Mamax Walka o Bobo. 27 czerwca 2016, 11:53

22+2

Usg z pomiarami wyszlo dobrze. Mamy piekne pamiatkowe fotki maluszka w tym jego siusiaczka tak ze teraz to juz na 1000% jest chlopak. Niestety praktyka nie robi juz nagran wiec tego niestety nie mamy a szkoda bo starszaki je maja wiec maluszek bedzie w tym poszkodowany. No ale nic na to nie poradzimy...Polozna narazie nie dzwoni wiec licze ze juz nie zadzwoni i ze cukier jest w porzadku. Maly fika jak szalony i ma ju 500 gram :-) Mamy juz pomalowany pokoj goscinny i przedpokoj. Z dzieciakami lekko nie bylo ale jakos dalismy rade. Kolejne pomieszczenia bedzie latwiej malowac bo mozna bedzie sie w nich zamknac a po za tym w goscinnym jest tekewizor wiec zawsze mozna wlaczyc dzieciom bajki. Tylko jeszcze te podlogi....Dzisiaj robimy sobie odpoczynek a jutro Arek pomaluje lazienke. Bielimy ja tylko na bialo wiec szybko pojdzie tak samo jak kuchnie chociaz tu mi sie marzy kolorek. Ale meza do niego nie przekonam. Juz mi zapowiedzial ze albo na bialo albo wcale jako ze mielismy w niej nic nie robic. Niech wiec bedzie na bialo byle bylo swiezo bo kto wie kiedy nastepnym razem mezus zlapie zapal do remontow ;-) W nastepny weekend zmienimy podloge a potem kupimy szafe :-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lipca 2016, 14:08

Krew na bete oddana. Wyniki mają być po 16. Bojam jak cholera.

Zapisałam się dziś do nowego gina i uwaga tamtaradam termin wizyty 5 październik!!!
Noż szlak mnie trafi zaraz no i jeszcze na domiar złego pani w rejstracji mi powiedziała że pana doktora często nie ma i może wtedy nie przyjsc.
No weź człowieku czekaj tyle czasu jedziesz na wizytę a tu odwołana:(
Jedyne co to podobno dobry ten lekarz no i w szpitalu przyjmuje.
Jakby do tego czasu zaszła w ciążę to na pierwszą wizytę idę prywatnie a potem już przeskakuję na nfz.

Więc plan teraz jest mój to zajść w ciążę do 5 października żeby pierwsza wizyta była także na NFZ w końcu powinna być jakaś nagroda za takie długie czekanie:)

Aha i jeszcze muszę sobie wyrobić plan na życie czyli co powinnam zrobić

1. Przestać czytać tyle książek i wziąść się do nauki angielskiego(jestem leń więc będzie ciężko, wolę książki).

2.Znaleźć nową pracę (ta nie jest taka zła ale jest tymczasowa bez możliwości zatrudnienia na stałe więc kurcze nie chce zostać bez pracy w wieku 40 lat).

3.Zajść w końcu w upragnioną ciążę a potem za 2 lata w następną(tak sobie marzę)

4.Przestać jeść tyle słodyczy(kiepsko będzie bo żarłok za mnie słodyczowy straszny)

5. Zanleźć dobrego gina najpierw do diagnostyki a potem do prowadzenia ciąży(5 październik!!!! i nie wiadomo czy mi się spodoba)

ciężko będzie to wszystko wypełnić bo większość z tych podpunktów jest niezależna odemnie:( ech życie...

Sunny Staraczka 27 czerwca 2016, 12:22

Dziś zawiozłam A. do szpitala, kolejnych kilka tygodni osobno.
Prawy jajnik nadal doskwiera :( a wizyta dopiero w piątek.
Już wiem, że jeśli w tym cyklu nic nie wyjdzie to najwcześniej możemy się starać w sierpniu, czyli kolejny miesiąc stracony. Może to dobrze, może odpuszczę i wydarzy się cud ?

Justyś91 Walka o upragnione dziecko 27 czerwca 2016, 12:28

Z wczorajszego wyjazdu nic nie wyszło, stwierdziliśmy że za gorąco żeby jechac ponad 200km żeby się pomoczyć na tremach. Nawet dobrze że nie pojechaliśmy bo za pare godzin rozpętała się burza. Dzis mam bardzo nudny dzień i czuję się trosze zdołowana sama niewiem co mi się chce ogólnie jestem rozdrażniona. Ogólnie to nie lubię poniedziałków. Mimo kiepskiej pogody miło spędziłam wczorajsze popołudnie :) mój kochany mężuś porwał mnie na romantyczna kolacje we dwoje :) dzisiaj planuje zrobić sobie domowe male spa :)

Czas biednie strasznie szybko...
U nas nic nowego, nadal czekam :(

4+3

Moje objawy daja mi w kosc.
Ledwo co dowiedzialam sie, ze sie udalo a juz objawy daja niezle popalic...

Mdlosci sie nasilily do tego stopnia,ze wystepuja z delikatnymi zawrotami glowy. Musze cos zjesc słodkiego aby znikly na chwile.

Zmeczenie, sennosc - oj jak lubilam zmiane nocna tak w tym tygodniu daja mi te nocki w kosc.
W dzien spac nie potrafię a w pracy mam ochote zasnac na stojaco...


Dodatkowo towarzyszy mi kłucie i uczucie jak na @...

Z. Zetkowy pamiętnik 27 czerwca 2016, 13:23

Dziś byliśmy u pediatry. Zwiększyła nam dawkę żelaza, witaminy D nie zwiększała mimo niedoboru w wynikach lekkiego mówiąc, że teraz dużo produkuje sam chodząc na spacery, kazała przyjść do kontroli z wynikami krwi za ok 6 tygodni.
Wagą powiedziała, że mamy się nie przejmować, starać się podawać produkty wysokokaloryczne, ale patrząc na nas nie ma po kim być duży i prawdopodobnie powtarza wolny cykl wzrostu po mnie, mnie ciągali po jakis lekarzach też, że za mała i za chuda... sama powiedziała, że ma córkę ważącą 35 kg i 158 cm wzrostu. Także nie straszyła i nie panikowała. Jestem spokojniejsza.

Tak więc 11 tydzien ciazy.
Dawno mnie nie bylo. Zagladam tu czesto ale nie mam czasu jakos pisac.
W zeszly czwartek bylam na 2 wizycie u ginki.Wszystko w porzadku serduszkobije regularnie i tak jak powinno, dzidzius mial wtedy 3,5 cm i ginka mowila ze rosnie bardzo ladnie. W yslala mnie na usg genetyczne 1 trymestru zeby sprawdzic czy dzidzius ma wszystko tam gdzie trzeba i czy nie groza mu jakies choroby.

Idena nie za tydzien w czwartek 7 lipca. Izastanawiam sie wlasnie czy ribic to usg 3d czy zwykle 2d. Lekarka mówila ze wystarczy w zupelnosci 2d a 3d to tylko taka komercja i to jest bardziej dla rodzicow a wcale jakis wynikow medycznych lepszych nie daje. I tak sie zastanawiam wlasnie. A wy co polecacie?

W ogule to okazalo sie ze znajomi ktorzy byli swiadkami u nas na slubie tez spodzeaja sie dzidziusia tylkoma sie urodzic jakos 2, 3 tygodnie ponaszym. Alezbieg okolicznosci. Dawno my sie nie widzieli i wogule to takie nie planowane a tak wyszlo i to prawie w tym samym czasie. Az smiac mi sie chce.

Druga kolezanka urodzila 10dni temu i wlasnie sie wybieram do niejw najlblizszym czasie wodwiedziny zobaczyc jak tam co tam. Tyle teraz dzieci sie rodzi i tyle kobiet w ciazy. Znowu sasiadka tylko juz moja dawna sasiadka bo nie mieszkam z rodzicami tez w ciazy tylko ma znowu urodzic w polowie grudnia czylimiesiac przede mna. Nodzieci juz nie beda z tego samego roku ale bedzie tak mala roznica miedzy nimi tez. Ona juz wie co bedzie. Bedzie miec 2 dziewczynke.

Ciekawe co u nas bedzie. Mi to w zasadzie obojetne byle zdrowe bylo. Troche sie stresuje przed tym usg bo martwie sie ze cos moze sie okazac zlego i ze z dzidziusiem cos nie tak jest. Ale staram sie byc dobrej mysli.

gabi544 moja historia 27 czerwca 2016, 14:24

Zielona herbata również posiada kofeinę (o ile nie jest na niej jasno napisane, że jej nie zawiera). Dlatego zieloną herbatę najlepiej pić nie częściej niż dwa razy dziennie.



ZAPISAĆ I ZAPAMIĘTAĆ !!

Planowa @ powinna być jutro. Normalnie dzień przed już plamię.
Dziś jeszcze nie.
Janek bawi się autem, ja pracuję i co chwilę wgapiam się w wykres jakby to miało w jakiś sposób na niego wpłynąć...
Oj głupoto :)
Jutro zatestuję, a co. Bez odbioru

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 27 czerwca 2016, 14:57

Już po IUI. Lekarz zalecił dużo seksu i luteinę. Da się zrobić ;)

teraz 2 tyg czekania i wszystko będzie jasne

No i pewnie po następnym cyklu 25dc a mnie już brzuch zaczyna boleć okresowo buu:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2016, 15:27

Tak jak przypuszczałam beta ujemna.
Musimy z mężem ochłonąć i pomyśleć co dalej, bo na chwilę obecną nie mamy żadnego planu, żadnego kierunku, nic.

Są dwa pęcherzyki :-):-):-):-)

Wczorajszy dzień znowu był jakiś przełomowy.Zaczęło się od tego, że wpadłam na pomysł by pojechać w odwiedziny do mojej babci,która mieszka ode mnie 26km....rowerem.Już raz tak się wybrałam w ubiegłym roku. Więc pojechałam, a że wiatr wiał tak, że czułam jakbym jechała 1km do przodu a 5 do tyłu, teren jeszcze miałam taki, że raz z górki 10 razy pod górkę, to się umęczyłam co nie miara. Ale jadąc tak rozmyślałam ...o naszych staraniach, o pragnieniu kolejnego dziecka, o trudnościach i przemyślałam, że owszem co ma być to będzie, że kontrolować u lekarza co jakiś czas nie zaszkodzi, ale trzeba trochę mniej się spinać z życiem. Trzeba marzyć, dążyć do realizacji swoich planów, trzeba działać, bo samo się nie zrobi, ale w głowie troszkę trzeba dać na luz.Myślę, że wiem jak to zrobić, więcej takiej jazdy rowerem:) w obie strony zrobiłam 54km, zmęczyłam się, ale bardzo pozytywnie. I będąc u babci, doznałam lekkiego szoku. Siedzę na przeciw regału, a tam leży/ stoi pudełeczko z Różańcem, a w nim książeczka Nowenna Pampejońska. I taka myśl mi przyszła "jeszcze tego nie próbowałaś, może warto podjąć się takiego wyzwania". I wypożyczyłam od babci Różaniec i od wczoraj odmawiam Nowennę ----27 dni część błagalna, później będę dziękowała. Oczywiście od razu wiedziałam w jakiej intencji będę się modliła. A że nie lubię klepać modlitw bez zastanowienia, więc rozmyślam, próbuję się skupić, więc schodzi mi długo. Ale może warto???Czy któraś z Was odmawiała tę Nowennę lub słyszała o efektach?
Znowu postanowiłam bardziej odpuścić, ale tak pozytywnie. Broń Boże nie zaprzestaje starań. Mam dużo planów wakacyjnych, zwiększam intensywność i częstotliwość ćwiczeń, a do tego sporo czasu zajmie mi modlitwa, więc mało pozostanie na wyliczenia dni cyklu. No i pójdę chyba, jak się załapię do gina w mojej miejscowości, bo moja gin w miasta, będzie przyjmowała dopiero od połowy września, więc może lepiej podpytać teraz co, jak i dlaczego.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2016, 22:04

No i znowu jestem. Pilnie śledzę co u Was, ale mało się udzielam. dzisiaj przyszły wyniki badań i mam standardowo prośbę o interpretację, bo mimo tak długiego czasu na Ovu, nadal nie umiem ich interpretować. Najbardziej martwi mnie wynik AMH... Nie wiem co o nim myśleć... Przeczuwam najgorsze...


2958c8f6d0a7daddmed.jpg

6947ffeee26d67b0med.jpg

895dcd0d256824edmed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2016, 18:13

Mimi86 No więc ivf 27 czerwca 2016, 18:28

Dziękuje za Kciuczki :) one naprawdę wiele dają :) jutro robie ostatni raz bete i czekam na wizyte pęcherzykową ktora bedzie 6 lipca ;)
rośnij, rośnij proszę :)

Ciąża rozpoczęta 28 maja 2016 jeszcze nie wierzę :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2016, 19:23

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)