OBIECANY WPIS Z WIZYTY DOPIERO DZIŚ SIĘ OGARNĘŁAM :)



22 TYDZIEŃ CIĄŻY DOBIEGA KOŃCA :)

21t6d :) <3 :) <3

Wizyta przebiegła pomyślnie moje maluszki żyją i mają się świetnie :)
maluszek A jest prawdopodobnie córcią bo pokazała się tylko na chwilkę i zaraz zaczęła przebierać łapkami i nóżkami i pępowina zawisła między nóżkami ale lekarz obstawia córkę bo siusiak tam nie wisiał :) <3 mała waży 460g obwód brzuszka 17cm i kość udowa zaskakująco długa bo wynosi 36mm serduszko pięknie bije wszystkie narządy są prawidłowe żąłądek ,nerki ,pęcherz pracują prawidłowo mózg i jego półkule też bez zastrzeżeń :) :)
Malutka tak się wierciła że ledwo lekarz ją na zdjęciu uchwycił i mamy zdjęcie tylko buźki z profilu :) <3

b4741450f2b7d49dmed.jpg


maluszek B jest na 100% synusiem pokazywał swoje wdzięki z każdej strony :P zero wstydu zero zahamowań :) synuś jest niewiele większy od córci waży 510g , obwód brzuszka 18cm kość udowa 37mm wszystkie narządy rozwinięte prawidłowo tak jak u córeczki serduszko też pięknie bije i mały wiercipiętek wygląda tak :) tylko to co między nóżkami bo zasłaniał buziulkę i malutka strasznie się wierciła i wpychała się na niego że nie można było go uchwycić bo ona zajmowała cały plan :D

80109f44db689144med.png



aha i było widać jak moje serduszka połykają płyn owodniowy takie dziubki jak rybki robiły he he i na usg tak są do siebie podobni że aż tatuś to powiedział na głos , a kopią się tam mała taka rozbójniczka spychała go na bok :)
i najważniejsze najprawdopodobniej łożysko jest jedno ale maluchy sobie nie zabierają jedzonka to dobrze synuś nawet przegonił córcie bo na ostatnim usg był taki malutki prawie tydzień różnicy między nimi był a teraz nie ma żadnej :) AFI też w normie .
i to na tyle bardzo się cieszę że moje skarbki rozwijają się prawidłowo i lekarz powiedział że w 36tc maluchy będą donoszone ale jak one tak będą rosły szybko to z powodu ciasnoty mogą przyjść na świat wcześniej :/ teraz modlę się aby dotrwać do 28tc a jak dotrwam bez sensacji to 34tc aby wytrwać i niech się dzieje co chce :)

Friend Tym razem się uda! 7 stycznia 2016, 10:31

10t+0d

Czyli rozpoczynamy 11 tydzień.

Spotkaliśmy się wczoraj z dziećmi brata mojego Męża. Wspólna zabawa sprawiła, że po wyjściu chciało mi się płakać. Mimo, że jestem w ciąży, nie mam pewności, że na 100 % zostanę Mamą. Bardzo mnie to boli. Chciałabym żeby już był luty.

Ostatni dzień minął na złych przeczuciach. Tak dawno nie miałam usg, że się po prostu cykam :-( Jutrzejsza wizyta u gin - jest przede wszystkim z wynikami badań krwi. Możliwe, że nie będzie aparatu do usg w gabinecie i nic nie zobaczymy... zwłaszcza, że na ostatniej wizycie gin powiedział, że kolejne badanie usg to już to prenatalne.

Dzisiaj w nocy obudziłam się o 3:30 i nie mogłam zasnąć pełna złych przeczuć. To okropne.

_analiza Przed laparoskopią dygam ciut. 7 stycznia 2016, 11:16

Mój lekarz jest niczym żywcem wyjęty z najlepszego thrillera - trzyma napięcie do samego końca! :)
na wizycie podczas usg milczał całą minutę (co na leżance wydaje się wiecznością) zanim przemówił, że wszystko jest okej. Uff.
Gdybym nie była dzień wcześniej na usg i nie wiedziała co słychać u orzeszka już pewnie ze 3 razy bym umarła.

Najważniejsze co powiedział - i tego się trzymam - ze na tym etapie wszystko rozwija się prawidłowo i gdyby cos było nie tak to już by to wychwycił.

Te słowa pomogą mi przetrwać do NT w przyszłą środę.

Jezeli chodzi o objawy to ciągle bez fajerwerków, chociaż lekkie zawroty głowy się pojawiają.
No i te sny...
Haha

Samara Oprócz błękitnego nieba... 7 stycznia 2016, 12:38

Moja temperatura popełniła samobójstwo. Skoczyła w dół na łeb na szyję i rozbiła się o beton... Sama mam chęć to zrobić. Dziś powinna pojawić się @...
Mam ochotę odpocząć sobie od starań, od mierzenia temperatury, suplementów diety. Mam wrażenie, że wysokość mojej temp określa humor na dany dzień... Jak nisko to bez kija nie podchodź, a jak wysoko to idziemy konie kraść.
Załapałam doła. Wiedziałam, że tak będzie jak okaże się, że nic z tego i choć @ jeszcze nie ma to nadzieje umarły. Igrałam z ogniem, wiem to. Całą sobą wierzyłam, że to TEN cykl i w końcu doczekam się upragnionych dwóch kresek na teście. Wierzyłam tak, że wyparłam całkowicie możliwość porażki. A tu BACH!!!! Porażka czaiła się w czeluściach mojej świadomości i czekała na stosowny moment, by zaatakować. Czekam tylko na ostateczny cios. Czuję ból brzucha więc w kilka godzin powinna się @ uwinąć z wizytą.
Straciłam motywacje do starań. 26 cykl starań zacznie się za kilka godzin...

ma_pi Demotywator 7 stycznia 2016, 12:42

Wczoraj prawie zeszłam. To był mój najgorszy początek okresu ever. Nospa jednak na mnie nie działa przeciwbólowo, natomiast apap tak.
I jeszcze to coś, co ze mnie wyleciało pod wieczór... masakra. To nie były żadne skrzepy, tylko wyraźne, duże, grube i zwarte fragmenty błony. Gdyby nie fakt, że nie było transferu, to pomyślałabym, że to poronienie. Natomiast intensywność samego okresu nie jest jakaś nadzwyczajna, raczej normalna.

Weekend na stoku na pewno poprawi mi humor. Jeżdżę na desce, nart trochę się boję. Niemniej jednak, zamarzyłam sobie pojeździć na nartach w tym sezonie. Umiejętności narciarskie mam w zasadzie na zerowym poziomie, więc pasuje zacząć od nowa, z instruktorem. I już miałam dzwonić i się umawiać, ale potem pomyślałam, że bez sensu. Przecież możliwe, że czeka mnie w tym miesiącu transfer i jak się uda z ciążą, to nie pojeżdżę i cała nauka z tego sezonu pójdzie na marne.
A obiecywałam sobie kiedyś, że moje starania nie będą mnie w niczym ograniczać, bo życie można stracić na takim gdybaniu, ale nie da się tak nie gdybać :/


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 stycznia 2016, 12:51

Samara Oprócz błękitnego nieba... 7 stycznia 2016, 13:02

Skończyłam pisać poprzedni wpis i @ się rozkręciła... Idę ryczeć w spokoju.

Dziś pierwszy zastrzyk. Poszło dobrze,choć przenoszenie rozpuszczalnika z jednej ampułki do drugiej i trzeciej masakra. Ale dam radę. Jutro kolejne zastrzyki. We wtorek pierwsza wizyta kontrolna. Pęcherzyki rosnijcie zdrowo i ładnie :-)

Rotenkopf Walka. 7 stycznia 2016, 13:52

Tydzień 28 (27+2)

Jesteśmy po wizycie!
Hanulka waży ... 1370g! <3
Wg usg wychodzi, że jestem 2 tygodnie do przodu ;]
Ja ważę 69kg czyli zaczęłam przybierać, ale i tak wychodzi, że od początku ciąży na razie mam 1 kg na plusie ;)
Morfologia też jakaś lipna mi wyszła ale gin powiedziała, że tragedii nie ma.
Mam zmniejszoną dawkę luteiny do 50mg/doba.
Następna wizyta dopiero 1 lutego.

A tutaj ja i mój wiecznie swędzący więc podrapany brzuchol ;)
0be2e9766d55b259med.jpg

4d04de914145105cmed.jpg

Chce mi się płakać...kompletnie sobie nie radzę i nie chcę żadnej pomocy z zewnątrz.
Nie chcę, żeby ktoś mnie wyciągał z tego "doła".
Chcę, żeby wszyscy dali mi święty spokój.
Chcę zaszyć się w domu, zjeść milion czekolad i płakać do rana.
Dziś dowiedziałam się o kolejnej ciąży koleżanki. Jak to strasznie boli.
Dlaczego ja? Dlaczego to ja nie mogę normalnie zajść w ciążę?!

Odstawianie dzień 3. Dupa blada. W nocy wstała raz, butla ble, cycu cacy i tyle. W dzień nie tknęła ani trochę mleka z butli, teraz już śpi.

Skończyła dzisiaj 9 miesięcy. No taka jest duża już... I z jednej strony bardzo czekam na wszystkie jej postępy i jestem niesamowicie dumna, a z drugiej co chwilę chcę zatrzymać czas. Rozpływam się nad nią, jaka jest śliczna, jaka słodka, a jej uśmiech kruszy nawet najzatwardzialsze serca :)

Dzisiaj taka sytuacja. Wychodzę z pokoju, Zocha łobuzuje. 5 minut później wracam, patrzę i co widzę? Bzykol mój wysunął sobie szufladę spod łóżeczka, wywalił zawartość i wlazł do środka i tak sobie siedział. Spryciara mała <3

Opowiem wam co spotkało mnie ostatnio.
Robiłam zakupy w sklepie "X" i stałam w kolejce po wędlinę no i pani ekspedientka poprosiła mnie poza kolejnością mówiąc cyt. "Pani w ciąży proszę..." a baba która stała przedemną zrobiła taką awanturę o to, że mnie poprosiła, że szok. Poczułam się jakbym była gorsza jakaś i nie wolno mi było korzystać z przywilejów które mi się należą. FUCK!!! FUCK!!! co za ludzie. Najlepsze że za mną stała stara baba która też się zaczęła udzielać. Panie stwierdziły że mam mały brzuch i chyba wg nich mi się pierwszeństwo nie należy. No masakra jakaś. Żeby było śmieszniej to ta awanturnica została zaraz po mnie obsłużona bo tam 3 kobitki obsługiwały.
Ja tylko powiedziałam jej że na szczęście czasy się zmieniły a karty ciąży nie muszę nikomu pokazywać. Ale tak się we mnie gotowało że miałam chęć jej dać tam popalić ale nie chciałam z siebie idiotki robić. Wystarczy że ona to zrobiła.
Dziwi mnie tylko takie podejście ludzi, gdzie wszem i wobec wiadomo że wszędzie kobiety w ciąży i osoby niepełnosprawne mają pierwszeństwo. Zresztą ja się nie pchałam sama tylko zostałam poproszona przed kolejkę.
ach ciężkie życie, chciałabym żeby ta kobieta była traktowana przez ludzi tak jak ona innych traktuje...

A my rośniemy coraz bardziej. Mam wrażenie że brzuszek co dzień robi się większy, synunio kopie coraz mocniej. Jutro mamy wizytę połówkową ciocie. Trzymajcie kciuki!!!

sosenka Serduszko pod moim serduszkiem 7 stycznia 2016, 14:43

Dziś pierwszy dzień w pracy po tak długim wolnym. I zaczęło się przesiadywanie na of. Podczas urlopu byłam pełna spokoju i luzu, a teraz powoli zaczynam się nakręcać i smucić, że niestety się nie udało (a jeszcze nic nie wiadomo!).

Achh jak to wspaniale byłoby być w ciąży <3

Jestem załamana. Tsh 4,37 :( spadek o 0,38 przez miesiąc to stanowczo za mało. Nic już nie rozumiem. Czekam niecierpliwie na wizytę i żegnam się z możliwością zajścia w tym cyklu. Już nawet nie dokupilam testów owulacyjnych niepotrżeby wydatek, w zamian kupiłam sobie kilka rzeczy.
A jajniki dają o sobie znać jak gdyby nigdy nic. Popieprzony organizm!!

byłam dziś u fryzjera. fryzjerka cały czas się patrzyła na mnie i uśmiechała - myślę sobie coś z babą nie tak. Płacę jej i zaczyna się rozmowa F- fryzjerka, J- ja.
F - ale pani promieniej, aż miło popatrzeć.
J - ja, a niby dlaczego?
F - no jak to dlaczego? i głową kiwa na mój brzuch i mówi ślicznie.
J - a nie to nie to, po prostu po obiedzie jestem
F - a mi się wydaje, że to nie obiad. niech pani uważa ostatnio, też tak powiedziałam jednej klientce i była ostatnio i mówi, że jej wykrakałam
J - a daj Boże niech pani kracze :)

śmieszna kobieta :) ale jakoś nic nie miałabym przeciwko jej krakaniu. śmiać mi się chce do tej pory jak sobie ją przypomnę :)



"Teraz będzie dobrze, nigdy już na gorsze
nie pozmienia się kolejny dzień.
Uczę się na błędach,
może zapamiętam.
Koniec końców musi udać się !!! " <3

Odstawianie dzień 4. W dzień butli już nawet nie dawaliśmy. Ale w nocy zrobiła postępy, za jednym razem wypiła nawet 60ml :)

Rozgadało się toto, wyspryciło strasznie. Wie gdzie jest bzz bzz na stoliku edukacyjnym, czasem pokaże oczko lali, znajdzie hau hau w książeczce. No i tańcuje do melodyjek :) Coraz częściej śmieje się na głos i kuca bez trzymanki :D

No i mam wynik, niestety powalający nie jest ...w 7dpo wynosi 12, 86 ng/ml troszkę wzrósł, ale myślę, że i tak kiepsko. Normy w moim lab są takie: f. owulacyjna 0,8 - 3,0, f. lutealna 1,7 - 27...Niedawno miałam plamienie, o moim samopoczuciu już pisałam, czuję się jak na@, ale to za wcześnie...dopiero jest 21 dc, wiec o co to do cholery chodzi???a może to przez ten niski/ nie niski progesteron?bo już sama nie wiem jaki jest ten mój wynik, może powinnam w razie czego wziąć sama duphaston?

Dawno nie pisałam :)
Czuje się w miarę ok, ale najgorsze jest to, że w życiu bym nie powiedziała, że głód może zawładnąć człowiekiem! A w ciąży może! Straszne to jest, ale albo zjesz albo Ci nie dobrze :) Nie wiadomo, co gorsze :) Staram się nie jeść więcej, ale ten głód zawsze wygrywa :)
Dzisiaj robiłam badania krwi, zobaczymy jak wyjdą wyniki.

Z niecierpliwością czekam na poniedziałek, kolejna wizyta i mam nadzieję, że serduszko bije jak dzwon i wszystko jest ok :)

Zaczęłam 24 cs.
Nie mam już sił.

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 7 stycznia 2016, 15:53

Jak polepszyć jakość i ilość śluzu szyjki macicy?

Śledząc zmiany w śluzie szyjki macicy sama możesz zaobserwować, czy produkujesz prawidłowy śluz, a dodatkowo możesz spróbować wpłynąć na jego jakość.

Pij wodę. Jeśli zauważysz, że nie produkujesz w fazie płodnej miesiąca wystarczającej ilości śluzu zacznij od odpowiedniego nawodnienia organizmu do swojej diety włącz dużą ilość wody, szczególnie w dniach poprzedzających owulację pij około 8 szklanek (2 litry) wody dziennie. Nie zastępuj jej innymi napojami, ponieważ mogą mieć one właściwości odwadniające!

Zmień dietę. Plemniki zdecydowanie lepiej sobie radzą w środowisku zasadowym, tymczasem środowisko pochwy jest naturalnie kwaśne, dlatego staraj się wprowadzić do diety pokarmy o ph zasadowym. Co to oznacza? Sięgaj często po owoce (np. grejpfruty, czy wiśnie) oraz po warzywa. Tu wybór masz ogromny, np. brukselka, groszek, szparagi, kalafior, cukinia, por, pomidor, awokado, fasolka szparagowa, szpinak, czosnek, seler naciowy, kapusta, sałata, papryka słodka, brokuły, ogórek, natka pietruszki, pestki dyni, migdały, buraki, rzodkiewka, fasola biała , soczewica, czy tofu.
Natomiast zdecydowanie staraj się ograniczyć picie kawy, alkoholu i spożywanie mięsa, nabiału oraz słodyczy i wyrobów z mąki pszennej

Sięgnij po olej z wiesiołka i z siemienia lnianego. Olej z wisiołka działa przeciwzapalnie, łagodzi napięcie przedmiesiączkowe i zwiększa ilość oraz wpływa dodatnio na jakość płodnego śluzu szyjkowego. Dzienna dawka oleju z wiesiołka to od 1500 do 3000 mg dziennie. Przyjmuj ją w pierwszej fazie cyklu, do wystąpienia owulacji, a później odstaw. W drugiej fazie sięgnij po olej z siemienia lnianego żeby dostarczyć organizmowi niezbędnych kwasów tłuszczowych. Siemię lniane dobrze wpływa również na czynność macicy oraz jakość śluzu. Pamiętaj, że efekty mogą być widoczne dopiero po kilku miesiącach.

Użyj lubrykantów wspomagających płodność. Są to specjalne produkty bezpieczne dla plemników oraz spójne z pH pochwy. Dzięki swoim właściwościom zwiększają ruchliwość i żywotność plemników zwiększając szansę na zapłodnienie.

Sprawdź działanie gwajafenazyny. Ten popularny składnik syropów nie tylko rozrzedza wydzielinę w płucach, ale również rozrzedza śluz szyjki macicy. Najlepiej zacząć brać zalecaną dawkę 5 dni przed rozpoczęciem owulacji, a na czas owulacji zaprzestać. Ważne jest to, żeby kupić syrop, którego składnikiem aktywnym jest wyłącznie gwajafenezyna! Biorąc syrop oraz pijąc dużą ilość płynów zwiększasz szansę na zajście w ciążę. Jeżeli twój partner ma zbyt gęste nasienie również może skorzystać z tej metody.

ZRODLO: http://www.babyboom.pl/ciaza/przygotowania_do_ciazy/jak_polepszyc_sluz_szyjki_macicy.html

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 7 stycznia 2016, 15:53

Jak polepszyć jakość i ilość śluzu szyjki macicy?

Śledząc zmiany w śluzie szyjki macicy sama możesz zaobserwować, czy produkujesz prawidłowy śluz, a dodatkowo możesz spróbować wpłynąć na jego jakość.

Pij wodę. Jeśli zauważysz, że nie produkujesz w fazie płodnej miesiąca wystarczającej ilości śluzu zacznij od odpowiedniego nawodnienia organizmu do swojej diety włącz dużą ilość wody, szczególnie w dniach poprzedzających owulację pij około 8 szklanek (2 litry) wody dziennie. Nie zastępuj jej innymi napojami, ponieważ mogą mieć one właściwości odwadniające!

Zmień dietę. Plemniki zdecydowanie lepiej sobie radzą w środowisku zasadowym, tymczasem środowisko pochwy jest naturalnie kwaśne, dlatego staraj się wprowadzić do diety pokarmy o ph zasadowym. Co to oznacza? Sięgaj często po owoce (np. grejpfruty, czy wiśnie) oraz po warzywa. Tu wybór masz ogromny, np. brukselka, groszek, szparagi, kalafior, cukinia, por, pomidor, awokado, fasolka szparagowa, szpinak, czosnek, seler naciowy, kapusta, sałata, papryka słodka, brokuły, ogórek, natka pietruszki, pestki dyni, migdały, buraki, rzodkiewka, fasola biała , soczewica, czy tofu.
Natomiast zdecydowanie staraj się ograniczyć picie kawy, alkoholu i spożywanie mięsa, nabiału oraz słodyczy i wyrobów z mąki pszennej

Sięgnij po olej z wiesiołka i z siemienia lnianego. Olej z wisiołka działa przeciwzapalnie, łagodzi napięcie przedmiesiączkowe i zwiększa ilość oraz wpływa dodatnio na jakość płodnego śluzu szyjkowego. Dzienna dawka oleju z wiesiołka to od 1500 do 3000 mg dziennie. Przyjmuj ją w pierwszej fazie cyklu, do wystąpienia owulacji, a później odstaw. W drugiej fazie sięgnij po olej z siemienia lnianego żeby dostarczyć organizmowi niezbędnych kwasów tłuszczowych. Siemię lniane dobrze wpływa również na czynność macicy oraz jakość śluzu. Pamiętaj, że efekty mogą być widoczne dopiero po kilku miesiącach.

Użyj lubrykantów wspomagających płodność. Są to specjalne produkty bezpieczne dla plemników oraz spójne z pH pochwy. Dzięki swoim właściwościom zwiększają ruchliwość i żywotność plemników zwiększając szansę na zapłodnienie.

Sprawdź działanie gwajafenazyny. Ten popularny składnik syropów nie tylko rozrzedza wydzielinę w płucach, ale również rozrzedza śluz szyjki macicy. Najlepiej zacząć brać zalecaną dawkę 5 dni przed rozpoczęciem owulacji, a na czas owulacji zaprzestać. Ważne jest to, żeby kupić syrop, którego składnikiem aktywnym jest wyłącznie gwajafenezyna! Biorąc syrop oraz pijąc dużą ilość płynów zwiększasz szansę na zajście w ciążę. Jeżeli twój partner ma zbyt gęste nasienie również może skorzystać z tej metody.

ZRODLO: http://www.babyboom.pl/ciaza/przygotowania_do_ciazy/jak_polepszyc_sluz_szyjki_macicy.html

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)