Jakoś nie moge się zebrać do pisania. U mnie wszystko w porządku...mała Matylda rośnie i coraz raźniej sobie poczyna w brzuchu
Ja też rosnę, narazie mam na plusie 5 kg..około, niby nie dużo, ale to dziwne uczucie bo nigdy w życiu tye nie ważyłam. Ciągle chodze do pracy, al4 motywacja coraz mniejsza. A jeszcze ta pogoda mnie totalnie rozwala. Dolegliwości inne są raczej małe, więc nie narzekam. Ogarniamy z mężem wyprawkę i mam wrażenie że ciągle jesteśmy w lesie, a lista zamiast się skaracać to się wydłuża. Coraz częściej myślę o porodzie i jestem coraz bardziej przerażona...boję się bólu (słaba jestem jśli chodzi o odporność na ból), boję się ze cos pójdzie nie tak...ehhh...boję się ,że nie ogarnę siebie i dziecka po porodzie...Dzisiaj pierwszy raz śnił mi się poród o dziwo poszło szybko, w sumie bez boleśnie, parę godzin po wstałam z łóżka do toalety, nic mnie nie bolało, żadnych krwawień, płaski brzuch od razu...było by zajebiście gdyby tak sie dało 
Póki co czekam na wiosnę, słoneczko, bo dołuje mnie to co za oknem sie dzieje. Staram się sprawiać sobie małe przyjemności, żeby nadal czuc się kobieco-ostatnio czuję się jak krówka...duża krówka...więc pozwalam sobie na większe ilości niż normalnie umilaczy w postaci nowych kosmetyków, książek itp...marzę o tym żeby założyć jakieś mega cudne szpilki, sukienkę i błyszczeć
heheh wiem to głupie ale mam ostatnio duużą potrzebę bycia kobiecą, bo coraz rzadziej tak się czuję...ale smęcę ...byle do wiosny !!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2016, 21:54
19 tc (18 tyg.+ 6 dni)
Melduję się po wizycie u pani doktor, wszystko jest w jak najlepszym porządku, siusiak na miejscu więc zostajemy przy opcji chłopak. Na usg widać było jak Synuś jest ułożony główką do dołu i rączkami uderza matkę w okolice szyjki, jednocześnie kopiąc nóżkami w okolicach pępka. Kiedy pani doktor chciał zobaczyć buzię Felka w 3D, ten wcisnął się głęboko w miednicę i guzik było widać. Nieśmiałe to moje dziecię 
Jutro wkraczamy w 20 tydzień ciąży. Połowa za nami- połowa przed nami. Półmetek, magia jakaś. Z niecierpliwością odliczam czas do końca II trymestru. III trymestr to już chyba jakaś ulga, jakaś nadzieja, że jakby coś..... A może po prostu za dużo naoglądałam się "Moich 600 gramów szczęścia" i głupoty gadam. W każdym razie ten półmetek dodaje nam siły, wiatru w żagle
Niedługo czas zacząć kompletować wyprawkę, chociaż nie powiem, w lumpeksach nakupowałam już kilka czaderskich rzeczy dla Młodego- nówki, nie śmigane, aż żal było nie brać 
Matka przytyła już 3 kilogramy, mamy zalecenie "pilnować się, szczególnie przez święta". Ehe, już widzę moje się pilnowanie. Dzisiaj dostałam ślinotoku na widok pączka, wczoraj na widok surowego mięsa w sklepie (nie było mocnych- trzeba było bitki wołowe zrobić). No i jak w takich warunkach wagi pilnować?
Byłam dzisiaj w szkole, zawiozłam zwolnienie. Stęskniłam się za moimi szkrabami- sądząc po reakcjach- one za mną chyba też
Kochane żaby
Jak już mnie puściły to zaczęły pytać "A dlaczego jest pani taka gruba?" i po cichu zaczęły do siebie szeptać " Chyba się najadła" -"Taa najadła, dzidziusia będzie miała"- " Dzidziusia? To już by urodziła bo ja wiem że 40 dni się dzidziusia nosi, to już dawno te 40 dni minęły". No mówię wam, stałam i ze śmiechem obserwowałam tych małych Sherloków- no już zresztą nie takich małych- przez 3 miesiące jak mnie nie ma wyrosły niesamowicie.
Dzisiaj też po raz pierwszy doświadczyłam strasznie głupiego uczucia po spotkaniu znajomej, z którą kiedyś pracowałam. Wiecie, nie to żebym oczekiwała, że zaraz wszyscy zaczną mi się kłaniać wpół, całować w pierścień czy winszować, ale przyznacie, że miło jest w ciąży usłyszeć nawet zdawkowe "gratuluję" albo "powodzenia". Dziewczyna, którą spotkałam wiedziała o mojej ciąży od wspólnych znajomych, widziała zresztą mój brzuch, ale mimo wszystko nie powiedziała nic.Ok, rozumiem. Dopiero jakąś godzinę temu dostałam smsa o treści "Aha, zapomniałam. Gratuluje...Nie ty pierwsza nie ty ostatnia". Dziwnie mi się zrobiło. Serio, wolałam już to milczenie. Mój mąż twierdzi, że widocznie dziewczyna sama ma problemy z zajściem w ciążę stąd taka reakcja. Nie wiem, ja jako osoba, która przeszła przez mękę starań nigdy czegoś takiego nie robiłam. Kiedy widziałam znajomą ciężarną- szczerze się cieszyłam i gratulowałam. Oczywiście w domu później łapałam doła, że czemu nie ja,ale nigdy się tak nie zachowywałam. Nie wiem, głupio mi, że o tym piszę. Może za bardzo jestem przewrażliwiona, może to te hormony?
Idę już spać, wszyscy domownicy już śpią: mąż, koty i młodzież w brzuchu. Czas i na mnie. Jutro postaram się wrzucić zdjęcia brzucha mojego czyli płetwala błękitego z okazji 20 tygodnia 
Dalej u mnie wieczny PMS,chwilami czuję się znośnie a chwilami wszystko mnie boli. Teraz to akurat to mam bóle jak na @ a jest to termin kiedy miałaby przyjść ta małpica więc co chwilę sprawdzam czy jest.Zaczęłam już drugie opakowanie Esmya, szczęśliwie się złożyło,że bratowa miała wizytę u naszego doktorka ,to mi wzięła receptę i nie musiałam się fatygować do Poznania.
Czy tak będzie trzeba to piękne miasto odwiedzić bo w weekend jadę na kurs egzaminatora,który OKE organizuje.Tak mi się chce,że ło matko.Już mi słabo na myśl,że dwa weekendy stracę na słuchanie bzdur o procedurach. No ale jak trzeba to trzeba.
Skończyłam już część błagalną Nowenny,doszłam do dziękczynnej a efektu i tak zaraz nie będzie bo w trakcie leczenie starań nie ma.Ale liczę,że leczenie zadziała i już w wakacje będzie dobrze.
Nie mogę rozstać się z pamiętnikiem. 14 dc dość wodnisty śluz, z białym śluzem. Podejrzewam że owulacja będzie wcześniej.
Zbliża się owu, mąż nawala....
może go zgwałcę właśnie?
a tak serio to... kurwa, bydzie już tych starań, idę zajść w ciążę. W końcu do końca tego roku mam zamiar urodzić nie?! Wychodzi na to, że 100 procent skuteczności to szybki sex z nieznajomym na dyskotece. o ja pierdolę jesteśmy stracone! 
Jeśli ostatni śluz miałam prześliczny, to wczorajszy był nieziemski. Dotychczas miałam zazwyczaj białawy, a wczoraj to wzór dla wszystkich podręczników ginekologicznych: szklisty, rozciągliwy, przeźroczysty. Zazwyczaj mam problem z jego określeniem, ponieważ zaburza go częste współżycie i zawsze zastanawiam się, czy to nie przypadkiem resztki nasienia. Do wczoraj mieliśmy 3 dni przerwy, więc na 100% był to mój śluz (tym bardziej, że było go tak dużo). Ciekawa jestem, jak wy radzicie sobie z tym problemem, jak oceniacie śluz po współżyciu.
Dzisiaj znów idę na USG. Wczorajszy test owulacyjny negatywny, ale zobaczymy, ile moje jajo urosło. Boję się, że owulację będę miała w weekend i nie będę mogła jej potwierdzić u żadnego ginekologa
Zobaczymy.
Zastanawiam się, czy dotychczasowe przyjmowanie duphastonu od 15-tego dnia nie jest powodem braku ciąży. Opinie są różne: jedni mówią, że nie blokuje owulacji, inni że blokuje. Ciężko mi powiedzieć, bo nie miałam monitoringów podczas jego brania. Zawsze miałam cykle dłuższe i moment owulacji raczej wychodził na ok. 17 - 19 dzień. Dzisiaj jest 16-sty. Może duphaston zakłócał mój śluz? A w połączeniu z dużą lepkością nasienia mojego partnera dawało to problem nie do przejścia? Nie wiem. Jeśli zajdę w tym cyklu, to pewnie będzie prawdą.
17 dc
No to mój organizm sprawia, że w głowie robi mi się mętlik. Teoretycznie wszystko wydawało się świetnie układać, w 15 dc duży spadek temperatury, dzień później duży skok (o ponad 1 stopień!!) - no owulacja jak nic. Wczoraj wieczorem jeszcze z ciekawości zmierzyłam temperaturę i 36,71, więc byłam właściwie pewna, że zaczyna się faza wysokich temperatur, a tu zonk. Dzisiaj duży spadek, test ovu mocno pozytywny (kreska testowa ciemniejsza od kontrolnej), śluz nadal płodny i mam zagwozdkę 
No nic, w myśl zasady, której staram się przestrzegać w tym cyklu, nie przejmuję się i wsłuchuję we własne ciało 
Kochane dziewczyny, dziękuję Wam za dobre słowa i życzę miłego dnia
w końcu dzisiaj mamy 1 dzień wiosny, więc zaczyna się robić zielono 
Dziś od rana dziwny ból gardła (drapanie) i metaliczny posmak - ten po południu już minęło.
Dreszcze mnie przechodzą..może jakieś przeziębienie mnie łapie 
Sutki są nadal wrażliwe i bolą przy dotyku, raz kłuje jeden jajnik, raz drugi..
Dziwne te objawy..jeszcze takich nie miałam
ale nie nastawiam się na nic 
19 dc
Cały czas coś mnie już kuje w jajnikach i okolicach, już nawet przestałam zwracać uwagę. Wczoraj obudziłam się z masą energii, nawet chciałam iść pobiegać, nawet się ubrałam w biegowe ciuszki, ale tylko otworzyłam drzwi (mieszkam w falowcu) i sobie odpuściłam. Piździło jak w Kieleckiem. Dopiero od poniedziałku ma się zrobić jakaś w miarę przyzwoita pogoda.
Więc swoją energię wykorzystałam robiąc Turbo Wyzwanie z Ewą Chodakowską. Dzisiaj jest ciężko - siadać, wstać, ogólnie ruszać się. Zakwasy mam nawet na brzuchu, co do tej pory mi się nie zdarzyło. No nic. Jak się ćwiczy regularnie i systematycznie raz na miesiąc, to tak to potem wygląda. 
Tempka lata sobie jak chce już po tym wykresie, ale ok, już się tym tak nie przejmuję. Zastanawiam się czy faktycznie nie odpuścić już sobie tego i następnego cyklu, żeby jak już to rodzić dopiero w przyszłym roku.
Z drugiej strony z planowaniem ciąży jednak nie jest wcale tak łatwo, więc nie wiem czy jest sens kombinować. Zwłaszcza, że dzisiaj od rana leci ze mnie rozciągliwy śluz, dosłownie białko jajka. Więc już nic nie rozumiem. Moim interpretacjom szyjki też już nie ufam, bo co dziennie jakieś jaja wychodzą. 
Kolejne dziecko w rodznie. Ja mam czas do września lub stycznia. I niech tylko ktos mi sie wpychnie!
Ja to jestem zabawna.
Budzę się rano 6.37 - budzik nie zadzwonił FAK. Trudno, żeby zadzwonił skoro nastawia się go na sobotę.
Zrywam się z łóżka i biegnę do kuchni.
Szykuję euthyrox, witaminy, luteinę dopochwową. DOPOCHWOWĄ. Po czym POŁYKAM wszystko.
Dziwne to uczucie kiedy orientujesz się, że nie ma odwrotu.
Cóż ... minęło już trochę czasu i nadal żyję, więc jest OK 
Jestem cudowna.
6dp
I kolejny dzien. Jakos nie mam sily na nic. Objawów żadnych nie odczuwam. Mam tylko plamienie. Chociaż nie wiem czy to zaliczyć do plamienia czy jako śluz taki mocno kremowy. No ale nie ważne. Chcialaby zeby to zakonczylo sie pozytywnie ale trace juz nadzieje.
Nawet mi sie pisac za bardzo nie chce. Czekamy do niedzieli i bedziemy wiedziec czy czekamy na wiyte u gina i bete czy na @. Na coś czy tak czy tak bede czekac;) To jedyne pocieszenie ze zawsze sie czeka na cos
Testowanie testów
) ciekawostki
Wlasnie doszły mi testy Domowe Labolatorium czyli 3 do naszej gromadki testów.
I wlasnie przeczytałam istotna informacje :
Test Allegro czułość 25
LH Test czułość 25
OBA TE DZIS POKAZAŁY MI 2 piekne duze kreski
Zrobiłam test DL I kreska blada okazuje sie ze on ma czułość 30 czyli jest najsłabszy
Wyniki badań (z dnia 18.03.216r.):
RR: 115/75 mmHg
Hormony :
(robione w 5 dniu cyklu)
Estradiol- 35pg/ml
LH- 18,87mlU/ml
FSH- 8,66 mlU/ml
Progesteron- 0,4 ng/ml
Prolaktyna- 9,18 ng/ml
Testosteron- 1,40 ng/ml
TSH- 1,4058 ulU/mL
FT3- 3,16 pg/mL
FT4- 1,03 ng/dL
Morfologia:
WBC- 9,09 10e3/uL
RBC- 4,84 10e6/uL
HGB- 13,6g/dL
HCT- 40,3%
MCV- 83,3fL
MCH- 28,1pg
MCHC- 33,8g/dL
PLT- 111. 10e3/uL
MPV- 13,0fl
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2016, 14:56
Moja osobista MAŁPA robi sobie ze mnie jaja 
nie dość, że łaskawie się spóźnia to dzisiaj mam jakieś plamienia nie... niech się rozkręca, będzie spokój.
Zrobiłam dziś badania tarczycowe przed jutrzejszą wizyta u endokrynologa. Okazuje się, że TSH spadło do 1,7. Reszta badań (FT3, FT4, antyTPO) bardzo w normie. Wychodzi na to, że im dalej od stymulacji i transferów, tym moje TSH jest niższe.
Napisałam o tym wszystkich lekarce od immuno. Zadałam pytanie, czy jest nadal konieczna wizyta u endo, a jeśli tak, to jakie pytania mu zadać ponieważ obawiam się, że jak endo zobaczy moje ostatnie wyniki, to nic mi nie zaleci konkretnego. Lekarka od immuno zgodziła się, że raczej ta wizyta nie będzie miała sensu. Mam tylko skontrolować TSH za 2-3 tyg.
Endokrynolog odwołany 
Już po wizycie u doktorka. Wszystkie badania w normie. Żadnych toczniow antyfosfolipidow itp. Mała anemia się za mną ciągnie od poprzedniego porodu. Zaskoczyło mnie Igg na cytomegalowirus wyszło 1016 doktorek mówil coś ze to nabyte przeciwciała.ale w takich ilościach??? Najważniejsze że dał nam zielone światło. Prosił bym odrazu po pozytywnym teście ciążowym mam się zjawić na oddziale a nie w przychodni. Dał już recepte na luteina żebym po + od razu przyjmowała. Rozważa nawet sytuację hospitalizacji do momentu zeszycie mnie w 12 tyg po usg. Proponował monitoring cyklu ale znam go na pamięć. Dziewczyny trzymać kciuki mocno mocno. Za kilka dni miesiączka i potem około 16-25 dnia cyklu starania 
Stymulacja przerwana w 15-tym dniu stymulacji.
Estradiol spadł do 119 ng/ml, pęcherzyki nie rosną, cienkie emdometrium
Od dzisiaj przez 10 dni mam brać marvelon i przed 16 dc pojawić się na wizycie.
Wyję...............
Już w pracy poczułam , że coś jest nie tak, coś jakby miało ze nie wypłynąć, spociłam się strasznie, już rano, po nocy wstałam spocona, a co to oznacza ?...tylko jedno, Boże jak bardzo zrobiło mi się przykro, smutno i ogarnął mnie taki ogromny w...rw!!!i znowu pytanie "dlaczego, jak długo jeszcze i czy w ogóle jeszcze się uda???"
Tak, więc w tym cyklu już 26dc zaczęło się delikatne brudzenie, lada dzień przyjdzie @...i znowu zaliczyłam upadek, jak tylko całkiem przyjdzie @ - zaliczę jeszcze większy upadek...ale później znowu podniosę się, wstanę i z uśmiechem, nadzieją i wiarą zacznę walkę od nowa...
Więc piękny progesteron podniesiony przez luteinę, nic nie znaczy...?
Dół, ból, żal, wściekłość!!!!!!!!!
12t4d
Jestem bardzo szcześliwa. Dzisiaj miałam USG. Wszystko jest ok. Malec bardzo ruchliwy, wszystko jest na swoim miejscu, mierzy 64mm, przezierność karkowa 1.5, nie wiem czy dobrze czy nie(myślę że ok) bo pani wykonujaca badanie powiedziała że sama ta wielkość nic nie znaczy bez badania krwi. Pobrali więc krew i czekam na wyniki 2 tyg. Ustalony termin usg 20-ego tygodnia na 4 maj. A i wiek ciaży z USG 12 tydzień i 5 dzień. Data porodu 18 wrzesień a nie 20. Wierzę teraz bardziej w to, że wszystko będzie dobrze.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.