Festus czy jeszcze będę mamą 30 marca 2016, 22:37

czekam na @.
temperatura spadła na łeb i jej pierwsze oznaki już są tzn, lekkie brązowo podbarwione plamy śluzu
jutro z rana pewnie przyjdzie. Na 10 mam wykład z prawa pracy dla bezrobotnych mam nadzieje że wystko będzie ok. 8 kwietnia idę na usg, bo ostanio zasugerowano że może mam polipa- oby nie. Jeszcze tego mi btrakowało do kolekcji.
Oczywiście jak co miesiąc po stwierdzeniu że nic nie wyszło mój M rzuca swoje słynne "będzie dobrze " a ja dostaję szału. Maczo ja pierdolę. Mam dość, tego starania łażenia do gina, kwasu foliowego, witamin i obserwowania czy piersi swędzą czy nie. Wszyscy dookoła zachodzą tylko nie ja. Kuzynka, koleżanka, znajoma.........mam znowu doła a on nie chce zbadać nasienia bo "nie będzie po lekarzach chodził, rok temu było to teraz też będzie"


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2016, 22:35

Kocia kociowy pamiętnik 31 marca 2016, 10:04

Kolejny etap ciąży można zatytułować - jakby tu założyć skarpetki, zasznurować buty czy założyć rajstopy? :D Brzuszek już jest całkiem pokaźny, okrąglutki. Ciężko mi się schylać i nieraz oddychać. Ale to nic :)

coffee Czekajac na Ciebie... 30 marca 2016, 22:54

troche mnie tu nie bylo... ale dobrze mi to zrobilo.... dalej sie staramy ale bez takiego "nacisku" :) bedzie co ma byc :) pozdrawiam Was cieplutko :)

s1985 walcząc 31 marca 2016, 05:45

6 dpo waga 64,3 coś ruszyło w dół, z tego jednego ❤ nic raczej nie będzie


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2016, 05:41

11dpt

Powtórzyłam dzisiaj betę i coś tam drgnęło bo wynik 23. Z jednej strony jestem szczęśliwa ze cokolwiek jest, z drugiej dzisiaj jest juz 11dpt i wiem ze jak na ten moment to niski wynik. W poniedziałek powtórzę i zobaczymy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 kwietnia 2016, 07:30

Dziś mdłości ustąpiły jak ręką odjąć za to trochę zaczą brzuch boleć kurcze no a juz myślałam że jednak coś z tego jest. Ciężko mi stwierdzić czy moje objawy są za ciążą czy przeciwko bo brałam trochę wiesiołka a jak go wcześniej brałam to przed @ nie miałam bólu piersi i słaby ból brzucha.

W tym cyklu trochę brałam wiesiołka więc to że mnie nie bolą piersi nie jest miarodajne. Gdybym go nie brała a piersi by mnie nie bolały to już byłoby coś nowego. Tak więc sama już nie wiem. Wczoraj nastawiałam się że jednak jestem w ciąży, po cichu mężowi też mówiłam że może się udało, natomiast dzisiaj już taka pewna nie jestem. O matko niech już te dni do testowania szybciej lecą.

Czytam ci napisałam na górze i sama nie mogę siebie zrozumieć hehe:)

inzynierka 1 31 marca 2016, 08:45

A oto Leon, albo Lidia (Zuzia, Alicja niestety nie... Zuzia zanegowana przeze mnie, a Alicja przez Męża) Chyba z imionami tak zostanie ;) Leoś na 100%, ale jeśli chodzi o dziewczynkę to zdanie zmieniamy co 3 dni :D haha

smewco.jpg

Z mamowego frontu:
jestem chora, boli mnie gardło. Ciśnienie dalej dokucza, tak samo jak bóle głowy czy wymioty.
No właśnie, kto słyszał, żeby zacząć paskudnie wymiotować w 4 miesiącu? Ale nie... to nie mdłości, takowe skończyły się 3 tygodnie temu. Są to wymioty bez ostrzeżenia. Nagłe, najczęściej wtedy jak jestem głodna, albo rano, albo wieczorem, a tak w ogóle to one pojawiają się ciągle i bez przyczyny.
Wczoraj płakałam bezsilności, bo nastąpiła kumulacja.
Czy wyobraża sobie ktoś, jak się czuje chora, z bolącą głową i gardłem i wisząca nad muszlą kobieta w ciąży?
Jeśli nie to Wam powiem! Błagałam o to, żeby mąż mnie dobił...


Z dzieciowego fronut:
Dzieć według usg genetycznego zdrowiutki, waży 85 g, moja kluseczka!
Wszystkie kości i kosteczki w normie ;)
Niestety brzdąc nie pokazał co ma między nóżkami, ale może 8.04 na wizycie uda się ;)

2dpt

Teraz po transferze i jeszcze w domu spędzam dużo czasu na ovu. I dobrze mi z tym :) Staram się być cały czas spokojna, nie popadać w skrajne emocje i po prostu czekać. Najchętniej testowałabym w 5dpt ale wiem że to głupi pomysł i w niedzielę rano chyba będę musiała od razu lecieć do łazienki i szybko sikać żeby mnie czasem nie podkusiło ;) Póki co objawy takie jakie pamiętam z innych miesięcy z dupkiem, czyli większy apetyt i senność. Może są trochę nasilone ale nigdy nie przyjmowałam tyle progesteronu co teraz. No i nie pomaga to na pewno, że odstawiłam moją kochaną czarną kawkę z ekspresu, a okres świąteczny przyzwyczaił mnie do większej ilości jedzenia niż zazwyczaj. Szczególnie słodkiego :( Piersi już trochę spuchły ale miałam nadzieję, że spuchną mi więcej :P I cały czas chce mi się sercować!! Ale pan doktor kazał się wstrzymać, to się wstrzymuję... Swoją drogą relacje z mężem wracają na dobre tory :) I to też mnie bardzo cieszy :)
Czasem zakuje mnie jajnik albo podbrzusze ale wiem, że to pewnie po prostu od leków. W 2dpt to nawet nie ma co sobie wymyślać objawów. No nic, idę sobie znaleźć jakieś zajęcie i czekamy dalej.
W klinice dowiedziałam się jeszcze, że zrobiono assisted hatching. W sumie się ucieszyłam, wiem że procedura jest obarczona ryzykiem ale jednak zwiększa szanse. Zdziwiło mnie tylko, że doktor powiedział, że przy crio to jest standard. Pomyślałam sobie że chyba na fundusz? Przecież gdybyśmy robili komercyjnie to pewnie i za scratching i za AH trzeba by było zapłacić ekstra, nawet jeśli to "standard". No i może ktoś by się nas zapytał czy w ogóle chcemy. Ale może to pomoże naszej kruszynce.

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 31 marca 2016, 09:42

Jesteś w 18 tygodniu ciąży
(17 tyg. i 0 dni)
Miesiąc: 5
Trymestr: 2
Wiek płodu: 15 tydzień


Wczoraj było USG i mamy już 100% pewność, że kluje się nam dziewuszka :) Rośnie prawidłowo, serduszko bije sprawnie, a przy Dopplerze było "słychać" jak przełyka płyn owodniowy :) Paluszki przeliczone i dupka obejrzana. Z tego wszystkiego nie pamiętam poszczególnych wymiarów ale główka, brzuszek i kość udowa zmierzone. W kwietniu zaliczymy połówkowe.
Oprócz tego B. się obudził z imieniem dla małej, kręci nosem na moją Łucję, ale nie cisnę, w końcu mamy jeszcze czas, a znając jego to i tak nic sensownego nie wymyśli i zostanie Lusia :)
Kokosowy przywlókł ze spaceru pierwszego kleszcza, a ja właśnie poplamiłam się kakao. Piękny dzień ! :)

No to jesteśmy po wizycie :) Z dzidziusiem a teraz już mogę pisać że z syneczkiem <3 wszystko w porządku, rośnie nam mały urwisek <3 Wiem że na tym etapie wszystkie dzieci pewnie wyglądają tak samo a na pewno bardzo podobne ale jak tak patrzyłam na jego pyszczek w 3d to widziałam całego tatusia ;) Coś mi się wydaje że się ojciec nie wyprze dziecka :D I rośnie nam mały wstydniś buźkę chowa za raczkami cały czas nie chce dać sobie zrobić zdjęcia za to siusiaka pokazuje bez skrępowania ;) I w ogóle cud narodzin, poczęcia nowego życia to chyba najpiękniejsza rzecz jaką natura mogła stworzyć. Pamiętam jak oglądaliśmy zlepek komórek w klinice ledwo widoczny pod mikroskopem, później mały ciapek z mrugającym pikselem czyli serduszkiem w moim brzuszku, dziecko bardziej podobne do misia haribo niż człowieka a teraz wygląda już jak mały ludek a to dopiero połowa tego procesu którego finałem jest człowiek z krwi i kości coś pięknego <3


Z gorszych wiadomości zapowiada się łożysko przodujące, staram się mocno nie denerwować bo jeszcze mamy trochę czasu żeby się podniosło zobaczymy jaki będzie finał...

Dziś OF wykrył mi owulację w 16dc. Z tego wynika, że dziś jest już 3dpo. Pokrywa się to z moimi przeczuciami, ale jakoś ciężko mi uwierzyć w to, że tak bez stymulacji CLO ja mam owulkę... A jeśli tak, to dlaczego nie zachodzę w ciążę... Moja hipoteza: niedrożne jajowody. Lekarz też sugerował, że w najbliższym czasie wypisze skierowanie na laparoskopię. Moja recepta: okłady borowinowe! Od nowego cyklu dopisuję do mojej i tak już dłuuuugiej listy wspomagaczy :) No chyba, że jednak następnego cyklu nie będzie? Ten rozpoczął się 13tego marca, wszystko okaże się jasne 13tego kwietnia. 13 to moja szczęśliwa liczba, jeszcze ten zajączek... a może nas wysłuchał?

Adine w oczekiwaniu na dziecko...:) 31 marca 2016, 12:04

28 dc.

Teoretycznie @ powinna się pojawić dziś, jutro max za 3-4 dni..chyba że wszystko się jeszcze bardziej rozregulowało..

Dziś nie czuję bólu miesiączkowego a jedynie lewy jajnik kłuje, sutki wrażliwe, żyłki na piersiach i na stutkach? - pierwszy raz takie widzę :P mam katar i chrypę - non stop chrząkam i uczucie suchości w gardle. Mój N. się śmieje że w ostatnim czasie wszystko mi z rąk leci..:P
aha, i trochę mnie mdli i kręci mi się w głowie ale lekko..przed @?

Tak tylko zapisuję, żeby wiedzieć w następnych cyklach jakie są objawy przed @:P a jeśli franca się nie pojawi to będę najszczęśliwsza na świecie :D

na betę pójdę dopiero w poniedziałek jeśli mi czas na to pozwoli i małpa :P wcześniej nie ma co bo @ może się pojawić :) to jej czas... :/

13 tydzień ciąży (12t4d)
Wczoraj miałam usg I trymestru. Robiłam na NFZ. Lekarz dość zdawkowy, zdjęcia kiepskie. Wstawiam poniżej jedno tylko, na którym cokolwiek widać.

Generalnie wszystko ok. Anatomicznie dzidziuś zdrowy. Przezierność karkowa 1,3mm, więc w normie. Kość nosowa widoczna i nawet ma już 3mm :) Wszystko prawidłowo. :D
Serduszko bije 150 na minutę, a dzidziuś ma 61,8 mm :) Nie udało się nam podejrzeć płci, bo leżał bokiem do nas i chyba spał, bo nie zmieniał mocno pozycji.

Lekarz nie widział dokładnie serduszka (bo małe), więc napisał w opisie "zaznaczona fala zwrotna" (co może, ale nie musi oznaczać, że jest niedomykalność zastawki). Stwierdził, że nic nie widać, a skoro nic nie widać, to on musi napisać, że nie do końca to zbadał. Dlatego w opisie jest zalecenie do usg za 2 tygodnie, kiedy serduszko będzie już większe. Kazał się nie denerwować. Stwierdził, że mam ciążę wysokiego ryzyka (do tego skończone 35 lat), więc zrobi taki a nie inny opis, aby lekarz prowadzący miał podstawę do dodatkowego usg na NFZ. Nie przejmuję się tym. Co ma być to będzie. Wierzę, że serduszko jest zdrowe i że przy kolejnym usg wszystko się wyjaśni.

Za tydzień wizyta u lekarza prowadzącego na NFZ. Zobaczymy jak on podejdzie do "dodatkowych badań".

Oto mój potomek:
c60628167e84610cmed.jpg

A tu opis:
163f57c49d3ddc2fmed.jpg

Jutro jadę odebrać wyniki, wymazy i amh.
19.04 endokrynolog
22.04 badanie nasienia z posiewem.

Lecimy do przodku.

Ciąża rozpoczęta 24 lutego 2016
Udało udało udało się!!!! :) Wierzę w moc borowin i modlitw :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2016, 14:05

Nie narzekaj, że masz pod górę skoro zmierzasz na szczyt!

No i pochwaliłam. Dziś po powrocie z domu niepokojące wieści z pracy. Nie chcę się na razie na ten temat rozwijać. Czuję się na cenzurowanym. Z powodu pomówień, obawiam się, że nowa szefowa może mieć o mnie złe zdanie już na starcie. Nic mi wczoraj w twarz nie powiedziała, ale wiadomości do mnie dotarły, że wysłuchała niepochlebnych rzeczy na mój temat. Niestety, nie mam się jak ustosunkować i na razie nie zamierzam. Muszę mieć się na baczności i spodziewać się, że będą mi patrzeć na ręce. Najbardziej obawiam się, czy nie jest to celowa robota kogoś, komu zależy bym straciła pracę. Staram się w mojej pracy, lubię ją ( takich dniach mniej), uważam się za dobrego pracownika, ale jak to się mówi, chcesz uderzyć psa - kij się znajdzie.

10 dzień cyklu
Jest pęcherzyk! Ładny, duży- 21 milimetrów :D endometrium też ładne. Dostałam receptę na Pregnyl, więc wieczorem zastrzyk w tyłek i działamy :)

Samara Oprócz błękitnego nieba... 31 marca 2016, 18:54

Żyję!!!
Nie pisałam bo w pracy mam urwanie głowy. Nadal mam. Wracam późno do domu i jedyne na co mam ochotę to iść spać.
Póki co wszystko ok. Drugą wizytę u lekarza mam 14-04.
Rodzinie powiedzieliśmy w święta. Ogólna euforia...
Co tu dużo pisać, wszystko idzie ku dobremu. Jak tylko skończę ten 12 tydzień to sama zacznę się cieszyć.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)