10 cykl staran pora rozpoczac chcialam odpoczac od ovu wrzucic na luz przez wakacje ale caly czas choc nie zagladalam na forum nie potrafilam sie wyzbyc checi i pragnienia posiadania drugiego malenstwa.

Dzis smutny dzien dla mnie ech zycie coekawe ile to jeszcze potrwa..
Nachodza mnie coraz mroczniejsze mysli ze jednak synek byl naszym cudem a drugiego juz nie bedzie..

emmac Kiedyś będziemy rodziną 31 lipca 2016, 09:04

Najprawdopodobniej jutro zobaczymy maleństwo! Doczekać się nie mogę:)

Co do objawów:

- pierwszym po którym zdecydowałam się że może zrobie test był smak w buzi, nieporónywalny do czegokolwiek innego, czasem się pojawia teraz
- mdłości mam niewiele, naprawdę, może ze 3 razy dziennie, ale do opanowania i wytrzymania
- nie wymiotowałam jeszcze ani razu! oby tak zostało!
- piersi rosną jak szalone, nabrzmiałe, spuchnięte, z ogromem żyłek
aaaaa i mogę spać o każdej porze dnia i w nocy problemów z zaśnięciem nie mam. W 6 tyg spałam po 14h dziennie, aktualnie trochę mniej ale z 10 się zdarzy :)

Oby ta ciąża była do końca tak łagodna <3

Balladyna Małe szczęście!! 31 lipca 2016, 10:01

6t5d

Czuje się zupełnie inaczej! Nie mam plamień, wróciło mi nieco siły (na tyle, że dałam radę wyprasować 5 thisrtów dla męża). Prasowałam, aż nie zrobiło mi się niedobrze. Dzisiaj w planach kolejny dzień szycia!

Imię dla dziewczynki mamy wybrane, dla chłopca właśnie poszukujemy.

hura2017 Zaczęlo się 23 lutego 2017, 13:43

W maja 2016 roku zaczelam powaznie myslec o posiadaniu dzidziusia z moim partnerem. Kilka miesięcy bez zabepieczeń i nic - cisza. Rozpoczęliśmy diagnozować przyczynę. Zaczęło się od mojej wizyty u ginekolog. USG - wstępnie wszystko w normie. 2 dni po owoulacji, jaką sobie wyliczyłam - płyn w zatoce Douglasa i obecność ciałka żółtego na USG - w prawym jajniku (wrzesień 2016). Następnie ginekolog poleciła wykonanie badania nasienia. Okazało się po dwukrotnym badaniu że mamy do czynienia z teratozoospermią ( 3% plemników prawidłowych) reszta wyników tez średnia. Rozpoczeliśmy próbę dalszej diagnozy, trafilismy do lekarza androloga, który zlecił szereg badań mojemu partnerowi - prolaktyna, testosteron, fragmentacja DNA plemnika, przeciwciała plemikowe, obecność chlamydii, ureaplazmy, mykoplazm. Okazało się że mamy ureaplazmę. Antybiotyk 20 dni - doksycylina dla mnie i niego. Po antybiotykoterapii kontrola - badania ujemne. Wszytsko w normie. Pierwsze staranie po wyleczeniu - przyszła @. Obecnie czekamy na wizytę u lekarza ponowną. i czekamy na obranie dalszej drogi.

Mimi1990 Czekajac na cud... 31 lipca 2016, 12:05

Coraz bardziej dochodzi do mnie to ze jestem w ciazy :) Niesamowite!!
Uwielbiam byc w ciazy :) czuje sie taka wyjatkowa :) Termin wedlug ovu mam na 3 kwietnia. Sama jestem z kwietnia takze wspaniale :) Oczywiscie roznie to bywa moja corka byla z 17 lipca a urodzila sie 5 dni wczesniej, takze zobaczymy. Teraz najwazniejsze jest zeby ziarenko sie rozwijalo jak nalezy!!!
Fajnie bedzie jak bedzie nas czworka :) Lia bedzie miala kim sie opiekowac i razem broic . Juz nie moge sie doczekac :)

Co do objawow:
- delikatne rwanie/ciagniecie w podbrzuszu
- sutki sa bardziej wrazliwe
- takie dziwne uczucie jakby w nerkach?? sama nie wiem, ale cos tam czuje
Poza tym nic a nic.
Ale zobaczymy w ciazy z Lia pierwsze 4 miesiace czulam sie fatalnie a wszystko zaczelo sie od 8 tygodnia ciazy. Teraz mamy dopeiro 6 tydzien ciazy takze jeszcze troche czasu jest.
Lia od polowy sierpnia idzie do przedszkola , a ja zabieram sie za robienie kursow jezykowych ze szwedzkiego i angielskiego.
Postaram sie rowniez wziac za produkcje lini odziezowej dla kobiet w ciazy :) ale wszystko w swoim czasie.
Tyleeee planow! Ale najwazniejsze to zdrowie maluszka!
Buziooolee

Zaczynam tu pisać w 17 dniu cyklu. 3 miesiące po poronieniu. Według kalendarza dni płodne według mnie właśnie w nocy się skończyły. Szyjka twarda wysoko i dzis zaczęły pobolewac sutki.


Tak chce by się udało i tak boje się że się uda i znowu zakończy porażka.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 6 kwietnia 2018, 16:48

27tyg+0dni (3ci trymestr!!! 92 dni do porodu)

Wypoczywam u rodzicow. Weszlismy w 3ci trymestr. Coraz blizej do spotkania ze zwierzem!!!

Koszka Konwulsje umysłowe. 31 lipca 2016, 13:39

Dzień dobry Państwu!

Niedziela, 31.07.2016.
Imieniny obchodzą Helena i Ignacy.
Słońce wstało o 4:55.
Mamy dziś 3 DC.

No i nie pykło moje drogie, nie pykło. Niby właśnie tego się spodziewałam, ale jak @ to i tak się zdziwiłam (spoko, ja też tego nie ogarniam). Ale, ale...nie jestem taka znowu szalona, muszę przyznać, że organizm trochę mnie oszukał. Dzień przed nadejściem małpiszona zaczął mnie boleć brzuch (mega, mega mocno), do tej pory za każdym razem była to oznaka, że okres właśnie się zaczął i czas na szalone 5 dni cierpienia, ale po kilku minutach ból ustał a kontrola gaci wykazała, że to fałszywy alarm. Następnego dnia powtórka z rozrywki. Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego, podobnie jak bezbolesnego początku okresu, który miał miejsce kilka godzin później (małpa przyszła totalnie znienacka - wredna sucz). W dodatku tempka wcale nie spadła! Posmutałam przez kilka minut, ale doszłam do wniosku, że w sumie to nic się w moim życiu nie zmieniło, jak nie byłam w ciąży tak nie jestem i już. Nie ma co robić scen (dobra, dobra, na razie krótko się staram to cwaniakuje).

Kupiłam sobie nowy, wypaśny termometr - od jutra pomiary. Zaraz zamówię sobie testy owulacyjne do osikiwania i za kilka dni zaczynamy zabawę od początku.

Kto ze mną? :)


40 tydzień ciąży
Do terminu z OM 8 dni
2 dni po terminie z USG
98%
Waga +14kg

Czekamy dalej :) dzisiaj mam jakieś dziwne klucia w szyjce, ciągle mam taki podbarwiony na czerwono brązowo śluz. W nocy czułam się jakoś dziwnie ale nic się z tego nie rozwinęło. Jutro wraca tata więc albo Tymek na niego zaczeka albo zrobi mu powitalną niespodziankę :)

Sunny Staraczka 31 lipca 2016, 21:06

W sobotę rano po basenie pod prysznicem zaczęłam krwawić (?) Krwawienie mega skąpe.
Dziś już intensywniejsze. Krótki był ten cykl.. 26 dni .. :(
No to od jutra zaczynamy stymulację.
Bardzo nie chciałabym robić sobie nadziei w tym miesiącu ale Nasza pierwsza rocznica.. no i jak tu nie mieć nadziei. })!({


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 21:04

Ezia90 Akcja bobas! 31 lipca 2016, 17:40

Spóźnial mi się okres dzień, dwa a ja już miałam takiego świra ...nastawilam się strasznie. Bo lekko plamiłam w dzień spodziewanej miesiączki. A nigdy tak nie miałam. Do tego temp 36.67 jakie było rozczarowanie kiedy małpa przyszła :-(

Dodatkowo martwi mnie mój okres bo jest dosyć ubogi. Pierwszy dzień zawsze średnie krwawienie, nast dnia średnie/lekkie, trzeciego dnia susza- NIC, a czwartego i piatego plamienie ciemne.....


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 17:39

Gorzej już byc nie moze, moja szwagierka ktora mieszka za sciana jest w ciazy. To dla mnie za wiele. Co innego slyszec o ciazy a co innego miec ja na codzien, widziec jak rosnie brzuch, sluchac ze ma ochote na sledzia itd itd przerasta mnie to. Boje sie ze nie bede umiala powstrzymac lez gdy taka podekscytowana bedzie opowiadac.. wie o tym ze sie staramy z marnym skutkiem, wie ile to trwa ale jakos specjalnie nie mysli o tym jak ja sie czuje. Zwatpilam we wszystko, w siebie, w leki, w Boga, we wszystko. Boje sie ze bedzie widac po mnie ten kurewski zal ze ona jest (drugie dziecko) a ja nie. Z drugiej strony wstyd mi bo dobrze razem zyjemy a ja egoistka nie potrafie cieszyc sie jej szczesciem. Bylo dobrze, znosilam to co przynosil mi los, a teraz juz nic nie ma sensu. Rozsypalam sie na milion kawalkow i nie umie sobie z tym poradzic. Jak mam byc twarda na zewnatrz? Nie umie, nie potrafie!!!! To dla mnie za duzo!!!! Czym ja sobie na to zasluzylam?


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2016, 13:05

Mam wolny weekend, aż normalnie nie wiem co z nim zrobić ;) Nieczęsto mi się to zdarza, ale już niedługo będę miała wszystkie wolne weekendy jak większość ludzi :)

Wczoraj wieczorem byliśmy na mini imprezce urodzinowej u koleżanki męża z poprzedniej pracy. Było bardzo miło i wesoło :) A dziś taki dzień totalnego lenistwa na kanapie, czasem i takie dni są potrzebne :)

Parę dni temu byłam na wizycie u nowego endokrynologa, ale niestety znów się zawiodłam. Liczyłam na to, że spojrzy kompleksowo na mnie, może zleci jakieś badania, poziom witamin, zaleci dietę, da wskazówki co zrobić by poprawić swoje samopoczucie, zwiększyć szanse na ciążę. I co i dupa. Obejrzała wyniki hormonów i powiedziała, że są ok. Tsh troszkę mi ostatnio podskoczyło więc zwiększyła dawkę leku, ale to i sama bym wiedziała. Podobno ma pacjentów, którzy po diecie bezglutenowej i bezmlecznej czują się lepiej, ale jej zdaniem tarczycy to nie leczy, a w moim przypadku dieta bezglutenowa odpada, bo na pewno bym schudła, a ja mam niedowagę. To, że jestem senna, zmęczona to niekoniecznie musi być wina tarczycy. Zleciła mi tylko powtórzyć badanie prolaktyny i prolaktynę z obciążeniem. No i tyle się dowiedziałam. Generalnie muszę powiedzieć, że jestem bardzo zawiedziona lekarzami. Traktują człowieka jak kawałek i leczą tylko od-do, zamiast spojrzeć na człowieka całościowo. Jak im się czegoś nie powie, to nie zadają żadnych pytań i często ignorują nasze wątpliwości. Wiele razy to my same diagnozujemy coś u siebie w myśl powiedzenia - lekarzu lecz się sam. 5 min w gabinecie i 100 wpadnie, a człowiek dalej nic nie wie i jest w tym samym punkcie. Normalnie masakra. Zrobię te badania co mi zaleciła, a potem to chyba daruję sobie endokrynologów. Będę tylko raz na jakiś czas robić usg tarczycy i oczywiście będę na bieżąco monitorować tsh, nie będę płacić 100 zł, żeby mi ktoś powiedział w 2 minuty, że mam w poniedziałki brać pół tabletki więcej, bo to sama sobie mogę ustalić, logiczne, że jak tsh rośnie to trzeba minimalnie zwiększyć dawkę leku. A lek to mi może mój profesor przepisać i spojrzeć na moje tsh też może, to chyba jak na razie najsensowniejszy lekarz jakiego spotkałam do tej pory.

Mam jeszcze pytanie może któraś z Was miała badania w kierunku insulinooporności, jakie badanie zrobić, żeby to wykryć lub wyeliminować? W cyklu w którym zaszłam w ciązę brałam Metformax, więc może przebadam się w tym kierunku.

Dziękuję za podpowiedzi, pozdrawiam ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 20:56

W tym tygodniu w ramach walki z niepłodnością zaliczyłam dwie wizyty.
Pierwsza u psychologa, ponieważ po zrobieniu testu psychologicznego u lekarza dostałam takie zalecenie. Mam duży problem za stresem i źle reaguje w takich sytuacjach.
Druga wizyta była u dietetyka w związku z nietolerancjami pokarmowymi. Niedługo mam dostać jadłospis tygodniowy i zaczynam dietę. A teraz najciekawsze, mój wiek metaboliczny wynosi 14 lat:-) nieźle mnie odmłodziło.

Są już pierwsze postępy w leczeniu. W dniu P+7 progesteron i estradiol wyszły idealnie.
W najbliższym cyklu do zbadania prolaktyna. No i muszę jeszcze odfajkować z listy monitoring cyklu i test postkoitalny. Najgorsze że nie mam jak się umówić do lekarza bo wszyscy się tam urlopują.

:-) prosze

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a2705fb5b57a.jpg

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4025f917a712.jpg

Niedawno znalazłam piękna Modlitwę do Matki Bożej, więc chciałam się nią z Wami podzielić :)

MODLITWA W KAŻDEJ POTRZEBIE

O Maryjo niebieska Wspomożycielko! Z bezgraniczną ufnością zwracam się do Ciebie w ciężkim utrapieniu, jakim Bóg w Opatrzności swojej nawiedzić mnie raczył. Z królewską hojnością rozlewasz bez miary potoki łask na wierne sługi swoje. W Tobie więc pokładam całą moją nadzieję, a rzucając się pokornie do stóp Twoich polecam Ci z całą gorącością ducha mojego prośbę (wymienić ją).
Czuję o Najświętsza Panienko, że nie zasłużyłam na Twoje zmiłowanie z powodu grzechów moich. Ty jednak o litościwa Matko, Maryjo niepomna na nie usłysz wołanie zbolałego serca i daj łaskę upragnioną. Ja ze swej strony postanawiam służyć odtąd wiernie Tobie i Twojemu Boskiemu Synowi, dopóki mi życia stanie.
Amen.


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 21:23

Nienawidzę takich dni i siebie samej w takie dni.. Wszyscy się bawią a ja siedzę i smęce.. Nie radzę sobie z widokiem ludzi, którzy nie wiedzą ile mają.. Nie doceniają tego, a ja nie umiem patrzeć na nich bez nutki zazdrości.. Płacze po kątach albo zamykam się na cały świat.. Nie umiem inaczej i to mnie złości jeszcze bardziej.. Przecież powinnam panować nad sobą :'(
A druga sprawa która mnie wkurza to fakt, że lekarz mi nie zaleca intensywnych ćwiczeń.. A zawsze byłam bardzo aktywna, zgrabna i wysportowana.. A teraz niby ćwiczę, ale dużo mniej z myślą z tyłu głowy, że nie powinnam zbyt intensywnie i niby nie przytyłam, ale czuję, że moje ciało jest inne, ja czuję się nieatrakcyjna, gorsza.. Zaczęłam mieć kompleksy.. A jak widzę dziewczyny szczupłe i wysportowane to płakać mi się chce i czuje się jeszcze gorzej.. Zawsze mówiłam, że jak ktoś się źle czuje w swoim ciele to powinien coś z tym zrobić.. I tym oto sposobem zapętliłam się sama:'( chcę a nie mogę:'(
Okropny dzień.. Jutro będzie lepiej.. Kiedyś musi być dobrze.. A chwilowo:'(


Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 22:10

Buko Wrzucić na luz i czekać na cud 31 lipca 2016, 22:46

Dzis dobiega konca moj urlop i 13 cs. Od jutra rozpoczynam 14 cs :(
Niestety glowa mowi swoje, ze sie nie udalo, ze musze szukac przyczyny tego ze od tygodnia plamie, a @ dopiero przyjdzie, serce jednak jeszcze do dzis mialo nadzieje ze to wszystko dlatego ze sie udalo. Niestety znowu nie.
I co teraz? Brak mi pomyslow, a bylo ich przeciez troche. Podobno po hsg w ciagu 3 cykli powinnam byc w ciazy, stosujac zel conceive wystarczy 1-2 cykle i jest ciaza, cykl urodzinowy tez zwieksza szanse, cykl urlopowy tez, wiec ja wlasnie koncze urodzinowo-imieninowo-rocznicowo-urlopowy z zelem, (4 cykl) po hsg, a efektow nadal brak. <3 wtedy kiedy mamy chec,a w innym cyklu codziennie tez nic nie zmienily. Jedyne co mnie moze pocieszyc, to fakt ze moja cykle sa regularne i @ jest wtedy kiedy ja wylicze (+/- 1 dzien), wiec nie daje mi zludnych nadziei.
Moze ktos ma pomysl, bo mi juz brak :(

http://www.pinkthink.pl/2015/01/spowiedz.html



Znalezione w sieci. Dzisiaj mama podciela mi skrzydla swoja reakcja na moje zdanie o tym, ze nie wychodzi nam naturalnie. Nie chce mi sie o tym nawet pisac. Przykro mi tylko.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)