4cs 20 dc
Owulacja była wczoraj a może jest dzisiaj. Testy 2 dni temu wyszły bardzo pozytywne a temperatura dziś ruszyła w górę
W tym miesiącu zgodnie z planem podeszłam do starań bardziej na luzie. Teraz najgorsza część cyklu, najdłuższe 10-14 dni w miesiącu
mam nadzieję że podtrzymam swoje postanowienia i odpuszczę sobie wyszukiwanie objawów i inne takie zabieracze czasu 
Budzisz się rano.. dzień przed spodziewanym @.. mierzysz temperaturę - nie spadła - super.
Idziesz do łazienki, bierzesz super czuły test (od 10). Robisz test, czekasz i...
i nic.. nawet cienia cienia.. patrzysz na normy i wykres - norma dla 12 DPO - beta od 10 - dziś 13 więc na test powinna się załapać.. patrząc na wykres 5-4 dni od możliwej implantacji..
Totalne załamanie.. kolejny 30 miesiąc prób na nic.. i mogę się okłamywać, że jeszcze może coś gdzieś i może za wcześnie i w ogóle.. i to robię wiedząc, że sama siebie oszukuję.. pierwszy tak obiecujący cykl..
Mam ochotę walić głową w mur.. i płakać mocno płakać..
21dc 6dpo
Jestem dziwnie zmęczona.. W sumie od połowy kwietnia.. Zaczęłam znów brać żelazo.. Może anemia do mnie wraca.. Bardzo możliwe bo ostatnio gorzej się odżywam.. Nie będę obiecywać poprawy bo te moje postanowienia nie mają sensu.. Jak wyjdzie to wyjdzie i tyle:-)
Bardzo miły sportowy weekend ze znajomymi.. Jestem padnięta ale szczęśliwa
Jutro wizyta przed krio. Jakoś mi sie juz nie chce... Na pewno cos sie wydarzy nieoczekiwanego, nie potrafie juz myślec pozytywnie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 maja 2016, 19:04
PIĄTEK 11 dc - cykl z criotransferem???
Czy ja tu kiedyś wejdę aby rzygać swoim szczęściem??
Dziś był kolejny monit przed ewentualnym criotransferem. Ja nie mogę mieć zbyt łatwo. Chcesz mieć dziecko, robisz wszystko, starasz się z medycyną, a życie i tak wie swoje. Śmieje się w twarz i mówi " i tak to Ci k*wa nie pomoże".
Fakty z monitu:
--> endometrium ciągle tragiczne, w najszerszym miejscu 5,5 mm
--> jest pęcherzyk 11 mm w prawym zdecydowanie dominującym jajniku ( lewy jest totalnym leniuchem i bardzo rzadko mam z niego owulacje)
Żarłam, bo to już nie było jedzenie orzechy brazylijskie+migdały. Wino czerwone wytrawne kieliszek był. Na obiad było częściej niż zwykle czerwone mięso. Sport jak zwykle w częstotliwości 2/3 w tygodniu. Nic nie działa, no nic. To jedna wielka ściema. Będę kontynuowała to "leczenie" + kupiłam l-argininę, bo jak już coś robię to do końca.
Jedyne bardzo ładne endometrium miałam w poprzednim cyklu - przy punkcji. Najwidoczniej muszę być stymulowana estrogenami. Wybrali na mnie cykl naturalny ale chyba sztuczny byłby lepszy. Wróci moja pani dr z urlopu to idę i będę prosiła o sztuczny, bo ten naturalny to całkowita porażka!!
Kolejny monit w poniedziałek. Jestem wkurzona. To nie będzie udany weekend.
17 cs
22 dc
5 dpt
od 17go maja jest ze mną mały groch, tzn dokładnie 17go o 12 w południe został do mnie przetransportowany z zimowiska po małym nacięciu...
Jeszcze 5 dni i 10 dpt jadę na betę.
Jakie wrażenia? przed transferem oraz w trakcie niego byłam mega zestresowana i spięta, z każdym dniem jednak coraz mniej.. dziś wydaje mi się że mam ogromny PMS wszystko mnie wkurza i jestem strasznie zgryźliwa. Dlatego też mam wrażenie, że nic z tego nie będzie 
A jednak się nie dręcze. Jutro IDE do biura pracy - mam nadzieje że dostajne w końcu jakaś pracę która odwroci moje myśli od napastliwej chęci zajścia w ciaze. Mam nadzieję ze mnie to od blokuje i odstresuje
wczoraj pozwoliłam sobie na piwko( x3:-p) - tak zeby wyluzowac! I spedzilam z mężem cudny wieczór, pełen śmiechu i czułości - uwieńczony zajebistym seksikem:-) (x2:-p) Osz cóż to była za nic! Na samą myśl się rumienie ale równomiernie ogarnia mnie ponowne podniecenie:-) mmmmhmmmm! To ja lubie.
Albo się uda w tym cyklu albo i nie. Nie ten to następny, albo jeszcze kolejny. Znając życie na pewno będzie mi przykro przy każdej kolejnej @.. Ale może kiedyś przyjdą łzy szczęścia na widok pozytywnego testu ciążowego:-) nadal nie potrafię sobie wyobrazić tej chwili. Ale 3 lata temu oraz wcześniej nie wyobrażalam sobie siebie jako pannę młodą a następnie żonę
do dziś dnia uczę się tej nowej jeszcze roli. Nadal uczę się bycia Panią Domu:-) - bo Panią Ogrodu już jestem:-)
Staram się myśleć pozytywnie i nie nachalnie. Bez większych emocji. Nie grzebie żeby oceniać szyjkę, nie kukam czy coś jest inaczej, nie interpretuje ( tzn nie będę ) występujących objawów czegokolwiek.
We środę pójdę do gin 12 DC . zrobi mi jeden minitorek, poproszę żeby powiedziała mi jaki ma plan odnośnie mojej dalszej diagnozy i leczenia w konkretnym celu.
Jak dostaje pracę, wciągnę się w nią i dam sobie spokój na jakiś czas. Jak dalej nic z tego nie będzie to pojedziemy do jakiejś kliniki:-) nie ma co na zapas się stresować.
21dc 6dpo
Jestem dziwnie zmęczona.. W sumie od połowy kwietnia.. Zaczęłam znów brać żelazo.. Może anemia do mnie wraca.. Bardzo możliwe bo ostatnio gorzej się odżywam.. Nie będę obiecywać poprawy bo te moje postanowienia nie mają sensu.. Jak wyjdzie to wyjdzie i tyle:-)
Bardzo miły sportowy weekend ze znajomymi.. Jestem padnięta ale szczęśliwa
W piątek miałam pick up. Wyłowili sztuk 13- chyba nieźle. Jutro dowiem się więcej, ktoś ma do mnie zadzwonić i mnie oświecić.Transfer zaplanowany na środę (25.05) czyli w piątej dobie.
Sam pick up zniosłam ok. Najbardziej mi się podobało odpływanie po podaniu znieczulenia.
Teraz nadal faszeruje sie specyfikami zapisanymi mi przez lekarza: antybiotyk do jutra+kwas+luteina dp+estrofem dp. Z tym ostatnim trochę namieszałam, bo się nie doczytałam i pierwszego dnia wzięłam doustnie 3 tabletki ale jak się doczytałam to tabletki lądują tam gdzie powinny. Mam nadzieję, że moje namieszanie nie narozrabiało jakoś specjalnie. Kurczę, żeby to wszystko miało szczęśliwy finał, żebym tylko mogła powiedzieć, że było warto....
38 tydzien 4 dzien
Lilcia pospieszyla na swiat i od 2:36 jestem mama:)
Wazy 2520g,ma 51 cm i zdobyla 10pkt:)
Jestem z niej dumna:) Szczegoly opowiem pozniej.
jak to rodzina potrafi podbdowac....na nich zawse moge liczyc...ja wiem ze jestem gruba i ze mam spora nadwage...ale musza tak bardzo okazywac ze jestem dla nich obrzydiwa?...Komunia mojej bratanicy impreza w gronie najblizszych i komentarze typu udziec kaski najwieksza rzecz komuni...pumba nie miescisz se w kadrze....gdzie jest pusia....i cigle dogryanie ze jestem nieogarnieta, ze czegos nie potrafie zrobic ze jestem sierota...
maja racje do niczego sie nie nadaje
Rzecz sie niespotykana dzieje.. przestal bolec mnie brzuch.. a humor?
Zawsze przek okresem kazdy wysilek psychiczny i fizyczny byl niemozliwy wrecz.. a teraz - biegac skakac gory przenosic smiac sie radowac bawic tanczyc TAAAK stan euforii.. bez zadnego powodu.. tak po prostu..
Dziw nad dziwy.. rzecz to nieslychana.. o co chodzi? Co sie dzieje? Nie wiadomo..
Ostatnio zaniedbuje pamiętnik bo i nie ma o czym pisać. W sobotę byłam na cmentarzu trochę uporządkować i zapalić znicz.oczywiscie rozmawiałam z moją mała i płakałam jak bóbr .zeby odreagować wyciągnęła M. pojechaliśmy rowerami na lody i piwko
dziś byli znajomi na grillu i tak weekend zlecial. Infekcja odpuszcza a do gina dopiero 2-3.06
16 dzień życia Kornelii
Jak to możliwe, że miałam ją w brzuchu? Abstrakcja jakaś
Niesamowite, niepowtarzalne i niezapomniane doświadczenie. Tak sobie o tym myślę i dochodzę do wniosku, że narodziny dziecka to jeden z największych cudów jakich może doświadczyć człowiek. Niby to oczywiste, niby o tym słyszałam, ale chyba trzeba tego doświadczyć na sobie, żeby zrozumieć na prawdę. Patrzę teraz na nią jak spokojnie śpi w swoim łóżeczku, jaka jest piękna i bezbronna i serce moje wariuje. Fika koziołki ze szczęścia a mnie wzruszenie ściska gardło. Zalewa mnie fala czegoś, czego nie da sie wytłumaczyć. Bo TAKĄ MIŁOŚĆ MOŻNA SOBIE TYLKO URODZIĆ... jak napisała jedna z Belly mam.
20dc, 4dppunkcji, 2dpt
Z 21oocytów tylko 12 było dojrzałych. 6 poszło do mrożenia 6 do zapłodnienia. Niestety 2 nawet się nie zapłodniły, 2 zostały do obserwacji ale gin sceptycznie o nich mówił 
Jeden idealny a drugi ładny zabrałam w środę do domu 
Środa i czwartek prawie bez ruchu raczej ze strachu że mogą wypaść niż z bólu - bo tak naprawdę prawie nic mnie nie boli. Jajniku trochę ale przy stymulacji bolały podobnie.
Piję dużo wody i możliwe że to pomaga. Od wtorku schudłam 2,7kg 
dzisiaj podeszłam do sprawy jak komandos. zaraz po mierzeniu temperatury wystrzeliłam jak z armaty do łazienki z testem i stoperem, bo nie będzie mi to kosz wyznaczał warunków. no i słuchajcie! jest! jest druga kreska, jak w mordę strzelił! co prawda dalej anemiczna, blada, ale też bez przesady nie trzeba mrużyć oczu żeby ją dojrzeć, no i fotogeniczna, bo wychodzi na zdjęciach jak malowana!
natomiast jej bladość powoduje, że jeszcze nie zaznaczam na wykresie, bo trochę nie dowierzam. po ośmiu miesiącach starań (chociaż wiem, że dla wielu z Was to przedszkole) człowiek wręcz nie chce wierzyć, że się udało, bo może to tylko (kolejne) urojenie?! tym bardziej, że tak jak postanowiłam nie miałam w tym cyklu żadnych objawów ciążowych, tylko te okresowe, w tym najbardziej ból krzyża/pleców, również wczoraj. teraz wydaje mi się, że mam jakby mdłości, ale nie wiem czy to nie są psychologiczne mdłości i czy mój umysł nie próbuje po prostu uprawdopodobnić dla mnie porannego wyniku?
no w każdym razie plan jest taki, że pojutrze (a jak nie wytrzymam to jutro) zrobię kolejny test i jeśli wynik się powtórzy to pora zrobić betę czy jak to się tam zwie, ale z tym i tak myślę poczekać do przyszłego poniedziałku, bo raz że w środę znowu wyjeżdżamy do rodziców, a dwa niech się ta ciążą że tak powiem rozszaleje we mnie, żeby wynik mógł być tylko jeden.
21.05.2016r. - 4dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiać się w ściany endometrium
22.05.2016r. - 5dpt.. Proces implantacji się rozpoczyna, blastocysta zaczyna „zakopywać” się w endometrium
23.05.2016r. - 6dpt. Proces implantacji jest kontynuowany gdy zarodek wnika głębiej w endometrium
Witam się po wekendzie 
Dziś z niecierpliwością czekam na kuriera, przyjedzie łóżeczko Tymusia, nie mogę się doczekać 
W między czasie poprasuje kolejną partię ubranek Tymusia
i muszę wstawić kolejne pranie.
Hm chyba sezon na przygotowania na przyjście Tymusia uważam za otwarty 
Czeka mnie jeszcze zamówienie wózka, ale to chyba zajmę się pod koniec maja początek czerwca.
Muszę uważać, żeby się nie przeciążać, bo czuje tego skutki... każdy ból krzyża, podbrzusza mnie przeraża, ale wierzę, że dobry Bóg pozwoli nam dotrwać do końca 
Dziś mam któryś tam dzień cyklu, w każdym razie zbliża się okres
Ten cykl miał być szczęśliwy (tak sobie założyliśmy, ten przedziwny wyjątkowy splot zdarzeń, testowanie w Dzień Matki a zarazem tak ważne święto, piękne majowe dni, i zaraz Dzień Dziecka i Dzień Ojca, tak to znak, że to teraz, że to my - generalnie, wyobraźnia ponosi
), ale się pochorowałam, leżę na antybiotyku a z nosa zwisają mi dwa fąfle.... Poza tym instynkt czarnowidza podpowiada mi, że to jeszcze nie mój moment...
12dc.
Wczoraj wieczorem jak sprawdzałam szyjke wyciągnęłam na palcu spora ilość przezroszczystego rozciagliwego śluzu co prawda był on zbity w jedną całość ale jednak cechy plodnego miał, ucieszyło mnie to bo może len zaczyna działać i mój problem ze sluzem się skończy;)w środę idę znowu do ginekologa i zobaczymy jak tam się ma sprawa owulacji czy będzie za parę dni czy nie. Dziś rano byłam zrobić badanie kreatyniny bo za tydzień mam rezonans głowy i jest to do tego potrzebne i przy okazji kazalam zrobić sobie też badanie na przeciwciala toksoplazmozy nigdy jeszcze tego nie robiłam a podobno każda kobieta starajaca się o dziecko powinna to badanie wykonać. W środę odbiore wyniki i zobaczymy. Nie wiem czemu ale od pewnego czasu jestem jakąś spokojniejsza i to ciągłe myślenie o dziecku już mi nie towarzyszy chyba się pogodzilam z tym ze jeszcze mogę się długo starać i zdałam sobie sprawę z tego ze to nie może zawładnąć moim życiem jestem jeszcze młoda powinnam z tego korzystać chodzić na imprezy, uprawiać więcej sportu, częściej gdzieś wyjeżdżać po prostu cieszyć się ta wolnością która jednak się skończy gdy zajde w ciążę i urodze dziecko;)
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.