Wybaczcie, że nie odpisuję na privy typu co słychać, jak stymulacja, kiedy transfer, jak się czuję itd
Jest mi na prawdę ciężko w kółko wałkować ten temat. Nie mam siły, a nawet ochoty na ciągłe rozdrapywanie tematu, tym bardziej, że wszystko jest napisane w moim pamiętniku.
Muszę odciąć się od tematu starań, zacząć żyć, myśleć o innych sprawach nie związanych ze staraniami. Za chwilę zjawi się menopa, a ja dalej będę drążyć temat starań.
Nie chcę już tego
Pochowałam termometry. Mąż zalecił mi odejście z forum, całkowite odcięcie, ale tak chyba się nie da :-) , więc będę tu zaglądać, bo tak!

Pójdę jeszcze w środę na wizytę, omówić to nieszczęsne 3 podejście do IVF. Ciekawe co lekarz mi powie. Pewnie nic o czym już bym nie wiedziała. Program rządowy się skończył. Ja swoją szansę zmarnowałam na dziadowski szpital z gównianym zapleczem. Ale było tak mało czasu, że przenosiny i tak nie miały sensu.
Szkod!a 3 szanse poszły jak krew w piach. Z każdą kolejną stymulka powinien być lepszy wynik, a tu ch.jnia z grzybnią.
Może wrócę jeszcze do tematu starań za rok, dwa.
Na razie na pewno muszę usunąć polipa i poproszę o skierowanie do poradni genetycznej. Musimy zrobić kariotypy. Tak mi się wydaje, że tu jest cały problem.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 11:38

Roza86 NIEZAPISANA KARTA 17 czerwca 2016, 22:27

Jutro lecę do kiosku po Wyborczą! ;) Mam nadzieję, że będzie owulacja, chociaż testy mnie nieco zwodzą. Najpierw jasny, potem dwa dni ciemniejszy, a następnie znów jasny... a ja czekam na taki idealnie ciemny! Pozostaje zatem tylko weekend! Weekend, relax, pękający pęcherzyk - wszystko się zgrywa w zgrabną całość! No może poza tym, że mojego chłopa nie będzie... ale co tam, listonosz w soboty też chodzi ;) A tak serio to w tym miesiącu staramy się seruszkować jednak co dwa dni! Dajemy maluchom czas na regenerację ;)

A takie piękne i dramatyczne sceny planuję u siebie w najbliższym czasie.

https://www.youtube.com/watch?v=m0Z6hFdIR4A

Trzymajcie kciuki, dziewczyny!
Wam życzę własnych dramatycznych ujęć ;)

Tobie Boże oddaje każdy dzień w opieke i byś dbał codziennie by chociaż jedna ze starających codziennie przez resztę miesiąca zobaczyła 2 upragnione krechy na teście życzę Im tego z całego serca :) <3 Amen !!


Kiedy przyjdzie @ jedna wielka nie wiadoma :/ no cóż ale będe czekać z utęsknieniem. Ostatnio często mnie mdli :/ to chyba skutek glucophage. 27 czerwca mam wizyte u innego gina może on potwierdzi czy PCOŚ jest ale jak nie przyjdzie @ to wizyte będe musiała odwołać :/

Pogodę mamy piękną <3

ankaa81 nic dwa razy się nie zdarza...? 19 czerwca 2016, 15:23

23dc
Testy owulacyjne są głupie. Nie będę już ich robić. Tylko mącę sobie w głowie. Mam PCOS i to nie jest takie oczywiste. Stwierdzilismy z mężem, że do mojej 40-stki będziemy korzystać z przyjemności seksowania się bez zabezpieczenia i już. Czy się uda czy nie chociaż będziemy czerpać z tego satysfakcję:) Mogę się poddać laparoskopii i w moim przypadku mogłoby to pomóc więc zobaczymy. Zastanawiam się jeszcze. Być może dam sobie czas do września. Jak się nie uda to niech mnie podziurkują i tyle. Miałam kiedyś laparoskopię i wiem, że to nic strasznego. Chyba lewatywka była najgorsza he he. Idę robić kotlety:) Pa!

Mimi86 No więc ivf 18 czerwca 2016, 00:30

Dziękuje Dziewczyny za kciuczki :)
Chodzę normalnie do pracy (tylko w dniu trasferu lezałam) gdyz uwazam ze jak ma sie udac to sie uda, nie zależnie od tego czy bede lezec czy nie (ostatnio 2 tyg bylam w domu i dupa). Przynajmniej nie myślę o tym ciąglę że jestem po transferze, az za bardzo mi to wypada z glowy - wczraj tak sie zapomnialam ze przebieglam przez hale wrrrr mam do siebie żal o to. Poki co nic nie czuje, ale to dopiero 2dpt wec na ruchy troszke za wczesnie ;)

Paulina09 Czy w końcu się uda? 18 czerwca 2016, 08:15

Mój cykl szaleje, już dawno powinien zacząć się nowy, a tu temperatura rośnie, testy negatywne a ovu wyliczyło mi bardzo późną owulację. Nic z tego nie rozumiem.
Poczekamy zobaczymy, ale chyba czas wybrać się do ginekologa.
Dziś ruszam na urodziny do teścia, na pewno się nasłucham o chęci posiadania wnuków :P
Miłego dnia :)

2be75a196190816afc9f6b538a0fd44f.png

jjjjjjjjjj.gif

Mam 30 lat i nie mam dzieci. Wiesz dlaczego?


„Niedaleko od Ciebie a może tuż obok żyje sobie kobieta: ma 30 lat lub więcej i nie ma dzieci. Rodzina, znajomi i przypadkowi ludzie na okrągło pytają: „Dlaczego jeszcze nie masz dzieci?” i szybko dodają: „Czas najwyższy”. Jej reakcja jest trochę inna każdego dnia, ale najczęściej to wymuszony grzeczny uśmiech, napięcie w połączeniu z powściągliwością. Odpowiada: „Nie, jeszcze nie”. Czasami pojawi się nerwowy grymas twarzy, gesty pokazujące frustrację i zażenowanie.

„Nie chcesz chyba czekać w nieskończoność? Wiesz, że zegar biologiczny tyka. Szanse z roku na rok są mniejsze. Zobacz, zaczną się kłopoty, gdy w końcu się zdecydujesz…Oby nie było za późno” -uczenie prawi doświadczony życiem starszy człowiek, zadowolony ze swojej błyskotliwości i słusznych wyborów. Mędrzec odchodzi. Kobieta nadal się uśmiecha i kiwa głową, pokazując, że rozumie. Kiedy zostaje wreszcie sama, płacze…


Płacze, bo była w ciąży i poroniła już 4 razy.

Płacze, bo zaczęła się starać się o dziecko podczas nocy poślubnej…. a to było 5 lat temu.

Płacze, bo jej mąż był wcześniej w małżeństwie, z którym ma już dzieci.

Płacze, bo rozpaczliwie pragnie in vitro, ale nawet nie może sobie pozwolić na wstępne badania.

Płacze, bo zrobiła wiele prób in vitro i wciąż nie ma dzieci.

Płacze, bo jej najlepsza przyjaciółka nie chce być surogatką. „To byłoby zbyt dziwne”-mówi.

Płacze, bo jej leki są przeciwwskazaniem dla ciąży.

Płacze, ponieważ brak dzieci jest powodem kryzysu w jej małżeństwie.

Płacze, bo lekarz powiedział, że jest zdrowa, ale w głębi duszy wie, że to jej zdrowie stanowi problem.

Płacze, bo jej mąż obwinia siebie, a ona nie może tego słuchać…

Płacze, bo wszystkie jej siostry mają dzieci.

Płacze, bo jedna z jej sióstr, nawet nie chce patrzeć na dzieci.

Płacze, bo jej najlepsza przyjaciółka jest w ciąży. Płacze, bo została zaproszona do innej na baby shower.

Płacze, bo jej matka wciąż pyta: „Dziewczyno, na co czekasz?”.

Płacze, bo jej teściowie chcą być dziadkami.

Płacze, bo jej sąsiad ma bliźniaki i traktuje je bardzo źle…

Płacze, bo patrzy na 16-latki, które „wpadły”.

Płacze, bo jest wspaniałą ciocią.

Płacze, bo już wybrała imiona.

Płacze, bo ma pusty pokój w swoim domu.

Płacze, bo jest pusta przestrzeń w jej ciele.

Płacze, bo ma tak wiele do zaoferowania…

Płacze, bo nie chce świadomie zgodzić się na samotne rodzicielstwo…

Płacze, bo wie, że jej mężczyzna byłby świetnym tatą.

Płacze, bo wie, że byłaby wspaniałą matką, ale nie jest.

Gdzie indziej żyje sobie inna kobieta: 34 lata, pięcioro dzieci. Ludzie mówią do niej: „Pięcioro? Dobry Boże, mam nadzieję, że już skończyliście”. A potem śmieją się z wyższością, … ponieważ wydaje im się to zabawne. Kobieta śmieje się też, ale nie na serio, to raczej śmiech- tarcza. Szybko zmienia temat, wie, że szacunku nie da się wymusić. Gdy zostaje sama, płacze …

Płacze, bo jest w ciąży z szóstym i czuje się pod presją, by ukrywać radość. Bo jak to możliwe cieszyć się „kolejnym kłopotem”?

Płacze, bo zawsze chciała mieć dużą rodzinę i nie rozumie, dlaczego ludziom to przeszkadza.

Płacze, bo nie ma rodzeństwa i czuła się głęboko samotna jak dziecko.

Płacze, bo jej babcia miała 12stkę, a ona zawsze tak bardzo chciała być do niej podobna.

Płacze, bo nie może sobie wyobrazić życia bez swoich dzieci, ale ludzie traktują je jakby były karą.

Płacze, bo nie chce litości nad sobą.

Płacze, bo ludzie zakładają, to nie jest to, czego chciała.

Płacze, bo zakładają, że jest po prostu nieodpowiedzialna.

Płacze, ponieważ myślą, że nie ma prawa głosu.

Płacze, bo czuje się niezrozumiana.

Płacze, bo jest umęczona obroną swoich osobistych wyborów.

Płacze, bo ona i jej mąż są w stanie bez kłopotu utrzymać rodzinę, ale to nie ma to znaczenia.

Płacze, bo jest zmęczona „śmiesznymi” komentarzami.

Płacze, bo ona zajmuje się swoimi sprawami.

Płacze, bo chciałaby, by inni zajęli się swoimi.

Płacze, bo czasami wątpi się i zastanawia się, czy powinna przestać dwójkę dzieci temu.

Płacze, bo inni są prędcy w krytyce i powolni we wsparciu.

Płacze, bo ma dość kontrolowania jej przez otoczenie.

Płacze, bo jej życie nie jest na pokaz.

Płacze, bo tak wielu ludzi wydaje opinie na temat jej życia prywatnego.

Płacze, bo wszystko, czego by chciała, to żyć w spokoju.

Jest też inna kobieta: 40 lat, jedno dziecko. Ludzie mówią do niej: „Tylko jedno? Nigdy nie chciałaś więcej?”. „Jestem zadowolona z mojego jednego”- mówi spokojnie. Przećwiczyła tę odpowiedź więcej razy niż potrafi zliczyć. Więc mówi dość wiarygodnie. Nikt nigdy nie podejrzewa, że gdy zostaje sama, płacze …

Płacze, bo jej jedyna ciąża to cud.

Płacze, bo jej syn wciąż prosi o brata lub siostrę.

Płacze, bo zawsze chciała co najmniej troje.

Płacze, bo jej druga ciąża musiała zostać rozwiązana, by ratować jej życie.

Płacze, bo jej lekarz mówi, że kolejna ciąża byłaby „wysokiego ryzyka”.

Płacze, bo walczy o zdrowie swojego jedynaka.

Płacze, bo czasem jedno to więcej niż dwoje.

Płacze, bo jej mąż nawet nie dopuszcza myśli o kolejnym.

Płacze, bo jej mąż zmarł, a ona nie wyobraża sobie mieć dziecka z innym.

Płacze, bo jej rodzina myśli, że jedno wystarczy.

Płacze, bo sprawy zawodowe sprawiają, że nie może odejść z pracy.

Płacze, bo czuje się egoistką.

Płacze, bo nadal nie może zgubić wielu nadprogramowych kilogramów z poprzedniej ciąży…

Płacze, bo jej depresja poporodowa było tak głęboka, że boi się kolejnej.

Płacze, bo nie wyobraża sobie, by przeżywać to ponownie. Czuje się za słaba. Boi się.

Płacze, bo ma problemy z swoim organizmem i ciąża tylko pogorszyłaby jej stan.

Płacze, bo wciąż walczy z bulimią.

Płacze, bo chce kolejnego dziecka, ale nie może mieć.

Te kobiety są wszędzie. Żyją obok nas i codziennie cierpią, mierząc się z zadawanymi im pytaniami i nieprzemyślanymi komentarzami. To nasze sąsiadki, przyjaciółki, siostry, koleżanki z pracy, kuzynki. Nie potrzebują porad lub opinii. Ich łona są ich własnością. Uszanujmy to.”



Czytaj więcej http://www.sosrodzice.pl/30-dzieci-wiesz-dlaczego/#ixzz4BuidxC8e


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 09:30

adora Kruszynko, czekamy na Ciebie. 18 czerwca 2016, 11:14

Midwife pow, ze Mlody jest ulozony glowka do dolu i dlatego mnie tak boli, bo sie rozpycha. 24 w piatek mam scan, super nie bede musiala placic za prywatny. Konsultant mnie skierowal. Linda kazala i lezec godzine dziennie, bo dziecko jest troche male a gdy kobieta lezy dziecko rosnie. Przez ostatnie 2 dni tak zle sie czulam, ze glowa mala. Slabo mi bylo, brak sil, bol glowy, no tragedia i przytylam 1kg ale dzis juz nic z tego kolograma nie zostalo. Waga 66kg. Kontaktowalam sie z numerologiem, ktory ustali dobre wibracje imienia dla 2 syna i obliczy portret dla Olka. Zobaczymy czym bedzie go mozna zaczac interesowac. Sasiadka wczoraj wrocila zze szpitala. Miala cesarke i ma 2 corke.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 11:13

dalej plamie a moze juz lekko krwawie jednak krew ma brazowawy odcien ..jeszce za malo na
@ ale brzuch mi rozsadza ..boli jak cholera ..moze znow mam problemy hormonalne ....
Chce mi sie wyc !! kurwa chce mi sie wyc !!!!

Mąż dzisiaj pojechał do apteki po leki. Stwierdziliśmy, że 10dpt i to jeszcze 3dniowego zarodka to może być mało i lepiej poczekać choćby do tego 12,13dpt. Nie chcę się potem zastanawiać ani sobie wyrzucać co jeżeli beta wyszłaby pozytywna dzień lub dwa później kiedy już odstawiłam progesteron?
Wczoraj z samego rana biegunka a potem w ciągu dnia lekkie kłucie macicy momentami. Jestem pełna pozytywnych myśli że może powoli zaczynają się we mnie jakieś zmiany :)

Balladyna Małe szczęście!! 20 marca 2017, 16:23

40t3d

Nadal w dwupaku. Byłam dzisiaj na KTG, drobne skurcze wyszły, choć to raczej żarty a nie skurcze. Zainstalowałam sobie The Sims na komputerze zeby się zrelaksować, ale to chyba już zbyt wysoki poziom stresu żeby cokolwiek podziałało.

Doktor chce położyć mnie w czwartek do szpitala. Nie wiem czy jest sens. Bo to prawie weekend, a leżeć i czekać na cud mi się nie chce. Szczególnie, że w niedzielę gramy mecz w piłkę nożną. Byliśmy pewni, że ten mecz obejrzymy już w trójkę.

Tracę nadzieję, tracę siły. Dni nic nie znaczą, są wielkim oczekiwaniem aż coś się zacznie. Ale wszystko milczy. Nie mam już sił, naprawdę.

15 dc
A h.. wie, co tam się dzieje :/

Może jednak owulacja była, ale może po prostu pęcherzyk zaczął się wchłaniać. Dziś już tak nie boli. Tak czy tak trochę już ochłonęłam i dołek udało się prawie całkiem zakopać...

Jutro przyjeżdża na obiad rodzinka, więc mam na głowie sprzątanie i gotowanie. Lepiej, że mam zajęcie, to już tak nie rozpamiętuję tego cyklu. Co ma być to będzie.

Miłego weekendu!


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 18:01

jjjjjjjjjj.gif

Na pomoc ze strony o. Papczyńskiego mogą zwłaszcza liczyć rodziny niemające dzieci, matki w zagrożonej ciąży, osoby uzależnione od alkoholu, skonfliktowane rodziny, dzieci mające trudności w nauce, chorzy na choroby nowotworowe. Ufamy, że jeśli Pan Bóg zechciał, aby o. Stanisław został uznany świętym, to teraz, po jego kanonizacji, będzie jeszcze skuteczniej wstawiał się za nami.


Nowenna do św. Stanisława Papczyńskiego

Modlitwa
O Chrześcijaninie!
Ty, który codziennie obmywasz twarz
codziennie oczyszczasz odzienie,
codziennie zamiatasz dom;
dlaczego nie czynisz codziennie tego samego
ze Świątynią Boga, którą ty jesteś?
Zwróć więc uwagę na myśli całego dnia;
rozważ, co powiedziałeś,
a jeszcze pilniej, co zrobiłeś.
Czy nie pominąłeś jakiegoś dobra,
albo dopuściłeś się zła?
Owszem, badaj samą intencję,
jaką się kierowałeś w swoich uczynkach,
a oprócz tego zwróć na to uwagę,
czy jakiegoś dobra
nie można było wykonać lepiej.
Z „Templum Dei mysticum” o. Stanisława Papczyńskiego

DZIEŃ PIERWSZY
18 czerwca – sobota
Czciciel Niepokalanego Poczęcia NMP
„O naprawdę słodka jesteś, Niepokalana Maryjo! Któż bowiem kiedykolwiek, pełen goryczy, uciekał się do Ciebie i odszedł bez najsłodszej pociechy? Kto pełen zgryzoty przystąpił do Ciebie i natychmiast nie został pokrzepiony? Kto gorzkimi pokusami nękany nie doznał w Twoich ramionach słodyczy? Uciśnionych, jęczących, kuszonych, przygnębionych Ty pocieszasz, krzepisz, wspierasz, podnosisz. Jesteś dla wszystkich łaskawa, dla wszystkich słodka. Ukaż nam Jezusa, błogosławiony owoc Twojego żywota” – św. Stanisław Papczyński.
Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny (Łk 1,48).
Panie Boże Wszechmogący, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który z takim zapałem podjął w założonym przez siebie zakonie dzieło szerzenia czci Niepokalanego Poczęcia Matki Twego Syna, udziel nam tej łaski, byśmy mogli nieustannie Cię wielbić za wielkie rzeczy, które uczyniłeś swoim świętym i pozwól nam wieść życie w stanie przyjaźni z Tobą i nieskalanej czystości.

KAŻDEGO DNIA NOWENNY
Modlitwa o uproszenie łaski za przyczyną św. Stanisława Papczyńskiego
Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy orędowniku u Boga, obrońco uciśnionych i patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce dla ratowania dusz nieśmiertelnych i litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w twoje wstawiennictwo uciekam się do ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę..., o którą cię z ufnością proszę i pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca niebieskiego. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

DZIEŃ DRUGI
19 czerwca – niedziela
Orędownik modlitwy za zmarłych
„Do najwyższego rodzaju miłości należy »wstawianie się do Boga o uwolnienie dusz znajdujących się w płomieniach czyśćcowych«, czy to wspierając je pobożnymi jałmużnami, czy też pomagając im na różne sposoby. Po prostu, bezbożnym i bez serca jest ten, kto nie wzrusza się ich mękami i nie niesie pomocy cierpiącym, choć może to robić” – św. Stanisław Papczyński.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie (Łk 1,50).
Boże, sędzio sprawiedliwy, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który wielkodusznie i na wszelki sposób spieszył z pomocą zmarłym cierpiącym w czyśćcu, spraw, byśmy naśladowali go gorliwie w tym wzniosłym dziele miłosierdzia, zwłaszcza wobec zmarłych nam najbliższych oraz tych, którzy najbardziej potrzebują naszej duchowej pomocy.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ TRZECI
20 czerwca – poniedziałek
Głosiciel Dobrej Nowiny
„Głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15). O jak wieka jest życzliwość Syna Bożego ku całemu rodzajowi ludzkiemu! Nikogo, choćby nawet najpodlejszego i najbardziej niegodziwego, nie chce wykluczyć z Niebieskiej Ojczyzny, gdyż poleca tym, których wyniósł do godności apostolskiej, aby głosili Ewangelię wszelkiemu stworzeniu: tak królom, jak obywatelom, tak panującym dynastiom, jak podwładnym; tak panom, jak sługom; bogatym, jak i ubogim; zarówno starcom, jak i dzieciom, po prostu wszystkim ludziom, dosłownie wszystkim!” – św. Stanisław Papczyński.
Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich (Łk 1,51).
O Jezu, nasz Zbawicielu i Mistrzu, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który korzystał z każdej okazji, by głosić słowo Boże i nieść pomoc duchową pozbawionym opieki duszpasterskiej, udziel nam tej łaski, byśmy pociągali innych ku Bogu słowem i przykładem własnego dążenia do świętości.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ CZWARTY
21 czerwca – wtorek
Oddany Bogu ponad wszystko
„Co jest wspanialszego i wyższego od Boga? Skoro zatem nie ma w człowieku nic godniejszego i szlachetniejszego od jego serca, to tutaj Bóg jako na swym ołtarzu powinien być umieszczony, aby jak najpełniej cieszył się całą swoją posiadłością. Niech Bóg sam pozostanie na swoim ziemskim ołtarzu. Niech nie ostoi się na nim nic ziemskiego, nie mówię już, nieczystego. Z jak największą gorliwością, jak najbardziej czysty zachowujmy ten ołtarz samemu Bogu” – św. Stanisław Papczyński.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych (Łk 1,52).
Duchu Święty Boże, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który całe życie stał mocno na straży wiary katolickiej i okazał gotowość wyznania jej śmiercią męczeńską, udziel nam tej łaski, byśmy coraz bardziej wzrastali w wierze i wyznawali ją odważnie w każdej okoliczności życia.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ PIĄTY
22 czerwca – środa
Pokładający nadzieję we wszechmocy Boga
„Boska dobroć i mądrość mimo niezliczonych trudności stojących na przeszkodzie, rozpoczyna oraz przeprowadza to, co chce, nawet gdy środki, wedle ludzkiego osądu, są niezdatne do tego. Nie ma bowiem nic niemożliwego dla Wszechmocnego” – św. Stanisław Papczyński.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił (Łk 1,53).
Boże Ojcze, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który ufając w pomoc Twej Opatrzności, mimo wielu przeszkód, z Twego natchnienia założył i utwierdził Zgromadzenie Niepokalanego Poczęcia Błogosławionej Dziewicy Maryi, udziel nam tej łaski, byśmy odznaczali się niezachwianą ufnością w Twą wszechmoc, dobroć i wierność, zwłaszcza gdy prowadzisz nas ciernistą drogą ku wspaniałym obietnicom swej miłości.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ SZÓSTY
23 czerwca – czwartek
Zatroskany o chorych na duszy i ciele
„Bądź mocno przekonany, że ci wszyscy, którzy troszczą się o bliźnich, otrzymują wielkie i liczne łaski, aby mogli uzyskać zbawienie nie tylko dla siebie, lecz także dla innych, by pozyskać dusze wielu” – św. Stanisław Papczyński.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5,7).
Boże, Ojcze miłosierdzia, przez wzgląd na Sługę Twego św. Stanisława, którego miłość ku Tobie wyrażała się najwymowniej w codziennej i ofiarnej praktyce uczynków miłosierdzia, udziel nam tej łaski, byśmy mogli go zawsze i wielkodusznie naśladować w czynnej miłości bliźniego.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ SIÓDMY
24 czerwca – piątek
Wierny Bogu, krzyżowi i Ewangelii
„Smucisz się? Wzywaj Jezusa, a pocieszy cię. Atakują cię? Wołaj Jezusa, a obroni cię. Pragniesz być zbawiony? Kochaj Jezusa, naśladuj Go, czcij, Jezus jest Zbawicielem. Jesteś ubogi? Biegnij do Jezusa, a wzbogaci cię. Jesteś nagi? Proś Jezusa, a przyodzieje cię. Jesteś chory? Błagaj Jezusa, a uzdrowi cię” – św. Stanisław Papczyński.
Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10,16).
Panie, który jesteś Bogiem wiernym, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który swoje życie i dzieła kształtował zawsze w synowskiej uległości wobec Następcy św. Piotra, udziel nam tej łaski, byśmy dochowali wierności Bogu, krzyżowi i Ewangelii, przez doskonałe posłuszeństwo Kościołowi.
Modlitwa o szczególną łaskę...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ ÓSMY
25 czerwca – sobota
Oddany modlitwie
„Trzymaj się tej tak świętej i tak owocnej praktyki modlitwy. Wiedz również o tym, że jeśli w jakimś czasie ją zaniedbasz, zrobisz jeden krok w kierunku piekielnego potępienia. Kto bowiem odchodzi od modlitwy, zbliża się do piekła: tyle kroków czyni w kierunku piekła, ile razy zaniedbuje modlitwę. I przeciwnie: im gorliwiej i częściej oddajemy się modlitwie, tym częściej obcujemy z Bogiem i zbliżamy się do nieba” – św. Stanisław Papczyński.
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie (Mt 5,2).
Panie, który nas kochasz, przez wzgląd na sługę Twego św. Stanisława, który podjął dobrowolnie życie surowe i umartwione w najwyższym ubóstwie, by móc oddać się Tobie całym sercem i duszą, udziel nam tej łaski, byśmy opierali się mężnie chciwości pieniądza i grzesznym upodobaniom, podążając ku wolności ducha w Twojej prawdzie i miłości.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

DZIEŃ DZIEWIĄTY
26 czerwca – niedziela
Ufający Opatrzności Bożej
„Nie miej wątpliwości, że gdy dziś Jezus wsiądzie do łódki twego serca, to po to, żeby tobą pokierować, udzielić ci pomocy i ocalić cię (…). Kiedy jesteś dręczony wewnętrznymi i zewnętrznymi zmartwieniami, udaj się do świątyni, a otrzymasz pociechę. Gdy potrzebujesz w swoich sprawach Bożej pomocy, idź do tej świątyni, a tam będzie Ten, który ci pomoże” – św. Stanisław Papczyński
Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się (Mt 14,27).
Boże, od którego wszystko bierze swój początek i ku któremu wszystko zmierza, przez wzgląd na św. Stanisława, który przykładem swego życia dał nam wzór całkowitego zawierzenia Twej świętej Opatrzności, udziel nam tej łaski, byśmy ufnie złożyli w Twe miłosierne dłonie naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie, pozwalając Ci prowadzić się ewangeliczną drogą do Twojego domu w niebie.
Modlitwa o uproszenie łaski...
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

Matki Bożej Nieustającej Pomocy
27 czerwca – poniedziałek
O Pani moja, o Matko moja,
Tobie oddaję się cały,
a na dowód mego oddania
poświęcam dziś Tobie
moje oczy, uszy, usta i serce,
poświęcam całego siebie.
Skoro więc jestem Twoim,
o Dobra Matko,
strzeż mnie i broń
jako własności swojej.
Amen.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 20:55

Agiii37 Do trzech razy sztuka 10 września 2017, 16:58

10t 5d

Właściwie nie mam o czym pisać, na razie czuję się dobrze, nadal mam mdłości trudno z tym wytrzymać, za dwa tygodnie mam usg prenatalne tylko tym teraz żyję , o ciąży wiem tylko ja mąż i nasz syn, wszystko trzymamy w tajemnicy żeby nie zapeszyć, mam nadzieję że finał teraz będzie inny, co do moich odczuć jestem teraz spokojna wierzę że będzie dobrze tak bardzo bym chciała.

Requiem Do czterech razy sztuka! 18 czerwca 2016, 22:46

Noooo wreszcie !!! Dzis zaczęło sie plamienie czyli jutro 1 dc oby tylko udało mi sie poniedziałek umówić na wizytę bo to ostatnia,chwila bedziena rozpoczecie leków.

No więc OVU pokazuje dziś 10dpo, choć moim zdaniem grubo się myli, gdyż 10 dni temu test owu wyszedł negatywny, a pozytywny był 9, 8 i 7 dni temu. Tak więc moim zdaniem jest max 8dpo. Późnym popołudniem zaczął mnie boleć brzuch, ni to od strony macicy, ni to gastrycznie, no i zaczęłam czuć bóle krzyża, takie ćmienie, jakby lekko pulsujące. Nie miałam takich objawów jeszcze. Co chwila latam sprawdzać, czy nie pojawiła się aby krew, ale jest czysto. Nigdy nie miałam bóli przed okresem, jak już to 2 -3 dzień @. Acha, z ciekawości zrobiłam dziś test owulacyjny, który wyszedł blady, jak nigdy dotąd, właściwie jakbym nie wiedziała, że mam szukać drugiej kreski, to bym uznała, że nic tam nie ma.

No i może mały update, angina minęła, choć antybiotyk mam do wtorku rano. Czuję się dobrze, choć ciut zmęczona. Spędzam leniwy weekend z rodziną. Byliśmy dziś na przejażdżce nad jezioro i planujemy z mężem wybrać się łodzią na nocne połowy. Nigdy na nocce nie byłam, ale zawsze marzyłam o tym.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2016, 22:48

Mimik runda druga 19 czerwca 2016, 07:40

Trochę okrzepłam,Myśli różne,ale stan relaksu w ciele większy. Już nie rozmawiamy, czekamy, bawimy się z dzieckie, chodzimy na spacery, pracujemy w ogrodzie, robimy zakupy chodzimy do muzeum. Mam nadzieję że to wystarczy żeby nie dać odczuć temu które w brzuchu tych nerwów, tych myśli. Chciałabym na takim względnym spokoju dotrwać do piątku i jeśli będzie ok... a nie to najwyższa pora nauczyć się byc tu i teraz, nie jutro, nie za miesiąc. Dzisiaj,

Miałam dziwny a zarazem straszny sen... śniło mi się jakieś miejsce, było w bieli i dawało taki blask, że oczy bolały... w oddali słyszę głos mojej mamy, że z kimś rozmawia o moich 3 straconych ciążach... rozglądam się a w oddali w kącie widzę 3 małe białe nagrobki i się obudziłam...

... popłynęły łzy...

Masakra nie lubię takich snów, mam mieszane uczucia a zarazem bardzo się boję...
Dziś Tymuś od samego rana jakiś dziwny jest a może to tylko takie moje odczucie ?
Rozpycha się co niemiara, nigdy tak nie miał... może zmienia pozycję? teraz cisza, coś czuję, że mi się udzieli ten sen dzisiaj i będę panikować, jak ruchy ucichną...

Zaczynam się bać panicznie porodu... psychicznie coś zaczyna się dziać, płaczę codziennie, jestem rozdrażniona, wszystko mnie za przeproszeniem wpienia :/ hormony czy co???

Torba Tymusia nadal nie spakowana :/ jakoś nie umiem się za to zabrać...

a i środa, czwartek będzie położna środowiskowa...

Requiem Do czterech razy sztuka! 20 czerwca 2016, 10:20

Dzis byłam na wizycie... Mój lekarz jest tak zakręcony ze ja nie wierze ze z nim moge zajść w ciąże. Weszłam a on prosze na usg i mówi ze nic nie widać. No nie widać bo 2 dc to co ma byc widać ??? Mówi mi ze niestety ale w takim razie dopiero sie mam na sierpień przygotowywać bo nie zdążymy a klinika ma remont w lipcu 8( . Nic z tego nie zrozumiałam i pytam a jak na sztucznym cyklu to tez nie zdążymy??? A on No nie bo to trzeba czekac do końca cyklu, ze co niby, No ręce mi opadły... Na koncu wizyty pyta który to dzien cyklu? No to chyba dość istotna informacja, ja mowię ze 2 a on aaa to wszystko w porządku damy rade ja myślałem ze to środek cyklu...
Strasznie mnie ta wizyta rozwaliła, to jakas porażka ... Biorę estrofem i idę do niego za 10 dni
I co ja moge więcej zrobic...

Sylvuszka Drugie pierwsze próby 19 czerwca 2016, 10:42

Awidność wyszła graniczna, blisko niskiej.
<0.2 niska; 0.2-0.3 graniczna. Moja: 0.2
W jednym szpitalu lekarz kazał mi czekać na swojego prowadzącego ciąże (co tam, że prawie 2 tyg.) i się nie denerwować, bo przecież nie ma czym, w drugim szpitalu odmówili mi jakiejkolwiek konsultacji. Paranoja jakaś. We wtorek idę prywatnie do (podobno) jednego z najlepszych lekarzy w okolicy. Mam nadzieję, że podejmie leczenie a nie odeśle mnie na zakaźny 100km dalej i z nie wiadomo jakim terminem przyjęcia.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)