣
lussy specjalnie na twoją prośbę prezentuje w swej okazałości apartament mojej dwójeczki

przodem
jeszcze miejsca nikt mi nie ustępuje .... w aptece też mnie nie przepuszczają czyli że nic nie widać 

i boczkiem 


i na nygusa robione kilka dni temu 

jutro dodam zdjęcia bąbelków
bo mam wizytę połówkową
nie mogę się doczekać !! 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.